Archiwa tagu: mięta

Ciasto czekoladowo-owsiane z jabłkiem i cynamonem

ciasto czekoladowo-owsiane
ciasto czekoladowo-owsiane

Płatki owsiane są bardzo zdrowe , dobrze działają na organizm i lubię je jeść pod różnymi postaciami. Od dawna robię sobie owsianki na śniadanie prawie codziennie, ostatnio z owocami z ogrodu. Teraz przyszedł mi pomysł na ciasto czekoladowo-owsiane, któremu dla wilgotności dodałam jabłka. Kojarzą mi się one z cynamonem , więc dosmaczyłam nim placek a dla wzmocnienia aromatu wykorzystałam świeżo zaparzoną miętę. Wyszło pyszne ciasto, zdrowsze dzięki płatkom owsianym ,  pełne aromatów, takie comfort food poprawiające nastrój. Lato w tym roku nas nie rozpieszcza, zamiast słońca mamy często pochmurne dni, więc takie ciasto na lepszy humor przyda się czasem. Nie jest trudne w przygotowaniu, szybko się robi i nie wymaga użycia miksera. A jak pogoda dopisze, to jest na tyle trwałe, że można je zabrać też na piknik.

CIASTO CZEKOLADOWO-OWSIANE Z JABŁKIEM I MIĘTĄ

szklanka płatków owsianych

szklanka mąki

2 łyżki kakao

2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 szklanki  cukru

1/4 szklanki oleju

2 jajka

pół łyżeczki cynamonu

1/2 szklanki zaparzonej i ostudzonej mięty

2 małe jabłka

Suche składniki zmieszałam w misce, dodałam mieszając olej, miętę i starte na tarce o grubych oczkach  jabłka . Na koniec wbiłam jajka i raz jeszcze dokładnie wymieszałam. Włożyłam ciasto  do natłuszczonej formy i piekłam w 180 C około pół godziny.

Ciasto wyszło wilgotne dzięki jabłkom, płatki owsiane połączyły się ze wszystkim ładnie, zapach cynamonu i mięty połączony z kakao zachęca do próbowania. Płatki owsiane mają sporo magnezu i witaminy B, wływają dobrze na poprawę nastroju, a reszta składników ciasta jeszcze w tym pomaga. Nastrój czasem opada nie wiadomo z jakiego powodu, czasem nie jesteśmy zadowoleni z własnego wyglądu, na przykład jak potrzebujemy fachowej pomocy z orto.info.pl .

Płatki owsiane z dodatkiem kakao są też składnikiem popularnego deseru z czasów niedawno minionych, zwanego szyszkami czy też bardziej obrazowo  „kupą słonia”. Takie ciasto jest jednak bardziej trwałe i aromatyczne.

Smacznego !

Aromatyczne herbatki ziołowe z dodatkami

aromatyczne herbatki
aromatyczne herbatki

Pisałam juz kilka razy na blogu o tym, że staram się wykorzystywać dary natury  a każdy możliwy sposób. Suszę różne rośliny z ogrodu i robię na ich bazie aromatyczne herbatki , z ziół, kwiatów i suszonych owoców. Próbuję różnych kombinacji, sprawdzam, jak smakują i jakie mają działanie na samopoczucie moje i bliskich. Zgłębiam też wiedzę na ten temat, przede wszystkim z książek i tu nieocenione są dzieła pani Hanny Szymanderskiej, jak „Zioła w kuchni” czy „Z łąki na talerz”.

Staram się suszyć liście w całości , bo z doświadczenia wiem, że ich właściwości są wtedy najlepsze – i napary lepiej smakują i ich lecznicze działanie jest skuteczniejsze. Robiłam to intuicyjnie, pamiętając z rodzinnego domu Mamę rozcierającą w dłoniach liście majeranku tuż przed przyprawieniem potrawy. Niedawno na jednym ze spotkań kulinarnych dowiedziałam się od organizatorki , że właśnie taki sposób suszenia czy zaparzania naparów z całych liści wydobywa z nich olejki eteryczne w pełni, więc intuicja mnie nie zawiodła.

Moją herbatkę z mięty , całe suszone liście zabieram często na wyjazdy, czy to na spotkania kulinarne czy na kurację i zawsze znajomi, których nimi częstuję podziwiają jej zapach i skuteczność. Taka mięta zaparzona z całych liści przynosi ulgę żołądkowi po niejednych kulinarnych szaleństwach czy konsekwencjach zbiorowego żywienia na kuracji…

Dodatek jabłka do mięty wzmaga jej smak, latem można taką herbatkę pić na zimno a zimą dorzucić do niej cynamonu dla wzmocnienia zapachu i działania .

Często zapominamy, że liście wielu roślin, których kwiaty czy owoce pomagaja nam w niektórych dolegliwościach mają też podobne  własciwości. Lićie malin czy jeżyn działają przeciwzapalnie, łagodzą nieżyty gardła i mają przyjemny lekko kwaskowy smak. Dodatek owoców dzikiej róży czy płatków malwy to wzmaga a kwiatowy aromat płatków róży czy jest kolejnym atutem aromatycznej herbatki.

Znamy wszyscy dobroczynne działanie oleju z nasion wiesiołka, a mało kto wie, że jego liście mają nieco podobnych właściwości a dodatkowo napar z nich łagodzi stresy. Podobnie liście dzikiego bzu zebrane w odpowiednim momencie mają właściwości takie same, jak kwiaty i mieszanki kwiatów z liśćmi są równie skuteczne w zwalczaniu gorączki i łągodzeniu bólu gardła . Ciekawiej też smakują.

W ubiegły weekend miałam okazję zaprezentowac swoje herbatki, zapakowane w dwóch wersjach ( te ozdobne nadają się np. na prezenty) na Festiwalu Kwiatów Jadalnych w  Dobrzycy, w pięknym otoczeniu Ogrodów Hortulus Spectabilis i obiecałam ich nabywcom, że napiszę o nich na blogu. Relacja z wydarzenia ukaże się dodatkowo na blogu niebawem.

Takie herbatki parzy się ( około łyżki na szklankę wrzątku) 5-10 minut i wypija przecedzone. Parzyć je można w tradycyjnym czajniczku , albo w zaparzaczu, na przykład takim jak z centrumhurt.pl . Ja mam w domu już kilka czajniczków do różnych rodzajów herbatek , bardzo je lubię i kolekcja ich się powoli powiększa.

Warto skorzystać z darów natury, dla poprawy smaku potraw i zdrowia. Docenimy to zwłaszcza zimą.

Smacznego !

Sałatka na szpinaku z arbuzem i serami

 

salatka na szpinaku z arbuzem
salatka na szpinaku z arbuzem

Lubię łączyć w sałatkach owoce z warzywami, teraz w sezonie jest sporo możliwości by wykorzystywać różne ciekawe połączenia. Sałatka na szpinaku z arbuzem przyszła mi do głowy, gdy przypomniałam sobie tę ze szpinaku z truskawkami i serem pokazywaną w ubiegłym roku. Teraz pasował mi jeszcze do niej słodki arbuz i kwaśna kiszona rzodkiewka ( to te piękne różowe plastry z jaśniejszą otoczką, dokładniej widać to na dolnym zdjęciu). Tym razem nie wyjeżdżałam nigdzie i nie mam ciekawych serów zagrodowych, dodałam więc zwykłą mozzarellę a dla złamania smaku dorzuciłam jeszcze nieco peccorino romano. Sałatka  wzbogacona jest ziołami prosto z grządki i ziarnami- słonecznikiem i prażonym sezamem. Ocet balsamiczny i oliwa dopełniły smaku.

SAŁATKA NA SZPINAKU Z ARBUZE, TRUSKAWKAMI I SERAMI

garść liści młodego szpinaku

garść truskawek, kawałek arbuza

pół kulki mozzarelli, kilka plasterków peccorino

kilka kiszonych rzodkiewek pokrojonych w plastry

kawałek zielonego ogórka

sól morska, pieprz kolorowy z młynka

łyżka octu balsamicznego i druga oliwy

łyżka pestek słonecznika, łyżeczka prażonego sezamu

po garści listków świeżej mięty, melisy i oregano

Umyty i osuszony szpinak układamy na talerzu lub półmisku, rozrzucamy na nim półplasterki ogórka i porwane plastry mozzarelli, solimy to wszystko. Dorzucamy czerwone i różowe elementy : pokrojone truskawki, arbuza, kiszone rzodkiewki oraz cienkie plasterki peccorino.Posypujemy kolorowym pieprzem z młynka.  Dorzucamy listki mięty, melisy i oregano, skrapiamy octem balsamicznym i oliwą ( kto lubi, może dać więcej). Na koniec posypujemy wszystko pestkami słonecznika i prażonym sezamem. Podajemy najlepiej schłodzoną – można zrobić sałatkę ze składników wyjętych z lodówki, wtedy będzie zimna od razu.

