Archiwa tagu: sos beszamelowy

Roladki schabowe ze szparagami i szparagi w beszamelu

roladki ze szparagami

 

Dorwałam jeszcze wczoraj na targu szparagi i nie zawahałam się ich wykorzystać na dzisiejszy świąteczny obiad. Panowie  zażyczyli sobie klasyczne schabowe panierowane, ja wolę mięso mniej kaloryczne i zrobiłam roladki nadziewane szparagami i żółtym serem , z listkami bazylii dla aromatu. Ugotowałam szparagi całym pęczkiem i resztę podałam do obiadu z beszamelowym sosem , aromatyzowanym kolorową bazylią.

 

SZPARAGI Z BESZAMELEM

pęczek szparagów

1/4 szklanki mleka, woda, sól, cukier

sos beszamelowy :

łyżka masła

łyżka mąki

1/2 szklanki mleka i 1/2 szklanki bulionu ( z suszonej włoszczyzny)

sól, pieprz świeżo zmielony

zielona i fioletowa bazylia

Obrane szparagi włożyłam do wody z dodatkiem mleka, soli i odrobiny cukru – tak ugotowane tracą goryczkę. Gotowałam około 10 minut od zagotowania na wolnym ogniu. Odcedziłam.

Na patelni rozpuściłam masło, zmieszałam z mąką i lekko podsmażyłam robiąc jasną zasmażkę. Rozprowadziłam ją zimnym mlekiem, potem gorącym bulionem, mieszałam  do zagotowania, doprawiłam solą ,  pieprzem świeżo zmielonym i listkami bazylii.

Sosem polałam ciepłe szparagi.

 

szparagi w beszamelu

 

GRILLOWANE ROLADKI SCHABOWE Z SEREM, BAZYLIĄ  I SZPARAGAMI

 

plaster schabu

plaster żółtego sera

2 ugotowane szparagi

kilka listków bazylii

sól, pieprz, zioła prowansalskie

rozkłócone jajko

Schab rozbiłam, doprawiłam solą,pieprzem i ziołami. Położyłam na niego plaster sera, listki bazylii  i szparagi, zwinęłam ciasno roladkę. Obtoczyłam ją w rozkłóconym jajku i smażyłam na posmarowanej cienko olejem patelni grillowej, po kilka minut z każdej strony. Można też zrobić je na grillu, nieco dłużej smaząc.

Nie lubię robić zdjęć dań obiadowych, jak wszyscy czekają na jedzenie… Gdy szykowałam do zdjęcia szparagi, ser z roladek wypłynął i zamazał obraz przekroju, listki bazylii schowały się w środku… Na szczęście z zewnątrz były ładnie usmażone i uratowały honor dania…

Za to były pyszne, szparagi i ser dobrze się komponują , przyprawy pasowały, mięso zachowało  soczystość. Jak dorwiecie jeszcze szparagi, to polecam .

Smacznego !

 

roladki ze szparagami1

 

Pełnoziarnista tarta z porem i brązowymi pieczarkami

tarta z porem i pieczarkami

 

Bardzo lubię zestawienie pora z pieczarkami i próbowałam go już z różnymi dodatkami. Tym razem warzywa wylądowały w nadzieniu do tarty, zapieczone pod beszamelem. Brązowe pieczarki to moje ulubione, są bardziej aromatyczne od białych i przypominają nieco smakiem leśne grzyby. Do nadzienia tarty nie dusiłam ich tylko podsmażyłam jedną warstwą na patelni na maśle z dodatkiem oliwy. Wyszła z tego bardzo smaczna wytrawna tarta.

 

TARTA Z POREM I BRĄZOWYMI PIECZARKAMI POD BESZAMELEM

ciasto

czubata szklanka  mąki pełnoziarnistej  ( miałam  Lubelli)
spora szczypta  soli
1oo g  masła
1 żółtko
2-3 łyżki  lodowatej wody

Mieszamy mąkę z  solą.  Dodajemy miękkie masło pokrojone na kawałki- ciasto powinno zbijać się w okruchy. Dodajemy żółtko  zmieszane z wodą i całość wyrabiamy aż powstanie jednolita masa. Z ciasta forujemy dysk, który po zawinięciu w folię odkładamy na ok. 30 minut do lodówki.

farsz :

spory por bez zielonych końcówek

ok. 20 dkg brązowych pieczarek

oliwa, trochę masła

sól, pieprz czarny i ziołowy, tymianek

sos beszamelowy

Pieczarki pokroiłam w paski i podsmażałam jedną warstwą na maśle z dodatkiem oliwy – takie są smaczniejsze. Wyjęłam, dolałam troche oliwy i podsmażyłam na tej samej patelni pokrojonego  w półplasterki pora. Jedno i drugie doprawiłam solą i pieprzem, a pora dodatkowo pieprzem ziołowym i tymiankiem. Wystudziłam.

Wyjęte z lodówki ciasto rozwałkowałam na wielkość formy do tarty i wylepiłam nim natłuszczoną formę. Ponakłuwałam widelcem dokładnie i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 200 C na 10 minut, by się podpiekła.

Na podpieczonej rozłożyłam warstwę podsmażonych pieczarek , na to pory, polałam sosem beszamelowym i wstawiłam znów do gorącego piekarnika na około 25 minut.

Jedliśmy lekko przestudzoną . Była pyszna, składniki nadzienia doskonale się komponowały z pełnoziarnistym ciastem i sosem.

Smacznego !

 

tarta z porem i pieczarkami1

 

Lazania z domowym makaronem

lazania z domowym makaronem

 

Jestem na prawdę z siebie dumna. Domowy makaron robiłam dotąd tylko raz, kiedyś dawno do rosołu a teraz pokusiłam się o zrobienie dużych jego płatów do lazanii. Na makaron mam przepis rodzinny, ale szukałam sposobu jego przygotowania do lazanii. Trafiłam na wpisy polecające go najpierw ugotować, ale też na takie ( mniej) , które tego nie zalecały. Ponieważ makaron robiłam świeży ( współpracując z córką – ja wałkowałam poszczególne partie ciasta, córka nakładała farsze) , uznałam, że nie trzeba go gotować  i wszystko się udało. Wilgotne farsze zrobiły swoje , lazania wyszła modelowa i pyszna.

 

DOMOWY MAKARON DO LAZANII

60 dkg mąki pszennej

3 jajka

łyżka oliwy

ok. 1/3  szklanki wody

sól

Mąkę przesiałam na blat, robiąc z niej kupkę. W środku zrobiłam wgłębienie , wbiłam tam jajka, posoliłam i mieszałam widelcem jajka zagarniając mąkę do środka. Po chwili dodałam oliwę, pod koniec dodawałam nieco wody, żeby ciasto dobrze się wyrabiało. Gdy uformowało się w kulę, zaczęłam je zagniatać obiema rękami, aż zrobiło się elastyczne, jednak twardsze, niż to na pierogi.

Podzieliłam je na 4 części i każdą rozwałkowałam na mniej więcej prostokąt wielkości formy ( 22 na 26 cm ).

 

LAZANIA Z DOMOWYM MAKARONEM, MIĘSEM, SOSEM POMIDOROWYM I BROKUŁEM

domowy makaron, jak wyżej

ok. 1/2 kg mielonego mięsa

cebula

sól, pieprz, majeranek, bazylia

sos pomidorowy ( 2 szklanki)

sos beszamelowy 

 

średni brokuł

kawałek pora ( jasnozielona część)

serek topiony, tymianek

ser żółty tarty lub w kawałkach ( 15 dkg)

olej do smażenia

Na oleju podsmażyłam drobno posiekaną cebulę, jak się zeszkliła, dodałam mielone mięso o mieszając usmażyłam je aż zmieniło kolor. Doprawiłam solą, pieprzem i ziołami.

Brokuła ugotowałam na parze, rozgniotłam. Dodałam do niego plasterki pora zeszklone na oleju i serek topiony. Wymieszałam wszystko razem, doprawiłam solą, pieprzem i tymiankiem.

Farsze i sosy przygotowałam najpierw i lekko wystudziłam. Potem , jak już  wspomniałam , nastąpiła w pełni skoordynowana współpraca – ja wałkowałam po kolei kawałki ciasta i układałam na natłuszczonej formie ( prostokąty nie wychodziły idealne, uzupełniałam je kawałkami ciasta w formie), córka kładła na nie – najpierw sos pomidorowy i mięso, potem brokuła z serkiem, potem znowu sos pomidorowy z mięsem, a na ostatnim płacie sos beszamelowy i kawałki żółtego sera.

Piekłam wszystko w 180 C około 45 minut. Jedliśmy lekko przestudzoną, lazania nawet gorąca kroiła się bez problemów. Była bardzo sycąca, zostawiliśmy resztę na kolację – odgrzewana była równie smaczna.

Bardzo się cieszę, że udało mi się zrobić domowy makaron ( było to w niedzielę, więc jego pokrojone resztki ugotowałam do tradycyjnego rosołu) i że wyszła z niego taka pyszna lazania. Zebrałam tez ogromne pochwały od domowników.

Smacznego !

lazania domowa

 

Lasagne ze szpinakiem

 

lasagne1

To moja pierwsza lazania, zrobiona na zamówienie córci w dniu jej urodzin, czyli jakiś czas temu. Nadzienie szpinakowe też jest na specjalne życzenie. Przyznam, że z tremą przystępowałam do jej zrobienia, bałam się nawet, czy płaty makaronowe nie posklejają mi się podczas gotowania, ale obyło się bez wypadku. Danie wyszło pyszne i już od razu miałam prośbę o powtórkę.

 

LASAGNE ZE SZPINAKIEM

opakowanie makaronu lasagne ( miałam Lubelli, 500 g)

paczka mrożonego szpinaku

mała cebula

2 ząbki czosnku

łyżka suszonej włoszczyzny

sól, pieprz czarny i ziołowy, gałka muszkatołowa

olej do smażenia

sos beszamelowy ( zrobiłam podwójną porcję )

ok. 30 dkg tartego żółtego sera

Podsmażyłam na oleju pokrojoną cebulę i czosnek, dodałam szpinak, przesmażyłam z suszoną włoszczyzną i doprawiłam do smaku w/w przyprawami. Na drugiej patelni zrobiłam sos beszamelowy.

Płaty lazanii obgotowałam w dużej ilości posolonego wrzątku ( tę ilość w dwóch garnkach) przez 3-4 minuty, pilnując, żeby się nie posklejały, lekko mieszając. Kilka mi się trochę skleiło, ale zaraz po wyjęciu na durszlak dały się oddzielić. Rozłożyłam je na ściereczce i przykryłam drugą, żeby nie obeschły.

Średnią prostokątną formę wysmarowałam olejem. Na jej dnie ułożyłam płaty lazanii, tak, żeby lekko zachodziły na siebie krawędziami. Posmarowałam sosem beszamelowym, na to dałam warstwę szpinaku i tarty żółty ser. Potem położyłam następne płaty makaronu i powtarzałam te czynności do wyczerpania składników. Na wierzchu posypałam obficie żółtym serem.

Piekłam w 180 C około 20 minut, do rozpuszczenia sera.

Szpinakowa lazania wyszła doskonała, wszystkim bardzo smakowała. Kusi mnie teraz, żeby zrobić z domowymi płatami makaronu i z innym nadzieniem.

W tej szpinak doskonale się komponował z sosem beszamelowym i żółtym serem a makaron dopełniał smaku. Na pewno to danie do powtórki.

Smacznego !

 

 

lasagne