Oxymel na odporność i zdrowie

oxymel

W tym roku, jak niemal każdy – dużo przebywałam w domu. By nie marnować czasu zabrałam się za produkcję różnych domowych octów, które wymagają czasu: trzeba ich pilnować i mieszać przez około 4 tygodnie. Pierwszy był ocet z forsycji , który doskonale się sprawdził nie tylko jako dodatek do sałatek z winegretem, ale jako lekarstwo na ból gardła czy chrypkę – płukanie wodą pół na pół z domowym octem pomagało mi lepiej niż jakiekolwiek tabletki. Póżniej był ocet z kwiatów mniszka , z młodych pędów świerku, z kwiatów dzikiego bzu czy akacji . Potem przyszła pora na owoce – przede wszystkim jabłka, których miałam wysyp w tym roku, maliny, wiśnie , niedawno zlałam ostatni- pigwowy. Mam ich sporo i zainteresowałam się tym, co można z nich zrobić. Miesiąc temu nastawiłam składniki na oxymel, który wzmacnia odporność i pomaga zwalczać objawy infekcji. W przepisach jego bazą jest ocet jabłkowy – ja wykorzystałam ten z forsycji, by wzmocnić prozdrowotne właściwości.

OXYMEL ALBO OGNISTY CYDR

  • 5-7 ząbków czosnku
  • cebula
  • spore kłącze imbiru
  • 2-3 ostre papryczki
  • opcjonalnie- korzeń chrzanu
  • kilka gałązek oregano
  • anyż gwiazdkowy
  • kawałek kory cynamonowej, ew. kardamon
  • opcjonalnie – mięta i tymianek, natka pietruszki
  • około pół litra dobrego, domowego octu jabłkowego
  • miód naturalny płynny – 1/2 – 1 szklanka, do smaku ( miałam nawłociowy)
oxymel przed odcedzeniem

Składniki można sobie dobrać według gustu, wybierając te, które mamy dostępne i jakie nam smakują a mają prozdrowotne i antywirusowe właściwości. Bazą jest czosnek, cebula, imbir i chrzan, którego ja akurat nie miałam . Można też dodać kurkumę. Ja wrzuciłam oregano, bo mam swoje z ogrodu, podobnie jak natkę pietruszki i miętę. Cynamon wydał mi się dobrym dodatkiem do mięty , więc i on trafił do oxymelu. Najlepiej składniki drobno posiekać, a chrzan, imbir i kurkumę zetrzeć – ja za późno o tym doczytałam, więc na zdjęciu są spore kawałki. Wszystko zalewamy dobrym , najlepiej domowym, „żywym” octem jabłkowym i odstawiamy na 4 tygodnie w ciemne , ciepłe miejsce, potrząsając słoikiem co jakiś czas. Po tym czasie odcedzamy i dodajemy dobry , płynny miód. O tej porze roku miody już są zestalone , więc trzeba je ostrożnie podgrzać w kąpieli wodnej mieszając, by nie utracić cennych właściwości. Łączymy odcedzony ocet z miodem w proporcji takiej, jak nam smakuje – 4:1 jak ja, czy nieco mniej lub więcej.

Oxymel możemy spożywać jak syrop – po łyżce dziennie dla odporności, lub jako dodatek do herbaty . Ma ostry smak złagodzony miodem – mój , dzięki ulubionym dodatkom bardzo mi smakuje. W razie przeziębienia i pierwszych objawów infekcji zażywamy 3 łyżki dziennie.

To jeden z najlepszych naturalnych syropów na wzmocnienie odporności i warto go zrobić, bo przed nami nie tylko jesień i zima ale i szalejąca pandemia. Jak już wspomniałam – mało wychodzę z domu , prawie nie wyjeżdżam i przy pierwszych objawach przeziębienia ratuję się domowymi sposobami, póki co-odpukać – trzymam się, czego i wszystkim czytelnikom bloga życzę.

Smacznego !

Jesienny deser z ciasteczkami i pigwą

jesienny deser z ciasteczkami i pigwą

Pora jest szara i bura i czasami najdzie nas ochota na coś słodkiego i pysznego na poprawę nastroju. Ja zwykle w takich przypadkach robię szybkie desery na bazie ciasteczek, bitej śmietany lub kremu , który można szybko zrobić i owocowych albo bakaliowych dodatków. Ten jesienny deser z ciasteczkami i pigwą jest na bazie kremu budyniowego . Bazą były owsiane ciasteczka , ciężkie i wilgotne, z lekka nutą słodyczy. Pokruszone na spód deseru spełniły swoją rolę bazy deserowej, choć same w sobie też stanowią doskonałą i zdrową przekąskę, na podwieczorek do kawy czy słodkie drugie śniadanie.

Jesienny deser z ciasteczkami i pigwą

  • po dwa ciasteczka owsiane na deser
  • masa budyniowa
  • łyżka syropu z pigwy i kilka owoców z syropu
  • po łyżce musu z pieczonych jabłek z cynamonem
  • łyżka rodzynków
  • ciasteczka cantuccini
  • opcjonalnie- listki mięty do ozdoby i smaku

Rodzynki namoczyłam w łyżce korzennego syropu z pigwy z dodatkiem łyżeczki spirytusu. Pigwa z imbirem i cynamonem ma nie tylko doskonałe walory smakowe – kwaskowy smak i korzenny aromat , który podnosi smak deserów i nadaje im wyrazistości. Jest też doskonałym dodatkiem do herbaty- wraz z syropem , pełna zdrowotnych właściwości, zwłaszcza witaminy C, tak potrzebej teraz by wzmocnić odporność.

Masę budyniową zrobiłam tak, jak tutaj – z tym, że na koniec wmieszałam w nią łyżkę wzmocnionego spirytusem syropu z pigwy, który został po odcedzeniu rodzynków.

Na dno szerokich szklanek włożyłam pokruszone ciasteczka owsiane – po dwa na deser. Ciasteczka przykryłam kilkoma łyżkami kremu budyniowego a dla złamania smaku dodałam kwaskowy mus z pieczonych jabłek z aromatem cynamonu. Kleks z masy stanowił tło dla dodatków – plasterków pigwy w syropie i odcedzonych , namoczonych wcześniej rodzynków.

Nie lubię sie powtarzać , więc na wierzch, dla uzyskania efektu chrupkości włożyłam włoskie ciasteczka cantuccini z czekoladą, które można schrupać na początku lub w trakcie zjadania deseru. Smak gorzkiej czekolady i lekko korzennego ciasta w tych ciasteczkach doskonale współgra z resztą deseru . Same ciastka zaspokoją nasz apetyt na „małe conieco” na słodko bez problemu.

Lubię mieć w domu różne ciasteczka i dodatki, by w razie potrzeby móc na ich bazie zrobić szybko jakiś ekstra deser.

Smacznego !

Kaczka szarpana w pyzie – Tydzień Kuchni Polskiej

kaczka szarpana w pyzie z modrą kapustą

Kiedy najlepiej spróbować polskiej kuchni, jak nie w tygodniu w okolicach 11 listopada, Święta Niepodległości ? To najlepsza forma świętowania, kultywowania tradycji kulinarnych i rodzinnych radosnych spotkań. W tym roku celebrujemy w domach, restauracje na skutek pandemii są zamknięte , ale sporo z nich utrzymuje kuchnie i gotuje na wynos. Właśnie takiej formie wspierania polskiej gastronomii poświęcona jest akcja zorganizowana przez Makro Polska. Skorzystałam z niej na koniec, podczas weekendu. Natomiast w samo święto niepodległości zrobiłam kaczkę z modrą kapustą i pyzami drożdżowymi, po poznańsku. Na obiad zjedliśmy ją tradycyjnie, natomiast część pozostałego mięsa przygotowałam w sposób, w jaki pokazał je w programie kulinarnym o Poznaniu Robert Makłowicz , a który już znałam wcześniej, bo taka kaczka szarpana w pyzie była podawana jako specyficzny burger w jednym z poznańskich foodtracków. Teraz, jak zobaczycie w programie , serwuje to danie jedna z poznańskich restauracji, Modra.

Kaczkę przydządziłam w podobny sposób, jak tutaj , tylko zamiast winem podlałam ją nalewką czereśniową , trześniówką, którą dwa lata temu zrobiłam z ogrodowych dzikiech czereśni. Mięso wyszło rewelacyjne w smaku , Rodzinka stwierdziła, że to chyba najlepsza kaczka, jaką kiedykolwiek zrobiłam. Jako dodatek była modra kapusta przyrządzona w ten sposób – tyle, że na kaczym a nie gęsim tłuszczu i bez rodzynek.

