Food blogger fest 9 – relacja ze spotkania

food blogger fest 9
food blogger fest 9

Na coroczne spotkanie blogerów kulinarnych w tym roku udałam się z wielką przyjemnością, bo dawno nie miałam okazji spotkać tak wielu koleżanek ( i kolegów) w jednym miejscu. Rok temu termin pokrywał się z poznańską konferencją a na ogólnych blogerskich spotkaniach gotujących nie bywa aż tak wielu. Food Blogger Fest 9 odbył się jak zwykle w siedzibie Agory w Warszawie, pod patronatem Haps.pl i z hasłem – ” Prosto i pysznie” – czyli coś dla mnie. Udało mi się zapisać na wspólne gotowanie na dwa warsztaty, ale najważniejsze były blogerskie spotkania, wymiana doświadczeń i rozmowy. Smakołyków od sponsorów było sporo, ja tradycyjnie zabrałam ciasto do torebki, by podzielić się nim ze znajomymi, którzy na to czekają 🙂

Powitało nas pyszne śniadanie z „frankami” firmy Morliny w roli głównej . Było jak nabrać sił i porozmawiać – na przykład o nowych projektach, jak z Martą z Bazyliowego Musu, wspaniale radzącą sobie z bokserami w Zero sześć . Moja ciasto w pudełku miało dwie wartswy, jak ptasie mleczko ( Wedel zaprezentował nową wersję ) , były też dla nas  tradycyjne torciki waflowe z dedykacjami.

Wspólne gotowanie to to, co lubię najbardziej , z przyjemnością zapoznałam się z ciekawostkami Korean Street Food , zaprezentowanymi przy pomocy sprzętu Samsunga przez Bartka Strecza Dębskiego.

Piekliśmy  kurczaka KFC z glazurze z gochujang , podanego w bułce i smażyliśmy wołowinę w marynacie boulgogi z marchewką i cebulą, zajadane z ryżem.

Tego ostatniego dania spróbowała jedna z gwiazd Food Blogger Fest, Ewa Wachowicz , która przechodząc zaciekawiła się tym, co gotujemy.

Gdy zapytałam, czy słynna blogerka i autorka programów kulinarnych zechce się poczęstować – odpowiedziała szczerze – „dobrego jedzenia nigdy nie odmawiam ” 🙂 Jak widać na pierwszym zdjęciu relacji – smakowało. Udało mi się też dostać książkę z autografem ( Ciasta) przy stoisku Appetity :

W gotowaniu towarzyszyła mi m.in. Edyta z Pasji Smaku , z którą spotykamy się często na blogerskich imprezach:

Kto nie był na warsztatach , mógł skorzystać z licznych pyszności wykonywanych na miejscu przez ich autorów, m. in. pysznych hot dogów w grillowanych kanapkach od PapaDiego :

W międzyczasie odbywały się prelekcje prowadzone przez Małgosię Mintę, posłuchałam m.in o produkcji programów kulinarnych . Hm, nazwa bloga podobna do mojego i wyznam w tajemnicy, że mam u siebie sporo podobnych potraw, bo czytelnicy p. Ewy trafiają czasem do mnie 😉

Na koniec gotowałam jeszcze przy pomocy sprzętu  Fiskarsa z Jasiem Kuroniem caponatę, jej klasyczną wersję ( bo była też „odjechana” )

Wyszło pysznie, jak by inaczej :

Z licznymi podarunkami od sponsorów pomógł zabrać mi się syn, który niedawno został „słoikiem” czyli zamieszkał w stolicy ze względu na zmianę miejsca pracy. Niedaleko miejsca gdzie odbywał się Food Blogger Fest są Łazienki Królewskie, więc udaliśmy się na spacer, robiąc sobie zdjęcia w miejscach zapamiętanych z naszej pierwszej wycieczki do Warszawy .

Po blogerskim spotkaniu byłam pełna wrażeń, ale to nie był koniec – czekał mnie jeszcze magiczny wieczór z synem , który nie tylko kulinarnie mnie inspiruje wymyślając ciekawe potrawy. Tym razem podążyliśmy za piosenkami – najpierw na ulicę Mandarynki zabawnie zrapowanej przez Kamila Pivota.

Potem jak w  Hej Wy mojego ulubionego muzyka , Korteza sprawdzaliśmy jak wygląda „nocna Warszawa ” :

Tak wygląda z auta, a by poznać „jej skutki” udaliśmy się na spacer Nowym Światem i zahaczyliśmy o słynne Pawilony. Warszawa da się lubić 🙂

Do zobaczenia na kolejnych kulinarnych spotkaniach !

 

(Odwiedzone 102 razy, 1 dzisiaj)

2 przemyślenia nt. „Food blogger fest 9 – relacja ze spotkania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.