Restauracja Ikea-spotkanie wielkopolskich blogerów

ikea1

Zwykle w tej restauracji jada się po zrobieniu zakupów , dla kilku osób z Wielkopolskiej Grupy Blogerów Kulinarnych ostatnio było to miejsce spotkania przy jedzeniu i próbowaniu nowości z menu restauracji. Skorzystaliśmy z miłego zaproszenia Ikea Poznań , by powymieniać się wrażeniami i , jak to na blogeskich spotkaniach – ploteczkami dotyczącymi różnych aspektów blogowania.

W poznańskiej restauracji prócz standardowych stolików pojawiły się też większe, w formie wygodnych ław, gdzie można usiąść większą grupą. Musiałam naładować telefon , skorzystałam z miejsca obok dziewczyny siedzącej przy małym stoliku i zerkając na telefon zauważyłam, że restauracja Ikea to nie tylko miejsce na zjedzenie czegoś po zakupach – przy tym stoliku odbywała się praca nad jakimś rysowanym projektem, który był potem omawiany z przybyłą koleżanką. Uniwersalne miejsce :)

Wracając do jedzenia – ja zainteresowałam się nowościami, spróbowałam miruny, podawanej z ziemniaczkami –  wolałam do niej penne z warzywami :

ikea ryba

Była delikatna, posypana typowo po szwedzku koperkiem , może trochę za mało soczysta.

Inne danie główne, którego próbowała Ania – medalion wieprzowy , było zdaniem degustującej bardzo smaczne.

Nowością, od której zaczęłam były krewetki w sosie koperkowym, przyrządzane na świeżo, tuż przed podaniem. Miały fajną konsystencję, trochę soku z cytryny lub limonki na pewno by ożywiło smak.

Pani menager restauracji, która nas zaprosiła opowiadała o jej specyfice – dania są w szwedzkim stylu, ale przygotowywane z miejscowych produktów . Równe wszędzie na świecie są słynne szwedzkie klopsiki. Polską specyfiką jest np. chłodnik z botwinki, w sezonie sprzedawany w olbrzymich ilościach. Wszystkim, którzy go próbowali bardzo smakował. O tym, jaki jeta tam ruch świadczy to, że kucharze, którzy początkowo mieli przyjść z nami porozmawiać, nie mieli na to czasu…

Koledzy chwalili też łososia jako danie główne, ja spróbowałam go w sałatce na bazie sałaty z pomidorkami koktajlowymi, ogórkiem i oczywiście – koperkiem :) Trochę szkoda, że do sałatek są gotowe dressingi w saszetkach, świeże na pewno by lepiej pasowały, ale przy takim ruchu pewnie trudno by było to opanować.

ikea stół 2

Z dodatków wzięłam jeszcze smażone trójkątne serki ( typu cammembert), dobrałam do nich sos pomidorowy, który ożywił ich smak. Do picia wzięłam koktajl truskawkowy , fajnie orzeźwiający, nie za słodki.

Z dań głównych próbowaliśmy też wolno pieczonej szynki ( smakowała doskonale) i kurczaka z brokułami .

ikea stół 1

Jak widać na zdjęciach, prawie każdy zdecydował się na tartę czekoladową na deser , to jeden z bardziej rozpoznawalnych smaków restauracji Ikei. Smak kawy i herbat, które można było sobie wybrać też spotkały się z uznaniem. Nowy deser – mus czekoladowy próbowała Gosia, jest wart polecenia. Więcej szczegółów na temat jedzenia jest w bardziej fachowej relacji Piotra.

Wymieniając się wrażeniami na temat jedzenia , w doskonałych humorach, rozmawialiśmy na okołoblogerskie tematy. Spotkanie przeciągnęło się dość długo, było przy czym posiedzieć.

