Przepiórki w soku z dzikiej róży

Zdjęcia tego dania znalazłam szukając czegoś w tegorocznym folderze. Pochodzą z wczesnej wiosny i zapomniałam o nich, a teraz uznałam, że przepis przyda się może w czasie świątecznym ( to już za miesiąc 🙂 . Gdy „upolowałam”przepiórki na jakiejś promocji przypomniała mi się książka Laury Esquivel „Przepiórki w płatkach róży” i postanowiłam zrobić danie w tych klimatach. Oczywiście o tej porze roku nie miałam płatków róży, ale przypomniał mi się sok z dzikiej róży z dodatkiem pigwy , który zrobiłam jesienią. Na pewno jego aromat przypomina nieco ten z płatków , zrobiłam więc przepiórki w soku z dzikiej róży z dodatkiem pigwy, kwaskowe w smaku i aromatyczne. Przepiórki mają mięso delikatne i dość suche, często piecze się je lub smaży zawinięte w słoninę lub boczek . Ja akurat miałam jeszcze kawałek kaczki ( wykorzystany do rosołu), więc odkroiłam od niego tłuste fragmenty i wykorzystałam do smażenia.

Przepiórki w soku z dzikiej róży

  • przepiórki ( ile uda się „upolować”)
  • sok z dzikiej róży z pigwą ( miałam 1/2 szklanki na dwie)
  • sól, pieprz ziołowy, wędzona papryka, tymianek
  • tłuszcz z kaczki lub boczek
  • łyżeczka masła
  • rosół lub bulion do podlewania

Przepiórki miałam dość spore, podzieliłam je na ćwiartki, a końcówki skrzydełek i szyjki dodałam do rosołu z kaczki i kurczaka. Posoliłam je, dodałam sypkie przyprawy, natarłam sokiem i płynnym tłuszczem z kaczki wytopionym na patelni i wstawiłam w pojemniku do lodówki na pół godziny, by się mięso „przegryzło”, ale kwaśny sok nie zaszkodził.

Na patelni z rozgrzanym kaczym tłuszczem i niewielką ilością masła obsmażamy kawałki przepiórek lekko otrząśnięte z marynaty. Dusimy w tłuszczu na wolnym ogniu aż staną się miękkie ( około pół godziny) , wtedy odlewamy nadmiar tłuszczu, podlewamy rosołem , resztą soku i dusimy jeszcze klika minut pod przykryciem.

Podajemy najlepiej z ryżem ( może być doprawiony odrobiną szafranu, na żółto) albo z czarnym, ewentualnie z polentą , też będzie pasowała i delikatną surówką, na przykład taką z ogórków.

Nam takie przepiórki bardzo smakowały , może uda mi się je kiedyś kupić latem i przyrządzić w płatkach róży, jak w książce. Muszę ją sobie przypomnieć, bo takie powieści z elementami kulinarnymi należą do moich ulubionych .
Smacznego !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.