Archiwum kategorii: Jabłkowe

Mus czekoladowy z jabłek

Kiedy robiłam czekośliwkę , czyli dżem śliwkowy z dodatkiem czekolady lub kakao , pomyślałam o tym, jak wykorzystać jabłka do czegoś podobnego. Jeszcze na drzewach wiszą ostatnie papierówki ( a dużo ich było w tym roku) , wymyślałam więc cały czas, jak je spożytkować. Zdecydowałam się, że do musu jabłkowego nie dodam czekolady, tylko kakao , bo po pierwsze ceny tej pierwszej szaleją a po drugie kaloryczność będzie mniejsza. Jabłka upiekłam w airfryerze, puściły nieco soku, więc je odcedziłam. Dodatkiem oczywistym był też cynamon, a jak już kończyłam ukladanie składników, to mój wzrok padł na torebkę z cappuccino czekoladowym w proszku, którego czasem awaryjnie używam i dorzuciłam też , co nadało musowi aksamitnej konsystencji . Mus czekoladowy z jabłek wyszedł lekki i pyszny, w zupelności zaspokajał mój apetyt na coś czekoladowego i stał się super dodatkiem do deserów.

MUS CZEKOLADOWY Z JABŁEK

kilogram dojrzałych , mało soczystych jabłek

2 czubate łyżki kakao

cukier do smaku ( dałam dwie łyżki )

płaska łyżeczka cynamonu

opcjonalnie – łyżka cappuccino czekoladowego w proszku

Papierówki w dojrzałej fazie mają miąższ podobny w konsystencji do banana, sok gromadzi się w gniazdach nasiennych. Myślę, że oprócz nich dobre do takiego musu będą np. jabłka golden delicjusz. Ja swoje po umyciu pokroiłam wraz ze skórką, pozbywając się gniazd nasiennych. Włożylam jew silikonowym pojemniku do airfryera , dosypałam cukier i cynamon, wymieszalam i piekłam przez 15 minut w 180 C , mieszając w polowie czasu. Można je podpiec w piekarniku albo rozgotowac w garnku z niewielką iloscią wody. Jak będą miękkie i rozpadające się, odcedzamy z nadmiaru soku.

Lekko przestudzone mieszamy z kakao i cappuccino lub innym pasującym dodatkiem i blendujemy na gładką masę . Możemy zapasteryzować w słoiczkach na póżniej, ale teraz , w sezonie zimnych deserów bardzo się przyda. Właśnie na górnym zdjęciu jest dodatkiem do deseru lodowego. Mus jest lekki a zarazem konkretny, dla mnie jego łyżka zamiast kostki czekolady zupełnie wystarczy. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na ten eksperyment kulinarny i znalazłam nowe zastosowanie dla moich papierówek .

Smacznego !

Orzeźwiająca kostka jabłkowa

W tym roku, ku mojemu zaskoczeniu mam znowu wysyp papierówek. Zwykle jest co dwa lata, rok temu było ich mnóstwo, więc nie spodziewałam się w tym roku takiego urodzaju. Jedno z dwóch starych drzew nie wytrzymało tego i spora gałąź złamała się pod ciężarem jabłek . Tak to wyglądało :

Przerabiam więc jabłka na różne sposoby, dodając do czego się da, jak w wierszyku : Entliczek, pętliczek o robaczku, co nie chciał jeść jabłek i trafił do resturacji, gdzie było z nich wszystko… U mnie była już zupa jabłkowa ( na zimno), kaczka z jabłkami, mus jabłkowy i sok, na słodko i na słono, szarlotka i placki z jabłkami, jabłko było dodatkiem do leczo i do cukini , zrobionej a’la kapusta . Na zimno robię kostkę jabłkową z musu zatopionego w galaretce, wzmocnionej żelatyną, to jeden z ulubionych deserów moich dzieci i gości. Gdy rozpuszczam galaretkę, zatapiam w niej gałązkę mięty, by wzmocnić orzeźwiający aromat. Nie ma dużo kalorii ( słodzę umiarkowanie) i zajadamy ją w sporych ilościach, o ile nam starczy miejsca po innych smakołykach z jabłkami.

