Archiwum miesiąca: czerwiec 2026

Arbuz z fetą na rucoli

Od kilku dni dokuczają nam upały i wymyślam wciąż nowe lekkie dania, które można jeść w taką pogodę i nie wymagają dużo pracy w nagrzanej kuchni. Arbuz jest jedną z najlepszych opcji, zarówno na slodko jak i na wytrawnie. Od jakiegoś czasu latem bardzo lubimy połączenie : arbuz z fetą na rucoli, z dodatkiem mięty i octu balsamicznego. Tym razem dorzuciłam jeszcze zielonego ogórka i posypałam zamiast kolorowym pieprzem – pomarańczowym. Wyszła sałatka tak pyszna, że przy wieczornym grillu ( jeszcze przed największymi upałami) znikała bardzo szybko. Wykorzystałam do niej domową fetę z wiejskiego twarogu , która doskonale się sprawdziła w tym daniu.

ARBUZ Z FETĄ NA RUCOLI

  • kawałek arbuza
  • ok.20 dkg fety ( miałam domową)
  • średni zielony ogórek
  • spora garść rucoli
  • dwie gałązki świeżej mięty
  • sól, pieprz pomarańczowy
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 2 łyżki oliwy lub dobrego oleju tłoczonego na zimno
  • opcjonalnie : świeży tymianek cytrynowy, melisa

Rucolę myjemy, osuszamy i rozkladamy na talerzu, lekko solimy. Arbuza pozbawiamy pestek i kroimy w kostkę podobnej wielkości co fetę. Zielony ogórek obieramy, też kroimy w kostkę i lekko solimy. Na rucoli rozkładamy kostki arbuza i odsączonego ogórka , polewamy octem balsamicznym. Dokładamy fetę i porwane drobno listki mięty , ewentualnie dorzucamy listki tymianku i melisy. Polewamy olejem ( miałam rzepakowy tłoczony na zimno) i posypujemy pieprzem pomarańczowym ( może być też cytrynowy , ewentualnie ziołowy lub kolorowy z młynka) . Wstawiamy do lodówki, by smaki się przegryzły, podajemy schłodzoną. Jeśli komuś nie pasuje rucola, można zrobić bez niej : taką wersję . Na upały jest doskonała, wczoraj podałam taką z bagietką do mięsa i był to cały obiad na upalny dzień. Poza tym robię dużo chłodników , nie tylko klasycznie różowych z botwinką , ale „białe” , na maślance czy jogurcie, z ogórkiem i koperkiem, rucolą lub inną sałatą, świeżymi ziołami, z dodatkiem zalewy od małosolnych ogórków czy rzodkiewek . Nie zawsze dodaję jajko, czasem dorzucam fetę lub twaróg, kawałki wędzonego łososia albo i śledzia z lekkiej zalewy.

Na zdjeciu poniżej jest inna wersja sałatki , z podobnymi składnikami, zrobiona nieco wcześniej. Jedzmy smacznie i zdrowo, nawet w czasie upałów.

Smacznego !