Archiwa tagu: sernik

Sernik gruszkowy z imbirowym spodem

sernik gruszkowy

To druga wersja tego sernika, pierwszy piekłam w ubiegły weekend i pojechał na koncert autora piosenki ” Z imbirem”, na jego specjalne zamówienie 🙂 Początkowo chciałam wypróbować sernik z dodatkiem ziemniaków, ale do improwizowanego, imbirowo-orzechowego spodu pasowały mi bardziej gruszki , tym bardziej, że owoce te, jako dodatek do ciasta z imbirem spotkały się z uznaniem ekipy Korteza już kiedyś w Poznaniu.

Sernik był zamówiony już wiosną, ale na poprzedni koncert musiałam zabrać ciasto łatwiejsze do transportu. Smakował „za…biście ” ( to cytat) , tu jest wersja z koncertu :

sernik z imbirowym spodem

Mam nadzieję, że spróbował go cały Zespół, który na scenie dał z siebie wszystko. Na koncert zawiózł mnie syn i to właśnie dla niego, na urodziny jest ta dzisiejsza wersja.

SERNIK GRUSZKOWY Z IMBIROWO-ORZECHOWYM SPODEM

spód :

150 g zmiksowanych herbatników

50 g zmielonych orzechów – włoskie i laskowe

50 g stopionego masła

1/2 łyżeczki z imbiru

Zmiksowane herbatniki, imbir i orzechy mieszamy w miseczce, wlewamy przestudzone masło i mieszamy dokładnie. Uklepujemy to na dnie natłuszczonej tortownicy ( średnica 26 cm)

masa serowa :

kg mielonego twarogu ( z wiaderka)

200 g twarogu tłustego w kostce

1/2 szklanki puree z gruszki ( ugotowane i zmiksowane)

2/3 szklanki cukru-pudru + 2 łyżki cukru z wanilią

4 jajka

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Twaróg z kostki wraz  z łyżką cukru-pudru roztarłam dokładnie drewnianą łyżką. Potem mieszając dokładnie ale tak, by nie napowietrzyć za bardzo masy , dodawałam na zmianę po kilka łyżek sera z wiaderka, cukru-pudru i całe jajka. Na koniec dorzuciłam puree z gruszek i wmieszałam mąkę ziemniaczaną.

sernik kawałek1

Piekłam najpierw w 170 C pół godziny, potem obniżyłam temperaturę do 150 C i dopiekałam około 45 minut, aż brzegi się zrumieniły a patyczek włożony w ciasto był suchy. Studziłam w uchylonym piekarniku. Sernik wyszedł puszysty i nie opadł.

Smakował pysznie, imbirowy spód doskonale się komponował z serową masą z dodatkiem gruszek i wanilii. W domu na urodzinowy podwieczorek poszło od razu pół tortownicy. Na jesienną porę polecam sernik w takich smakach, ser, gruszki, wanilia i imbir z orzechami na spód to pyszna kombinacja.

Smacznego !

sernik gruszkowy1

Cytrynowo-waniliowy sernik na zimno z nutką mięty

serniczek waniliowo-mietowy

Sernik na zimno to mój konik, lubię zarówno go robić jak i jeść. Wielkim  amatorem takich deserów jest też mój syn, toteż jak tylko robi się ciepło ( a czasem też i zimą) goszczą one często na naszym stole. Ten jest na bazie cytrynowej galaretki i serków homogenizowanych waniliowych. Gdy zalałam galaretkę do rozpuszczenia,  wrzuciłam do niej kilka gałązek świeżej mięty z ogrodu, to dało delikatnemu serniczkowi charakteru, w jednym z moich ulubionych smaków .

ZIMNY SERNIK CYTRYNOWO- WANILOWY

duży jogurt naturalny , 300 g

2 serki homogenizowane waniliowe, po 150 g

łyżka cukru-pudru

galaretka cytrynowa

płaska łyżka żelatyny

łyżeczka soku z limonki lub cytryny

dwie -trzy gałązki mięty

Galaretkę cytrynową wraz z żelatyną rozpuszczamy w szklance wrzątku. Dodajemy cukier i łyżeczkę soku z limonki , mieszamy dokładnie. Wrzucamy gałązki mięty , przykrywamy, by galaretka nabrała aromatu. Po 10 minutach wyciągamy mięte i studzimy galaretkę mieszając często. Jak już jest zimna i lekko się ciągnie,  wkładamy po łyżce  jogurt i serki, mieszamy lekko trzepaczką . Wlewamy do formy cienko posmarowanej olejem i wstawiamy do lodówki , przykrywając folią, do zastudzenia na kilka godzin lub na noc.

Serniczek jest pyszny, lekki dzięki dodatkowi jogurtu. Na upały idealny, bo świetnie orzeźwia. Polecam na lato i mam nadzieję, że pogoda pozwoli cieszyć się często zimnymi deserami.

Smacznego !

serniczek waniliowo-mietowy2

 

Domowe mleczko kokosowe i sernik z reszty

sernik kokosowy1

Od dawna przymierzałam się, by zrobić domowe mleczko kokosowe i w końcu się zmobilizowałam. To nie jest trudne , a smakuje równie dobrze co takie z puszki a może i nieco lepiej, bo jest świeże. Produkt jest dostępny bez problemu ( wiórki kokosowe), technika niezbyt skomplikowana. Przejrzałam przepisy i zrobiłam trochę na wyczucie, po swojemu. Uznałam, że wcześniejsze namoczenie wiórków przyniesie dobry efekt. Miałam je zrobić wieczorem, ale byłam zmęczona, w związku z tym wiórki moczyły się całą noc, resztę wody dodałam tuż przed miksowaniem i mleczko wyszło pyszne.

domowe mleczko kokosowe1

Resztę odciśniętych wiórków wykorzystałam do lekkiego serniczka na jogurcie ( zdjęcie u góry ), przepis podam po tym na mleczko.

 

DOMOWE MLECZKO KOKOSOWE

100 g wiórków kokosowych

2 szklanki wrzącej wody

Wiórki zalewamy w miseczce najpierw jedną szklanką wrzątku i zostawiamy na klika godzin a nawet na całą noc. Gdy dobrze namokną , dodajemy drugą szklankę wrzątku i mieszamy. Wkładamy do blendera i miksujemy z przerwami około 3 minuty, tak, by blender się nie przegrzał.

Przecedzamy powstałą masę przez gęste sitko, najlepiej wyłożone gazą, dobrze odciskamy. Z tej ilości wychodzi około 400 ml mleczka.

 

domowe mleczko kokosowe

Jeżeli nie używamy go od razu, to musimy je przed dolaniem do potrawy zamieszać, bo rozwarstwia się, jak to zwykle mleczko kokosowe. Na wierzchu utworzy się nieco śmietanki kokosowej, nie tyle, ile na mleku z puszki, ale też można ją wykorzystać do deserów.

Ja większość mleczka dodałam do ryżu z krewetkami, ale o tym będzie innym razem. Dolałam też sobie do kawy , super smakowała.

Teraz chcę się pochwalić delikatnym serniczkiem kokosowym, do którego dodałam świeżo wyciśnięte wiórki. Zrobiłam go na gęstym jogurcie i w mikrofalówce, bo masy nie było wiele i nie warto  mi było  odpalać piekarnika. Ale kto chce może go upiec w 150 C , pewnie około 40 minut. Myślę, że można go zrobić też ze zwykłych wiórków kokosowych.

