Miesięczne archiwum: listopad 2019

Lekki krem budyniowy w herbatnikach

lekki krem budyniowy

Ostatnio córka zarzuciła mi, że nie robie ciast z kremami, tylko takie konkretne, tylko z …ciasta. To prawda, ciasta z kremem robię rzadko, na specjalne okazje wolę takie drożdżowe czy ucierane , z owocami lub bakaliami. Są mniej kaloryczne , zwłaszcza jak się doda mniej cukru. Teraz jednak jest szary listopad i przyda się coś bardziej atrakcyjnego na poprawę nastroju. Mnie też się przyda, bo wróciłam w tę szarość prosto ze słonecznego Paryża… Eklerki przypomniały mi domowy lekki krem budyniowy, który robiłam do ciast lub tortów i wykombinowałam jego nieco lżejszą i prostszą wersję . Wykorzystałam go do deseru na bazie herbatników, robiąc z nich górę i dół. Można by jeszcze dodać na wierzchu polewę czekoladową, ale to jednak nieco więcej kalorii – a bagietki i sery pleśniowe, które zajadałam popijając winem sporo mi ich przysporzyły. Powinnam przejść na solidną dietę , ale ten szary listopad domaga się słodyczy by go jakoś przetrwać…

Paryż 19 listopada, widok na Sekwanę i Most Aleksandra

Lekki krem budyniowy w herbatnikach

  • 2, 5 szklanki mleka
  • 1,5 opakowania budyniu waniliowego
  • ok. 8 dkg masła
  • 3-4 łyżki cukru
  • 2 paczki dużych herbatników lub odpowiednio więcek małych
  • opcjonalnie- polewa czekoladowa

Klasyczny krem budyniowy robi się dodajac przestudzony ugotowany budyń do masła miksowanego z cukrem-pudrem. Ja kiedyś wynalazłam sposób na sktróty i jeśli się zachowa odpowiednie proporcje , to krem uda się bez problemu .

Najpierw gotujemy nieco gęstszy i słodszy budyń – po rozprowadzeniu z masłem będzie akurat. Wlewamy dwie szklanki mleka do garnka, dodajemy cukier do smaku , w połowie szklanki rozprowadzamy 1,5 opakowania budyniu. Gdy mleko się zagotuje, wlewamy rozprowadzony budyń i bardzo intensywnie mieszamy aż do zagotowania, bo gęsty budyń łatwo się przypala.

Masło dzielimy na małe kawałki ( plasterki grubości ok. pół centymetra , gdzieś 2 na 2 cm ) i stopniowo, po kilka dodajemy je do świeżo ugotowanego budyniu, mieszając intensywnie dużym widelcem lub sprężyną. Jak masło połączy się z budyniem , dodajemy klika następnych kawałków i powtarzamy tę czynność, aż zużyjemy całe masło i otrzymamy gładką masę.

W pojemniku plastikowym lub innym układamy na dnie herbatniki ( mnie tej masy starczyło na 8 ) , kładziemy na nie masę letnią lub w temperaturze pokojowej ( taka lepiej się rozprowadza) i porzykrywamy herbatnikami. Wstawiamy do lodówki by zastygła. Możemy potem heratniki polać po wierzchu roztopioną czekoladą.

Deser jest pyszny i prosty w wykonaniu, krem budyniowy zrobiony w ten sposób jest lżejszy niż tradycyjny, z dużą ilością masła. Polecam na jesienne szarugi, zdecydowani poprawia nastrój. Taki lekki krem budyniowy można też wykorzystać do torcików lub na górę biszkoptowego czy czekoladowego ciasta.

Smacznego !

Zupa dyniowa z klopsikami

zupa dyniowa z klopsikami

W sezonie dyniowym robię często zupy kremy na bazie tego pysznego warzywa . Dynia daje wiele pola do popisu ze względu na dodatki, pasują do niej warzywa takie jak marchewka czy inne korzeniowe, pomidory świeże i suszone, z przyprawami też można sobie poszaleć. Teraz wpadła mi do głowy zupa dyniowa z klopsikami, takimi małymi, na jeden kęs. Wybrałam takie, które bardzo lubię – z dodatkiem cynamonu i mięty, aromatyczne i o świezym smaku. Prócz marchewki i białych warzyw korzeniowych dodałam dla smaku trochę kiszonej marchwi w plasterkach – podkręciły smak i fajnie chrupały. Wyszła konkretna, sycąca zupa, dobra na chłodne dni jesieni , z ciekawymi, łamiącymi smak dodatkami.

ZUPA DYNIOWA Z KLOPSIKAMI

  • mała dynia, obrana i pokrojona na kawałki
  • 2 spore marchewki
  • pietruszka, kawałek selera
  • jasna część pora, trochę oleju
  • trochę kiszonej marchewki
  • 2-3 suszone pomidory
  • sól, pieprz, papryka słodka wędzona, gałka muszkatołowa
  • klopsiki, takie, jak tutaj

By wzmocnić smak warzywnych zup często zaczynam od podsmażenia warzyw. Tym razem podsmażyłam w garnku na oleju pokrojoną, jasną część pora , dodając kawałki korzenia pietruszki i selera. Sypnęłam od razu wędzoną paprykę, by wydobyć smak. Potem dolałam wodę , posoliłam, dorzuciłam pokrojoną dynię i marchewki plus suszone pomidory. Gotowałam to wszystko do miękkości , w międzyczasie usmażyłam klopsiki. Ugotowana zupę zmiksowałam na gładki krem. Doprawiłam pieprzem i gałką muszkatołową.

Na każdy talerz z zupą dyniową wrzuciłam po kilka klopsików i nieco marchewki kiszonej w plastrach, dla wzmocnienia efektu posypałam po wierzchu lekko cynamonem.

Zupa dyniowa z klopsikami okazała się bardzo smaczna, rozgrzewająca a zarazem świeża. Spokojnie może wystarczyć na obiad , warto jej ugotować nieco więcej, by można było sobie wziąć dokładkę . Polecam na jezień i na zimę, póki sezon dyniowy trwa .

Smacznego !