Dziękujemy organizatorom spotkania za zaproszenie i do zobaczenia następnym razem, może nie tylko przy okazji zakupów :)

ikea2

 

Placek z rabarbarem i masą serową

rabarbarowe z serem1d

W maju nie może u mnie zabraknąć placka z rabarbarem , najlepiej posypanego kruszonką. Pokazywałam już na blogu klasyczny drożdżowy, dziś wersja ucierana na maśle, na dodatek z masą serową , w którą włożyłam kawałki rabarbaru. Wyszedł pyszny, sporą jego część zjedliśmy na podwieczorek podczas rejsu łódką po Warcie w ubiegłą sobotę.

warta 2016a

PLACEK UCIERANY Z MASĄ SEROWĄ , RABARBAREM I KRUSZONKĄ

ciasto :

100 g masła

1/2 szklanki drobnego cukru i łyżka cukru z wanilią

2 duże jajka i 1 białko

1, 5 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa

200 g twarogu ( miałam domowy od znajomych)

żółtko i spora łyżka cukru

rabarbar ( 3 -4 gałązki) i łyżka cukru

kruszonka taka, jak tutaj

Masło z cukrem zmiksowałam  na puszystą masę , potem dodawałam po kolei miksując po jajku ( białko na końcu) i na zmniejszonych obrotach dorzucałam po trochu mąkę z proszkiem do pieczenia.

rabarbar pokroiłam i przesypałam lekko cukrem

Żółtko z cukrem do masy serowej utarłam łyżką jak do kogla-mogla i dorzuciłam do twarogu, ucierając wszystko drewnianą łyżką. Masa nie musi być gładka.

Do natłuszczonej formy ( 23 na 26 cm) włożyłam ciasto, rozprowadziłam je równomiernie. Na to włożyłam masą serową, w nią lekko powciskałam rabarbar, posypałam kokosową kruszonką i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 C na około 50 minut. Piekłam do zezłocenia wierzchu i suchego patyczka.

Jak już wspomniałam, placek wyszedł pyszny, masa serowa świetnie się komponowała z rabarbarem i kruszonką . Na pewno go powtórzę latem z innymi owocami.

Smacznego !

rabarbarowe z serem1b

 

Focaccia pełnoziarnista ze szparagami

focaccia ze szparagami

W sezonie szparagowym szukam różnych sposobów na przyrządzanie tych warzyw i jak planowałam placek drożdżowy z rabarbarem na weekend, to przyszłą mi do głowy focaccia ze szparagami. Do ciasta drożdżowego pasują doskonale, najpierw je lekko zgrillowałam na patelni w towarzystwie plasterków cukinii. Dorzuciłam suszone pomidory z zalewy , świeże oregano i bazylię. Szparagi wykorzystałam zarówno zielone, jak i białe. By ciasto było ciekawsze, dodałam pełnoziarnistej mąki. W porównaniu z poprzednią focaccią wypadła na korzyść.

FOCCACIA ZE SZPARAGAMI 

1, 5 szklanki  mąki pszennej zwykłej i tyle samo  pełnoziarnistej
25 g drożdży

około 3 /4  szklanki letniej wody
3 łyżki  oliwy
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

grillowane szparagi i cukinia

kilka suszonych pomidorów z zalewy

listki bazylii i oregano

oliwa, sól morska do posypania

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam trochę letniej wody, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam obie mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam oliwę , letnią wodę  i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około 30 minut).

Rozłożyłam ciasto  na natłuszczonej blasze, dałam mu trochę odpocząć w ciepłym miejscu, tak z 10 minut.

Posmarowałam je po wierzchu oliwą od suszonych pomidorów , powciskałam lekko szparagi, cukinie, pomidory i listki ziół ( bazylię dodałam też fioletową) i wstawiłam do piekarnika na 180 C na pół godziny, potem dopiekłam 10 minut w 200 C.

Przed podaniem posypałam grubą morską solą.

Wyszła pyszna, szparagi i suszone pomidory nadały ciastu drożdżowemu doskonałego smaku.

Smacznego !

focaccia ze szparagami1

 

Szpinak z boczniakami do ryżu

szpinak z boczniakami

Lubię makaron lub ryż z warzywami, bo dania te robi się szybko i w czasie, gdy baza się gotuje, można spokojnie  przygotować warzywa, np. szpinak z boczniakami w towarzystwie selera naciowego. Tutaj za bardzo się nie wysilałam, po prostu poddusiłam wszystko na niewielkiej ilości oliwy i delikatnie przyprawiłam. Do ryżu pasowało doskonale.

