Archiwa tagu: sery

Sałatka ze szparagami i truskawkami

sałatka ze szparagami i truskawkami

Na koniec sezonu szparagowego warto zrobić taka oryginalną sałatkę. Połączenie ich z truskawkami zaczęło się w tym roku rozpowszechniać i nie wywołuje zdziwienia. Truskawki są słodkie ale też i trochę wytawne i pasują do warzywnych sałatek . Ja pokazywałam już podobne, z zielonymi dodatkami, ale szparagi i dodatek serów to coś nowego. Sery wybrałam wyraziste – fetę domową zrobioną z wiejskiego twarogu, kozi wędzony i korycińskie. Szparagi wykorzystane do sałatki ugotowałam na parze, innym owocowym dodatkiem do sałatki ze szparagami i truskawkami jest arbuz, który ciekawie łamie smaki. Dressing jest na bazie musztardy francuskiej , mojej domowej a podstawą sałata masłowa i rucola.

SAŁATKA Z TRUSKAWKAMI I SZPARAGAMI

  • kilka szparagów ugotowanych na parze
  • garść truskawek
  • kawałek arbuza
  • sałata masłowa i rucola
  • kawałek domowej fety i koziego wędzonego sera
  • ser koryciński z suszonymi pomidorami i ziołami
  • gałązka mięty i tymianku cytrynowego
  • sól
  • łyżka octu z akacji
  • łyżka oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • łyżka musztardy francuskiej ( miałam domową)

Umyte sałaty rozkładamy na talerzu i lekko solimy. Układamy na nich pokrojone szparagi, dodajemy kawałki arbuza i połówki truskawek, przekładamy serami. Na koniec posypujemy listkami mięty i porwanymi kawałkami tymianku, polewamy aromatycznym octem , dobrym olejem lub oliwą, dorzucamy francuską musztardę. Można posypać kolorowym pieprzem z młynka – ja tym razem to pominęłam.

Truskawki i szparagi już się kończą, warto na pożegnanie sezonu zrobić taką ciekawą sałatkę.

Smacznego !

Klopsy z serem i suszonymi pomidorami

klopsy z serem i suszonymi pomidorami

Trudno mi się ostatnio zabrać za pisanie, kondycję mam kiepską, co nie znaczy, że nie gotuję – wymyślam nawet nowe potrawy. Te klopsy z serem i suszonymi pomidorami powstały na Wielkanoc. Przypomniałam sobie, jak bardzo posmakowało mi połączenie mięsa, kiełbasy, serów i suszonych pomidorów. Zrobiłam z nich kiedyś zawijaniec i był on bohaterem moich pierwszych warsztatów prowadzonych on-line. Z prośbą o poprowadzenie takich warsztatów zwrócił się do mnie Dom Kultury z mojego rodzinnego Janikowa. Kto chce zobaczyć, jak to wypadło, to zapraszam do kliknięcie w link do wydarzenia na Facebooku : tutaj

A sam zawijaniec, który dał początek pomysłowi na klopsy wyglądał tak :

zawijaniec z białą kiełbasą

Połączenie mięsa z serami i suszonymi pomidorami oraz pieczarkami jest bardzo ciekawe, smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i na zimno. Bazą na klopsy było mięso mielone z łopatki wieprzowej a sery to domowa feta, mozzarella i mój ulubiony ser z XVIII-wiecznego przepisu, z dodatkiem kartofli.

KLOPSY Z SEREM I SUSZONYMI POMIDORAMI

  • pół kilo mięsa mielonego ( miałam z łopatki wieprzowej)
  • mała czerstwa bułka
  • kilka suszonych pomidorów i pieczarek, trochę oliwy
  • kawałki różnych serów
  • sól, pieprz, majeranek i oregano
  • czosnek granulowany lub świeży
  • białko jajka

Suszone pomidory i pieczarki zalewami połową szklanki gorącej wody z dodatkiem pół łyżeczki oliwy i czekamy, aż lekko zmiękną. Odcedzamy a wywarem zalewamy czerstwą bułkę .