„Burger” z pyzą zrobiłam z poszarpanej nogi kaczki z dodatkiem sosu, który najpierw położyłam na dolnej części przekrojonej, ciepłej pyzy :

szarpana kaczka na pyzie

Następnie przykryłam mięso odcedzoną z wywaru modrą kapustą :

Na koniec przykryłam drugą częścią ciepłej pyzy i już burger z szarpaną kaczką i modrą kapustą był gotowy. Był to kulinarny prezent imieninowy dla mojego syna i został należycie doceniony. Dodatek na talerzu to sałatka z pieczonych buraczków, którą bardzo lubimy o tej porze roku . Całość po złożeniu wygląda jak na górnym zdjęciu, a nawet lepiej, bo zdjęcia robiłam wieczorem, przy sztucznym świetle.

Z poznańskich restauracji biorących udział w Tygodniu Polskiej Kuchni wybrałam Concordia Taste , z wygodną opcją odbioru bez wysiadania z auta. Prócz dań przygotowywanych na bieżąco w restauracji można tam też od niedawna wybrać sobie na póżniej dania pasteryzowane w słoikach, do przygotowania w dowolnie wybranym momencie :

Dania z Concordii to połączenie tradycji z nowoczesnością, efekty smakowe są niezwykle smaczne. Tydzień Polskiej Kuchni wprawdzie się kończy, ale pamiętajmy o tym, by wspierać ulubione restauracje i korzytać z opcji z dowozem lub odbiorem osobistym, by w czasie pandemii od czasu do czasu zjeśc coś pysznego bez konieczności przygotowania w domu .

Kaszotto z dynią i burakiem pieczonym

Kaszotto z dynią i burakiem

Jesienią lubię jeść konkretne i pożywne dania, korzystając przy okazji z obfitości świeżych warzyw korzeniowych. Pomysł zrobienia kaszotto pojawił się na skutek nowej fali zakupów pandemicznych na zapas, kiedy okazało się że mamy duuużo kaszy jęczmiennej. Chciałam ją wzbogacić ziarnami warzywnymi i przy porządkach w szafce znalazłam czerwoną soczewicę. Dynia jako królowa jesieni nie mogła być pominięta w tym daniu. Buraczki miałam już upieczone na zapas ( uwielbiam je) więc dodałam w takiej formie na końcu, dzięki czemu nie zabarwiły całego dania na czerwono , tylko ładnie kontrastowały z resztą. Rozgrzewające przyprawy dopełniły smaku, kaszotto z dynią i burakiem wyszło pyszne.

KASZOTTO Z DYNIĄ I BURAKIEM

  • 200 g kaszy jęczmiennej ( średniej)
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • spory kawałek dyni
  • 2-3 marchewki
  • kawałek pora
  • 2 pieczone buraczki
  • 2 szklanki bulionu lub wody
  • olej do smażenia
  • sól, pieprz
  • pieprz ziołowy staropolski
  • szczypta cynamonu i imbiru

Na oleju podsmażamy pokrojonego na plasterki pora, po chwili dodajemy marchewkę ( też w plasterkach), później dynię w grubszych kawałkach. Dodajemy przyprawy prócz imbiru i cynamonu i podsmażamy wszystko razem. Wsypujemy kaszę, chwilę mieszamy i podlewamy szklanką wody lub bulionu. Gotujemy wszystko mieszając 5 minut, dorzucamy opłukaną soczewicę. Podlewamy stopniowo resztą wody lub bulionu, w miarę, jak się wygotowuje. Gdy kasza i soczewica będą już miękkie , dodajemy pokrojone drobno pieczone buraczki , doprawiamy cynamonem i imbirem , sprawdzamy, czy nie trzeba dosolić lub dodać innej przyprawy. Możemy na koniec posypać natką pietruszki. Cynamon i imbir to przyprawy korzenne, które pasują zarówno do dyni jak i buraczków , nadadzą naszemu daniu ciekawego smaku i sprawią, że nas fajnie rozgrzeje.

Takie kaszotto z dodatkiem soczewicy i sezonowych warzyw pysznie smakuje, syci i rozgrzewa. Dla amatorów mięsa polecam wersję z podsmażonym mielonym mięsem na początku, kiedyś też tak robiłam i było bardzo dobre. W te ponure , listopadowe dni kolorowe, pachnące danie poprawi nam humor.

Smacznego !

Sos z grzybów świeżych i suszonych

sos z grzybów świeżych i suszonych

Zdarza wam się czasem znależć kilka grzybów, z których niewiele da się zrobić ? Mnie się zdarza, a ostatnio nie musze wcale wybierać się do lasu, bo grzyby pojawiają się w moim ogrodzie – pod jabłonkami , w pobliżu świerków i brzozy, które rosną przy płocie. Oprócz polnych pieczarek są też podgrzybki złotawe czy zajączki . Nie są to grzyby chętnie zbierane, ale jak nie korzystać z tego, co natura sama nam daje tuż pod nosem ? Ja je lubię i wykorzystuję od razu, bo do suszenia czy marynowania raczej się nie nadają. Jeśli mam mało grzybów, to robię zupę lub dodaję je do sosu z mięsem , gulaszu albo robię sos grzybowy. Czasem do świeżych dodaję trochę suszonych, wcześniej namoczonych – podnoszą smak i aromat sosu i całej potrawy.

sos grzybowy

SOS Z GRZYBÓW ŚWIEŻYCH I SUSZONYCH

  • kilka leśnych grzybów
  • garść grzybów suszonych
  • mała cebula
  • sól, pieprz, opcjonalnie świeże oregano
  • olej do smażenia
  • łyżka mąki

Oczyszczone grzyby pokroiłam na kawałki. Zwykle odgotowuję grzyby przed dalszą obróbką, ale tych było niewiele , więc od razu wrzuciłam je na patelnię. Przedtem zalałam suszone grzyby wrzątkiem, by się namoczyły i zmiękły.

Na patelnię z rozgrzanym olejem wrzuciłam grzyby , dodałam pokrojoną w piórka cebulę i smażyłam kilka minut do zezłocenia cebuli , starając się za dużo nie mieszać, by grzyby nie puszczały za dużo wody. Po chwil dodałam do nich odcedzone grzyby suszone, gdy i one się podsmażyły, dolałam wywar, w którym się moczyły i dusiłam pod przykryciem. Pod koniec doprawiłam solą i pieprzem, dorzuciłam też nieco świeżego oregano, bo ostatnio sypię je do wielu dań – jest bardzo zdrowe i podkręca mięsno-warzywne smaki.

Gdy grzyby już były miękkie, roztrzepałam dokładnie łyżkę mąki w wodzie ( ok. pół szklanki ) i wlałam do sosu , intensywanie mieszając. Zagotowałam kilka razy, by pozbyć się smaku surowej mąki .

Sos grzybowy dodałam do razowego makaronu , bardzo dobrze z nim smakował. Grzyby są bardzo smaczne i niewiele potrzeba by zrobić z nich pyszne danie. Ja dodałam do tego sałatkę z pomidorów i kiszonek, bo te ostatnie jadam codziennie, by zapewnić sobie odporność w tych ciężkich czasach i nie dać się wirusowi. Kiszę cały czas różne warzywa, sporo buraczków, kalafiory, dynię – mam urozmaicenie, by nie polegać tylko na ogórkach. A grzyby w ogrodzie rosną wciąż nowe, więc takich sosów pewnie będę robić więcej.

Smacznego !

Rozgrzewający kurczak Tikka Masala

rozgrzewający kurczak tikka masala

Jesień nas dopadła z pochmurnymi i coraz zimniejszymi dniami. Lekkie dania warzywne odpowiednie na letnie dni , nie pasują już do pażdziernikowej aury. Pora pomyśleć o potrawach rozgrzewających, które dodadzą nam sił i energii , kolorowych i poprawiających nastrój. Gdy o tym pomyślałam od razu przyszły mi do głowy smaki Indii, jakiś pikantny sos z mięsem i warzywami zrobiony do ryżu. Po inspiracje sięgnęłam tutaj i tak powstał rozgrzewający kurczak Tikka Masala z jesiennymi warzywami , kremowym sosem pomidorowym, z dodatkiem śmietanki, cebuli, czosnku i kolendry. Ryż długoziarnisty ugotowany według przepisu nasunął się jako naturalny dodatek a świeża kolendra i lekko uprażone orzeszki ziemne dopełniły smaku.

kurczak Tikka Masala z jeziennymi warzywami

ROZGRZEWAJĄCY KURCZAK TIKKA MASALA Z WARZYWAMI

  • duży filet z piersi kurczaka
  • czerwona i żółta papryka
  • młoda cukinia
  • duża marchewka
  • sos pomidorowy Patak’s Tikka Masala
  • garść orzeszków ziemnych
  • kilka gałązek kolendry
  • olej roślinny so smażenia
  • ryż długoziarnisty