SZPINAK DUSZONY Z BOCZNIAKAMI I SELEREM NACIOWYM

Ok. 20 dkg boczniaków

tyle samo szpinaku

2-3 gałązki selera naciowego

opcjonalnie- mała cebula

trochę oliwy

bulion warzywny

sól, pieprz młotkowany z kolendrą i ziołowy

ryż ugotowany wg przepisu (np. w woreczkach)

Na patelni rozgrzałam oliwę i podsmażyłam pokrojone na paski boczniaki , po chwili dodałam kawałki selera naciowego a na koniec umyte i osuszone  liście szpinaku. Można zacząć wszystko od podsmażenia cebuli, ja ją pominęłam, bo muszę uważać jeszcze na to, co jem… Podlałam wszystko niedużą ilością bulionu ( niecałe pół szklanki)  doprawiłam solą i pieprzami i dusiłam do miękkości. Nie trwało to dłużej, niż przygotowanie ryżu.

Delikatne boczniaki ze szpinakiem fajnie pasowały do ryżu. Nie mam problemów z wymyślaniem dla siebie lekkostrawnego jedzenia, jednak czasem już miałabym ochotę zaszaleć… Pomyślałam więc, że może odbiję to sobie w inny sposób i jakoś radykalnie zmienię fryzurę… Ale jak zobaczyłam fotele fryzjerskie, to odwaga mnie opuściła i poprzestałam na lekkim skróceniu włosów i wycieniowaniu grzywki…

Na szczęście wiosna obdarza nas coraz większą ilością świeżych warzyw i owoców, więc mogę jeść lekko i smacznie.

Smacznego !

szpinak z boczniakami1

Wiosenne smoothie z rabarbarem i miętą

smoothie z rabarbarem1

Szkoda, że skończył się słoneczny i ciepły tydzień , kiedy takie napoje jak smoothie z rabarbarem i miętą zaspakajały apetyt… Koktajle owocowe , które są na blogu robiłam przeważnie z napojami mlecznymi typu maślanka, kefir czy jogurt, teraz córka zmobilizowała mnie do takich na bazie samych owoców i warzyw. W smoothie pokazanym dzisiaj chciałam wykorzystać jeszcze końcówkę sezonu na cytrusy i jednocześnie pełnię  rabarbarowego , dodałam też jabłka, na które sezon jest cały rok. Dla orzeźwienia dorzuciłam mięty , prosto z grządki.

SMOOTHIE Z CYTRUSÓW Z RABARBAREM I MIĘTĄ

mały banan

2 kiwi

2 mandarynki

duże jabłko

2 malinowe gałązki rabarbaru

2 gałązki mięty ( same listki)

1/2 szklanki wody ( można dać więcej )

Obrane i pokrojone  owoce ( jabłka nie obierałam, pozbawiłam je tylko gniazd nasiennych), listki mięty i nieduże kawałki rabarbaru ( rabarbar to warzywo, wiecie o tym ? ) włożyłam do blendera , dolałam wodę i zmiksowałam dokładnie na gładki koktajl.

To wszystko, proste prawda ?

Smoothie wyszło pyszne, orzeźwiające w smaku i aksamitne w konsystencji. Kwaskowe smaki rabarbaru i mandarynki łagodziły banan i  jabłko , mięta dodała świeżości. Jak widać na zdjęciach, rozrosła się już bardzo, gałązki są już na tyle duże, że można je ścinać i suszyć,  co też robię. Teraz, gdy jest chłodniej, kładę wiązki mięty na kuchenne grzejniki, by łatwiej wyschły.

Świeża mięta ma swój niepowtarzalny smak i aromat, ale w niektórych przypadkach wolę stosować suszoną – herbatka z niej jest skuteczniejsza dla ułatwienia trawienia. Do zimnych napojów  na bazie domowych soków czy do wody z cytryną wrzucam póki co całe świeże gałązki. Do koktajli zaś dorzucam listki.

Smacznego !

smoothie z rabarbarem

 

Deser bazyliowo-miętowy z rabarbarem na ósme urodziny bloga

deser bazylia-mięta2

Dziś mija dokładnie osiem lat, jak za namową i z dużą pomocą młodszej córki założyłam blog kulinarny. Wiele już było tutaj  okazji do  wspomnień , nie chcę się powtarzać. Najważniejsze w blogowaniu jest dla mnie to, że realizując swoją pasję do gotowania i …pisania poznałam wielu wspaniałych ludzi i przeżyłam mnóstwo niezapomnianych chwil. Dziękuję bardzo wszystkim , którzy w tych chwilach byli ze mną :) I do zobaczenia na kulinarnym szlaku !

Wczoraj po raz kolejny przekonałam się też , że przez te osiem lat blog stał się kroniką mojego życia, nie tylko rodzinnego i gdy chcę sobie coś przypomnieć, szukam tego przeglądając wpisy nie tylko z przepisami :)

Miał być tort, ale jest gorąco, więc jest z tej okazji deser . Po raz pierwszy spróbowałam połączenia mięty z bazylią w słodkim kremie na bazie śmietanki i jogurtowego serka. Na dno pucharków włożyłam sezonowy rabarbar w postaci dżemu z dodatkiem mandarynki i cynamonu. Przedzieliłam te warstwy maślanymi herbatnikami a zwieńczyłam pokruszonymi orzechami i tartą czekoladą. Smakuje jak majowe marzenie :)

deser bazylia-mięta3jpg

DESER Z MIĘTĄ I BAZYLIĄ NA RABARBAROWYM DŻEMIE

Dżem rabarbarowy z mandarynką i cynamonem

5-6 łodyg rabarbaru

3-4 łyżki cukru ( może być brązowy)

sok z całej mandarynki z miąższem

pół łyżeczki cynamonu

troszkę wody – opcjonalnie

Rabarbar kroimy, przesypujemy cukrem w rondlu o grubym dnie, dodajemy sok z mandarynki i podgrzewamy . Jeśli masa jest bardzo gęsta, dolewamy troszkę wody. Gotujemy na małym ogniu, aż rabarbar się rozpadnie a dżem zgęstnieje. Pod koniec doprawiamy cynamonem do smaku. Studzimy.

Krem bazyliowo-miętowy

gałązka bazylii

dwie gałązki mięty

łyżka mleka

250 ml śmietanki 36 %

2-3 łyżki cukru-pudru

ok. 100 g serka labneh

Listki mięty i bazylii zmiksowałam w blenderze z łyżką mleka i śmietanki na emulsję.

Śmietankę ubiłam z cukrem -pudrem mikserem na sztywno, potem zmniejszyłam obroty i miksowałam dodając po łyżce serka. Pod  koniec  dodałam emulsję bazyliowo-miętową i dokładnie wymieszałam.

pokruszone herbatniki lub inne ulubione ciasteczka

pokruszone orzechy ( lub płatki migdałowe)

tarta czekolada

kawałki rabarbaru, listki bazylii i mięty do przybrania

Deser zrobiłam w pucharkach kładąc do każdego :

2 łyżki dżemu rabarbarowego

2 pokruszone herbatniki

3 łyżki kremu bazyliowo-miętowego

łyżkę tartej czekolady

łyżeczkę pokruszonych orzechów

Połączenie kwaskowego dżemu z nutką cynamonu , chrupiących ciastek i orzechów z łagodnym, orzeźwiającym kremem doskonale smakuje. Polecam ten deser w sezonie rabarbarowym i nie tylko, nada się na każdą specjalną okazję.

Smacznego !

deser bazylia-mięta1

 

 

Kremowa zupa szczawiowa z ziemniakami

kremowa zupa szczawiowa

Wiosną zupa szczawiowa jest obowiązkową pozycją w naszej kuchni. Wspominałam już kilka razy, że mam jeden trawnik „łąkowy”, rośnie na nim szczaw, jasnota, tasznik, babka lancetowata , krwawnik a ostatnio pojawił się nieśmiało bluszczyk kurdybanek, na którego chucham i dmucham :) Po szczaw na zupę nie mam więc daleko, zrobiłam tym razem kremową, miksowaną z dodatkiem kilku ziemniaków dla lepszej konsystencji. Ostatnio często je dodaję do różnych zup- kremów. Nie trzeba się martwić zagęszczaniem zasmażką, czy tzw. „zaklepką ” z mąki i śmietany. Smaku za bardzo nie zmieniają a zupy mają ciekawą, kremową konsystencję.

KREMOWA ZUPA SZCZAWIOWA Z ZIEMNIAKAMI

ok. 30 dkg szczawiu ( spora miseczka)

duża pietruszka, kawałek selera

mały por bez zielonych liści ( albo i z nimi, i tak się zmiksują)

2-3 spore ziemniaki

oliwa lub kawałek wędzonki

sól, ziele angielskie, liść laurowy, pieprz ziołowy

opcjonalnie- kilka liści czosnaczka i krwawnika lub cebula

po jajku na twardo na osobę

Jeśli lubimy konkretne smaki, możemy ugotować szczawiową na wędzonce, wkładając ją do garnka z wodą na początku gotowania. Gdy wolimy bardziej warzywnie – podsmażamy lekko pokrojonego pora na oliwie, gdy się zeszkli, dolewamy wodę, dodajemy pokrojoną włoszczyznę i przyprawy i gotujemy ze 20 minut. Potem dorzucamy pokrojone ziemniaki i opłukany szczaw , najlepiej bez twardych ogonków i ewentualnie czosnaczek i krwawnik, albo małą cebulę.