ORZEŹWIAJĄCA KOSTKA JABŁKOWA

  • galaretka ( najlepsza agrestowa, ale może być każda inna, prócz niebieskiej )
  • szklanka wody
  • czubata łyżeczka żelatyny
  • gałązka mięty
  • miseczka musu jabłkowego ( ok. 300 ml)
  • cukier do smaku ( opcjonalnie)

Galaretkę , do której dodajemy łyżeczkę żelatyny, rozpuszczamy w misce w szklance wody, możemy też połowę tej wody zastąpić sokiem jabłkowym. Mieszamy dokładnie, by wszystko się rozpuściło i wrzucamy gałązkę mięty. Po kilku minutach i ponownym dokładnym zamieszaniu , wyjmujemy miętę i dodajmy mus jabłkowy, mieszając na gładką masę. Sprawdzamy, czy jest dość słodka – jeśli mus był słodzony, nie trzeba zwykle nic dodawać. Wykładamy masę jabłkową do prostokątnego pojemnika ( u mnie 22 na 12 cm) wysmarowanego masłem, by łatwo wychodziła. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc, ale po kilku godzinach już się nadaje do jedzenia.

U mnie ta na górnym i dolnym zdjęciu jest z galaretką pomarańczową, w środku- z cytrynową. Najsmaczniejsza i najbardziej orzeźwiająca jest z agrestową. Ale udała mi się też z truskawkową, kiedy nie miałam innej w domu. Wszystkie cieszyły się powodzeniem, domownicy i goście docenili jej orzeźwiający smak i żelkową konsystencję. Warto ją zrobić, szczególnie z letnich jabłek, choć i poza sezonem jest ciekawym deserem.

Smacznego !

Nogi kaczki z jabłkami

W tym roku znowu mam wysyp papierówek i dodaję je do różnych dań – tych na słodko i na wytrawnie. Na ostatnią niedzielę zrobiłam swoją wersję polskiego klasyka – nogi kaczki z jabłkami. Czasy, kiedy robiłam całą kaczkę skończyły się wraz z wyprowadzką dzieci z domu , jednak klasyk musi być. Jest za gorąco, by odpalać piekarnik, więc skorzystałam z patelni, na której udusiłam podzielone na kawałki nogi kaczki we własnym tłuszczu ( czyli konfItowałam), pod koniec odlewając tłuszcz i dodając jabłka – oczywiście papierówki. Teraz są już bardzo dojrzałe i słodkie , ale nadal mają kwaskowy posmak, który doskonale pasuje do mięsa. Oprócz majeranku ( świeżego) , dorzuciłam nieco mięty by dodać daniu świeżości.

NOGI KACZKI Z JABŁKAMI

  • nogi kaczki ( u mnie podzielone)
  • sól, pieprz, majeranek świeży i mięta, czosnek granulowany
  • łyżka sosu sojowego jasnego
  • kilka jabłek ( u mnie papierówki)
  • bulion lub woda do podlania

Z boku nóg odcinamy kawałki tłuszczu i wytapiamy go na średniej mocy palnika na patelni. W międzyczasie przyprawiamy mięso kaczki solą, pieprzem i czosnkiem ( ja dałam granulowany). Kładziemy nogi na wytopiony tłuszcz i smażymy najpierw na rumiano z obu stron a potem pozwalamy im się konfitować pod przykryciem we własnym tłuszczu , od czasu do czasu przewracając. Gdy już są prawie miękkie, odlewamy większość tłuszczu i polewamy nogi kaczki sosem sojowym. Dorzucamy obrane i pokrojone jabłka, dodajemy świeży majeranek i miętę, podlewamy niedużą ilością bulionu lub wody. Dusimy pod przykryciem , aż jabłka będą miękkie.

Podajemy z ziemniakami, kaszą lub po poznansku, z pyzami drożdżowymi. Ja zrobiłam jako świeży dodatek sałatkę z ogórków z miętą, z dodatkiem …oczywiście papierówki ( na dolnym zdjęciu). Danie wyszło pyszne, papierówki powoli się kończą, ale chyba zrobię jeszcze jakieś mięso z ich dodatkiem, bo uwielbiam takie połączenia.

Smacznego !

Herbatka choinkowa z pigwą i jabłkiem

herbatka choinkowa z pigwą i jabłkiem

Zimą lubię komponować sobie różne naturalne i aromatyczne herbatki na bazie suszonych owoców, liści i innych fragmentów roślin. Są nie tylko smaczne, ale i pełne witamin , pomagają wzmacniac odporność w czasie, gdy jesteśmy narażeni bardziej niż w innych porach roku na różne infekcje. Pokazywałam już na blogu różne kompozycje , na przykład z dziką różą i liśćmi malin. Dodaję też do herbatek suszone skórki jabłek albo i ich plastry, które suszę latem. Niedawno zauważyłam nowy , ciekawy dodatek – gałązki drzew iglastych, których wielką zwolenniczką jest moja znajoma i guru odnośnie jadalnych roślin, Pinkcake. Wypróbowałam więc nową mieszankę i powstała herbatka choinkowa z suszonym pigwowcem i skórkami jabłek.

herbatka choinkowa z pigwowcem

HERBATKA CHOINKOWA Z PIGWĄ I JABŁKIEM

  • gałązka jodły lub innego drzewa iglastego
  • garść suszonych skórek z jabłka
  • kilka suszonych owoców pigwowca lub plasterków pigwy
  • wrzątek

Suszoną mieszankę najlepiej zaparzyć w czajniczku , zaczekać co najmniej kilkanaście minut i wlać część do filiżanki uzupełniając wrzątkiem. Można potem zaparzyć ją jeszcze raz, będzie bardziej aromatyczna. Ma słodko-kwaskowy smak od owoców i lekko ożywczy od iglastych gałązek, bardzo przyjemnie ją się pije i pięknie pachnie. Teraz, pod koniec karnawału, w czasach rozbierania domowych choinek warto sobie spróbować takiej mieszanki . Oczywiście gałązki trzeba dobrze umyć i potem osuszyć , bo pewnie trochę stały w domu 🙂 U nas w tym roku była jodła . Po rozebraniu choinki znika świąteczny nastrój, ale ostatnio zobaczyłam gdzieś coś, co może go przedłużyć na caly rok. To bardzo dekoracyjne i nowoczesne płytki jodełka , które położone na ścianie mogą nam pomóc utrzymać wyjątkowy nastrój przez okrągły rok.

Zimą warto sobie robić takie drobne i większe przyjemności, by poprawić sobie nastrój i odporność. Aromatyczne, naturalne herbatki nie muszą być zrobione z roślin suszonych latem , jabłka są dostępne przez cały rok a iglaste gałązki ciekawie nam wzbogacą smak i zapach zimowych napojów.

Smacznego !

Letni deser z jabłkami

deser z jabłkami

Papierówki w ogrodzie już mi się kończą , ale pomysły na dania z nimi to już nie. Niedawno byłam u syna , wpadła też córka i zrobiłam dzieciom pyszny deser na bazie dojrzałych, pysznych papierówek. Najpierw ugotowałam kompot , sok odcedziłam do picia a owoce przetarłam przez sito na mus, który był jednym ze składników deseru. Inną formą jabłek, które wykorzystałam na letni deser jabłkowy były surowe, mocno dojrzałe papierówki starte na tarce o dużych oczkach i wymieszane z miętą utartą z cukrem. Inne dodatki to pokruszone herbatniki, borówki, gęsty jogurt naturalny i serek homogenizowany czekoladowy. Do przybrania wykorzystałam wafelki i startą czekoladę. Taki deser można dość szybko zrobić a w czasie upałów – warto, by postał trochę w lodówce.

deser z jabłkami i miętą

LETNI DESER Z JABŁKAMI

  • Duży , gęsty jogurt naturalny ( może być grecki)
  • serek homogenizowany czekoladowy lub inny smakowy
  • szklanka musu jabłkowego
  • pokruszone herbatniki
  • szklanka startych jabłek
  • tarta mięta z cukrem
  • opcjonalnie – bita śmietana
  • do ozdoby – tarta czekolada, wafelki lub inne ciasta czekoladowe

