Archiwa tagu: tahini

Hummus na swojskim grochu

hummus z grochu

 

Dla moich bezmięsnych córek  wymyślam różne pasty warzywne.  Dużym powodzeniem cieszą się te na bazie fasoli, spróbowałam więc teraz zrobić coś z grochu. Zastąpiłam nim ciecierzycę i zrobiłam ‚swojski” hummus. Pastę tahini miałam domową, została mi od poprzedniego, klasycznego hummusu .

 

SWOJSKI HUMMUS Z GROCHEM

szklanka łuskanego grochu ( połówki)

3 ząbki czosnku

1-2 łyżki pasty tahini

łyżka soku z limonki lub cytryny

sól, pieprz z młynka, ew. papryka słodka

oliwa

natka pietruszki

Groch moczyłam przez noc a rano ugotowałam go zmieniając wodę, do zupełnej miękkości.

Przestudzony zmiksowałam na gładko wraz z czosnkiem , dodając pod koniec nieco wody od jego  gotowania. Potem miksując dodawałam tahinę, próbując smaku. Wlałam sok z cytryny. Lodowatej wody, jak przy ciecierzycy niem musiałam dodawać , bo „grochowy hummus” był dość gładki.

Doprawiłam solą i pieprzem z młynka. Na chlebie posypywałam go natką  pietruszki i słodką papryką, polewałam oliwą .

Smakował bardzo dobrze, inaczej oczywiście niż ten z ciecierzycy, mnie ten smak podszedł do gustu. Córka, która nie jest zbyt skora do pochwał, wyraziła się o nim z uznaniem i zajadała chętnie.

Polecam jako ciekawostkę nie tylko dla wegetarian  i wegan.

Smacznego !

 

hummus z grochu1

Pasty baba ganousch i hummus z curry

baba ganousch7

 

Pierwszy raz z nazwą baba ganousch zatknęłam się czytając podsuniętą przez córkę świetną książkę ” Nogi jak patyki” Toma Robbinsa. Głowna bohaterka , pracująca w knajpie założonej przez Araba i Żyda w Jerozolimie zajadała się tą pastą. Przy okazji dowiedziałam się, gdzie trafiają zagubione skarpety, do których nie można znaleźć pary. Po prostu udają się na Planetę Zagubionych Skarpet. To wiele tłumaczy 🙂

Przepis zaczerpnęłam z Kwestii Smaku , z modyfikacjami, bo  tahinę miałam swoją domową .

 

BABA GANOUSCH

dwa bakłażany

2-3 łyżki domowej pasty tahini

ząbek czosnku

2 łyżki soku z cytryny

łyżka oliwy

świeżo mielona kolendra

Bakłażany przekroiłam i upiekłam w piekarniku w 180 c do miękkości. Po ostudzeniu wybrałam miąższ , zmiksowałam z czosnkiem , dodałam oliwę, sok z cytryny, tahinę i mieloną kolendrę ( zamiast kuminu, bo nie bardzo lubię).

Do kanapek doskonała, najlepiej z natką pietruszki, której resztki w ogrodzie się jeszcze trzymają .

baba ganousch5

 

Poza tym zrobiłam jeszcze nową wersję hummusu.

Przepis bazowy jest podobny do tego , tylko zamiast suszonych pomidorów  dodałam pół  szklanki puree z patisona ( jeszcze własnego z ogrodu, który dobrze się przechował w koszyku i łyżeczkę curry w proszku.

Wyszedł bardzo ciekawy w smaku i konsystencji. Polecam nie tylko wegetarianom i weganom.

Smacznego !

hummus z curry2

 

 

 

Domowa czekolada z masłem sezamowym i placki cukiniowe z sezamowymi pastami

Niedawno dostałam do testowania produkty z sezamem firmy Primavika – masło sezamowe słodzone agawą, dwa rodzaje hummusu i  naturalne tahini . Spróbowałam ich z przyjemnością, bo do produktów z sezamem przekonała mnie już dawno moja córka weganka, która je bardzo lubi i chętnie używa.

 

Do kompletu dołączona była łagodna pasta cebulowa, która zdaniem moich dzieci smakowała jak pasztet i sprawiała złudzenie dania mięsnego. Najchętniej zjadaliśmy ją na bułkach.

Wróćmy do czekolady – pokazywałam już na blogu różne rodzaje czekolady domowej, którą robię dość często na prośbę dzieci, bo bardzo ją lubią. Z masłem sezamowym słodzonym syropem z agawy miała bardzo ciekawy smak i błyskawicznie zniknęła.

DOMOWA CZEKOLADA Z MASŁEM SEZAMOWYM

4 łyżki masła

łyżka masła sezamowego słodzonego agawą

1/3 szklanki cukru

1/4 szklanki mleka

3 łyżki kakao

ok 1, 5 szklanki mleka w proszku

Wszystkie składniki prócz mleka w proszku rozpuściłam w garnku i gotowałam kilka minut na wolnym ogniu. Przestudziłam do temperatury pokojowej, wsypałam mleko w proszku, wymieszałam dokładnie i rozprowadziłam w prostokątnym pojemniku. Zastudziłam w temperaturze pokojowej i miałam wstawić do lodówki, ale nie zdążyłam, bo co chwila ktoś sięgał po kawałek, nawet przed zastygnięciem. Musiałam przerwać ten proceder, żeby zrobić spokojnie zdjęcia 🙂

Natomiast obydwa rodzaje hummusu- oliwkowy i paprykowy wykorzystałam do posmarowania placuszków cukiniowych, które usmażyłam niedawno na obiad. Naturalne tahini przerobiłam na sos, rozcieńczając je nieco wodą i dodając sok z limonki. A oto przepis na placuszki :

 

PLACUSZKI CUKINIOWE

1/2 cukinii startej na jarzynowej tarce

Ok. 1, 5 szklanki mąki

2 jajka

2 łyżki oliwy

¼ szklanki wody gazowanej

Płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Sól,pieprz ziołowy

Olej do smażenia

Do miski ze startą cukinią  wbiłam jajka, ubiłam lekko widelcem, dodałam potem mieszając oliwę i mąkę z proszkiem na zmianę z wodą gazowaną. Przyprawiłam do smaku. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego.

Na rozgrzanym oleju smażyłam niewielkie owalne placuszki, najpierw pod przykryciem, gdy się ścięły na wierzchu, odwracałam i dosmażałam bez przykrycia. Odsączałam na papierowych ręcznikach.

Najbardziej smakowały nam z hummusem oliwkowym. Pasta naturalna tahini była bardzo intensywna w smaku i zamierzam ją wykorzystać jeszcze jako dodatek do innych past warzywnych. Ogólnie z produktów sezamowych Primaviki jestem zadowolona, polecam je zwłaszcza wegetarianom i weganom.

Smacznego !