Archiwa tagu: porzeczki

Owsianka z owocami jagodowymi i miętą

owsianka z owocami jagodowymi
owsianka z owocami jagodowymi

Obie z córką lubimy jadać owsiankę na śniadanie. Teraz mamy najprzyjemniejszy czas , bo wystarczy wyjść na kilka minut do ogrodu, oblecieć krzaczki i wraca się z miseczką świeżych owoców, które wystarczy tylko umyć, obrać z szypułek, dorzucić do owsianki, dodać coś naturalnego dla słodyczy ( lub nawet nie, jeśli owoce są dośc słodkie), czasem jakieś pestki czy orzechy i już możemy jeść. Ja dorzuciłam jeszcze nieco porwanych listków mięty, bo bardzo lubię ją dodawać do owoców.  Zamast posypać owsiankę ziarnami czy orzechami, dodałam do niej łyżkę wiórków kokosowych.

Staram się używać płatków jak najmniej przetworzonych, najchętniej pełnoziarnistych i raczej unikam błyskawicznych, ale mam je w rezerwie, bo czasem jak się spieszę, to i z takich robię owsianki.

OWSIANKA Z OWOCAMI JAGODOWYMI I MIĘTĄ

3 łyżki płatków owsianych i łyżka wiórków kokosowych

wrzątek , tyle, by zalać płatki centymert nad ich powierzchnię

łyżka miodu z mniszka lekarskiego

maliny, porzeczki czarne i czerwone

kilka listków świeżej mięty

Płatki owsiane wymieszane z wiórkami kokosowymi zalewamy wrzątkiem , tak, by było go centymetr ponad powierzchnię. Przykrywamy i zajmujemy się owocami – myjemy je, obiaramy z szypułek, rozdrabniamy listki mięty.

Po czasie określonym na opakowaniu dolewamy do płatków miodek z mniszka lub jakiś inny naturalny „dosładzacz” , albo i nie, jeśli potrafimy się bez niego obejść. Dodajemy owoce, posypujemy listkami mięty i zajadamy.

Pomysł owsianki z wiórkami kokosowymi i kolorowymi owocami zaczerpnęłam z ksiązki Suzanny Bingemer „Superfoods – żródło energii prosto z natury”. Jest w niej wiele informacji na temat produktów mających najwięcej wartości odżywczych , dających energię i poprawiających samopoczucie. Owoce jagodowe mają dużo antyoksydantów, zwalczających wolne rodniki , wzmacniających odporność  i  pomagających zwalczać nowotwory. W sezonie warto ich jeśc jak najwięcej, najlepiej surowych, w sałatkach, owsiankach i koktajlach.

Smacznego !

 

Crumble -owoce w kruszonce z sezamem

crumble owocowe z sezamem

Uznałam, ze najlepszym sposobem na wypróbowanie nowej formy ceramicznej będą owoce zapieczone w kruszonce. Można zrobić w niej każde owoce sezonowe, tutaj są porzeczki z dodatkiem agrestu. Do kruszonki najlepsza jest mąka krupczatka, ale można użyć też zwykłej, pomieszać, zastąpić część kaszką manną. Warto dodać też mielone lub pokruszone orzechy, migdały albo sezam ( prażony lepszy, ale świeży też dobry), wiórki kokosowe- możliwości jest wiele.

Poza sezonem na świeże owoce robię też czasem crumble jabłkowe bakaliami – suszoną żurawiną, rodzynkami. To bardzo wdzięczny temat na deser, a robi się szybko . I uwaga – doskonale pasują do gorącej jego wersji lody 🙂

CRUMBLE SEZAMOWE Z PORZECZKAMI I AGRESTEM

szklanka czerwonych i czarnych porzeczek

pół szklanki agrestu

3 łyżki masła

5 łyżek cukru

3 łyżki mąki krupczatki

2 łyżki sezamu

Owoce umyłam i obrałam z szypułek. Z masła, mąki , cukru i sezamu zagniotłam kruszonkę. Wysypałam nią dno formy ceramicznej, na to rozrzuciłam owoce i przysypałam resztę kruszonki. Zapiekłam w 190 C około 20 minut.

Pyszny letni deser, najlepiej smakuje od razu na gorąco ( polecam z kulką lodów, na przykład takich ), ale i wystudzony też jest pyszny. Kombinacji owocowych i bakaliowych jest mnóstwo, można się kreatywnie wyżyć kulinarnie.

Smacznego !

crumble owocowe z sezamem1

Kruchy placek z porzeczkami, agrestem i bezą

kruchy z porzeczkami i bezą 1

Niedawno byłam z córką na zjeździe rodzinnym i moja siostra przywiozła kruchy placek z truskawkami i pianką, zwany też gdzieniegdzie pleśniakiem . Z rodzinnego domu pamiętam go z kwaskowatymi porzeczkami lub agrestem – specjalnie na potrzeby tego placka pakowaliśmy w słoiczki czarne porzeczki przesypane cukrem lub agrest w syropie. Swojego agrestu mieliśmy niewiele, ale wymienialiśmy się ze znajomymi – wiadro agrestu za wiadro czereśni, których mieliśmy dwa duże drzewa 🙂

Słowo się rzekło, placek upieczony. Trochę pokombinowałam, bo Mama piekła ten placek układając na dnie dwa rodzaje ciasta – zwykłe i kakaowe na przemian w szachownicę – czasem to było moje zadanie. Pokazałam to w jednym z początkowych wpisów na blogu – klik, klik.

Teraz zrobiłam ciasto nieco inaczej, ale też dwa rodzaje 🙂

KRUCHY PLACEK Z PORZECZKAMI , AGRESTEM I PIANKĄ

szklanka  mąki pszennej i tyle samo krupczatki
łyżka  kakao
50 g drobnego cukru
szczypta  soli
125 g  masła
3  żółtka
1 łyżka lodowatej wody

beza :
3 białka
1/2 szklanki cukru
kilka kropel soku z cytryny

Dodatkowo
szklanka porzeczek , czarnych i czerwonych i garść agrestu

Mieszamy mąkę z  cukrem i solą.  Dodajemy miękkie masło pokrojone na kawałki- ciasto powinno zbijać się w okruchy. Dodajemy żółtka zmieszane z wodą i całość wyrabiamy aż powstanie jednolita masa. Dzielimy ją na trzy części – jedną wkładamy do zamrażalnika , do drugiej dodajemy kakao i te dwie wkładamy do lodówki na pół godziny.

Schłodzonym  ciastem wylepiłam formę w paski , takie na 3 cm  – na środku ciemny, po bokach jasne, na przemian, aż do końca.

Potem robimy bezę : zimne białka z lodówki solimy leciutko i ubijamy trzepaczkami miksera. Jak zrobi się piana, dosypujemy powoli cukier i nadal ubijamy, aż podniesiona trzepaczka będzie ciągnęła za sobą białą „wstążkę ” piany. Dodajemy troszkę soku z cytryny.

Na cieście rozkładamy gęsto owoce lekko oprószone mąką, na nie układamy pianę i ścieramy równomiernie na wierzch na tarce trzecią część ciasta .

Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i pieczemy około 45 minut, do zezłocenia wierzchu. Pod koniec możemy dosuszyć nieco w niższej temperaturze.

Placek wyszedł pyszny, kruchy spód z dodatkiem kakao, kwaskowe owoce i słodka beza to doskonała kombinacja na lato.

Smacznego !

kruchy z porzeczkami i bezą

Ciemny keks z porzeczkami

keks z porzeczkami1

Wczoraj upał nieco zelżał i wreszcie zabrałam się spokojnie za upieczenie placków. Zrobiłam dwa,  z porzeczkami , bo w tym roku jest ich wyjątkowo dużo – mam wszystkie rodzaje, nawet białe. Prócz ekstra ciasta, o którym napiszę innym razem, upiekłam dodatkowo moje klasyczne czekoladowe i wpadłam na pomysł, by wrzucić do niego porzeczki oprószone mąką – wyszedł rodzaj keksu, w którym zamiast bakalii były owoce. Dorzuciłam do niego nieco aromatycznego syropu z kandyzowanego arbuza, by podkręcić owocowe smaki.

CIEMNY KEKS Z PORZECZKAMI

2 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

2 łyżki kakao

łyżka cukru z wanilią

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/3 szklanki oleju

1/2 szklanki mleka

jajko i żółtko

2 łyżki syropu z kandyzowanego arbuza

1/2 szklanki porzeczek – czerwonych, białych i czarnych

Suche składniki zmieszałam w misce.  Dolałam olej mieszając widelcem. Potem dodałam mleko, syrop z arbuza a na końcu wbiłam jajka i dokładnie wymieszałam. Dorzuciłam porzeczki lekko obtoczone w mące i wymieszałam raz jeszcze.

Ciasto wlałam do natłuszczonej silikonowej keksówki i do małej formy na babkę, bo się nie zmieściło. Wstawiłam wszystko do piekarnika nagrzanego do 175 C, na około 40 minut. Zanim je wystawiłam, spróbowałam patyczkiem, czy jest suche w środku .

Piekłam jednocześnie inne ciasto i jak często przy silikonowej foremce, która jest niebieska zapomniałam, że jest ona gorąca i odruchowo chwyciłam ręką. Na szczęście szybko cofnęłam i nie oparzyłam się mocno. Swoją drogą, ciekawe, czy blogerzy kulinarni są w specjalnej grupie ryzyka w sprawie odszkodowania za wypadki „przy pracy” 🙂

Ciasto wyszło pyszne, kwaskowe porzeczki fajnie przełamały jego czekoladową słodycz , do kawy w ogrodzie smakowało doskonale.

Smacznego !

keks z porzeczkami

 

Sałatka z serami i porzeczkami

sałatka z porzeczkami3

Lato to czas obfitości świeżych i pysznych owoców. Pojawiają się truskawki, maliny, borówki i porzeczki, których niezwykłe właściwości znane są od pokoleń. W końcu nie tylko doskonale wyglądają. Mają również niepowtarzalny, orzeźwiający smak i dostarczają witamin i składników mineralnych w najlepszej, naturalnej formie. Właśnie ruszyła kampania pt. „Niezwykłe właściwości zwykłych owoców” zorganizowana przez Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej zachęcająca do odkrycia siły, która drzemie w tych małych owocach o wielkiej mocy.

maskotki

Owoce jagodowe kryją w sobie mnóstwo cennych składników, a dzięki swoim niezwykłym właściwościom powinny znaleźć się w codziennym jadłospisie całej rodziny. Są szczególnie bogate w antocyjany, które odpowiadają za ich intensywne czerwone, niebieskie i fioletowe zabarwienie. Odpowiednio zbilansowana dieta, w tym regularne spożywanie owoców pomaga w codziennej trosce o zdrowie i ma wpływ na piękny i zdrowy wygląd. W ciepłe dni zamiast wymagających długiego przygotowania potraw, warto sięgnąć po kolorowe i sezonowe owoce jagodowe. Można przyrządzić z nich lekkie sałatki, orzeźwiające musy lub słodkie desery. Doskonale sprawdzą się również jako dodatek do dań mięsnych i serów na wykwintne kolacje i obiady.

Właśnie kilka dni temu zrobiłam pyszną sałatkę , w której porzeczki skomponowałam z serem lazur i fetą, a to wszystko na bazie sałaty w winegrecie. I nie byłabym sobą, gdybym nie dodała pasującej tu , świeżej , lekko wytrawnej papierówki.

SAŁATA W WINEGRECIE Z SERAMI ,  PORZECZKAMI I PAPIERÓWKĄ

mieszanka sałat ( masłowa, dębowa, rucola, strzępiasta) – wszystko z grządki

kubek porzeczek ( czarne, czerwone, białe)

po 15 dkg sera lazur i fety

1-2 papierówki

domowy ocet jabłkowy

oliwa

sól, pieprz z młynka

świeży tymianek, bazylia i oregano

Umyte i osuszone salaty rwiemy i układamy na talerzu lub półmisku. Lekko solimy. Na to układamy kawałki serów, półplasterki jabłka, posypujemy porzeczkami i świeżymi ziołami .

Skrapiamy octem jabłkowym lub winnym, posypujemy pieprzem z młynka, wstawiamy do lodówki na kilka minut, do przegryzienia się smaków.

Sałatka wyszła pyszna, sery z porzeczkami i papierówką doskonale smakują , zwłaszcza na bazie sałaty w winegrecie.

Smacznego !

 

sałatka z porzeczkami4

 

Staroświecka galaretka malinowo-porzeczkowa

galaretka porzeczkowa

 

Kilka dni temu na jednym z moich ulubionych facebookowych profili Kuchnia Odnaleziona  ( oczko w głowie kolegi z liceum spotkanego po latach ) znalazłam zdjęcie przepisu na galaretkę malinową  autorstwa Lucyny Ćwierciakiewiczowej. Przypominała mi pamiętaną z dzieciństwa galaretkę z czerwonych porzeczek robioną przez moją Mamę.

Krzaki tych owoców oddzielały nasz ogród od działki sąsiadów , było więc ich sporo i latem była prawdziwa „kampania porzeczkowa”. Pamiętam, jak całą rodziną siadaliśmy wokół kuchennego stołu i obieraliśmy porzeczki z szypułek, rozmawiając przy tym i żartując. Nawet mój Tatuś, który z zasady nic w kuchni nie robił ( miał przecież cztery córki 🙂 siadał z nami do tej pracy. Porzeczki były mielone w maszynce do mięsa, potem gotowane z cukrem a słoiczki ( małe niczym wspomniane przez Autorkę lampki) były zabezpieczane celofanem smarowanym spirytusem,  mocowanym gumkami lub sznurkiem. Ale przejdźmy do przepisu :

 

przepis na galaretkę

 

Zrobiłam wszystko według przepisu, z sentymentu dodając więcej porzeczek ( pół na pół). Miedzianego rondelka nie miałam, ale mój emaliowany z grubym dnem dał radę.

 

galaretka porzeczkowa1

A „gąszcz pozostały „po przeciśnięciu przez rzadkie sito wykorzystałam jako dodatek do deserów, ale nie przesmażyłam go z cukrem , tylko wymieszałam ze …słodkim musem jabłkowym, jakże by inaczej 🙂 z naleśnikami był znakomity i jako dodatek do lodów też 🙂

Galaretka smakowała podobnie do tej pamiętanej z dzieciństwa, maliny dodały jej szlachetności. Mam już resztki porzeczek , ale w przyszłym roku na pewno zrobię jej więcej. Wkręciłam się w odtwarzanie dawnych smaków , cały czas żałuję, że mieszkam ( wprawdzie prawie jak na wsi) ale jednak w mieście i nie mam warunków  , by tę pasję spożytkować. Nawet spojrzałam na to  od strony praktycznej na http://finka.pl/, jest o czym myśleć.

Póki co najbardziej podeszła nam na zimnym serniczku, a właściwie śmietanowcu, o którym napiszę innym razem .

Smacznego !

śmietanowiec jabłkowy

 

 

Chutney malinowo-porzeczkowy z octem balsamicznym

chutney malinowy 2

Cieszę się owocami z ogrodu i wykorzystuję je jak mogę. Tym razem na wytrawnie – zrobiłam chutney malinowo-porzeczkowy , inspirowany wyszperanym w archiwum bloga truskawkowym. Zabrałam część na improwizowanego grilla u Kuby, co gotuje i Gosi, pasował do grillowanych mięs. Pobawiłam się przy nim komponowaniem przypraw i jestem zadowolona z efektu 🙂

CHUTNEY MALINOWO-PORZECZKOWY Z OCTEM BALSAMICZNYM

szklanka malin

szklanka czerwonych porzeczek i kilka gałązek czarnych

3 łyżki syropu z kwiatów czarnego bzu

2 łyżki sosu sojowego jasnego

2łyżki octu balsamicznego

spota szczypta soli

gałązka mięty

pieprz czarny i ziołowy , cynamon ( też spore szczypty)

Do rondelka wlałam syrop, sos sojowy, ocet balsamiczny, wrzuciłam obrane owoce i gałązkę mięty, zagotowałam. Zmniejszyłam moc palnika i gotowałam mieszając około 10 minut. Dodałam przyprawy próbując balansu smaków.

Wyjęłam gałązkę mięty, przetarłam przez sito, by chutney miał jedwabistą konsystencję. Udał mi się , słodko-słono-kwaśny smak do grillowanych mięs fajnie pasuje. W domu jadłam go też do serów. Polecam, póki pora na świeże owoce, z których go można zrobić.

Smacznego !

 

chutney malinowy 1

Szybki placek z owocami „na trzy „

placek z owocami1

 

W sezonie owocowym przypomniał mi się ten przepis na placek z owocami rodem z rodzinnego domu. Mama dostała go od znajomej i piekła często z sezonowymi owocami. Mnie najbardziej smakował z porzeczkami. Nie miałam go zapisanego , ale zapamiętałam zasadę składników – wszystkiego po trzy, albo po trzy czwarte. Łatwo to zapamiętać, kiedy nie mamy pod ręką źródła przepisów – choć, czy w dzisiejszej rzeczywistości tak się może zdarzyć ? Teraz, jak już będę go miała na blogu, nie będę musiała się martwić, że coś pomyliłam.

Zrobiłam go „na czysto”, ale można też dać na wierzch kruszonkę ( dobra będzie np. kokosowa) albo posypać cukrem-pudrem.

 

PLACEK Z OWOCAMI ” NA TRZY”

3 jajka ( duże)

3/4 szklanki cukru

3/4 kostki masła lub dobrej margaryny

3 szklanki mąki

3 łyżeczki proszku do pieczenia

opcjonalnie- 3 łyżki mleka lub wody gazowanej

owoce sezonowe ( u mnie porzeczki, jagody i maliny)

ewentualnie kruszonka lub cukier-puder do posypania

Miękkie masło ucieramy mikserem z cukrem na puszystą masę. Dodajemy  po jajku na zmianę z przesianą mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia i miksujemy na mniejszych obrotach. Jeśli ciasto jest zbyt gęste, na koniec dolewamy mleko lub wodę gazowaną.

Wykładamy ciasto do natłuszczonej formy ( średniej, ja mam 24 na 30 cm) i posypujemy po wierzchu owocami, można je lekko wcisnąć, jeśli są większe ( np śliwki). Jeżeli decydujemy się na kruszonkę, to posypujemy nią i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 C. Pieczemy około 45 minut, aż wierzch się zezłoci a wbity patyczek wyjdzie suchy.

Placek ma konsystencję podobną nieco do babki piaskowej i doskonale komponuje się z każdymi owocami, a najlepiej z kwaskowatymi, jak agrest, wiśnie czy porzeczki. Moim domownikom bardzo smakował i wspominaliśmy jedząc go moją Mamę , dzięki której przepisom jadamy wiele pyszności.

Bardzo się cieszę, że udało mi się odtworzyć ten rodzinny przepis  a teraz , kiedy  już jest na blogu to mi nie zginie.

Smacznego !

 

placek z owocami

Zupa owocowa na zimno

zupa owocowa1

 

To dla mnie jeden z klasycznych smaków lata i nie mogło jej zabraknąć podczas upałów. Na krzaczkach zostało jeszcze trochę białych porzeczek, czerwony agrest kusił swoją słodyczą a i jabłka wbrew obawom trochę dopisały. Taka zupa nie wymaga dodatków w postaci makaronu, chociaż jeśli ktoś lubi, to może sobie dodać swój ulubiony, albo kostkę z ugotowanej na gęsto kaszki manny. Ja ją robiłam w ubiegłym tygodniu, kiedy było tak gorąco, że nikt nie chciał żadnego dodatku. Zaciągnęłam ją mąką ziemniaczaną i taki kisielowy smak okazał się najlepszy.

 

ZUPA OWOCOWA NA ZIMNO

szklanka białych porzeczek

szklanka czerwonego agrestu

3-4 papierówki

cukier do smaku

cukier z wanilią

2 łyżki maki ziemniaczanej

szczypta cynamonu

Obrane owoce ( jabłka w kawałkach) zalałam wodą ( ok. 2 litry), dosłodziłam i gotowałam około 10 minut. Mąkę ziemniaczaną rozpuściłam w 1/2 szklanki zimnej wody i wlałam do gotującej się zupy. Zagotowałam mieszając, doprawiłam cukrem z wanilią i cynamonem. Ostudziłam, mieszając od czasu do czasu.

Zupa idealna na gorące dni. Smacznego !

 

zupa owocowa

Sałatka owocowa z waniliowym ananasem i nagrodzone ciasto

sałatka owocowa z ananasem

 

W ubiegłą sobotę byłam na świetnych warsztatach w poznańskiej restauracji Cucina.  Relację zdam jutro lub pojutrze, jak ogarnę zdjęcia. Robiliśmy kompozycje wytrawne z owocowymi przetworami Eterno, bardzo pomysłowymi. Dostaliśmy też słoiczki do domu i jeden z nich wczoraj zaraz wykorzystałam do sałatki owocowej. To był ananas z wanilią, ale dodam, ze do swojej warsztatowej przekąski wykorzystałam tez ananas w …kawie 🙂

Sałatka jest z owoców z ogrodu i banana, a wrzuciłam do niej m. in trzy rodzaje porzeczek, które mam teraz do dyspozycji.

 

SAŁATKA OWOCOWA Z WANILIOWYM ANANASEM

2 banany

pół szklanki wiśni zwykłych

pół szklanki wiśni szklanek

szklanka mieszanki białych, czerwonych i czarnych porzeczek

kilka pierwszych malin

2 łyżki ananasa z wanilią wraz z syropem

Wiśnie pozbawiłam pestek, porzeczki obrałam, dodałam pokrojone banany, wymieszałam to wszystko z ananasem z wanilią ze słoiczka i syropem z niego, posypałam malinami. Schłodziłam w lodówce. Wyszedł pyszny letni deser, ananas waniliowy świetnie uzupełnił owoce.

 

sałatka owocowa z ananasem1

 

Poza tym organizatorzy warsztatów poprosili nas o ciasta , które można by przełożyć owocowymi przetworami. Ja mimo pracowitego popołudnia ( zaprawiałam wiśnie) zrobiłam ciasto czekoladowo- miętowe z nutką kardamonu , które w pośpiechu wyjmowałam z formy i trochę mi popękało. Zastanawiałam się, czy je brać, bo wizualnie była to mała katastrofa, stwierdziłam jednak, że to pyszna katastrofa ,  po przełożeniu będzie dobry efekt smakowy i jednak zdecydowałam je zabrać.

 

ciasto czekoladowo-miętowe2

 

Przełożyłam je ostrożnie  w połowie wiśniami w rumie , w połowie truskawkami z migdałami i likierem z Eterno . I znalazło uznanie w oczach szefa kuchni Cuciny, Ernesta Jagodzińskiego, bo razem z sernikiem Małgosi z W garze mieszane zostało nagrodzone. Szefowi spodobało się połączenie czekolady z miętą i kardamonem . Dostałam w nagrodę książkę z przepisami czekoladowymi  ” Czekoladowe słodkości” 🙂

CIASTO CZEKOLADOWE Z MIĘTĄ I KARDAMONEM

2 szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

2 łyżki kakao

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/3 szklanki oleju

1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki wody gazowanej

jajko

1/2 łyżeczki esencji miętowej ( dałam krople miętowe z apteki)

szczypta mielonego kardamonu

łyżeczka startej skórki cytrynowej

Suche składniki  wraz z przyprawami zmieszałam łyżką w misce. Dodałam olej, mleko, krople miętowe, wymieszałam dokładnie. Potem dodałam wodę gazowaną a na końcu wbiłam jajko i znów  wymieszałam.

Piekłam w 180 C około 45 minut.

Może dzięki olejowi i wodzie gazowanej ciasto , mimo, ze wygląda na ciężkie typu brownie, jest lekkie, puszyste i rozpływa się w ustach. Smak, dzięki przyprawom ma orzeźwiający i na lato jest idealne. Przełożone konfiturami Eterno smakowało wyśmienicie .

Można o tym poczytać w poznańskiej gazecie – klik, klik .

Zdjęcia ciasta są autorstwa Marka Bielskiego z Bloger Chefa, współorganizatora warsztatów.

Smacznego !

 

ciasto czekoladowo-miętowe1