Umytą pierś kurczaka kroimy w kostkę . Podsmażamy ją na patelni z niedużą ilością oleju roślinnego , po chwili dodajemy pokrojoną na cienkie plasterki marchewkę. Po chwili dodajemy paprykę w kawałkach podobnych wielkością do kurczaka. Smażymi kilka minut, w razie potrzeny podlewamy lekko wodą. Na koniec dorzucamy cukinię pokrojoną na grube półplasterki i dusimy kolejne kilka minut. Następnie wlewamy na patetnię sos Patak’s Tikka Masala i gotujemy wszystko razem około 10 minut, aż mięso będzie odpowiednio miękkie. Nie trzeba już żadnych przypraw, sos zawiera w sobie ich dość – cebulę, czosnek, kminek, imbir – same rozgrzewajace pyszności. Dla wzbogacenia smaku dodajemy garść orzeszków ziemnych uprażonych na suchej patelni i posiekaną świeżą kolendrę.

Rozgrzewający kurczak Tikka Masala najlepiej smakuje z ryżem długoziarnistym ugotowanym na sypko. Pikantny, bogaty w aromaty sos pasuje do podsmażonych jesiennych warzyw i kurczaka, tworząc atrakcyjne danie doskonałe na jesienne, chłodne dni. Inne ciekawe inspiracje na podobne dania w indyjskich smakach można też znależć tutaj.

Warto dodać, że pikantne przyprawy mają też działanie antywirusowe , rozgrzewające dania spełniają więc nie tylko swoją rolę doraźnie, ale też chronią na dłużej. Indyjskie smaki , które już kiedyś pokazywałam na blogu, to doskonały sposób na jesienną aurę.

Smacznego !

Tort z masą kokosową i chałwową

tort z masą kokosową

Dawno nie pokazywałam nowego tortu, ale teraz zdarzyła się okazja. To jest tort z masą kokosową i chałwową, który zrobiłam na okrągłe urodziny mojego syna, na bazie ciemnego biszkoptu. Masy są różne – kokosowa na bazie serka z jogurtów i bitej śmietany i chałwowa z białą czekoladą. Całość bardzo ciekawie się skomponowała i wyszedł pyszny torcik. Dekorację uzgadniałam z córką , brałam pod uwagę modne ostatnio mrożone owoce, które mam z własnego ogrodu, ale stwierdziłyśmy, że może ładnie wyglądają ale nie nadają się od razu do zjedzenia a jak się rozmrożą to będą nieciekawie wyglądały. Poszłyśmy więc w smaczny i praktyczny minimalizm – posypałam górną warstwę masy kokosowej tartą czekoladą. Tort został uznany za jeden z moich najbardziej udanych pod względem smakowym.

TORT Z MASĄ KOKOSOWĄ I CHAŁWOWĄ

  • biszkopt taki, jak tutaj, z dodatkiem łyżeczki syropu różanego i łyżki kawy
  • MASA CHAŁWOWA :
  • tabliczka białej czekolady
  • 1/4 szklanki mleka
  • 2 łyżki cukru
  • 8 dkg masła
  • 20 dkg chałwy ( miałam cukierniczą)
  • MASA KOKOSOWA
  • odciśnięty jogurt grecki (400 g)
  • 2-3 łyżki cukru-pudru
  • śmietanka 30 lub 36 % ( 250 ml)
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • tarta czekolada do posypania

Biszkopt kroimy na trzy blaty, możemy je skropić herbatką z dodatkiem smakowego alkoholu.

Jogurt do masy kokosowej wylewamy na sito wyłożone gazą , odstawiamy na kilka godzin w temperaturze pokojowej, by się dobrze odcisnął.

Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem na sztywną masę, kto nie lubi przesadnej słodyczny może dodać dwie łyżki cukru-pudru, w zupełności wystarczą. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy stopniowo ubijając wiórki kokosowe na zmianę z serkiem z odciśniętego jogurtu. Gotową masę wstawiamy do lodówki, by zastygła.

Składniki masy chałwowej prócz chałwy wkładamy do rondelka, czekoladę połamaną na nieduże kawałki. Roztapiamy na małym ogniu mieszając , na końcu krótko gotujemy. Dodajemy pokruszoną chałwę i energicznie mieszamy aż się zmieni w gładką masę, nie gotujemy. Studzimy lekko utrzepując rózgą .