Mięso przyprawiamy do smaku solą, pieprzem, majerankiem i czosnkiem, ja dodałam jeszcze oregano, ale można dodać swoje ulubione zioła -prowansalskie lub szałwia dobrze sie sprawdzą. Dodajemy do niego odciśniętą i rozdrobnioną bułkę, białko i wyrabiamy na gładką masę.

Sery, odcedzone suszone pomidory i pieczarki kroimy na drobne kawałki. Formujemy spore klopsy , wkładając kawałki serów i warzyw do środka. Klopsy możemy usmażyć na patelni ( ja nie obtaczałam ich w tartej bułce, ale można) , możemy je też upiec w piekarniku, w 170 C, około 20 minut. Jak już wpomniałam, dobrze smakują na ciepło, jak i na zimno, pokrojone w plastry jak wędlina. Na Wielkanoc u nas tak były właśnie podane, urozmaicając wybór domowych wędlin, jakie zawsze robię na to święto.

Smacznego !

Szparagi grillowane pod serem i pieczone

szparagi grillowane pod serem

Jak co roku w maju cieszę się sezonem szparagowym , kupuję te pyszne warzywa na lokalnych targach i przyrządzam na różne sposoby. Oprócz klasycznych , gotowanych w wodzie z mlekiem lub na parze, bardzo lubię pieczone i grillowane, jak pogoda pozwala to na grillu a jak nie, to na patelni- jak na zdjęciu powyżej.

Szparagi grillowane, jak i każde inne najlepiej przygotować, kiedy są świeże i wtedy możemy łatwo w ręce odłączyć zdrewniałe końcówki, bo same odłamują się w tym miejscu, w którym trzeba. Zielone zostawiam bez obierania, białe, jeśli są świeże też tego nie wymagają. Ale jeśli trzeba, to można je cienko obrać, by potem w czasie jedzenia nie męczyć się z zewnętrzymi włóknami. Tym razem szparagi na patelni grillowej przyrządziłam z dodatkiem pysznego sera – wędzonej mozzarelli ( Sery Grądzkie) a jako dodatek dorzuciłam cienko pokrojone kabanosy z Autostraganu. Jedno i drugie, jak i szparagi kupiłam na poznańskim Zielonym Targu .

SZPARAGI GRILLOWANE POD SEREM

  • wiązka szparagów, zielone i białe
  • kilka plastrów wędzonej mozzarelli
  • kabanosy lub inna sucha kiełbasa
  • sól, biały pieprz
  • trochę oliwy

Szparagi przygotowane tak jak pisałam powyżej posoliłam, pokropiłam oliwą i zostawiłam na kilkanaście minut, by się przemacerowały.

Rozgrzałam patelnię grillową i ułożyłam na niej szparagi, grillowałam po kilka minut z każdej strony. Gdy były prawie gotowe położyłam na nie plastry wędzonej mozzarelli i poczekałam, aż się stopi. Na koniec posypałam plasterkami kabanosów i białym pieprzem. Wszystko super smakowało, kremowa stopiona mozzarella otuliła grillowane szparagi a kawałki kabanosów dodały daniu chrupkości i kontrastowego smaku. Zrobiłam do tego sałatkę z innymi serami , domową fetą i grądzkimi ( świeżymi z czarnuszką i suszonymi pomidorami), na bazie mieszanki sałat z grządki, pomidorów, ogórków i ziół . Doprawiłam ją domowym octem z forsycji ( pyszny wyszedł) i oliwą czosnkową.

Pozostałą część szparagów upiekłam w piekarniku w towarzystwie warzyw : młodej cukinii, buraczków i marchewki. Dodałam też dwie pokrojone cebule i kilka ząbków czosnku. Najpierw skropiłam warzywa oliwą , posypałam solą i ziołami , po czym wstawiłam do piekarnika na 180 C na około pół godziny. Wyszły równie pyszne a zajadaliśmy je z sosem koktajlowym a dzieci nawet z czosnkowym. Pieczone warzywa to ulubiona forma ich spożywania w naszym domu. Teraz pogoda nas nie rozpieszcza , więc chętnie odpalam piekarnik by je tak przygotować .

Cieszę się bardzo, że zaczął się już sezon świeżych warzyw i można z nich przyrządzać pyszne dania na różne sposoby. By zachować na dłużej szparagi i botwinkę kiszę je na zimę w słoikach.

Smacznego !

Cammembert z grilla i relacja z francuskiej wytwórni Munstera

cammembert z grilla
cammembert z grilla

Przed chwilą wyczytałam, że dziś jest dzień sera Cammembert . Zmieniłam więc plany wpisu na blogu, bo przypomniałam sobie, że od kilku lat mam sfotografowany cammembert z grilla z rodzinnej imprezy i wciąż o nim zapominam. Więc – voila, Cammembert, s’il vous plait.  Bardzo lubię ten ser i oczywiście najlepszy jadłam we Francji. Nie mogę się tylko zdecydować, czy bardziej smakował mi ten z Normandii, czy taki, którego produkcję obserwowałam w Alzacji. I tu drugie neidopatrzenie – w swojej relacji z podróży do Alzacji pisałam o świętach wina i …kiszonej kapusty , miałam ją jeszcze uzupełnić o wrażenia z wycieczki do fabryki serów w Munster, minęły raptem 4 lata i … jak to życie pędzi 🙂 Nie pamiętam już dokładnie wszystkich informacji, ale można je znaleźć w sieci, więc dodam tylko nieco zdjęć 🙂

Na poczatek – odtworzenie historycznego miejsce wytwórni serów -proszę zwrócić uwagę na saboty Pani prowadzącej pokaz 🙂

Teraz etapy produkcji, od skrzepu :

I  sery w różnych fazach dojrzewania :

A oto Autorki mleka, z którego wytwarza się sery, wypasane w górach od maja do września : )

I najprzyjemniesza część – degustacja, z lokalnym masłem i bagietką 🙂 oczywiście w towarzystwie wina, ale zdjęcia z winem okazały się …nieostre 😉

Po zakupach można też było pogłaskać figurkę krowy, bo żywych nie wolno niepokoić :

I jeszcze trochę lokalnych kolorytów, uroczo zdobione domki i zestaw krowich dzwonków :

Jak byłam u znajomych w Normandii, zajadałam się innymi wersjami Cammemberta

i przywiozłam trochę do domu :

Dostałam też oryginalne sery z Normandii kiedyś w prezencie i zrobiłam do nich sos koktajlowy :

A teraz jak mawiają Francuzi „venons chez nos moutons”, czyli wracamy do tematu –  Cammembert z grilla 🙂 Ser kładziemy na grillu albo w specjalnym papierze, w którym jest opakowany, albo w folii aluminiowej i grillujemy po kilka minut z obu stron. Ostrożnie rozwijamy, by potem ładnie wypłynął. Podajemy najlepiej z konfiturą z żurawiny albo innym owocowym, wyrazistym dodatkiem ( jak np. jarzębina z jabłkiem). Niebo w gębie 🙂 Zdjęcia po przekrojeniu nie mogę znaleźć, chyba już zajęłąm się gośćmi i nie zrobiłam.

Polecam grillowany cammembert nie tylko w sezonie. Mam też przepis na marynowany w oliwie Cammembert i na  sałatkę prowansalską

Niech się święci Dzień Sera Cammembert 🙂

Smacznego !

Resztkowa sałatka z łososiem

resztkowa sałatka z łososiem
resztkowa sałatka z łososiem

Przysłowie mówi, że kobieta zrobi z niczego trzy rzeczy : nakrycie głowy, awanturę i sałatkę 🙂 Awantur nie lubię organicznie, nakrycia głowy interesują mnie tylko, gdy jest zimno lub świeci mocno słońce, za to sałatki z tzw. „przeglądu lodówki” to moja specjalność.

Niedawno przekonałam kilka nowo poznanych osób, by nie wyrzucały resztek ziemniaków czy makaronu i robiły z nich proste i smaczne sałatki. Czasem wystarczy do ugotowanych, zimnych ziemniaków dodać nieco pokrojonej cebuli, musztardę, olej lub oliwę, zioła, pieprz i już prosta i pyszna sałatka gotowa. Ja miałam akurat w lodówce resztki serów i wędzonego łososia, rzodkiewki, a kiszone ogórki są u mnie zawsze ( latem robię spore ich zapasy), więc moja sałatka jest znacznie bogatsza w smaki.