Całość super smakuje, delikatny szpinak, ogórek i owoce plus mozzarella fajnie kontrastują z ostrzejszymi rzodkiewkami i drugim serem oraz pieprzem, ocet balsamiczny podkreśla smak owoców i reszty, pestki dodają chrupkości. Kolejny smak lata, który bardzo polubiłam . Sałatka jest bardzo efektowna w wyglądzie, warto zrobić ją np. dla gości i zaskoczyć niebanalnymi połączeniami owoców, warzyw i serów. Składniki można powymieniać, ważne by pamiętać o kontrastowych połączeniach i dobranych przyprawach.

Smacznego !

 

Leniwe z miętą – lekkie i puszyste

lekkie leniwe z mieta
lekkie leniwe z mieta

Jak jest gorąco to lubię dodawać miętę do wielu potraw, nadaje im lekkości i świeżości. Odmiana klusek czy pierogów – lekkie leniwe z miętą powstała zamiast placuszków z serem i miętą, które bardzo lubimy. Staram się jeść dietetycznie, dlatego jeśli pozwalam sobie na mączne potrawy, to wolę je gotować niż smażyć. Połączenie mięty z białym serem plus jogurt, by było jeszcze lżej bardzo mi smakuje. Do ciasta dodałam nieco mąki krupczatki, by było bardziej puszyste i dodałam wody gazowanej. Sposób gotowania był taki, jak przy „bardzo leniwych pierogach„, czyli ciasto nabierałam łyżką wprost z miski i wrzucałam do garnka, bez turlania wałeczków. Mnie jest tak wygodnie a pierogi są jeszcze bardziej lekkie i puszyste.

LEKKIE LENIWE PIEROGI Z MIĘTĄ I JOGURTEM

kostka twarogu półtłustego
2 jajka
około szklanki  mąki pszennej

tyle samo krupczatki
1/3 szklanki wody gazowanej

1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego

2-3 gałązki mięty
spora szczypta soli i cukru
Twaróg wkładamy do miski i rozgniatamy drewnianą pałką, ucierając go . Dodajemy jajka, ucieramy dalej. Potemj stopniowo dodajemy mąkę, wodę gazowaną, krupczatkę, jogurt, posiekaną miętę,  sól i cukier, ucierając cały czas. Ciasto powinno być tak gęste, że nabrane na łyżkę trzyma swój kształt.
Zagotowujemy wodę. Możemy z ciasta uformować wałeczki, podsypując mąką i pokroić na zgrabne pierożki. Ale możemy nabierać ciasto dużą łyżką i kłaść bezpośrednio na lekko osolony wrzątek. Gotujemy ok 3 minuty od chwili wypłynięcia, delikatnie mieszając. Wyjmujemy jednego na próbę i przekrawamy – jeśli ciasto w środku jest ugotowane – pierogi są gotowe. Wtedy wyciągamy wszystkie łyżką cedzakową i pozwalamy im odcieknąć na durszlaku.

Można je jeść ze śmietaną, polane stopionym masłem, posypane cukrem , można też z cynamonem czy musem owocowym.  Ja chciałam mieć lekkie i polałam je tylko nieco jogurtem, dublując smaki. Kluski wyszły leciutkie, o świeżym smaku sera wzbogaconym jogurtem. Zdecydowanie bedzie to jeden z moich ulubionych smaków lata.

Smacznego !

 

Woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem

woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem
woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem

Lato nieśmiało puka do naszych drzwi, trafiło się  już kilka dni, o których można powiedzieć, że było gorąco. Pić się chce nie tylko podczas upałów, dobre nawadnianie organizmu jest ważne dla każdego i o każdej porze roku. Teraz , gdy zaczyna się sezon na świeże , dojrzałe w naturalny sposób owoce woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem to doskonały sposób na ugaszenie pragnienia i dostarczenie nam odpowiedniej ilości płynów.

Truskawki z miętą to jedno z moich ulubionych połączeń. Kilka plasterków zielonego ogóka doda naszej wodzie smakowej świeżości. Zamiast plasterka cytryny, używanej w sezonie zimowym i wiosenno-jesiennym dorzucam listki zielonej melisy. Połączenie tych smaków jest bardzo harmonijne i najważniejsze – nie potrzeba dodawać cukru, by napój był smaczny. A przecież eliminacja cukru jest bardzo ważna w każdej niemal diecie i dla wszystkich osób dbających o zdrowy sposób żywienia.

WODA SMAKOWA Z TRUSKAWKAMI, OGÓRKIEM , MELISĄ I MIĘTĄ

kilka pokrojonych dowolnie truskawek

kilka plastrów zielonego ogórka ( obranych lub nie, jak lubicie)

2-3 gałązki świeżej mięty

kilka listków melisy ( też najlepiej świeżej)

woda, mineralna, filtrowana lub prosto z kranu tam, gdzie można tak ją pić

Pokrojone na kawałki owoce i ogórek w plasterkach  wrzucamy do dzbanka, dodajemy lekko zgniecione ( by wydobyć aromat) gałązki mięty i listki melisy, zalewamy wszystko zimną wodą. Najlepiej poczekać co najmniej kilkanaście minut , by smaki się wydobyły i przeszły do wody. Można dzbanek uzupełniać przez jakiś czas tylko wodą, bo smaki się koncentrują i spokojnie dadzą się rozpuścić.

Ja bardzo rzadko kupuję soki w kartonach, mimo różnych zapewnień o ich naturalności, jest w nich sporo cukru, którego teraz staram się unikać. Rozmawiałam o tym ostatnio ze znajomymi, poruszaliśmy też inne problemy, takie jak korzystanie z usług tkwindykacja.com .

Wody smakowe z dodatkiem ziół to najlepszy sposób na zaspakajanie pragnienia latem, korzystajmy z lata i świeżych owoców na wszystkie sposoby.

Smacznego !

Sałatka z truskawkami i mozzarellą

sałatka z truskawkami i mozzarellą
sałatka z truskawkami i mozzarellą

Wyrosła ma na grządce sałata, której smak jest nieporónywalny z tą kupioną w sklepie czy nawet na straganie. Robię na jej bazie różne sałatki , dodając aromatyczny ocet mniszkowy , zrobiony już w tym roku. Sałatka z truskawkami i mozzarellą przyszła mi do głowy po nabyciu kobiałki truskawek do deserów. Pasują mi one też do delikatnej, letniej sałaty a różne sery, czy to ostrzejsze kantrastowo w smaku czy też łagodne też są znakomitym dodatkiem . Zamiast bazylii dorzuciłam miętę , uwielbiam połączenie jej smaku z truskawakami.

Łagodne smaki trzeba było czymś zaakcentować, na koniec posypałam więc sałatkę pieprzem z młynka, czarnym, ale kolorowy też się nieźle spisze.

SAŁATKA Z TRUSKAWKAMI I MOZZARELLĄ

Główka sałaty ( miałam masłową, delikatną)

kulka mozzarelli

kubek truskawek

garśc liści mięty

sól, pieprz z młynka ( czarny lub kolorowy)

ocet mniszkowy ( moze być też jabłkowy, winny czy balsamiczny) – łyżka

dobry olej lub oliwa ( łyżka)

Umyte i osuszone liście sałaty układam na talerzu, lekko solę. Na nich kładę pokrojone na pół plastry mozzarelli i połówki truskawek. Dorzucam listki mięty, skrapiam octem i olejem, na koniec posypuję wszystko pieprzem z młynka. Sałatka doskonale smakuje oziębiona, dobrze więc ją wstawić do lodówki na pół godziny, ale podana od razu też  jest dobra.

Uwielbiam tę porę roku, kiedy można rozkoszować się świeżymi owocami i zieleniną i kombinować z nich różne sałatki. Sprzyja to też zdrowemu trybowi życia , a jeszcze jak założymy np. buty nike i pobiegamy, to nasze wysiłki kulinarne zaprocentują jeszcze bardziej.

Truskawki w deserach to letnia klasyka, ale w sałatkach na wytrawnie też doskonale się spisują , korzystajmy z sezonu na różne sposoby.

Smacznego !

Krem ze szparagów z białymi warzywami

Sezon na szparagi w pełni , jedną z moich ulubionych form ich podania są zupy-kremy. Do kremu ze szparagów wykorzystuję  białe i zielone, główki staram się podsmażyć osobno i podać jako dodatek do zupy. By bulion szparagowy był bardziej intensywny, do wywaru wrzucam też te kawałki łodyżek, które oderwałam od nich przed wrzuceniem do zupy.

Do szparagów dodałam białe warzywa – pietruszkę, seler, jasną część pora i małą cebulę- te ostatnie podsmażyłam na oliwie, by zupa, warzywna, zyskała na smaku. Dorzuciłam też kilka ziemniaków, by konsystencja zupy była bardziej kremowa. Świeże zioła – natka pietruszki i mięta dodały smaku i świeżości.

KREM ZE SZPARAGÓW Z BIAŁYMI WARZYWAMI I ZIOŁAMI

Pęczek białych szparagów i pół pęczka zielonych

mały seler, dwie pietruszki, jasna część pora,

mała cebula, 2-3  ziemniaki

sól, nieco białego pieprzu, oliwa

pęczek natki pietruszki, kilka gałązek mięty

Szparagi myjemy i odłamujemy od zdrewniałych końcówek . Te ostatnie zalewamy wodą i gotujemy kilkanaście minut by wykorzystać ich smak. Odcedzamy i do tego bulionu wrzucamy pozostałe szparagi, odcinając część głowek, które wykorzystamy jako dodatki. Solimy.

Na oliwie podsmażamy pokrojoną cebulę i pora, dorzucamy do zupy . Na pozostałej oliwie smazymy główki szparagów na dodatki. Dodajemy obrany i pokrojony seler i korzenie pietruszki, ziemniaki, gotujemy wszystko do miękkości. Dorzucamy świeżą natkę pietruszki i listki mięty, miksujemy, doprawiamy białym pieprzem i jeśli jeszcze trzeba- solą.

Taki krem wychodzi bardzo smaczny, białe warzywa pasują do szparagów. Podajemy je z podsmażonymi główkami.

Teraz, jak jest ciepło zaczynamy jadać posiłki w ogrodzie. W czasie upałów lubie chłodzić sie nad wodą, rozważam więc, czy nie zrobić w pobliżu domu jakiegoś stałego miejsca , które by mi dało taką możliwość. Teraz  już coraz łatwiej dbać o tego typu obiekty, widziałam to na http://www.plantica.pl/produkty/oczko-wodne/filtracja .

A w sezonie szparagowym na pewno wymyślę jeszcze niejdno pyszne danie, które z przyjemnością zjemy na powietrzu.

Smacznego !

Śledzie wiosenne w sosie tzatziki – wielkanocne przepisy SEKO

sledz wiosenny w sosie tzatziki
sledz wiosenny w sosie tzatziki

Wiosna w pełni i mam ochotę na lekkie dania. Tradycyjny sledź na ostatni piątek postu przed Wielkanocą zrobiłam więc w moich ulubionych smakach. Bazą jest sos tzatziki , na jogurcie greckim i zielonym ogórku. Dodałam do niego to, co jest przyprawą do śledzików wiosennych na okrągło SEKO : nieco oleju rzepakowego, marynowaną cebulkę , kwiaty suszone : lawendę, różę i malwę.

By wzmocnić smak śledzi do pokrojonego w kostkę ogórka dorzuciłam kawałki matjasów. Świeżości dodały zioła prosto z grządki.

ŚLEDZIE WIOSENNE W SOSIE TZATZIKI

Zielony ogórek

płat matjasa SEKO

jogurt grecki

szczypiorek, natka pietruszki, listki świeżej mięty

śledzik wiosnny na okrągło SEKO wraz z zalewą

sól, pieprz ziołowy

Ogórka kroimy w kostkę, solimy. Na podobne kawałki kroimy też wymoczony płat matjasa.Odciśniętego  z soli ogórka łączymy z matjasem, dodajemy kilka łyżek jogurtu greckeigo i nieco zalewy od śledzika wiosennego z dodatkami. Dorzucamy posiekany szczypiorek ,  nieco natki pietruszki i świeżej mięty. Doprawiamy pieprzem ziolowym i mieszamy wszytsko dokładnie.