Na dno szerokich szklanek lub pucharków wrzucamy pokruszone herbatniki i zalewamy je sporą łyżką gęstego jogutru, który możemy trochę posłodzić. Na to kładziemy solidną porcję musu jabłkowego i posypujemy borówkami. Następna warstwa to jabłka z utartą z cukrem miętą . Na wierzch kładziemy kolejną warstwę jogurtu lub bitą śmietanę . Górę ozdabiamy tartą czekoladą i jakimiś ciasteczkami – ja miałam akurat wafelki czekoladowe. Listek mięty do ozdoby też będzie miłym akcentem.
Deser jest pyszny i orzeźwiający, warto go zrobić też z sezonowymi owocami – ale jabłka są dostępne przez cały rok, więc można się nim cieszyć o każdej porze roku. Moim dzieciom bardzo smakował , stwierdziły, że są to jabłka w bardzo przyjemniej postaci. Jego dużą zaletą jest to, że można go zrobić szybko i z łatwo dostępnych składników ( serek czekoladowy można zastąpić dowolnym smakowym) . Polecam w razie nagłej wizyty gości albo w przypływie ochoty na coś sodkiego i niebanalnego.
Smacznego !

Jajka z jabłkiem na śniadanie

Jajka z jabłkiem

O tej porze roku , co dwa lata mam wysyp papierówek. Na blogu jest już mnóstwo przepisów z tymi pysznymi jabłkami a mnie przychodzą do głowy coraz to nowe pomysły. Ostatnio urozmaiciłam sobie jajka, które zwykle jadam na śniadanie o jabłkowe dodatki. Jajko z jabłkiem na śniadanie jadam w dwóch formach – zbliżonej do szakszuki , gdzie zamiast pomidorów podduszam papierówki, z porem i cukinią i jajka w koszulce, gdzie zamiast octu stosuję naturalny sok jabłkowy. Obie formy są pyszne i myślę, że nie tylko papierówki sprawdzą się w tej roli, ale każde mniej słodkie jabłka. Sezon jabłkowy się zaczyna – zatem częstujcie się przepisami i róbcie sobie takie pyszne śniadania.

JAJKA Z JABŁKIEM W FORMIE SZAKSZUKI

  • Dwie papierówki lub inne jabłka
  • kawałek młodej cukinii
  • kawałek pora ( jasnozielona część)
  • jajko
  • sól, pieprz cytrynowy lub ziołowy
  • majeranek, świezy tymianek, mięta
  • masło do smażenia
  • olej tłoczony na zimno do polania

Na patelni , na niedużej ilości masła z dodatkiem oliwy lub oleju, żeby się nie przypalało, podsmażam najpierw plasterki pora, dodaję półplasterki cukinii i obrane i pokrojone na kawałki papierówki. Lekko solę, dodaję pieprz ziołowy lub cytrynowy, majeranek i świeży tymianek oraz trochę świeżej mięty, która idealnie pasuje do jabłek. Gdy wszystko zmięknie, robię na środku patelni dołek, odgarniając podduszone warzywa na boki i wbijam jajko. Zmniejszam moc palnika , przykrywam pokrywką i duszę tak ze dwie minuty, potem płynem wytworzonym przez duszące się warzywa z jabłkami polewam białko po wierzchu, by się równomiernie ścięło. Przykrywam jeszcze na chwilę i już wszystko gotowe- białko jest ścięte, żółtko pozostaje płynne . Takie jajko mozna wyłożyć łopatką na talerz a obok duszone warzywa z jabłkiem . Dojadamy do tego pieczywo, takie, jakie lubimy. Można jeszcze trochę po wierzchu polać dobrym olejem tłoczonym na zimno lub oliwą – ja dałam olej rzepakowy.

szakszuka z jabłkami

JAJKO W KOSZULCE NA SOKU JABŁKOWYM

  • jajko
  • woda
  • sok jabłkowy bez cukru
  • ew.sól do smaku
Jajko w koszulce na soku jabłkowym