Gdy wszystko jest już miękkie, doprawiamy, lekko studzimy , wyjmujemy liście laurowe i kulki ziela, miksujemy na gładko.

Podajemy z jajkami ugotowanymi na twardo. To jeden z wiosennych smaków, których staram się nigdy nie opuścić. Na blogu jest też przepis na klasyczną szczawiową i taką na rosole. Ta pokazana dziś chyba mi najbardziej trafiła w gust.

Smacznego !

kremowa zupa szczawiowa1

 

 

Warsztaty SEKO – śledziowa uczta

seko4

W ubiegły piątek miałam przyjemność spotkać się z blogerami i laureatką Master Chefa Dominiką Wójciak w uroczym hotelu Villa Aqua położonym w pobliżu sopockiej plaży, na warsztatach poświęconym produktom firmy SEKO, przede wszystkim śledziom. Tym, co mnie znają, nie muszę tłumaczyć, że śledzie uwielbiam ( mam ich sporo na blogu) i dla mnie odkrywanie ich nowych kulinarnych postaci było prawdziwą radością.

Prowadząca warsztaty Dominika wprowadziła bardzo sympatyczną atmosferę, jej przepisy były bardzo kreatywne , poza tym dodawaliśmy co nieco od siebie. Bazą wszystkich przepisów były matjasy w różnych postaciach – zwykłe, w oleju rzepakowym, z musztardą francuską, z żurawiną  i brzoskwinią, z suszonymi pomidorami… Ich zaletą jest to, że są one gotowe do spożycia takie, jak są a można też wyczarować z nich bardzo ciekawe kulinarnie dania.

seko62

Zaczęliśmy od kręcenia majonezu ( ja z Klaudią z Dusiowej kuchni) i zrobienia śledzi z selerem  w sosie remoulade. Muszę przyznać, że to był jeden z moich smakowych faworytów na tych warsztatach. Połączenie chrupiącego selera pokrojonego w julienne ze śledziem w pysznym sosie na bazie domowego majonezu zrobiło na mnie duże wrażenie.

seko sałatka remoulade

Ciekawa też była sałatka w curry ze szpinakiem, posypana chrupiącymi prażonymi migdałami, podana z grzankami :

seko szpinak

Przy okazji Dominika zdradzała nam niektóre swoje tricki, np ten z łagodzeniem smaku pokrojonej cebuli w wodzie z lodem. Pracowaliśmy w dwóch zespołach, prowadząca aktywnie uczestniczyła w działaniach obu.

seko 1a

Cały czas miała nowe pomysły, słuchała też naszych – w ten sposób tatar ze śledzia z buraczkiem i awokado miał dwie postacie :

seko tatar na buraczkach1seko sałatka1

Na ciepło robiliśmy konfiturę z czerwonej cebuli , która towarzyszyła śledziom na grzankach

seko konfitura

i peperonatę na pieczonej papryce – do tej dodawaliśmy śledzie po ostudzeniu :

seko peperonata

Była jeszcze zdekonstruowana sałatka na gotowanych ziemniakach :

 

seko 9

i pikantne śledzie w chimichurri:

seko śledzie1

Nastrój przy wspólnym gotowaniu był znakomity, wymienialiśmy się doświadczeniami. Prócz znajomych blogerek ( Asiu z Rózowej kuchni, dziękuję za część zdjęć :) poznałam sympatyczne blogujące siostry z Wybrzeża i znanego z sieci Big Fat Daddy’ego , który przywiózł pyszne domowe bułki i znalazł też czas na kręcenie filmiku. Czekając aż urośnie ciasto drożdżowe na gryczane bliny ( podane ze śledziem i pyszną sałatką) złapaliśmy chwilę oddechu rozmawiając  w cieniu na tarasie. Bliny smażyła Dominika, pod koniec przejęłam od niej patelnię :)

Seko2a

Podczas gdy kończyłam smażenie, siostry z Kaku fashion &cook układały malowniczo na już gotowych sałatkę  śledzie i przepiórcze jajka :

seko blin

Na koniec była prawdziwa śledziowa uczta. Matjasy z firmy SEKO dają wiele możliwości do popisu, wszystko było pyszne , próbowałam skosztować choć po troszku każdego dania ale nie wiem, czy dałam radę.  Przy jedzeniu potoczyły się dalsze rozmowy, rozstaliśmy się w doskonałych nastrojach.

