Kulinarne koty – Zuziek Dusi z Dusiowej Kuchni

dusia z kotem

 

Autorkę bloga Dusiowa Kuchnia zauważyłam na blogerskich forach internetowych już dawno. Na jej blogu można znaleźć oprócz smacznych potraw dostosowanych do sezonu ciekawe relacje z warsztatów i wydarzeń kulinarnych, w których Dusia aktywnie uczestniczy. Na żywo poznałyśmy się na którymś z Blog Forum w Gdańsku, gdzie w kuluarach spędziłyśmy nieco czasu na blogerskich ploteczkach.

Oddaję głos Autorce dzisiejszego , piątego już odcinka cyklu :

Jak kot pojawił się w twoim życiu ?

Pojawił się dość niespodziewanie.  Pewnego ranka, gdy wychodziłam na zajęcia mała czarno-biała kulka wleciała mi do mieszkania. Pojawiło się pytanie, co teraz? Mama zadecydowała, że zostaje, a ja musiałam lecieć na zajęcia. Jakieś dwie  godziny później dostałam sms’a od mamy, że musi chyba wyjść po piasek na plażę (na szczęście do plaży mamy jakieś 50m). Okazało się, że kot polubił się z mamą, która bała się kotów, więc został z nami ku mojemu szczęściu. Myśleliśmy, że to kotka, więc padło na imię Zuzia, a po dwóch miesiącach doznaliśmy szoku, że jest to jednak kocur i trzeba było odrobinę zmienić imię (na które już reagował) na trochę bardziej męskie, czyli Zuziek  🙂

 

kot dusi2

 

Co w nim lubisz najbardziej ?

To, że ma swój charakterek i jest niezwykle inteligentny. Zuziek nie jest typem pieszczocha ani mruczka, to prawdziwy indywidualista. Zamruczy czasem z rana, albo da kuksa w moją głowę, jak chce jeść.  W związku z tym, że przez wiele lat mieliśmy psa, jest też trochę wychowany jak pies. Biegnie do drzwi, gdy ktoś dzwoni, aportuje zabawki, bawi się w chowanego, a gdy jest na balkonie i widzi, że wchodzę do klatki to za chwilę czeka już pod drzwiami.

 

kot dusi3

 

Był prawdziwym towarzyszem podczas nauki, wiernie pilnował moich notatek wylegując się na nich. Uwielbia towarzyszyć mi podczas sesji fotograficznych i doglądać, co tam na talerzu wykombinowałam. Kiedy się zdenerwuje to gryzie np. w łydki. Trudno jest kochać kota z ciężkim charakterkiem, ale tą miłość bardziej się docenia. Wiem, że ją odwzajemnia i tęskni za mną, bo kiedy wyjeżdżam chodzi smutny i przesiaduje w oknie na parapecie.

Kot w kuchni

To prawdziwy obserwator, który uważnie kontroluje mój każdy ruch. Jest bardzo ciekawski, ale nie podkrada nam nic z blatów ani ze stołu. Lubię jego grzeczne towarzystwo w kuchni. Ożywia się, gdy kroję filety z kurczaka i wtedy kręci ósemki wokół moich nóg. Na hasło „saszeteczka” biegnie do lodówki i czeka aż mu się nałoży jedzonko do miseczki.

 

kot dusi1

 

   Co jada Twój kot ?

Najbardziej lubi podjadać suchą karmę, w szczególności Purina One, choć jada także mokrą karmę w saszetkach. Lubi też skubnąć miętę i kwiaty lawendy – ma to chyba po mnie 🙂   Z wielką radością biegnie do mnie, kiedy widzi, że niosę dla niego świeżą trawę do podgryzania.

 

kot dusi4

 

Najciekawsza historia

Pewnego razu nie mogliśmy znaleźć nigdzie kota. To był letni wieczór, więc szukaliśmy na balkonie, w domu w różnych kątach, na meblach, w szafkach, po prostu nigdzie go nie było. Zaczęliśmy wpadać w panikę, bo to kot niewychodzący z domu – wybiegłam na klatkę, potem na podwórko i załamana zwracam się ku górze, patrzę na swoje okna na pierwszym  piętrze i widzę kota… nie na balkonie, a na parapecie zewnętrznym w oknie obok. Szaleniec przeskoczył z balkonu na okno obok i się sprytnie schował. Po wpuszczeniu przez okno do domu zrobił wielkie „miaaaaauuu”, jakby chciał powiedzieć „tyle musiałem tam czekać aż mnie znajdziecie” .

Dziękuję za rozmowę 🙂

Cały cykl Kulinarne koty można zobaczyć tutaj .

kot dusi5

 

 

 

(Odwiedzone 401 razy, 1 dzisiaj)

10 przemyśleń nt. „Kulinarne koty – Zuziek Dusi z Dusiowej Kuchni

  1. dobrze, że koty nie potrafią czytać bo po komentarzach by jeszcze bardziej dumny chodził 🙂
    grażynko, taka frajda przekonać osobę do kotów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.