Jajka w koszulkach robię rzadko i nie zawsze mi się udawały robione w klasyczny sposób. Spróbowałam więc z sokiem jabłkowym i nieco inaczej. W niedużym rondelku ( ok. 15 cm średnicy) zagotowałam wodę z sokiem jabłkowym , nieposłodzonym – w proporcji 2:1. Niewiele, tak ze dwa centymetry głębokości. Zrobiłam mały wir łyżką i wbiłam szybko jajko, zmniejszyłam moc palnika i łyżką polewałam po wierzchu białko , by się równo ścinało . Przykryłam pokrywką i po minucie było gotowe – wyjęłam je łyżką cedzakową na talerzyk. Zjadłam z pieczywem i sałatką i kiszonych ogórków i pomidorów. Jajko miało leciutko słodkawy posmak od soku jabłkowego, co było dla mnie ciekawym doznaniem smakowym. Jak mi się udało, powtarzałam to często i robiłam na śniadanie prawie co dzień na zmianę z szakszuką. Polecam wypróbować, bo w sumie łatwo to się robi i jajko ma formę sadzonego, ale jest bardzo delikatne i ugotowane. Jeśli przeciągniemy zbyt długo gotowanie, żółtko się ścina ale i wtedy fajnie smakuje. Trochę praktyki pozwoli złapać moment, by żółtko było płynne.
Polecam takie formy jajka na śniadanie , do tego w formie szakszuki można dodać pomidory – taką kombinację też robiłam, doprawiając ją wędzoną papryką. Pyszności 🙂

A jeśli interesują Was inne przepisy z wykorzystaniem jabłek, to polecam zajrzeć na moją kategorię na blogu – jabłkowe. Jest co wybierać 🙂

Smacznego !

Kluski z jabłkami na maślance

kluski z jabłkami na maślance

Historię tego rodzinnego dania, którego w takiej formie nie spotkałam nigdzie poza naszą rodziną opisałam , gdy prezentowałam je na blogu pierwszy raz. Eksperymentuję z nimi na różne sposoby, bo to jest nasze ulubione letnie danie. W tym roku mam znowu wysyp papierówek i już ugotowałam pierwszą porcję. Gdy zabierałam się za ciasto , nawinęła mi się pod rękę reszta maślanki w lodówce, niecała szklanka, za mało , by cokolwiek z nią zrobić. Postanowiłam ją dodac do ciasta i to był doskonały pomysł. Kluski z jabłkami na maślance wyszły bardziej puszyste i ciekawsze w smaku. Kwaskowa maślanka super się zharmonizowała z podobnymi w smaku jabłkami. Postanowiłam też wzbogacić sposób ich podania – obok zwykłego jogurtu czy śmietany dodałam do nich owoce jagodowe z ogrodu i kupione na targu jagody.

KLUSKI Z JABŁKAMI NA MAŚLANCE

  • około pół kilo obranych i pokrojonych ( jak na kompot) papierówek
  • ok. 1/2 kilo mąki pszennej
  • jajko
  • 3/4 szklanki maślanki
  • szczypta soli, szczypta cukru
  • jogurt lub śmietana do polania
  • cynamon, opcjonalnie cukier
  • owoce jagodowe do dodania ( opcjonalnie)

Jabłka obieramy i kroimy w drobne kawałki, takie półplasterki. Do miski wsypujemy mąkę, cukier i sól, dodajemy jajko i maślankę, mieszamy. Wsypujemy jabłka i mieszamy aż ciasto będzie się kleić do jabłek, w razie czego dodając nieco zwykłej lub gazowanej wody.

Gotujemy wodę w garnku, nabieramy maczaną w gorącej wodzie łyżką duże kluski i wrzucamy na wodę. Trochę jabłek może się przy tym odkleić i ugotować osobno, ale nie należy się tym przejmować.

Kluski gotujemy tylko chwilę po wypłynięciu, bo są bardzo delikatne. Wyjmujemy łyżką cedzakową i serwujemy polane śmietaną lub jogurtem, posypane cynamonem i ewentualnie cukrem. Można dodać owoce jagodowe w sezonie. Ja dodałam maliny i porzeczki z ogrodu a także jagody i trochę posiekanej mięty. I zjadłam bez cukru 🙂

Wersja klusek z jabłkami na maślance bardzo mi się udała, to kolejny eksperyment . Dla miłośników weganizmu polecam wersję bez jajka ( z łyżką oleju lub oliwy zamiast) i wodą gazowaną w miejsce maślanki.

Smacznego !

Świąteczne ciasto wiewiórka z makiem

świąteczne ciasto wiewiórka z makiem

Prowadzę bloga już tyle lat i w grudniu zawsze pokazuję różne swiąteczne ciasta. Jest już ich tyle, a ja wciąż wymyślam coś nowego. Początkowo chciałam zrobić kostkę makową, ale wpadłam na pomysł, by masę makową wykorzytać w inny sposób. Zainspirowałam się popularnym ciastem wiewiórka, które kiedyś piekłam z siostrą. Postanowiłam dodać do niego masy makowej, takiej z puszki i nieco bakalii . Trochę się bałam, czy nie wyjdzie mi zakalec, ale zrobiłam je na bazie mojego wypróbowanego placka z jabłkami na oleju. Wszystko się udało i świąteczne ciasto wiewiórka wyszło bardzo dobre – puszyste a zarazem wilgotne. Zjedliśmy je przy okazji pieczenia pierniczków , ale na pewno zrobię je na Święta, może z jakimiś ekstra dodatkami.

ŚWIĄTECZNE CIASTO WIEWIÓRKA Z MAKIEM

  • 3 jajka
  • 3 łyżki cukru i jedna z wanilią
  • pół szklanki oleju
  • pół szklanki drobno posiekanych orzechów włoskich
  • 2 duże jabłka starte na tarce o grubych oczkach
  • 3 łyżki gotowej masy makowej lub sparzonego maku
  • łyżka miodu ( płynny)
  • po garści suszonej żurawiny i rodzynków, trochę skórki pomarańczowej
  • 2/3 szklanki zaparzonej i przestudzonej kawy
  • dwie łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1, 5 szklanki mąki
  • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

Jajka z cukrem rozbijamy lekko rózgą lub widelcem. Dodajemy mieszając olej i kawę, potem masę makową i bakalie. Dorzucamy miód i starte jabłka , na koniec delikatnie mieszamy z mąką , do której dodajemy proszek do pieczenia i przyprawę do piernika . Wkładamy masę do blachy wysmarowanej tłuszczem ( miałam kwadratową o boku 24 cm) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 C około 45 minut. Sprawdzamy patyczkiem, czy dobrze się upiekła, brzegi muszą też lekko odchodzić od blachy.

Ciasto , mimo moich obaw, udało się doskonale. Jabłka i masa makowa dodały mu wilgotności, a jednocześnie nie było ciężkie lecz zostało lekko puszyste. Dzięki kawie i korzennym przyprawom zyskało świąteczny klimat , polecam wszystkim na święta i nie tylko. Jak widać na dolnym zdjęciu, jego zapachem zainteresował się nasz kot Pyrek, który przyszedł asystować przy robieniu zdjęć.

Smacznego !

Prosty napój z papierówek i mięty

prosty napój z papierówek

W tym roku te pyszne jabłka starej odmiany obrodziły wyjątkowo i wykorzystuję je na różne sposoby. Mam na blogu sporo tych przepisów, dodatków do jedzenia na słodko i wytrawnie i różnych napojów , ale wciąż jeszcze wpadam na nowe pomysły albo podchwytuję je od innych. O tym, ile różnych rzeczy robie z papierówek niech zaśwadczy zdanie mojego syna : gdy odbierał mnie z pociągu po podróży do znajomej agroturystyki opowiedziałam mu, że nie mogłam się powstrzymac widząc tam papierówki i pokazałam, jak robię napój jabłkowo-miętowy, mus i deser z niego. Syn na to : gdybyś miała pokazać, co robisz z papierówek, to byś musiała zostać tam miesiąc 🙂 ma rację, sporo tego … A dziś -prosty napój z papierówek, o którym powiedziała mi sąsiadka. Nie trzeba gotować, to przepis dla tych, co jabłek mają w nadmiarze a mięta jest super dodatkiem wzmacniającym efekt świeżości tych pysznych jabłuszek.

PROSTY NAPÓJ Z PAPIERÓWEK I MIĘTY

  • papierówki, ile kto ma i chce
  • cukier do smaku ( może być brązowy)
  • gałązki mięty, może być też trochę melisy
  • gorąca woda, tyle, by przykryła jabłka

Najlepiej przygotować ten napój na noc, bo rano będzie gotowy do spożycia, co w upale kazdy doceni. Potrzebny jest spory garnek lub miska, wkładamy do niego pokrojone jabłka, bez obitych części. Ja dodatkowo pozbawiłam je gniazd nasiennych, bo resztę jabłek po puszczeniu soku wykorzystałam do koktajli i deserów , ale jeśli ktoś ma tyle jabłek, że nie wiadomo, co z nimi robić, może pokroić całe. Dodajemy cukier ( można się bez niego obejść, ale trochę podkręci smak i doda sokowi trwałości), przekładamy jabłka gałązkami mięty i kto chce melisy po czym zalewamy wrzątkiem tyle, by woda przykryła dokładnie jabłka i przykrywamy. Można dodać troszkę soku z cytryny, bo surowe jabłka ciemnieją i dają brązowy sok. Rano nasz sok naciągnie smakiem jabłek i mięty, cedzimy wszystko przez sito i mamy gotowy napój.

Jabłka możemy wyrzucić na kompost albo zmiksować w koktajlu , ewentualnie nastawić z reszty ocet. Napój trzymamy w lodówce , ale w upalne dni zaręczam, że znika szybko.

Smacznego !

Udka kurczaka pieczone z jabłkami

udka kurczaka pieczone z jabłkami

Czy ja już w tym roku pokazywałam jakieś dania z papierówkami ? Od kilku tygodni przerabiam je na mnóswo sposobów i dodaję do wszystkiego, co się da. Papierówki to wytrawne jabłka, bardziej kwaskowate niż słodkie, doskonale więc się komponują z mięsami, z wieprzowiną, indykiem, kurczakiem. Toteż kiedy przy okazji pieczenia ziemniaczków na obiad postanowiłam od razu zrobić też udka kurczaka pieczone, dodałam im do towarzystwa jabłka i cebulę. Najpierw zamarynowałam je w miodzie z sosem sojowym i oczywiście w …soku jabłkowym 🙂 pełna koncentracja jabłkowych smaków , efekty były bardzo ciekawe i smaczne. A przyczyną obfitości tych jabłkowych dań jest ich urodzaj w tym toku, tak to wygląda 🙂

papierówka oblepiona owocami

UDKA KURCZAKA PIECZONE Z JABŁKAMI

  • kilka udek z kurczaka
  • łyżeczka miodu
  • łyżka sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki słodkiego soku jabłkowego
  • szczypta cynamonu
  • sól, pieprz czarny i ziołowy
  • tymianek i estragon
  • 2 duże cebule
  • kilka papierówek lub innych jabłek
  • trochę oleju i masła

Udka z kurczaka lekko posoliłam, dodałam ziół, pieprzu czarnego i ziołowego, potem obtoczyłam w mieszaninie miodu, soku jabłkowego i sosu sojowego. Wstawiłam do lodówki na około pół godziny, by się przemacerowały.

Ułożyłam je na blasze wysmarowanej olejem , położyłam obok przecięte na ćwiartki cebule i połówki papierówek. Na wierzch położyłam kilka wiórków masła i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 180 C na około 45 minut. W międzyczasie polewałam je najpierw wodą a potem wytworzonym sosem , obracałam, by równo się upiekły. Gdy widelec wchodził w nie bez oporu a płyn, któy się z nich wydobywał był przezroczysty , udka były już dobre .

Zjedliśmy je w towarzystwie pieczonych ziemniaczków i surówek z młodej kapusty . Połączenie miodu i sosu sojowego zawsze się sprawdza jako marynata do mięs a sok jabłkowy doskonale to uzupełnił.

Jabłek mam w tym roku tyle, że z trudem ogarniam to, co spada. Wykorzystyję je na mnóstwo sposobów na bieżąco, robię też zapasy na zimę – kompoty, soki, musy, chipsy . Rozdaję też znajomym, bo mój ogród w tym roku cieszy się powodzeniem, mam sporo gości. Przy okazji toczą się rozmowy o różnych, nieraz trudnych życiowych sprawach, jak na przyklad konsumencka upadłość osoby fizycznej. Przy dobrym jedzeniu , w cieniu drzew problemy jakoś łatwiej rozwiązać.

Jabłka jeszcze lecą z drzew i wciąż myślę nad nowymi sposobami na ich wykorzystanie, ale te udka lub inne mięso pieczone z jabłkami na pewno jeszcze powtórzę.

Smacznego !