Wiśniówka

Lubię wiśnie w każdej postaci! W wiśniowym tygodniu nie może więc u mnie zabraknąć wiśni w alkoholu, bo taki jest główny cel tej nalewki – takie wisienki można przechowywac długo w lodówce i używać stopniowo do ciast i deserów. Uważajcie tylko na te zaprawione owocki – potrafią być zdradliwe ! Zajada się je jak konfiturki a potem nie można wstać od stołu!
Nie zalewałam wiśni spitytusem, jak to jest w większości przepisów, bo lubię wiśniowe średnie procenty, po co potem rozcieńczać, niech się przegryzą od razu w wódce. Pora na przepis:

WIŚNIÓWKA

kilogram wiśni
2 szklanki cukru
poł litra czystej wódki – jaką lubicie.
Wiśnie wydrylować ( niektórzy robią z pestkami, ja sie boję kwasu jakiegośtam wydzielanego przez pestki ). Uff, to drylowanie! Ale to już przedostatni raz! Przesypać cukrem i odstawić na noc albo i dłużej, żeby puściły sok. Potem wlać z sokiem do słoików, do połowy wysokości.Dolać do pełna wódki , zamieszać i odstawić – no właśnie – na jak długo? Podają conajmniej sześć tygodni, niektórzy nawet poł roku! Jak znam życie, nie wytrzymam tak długo i będę sprawdzać co jakiś czas, czy się dobrze przegryzły… Smacznego! Albo lepiej – Na zdrowie!

Pardon za fotkę, ale zrobiło sie nagle pochmurno i szukałam oświetlonego miejsca. Wygląda , jakby aparat spróbował procentów!

(Odwiedzone 85 razy, 1 dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.