Archiwa tagu: pizza

Pizza Kujawianka

pizza kujawianka

W tym roku Międzynarodowy Dzień Pizzy przypadł akurat w ostatni dzień karnawału, na Kujawach zwany Podkoziołkiem. A to dlatego, że chodzi tam orszak przebierańców z kozą na czele, mieszkańcy wykupują się od psot ( jest też kominiarz smarujący niesforne dzieci sadzą ) pączkami i drobnymi datkami pieniężnymi. W moim rodzinnym Janikowie wygląda to tak- klik, klik . Zwyczaj nie jest odrodzony teraz, na fali mody , trwał przez lata , pamiętam go od dzieciństwa . Potem specjalnie w Zapusty jeździłam do Mamy, by pokazać Kozę dzieciom 🙂 Zdjęcie z podlinkowanego portalu, jak znajdę swoje, to dorzucę 🙂

koza

Szukając inspiracji na pizzę trafiłam na filmik Julka, poznanego na konferencji prasowej spolszczonego Hiszpana , ambasadora akcji Kolej na wielkopolskie Smaki. Pokazał pizzę Wielkopolankę , więc pomysł nasunął mi się od razu. Właśnie wróciłam z imprezy zapustnej w rodzinnych stronach, wymyśliłam więc pizzę Kujawiankę.

pizza kujawianka 4

Gdy jechałam do domu  z karnawałowej imprezy , dostałam „gościńce” na drogę, m.in plastry półgęska, świeżo uwędzonego boczku, gęsi smalec i ser wędzony od gospodarzy Gzinianki. Postanowiłam wykorzystać je do pizzy, tworząc polsko, a właściwie kujawsko- włoską kompozycję.

PIZZA KUJAWIANKA

ok. 1/2 kg mąki pszennej
25 g drożdży
1/2 szklanki mleka

około 1/2 szklanki letniej wody
2 łyżki płynnego gęsiego smalcu ( bez skwarek)
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

plastry półgęska i wędzonego boczku
pomidory San Marzano z puszki, pokrojone

peklowana pierś kurczaka ( 1/2)

 

ok.10 dkg startego  sera wędzonego ( regionalny z Gzinianki)

kulka mozzarelli

świeże listki majeranku i oregano

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam trochę letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam mąkę, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam stopiony smalec , letnią wodę  i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około 45 minut).

Ciasto po wyrośnięciu wyrzuciłam na omączony blat, wyrobiłam by się wzmocniło, uformowałam kulę i rozciągnęłam ją na kształt koła ( nieregularne mi wyszło), przełożyłam na blachę by nieco odpoczęło i „ruszyło się”, jak mawiała moja Mama.

Dodatki miałam polsko-włoskie – wędliny i ser wędzony z Gzinianki , swoją autorską peklowaną i parzoną  pierś z kurczaka, włoskie pomidory z puszki , które dostałam na degustacji w Forni Rossi, mozzarellę, którą pokroiłam na plastry . Połączyłam je w harmonijną całość, dodając włoskie oregano i polski majeranek.

Na ciasto, posmarowane cienko płynnym smalcem położyłam kawałki pomidorów i wędliny prócz półgęska – wolałam go dodać na koniec w stanie surowym, by nie stracił smaku w wysokiej temperaturze.

Piekłam na maksymalnej mocy piekarnika ( u mnie ok. 270 C) 20 minut , potem dorzuciłam sery i dopiekłam jeszcze 10 minut.

Myślałam, że wyjdzie mi cienka, jak włoska pizza, lecz wyszła grubsza, puszysta  i wyrośnięta, bo jak wiadomo Kujawiankom wszystko rośnie w rękach 🙂

Na upieczoną już położyłam plasterki półgęska i listki świeżych ziół ( sałatę podałam osobno, w winegrecie). Smakowała doskonale, nawet krytyczna wobec mnie zazwyczaj córka była zachwycona smakiem Pizzy Kujawianki

Eksperyment łączenia znanych dań z regionalnymi składnikami bardzo mi się spodobał i już myślę, co tu zrobić dalej 🙂

Smacznego !

pizza kujawianka 1

 

Forni Rossi -prawdziwa pizza neapolitańska

FRpiece

To są właśnie czerwone piece, po włosku forni rossi – od nich pochodzi nazwa restauracji. Piece są gazowe, certyfikowane przez Włochów i jedyne takie w Polsce, w temperaturze powyżej 430 C pizza piecze się w nich przez 60-90 sekund. Prawdziwa pizza neapolitańska , z certyfikatem włoskiego Zrzeszenia Prawdziwej Pizzy Neapolitańskiej . To jedyne miejsce w Polsce, gdzie taką pizzę z certyfikatem można zjeść – w Poznaniu, w Galerii Malta, poziom drugi – restauracja Forni Rossi.

Pomysł otwarcia pizzerii, która nie jest sieciówką w galerii handlowej większości ludzi wydaje się szalony – powiedzieli właściciele, państwo Ewelina i Jarosław Przygoccy.

fr szef

Wolą jednak, by nazywać ich pionierami. Gdy się z nimi rozmawia , to nasuwa się jednak inne określenie – pasjonaci . Stworzyli to miejsce , by zrealizować swoje plany i marzenia, szukając inspiracji za Oceanem. Podpatrzyli, że do takiej właśnie pizzerii w Los Angeles chodzą gwiazdy kina ” w cywilu”, zajadając z apetytem i nie dbając o strój czy makijaż 🙂

Produkty na pizzę sprowadzane są z Włoch i są najwyższej jakości. Mogliśmy ich spróbować komponując sobie pizzę na bazie klasycznej Margherity.

fr1stół

O jakości produktów powiedziała Pani Ewelina : „W  Forni Rossi można zjeść mozzarellę di bufala, rukolę sprowadzaną wprost z Włoch, tylko ta gwarantuje ten niepowtarzalny smak orzechowy, ser pecorino oraz pravola czy parmezan, wołowinę bresaola, szynkę cotto, pancettę, szynkę parmeńską dojrzewającą 18 miesięcy. Pizzę robimy z mąki 00 włoskiej firmy Caputo oraz używamy sera fior di latte. Nasze pasty przygotowujemy na bazie makaronów włoskiej firmy DeCecco. Również tej firmy mamy znakomitą oliwę i ocet balsamiczny”.

Nad jakością wypieków czuwają wyszkoleni we Włoszech Pizzaiolo.

fr2talerz

Mnie z dodatków najbardziej smakował wędzony ser provala i marynowany łosoś oraz doskonałe pomidory San Marzano, przywożone w puszkach z unikalnych plantacji pod Wezuwiuszem. Tutaj- na foccacci :

 

fr foccacia

Rozmawiając z właścicielami o tym, jak radzą sobie realizując swoją pasję i utrzymując bardzo umiarkowane ceny próbowaliśmy jeszcze makaronów – klasycznego spaghetti bloognese, carbonary, parpadele z pysznym sosem grzybowym , popijaliśmy doskonałymi winami di domo .

fr carbonara

Państwo Przygoccy opowiadali o tym, jak zachować równowagę między wymaganiami klientów a wiernością klasyce. Do wyboru są trzy klasyczne pizze : margherita :

fr margherita

marinara i bianca

fr bianca

Każdy może sobie indywidualnie skomponować dodatki, które mają bardzo przyzwoite ceny zważywszy na ich jakość. W Forni Rossi są też specjalne dania dla dzieci, sałatki, desery – my próbowaliśmy Panna Cotty z malinami i piliśmy do niej doskonałą kawę, której dostawca ciekawie opowiadał nie tylko o swojej specjalności ale też o współpracy z właścicielami. Był zaskoczony ich upartym dążeniem do utrzymania umiarkowanych cen, nie szczędząc kosztów. Bo np. maszyna do cięcia szynki parmeńskiej jest w cenie dobrego auta …

fr maszyna

Czas w blogersko-kulinarnym towarzystwie przy pysznych włoskich daniach i winie mijał bardzo szybko, jednak większość z nas pamiętała, by zdawać relacje na bieżąco 🙂

fr3

Przepraszam za jakość zdjęć moich , technika zawiodła – korzystałam w relacji ze zdjęć Restauracji i Juliusza Podolskiego ( Smaczny Turysta), organizatora spotkania.

W rozmowach padło też stwierdzenie, że Forni Rossi prócz gości galerii Malta ma już stałych klientów, w tym sporo Włochów. Warto zajrzeć więc na drugie piętro by spróbować włoskich przysmaków.

fr4

Blogerska degustacja pizzy w Tutti Santi

margherita tutti santi

Wczoraj wraz z kilkoma osobami z wielkopolskiej  blogerskiej grupy miałam przyjemność spróbować prawdziwej włoskiej pizzy w nowo otwartym poznańskim lokalu Tutti  Santi przy Ogrodowej 10. Zaprosił  nas Sergiusz Urbaniak, zajmujący się nie tylko tworzeniem pizzy, ale też PR nowo  otwartej sieci opartej na franczyzie. Pomysłodawcą tej sieci jest  Valerio Valle, mistrz Włoch w pizzy klasycznej, jeden z najbardziej utytułowanych włoskich pizzaiolo, wielokrotnie nagradzany w międzynarodowych konkursach.

Najpierw dowiedzieliśmy się sporo o ciekawostek o pizzy – narodowym włoskim daniu, jej historii i rodzajach. Oliwa jest składnikiem pizzy od niedawna, dawniej robiono ją na smalcu, jej dodatek to efekt zmiany na bardziej lekkostrawną. Teraz dla odmiany próbuje się na zapotrzebowanie wypiekać pizzę bezglutenową.

Historia Margherity jest powszechnie znana, dowiedzieliśmy się też pochodzenia nazwy pizzy marinara – tylko z sosem, czosnkiem i oregano – to była pizza dla rybaków wracających z połowu – prosta , tania lecz smaczna dzięki dodatkom.

W pizzeriach Tutti Santi wszyscy szkoleni są przez mistrza Valerio i pieką pizzę według odpowiednich receptur, z prawdziwych włoskich produktów .

 

produkty do pizzy

Podstawą ciasta jest doskonała włoska mąka, o odpowiedniej zawartości białka , właściwe proporcje drożdży, wody i oliwy, procedura wyrastania i formowania.

To ciasto stanowi o wartości pizzy i w Tutti Santi  dba się o nie najbardziej. Co nie znaczy, że dodatki traktowane są marginalnie. Prawdziwa szynka parmeńska, mozzarella di Buffalla, ser peccorino, parmezan, dojrzewająca polędwica Bresaola, pancetta – to dodatki, które stanowią o dodatkowym smaku pizzy. Cebula i pieczarki są z Polski 🙂

Podstawowy smak pizzy , czyli ten ciasta najłatwiej można docenić przy najprostszej jej wersji – Marghericie. Muszę przyznać, że mnie zachwycił, ciasto miało nie tylko doskonały smak, ale też chrupkość a dodatki tylko to podkreślały. Potem jedliśmy Abruzję z pancettą, mozzarellą Buffallo , pecorino i cebulą, i oczywiście z sosem robionym z pomidorów pellati.

 

pizza1 tutti santi

Jeśli zapytacie o dodatkowe sosy w Tutti Santi, to się rozczarujecie. Nie podaje się ich, bo to wbrew klasycznym włoskim zasadom. My do niektórych rodzajów pizzy próbowaliśmy oliwy smakowe- czosnkową i ostrą z papryką.

Mnie bardzo posmakowała Santa Rita, zapieczona jak foccacia , że świeżymi dodatkami na wierzchu – , szynką, pomidorkami koktajlowymi, świeżą mozzarellą i bazylią.

 

pizza 2 tutti santi

 

Ciekawa była też San Giuseppe, z dojrzewającą polędwicą i borowikami, Rucola z szynką, pieczarkami i tytułową sałatą i pikantna San Antonio z ostrym włoskim salami i świeżym parmezanem.

 

pizza3

 

Podczas degustacji nasz gospodarz opowiadał o włoskich zwyczajach związanych z pizzą, o przywiązaniu Włochów do swojej narodowej potrawy i lokalnych dodatków ( co rejon, to inna pizza). Powiedział nam także, że ekipa Tutti Santi stanowi reprezentację Polski na Mistrzostwa Świata w pizzy, odbywające się we Włoszech.

Mistrz Valerio Valle był na otwarciu Tutti Santi w Poznaniu, odwiedza regularnie pizzerie a w Polsce najbardziej smakują mu śledzie w oleju, barszczyk i dania z buraczków oraz kiszone ogórki.

Nasza degustacja odbywała się w sali położonej w głębi , w tym czasie ruch na sali głównej był bardzo duży i wzmagał się , im bliżej było wieczora.

W Tutti Santi podaje się wszystko świeże, nie ma tam zamrażarek, jak się coś skończy ( na przykład sos do podawanej tam też lazanii) to po prostu wypada z karty. Ale wobec takiego wyboru smaków każdy znajdzie tam coś dla siebie. Nasza blogerska ekipa była zachwycona, prawie wszyscy powiedzieli, że tak dobrej pizzy jeszcze nie jedli.

Dostaliśmy też po paczce włoskiej mąki i tajny przepis na proporcje ciasta do pizzy 🙂 Najlepiej piec ją w wysokiej temperaturze , kilka minut, kamień nie zawsze się sprawdza. Nasz gospodarz powiedział też, że piec opalany drewnem to niekoniecznie jest najlepsze rozwiązanie, włoskie elektryczne piece spełniają swoje zadanie w odpowiedni sposób.

Na koniec zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie i obiecaliśmy zaglądać, co nowego pojawi się w pizzerii i w sklepiku z włoskimi dodatkami, który też jest na miejscu.

grupowe tutti santi1

Pizza z lekko ziemniaczanego ciasta na dzisiejsze święto

pizza ziemnaiczana1

 

Jakie miłe dziś święto ! Międzynarodowy Dzień Pizzy ! Jest okazja żeby zrobić to jedno z ulubionych dań ( na pewno nie tylko u mnie w domu ) i zjeść w rodzinnym gronie !

Jakie pizze lubicie ? Ostatnio w mediach spotkałam się z opiniami Włochów mieszkających w Polsce, że my pizzę profanujemy, bo prawdziwa włoska jest prosta, z niewielkiej ilości składników i zrobiona według określonych reguł. Owszem, taką pizzę zjem chętnie od czasu do czasu ale lubię też taką z różnorodnymi składnikami. U nas w domu czasami każdy sam układa na pizzy ulubione dodatki. Dziś moja jest ze smażonym  mielonym mięsem, porem i pieczarkami, dla Córci, która wieczorem wraca z ferii zrobiłam z salami i pieczarkami, dla panów z mięsem mielonym i wędzonym boczkiem – to wszystko posypane tartym żółtym serem . Sosu czosnkowego do pizzy nie robię, ale lubimy zjeść ją z keczupem i posypaną suszonym oregano lub bazylią. Wiem, że dla niektórych to profanacja – ale czy to coś bardzo złego dostosowywać przepisy do swoich upodobań ?

Tym razem poeksperymentowałam również z ciastem – dodałam jak przy langoszach nieco gotowanych ziemniaków. Wyszło pyszne i pasowało do dodatków. Poniżej przepis uwzględniający  mój kawałek.

 

PIZZA Z LEKKO ZIEMNIACZANEGO CIASTA Z POREM I PIECZARKAMI

ok. 1/2 kg mąki pszennej

4-5 ugotowanych ziemniaków ( puree)

25 g drożdży

łyżeczka cukru

łyżeczka soli

szklanka letniej wody

3 łyżki oliwy

20 dkg mielonego mięsa

sól, pieprz, majeranek

cebula

olej do smażenia

jasnozielona część pora

trochę duszonych pieczarek

tarty żółty ser ( na  dużą blachę o powierzchni piekarnika 25-30 dkg)

Ziemniaki rozgnieść ( najlepiej ciepłe, można podgrzać w kuchence). Drożdże rozetrzeć z cukrem, dodać letnią wodę ( 1/3 szklanki), zamieszać, posypać łyżką mąki i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Gdy to zrobią, wsypać mąkę do miski, dodać rozczyn, posolić i mieszając dodawać oliwę , rozgniecione ziemniaki i resztę wody . Ubijać  łyżką drewnianą, aż ciasto będzie odstawać od boków miski i pojawią  się pęcherzyki powietrza . Postawić ciasto przykryte ściereczką w ciepłe miejsce aż podwoi  objętość.

Wyłożyć ciasto na dużą blachę i rozprowadzić równomiernie. Postawić w ciepłym miejscu na 10-15 minut.

Mięso podsmażyć na oleju z drobno pokrojona cebulą, doprawić solą, pieprzem i majerankiem. Pora pokroić w półplasterki i podsmażyć krótko na oleju. Rozłożyć mięso na podrośniętym cieście, na to rozłożyć duszone pieczarki i pory. Wstawić ciasto do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 20 minut. Otworzyć piekarnik, ostrożnie posypać tartym serem i dopiec jeszcze ok. 10 minut, aż ser się roztopi a boki pizzy zrumienią.

Można już świętować Międzynarodowy Dzień Pizzy . Najlepiej w miłym gronie, bo dobre jedzenie doskonale rozwiązuje języki.

Smacznego !

 

pizza ziemniaczana2

 

 

Pizza z karmelizowanym porem i salami

pizza z karmelizowanym porem

 

Karmelizowanego pora poznałam prawie rok temu na świątecznych warsztatach naszej wielkopolskiej Grupy, jako dodatek do pierogów z kaszą gryczana i grzybami. Pomyślałam, że jako jesienny dodatek do pizzy będzie też dobrze smakował. Jako bazę na ciasto wybrałam plastry salami i karmelizowany por doskonale do niego pasuje. Pomidory to u mnie do pizzy dodatek niemal obowiązkowy, toteż i bez nich się nie obyło, jak też i bez tartego sera.

 

PIZZA Z KARMELIZOWANYM POREM I SALAMI

 

Ok. 1/2 kg mąki pszennej
30 g drożdży
1/2 szklanki mleka

około 3/4  szklanki letniej wody
3 łyżki  oleju
1 jajko
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

salami w plastrach
pomidory też w plastrach

por bez zielonych liści

oliwa, sól, cukier trzcinowy (łyżka)

20 dkg startego żółtego sera

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam trochę letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam pół kilo mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam jajko, olej , letnią wodę  i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około 45 minut).
W międzyczasie podsmażyłam na oliwie pokrojonego na półplasterki pora z dodatkiem łyżki cukru trzcinowego i soli do smaku. Smażyłam aż zmiękł i zeszklił się .  Pokroiłam też na plastry salami  . Starłam ser, pokroiłam na plastry pomidory.
Posmarowałam wyrośnięte ciasto oliwą i położyłam na nim plastry salami . Na to rozłożyłam karmelizowanego pora  i  pomidory.

Piekłam w 200 C około 20 minut, dopiero potem posypałam żółtym serem i wsadziłam do pieca jeszcze na 10 minut. Po tym czasie ser się  stopił a boki pizzy przyrumieniły .

Zjedliśmy ją   w towarzystwie tzatzików albo polaną domowym sosem czosnkowym i posypaną oregano.

Jak już wspomniałam, karmelizowany por doskonale smakował na cieście z dodatkiem salami, pomidorów i stopionego sera. Kolejna pyszna pizza mi wyszła.

Smacznego !

 

pizza z karmelizowanym porem1

Pizza ziołowa z pomidorami i cebulą

pizza pomidorowa z cebulą

Dziś Międzynarodowy Dzień Pizzy. Pogrzebałam w zdjęciach nieopublikowanych przepisów i znalazłam pizzę z przełomu września i października – tyle się wtedy działo, że ten przepis bezskutecznie czekał na publikację na blogu, no i proszę – teraz jak znalazł ! Była z ciasta z dodatkiem ziół, z szynką, pomidorami i cebulą, na grubym cieście – taka, jak lubimy. Cieszę się , ze i ja mogę dołączyć do dzisiejszego pizzowego szaleństwa. A jak będę jutro w dobrej formie, to zrobię też pizzę przy pomocy Córci 🙂

 

PIZZA NA  ZIOŁOWYM CIEŚCIE , Z SZYNKĄ, POMIDORAMI I CEBULĄ

Ok. 1/2 kg mąki pszennej
30 g drożdży
1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki letniej wody
3 łyżki  oleju
1 jajko
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

Łyżka majeranku, łyżeczka oregano i ziół prowansalskich
szynka
pomidory

cebula

20 dkg startego żółtego sera

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam trochę letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam pół kilo mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam jajko, olej , letnią wodę, zioła  i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około pół godziny).
W międzyczasie podsmażyłam na oliwie pokrojoną na plastry cebulę dodając w trakcie smażenia pieprz czarny i ziołowy oraz słodką paprykę, dla wydobycia aromatu. Pokroiłam też na plastry szynkę . Starłam ser, pokroiłam na plastry pomidory.
Posmarowałam wyrośnięte ciasto oliwą i położyłam na nim plastry szynki . Na to rozłożyłam podsmażoną cebulę i  pomidory.

Piekłam w 200 C około 20 minut, dopiero potem posypałam żółtym serem, żeby się za bardzo nie spiekł i wsadziłam do pieca jeszcze na 10 minut. Po tym czasie ser się  stopił a boki przyrumieniły – pizza była gotowa.

Nie pamiętam dokładnie, jak smakowała, ale na pewno była pyszna.

Niech się święci Światowy Dzień Pizzy !

Smacznego !

 

pizza pomidorowo-cebulowa

Zrolowana pizza z grzybowym farszem

 

Kiedy piekłam chlebek na Światowy Dzień Chleba, postanowiłam wykorzystać piekarnik i zrobić pizzę, ale taka nietypową – zrolowaną, z farszem. Połowa jest z moim kultowym farszem do wigilijnych uszek, z fasoli, suszonych grzybów i cebuli. Jednak moi Panowie lubią konkrety, więc druga połowę zrolowałam z serem żółtym i szynką.

Jak zwijałam pizzę w rulon, rozciągnęła mi się na dłuższą niż forma, więc uformowałam ją półkoliście – wyszedł mi taaaaki wielki rogal :

 

 

Na dodatek pięknie wyrósł – czyż nie wygląda imponująco ? Ale dość dygresji – pora na przepis :

 

ZROLOWANA PIZZA Z GRZYBOWYM FARSZEM I SEREM Z SZYNKĄ

 

60 dkg mąki pszennej
30 g drożdży
1/4 szklanki mleka

szklanka wody
1/4 szklanki oleju
1 jajko
łyżeczka cukru
łyżeczka soli
szynka
plastry żółtego sera

Farsz, taki, jak do uszek
Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam  letnie mleko, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam pół kilo mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam jajko, olej , wodę i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około pół godziny).
Do wyrośniętego ciasta wsypałam resztę mąki, wyrobiłam znowu, wyrzuciłam na omączony blat i rozwałkowałam na długość blachy a nawet większą…
Posmarowałam ciasto oliwą i położyłam na nim plastry szynki, sera a na drugą połowę farsz grzybowo-fasolowy. Zwinęłam w rulon i przerzuciłam na blachę, formując pokazane wyżej półkole, bo nie chciało mi się zmieścić wzdłuż. Zostawiłam 10 min w ciepłym miejscu, żeby podrosło.
Piekłam w 200 C około pół godziny.

Jak już wspomniałam, ku mojej uciesze, wyszedł z tego imponujący nadziany wytrawnym farszem rogal 🙂

Lekko przestudzoną pizzę pokroiłam w grube plastry, zjedliśmy z keczupem i oregano, a ja nawet bez niczego, bo mi tak smakowała. Nie tylko mi, mimo sporej objętości poszła prawie cała na obiad.

Smacznego !

 

Pizza po węgiersku z salami i papryką

 

Ostatnio pizza jest jednym z ulubionych naszych dań i dzieci często się domagają, żebym ja zrobiła. Staram się urozmaicać to danie – ostatnio wpadłam na pomysł, żeby zrobić pizzę w węgierskich klimatach – z salami i papryką. Tę ostatnią najpierw podsmażyłam, żeby była bardziej soczysta. A do ciasta dodałam papryki w proszku i suszonych pomidorów.

 

PIZZA Z SALAMI I PAPRYKĄ

Ok. 1/2 kg mąki pszennej
30 g drożdży
1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki letniej wody
3 łyżki  oleju
1 jajko
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

łyżeczka słodkiej papryki
3 suszone pomidory

cebula
zielona, żółta i czerwona papryka

20 dkg startego żółtego sera

15 dkg salami

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam trochę letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam pół kilo mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam jajko, olej , letnią wodę  i wymieszałam dokładnie. Wsypałam słodką paprykę i posiekane suszone pomidory. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około pół godziny).
W międzyczasie podsmażyłam na oliwie pokrojoną na plastry cebulę i paski papryki, dodając w trakcie smażenia pieprz czarny i ziołowy oraz słodką paprykę.

Wyrośnięte ciasto przełożyłam do płaskiej formy i gdy trochę podrosło, ułożyłam na nim salami, podsmażoną cebulę i paprykę. Po 20 minutach w piekarniku, w 200 C, posypałam tartym serem i piekłam jeszcze 10 minut.

Pizza w węgierskich klimatach okazała się pyszna, suszone pomidory i papryka w cieście dały jej niezwykły aromat. Zniknęła błyskawicznie. Smacznego !

 

 

Pizza z papryką na ziołowym cieście

 

Dawno nie robiłam pizzy. Kiedy się zastanawiałam, jaką zrobić, pomyślałam o smakowitych chlebkach drożdżowych z ziołami, które robiłam ostatnio i postanowiłam spróbować dodać ziół bezpośrednio do wyrabianego ciasta.  Jako podstawowy dodatek na wierzch wybrałam paprykę, którą ostatnio zakupiłam na targu w sporej ilości – jest specjalny stragan z papryką na naszym targu,  gdzie można sobie wybrać czego dusza zapragnie, a „Pan Paprykarz” jest bardzo pomocny i sympatyczniejszy od tego znanego niedawno z mediów…

Pizza z ziołami i podsmażoną z cebulą papryką wyszła rewelacyjnie i była jedną z najlepszych, jakie zrobiłam.

 

PIZZA Z PAPRYKĄ NA ZIOŁOWYM CIEŚCIE

Ok. 1/2 kg mąki pszennej
30 g drożdży
1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki letniej wody
3 łyżki  oleju
1 jajko
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

Łyżka majeranku, łyżeczka tymianku i zielonej czubrycy
szynka
boczek wędzony
pomidory

cebula
zielona, żółta i czerwona papryka

20 dkg startego żółtego sera

15 dkg duszonych pieczarek zamiast wędlin  na porcję wegetariańską

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam trochę letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam pół kilo mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam jajko, olej , letnia wodę  i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około pół godziny).
W międzyczasie podsmażyłam na oliwie pokrojoną na plastry cebulę i paski papryki, dodając w trakcie smażenia pieprz czarny i ziołowy oraz słodką paprykę, dla wydobycia aromatu. Pokroiłam też na plastry szynkę i wędzony boczek. Pieczarki na porcję wegetariańską ( młodsza córka nie je też mięsa…) miałam gotowe w lodówce, tylko je odcedziłam z sosu. Starłam ser, pokroiłam na plastry pomidory.
Posmarowałam wyrośnięte ciasto oliwą i położyłam na nim plastry szynki, boczku,osobno  duszone pieczarki . Na to rozłożyłam podsmażone paski papryki z cebulą i  pomidory.

Piekłam w 200 C około 20 minut, dopiero potem posypałam żółtym serem, żeby się za bardzo nie spiekł i wsadziłam do pieca jeszcze na 10 minut. Po tym czasie ser się  stopił a boki przyrumieniły – pizza była gotowa.

Zjedliśmy ją z keczupem bazyliowo-czosnkowym i/lub domowym sosem czosnkowym z dodatkiem sałaty z pomidorami w winegrecie. Ziołowy spód okazał się rewelacyjny a dodatek podsmażonej papryki w nadzieniu bardzo ciekawy. Zniknęła błyskawicznie, chwalona przez domowników.

Smacznego !

 

 

 

Zielona pizza na prima aprilis

 

Zastanawiałam sie, jakie tu fikuśne danie zrobić na Prima Aprilis. Na obiad planowałam pizzę, klasyczną i mniejszą, wegańską dla córki. Przypomniało mi się, że mam w zamrażalniku resztę mrożonego szpianku, tak z 15 deko. Postanowiłąm go dodać do pizzy wegańskiej, ale nie na wierzch lecz do ciasta i zrobic wegańską pizzę szpinakową z warzywami.

 

WEGAŃSKA PIZZA SZPINAKOWA Z WARZYWAMI

 

1,5 szklanki mąki

10 g drożdży

3/4 szklanki wody

kilka łyżek oleju

pół łyżeczki cukru

pół łyżeczki soli

15 dkg rozmrożonego szpinaku

smażone warzywa

Drożdże rozrobiłam z cukrem, dodałam nieco letniej wody, posypałam łyżką mąki i odstawiłm w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Do miski z mąką i solą wlałam wyrośnięty rozczyn, dodałam olej i resztę wody a na końcu szpinak. Wyrobiłam to uderzeniami drewnianej łyżki aż ciasto odstawało od brzegów. Przykryłam ściereczką i odstawiłam do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok.40 min

W międzyczasie podsmażyłam na oleju warzywa – cebulę, paprykę, pora, pieczarki, seler naciowy i trochę kapusty pekińskiej-wszystko pokrojone w paski. Posypałam to pieprzem czarnym i ziołowy i papryką, przesmażyłam z przyprawami.

Ciasto rozprowadziłam w formie do tarty, po 10 minutach, jak trochę podrosło, położyłam na nim podsmażone warzywa, duszone pieczarki i wstawiłam do piekarnika na około pół godziny na 200 C.

Zielona pizza okazała się pyszna, trochę przypominała w smaku mój placek szpinakowy. Taka trochę odmiana w dzisiejszym wesołym dniu. Smacznego !