Archiwa tagu: porzeczki

Crumble -owoce w kruszonce z sezamem

crumble owocowe z sezamem

Uznałam, ze najlepszym sposobem na wypróbowanie nowej formy ceramicznej będą owoce zapieczone w kruszonce. Można zrobić w niej każde owoce sezonowe, tutaj są porzeczki z dodatkiem agrestu. Do kruszonki najlepsza jest mąka krupczatka, ale można użyć też zwykłej, pomieszać, zastąpić część kaszką manną. Warto dodać też mielone lub pokruszone orzechy, migdały albo sezam ( prażony lepszy, ale świeży też dobry), wiórki kokosowe- możliwości jest wiele.

Poza sezonem na świeże owoce robię też czasem crumble jabłkowe bakaliami – suszoną żurawiną, rodzynkami. To bardzo wdzięczny temat na deser, a robi się szybko . I uwaga – doskonale pasują do gorącej jego wersji lody 🙂

CRUMBLE SEZAMOWE Z PORZECZKAMI I AGRESTEM

szklanka czerwonych i czarnych porzeczek

pół szklanki agrestu

3 łyżki masła

5 łyżek cukru

3 łyżki mąki krupczatki

2 łyżki sezamu

Owoce umyłam i obrałam z szypułek. Z masła, mąki , cukru i sezamu zagniotłam kruszonkę. Wysypałam nią dno formy ceramicznej, na to rozrzuciłam owoce i przysypałam resztę kruszonki. Zapiekłam w 190 C około 20 minut.

Pyszny letni deser, najlepiej smakuje od razu na gorąco ( polecam z kulką lodów, na przykład takich ), ale i wystudzony też jest pyszny. Kombinacji owocowych i bakaliowych jest mnóstwo, można się kreatywnie wyżyć kulinarnie.

Smacznego !

crumble owocowe z sezamem1

Kruchy placek z porzeczkami, agrestem i bezą

kruchy z porzeczkami i bezą 1

Niedawno byłam z córką na zjeździe rodzinnym i moja siostra przywiozła kruchy placek z truskawkami i pianką, zwany też gdzieniegdzie pleśniakiem . Z rodzinnego domu pamiętam go z kwaskowatymi porzeczkami lub agrestem – specjalnie na potrzeby tego placka pakowaliśmy w słoiczki czarne porzeczki przesypane cukrem lub agrest w syropie. Swojego agrestu mieliśmy niewiele, ale wymienialiśmy się ze znajomymi – wiadro agrestu za wiadro czereśni, których mieliśmy dwa duże drzewa 🙂

Słowo się rzekło, placek upieczony. Trochę pokombinowałam, bo Mama piekła ten placek układając na dnie dwa rodzaje ciasta – zwykłe i kakaowe na przemian w szachownicę – czasem to było moje zadanie. Pokazałam to w jednym z początkowych wpisów na blogu – klik, klik.

Teraz zrobiłam ciasto nieco inaczej, ale też dwa rodzaje 🙂

KRUCHY PLACEK Z PORZECZKAMI , AGRESTEM I PIANKĄ

szklanka  mąki pszennej i tyle samo krupczatki
łyżka  kakao
50 g drobnego cukru
szczypta  soli
125 g  masła
3  żółtka
1 łyżka lodowatej wody

beza :
3 białka
1/2 szklanki cukru
kilka kropel soku z cytryny

Dodatkowo
szklanka porzeczek , czarnych i czerwonych i garść agrestu

Mieszamy mąkę z  cukrem i solą.  Dodajemy miękkie masło pokrojone na kawałki- ciasto powinno zbijać się w okruchy. Dodajemy żółtka zmieszane z wodą i całość wyrabiamy aż powstanie jednolita masa. Dzielimy ją na trzy części – jedną wkładamy do zamrażalnika , do drugiej dodajemy kakao i te dwie wkładamy do lodówki na pół godziny.

Schłodzonym  ciastem wylepiłam formę w paski , takie na 3 cm  – na środku ciemny, po bokach jasne, na przemian, aż do końca.

Potem robimy bezę : zimne białka z lodówki solimy leciutko i ubijamy trzepaczkami miksera. Jak zrobi się piana, dosypujemy powoli cukier i nadal ubijamy, aż podniesiona trzepaczka będzie ciągnęła za sobą białą „wstążkę ” piany. Dodajemy troszkę soku z cytryny.

Na cieście rozkładamy gęsto owoce lekko oprószone mąką, na nie układamy pianę i ścieramy równomiernie na wierzch na tarce trzecią część ciasta .

Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i pieczemy około 45 minut, do zezłocenia wierzchu. Pod koniec możemy dosuszyć nieco w niższej temperaturze.

Placek wyszedł pyszny, kruchy spód z dodatkiem kakao, kwaskowe owoce i słodka beza to doskonała kombinacja na lato.

Smacznego !

kruchy z porzeczkami i bezą

Ciemny keks z porzeczkami

keks z porzeczkami1

Wczoraj upał nieco zelżał i wreszcie zabrałam się spokojnie za upieczenie placków. Zrobiłam dwa,  z porzeczkami , bo w tym roku jest ich wyjątkowo dużo – mam wszystkie rodzaje, nawet białe. Prócz ekstra ciasta, o którym napiszę innym razem, upiekłam dodatkowo moje klasyczne czekoladowe i wpadłam na pomysł, by wrzucić do niego porzeczki oprószone mąką – wyszedł rodzaj keksu, w którym zamiast bakalii były owoce. Dorzuciłam do niego nieco aromatycznego syropu z kandyzowanego arbuza, by podkręcić owocowe smaki.

CIEMNY KEKS Z PORZECZKAMI

2 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

2 łyżki kakao

łyżka cukru z wanilią

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/3 szklanki oleju

1/2 szklanki mleka

jajko i żółtko

2 łyżki syropu z kandyzowanego arbuza

1/2 szklanki porzeczek – czerwonych, białych i czarnych

Suche składniki zmieszałam w misce.  Dolałam olej mieszając widelcem. Potem dodałam mleko, syrop z arbuza a na końcu wbiłam jajka i dokładnie wymieszałam. Dorzuciłam porzeczki lekko obtoczone w mące i wymieszałam raz jeszcze.

Ciasto wlałam do natłuszczonej silikonowej keksówki i do małej formy na babkę, bo się nie zmieściło. Wstawiłam wszystko do piekarnika nagrzanego do 175 C, na około 40 minut. Zanim je wystawiłam, spróbowałam patyczkiem, czy jest suche w środku .

Piekłam jednocześnie inne ciasto i jak często przy silikonowej foremce, która jest niebieska zapomniałam, że jest ona gorąca i odruchowo chwyciłam ręką. Na szczęście szybko cofnęłam i nie oparzyłam się mocno. Swoją drogą, ciekawe, czy blogerzy kulinarni są w specjalnej grupie ryzyka w sprawie odszkodowania za wypadki „przy pracy” 🙂

Ciasto wyszło pyszne, kwaskowe porzeczki fajnie przełamały jego czekoladową słodycz , do kawy w ogrodzie smakowało doskonale.

Smacznego !

keks z porzeczkami

 

Sałatka z serami i porzeczkami

sałatka z porzeczkami3

Lato to czas obfitości świeżych i pysznych owoców. Pojawiają się truskawki, maliny, borówki i porzeczki, których niezwykłe właściwości znane są od pokoleń. W końcu nie tylko doskonale wyglądają. Mają również niepowtarzalny, orzeźwiający smak i dostarczają witamin i składników mineralnych w najlepszej, naturalnej formie. Właśnie ruszyła kampania pt. „Niezwykłe właściwości zwykłych owoców” zorganizowana przez Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej zachęcająca do odkrycia siły, która drzemie w tych małych owocach o wielkiej mocy.

maskotki

Owoce jagodowe kryją w sobie mnóstwo cennych składników, a dzięki swoim niezwykłym właściwościom powinny znaleźć się w codziennym jadłospisie całej rodziny. Są szczególnie bogate w antocyjany, które odpowiadają za ich intensywne czerwone, niebieskie i fioletowe zabarwienie. Odpowiednio zbilansowana dieta, w tym regularne spożywanie owoców pomaga w codziennej trosce o zdrowie i ma wpływ na piękny i zdrowy wygląd. W ciepłe dni zamiast wymagających długiego przygotowania potraw, warto sięgnąć po kolorowe i sezonowe owoce jagodowe. Można przyrządzić z nich lekkie sałatki, orzeźwiające musy lub słodkie desery. Doskonale sprawdzą się również jako dodatek do dań mięsnych i serów na wykwintne kolacje i obiady.

Właśnie kilka dni temu zrobiłam pyszną sałatkę , w której porzeczki skomponowałam z serem lazur i fetą, a to wszystko na bazie sałaty w winegrecie. I nie byłabym sobą, gdybym nie dodała pasującej tu , świeżej , lekko wytrawnej papierówki.

SAŁATA W WINEGRECIE Z SERAMI ,  PORZECZKAMI I PAPIERÓWKĄ

mieszanka sałat ( masłowa, dębowa, rucola, strzępiasta) – wszystko z grządki

kubek porzeczek ( czarne, czerwone, białe)

po 15 dkg sera lazur i fety

1-2 papierówki

domowy ocet jabłkowy

oliwa

sól, pieprz z młynka

świeży tymianek, bazylia i oregano

Umyte i osuszone salaty rwiemy i układamy na talerzu lub półmisku. Lekko solimy. Na to układamy kawałki serów, półplasterki jabłka, posypujemy porzeczkami i świeżymi ziołami .

Skrapiamy octem jabłkowym lub winnym, posypujemy pieprzem z młynka, wstawiamy do lodówki na kilka minut, do przegryzienia się smaków.

Sałatka wyszła pyszna, sery z porzeczkami i papierówką doskonale smakują , zwłaszcza na bazie sałaty w winegrecie.

Smacznego !

 

sałatka z porzeczkami4

 

Staroświecka galaretka malinowo-porzeczkowa

galaretka porzeczkowa

 

Kilka dni temu na jednym z moich ulubionych facebookowych profili Kuchnia Odnaleziona  ( oczko w głowie kolegi z liceum spotkanego po latach ) znalazłam zdjęcie przepisu na galaretkę malinową  autorstwa Lucyny Ćwierciakiewiczowej. Przypominała mi pamiętaną z dzieciństwa galaretkę z czerwonych porzeczek robioną przez moją Mamę.

Krzaki tych owoców oddzielały nasz ogród od działki sąsiadów , było więc ich sporo i latem była prawdziwa „kampania porzeczkowa”. Pamiętam, jak całą rodziną siadaliśmy wokół kuchennego stołu i obieraliśmy porzeczki z szypułek, rozmawiając przy tym i żartując. Nawet mój Tatuś, który z zasady nic w kuchni nie robił ( miał przecież cztery córki 🙂 siadał z nami do tej pracy. Porzeczki były mielone w maszynce do mięsa, potem gotowane z cukrem a słoiczki ( małe niczym wspomniane przez Autorkę lampki) były zabezpieczane celofanem smarowanym spirytusem,  mocowanym gumkami lub sznurkiem. Ale przejdźmy do przepisu :

 

przepis na galaretkę

 

Zrobiłam wszystko według przepisu, z sentymentu dodając więcej porzeczek ( pół na pół). Miedzianego rondelka nie miałam, ale mój emaliowany z grubym dnem dał radę.

 

galaretka porzeczkowa1

A „gąszcz pozostały „po przeciśnięciu przez rzadkie sito wykorzystałam jako dodatek do deserów, ale nie przesmażyłam go z cukrem , tylko wymieszałam ze …słodkim musem jabłkowym, jakże by inaczej 🙂 z naleśnikami był znakomity i jako dodatek do lodów też 🙂

Galaretka smakowała podobnie do tej pamiętanej z dzieciństwa, maliny dodały jej szlachetności. Mam już resztki porzeczek , ale w przyszłym roku na pewno zrobię jej więcej. Wkręciłam się w odtwarzanie dawnych smaków , cały czas żałuję, że mieszkam ( wprawdzie prawie jak na wsi) ale jednak w mieście i nie mam warunków  , by tę pasję spożytkować. Nawet spojrzałam na to  od strony praktycznej na http://finka.pl/, jest o czym myśleć.

Póki co najbardziej podeszła nam na zimnym serniczku, a właściwie śmietanowcu, o którym napiszę innym razem .

Smacznego !

śmietanowiec jabłkowy

 

 

Chutney malinowo-porzeczkowy z octem balsamicznym

chutney malinowy 2

Cieszę się owocami z ogrodu i wykorzystuję je jak mogę. Tym razem na wytrawnie – zrobiłam chutney malinowo-porzeczkowy , inspirowany wyszperanym w archiwum bloga truskawkowym. Zabrałam część na improwizowanego grilla u Kuby, co gotuje i Gosi, pasował do grillowanych mięs. Pobawiłam się przy nim komponowaniem przypraw i jestem zadowolona z efektu 🙂

CHUTNEY MALINOWO-PORZECZKOWY Z OCTEM BALSAMICZNYM

szklanka malin

szklanka czerwonych porzeczek i kilka gałązek czarnych

3 łyżki syropu z kwiatów czarnego bzu

2 łyżki sosu sojowego jasnego

2łyżki octu balsamicznego

spota szczypta soli

gałązka mięty

pieprz czarny i ziołowy , cynamon ( też spore szczypty)

Do rondelka wlałam syrop, sos sojowy, ocet balsamiczny, wrzuciłam obrane owoce i gałązkę mięty, zagotowałam. Zmniejszyłam moc palnika i gotowałam mieszając około 10 minut. Dodałam przyprawy próbując balansu smaków.

Wyjęłam gałązkę mięty, przetarłam przez sito, by chutney miał jedwabistą konsystencję. Udał mi się , słodko-słono-kwaśny smak do grillowanych mięs fajnie pasuje. W domu jadłam go też do serów. Polecam, póki pora na świeże owoce, z których go można zrobić.

Smacznego !

 

chutney malinowy 1

Szybki placek z owocami „na trzy „

placek z owocami1

 

W sezonie owocowym przypomniał mi się ten przepis na placek z owocami rodem z rodzinnego domu. Mama dostała go od znajomej i piekła często z sezonowymi owocami. Mnie najbardziej smakował z porzeczkami. Nie miałam go zapisanego , ale zapamiętałam zasadę składników – wszystkiego po trzy, albo po trzy czwarte. Łatwo to zapamiętać, kiedy nie mamy pod ręką źródła przepisów – choć, czy w dzisiejszej rzeczywistości tak się może zdarzyć ? Teraz, jak już będę go miała na blogu, nie będę musiała się martwić, że coś pomyliłam.

Zrobiłam go „na czysto”, ale można też dać na wierzch kruszonkę ( dobra będzie np. kokosowa) albo posypać cukrem-pudrem.

 

PLACEK Z OWOCAMI ” NA TRZY”

3 jajka ( duże)

3/4 szklanki cukru

3/4 kostki masła lub dobrej margaryny

3 szklanki mąki

3 łyżeczki proszku do pieczenia

opcjonalnie- 3 łyżki mleka lub wody gazowanej

owoce sezonowe ( u mnie porzeczki, jagody i maliny)

ewentualnie kruszonka lub cukier-puder do posypania

Miękkie masło ucieramy mikserem z cukrem na puszystą masę. Dodajemy  po jajku na zmianę z przesianą mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia i miksujemy na mniejszych obrotach. Jeśli ciasto jest zbyt gęste, na koniec dolewamy mleko lub wodę gazowaną.

Wykładamy ciasto do natłuszczonej formy ( średniej, ja mam 24 na 30 cm) i posypujemy po wierzchu owocami, można je lekko wcisnąć, jeśli są większe ( np śliwki). Jeżeli decydujemy się na kruszonkę, to posypujemy nią i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 C. Pieczemy około 45 minut, aż wierzch się zezłoci a wbity patyczek wyjdzie suchy.

Placek ma konsystencję podobną nieco do babki piaskowej i doskonale komponuje się z każdymi owocami, a najlepiej z kwaskowatymi, jak agrest, wiśnie czy porzeczki. Moim domownikom bardzo smakował i wspominaliśmy jedząc go moją Mamę , dzięki której przepisom jadamy wiele pyszności.

Bardzo się cieszę, że udało mi się odtworzyć ten rodzinny przepis  a teraz , kiedy  już jest na blogu to mi nie zginie.

Smacznego !

 

placek z owocami

Zupa owocowa na zimno

zupa owocowa1

 

To dla mnie jeden z klasycznych smaków lata i nie mogło jej zabraknąć podczas upałów. Na krzaczkach zostało jeszcze trochę białych porzeczek, czerwony agrest kusił swoją słodyczą a i jabłka wbrew obawom trochę dopisały. Taka zupa nie wymaga dodatków w postaci makaronu, chociaż jeśli ktoś lubi, to może sobie dodać swój ulubiony, albo kostkę z ugotowanej na gęsto kaszki manny. Ja ją robiłam w ubiegłym tygodniu, kiedy było tak gorąco, że nikt nie chciał żadnego dodatku. Zaciągnęłam ją mąką ziemniaczaną i taki kisielowy smak okazał się najlepszy.

 

ZUPA OWOCOWA NA ZIMNO

szklanka białych porzeczek

szklanka czerwonego agrestu

3-4 papierówki

cukier do smaku

cukier z wanilią

2 łyżki maki ziemniaczanej

szczypta cynamonu

Obrane owoce ( jabłka w kawałkach) zalałam wodą ( ok. 2 litry), dosłodziłam i gotowałam około 10 minut. Mąkę ziemniaczaną rozpuściłam w 1/2 szklanki zimnej wody i wlałam do gotującej się zupy. Zagotowałam mieszając, doprawiłam cukrem z wanilią i cynamonem. Ostudziłam, mieszając od czasu do czasu.

Zupa idealna na gorące dni. Smacznego !

 

zupa owocowa

Sałatka owocowa z waniliowym ananasem i nagrodzone ciasto

sałatka owocowa z ananasem

 

W ubiegłą sobotę byłam na świetnych warsztatach w poznańskiej restauracji Cucina.  Relację zdam jutro lub pojutrze, jak ogarnę zdjęcia. Robiliśmy kompozycje wytrawne z owocowymi przetworami Eterno, bardzo pomysłowymi. Dostaliśmy też słoiczki do domu i jeden z nich wczoraj zaraz wykorzystałam do sałatki owocowej. To był ananas z wanilią, ale dodam, ze do swojej warsztatowej przekąski wykorzystałam tez ananas w …kawie 🙂

Sałatka jest z owoców z ogrodu i banana, a wrzuciłam do niej m. in trzy rodzaje porzeczek, które mam teraz do dyspozycji.

 

SAŁATKA OWOCOWA Z WANILIOWYM ANANASEM

2 banany

pół szklanki wiśni zwykłych

pół szklanki wiśni szklanek

szklanka mieszanki białych, czerwonych i czarnych porzeczek

kilka pierwszych malin

2 łyżki ananasa z wanilią wraz z syropem

Wiśnie pozbawiłam pestek, porzeczki obrałam, dodałam pokrojone banany, wymieszałam to wszystko z ananasem z wanilią ze słoiczka i syropem z niego, posypałam malinami. Schłodziłam w lodówce. Wyszedł pyszny letni deser, ananas waniliowy świetnie uzupełnił owoce.

 

sałatka owocowa z ananasem1

 

Poza tym organizatorzy warsztatów poprosili nas o ciasta , które można by przełożyć owocowymi przetworami. Ja mimo pracowitego popołudnia ( zaprawiałam wiśnie) zrobiłam ciasto czekoladowo- miętowe z nutką kardamonu , które w pośpiechu wyjmowałam z formy i trochę mi popękało. Zastanawiałam się, czy je brać, bo wizualnie była to mała katastrofa, stwierdziłam jednak, że to pyszna katastrofa ,  po przełożeniu będzie dobry efekt smakowy i jednak zdecydowałam je zabrać.

 

ciasto czekoladowo-miętowe2

 

Przełożyłam je ostrożnie  w połowie wiśniami w rumie , w połowie truskawkami z migdałami i likierem z Eterno . I znalazło uznanie w oczach szefa kuchni Cuciny, Ernesta Jagodzińskiego, bo razem z sernikiem Małgosi z W garze mieszane zostało nagrodzone. Szefowi spodobało się połączenie czekolady z miętą i kardamonem . Dostałam w nagrodę książkę z przepisami czekoladowymi  ” Czekoladowe słodkości” 🙂

CIASTO CZEKOLADOWE Z MIĘTĄ I KARDAMONEM

2 szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

2 łyżki kakao

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/3 szklanki oleju

1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki wody gazowanej

jajko

1/2 łyżeczki esencji miętowej ( dałam krople miętowe z apteki)

szczypta mielonego kardamonu

łyżeczka startej skórki cytrynowej

Suche składniki  wraz z przyprawami zmieszałam łyżką w misce. Dodałam olej, mleko, krople miętowe, wymieszałam dokładnie. Potem dodałam wodę gazowaną a na końcu wbiłam jajko i znów  wymieszałam.

Piekłam w 180 C około 45 minut.

Może dzięki olejowi i wodzie gazowanej ciasto , mimo, ze wygląda na ciężkie typu brownie, jest lekkie, puszyste i rozpływa się w ustach. Smak, dzięki przyprawom ma orzeźwiający i na lato jest idealne. Przełożone konfiturami Eterno smakowało wyśmienicie .

Można o tym poczytać w poznańskiej gazecie – klik, klik .

Zdjęcia ciasta są autorstwa Marka Bielskiego z Bloger Chefa, współorganizatora warsztatów.

Smacznego !

 

ciasto czekoladowo-miętowe1

 

 

 

Crumble czereśniowo-porzeczkowe z kokosową kruszonką

 

Cieszę się owocami z ogrodu i wykorzystuję je na różne sposoby. Jednym z najprostszych są owoce zapieczone w kruszonce, czyli crumble. Zrobiłam kruszonkę na kaszce mannie , którą dodałam zamiast mąki i wzbogaciłam ją wiórkami kokosowymi, które pasują świetnie do porzeczek.

 

CRUMBLE CZEREŚNIOWO-PORZECZKOWE W KOKOSOWEJ KRUSZONCE

 

szklanka czerwonych i czarnych porzeczek

pół szklanki czereśni

3 łyżki masła

5 łyżek cukru

3 łyżki kaszki manny

2 łyżki wiórków kokosowych

Owoce obrałam, czereśnie pozbawiłam pestek. Z masła, kaszki, cukru i wiórków zagniotłam kruszonkę. Wysypałam nią dno formy do tarty, na to rozrzuciłam owoce i przysypałam resztę kruszonki. Zapiekłam w 190 C około 20 minut.

Pyszny owocowy deser, kokosowa kruszonka z kaszką była bardzo chrupiąca,  pasowała do czereśni i porzeczek. Na pewno powtórzę, obowiązkowo z papierówkami, które zaczynają mi się już sypać z drzew.

Smacznego !

 

Dodaję je do akcji czereśniowej,  wypieków bez mąki i wakacyjnych słodkości: