Archiwa tagu: Vine Bridge

Kresowe pyszności w sklepie Vine Bridge

food shop71

Położona w jednym z najbardziej uroczych miejsc Poznania, na Śródce, tuż obok Mostu Jordana malutka restauracja Vine Bridge słynie z polskiej kuchni z odrobiną nowoczesnego szaleństwa.

Wielkopolskim blogerom znana jest dobrze ze wspólnych akcji, takich jak Food day, Bieg kelnerów i blogerów czy Festiwal Bab.

Gotuje w niej m.in. Pani Zita Krajewska, rodowita Litwinka. Teraz już nie tylko gotuje,ale i produkuje wędliny oraz smakowitości w słoiczkach.

W ubiegły wtorek odbyło się otwarcie FOODshopu – sklepu z produktami restauracji Vine Bridge, w większości autorstwa Pani Zity.

 

vine zita1

Gdy zbliżałam się od strony katedry poprzez Most Jordana do restauracji, zostałam poczęstowana przysmakami ze sklepu przez kelnerkę. Popróbowałam i wędlin i nawet słoniny , po czym weszłam do restauracji a tuż za mną zwabieni oryginalnymi smakami klienci. Pani Zita odpowiedziała na wszystkie pytania ( były bardzo dociekliwe) , więc i ja przy okazji sporo się dowiedziałam.

 

food shop31

Największą ciekawość wzbudziła podsuszana kiełbasa z Piekieliszek ( miejsce historyczne, bo miał tam dworek Marszałek Piłsudski) , pachnąca czosnkiem , z pewnym tajnym składnikiem, którego autorka przepisu nie chciała zdradzić. Obok niej widzimy płat boczku podsuszany w ziołach.

 

food shop21

 

Bardzo ciekawe w smaku są schab i szynka, także suszone w ziołach, szynka dodatkowo z czosnkiem, pokryte naturalnym nalotem z soli. Aromat ziół przeszedł do mięsa  i smakuje ono wyśmienicie. Śmiało można porównać ten smak do słynnych suszonych szynek włoskich czy hiszpańskich.

Pani ZIta opowiadała, że w jej rodzinie suszyło się szynki w całości, wieszane na strychu za nogę, nieraz przez ponad rok.

Sporą atrakcją jest tradycyjna litewska słonina, surowa solona i podsuszana oraz bardzo oryginalna parzona, z dodatkiem czerwonej papryki, o maślanej konsystencji. Wszystkie wędliny robione są tradycyjnymi metodami według rodzinnych przepisów – nie trzeba jechać na Litwę by popróbować kresowych przysmaków, wystarczy zajrzeć do Vine Bridge 🙂

Prócz wędlin na wystawie w oknie Vine Bridge kusiły słoiki jak z domowej spiżarni litewskich gospodyń .

 

food shop11

Dla miłośników  ryb jest dorsz w zalewie octowej z liściem laurowym i zielem angielskim, kolorowa zawartość słoiczków to sosy – ziołowy z sokiem pomarańczowym oraz z pieczonej papryki.

Na aktualną grypową porę przydadzą się syropy z kwiatów i owoców czarnego bzu oraz skoncentrowany, podwójny miodek z mniszka .

 

food shop51

Dla amatorów mocnych zapachów jest czosnek kiszony w główkach. Nieco większa głowa kiszona w całości to apetyczna czerwona kapusta.

 

food shop41

Kiszone buraczki znam dobrze, bo sama byłam ich propagatorką na blogu i u mnie w domu nie obejdzie się bez nich żaden barszczyk. Ale brukselka zakiszona w słoiczku pobudziła bardzo moją wyobraźnię i już sobie nastawiłam słoiczek , żeby porównać smak .

Pani Zita bardzo ciekawie opowiadała o zwyczajach kulinarnych w rodzinnych stronach. Kiełbasy robiło się trzy rozdaje : tłustą dla mężczyzn, średnią dla gości i chudą dla dzieci.

Suszące się  wędliny były pokusą i nieraz trzeba było dobrze pilnować, by doczekały do odpowiedniej formy 🙂

O tym co można kupić  w sklepie Vine Bridge można poczytać na stronie restauracji. Przyjmowane będą też zamówienia na cepeliny , kartacze i litewskie pierogi z mięsem. Sklep jest czynny wtedy, kiedy restauracja.

Kupiłam sobie podsuszanej kiełbasy i schabu, trafiłam z tymi wędlinami akurat do koleżanki i spotkały się z dużym uznaniem.

Na pewno zajrzę tam jeszcze nie raz 🙂

Smacznego !

vine b1

 

 

 

Relacja z warsztatów chłodnikowych w Vine Bridge

chłodnik

 

W ubiegłą sobotę, na przekór nie rozpieszczającej nas pogodzie, w poznańskiej restauracji Vine Bridge odbyły się warsztaty z robienia chłodników pod kierownictwem pochodzącej z Wilna kucharki, pani Zity Krajevskiej.  Pani Zita nie tylko pokazywała nam, jak zrobić chłodnik i wileńskie twarożniki, ale też ciekawie opowiadała o kuchni regionu, z którego pochodzi.

 

gotowanie vine bridge

 

Chłodnik robiliśmy na bazie łąkowego szczawiu, który jest bardziej aromatyczny od tego z ogrodu. Po ugotowaniu i wystudzeniu posiekanego szczawiu dodawaliśmy zamiast klasycznego zsiadłego mleka jogurty i śmietanę ( którą na Litwie dodają do niemal wszystkiego), do tego dorzucaliśmy pokrojone ogórki, rzodkiewki i zieleninę – koperek i szczypiorek. Trochę soli i pieprzu  i można było nalewać :

 

chłodnik nalewanie

 

Konkretniejszym dodatkiem do chłodnika były jajka na twardo. Taki szczawiowy chłodnik doskonale smakował, na upały jest idealny, ale i w dniu o niezbyt wysokiej temperaturze wszyscy zajadali go z apetytem.

 

chłodniki

 

Potem pod przewodnictwem pani Zity robiliśmy twarożniki – placuszki z twarogu, jajka i mąki, na słodko, z dodatkiem rodzynek, na proszku do pieczenia lub sodzie.

 

twarożniki w pracy

 

Ciasto przypomina nieco nasze na leniwe pierogi, tylko jest w słodkiej wersji. Rozwałkowane na grubość centymetra wycinamy w krążki i smażymy na oleju na rumiano z obu stron. Za smażenie zabrał się jak zwykle ochoczo Piotrek z Damsko-męskiego spojrzenia na kuchnię.  Z kleksem śmietany i cukrem placuszki smakowały znakomicie , takie mini-serniczki.

 

twarożniki w pracy

 

Vine Bridge to najmniejsza restauracja w Polsce, mieści się na poznańskiej Śródce, obok Mostu Jordana. Bardzo tam przytulnie, toteż na warsztatach atmosfera była ciepła i niemal rodzinna.

Tymczasem na zewnątrz Vine Bridge wystawiony był stolik z weekendowym „objadłem” – pyszności wytrawne i słodkie , na ciepło i na zimno, za 29 złotych można ich zjeść do woli. Menu podawane jest na bieżąco na stronie restauracji.

 

objadł vine bridge