LEKKI SERNICZEK KOKOSOWY

ok. 2/3 szklanki odciśniętych z mleczka wiórków kokosowych

ok. 500 ml gęstego jogurtu

3 łyżki cukru i 1 cukru z wanilią

łyżka śmietanki kokosowej

1 jajko

łyżka mąki ziemniaczanej

Najpierw wymieszałam jogurt z cukrami. Po chwili dodałam mieszając widelcem odciśnięte wiórki kokosowe i śmietankę. Potem wbiłam jajko i dalej mieszając dosypałam mąkę ziemniaczaną . Gdy wszystko było wymieszane na gładką masę wlałam ją do natłuszczonego naczynia żaroodpornego ( 22 na 12 cm) i wstawiłam do mikrofalówki na 500 W na 15 minut. Potem zwiększyłam moc na 600 W i włączyłam jeszcze na 3-4 minuty. Sernik jest gotowy, gdy jest cały ścięty.

Po wyjęciu wystudziłam i trzymałam w lodówce. Smakował doskonale, był delikatny a kokosowa nuta świetnie go ożywiała.

Smacznego !

sernik kokosowy

 

Sernik z jogurtów greckich

sernik jogurtowy1

Lekki sernik z jogurtów greckich upiekłam na imieniny mojej córki. Bardzo lubi serniki i wiedziałam, że to ciasto na pewno upiekę, zastanawiałam się tylko  w jakiej formie. Jest wiosna , wybrałam więc lekką wersję .

Przeglądając przepisy w sieci widziałam takie z osobno ubijanymi białkami jajek i z dodatkiem oleju. Jakoś mi to nie pasowało, pamiętałam jednak , że kiedyś dawno, jeszcze zanim prowadziłam bloga robiłam sernik na bazie jogurtów greckich , z jajkami ostrożnie dodawanymi w całości. Taka wersja sprawdza mi się i w klasycznych sernikach, więc zrobiłam ten sernik ” na czuja”, z resztą ze sporą tremą, czy mi nie opadnie.

By urozmaicić smak dodałam jeden twarożek waniliowy . Polecane w przepisie budynie zastąpiłam mąką ziemniaczaną, by sernik był bardziej naturalny. Spód zrobiłam ze zmielonych herbatników i roztopionego masła.

SERNIK Z JOGURTÓW GRECKICH

2 jogurty greckie ( po 400 ml)

serek homogenizowany waniliowy

1/3 szklanki cukru

10 dkg herbatników

2 łyżki masła

3 jajka

3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

Herbatniki zmieliłam drobno w blenderze, wymieszałam ze stopionym masłem i wyłożyłam ( dociskając) tą masą dół posmarowanej olejem tortownicy ( średnica 24 cm). Podpiekłam spód około 10 minut, potem wystudziłam.

Jogurty i serek wymieszałam w misce z cukrem za pomocą drewnianej łyżki. Porem wbijałam po jednym jajku i dodawałam po łyżce mąki ziemniaczanej, za każdym razem dokładnie mieszając. Wylałam masę serową na spód i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 160 C, piekłam godzinę, aż sernik się ściął i zaczął odstawać od brzegów. Zmniejszyłam temperaturę do 100 C, po 10 minutach wyłączyłam i zostawiłam uchylony piekarnik aż do zupełnego wystudzenia. Sernik nie opadł , upiekł się na kremowo.

Po spróbowaniu okazał się pyszny, lekki i puszysty. Bardzo jestem z niego zadowolona i na pewno go powtórzę, może z jakimś posmakiem cytryny czy pomarańczy.

Smacznego !

sernik jogurtowy

 

 

Sernik nowojorski lekko modyfikowany

sernik nowojorski1

Do zrobienia tego sernika zabierałam się od dawna, w końcu udało się na Wielkanoc. Wyszedł tak pyszny, że spora blacha zniknęła już w pierwsze święto. Przepis zaczerpnęłam od Ani z Bajkorady, jednak zrobiłam sernik na większej blasze, prostokątnej ( 26 na 30 cm)i zamiast spodu z ciastek zrobiłam taki na bazie ciemnej kruszonki. Zrobiłam go też sposobem , który wypraktykowałam kiedyś przypadkiem– bez użycia miksera. Wtedy mi nie opadł, więc i teraz liczyłam na sukces.

SERNIK NOWOJORSKI

kilogram twarogu ( miałam z wiaderka)

250 ml śmietany 18%

200 g cukru-pudru

2 łyżki soku z cytryny i otarta skórka

4 jajka

spód taki, jak tutaj

Kruszonkowy spód rozłożyłam równo na spodzie natłuszczonej formy  i lekko uklepałam.

Ser wymieszałam w misce z cukrem pudrem, za pomocą drewnianej pałki, dodając go stopniowo na zmianę z całymi jajkami. Pod koniec po łyżce , mieszając cały czas  dodawałam śmietanę, sok i otartą skórkę z cytryny .

Masę serową wylałam na spód i wstawiłam sernik do piekarnika nagrzanego do 160 C, pod spód wstawiłam formę napełnioną wrzątkiem, by placek piekł się w kąpieli wodnej. Po godzinie z kawałkiem ( 5-10 minut ) sernik był gotowy – ściął się na całej powierzchni a przy brzegach lekko zrumienił ( bo taki lubimy). Studziłam go w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, cały czas podglądając, czy aby nie opadnie. Udało się !

Sernik był pyszny, smakował Rodzince i gościom, znikał też w szybkim tempie, mimo, że były jeszcze babki i mazurki .

Na pewno go nieraz powtórzę.

Smacznego !

sernik nowojorski

 

Sernik na zimno na spodzie brownie z czekoladami i kakao Horeca Select

1sernik+z+białą+czekoladą+1

Akurat na Gwiazdkę  mam dużą przyjemność wypróbowania do świątecznych wypieków czekolad i kakao Horeca Select , które są dostępne w sieci Makro .

Są to biała czekolada Cioccolato bianco i ciemna czekolada Cioccolato fondente extra. Ta ostatnia zawiera 60 % kakao. Obydwie są doskonałej jakości i nadają się świetnie do wykorzystanie przy wypiekach. bez problemów się rozpuszczają (  ja to robiłam w mikrofalówce, co stałych czytelników mojego bloga pewnie nie zdziwi). Nie zostawiają grudek i nie trzeba się bardzo spieszyć z ich użyciem do wypieków, bo są płynne po rozpuszczeniu i nie ulegają ponownemu zestaleniu.

Oprócz tego do mojego sernika użyłam ciemnego Cacao Amaro, produktu dedykowanego cukiernikom ( tak samo, jak wspomniane wyżej czekolady) .Myślę, że amatorzy  dobrej jakości wypieków domowych też się ucieszą z efektów jego wykorzystania.

Czekolady są podzielone na duże kostki, można sobie z kilogramowej dużej  porcji wygodnie odłamać, ile nam potrzeba. Aha, same w sobie też doskonale smakują, więc jeśli chcecie przeznaczyć je tylko do wypieków, to pilnujcie ich przed domowymi łasuchami – mnie otwarte czekolady zaczęły znikać w tajemniczy sposób i zapewne nie była to wina domowych kotów ani tym bardziej myszy, bo jak są koty w domu, to ich nie ma 😉

 

produkty Horeca

 

Kakao Amaro zawiera  aż 22% tłuszczu, a to właśnie tłuszcz jest nośnikiem smaku. Dlatego prawdziwe kakao w czystej postacie jest gorzkie w smaku i ma ponad 20% tłuszczu. Zazwyczaj w sklepach znajdujemy  kakao modyfikowane o zmniejszonej zawartości tłuszczu lub mieszanki, w których beztłuszczowa część miazgi kakaowej zawiera min 9,5% kakao. Resztę stanowią dodatki: cukier, glukoza, mleko w proszku itp.  W przeciwieństwie do nich  kakao Amaro jest gwarancją idealnej, ciemnobrązowej barwy i prawdziwego kakaowego smaku .

Przepisy na wykorzystanie czekolad dostępnych w sieci Makro możemy znaleźć na stronie projektu Makro Inspiracje  – o tutajklik, klik.

Tyle o  czekoladzie i kakao, przejdźmy do gwoździa programu, czyli sernika na zimno z białą czekoladą . Wybrałam taki deser, bo można w nim wykorzystać wszystkie opisywane przeze mnie powyżej produkty. Jest improwizowany,  jak większość moich przepisów. Zrobiłam go troszkę w stylu tiramisu, jednego z moich ulubionych deserów.

1sernik+z+białą+czekoladą+2

 

 

Najpierw może przypomnę , w jaki sposób bezpiecznie roztopić czekoladę w mikrofalówce, bo z tym często są problemy. Stali i dawni czytelnicy mojego bloga wiedzą, że lubię w kreatywny sposób używać tego urządzenia, przez niektórych mocno hejtowanego. Teraz jednak myślę, że się przyda , bo roztapianie czekolady jest w niej bardzo wygodne 🙂

Pisałam już o tym na blogu, jednak czekolada Ciocolato fondente extra i biała Ciocolato bianco dostępne w sieci Makro wymagały nieco wyższej mocy mikrofali do  topnienia, więc przypomnę dokładnie jak to zrobić, krok po kroku :

JAK BEZPIECZNIE ROZTOPIĆ CZEKOLADĘ W MIKROFALÓWCE

Po pierwsze – niska moc, najlepiej 400 lub  300 W ( 200 służy do rozmrażania). Topienie czekolady na wysokiej mocy kończy się spaleniem jej a czasem i naczynia.

Po drugie –  naczynie szklane lub ceramiczne, nigdy plastikowe – potrafi się spalić razem z czekoladą.  Ja roztapiam czekoladę w żaroodpornych miseczkach.

Po trzecie – etapami, mieszając w międzyczasie. Najpierw kładziemy połamane kawałki czekolady do miseczki i  przez pierwsze trzy minuty możemy nie zaglądać do niej. Potem nastawiamy kuchenkę na minutę i po każdej minucie mieszamy, dokładnie aż do skutku. Trudno określić ile minut to będzie trwało, bo to zależy od  ilości czekolady i właściwości kuchenki. Wbrew pozorom ich parametry nie zawsze są identyczne i każdą kuchenkę trzeba „wyczuć”.

Czekolady Horeca Select stopiły mi się idealnie, bez żadnych grudek i bez tendencji do ponownego zastygania.

SERNIK NA ZIMNO NA SPODZIE BROWNIE

spód :

150 g ciemnej czekolady Ciocolato fondente extra Horeca Selact

100g masła

jajko

3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej

1/3 szklanki cukru ( najlepiej brązowego)

Masa serowa :

750 g twarogu sernikowego ( dobrej jakości z wiaderka lub mielony)

3-4 łyżki cukru-pudru

80 g masła

200 g czekolady Cioccolato bianco Horeca select

1-2 łyżki likieru Amaretto

2 łyżki żelatyny i 1/4 szklanki mleka

Cacao Amaro Horeca Select do posypania

Najpierw zabieramy się za spód – roztapiamy ciemną czekoladę Cioccolato fondante extra opisanym wyżej sposobem lub w kąpieli wodnej.  Najlepiej od razu przy topieniu dodać do niej masło i stopić razem. Studzimy mieszając.

Jajko miksujemy z cukrem  aż się lekko napuszy. Zmniejszamy obroty miksera i dosypujemy mąkę , potem stopniowo dolewamy masę czekoladowo maślaną i dalej miksujemy na niedużych obrotach aż do połączenia składników.

Ciasta z tego wychodzi niewiele, ale ma ono stanowić tylko bazę sernika, spód ma być cienki – takie są wymagania moich dzieci 🙂

Rozprowadzamy ciasto na dnie natłuszczonej tortownicy ( ja mam o średnicy 24 cm) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 C kilkanaście minut. Studzimy.

Do masy serowej rozpuszczamy białą czekoladę Ciocollato bianco samą, bez masła – wierzcie mi, nie będzie z tym problemów . Sposobem takim , jak powyżej  napisałam, albo w kąpieli wodnej.

Miękkie masło miksujemy z cukrem-pudrem. Potem stopniowo dodajemy miksując po łyżce twarogu i stopionej czekolady, aż wszystko ładnie się połączy w gładką masę. Na koniec dolewamy Amaretto.

Żelatynę moczymy  w 3 łyżkach przegotowanej zimnej wody na 5 minut. Potem zalewamy zimnym mlekiem , wstawiamy  do mikrofalówki na 300 w na minutę, energicznie mieszamy i gotowe. Możemy też namoczoną żelatynę zalać gorącym mlekiem i rozpuścić mieszając równie energicznie. Wtedy jednak trzeba ją wystudzić, zanim dodamy ją do masy serowej.

Dolewamy do masy rozpuszczoną i zimną żelatynę powoli i mieszamy delikatnie.  Teraz możemy ją wlać do tortownicy na podpieczony spód i wstawić do lodówki aby zastygła. Na kilka godzin a najlepiej na noc .

Gotowy już sernik posypujemy przez sitko Cacao Amaro, które jest gorzkie i doskonale złamie słodki smak czekoladowego zimnego  sernika.

Smacznego !

sernik z białą czekoladą 3

 

 

 

 

Sernik, który nie opadł

sernik Julii

 

Jakże często źródłem sukcesów kulinarnych jest przypadek ! Gdyby nie to, że spieszyłam się bardzo ( na pamiętną wodniacką imprezę ) i robiłam sernik w kuchni, którą sprzątała właśnie moja córka ( też spiesząc się na tę imprezę – hehe, to była pierwsza impreza, na którą jechałam z córką :), to nigdy bym nie wpadła na to, żeby zrobić sernik „ręcznie” a nie przy pomocy miksera ! Córa nie chciała mnie wpuścić na stanowisko miksera, które właśnie porządkowała a ja się bałam, że nie zdążę upiec ciasta przed wyjazdem i postanowiłam obyć się bez maszyny. No i sernik , mniej napowietrzony , nie opadł po upieczeniu. Ot, i cała tajemnica.

 

SERNIK Z GRAND MARINIER

spód :

300 g ciasteczek czekoladowych

80 g masła

Masa serowa

750 g sera mielonego na sernik

100  g masła

1/2 szklanki cukru-pudru

łyżka cukru z wanilią

3  jajka

2 łyżki likieru Grand Marinier

Ciasteczka  na spód zmiksowałam , dodałam stopione, letnie  masło  i rozprowadziłam  na dnie wysmarowanej tortownicy.

Miękkie masło utarłam drewnianą pałką ( taką z kulką na końcu)  z cukrem pudrem dodając waniliowy. Ucierając dalej  dodawałam po łyżce twarogu, mieszając dokładnie masę przed dodaniem następnej porcji. W połowie tej czynności zaczęłam wbijać do masy jajka na zmianę z serem, za każdym razem dokładnie wszystko mieszając. Na koniec ostrożnie wmieszałam likier.

Wylałam masę na spód i włożyłam sernik do piekarnika nagrzanego do 180 C, stawiając poniżej dużą blachę wypełnioną dopiero co zagotowaną wodą. Piekłam sernik około godziny, przekładając go w międzyczasie i uzupełniając wyparowaną wodę. Jak się cały ściął a boki lekko zrumieniły , otworzyłam piekarnik i wystudziłam sernik przy uchylonym, cała w strachu czy nie opadnie.

Pojechałyśmy nie wiedząc , co  z nim dalej będzie. Okazało się, że jest pięknie wyrośnięty i leciutko tylko przy brzegach zszedł niżej.

 

sernik Julii 2

 

Był pyszny, ale moim gościom ( egzotycznym, rodem z Etiopii ) smakował i tak bardziej mój tradycyjny drożdżowiec ( z jabłkami i suską sechlońską). Sernik w  większości został zjedzony przez dzieci i ich tatę, który dumny z mojego sukcesu pochwalił się nim częstując kogoś ze znajomych , sama nie wiem kogo.

Smacznego !

sernik Julii 1

 

 

 

 

Sernik z białą czekoladą i pomarańczowym likierem

sernik pomarańczowy

 

To sernik upieczony niedawno na prośbę Córci, która miała na niego wielka ochotę. Zastanawiałam się, jak zrobić i wtedy przypomniał mi się pieczony wspólnie czekoladowy. Postanowiłam zrobić podobnie , tylko z białą czekoladą i zmieniając nieco składniki. Piekłam go też z wodą na blasze poniżej, ale ten mi nieco opadł. Może to wina mąki ziemniaczanej, którą dodałam w miejsce kakao. Mimo tego efekt był pyszny .

 

SERNIK Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I GRAND MARINIER

spód :

150 g ciasteczek  czekoladowych

15 g cukru,

szczypta soli

60 g roztopionego masła

Masa serowa ;

200 g białej czekolady posiekanej

650 g  mielonego  sera, w temperaturze pokojowej

niepełna szklanka cukru i łyżka z wanilią

Łyżka mąki ziemniaczanej

3  jajka

2 łyżki likieru pomarańczowego ( miałam Grand Marinier)

Ciasteczka zmiksowałam z cukrem i solą, dodałam roztopione masło. Wyłożyłam ta masą dno natłuszczonej tortownicy ( średnica 24 cm) i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 170 C na ok. 10 minut, aż się upiekło. Wystawiłam do ostudzenia, nie wyłączając piekarnika.

Białą czekoladę roztopiłam w mikrofalówce ( można w kąpieli wodnej), wystudziłam mieszając.  W misce zmiksowałam ser z cukrem, dodawałam stopniowo po 1 jajku i miksowałam dalej. Potem wlałam roztopioną czekoladę i likier, miksowałam dalej. Na koniec wrzuciłam mąkę ziemniaczaną i wymieszałam delikatnie łyżką.

Wylałam masę na podpieczony spód i piekłam  nadal w 170 C  około godziny. Pod spód w piekarniku wstawiłam blachę napełnioną wrzątkiem i uzupełniałam go pod koniec pieczenia ( późno zajrzałam do sernika, aby mu nie zaszkodzić a on i tak nieco klapnął…).

Sernik wyszedł wilgotny, puszysty i pyszny, z pięknym pomarańczowym aromatem. Na pewno go jeszcze powtórzę, może na cytrynowo ?

Smacznego !

 

sernik pomarańczowy1

Sernik pieczony w kąpieli wodnej

sernik na parze

 

Często mam problemy z pieczeniem sernika – ten z rodzinnego przepisu prawie zawsze mi opada. W tym roku postanowiłam pokombinować z przepisami. Właściwe skompilowałam trzy – ten rodzinny, sernik straciatella i ostatnio pieczony w kąpieli wodnej czekoladowy. Wyszedł prawie idealnie – kąpiel wodna spowodowała pewne mankamenty ze spodem , który kiepsko odchodził od formy, ale podważony łopatką do ciasta dawał się wyjąć bez większych problemów, Myślę, że jeśli się najpierw spód upiecze,np. tak, jak we wspomnianym powyżej rodzinnym i dopiero resztę zacznie piec w kąpieli wodnej, to będzie idealny.

 

SERNIK PIECZONY W KĄPIELI WODNEJ

Spód

4yżki miękkiego masła

3 łyżki drobnego cukru

2 łyżki kakao

3/4 szklanki mąki pszennej

Masa serowa

kg sera mielonego na sernik

1/2 kostki masła

1/2 szklanki cukru-pudru

łyżka cukru z wanilią

4 jajka

Składniki na spód zmiksowałam na mokrą kruszonkę i rozprowadziłam, nie ugniatając na dnie wysmarowanej formy ( 26x 36 cm).

Miękkie masło zmiksowałam z cukrem pudrem dodając waniliowy. Miksując na małych obrotach dodawałam po łyżce twarogu, mieszając dokładnie masę przed dodaniem następnej porcji. W połowie tej czynności zaczęłam wbijać do masy jajka na zmianę z serem, za każdym razem dokładnie wszystko mieszając.

Wylałam masę na spód i włożyłam sernik do piekarnika nagrzanego do 180 C, stawiając poniżej dużą blachę wypełnioną dopiero co zagotowaną wodą. Piekłam sernik około godziny, przekładając go w międzyczasie i uzupełniając wyparowaną wodę. Jak się cały ściął a boki lekko zrumieniły , wyciągnęłam go.

Pierwszej porcji spróbowaliśmy ledwo tylko wystygł – bardzo dobry, wilgotny, pachnący wanilią. Najlepszy był następnego dnia.  Rodzince ta nowa odmiana sernika bardzo zasmakowała, no i nareszcie nie opadł – tylko odrobinę przy brzegach. Polecam, zwłaszcza z podpieczonym spodem, jak we wskazówkach powyżej przepisu.

Smacznego !

I jeszcze chciałabym się pochwalić : Za utworzenie Wielkopolskiej Grupy Blogerów Kulinarnych i propagowanie lokalnych dań gazeta Poznań Nasze Miasto zgłosiła mnie do plebiscytu Patriotycznie zakręceni . Można na mnie głosować , nawet kilka razy dziennie . Z góry dziękuję, odwdzięczę się pysznymi przepisami na blogu 🙂

Głosowanie jest tutaj- klik, klik .

 

sernik na parze1

Lekki sernik na zimno z ananasem i galaretką

sernik z ananasem

 

Niedawno pokazywałam bardzo kaloryczny i wypasiony sernik potrójnie czekoladowy, dziś na przekór szarościom za oknem coś, co kojarzy się z latem. Lekki serniczek na zimno na bazie serków homogenizowanych ,  jogurtu i galaretki cytrynowej, łatwy do zrobienia. Na wierzch dałam galaretkę z owoców leśnych i ananasa z puszki w kawałkach. Pozwolił zapomnieć o późnojesiennych szarugach i poprawił wszystkim humor.

 

LEKKI SERNIK NA ZIMNO Z ANANASEM I GALARETKĄ

2 serki homogenizowane  125 g

jogurt grecki 400 g

2 łyżki cukru-pudru

łyżka cukru z wanilią

galaretka cytrynowa

łyżka żelatyny

galaretka z owoców leśnych

ananas z puszki

Najpierw rozpuściłam w szklance  wrzątku galaretkę cytrynową  z łyżką żelatyny  i dobrze wymieszałam . Studziłam często mieszając.

Potem rozpuściłam w przepisowej ilości wrzątku galaretkę z owoców leśnych i studziłam podobnie, często mieszając.

Gdy galaretka cytrynowa z żelatyną zaczęła tężeć , dodałam ją do miski, w której zmieszałam jogurt z cukrami i serki , wymieszałam dokładnie. Przełożyłam do formy i wstawiłam do lodówki.

Po 10 minutach , kiedy serniczek trochę  się ściął, lekko powciskałam w niego  odcedzone kawałki ananasa.

Gdy galaretka z owoców leśnych  ostygła,  niewielką jej ilość wylałam na sernik z ananasem, tak, żeby owoce się przykleiły i wstawiłam do lodówki . Gdy zastygła, wlałam dopiero resztę galaretki i zastudziłam w lodówce.

Najlepiej zrobić  taki serniczek na noc, ale jeżeli zrobimy w dzień, to też po kilku godzinach w lodówce już dobrze się kroi i jest gotowy do zjedzenia.

Nie tylko latem, w czasie upałów taki deser doskonale smakuje. Teraz warto sobie takie smaki przypomnieć i powspominać ciepłe dni…

Smacznego !

 

sernik z ananasem1