Na dolny blat ciasta nakładamy masę kokosową, kładziemy środkowy, który smarujemy masą chałwową , ostatni blat cienko pokrywamy masą kokosową. Tort dekorujemy w dowolny sposób, ja po prostu białą masę pokryłam drobno tartą czekoladą.

Całość wyszła pyszna , połączenie czekoladowo-kawowego ciasta z masą kokosową i chałowową jest bardzo udane. Dzień później tort smakował jeszcze lepiej, choć niewiele go zostało. Polecam na specjalne okazje, solenizant i reszta rodziny byli z niego bardzo zadowoleni a ja cieszyłam się, że tak mi się udał.

Smacznego !

Sałatka z surimi i ogórkiem

sałatka z surimi i ogórkiem

Kiedy zostanie mi trochę ryżu lub ziemniaków z obiadu, robię z nich jakieś sałatki. Miałam akurat w lodówce paluszki krabowe a na grządce w ogrodzie dojrzewały ogórki. Bardzo lubię takie , które wyrosną w słońcu , mają zupełnie inny smak niż kupowane na straganie , są wręcz słodkie – czasami robię je z miodem. Jako składnik sałatki doskonale się skomponowały z paluszkami surimi i ryżem, zioła ze swoim aromatem dodały jeszcze swój akcent. Z reszty ryżu pozostałej z obiadu wyszła ciekawa i smaczna sałatka z surimi i ogórkiem . By nie była zbyt ciężka , jako sos dodałam do niej jogurt z niewielką tylko ilością majonezu .

SAŁATKA Z SURIMI I OGÓRKIEM

  • kubek ugotowanego ryżu
  • 3-4 paluszki surimi
  • 2 gruntowe ogórki
  • sól, biały pieprz
  • świeża mięta i koperek
  • łyżka majonezu
  • pół kubka jogurtu naturalnego

Ógórki obrałam, pokroiłam w grubą kostkę i posoliłam, by puściły wodę. Po kilku minutach odlałam ją , dodałam pokrojone w plasterki paluszki krabowe i wymieszałam wszystko z ryżem. Doprawiłam białym pieprzem i posiekanymi świeżymi ziołami. Na koniec dodałam jogurt i majonez, jeszcze raz wszystko wymieszałam i wstawiłam na 15 minut do lodówki, by smaki się przegryzły.

To bardzo dobra sałatka na upalne dni, pasuje do mięsa z grilla, zwłaszcza do kurczaka , może być też samodzielnym daniem na kolację czy śniadanie. Ryż, który został z obiadu można ciekawie połączyć z różnymi dodatkami, te wykorzystane tutaj bardzo mi w sałatce smakowały.

Smacznego !

Calzone po polsku , z kapustą

calzone po polsku

To zdjęcie potrawy, którą robiłam już dawno temu. Sezon na kiszoną kapustę akurat jest w pełni , więc na pewno się przyda. Calzone to pieróg drożdżowy z ciasta takiego, jak na pizzę , nadziany jej skladnikami. Ja zrobiłam je by wykorzystać resztę kiszonej kapusty ugotowanej z pysznymi dodatkami. To typowy dla naszej kuchni dodatek , więc stąd nazwa dania – calzone po polsku.

Kapusta za to była resztą potrawy regionalnej z Alzacji , którą zrobiłam według przepisu z książki po powrocie z wycieczki. Przeglądając stare zdjęcia znalazłam tę nieopublikowaną na blogu potrawę i postanowiłam nadrobić zaległości. Przy okazji przywołałam mnóstwo miłych wspomnień.

CALZONE PO POLSKU Z KAPUSTĄ

  • ok. 600 g mąki pszennej
  • 30 g drożdży
  • łyżeczka cukru, spora szczypta soli
  • ok. 1, 5 szklanki wody
  • dwie – trzy łyżki oliwy
  • miska kapusty kiszonej po alzacku z dodatkami
  • trochę bułki tartej

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam pół szkalnki letniej wody, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam  mąkę, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam  oliwę , letnią wodę i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości , na około pół godziny.

W międzyczasie wyłożyłam na sito kiszoną kapustę z drobno pokrojonymi dodatkami , by odcisnąć z niej cały sok.