SAŁATKA RESZTKOWA Z ZIEMNIAKÓW Z ŁOSOSIEM

kilka ziemniaków ugotowanych z obiadu

czerwona i biała cebula

resztki serów

kawałek wędzonego łososia ( mogą być też brzuszki)

ogórki  kiszone

kilka rzodkiewek

szczypiorek lub inna zielenina

sól, pieprz, tymianek

oliwa, sok z kiszonych ogórków, ew. musztarda

Najpierw cebulę kroimy w piórka lub kostkę, solimy. Resztę składników też kroimy, na mniej więcej równe kawałki a  z oliwy, czegoś kwaśnego ( ocet, sok z ogórków, musztarda), pieprzu i ziół robimy sos typu winegret. Polewamy nim ziemniaki z rybą i dodatkami, posypujemy zieleniną. I pyszna sałatka gotowa.

Ryba jest tutaj ważnym elementem. Gdyby ktoś mnie spytał, co lubię jeść najbardziej, to odpowiem bez wahania, że ryby i owoce morza plus sery i warzywa, ale dokładnie w tej kolejności. Lubie też patrzeć na ryby , nie tylko jak na obiekty konsumpcji. Wprawdzie ze względu na koty w domu ( a propos, dziś jest ich dzień, więc wrzucam zdjęcie mojego Nuka) nie mam akwarium , ale w innych domach bardzo mi się podobają. Ciekawe pomysły na urządzenie akwarium widziałam na plantica.pl , można też pomyśleć o tym, jak ładne akwarium może ożywić wnętrze domu. W zasadzie koty też lubią patrzeć na rybki, to dla nich taka żywa i interaktywna telewizja. Ja o moje bym się bała, bo już dość mam problemów z tym, że polują nie tylko na myszy ale i na ptaki w ogrodzie. Ala dla kotów nie wychodzących to na pewno ciekawy widok. Ludzi też widok wody i pływających rybek uspakaja i odstresowuje. A oto dzisiejszy bohater obchodzący swoje święto, który dla mnie jest źródłem uspokojenia po ciężkich chwilach. Ciekawe, czy tym swoim zielonym spojrzeniem zahipnotyzowałby rybki w akwarium :

Natomiast sałatką z łososiem był barrrrrdzo zainteresowany. Dziś z okazji święta na pewno dostanie coś specjalnego a sałatkę zostawi swoim człowiekom 🙂

Smacznego !

 

Figi z marynowanymi serami do cukiniowego placka

figi z serami

Sezon na figi w pełni, można je kupić bez problemu, przed domem rosną dorodne winogrona. Sery jako dodatek same nasuwają się na myśl, wykombinowałam więc coś w rodzaju sałatki, a raczej sposobu podania i połączenia tych smaków .

Użyłam do tego dania serów marynowanych w oliwie z suszonymi pomidorami , takich, jak pokazywałam tutaj . Tym razem to była mieszanina łagodnej mozzarelli z wyrazistą fetą i cammembertem. Ułożyłam wszystko na sałacie , dorzuciłam też czarne oliwki i małe żółte pomidorki prosto z grządki.

W sumie nie ma co tu podawać specjalnie przepisu : Pokrojone figi , sery i resztę dodatków układamy na sałacie, skrapiamy oliwą od serów i lekko octem winnym lub jabłkowym ( miałam domowy)  , dorzucamy listki świeżej bazylii i oregano .

Smakuje to wszystko doskonale, zwłaszcza w towarzystwie wina, szczególnie białego 🙂

figi z serami1

Zrobiłam do tego sezonowy placek cukiniowy, z dodatkiem dyniowego puree, bo zarówno cukinie, jak i dynie rosną mi pięknie w ogrodzie.

WYTRAWNY PLACEK CUKINIOWY Z DYNIĄ

ok. 1, 5 szklanki startej na tarce jarzynowej młodej cukinii

2 jajka

1/4 szklanki oleju

1/2 szklanki puree z dyni

 

1/2 szklanki wody gazowanej

sól, pieprz czarny i ziołowy, słodka papryka, gałka muszkatołowa

zielona czubryca

ok. szklanki mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Do placka starłam średnią cukinię, na tarce z dużymi otworami, obcierając brzegi, środek z pestkami zostawiłam. Posoliłam, żeby zmiękła i oddała wodę.

Do odciśniętej cukinii dodałam  olej, puree dyniowe, mąkę z proszkiem do pieczenia,wodę gazowaną i przyprawy . Wbiłam jajka i wymieszałam dokładnie.  Ciasto miało konsystencję gęstego naleśnikowego.

Włożyłam je do natłuszczonej foremki ( 24 na 24 cm) i piekłam w 175 C około pół godziny.

Placek jest dobry i na ciepło i na zimno – taki można zabrać np. na piknik – pogoda sprzyja. Smakuje najlepiej z sosem czosnkowym lub jakimś dipem na bazie jogurtu i /lub majonezu.

Jako uzupełnienie sałatki z figami i serami spisał się doskonale. Uwielbiam smaki późnego lata, obfitość warzyw i owoców, z których można wyczarować tyle pyszności. Cieszmy się nimi i korzystajmy z witamin przed jesiennymi pluchami i zimowymi chłodami.

Smacznego !

placek cukiniowy z figami1

Jesienna sałatka warzywa-owoce-sery

sałatka jesienna1

 

To być może ostatnia pora na taką sałatkę a warto zrobić ją na świąteczny weekend, bo jest pyszna i efektowna. Łączy w sobie smaki warzyw , owoców i serów i nawet podwędzany kabanos pasuje do jej smaków. Świeże zioła, które już pora zebrać i wysuszyć , uzupełniają ją znakomicie.

 

JESIENNA SAŁATKA – WARZYWA, OWOCE, SERY

1/2 główki sałaty masłowej lub jakiej lubicie

grillowany bakłażan i cukinia

duża gruszka

2 pomidory

mała kiść winogron

po 10-15 dkg różnych serów ( miałam dojrzewające, z ziołami i z warzywami, korycińskie)

opcjonalnie- 1-2 kabanosy

świeża bazylia, oregano i tymianek

ocet winny lub jabłkowy ( ja miałam swój domowy, 3 łyżki)

oliwa z oliwek ( dałam łyżkę)

sól, pieprz z młynka

Umytą i osuszoną sałatę ułożyłam na talerzu, lekko posoliłam. Bakłażany i cukinię zgrillowałam.  Pokroiłam wszystkie składniki na mniej więcej równe kawałki, poukładałam na przemian na sałacie. Polałam winegretem zrobionym z octu jabłkowego, oliwy i  odrobiny soli. Na koniec posypałam porwanymi świeżymi ziołami i pieprzem z młynka.

Smakowała doskonale, smaki się przegryzły, miała bogatą fakturę. Świeże i owoce warzywa się kończą, jedzmy póki jeszcze czas, dodając konkretne składniki , bo jesienią już na takie mamy zapotrzebowanie.

Smacznego !

 

 

sałatka jesienna

Sałatki z winogron z serami i pomidorkami

sałatka winogronowa

 

Mimo suszy obrodziły mi w tym roku pomidory a najbardziej cieszę się z tych drobnych- czerwonych czereśniowych, koktajlowych żółtych i śmiesznych żółtych w kształcie gruszek.  Słońce mocno operuje jeszcze cały czas i ich smak jest niezrównany. Jadamy je przede wszystkim na surowo, w różnego rodzaju sałatkach.

Winogron mam też w tym roku więcej , niż w poprzednich latach, więc pomysł sałatki z ich udziałem nasunął mi się od razu. A że pasują mi do nich sery, to wykorzystałam dwa różne. Listki bazylii, zwykłej i cynamonowej wydały mi się dobrym dopełnieniem.

SAŁATKA Z WINOGRON Z POMIDORKAMI I SERAMI

Kiść winogron

po garści różnych drobnych pomidorków, czerwonych i żółtych

marynowany patison

1/2 kulki mozzarelli i ok. 15 dkg sera owczego typu bundz ( miałam kołudzki)

listki bazylii zwykłej i cynamonowej , oregano świeże, czubryca zielona

łyżka octu jabłkowego  i oliwy

ew.sól do smaku

Pomidorki pokroiłam na połówki , połączyłam w kulkami winogron, marynowanym patisonem i serami pokrojonymi w kostkę. Dodałam bazylię i oregano, polałam octem i oliwą, wymieszałam.

 

salatka sery-winogrona

 

To była wersja na piknik blogerski, o którym pisałam wczoraj, nieco inną zrobiłam do domu na ubiegły weekend. Była bez patisona, a jeden z serów zastąpiłam pokrojoną peklowaną piersią z kurczaka. To ta na zdjęciach u góry i na dole.

Gdy szykowałam się na piknik , byłam w kuchni z córką i w naszym niedużym pomieszczeniu bez przerwy wchodziłyśmy sobie w drogę… Muszę pomyśleć nad jakimś nowymi rozwiązaniami, inspiracji poszukam może na http://www.kuchniewarszawa.com.pl/oferta/kuchnie-nobilia/

Zarówno wersja piknikowa sałatki, jak i domowa cieszyły się powodzeniem, nie ma to jak sezonowe sałatki pod koniec lata !

Smacznego !

 

sałatka winogronowa1

 

Festiwal Smaku w Grucznie i sałatka po nim

sery1

 

Polskie sery i specjalna alejka serowarska zrobiły na mnie największe wrażenie podczas X Festiwalu Smaku w Grucznie. Byłam tam pierwszy raz, zachęcona przez jego stałych bywalców, Piotra Lenarta i Marka Grądzkiego.

Ten Festiwal jest o wiele większy od poznańskiego, zarówno pod względem wystawców , jak i odwiedzających. Ponadto ma tę zaletę, że do Gruczna trzeba specjalnie przyjechać i ci, którzy to robią, wiedzą po co.

 

gruczno 2

 

Smaków spoza Polski było tu niewiele, ja z nich spróbowałam tylko świeżo wędzonego pstrąga od ekipy z Tyrolu, ale ryba była tak świeża, że na pewno złowiona w pobliżu. Smakowała wyśmienicie.

pstrąg

 

Zaraz na początku festiwalu akcenty z rodzinnych stron – gęsina i jagnięcina z Kołudy , z Instytutu Zootechniki ,  doskonałe owcze sery, półgęski  i wędliny:

koluda

 

Prawda, że Kujawianki są piękne ? To dziewczyna z mojego rodzinnego Janikowa 🙂

 

sery koludzkie

Gęsich pierogów można też było spróbować przy stoisku Fundacji Hodowców Gęsi Białej Kołudzkiej, gdzie spotkałam znajomych z warsztatów.

Produktów było mnóstwo, wspomnę o tym przy okazji kolejnego wpisu, z sałatką ” po Grucznie”, którą zrobiłam na bazie lokalnych serów i nagrodzonych kabanosów oraz gruszek, które już nabyłam w drodze powrotnej, od przedsiębiorczej właścicielki sadu przy tarasie widokowym niedaleko Winnicy przy Talerzyku ( też nagrodzonej).

Trzy Znaki Smaku miały też swój osobny „rewir”, szkoda, że nie wszystkie produkty były do nabycia ( suski sechlonskiej można było tylko spróbować ). Pokaz kulinarny z tych produktów przeprowadził Grzegorz Łapanowski ( często się ostatnio widzimy), próbowałam kaczki w formie sałatki, pyszna 🙂

 

grześ

 

O Festiwalu można jeszcze dużo, na pewno jeszcze napisze i pokażę przy okazji dokładnego przepisu na sałatkę. Zrobiłam ją z serami- korycińskim dojrzewającym z warzywami i kozim dojrzewającym z czosnkiem. Do tego nagrodzone kabanosy z dziczyzny od Myśliwca.

Smacznego !

sałatka gruczno1