Ciasto na podróż i alternatywny transport

Od ponad dwóch lat podróże kulinarne są stałym elementem mojego życia. Jeżdzę na różne warsztaty i spotkania kulinarne, gdzie gotuję, smakuję i rozmawiam o jedzeniu a potem o tym piszę na blogu. Rzadko kiedy korzystam z uprzejmości syna czy przyjaciół i jeżdżę  autem ( sama nie prowadzę). Niektórych to dziwi, ale ja doskonale daję sobie radę wykorzystując alternatywny transport. I przeważnie mam ze sobą w torebce jakieś ciasto, by poczęstować nim przyjaciół. Mam specjalne pudełko ( zdjęcie powyżej), w którym ciasta podróżują ze mną. Hasła dotyczące ekologii prezentowane w projekcie Punkt Krytyczny Fundacji WWF  Energia odNowa realizuję więc w praktyce. Przy okazji mam czas nadrobić zalgłe wpisy na blogu czy przygotować kolejne 🙂

Świadome korzystanie ze środków transportu jest bardzo ważne. W kolejnym odcinku serii projektu pokazany jest alternatywny transport, a tam można m.in. zobaczyć, co najbardziej szkodzi naszej atmosferze.

W jednym z projektów kulinarnych, w który jestem zaangażowana ( moje rodzime województwo, kujawsko-pomorskie, Zakole Dolnej Wisły) wykorzystana jest doskonała komunikacja z pobliskimi okolicami Bydgoszczy ( jak i samego miasta).  Z dworca Bydgoszcz Wschód, na który można dojechać i pociągiem i tramwajem dojeżdżamy wygodnym lokalnym pociągiem do jednej z pobliskich stacji a tam możemy się przesiąść na… bryczki, by dotrzeć do miejsca biesiady, malowniczego gospodarstwa agroturystycznego .  To się nazywa ekologiczna podróż kulinarna, prawda ? 🙂

W dużych aglomeracjach, gdzie żyje największy procent ludności warto korzystać z miejskiego transportu a przy dogodnej temperaturze i z rowerów . Miasta bardzo to ułatwiają. Ja jadąc  do Poznania dojeżdżam autobusem na pętlę szybkiego tramwaju i w ciągu 10 minut jestem w Centrum .

To właśnie w pobliżu Poznania produkuje się nowe, elektyczne autobusy, które mają za zadanie ograniczyć emisję spalin i dwutlenku węgla do atmosfery.

Jest też coraz więcej aut zasilanych prądem z miejscami , gdzie się je ładuje. W czasie postojów gromadzą energię na dalsze działanie. By auta elekrtyczne były na prawdę ekologiczne, powinny być zasilane energią odnawialną, na przykład z wiatru, bo inaczej będą jeździć „na węgiel”. Pociąga to za sobą potrzebę dalszych, konsekwentnych działań. Tym właśnie zajmuje się projekt Punkt Krytyczny realizowany przez Fundację WWF.

Na koniec wspomnę o cieście, które wędrowało ze mną okrężną drogą na Blogowigilię do Warszawy dwa lata temu, pociągami i autobusem. Na zdjęciu widać  jaka jestem zmęczona podróżą, ale jednocześnie szczęśliwa, bo udało mi się zjeśc ciasto wspólnie z blogowymi przyjaciółmi.

Warto pomyśleć zawsze o alternatywnym transporcie , wybierając się w podróż dłuższą czy krótszą. Jeżeli poradzimy sobie bez auta, zostawmy je , może spotka nas po drodze jakaś miła przygoda ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *