Dżem z szyszek sosny

dżem z szyszek3

Dżem z zielonych szyszek sosny zaintrygował mnie już rok temu na blogu Pinkcake. Gdy podczas wizyty u znajomych zobaczyłam młode sosny w ich ogrodzie z charakterystycznymi zielonymi szyszkami, zapytałam, czy mogę ich trochę nazbierać. Zerwałam ze dwie garście, tak na pojemność pół szklanki i zrobiłam z nich dżem. Chciałam, by go mogła spróbować moje Weganka, która przyjechała na trochę do domu, więc miód zastąpiłam syropem z kwiatów dzikiego bzu.

DŻEM Z SZYSZEK SOSNY

1/2 szklanki szyszek sosny

1/3 szklanki cukru

2 łyżki syropu z kwiatów dzikiego bzu

łyżeczka soku z cytryny

Szyszki pokroiłam ( trzeba sprawdzić, czy nie są robaczywe, moje nie były), odkrawając zdrewniałe końcówki, które nadają dżemowi lekki posmak kory i zmieliłam w blenderze z dodatkiem syropu z bzu. Chciałam je zmielić same, ale blender chodził opornie. Jak widać na zdjęciu, nie zmieliły się na gładką masę, dżem ma lekko grudkowatą konsystencję.

Masę szyszkową przełożyłam do miski , dodałam cukier, sok z cytryny i ucierałam drewnianą pałką zakończoną kulką. Nie dało to takiego efektu, jak w makutrze, ale cukier dobrze się połączył z zieloną masą. Przełożyłam go do słoika i trzymałam w lodówce, wierzch lekko zbrązowiał , w środku dżem pozostał pięknie zielony.

Zastanawiałam się, czy go nie przegotować i odparować, ale córki stwierdziły, że dobry jest taki, jaki jest. Smakował im, a młodsza zgodziła się ze mną, że warto spróbować go jako kontrastowy dodatek do grillowanego mięsa. Ma intensywny leśny smak, do deserów też się sprawdził ( na zdjęciu z delikatnym waniliowym serniczkiem na zimno). Na bułkach do śniadania również spełnił swoją rolę.

Dużo go nie można zjeść, ale jako sezonowa ciekawostka warta jest zrobienia.

Smacznego !

dżem z szyszek2

3 przemyślenia nt. „Dżem z szyszek sosny

  1. Właśnie zakończyłam robienie syropu z zielonych szyszek sosny.
    Szyszki przekrajałam na pół i w słoju przesypywałam cukrem. Codziennie mieszałam, pięknie puściły sok, który zlałam i połączyłam ze spirytusem – naleweczka super.
    Natomiast szyszki wykorzystałam ponownie – zalałam białą wódeczką na 2 dni. Świetna
    wódeczka o smaku szyszki.
    Nie wiem czy uda mi się szyszki wykorzystać po raz trzeci na dżem. Ale warto spróbować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *