Archiwa tagu: mięta

Eton mess z malinami

eton mess z malinami i borówkami

Ten wspaniały letni deser jadłam kiedyś na blogerskim pikniku i bardzo mi posmakował. Teraz zrobiłam go jako dodatkowy deser na urodziny, prócz tortu, zimnego serniczka i ciasta z letnimi owocami. Eton mess z malinami był przebojem podwieczorku i smakował bardzo całej Rodzince. Oprócz tradycyjnych truskawek dodałam do niego maliny z ogrodu i borówki. Wszystkie te owoce fajnie się skomponowały i razem ze pozostałymi skladnikami deseru stworzyły doskonały letni smak.

ETON MESS Z MALINAMI

  • 400 ml śmietanki 30 lub 36 %
  • 10 dkg drobnych bezików ( miałam gotowe)
  • szklanka truskawek
  • szklanka malin
  • 1/2 szklanki borówek lub jagód
  • 2-3 łyżki drobnego cukru
  • mięta do dekoracji

Kilka godzin przed podaniem deseru myjemy i kroimy truskawki po odjęciu szypułek, przesypujemy cukrem i zostawiamy w temperaturze pokojowej , aż puszczą sok. Dodajemy też maliny, zostawiając najładniejsze do dekoracji na wierzch. Podobnie zostawiamy na wierzch deseru kilka ładnych, drobnych bezików a resztę kruszymy.

Śmietankę mocno chłodzimy i ubijamy na gęsto ale niekoniecznie na sztywno. Nie dodajemy cukru, bo owoce i bezy są już dośc słodkie.

Zazwyczaj Eton mess podajemy w pucharkach , każdą porcję osobno. Ale u mnie z jedzeniem słodyczy różnie bywa, zaplanowałam, że każdy sobie włoży tyle ile chce i przygotowałam deser w jednej dużej misce. Na dno ułożyłam część owoców w syropie, które puściły, na to warstwę ubitej śmietanki, potem pokruszone beziki, następną warstwę owoców plus trochę borówek, na wierzch kolejną warstwę śmietany. Górę deseru udekorowałam pozostałymi owocami, kilkoma drobnymi bezikami i listkami mięty.

Temu deserowi latem trudno się oprzeć, dlatego każdy po nabraniu sobie słusznej porcji wziął jeszcze dokładkę. Eton mess jest prostszy w wykonaniu niż Pavlova, składniki ma podobne i tak samo świetnie smakuje. Polecam każdemy ten doskonały letni deser, z każdymi soczystymi sezonowymi owocami będzie super smakował.

Smacznego !

Sałatka ze szparagami i truskawkami

sałatka ze szparagami i truskawkami

Na koniec sezonu szparagowego warto zrobić taka oryginalną sałatkę. Połączenie ich z truskawkami zaczęło się w tym roku rozpowszechniać i nie wywołuje zdziwienia. Truskawki są słodkie ale też i trochę wytawne i pasują do warzywnych sałatek . Ja pokazywałam już podobne, z zielonymi dodatkami, ale szparagi i dodatek serów to coś nowego. Sery wybrałam wyraziste – fetę domową zrobioną z wiejskiego twarogu, kozi wędzony i korycińskie. Szparagi wykorzystane do sałatki ugotowałam na parze, innym owocowym dodatkiem do sałatki ze szparagami i truskawkami jest arbuz, który ciekawie łamie smaki. Dressing jest na bazie musztardy francuskiej , mojej domowej a podstawą sałata masłowa i rucola.

SAŁATKA Z TRUSKAWKAMI I SZPARAGAMI

  • kilka szparagów ugotowanych na parze
  • garść truskawek
  • kawałek arbuza
  • sałata masłowa i rucola
  • kawałek domowej fety i koziego wędzonego sera
  • ser koryciński z suszonymi pomidorami i ziołami
  • gałązka mięty i tymianku cytrynowego
  • sól
  • łyżka octu z akacji
  • łyżka oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • łyżka musztardy francuskiej ( miałam domową)

Umyte sałaty rozkładamy na talerzu i lekko solimy. Układamy na nich pokrojone szparagi, dodajemy kawałki arbuza i połówki truskawek, przekładamy serami. Na koniec posypujemy listkami mięty i porwanymi kawałkami tymianku, polewamy aromatycznym octem , dobrym olejem lub oliwą, dorzucamy francuską musztardę. Można posypać kolorowym pieprzem z młynka – ja tym razem to pominęłam.

Truskawki i szparagi już się kończą, warto na pożegnanie sezonu zrobić taką ciekawą sałatkę.

Smacznego !

Jogurtowiec nadziewany galaretką

jogurtowiec nadziewany

Latem moimi ulubionymi deserami są wszelkiego rodzaju zimne serniczki , robione na bazie galaretek i żelatyny, nie tylko z serków ale i z jogurtu. Nawet wolę te ostatnie, bo są lżejsze i przyjemniejsze w konsumpcji w czasie upałów. Czasem robię je jednorodne, bywa, że dodaję galaretkę z owocami lub bez, bywa, że wzbogacam je musem jabłkowym. Tym razem zrobiłam coś innego – w masie jogurtowej zatopiłam kawałki innej kolorystycznie galaretki i dodałam do tego truskawki. Efekt spodobał się dzieciom i posmakował im bardzo, więc będę robiła go częściej i z różnymi owocami.

JOGURTOWIEC NADZIEWANY GALARETKĄ I TRUSKAWKAMI

  • galaretka cytrynowa i łyżeczka żelatyny
  • galaretka truskawkowa
  • ok. 550 ml jogurtu naturalnego ( mały i duży)
  • łyżka cukru
  • 1-2 gałązki mięty
  • kubek truskawek

Galaretkę truskawkową przyrządzamy według przepisu i zastudzamy w lodówce. potem kroimy na drobne kawałki, mogą być nieregularne.

Galaretkę cytrynową rozpuszczamy w połowie porcji wody ( szklanka) , dodając łyżeczkę żelatyny i łyżkę cukru. Do gorącej wrzucamy gałązki mięty. Mieszamy dokładnie, by wszystko się rozpuściło i studzimy , mieszając od czasu do czasu.

Gdy galaretka wystygnie, wyjmujemy gałązki mięty i mieszamy ją z jogurtem, lekko ubijając , najlepiej za pomocą rózgi. Wlewamy do pojemnika ( plastikowy do przechowywania jedzenia się sprawdza) i do płynnej masy wkładamy kawałki galaretki i truskawki pozbawione szypułek. Wygładzamy powierzchnię tak, by elementy „nadzienia” nie wystawały nad powierzchnię masy. Wkładamy do lodówki na kilka godzin a najlepiej na noc.

Taki zimny deser dobrze się kroi, jest dekoracyjny i doskonale smakuje. Jest orzeźwiający i świetnie nadaje się na upały.

Smacznego !

Sałatka z surimi i ogórkiem

sałatka z surimi i ogórkiem

Kiedy zostanie mi trochę ryżu lub ziemniaków z obiadu, robię z nich jakieś sałatki. Miałam akurat w lodówce paluszki krabowe a na grządce w ogrodzie dojrzewały ogórki. Bardzo lubię takie , które wyrosną w słońcu , mają zupełnie inny smak niż kupowane na straganie , są wręcz słodkie – czasami robię je z miodem. Jako składnik sałatki doskonale się skomponowały z paluszkami surimi i ryżem, zioła ze swoim aromatem dodały jeszcze swój akcent. Z reszty ryżu pozostałej z obiadu wyszła ciekawa i smaczna sałatka z surimi i ogórkiem . By nie była zbyt ciężka , jako sos dodałam do niej jogurt z niewielką tylko ilością majonezu .

SAŁATKA Z SURIMI I OGÓRKIEM

  • kubek ugotowanego ryżu
  • 3-4 paluszki surimi
  • 2 gruntowe ogórki
  • sól, biały pieprz
  • świeża mięta i koperek
  • łyżka majonezu
  • pół kubka jogurtu naturalnego

Ógórki obrałam, pokroiłam w grubą kostkę i posoliłam, by puściły wodę. Po kilku minutach odlałam ją , dodałam pokrojone w plasterki paluszki krabowe i wymieszałam wszystko z ryżem. Doprawiłam białym pieprzem i posiekanymi świeżymi ziołami. Na koniec dodałam jogurt i majonez, jeszcze raz wszystko wymieszałam i wstawiłam na 15 minut do lodówki, by smaki się przegryzły.

To bardzo dobra sałatka na upalne dni, pasuje do mięsa z grilla, zwłaszcza do kurczaka , może być też samodzielnym daniem na kolację czy śniadanie. Ryż, który został z obiadu można ciekawie połączyć z różnymi dodatkami, te wykorzystane tutaj bardzo mi w sałatce smakowały.

Smacznego !

Prosty napój z papierówek i mięty

prosty napój z papierówek

W tym roku te pyszne jabłka starej odmiany obrodziły wyjątkowo i wykorzystuję je na różne sposoby. Mam na blogu sporo tych przepisów, dodatków do jedzenia na słodko i wytrawnie i różnych napojów , ale wciąż jeszcze wpadam na nowe pomysły albo podchwytuję je od innych. O tym, ile różnych rzeczy robie z papierówek niech zaśwadczy zdanie mojego syna : gdy odbierał mnie z pociągu po podróży do znajomej agroturystyki opowiedziałam mu, że nie mogłam się powstrzymac widząc tam papierówki i pokazałam, jak robię napój jabłkowo-miętowy, mus i deser z niego. Syn na to : gdybyś miała pokazać, co robisz z papierówek, to byś musiała zostać tam miesiąc 🙂 ma rację, sporo tego … A dziś -prosty napój z papierówek, o którym powiedziała mi sąsiadka. Nie trzeba gotować, to przepis dla tych, co jabłek mają w nadmiarze a mięta jest super dodatkiem wzmacniającym efekt świeżości tych pysznych jabłuszek.

PROSTY NAPÓJ Z PAPIERÓWEK I MIĘTY

  • papierówki, ile kto ma i chce
  • cukier do smaku ( może być brązowy)
  • gałązki mięty, może być też trochę melisy
  • gorąca woda, tyle, by przykryła jabłka

Najlepiej przygotować ten napój na noc, bo rano będzie gotowy do spożycia, co w upale kazdy doceni. Potrzebny jest spory garnek lub miska, wkładamy do niego pokrojone jabłka, bez obitych części. Ja dodatkowo pozbawiłam je gniazd nasiennych, bo resztę jabłek po puszczeniu soku wykorzystałam do koktajli i deserów , ale jeśli ktoś ma tyle jabłek, że nie wiadomo, co z nimi robić, może pokroić całe. Dodajemy cukier ( można się bez niego obejść, ale trochę podkręci smak i doda sokowi trwałości), przekładamy jabłka gałązkami mięty i kto chce melisy po czym zalewamy wrzątkiem tyle, by woda przykryła dokładnie jabłka i przykrywamy. Można dodać troszkę soku z cytryny, bo surowe jabłka ciemnieją i dają brązowy sok. Rano nasz sok naciągnie smakiem jabłek i mięty, cedzimy wszystko przez sito i mamy gotowy napój.

Jabłka możemy wyrzucić na kompost albo zmiksować w koktajlu , ewentualnie nastawić z reszty ocet. Napój trzymamy w lodówce , ale w upalne dni zaręczam, że znika szybko.

Smacznego !

Deser limonkowy z mascarpone

deser limonkowy z mascarpone

Lato to czas, kiedy zimne desery u mnie często goszczą. Owoce prosto z ogrodu dobrze smakują z odpowiednimi smakowymi dodatkami. Oczywiście klasyką jest bita śmietana , lubię też do deserów dodawać chrupiące ciasteczka , domowe dżemy czy musy owocowe a także kremowe serki. Do tego, we włoskich klimatach, zrobiłam masę z serka mascarpone z dodatkiem soku z limonki. To naturalny, pyszny i orzeźwiający sok z wyciśniętych limonek z dodatkiem olejków eterycznych, który doskonale podkreśla smak deserów. Mam już maliny i jagody kamczackie , zostały ozdobą smakową i wizualną – deser limonkowy z mascarpone super z nimi smakował.

deser limonkowy z letnimi owocami

DESER LIMONKOWY Z MASCARPONE

  • opakowanie serka mascarpone
  • 150 ml śmietanki 30 %
  • 2 łyżki cukru-pudru i łyżka cukru migdałowego
  • łyżka soku z limonki Limmi
  • kilka łyżek dżemu truskawkowego
  • 100 g ciasteczek owsianych
  • jagody kamczackie, maliny
  • świeża mięta

Śmietankę ubijamy z cukrem-pudrem. Ser mascarpone mieszamy z cukrem-pudrem i migdałowym, dzielimy na pół . Do połowy dodajemy sok z limonki , do drugiej rozgniecione maliny.

Deser kompnujemy w następujący sposób : na dno szerokich szklanek lub pucharków wkładamy pokruszone ciasteczka , na nie kładziemy łyżkę bitej śmietany. Dalej dorzucamy dżem truskawkowy i dwie warstwy smakowego serka mascarpone : limonkową i malinową. Dalej dorzucamy maliny i kleks bitej śmietany , całość ozdabiamy jagodami i świeżą miętą.

Moje zimne desery zawsze cieszą się powodzeniem u domowników i gości, ten serkiem mascarone i z sokiem naturalnej limonki zebrał pochwały za orzeźwiający smak i dobrze skomponowane dodatki. Polecam na ekstra okazje latem.

Smacznego !

Deser cynamonowo-miętowy na 12 rocznicę bloga

deser cynamonowo-miętowy

Podobno 13 maja to bywa pechowa data , ale dla mnie jest bardzo szczęśliwa. Dwanaście lat temu moja młodsza ( 12-letnia wtedy) córka stwierdziła, że robię w kuchni na tyle ciekawe rzeczy, że warto to pokazać w Internecie, założyła mi bloga , na darmowej platformie bloog.pl i pokazała, jak mam robić wpisy. Początkowo nie było zdjęć, przez pierwszy rok wpisy zdarzały się sporadycznie, ale jak rok później pojawił się agregator kulinarnych blogów, miejsce nie tylko prezentacji potraw, ale też wirtualnych spotkań i pogaduszek, wciągnęłam się w blogowanie i zostało mi do dziś. Więcej wspomnień można znaleźć w innych urodzinowych wpisach , zacytuję tylko po raz kolejny córkę „zakładając bloga dałam Ci drugie życie”. To prawda, mogę tu realizować swoje pasje – do gotowania i pisania, odbyłam mnóstwo ciekawych kulinarnych podróży , poznałam wielu wspaniałych ludzi, mam sporą kolekcję autografów :

autografy blogerów kulinarnych

Czas izolacji z powodu koronawirusa wykorzystuję robiąc porządki w zdjęciach , uzupełniam te stracone wraz z bloog.pl w starych wpisach i wspominam miłe chwile. A wczoraj zauważyłam , że na blogu jest sporo wejśc na moją podstronę z limerykami :

Zaczęłam je pisać na początku blogowania, nawet kilka było publikowanych w konkursach miesięcznika literackiego Bluszcz. Dziś mimo mojego święta mam nastrój raczej na innego rodzaju wiersze , więc może lepiej przejdźmy do deseru :

DESER CYNAMONOWO-MIĘTOWY

  • masa serowo -jogutrowa taka jak tutaj ( kubek)
  • łyżeczka kakao
  • dwie łyżki czekośliwki
  • kilka pokruszonych herbatników
  • wafelek
  • tarta mięta
  • cynamon
  • owoce ( u mnie jagody kamczackie znalezione wczoraj w ogrodzie 🙂

Właściwie nie chciało mi się robić deseru, ale wczoraj pieląc w ogrodzie znalazłam już na krzaczkach posadzonych rok temu kilka jagód kamczackich i zrobiłam sobie improwizowany deser z masy serowo- jogurtowej.

jagody kamczackie znalezione 12 maja

Do połowy masy dodałam kakao i sporą szczyptę cynamonu . Na dno szerokiej szklanki włożyłam pokruszone herbatniki i przykryłam je domowym dżemem śliwkowym z czekoladą i cynamonem. Na to łyżka białej masy i tarta mięta, potem masa z kakao i na wierzch znów reszta białej. Posypałam jagodami i tartą miętą, włożyłam kawałek wafelka, za pomocą którego deser przyjemniej zjeść.

Całość wyszła bardzo smaczna, uwielbiam zarówno miętę jak i cynamon, to było dla mnie prawdziwe comfort food na poprawę nastroju. A teraz poprzeglądam sobie rocznicowe wpisy i relacje z fajnych wydarzeń , przez 12 lat sporo się tego zebrało.

Smacznego !

Deser banoffee z ananasem

deser banoffee

Na pomysł tego deseru wpadłam spontanicznie , gdy zostało mi kajmaku od wielkanocnych mazurków. Banana miałam już tylko jednego, ale w lodówce spoczywała połówka świeżego ananasa, który wzbogacił ten pyszny deser. Zamiast kruchych ciastek miałam herbatniki, sprawdziły się bardzo dobrze. Wzbogaciłam też deser banoffee masą serową z odciśniętego jogurtu i bitej śmietany. Przy jej ubijaniu nie obyło się bez przygód, bo moje stanowisko do miksera na kuchennym blacie wymaga chyba zmiany…

DESER BANOFFEE

  • 1/3 puszki kajmaku
  • 300 ml śmietanki 30 %
  • 2-3 łyżki cukru-pudu
  • łyżka cukru z wanilią
  • jogurt naturalny 400 ml
  • duży banan, sok z cytryny
  • pół ananasa
  • 4 małe paczki herbatników
  • kawałek czekolady
  • listki mięty

Jogurt wylałam na sitko wylożone gazą i odcedziłam na serek. Śmietankę ubiłam z cukrem-pudrem , połowę odłożyłam do miseczki, do drugiej dodałam miksując serek z jogurtu i cukier z wanilią. Herbatniki pokruszyłam drobno, bo wolę do deserów takie a nie drobno zmielone. Banany pokroiłam w plasterki i skropiłam cytryną. Ananasa pokroiłam na kawałki.

W szerokich szklankach układałam po kolei pokruszone hernatniki, na nie położyłam plasterki banana i sporą łyżkę kajmaku. Na to położyłam warstwę masy serowo – jogurtowej i kolejno – herbatniki, dla odmiany ananas, znów kajmak i bitą śmietanę. Na wierzch starłam czekoladę i ozdobiłam listkami mięty.

Deser banoffee wyszedł pyszny, ale jego wykonanie wymagało sporo pracy i dobrej organizacji w kuchni. Mam na blacie stanowisko do miksera , ale przy tak wieloskładnikowym deserze muszę sobie wszystko dobrze ustawić, by praca dobrze mi poszła.

Jak już wspomniałam, przy ubijaniu miałam małe problemy, bo śmietanka rozpryskiwała mi sie poza miskę brudząć kuchenny blat. Musiałam też porozkładać wszystkie elementy deseru tak, by było mi wygodnie go zrobić, podgrzać lekko kajmak, bo za późno wyjęłam go z lodówki… Przy tym wszystkim okazało się, że w mojej dość ciasnej kuchni przydało by się inne ustawienie mebli . Tak w ogóle to są już stare i warto by je zmienić. Trudno mi będzie dobrać gotowe tak, by wszystko w kuchni ustawić tak, jak trzeba. W moim przypadku optymalnym rozwiązaniem będą meble kuchenne na wymiar. Można będzie wszystko dopasować do położenia zlewu, zmywarki, kuchenki , kontaktów i zrobić dogodne miejsce do pracy tak, by obywało się bez przygód. Kolor , faktura blatów , rozmiary szafek nie będą wtedy problemem.

Wieloskładnikowe słodkości, takie, jak deser banoffee w mojej wersji nie będa już wtedy problemem. Jak komuś zostało kajmaku od mazurków to polecam go zrobić, a tak w ogóle to jest doskonały comfort food na dzisiejsze , trudne czasy, wiec warto uprzyjemnić sobie życie takim deserem.

Smacznego !

deser banoffee

Jabłkowy sernik na zimno

jabłkowy sernik na zimno

W tym roku miałam mniej papierówek niż zwykle, ale też więcej, niż się spodziewałam. Co drugi rok mam wysyp, a między nimi różnie bywa. W tym roku jedno z dwóch moich drzew kwitło akurat wtedy, gdy było ciepło i latały owady , które zapylały i z jednej strony drzewa jabłek było dość sporo. W czasie upałów robiłam z nich kompoty i soki, z dodatkiem mięty. Zostały docenione przez kolejnych gości, soki z papierówek o smaku wzbogaconym miętą doskonale orzeźwiają. Wykorzystywałam jabłka też do koktajli, surówek, sałatek owocowych , kilka razy zrobiłam nasze kultowe kluski z jabłkami ( obowiązkowo na przyjazd dzieci) . Mus jabłkowy wykorzystałam do pieczonych szarlotek ( jedną z nich zawiozłam na koncert , kto mnie zna, wie dla kogo) , a na przyjazd syna , amatora zimnych serniczków , specjalną wersję, jabłkowy sernik na zimno, z musem zatopionym w galaretce.

JABŁKOWY SERNIK NA ZIMNO

  • duży kubek słodkiego musu jabłkowego
  • 2 galaretki agrestowe ( cytrynowe też mogą być)
  • duży jogurt naturalny ( 400 g)
  • serek waniliowy ( 150 g)
  • dwie gałązki mięty
  • pół szklanki soku jabłkowego
  • dwie łyżeczki żelatyny
  • spora szczypta cynamonu

Jedną galartekę wraz z łyżeczką żelatyny rozpuściłam w połowie porcji zalecanej wody, z tym, że jej część zastąpiłam sokiem jabłkowym. Nie jest to konieczne, ale wzmacnia jabłkowy smak, co przy papierówkach daje smakowity efekt. Zrobiłam to tak : wsypałam galaretkę do miski, wymieszałam z łyżeczką żelatyny, zalałam wrzątkiem ( pół szklanki) i intensywnie mieszałam, dodając po chwili ciepły sok jabłkowy, by wszystko dokładnie się rozpuściło. Wrzuciłam gałązkę mięty, przykryłam, by naciągnęło smakiem i zapachem. Studziłam mieszając co jakiś czas, gdy przestygło, dodałam mus jabłkowy, szczyptę cynamonu i wymieszałam dokładnie. Włożyłam do pojemnika i wstawiłam do lodówki.

Potem rozpuściłam drugą galaretkę z łyżeczką żelatyny, w szklance gorącej wody . Po wymieszaniu dorzuciłam drugą gałązkę mięty . Gdy oddała swój smak, mieszałam ponownie , aż wystygło. Do zimnej , rozpuszczonej galaretki dodałam jogurt i serek waniliowy, rozbiłam lekko trzepaczką – rózgą , aż powstałam gładka masa. Wylałam ją na zastudzony jabłkowy spód i ponownie wstawiłam do lodówki. Trochę z tym zabawy, ale jakiej przyjemnej – nieco więcej, niż przy prostszej wersji . Efekt wart jest tej pracy. Serniczek zastyga dośc szybko, po dwóch godzinach w lodówce daje się już pokroić, ale najlepiej jest przygotowac go na noc , wtedy krojony rano na pewno będzie trzymał odpowiedni „fason”.

To deser doskonały na lato, jabłkowy sernik na zimno z posmakiem mięty jest bardzo orzeźwiający. Rzadko kto poprzestaje na jednym kawałku, chyba, że ukroi sobie od razu pokaźny, jak to zrobił mój syn 🙂 Z letnich jabłek , papierówek jest najlepszy, ale można też zrobić z innych i cieszyć się nim też w gorące dni późnego lata i wczesnej jesieni, albo zrobić też na wiosnę, gdy przyjdą pierwsze gorące dni. Ja na tekie potrzeby robię właśnie mus z papierówek do słoików.

Smacznego !

Orzeźwiający koktajl z papierówek i ogórka z miętą

orzeźwiający koktajl z papierówek i ogórka

W tym roku myślałam, że podobnie, jak dwa late temu, papierówek nie spróbuję, bo ich nie będzie na drzewach. Okazało się, że jedno z dwóch drzew zaowocowało całkiem nieźle, a i na drugim trochę jabłek też dojrzało. Cieszyłam się więc ulubionymi letnimi jabłkami w odpowiedni sposób, nie matrwiąc się, co zrobić z ich nadmiarem – tak jak jest w latach „wysypu”. Gotowałam z nich na bieżąco kompoty, soki i musy, robiłam ciasta z ich dodatkiem, na przyjazd dzieci ugotowałam nasze słynne kluski z jabłkami. Teraz, kiedy są już dojrzałe i kremowe ( i niestety mniej soczyste z powodu suszy) , robię z nich też orzeźwiające koktajle. Do papierówek mięta pasuje jak mało do czego, więc jej dodatek był oczywisty. Do koktajlu dodałam ogórka prosto z grządki , soczystego i orzeźwiającego, słodkiego prawie jak melon. Dosłodziłam tylko odrobiną miodu i wyszedł przepyszny, orzeźwiający koktajl, doskonały na upały.

ORZEŹWIAJĄCY KOKTAJL Z PAPIERÓWEK I OGÓRKA

  • 3-4 dojrzałe papierówki lub inne letnie jabłka
  • duży zielony ogórek, wyrośnięty
  • szklanka wody
  • 2 gałązki mięty
  • kilka listków melisy
  • łyżeczka miodu lub brązowego cukru
  • opcjonalnie – kilka kostek lodu

Jabłka kroimy na kawałki, odrzucając gniazda nasienne. Ogórek obieramy , kroimy na kawałki. Wrzucamy wszystko do blendera , przekładając listkami mięty i melisy. Na koniec dodajemy miód lub cukier, wlewamy wodę i ewentualnie dodajemy lód. Miksujemy wszystko na gładką masę .

Polączenie jabłka z miętą zawsze daje orzeźwienie a ogórek jeszcze je wzmacnia. Koktajl jest pyszny, możemy sobie go wypić w czasie upałów na przykład na drugie śniadanie lub podwieczorek .

Smacznego !