Dzienne archiwum: 22 maja, 2011

Żydowski kawior na akcję „Żydowskie smaki”

 

 

 

 

 

 

 

 

Niedługo we Wrocławiu (29 maja-3 czerwca) odbędzie się XIII Festiwal Kultury Żydowskiej, z dużym udziałem kulinariów. Szczegóły można zobaczyć  tutaj – kilk, klik

Ja bardzo lubię żydowską kuchnię a wiedzę o niej czerpię głównie z dwóch źródeł  – francuskiej książki o kuchni Żydów polskich „La ciusine des Juifs Polonais”, którą nabyłam w latach 90 -tych oraz z książki „Dwór” Isaaca Bashevisa Singera, noblisty polskiego pochodzenia piszącemu w jidisz.

 

Z książki dowiedziałam  się , że istnieją trzy rodzaje kuchni żydowskiej – kuchnia Żydów z Bliskiego Wschodu, kuchnia Żydów sefardyjskich, z okolic  Półwyspu Iberyjskiego i bliska nam kuchnia Żydów aszkenazyjskich, z Europy środkowo-wschodniej.

Książka, którą mam jest właśnie tej ostatniej kuchni poświęcona. Sporo w niej o związkach kuchni żydowskiej z kuchnią europejską i polską przede wszystkim. Oprócz osławionego już  karpia po żydowsku są w niej takie znane nam potrawy jak makowiec, barszcz ukraiński, chłodnik oraz typowe dla żydowskiej kuchni czulent, kugel w różnych rodzajach oraz słynne nadziewane gęsie szyjki – przebój żydowskich restauracji w Polsce i nie tylko.

A z książki Singera „Dwór” można dowiedzieć się, jakie potrawy są charakterystyczne dla licznych żydowskich świąt.

Na pierwszy wpis festiwalu ” Żydowskie smaki” wybrałam znany pewnie niektórym z nazwy ale nie zawsze z zawartości żydowski kawior. Składa się on ze smażonych wątróbek, jajek na twardo i cebuli. W książce była spora porcja, na dużą rodzinną uroczystość, ja zrobiłam z 1/4 podanej porcji :

 

ŻYDOWSKI KAWIOR

 

2 jajka na twardo

30 dkg wątróbki drobiowej ( miałam z kurczaka)

duża cebula

sól, pieprz

tłuszcz drobiowy

Wątróbkę podsmażyłam na grillowej patelni, lekko wysmarowanej tłuszczem. Jajka ugotowałam na twardo. Cebulę drobno posiekałam i udusiłam na tłuszczu z kurczaka ( wytopiłam tłuszcz z okolic kurzych udek).

Posiekałam drobno usmażoną wątróbkę i jajka, dodałam cebulę z tłuszczem, wymieszałam,  doprawiłam  pieprzem i solą.

Żydowski kawior je się na zimno, z chlebem i tak też podałam. Danie z prostych składników okazało się bardzo smakowite. Mam nadzieję, że uda mi się zrobić jeszcze kilka dań z mojej książki i pokazać je na blogu w czasie trwania akcji. Smacznego !