Ciasto po wyrośnięciu troche wyrobiłam i połowę rozciągnęłam na natłuszczonej olejem blasze. Posypałam tartą bułką, rozłożyłam odciśniętą kiszoną kapustę z dodatkami i przykryłam resztą rozciągniętego ciasta drożdżowgo. Zostawiłam chwilę, by lekko się ruszyło i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 C na około 45 minut. Jak się lekko zrumieniło, wyjęłam z piekarnika.

Jedliśmy calzone lekko przestudzone, z dodatkiem sosu czosnkowego i pomidorowego. Danie było bardzo smaczne, trochę przypominało w smaku nasz kulebiak.

Wracam teraz do dawnych zdjęć nieopublikowanych jeszcze potraw, starając się znaleźć coś sezonowego. Zauważyłam, że w wyszukiwarce bloga największą popularnością cieszą się sezonowe przepisy. Teraz to są przede wszystkim zapasy zimowe , przetwory owocowo-warzywne i kiszonki.

dane sezonowe z wyszukiwarki bloga

Blogi kulinarne mają to do siebie, że sezonowe przepisy cieszą się największą popularnością. Ale przecież wiele z nich publikuje wpisy z sezonowymi daniami czy przetworami i nie każdy może się przebić, by masowy czytelnik mógł je łatwo znaleźć. Warto sobie pomóc , na przykład przez pozycjonowanie stron z Afterweb , by przepisy z naszego bloga mogły łatwiej się przebić w gąszczu wielu publikowanych sezonowo i nie tylko.

Dzisiejsze danie przywołało mi wspomnienie z podróży kulinarnej, która była nagrodą w konkursie dla blogerów i dziennikarzy kulinarnych. Tamten wpis cieszył się też dużym powodzeniem , ale po pewnym czasie został zapomniany i myślę, że warto coś zrobić, by go przypomnieć i zainteresować nim znowu czytelników.

Wracając do naszego dania – kiszona kapusta to nie tylko super dodatek do mięsnych dań czy pierogów , ale też ciekawe nadzienie do rodzimej wersji pizzy czy calzone.

Smacznego !

Sałatka z serami i wędliną

sałatka z serami i wędliną

Korzystam z obfitości warzyw i ziół z ogrodu i wymyślam na ich bazie różne sałatki. W tej do rucoli i sałaty strzępiastej prosto z grządki dodałam świeżo ukiszone ogórki i gruntowe pomidory . Pasowały do nich sery – miałam ciekawy owczy i dobry pleśniowy a najwięcej smaku całej sałatce dodała pyszna sucha wędlina z Rolmięsu, nabyta na Zielonym Targu. Do dressingu wykorzystałam olej rydzowy i domową francuską musztardę . Zioła , także z grządki – oregano, bazylia i świeży majeranek doepłniły smaku , dorzuciłam też nieco mojej ulubionej zielonej czubrycy, w formie suszonej. Same świeże warzywa w takim połączeniu już doskonale smakują, a sery i wędliny – to już był sztos. Przyznam, że była to jedna z lepszych sałatek, jakie ostatnio zrobiłam .

SAŁATKA Z SERAMI I WĘDLINĄ

  • garść rucoli
  • główka sałaty strzępiastej
  • 2-3 pomidory
  • 2 małosolne ogórki
  • po kawałku sera owczego i brie
  • laska suchej kiełbasy
  • świeża bazylia, oregano i majeranek
  • sól, pieprz, suszona czubryca
  • dwie łyżki musztardy francuskiej ( miałam domową)
  • łyżka oleju rydzowego

W tej sałatce najważniejsze jest odpowiednie pokrojenie suchej kiełbasy – na cieniutkie plasterki, wtedy będzie się dobrze komponowała konsystencją z resztą składników. Na talerzu lub półmisku rozkładamy umytą i osuszoną rucolę i sałatę strzępiastą, dodajemy plasterki pomidorów i lekko solimy. Na to wrzucamy plasterki małosolnego ogórka i kawałki serów – ja miałam owczy dojrzewający i brie. Na koniec dodajemy cienko pokrojoną suchą kiełbasę i zioła. Całość polewamy dressingiemi z musztardy francuskiej i dobrego oleju – ja miałam rydzowy.

Sałatka wyszła pyszna, lwią część wciął z wielkim apetytem mój syn, ale smakowała wszystkim. Warto wykorzystywać smakowite sery i wędliny, dobierając im odpowiednie warzywa , ziola i przyprawy, by cieszyć się niezwyklymi smakami.

Smacznego !