Hotel Villa Aqua leży blisko malowniczego zejścia na plażę , a że stacja SKM ( Kamienny Potok) jest blisko, to zdążyłam nacieszyć się dawno nie widzianym morzem, zarówno przed, jak i po warsztatach. To był bardzo przyjemny dzień :)

sopot plaża kamienny potok

Cytrynowo-waniliowy sernik na zimno z nutką mięty

serniczek waniliowo-mietowy

Sernik na zimno to mój konik, lubię zarówno go robić jak i jeść. Wielkim  amatorem takich deserów jest też mój syn, toteż jak tylko robi się ciepło ( a czasem też i zimą) goszczą one często na naszym stole. Ten jest na bazie cytrynowej galaretki i serków homogenizowanych waniliowych. Gdy zalałam galaretkę do rozpuszczenia,  wrzuciłam do niej kilka gałązek świeżej mięty z ogrodu, to dało delikatnemu serniczkowi charakteru, w jednym z moich ulubionych smaków .

ZIMNY SERNIK CYTRYNOWO- WANILOWY

duży jogurt naturalny , 300 g

2 serki homogenizowane waniliowe, po 150 g

łyżka cukru-pudru

galaretka cytrynowa

płaska łyżka żelatyny

łyżeczka soku z limonki lub cytryny

dwie -trzy gałązki mięty

Galaretkę cytrynową wraz z żelatyną rozpuszczamy w szklance wrzątku. Dodajemy cukier i łyżeczkę soku z limonki , mieszamy dokładnie. Wrzucamy gałązki mięty , przykrywamy, by galaretka nabrała aromatu. Po 10 minutach wyciągamy mięte i studzimy galaretkę mieszając często. Jak już jest zimna i lekko się ciągnie,  wkładamy po łyżce  jogurt i serki, mieszamy lekko trzepaczką . Wlewamy do formy cienko posmarowanej olejem i wstawiamy do lodówki , przykrywając folią, do zastudzenia na kilka godzin lub na noc.

Serniczek jest pyszny, lekki dzięki dodatkowi jogurtu. Na upały idealny, bo świetnie orzeźwia. Polecam na lato i mam nadzieję, że pogoda pozwoli cieszyć się często zimnymi deserami.

Smacznego !

serniczek waniliowo-mietowy2

 

Ciasto czekoladowo-chałwowe

ciasto chałwowe

Na pomysł zrobienia ciasta czekoladowo-chałwowego wpadłam gdy zostało mi zmielonego prażonego sezamu po produkcji domowej pasty tahini do hummusu. Nie dodawałam do całego zmiksowanego sezamu oleju by mieć w zapasie gotowy w razie potrzeby i dorzuciłam go do ciasta . Wyszło pyszne, z chałwowym posmakiem , a polewa czekoladowa i rozdrobnione orzechy dodały mu jeszcze atrakcyjności.

CIASTO CZEKOLADOWO-CHAŁWOWE

2 szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

3  łyżki kakao

1/2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki imbiru

2 łyżki zmielonego prażonego sezamu

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/3 szklanki oleju

szklanka mleka

2 jajka

 

2 łyżki posiekanych  orzechów: włoskich i nerkowców, łyżka prażonego sezamu

polewa czekoladowa

Suche składniki zmieszałam w misce.  Dodałam do nich olej , mieszając widelcem. Potem dolałam mleko a na końcu wbiłam jajka i dokładnie wymieszałam.

Piekłam w natłuszczonej formie ( 22 na 26 cm), około 45 minut w 180 C, do suchego patyczka. Po wystudzeniu polałam domową polewą czekoladową ,  posypałam posiekanymi orzechami i prażonym sezamem w ziarnach.

Ciasto wyszło pyszne, z chałwowym posmakiem, polewa i orzechy doskonale je uzupełniały. Próbowało go sporo osób, m.in. goście i wszystkim bardzo smakowało. Będę je robić na specjalne okazje.

Smacznego !

ciasto chałwowe 1