Na sosie układamy kawałki śledzika wiosennego.

Całe danie jest lekkie , świeże i zdrowe, typowo wiosenne. Polecam nie tylko na piątkowe śniadania czy kolacje. A po inne śledziowe inspiracje zapraszam do blogowego tagu : śledzie.

Smacznego !

 

 

Penne z dzikim pesto i pecorino

 

penne z dzikim pesto
penne z dzikim pesto

Wiosna w tym roku już cieszy nas zielenią, ja z niej korzystam nie tylko dla ozdoby. W ogrodzie już rosną mi zioła wieloletnie , pięknie przechowała się pod liśćmi pietruszka naciowa, oregano odbija , mięta nieśmiało rozwija coraz silniej gałązki i listki. Jest też sporo dzikich, jadalnych chwastów – u mnie rozplenił się podagrycznik o smaku podobnym do szpinaku, jest też sporo czosnaczku, krwawnik smakujący jak szczypiorek, wybijają też listki szczawiu, któremu od kilku lat pozwalam się rozsiewać po trawniku, gwiazdnica o lekko orzechowym smaku i białych kwiatkach też już się wychyla. Młode pokrzywy jeszcze nie parzą, ale dla pewności przelałam je wrzątkiem  To wszystko wraz z młodym , lekko pikantnym mniszkiem zebrałam, umyłam i zmiksowałam z orzechami włoskimi ,  pestkami słonecznika i oliwą.

 

DZIKIE PESTO DO MAKARONU , Z ORZECHAMI I PECORINO

po garści  młodych pokrzyw i podagrycznika

dwie garście natki pietruszki, kilkak gałązek oregano

kilka gałązek gwiazdnicy, krwawnika , listki czosnaczka, młoda mięta i mniszek

łyżka pestek słonecznika i dwie orzechów ( miałam włoskie i arachidowe)

dwa ząbki czosnku

2 łyżki oliwy

sól, pieprz czarny z młynka

kawałek pecorino

makaron ( miałam penne)

Makaron ugotowałam według przepisu, minutę krócej, by był al dente.

Pokrzywy i resztę zieleniny umyłam w kilku wodach zmieniając je . Te pierwszą przelałam  wrzątkiem na sicie.

Włożyłam zieleninę do blendera dodając orzechy, czosnek i oliwę. Zmiksowałam prawie na gładko. Doprawiłam solą i pieprzem.

Wymieszałam pesto z ciepłym makaronem, posypałam kawałkami pecorino odciętymi ładnie nożem – piłką.

Takie pesto to samo zdrowie, kto ma opory przed jedzeniem „dzikiego zielska” niech raz go spróbuje , a na pewno będzie mu smakowało. O korzyściach dla zdrowia nie muszę chyba przekonywać, młode rośliny to najlepsze źródło witamin i mikroelementów. Ja mam to szczęście, że wszystko mi rośnie w ogrodzie . Trzeba uważać, by nie zbierać jadalnych chwastów przy ulicy, lepiej wybrać się gdzieś na wycieczkę do lasu czy na łąkę. Teraz natura ciągnie nas na swoje łono, trzeba czasem zadbać o samochód i sprawdzić, czy nadaje się na dłuższe wycieczki . Można skorzystać z auto części i zabezpieczyć się zawczasu przed awarią .

Dzika kuchnia cieszy się coraz większym powodzeniem, u mnie jest spory wybór dań z jadanych chwastów w specjalnej kategorii z boku bloga.

Smacznego !

Sałatka z arbuza z fetą na szpinaku

sałatka z arbuzem i fetą

Ostatnio na targu kupiłam polskie arbuzy, wyhodowane na polu, tu niedaleko, w Wielkopolsce. Są pyszne, soczyste , ale nie wodniste, smakują podobnie do tych, które jadłam „prosto z pola” na południu Europy. Smakują doskonale same w sobie, ale koniec lata i początek jesieni jest w tym roku bardzo ciepły i aż kusi, by zrobić z nich sałatkę. Kupiłam dwa rodzaje – w jednym tygodniu żółty, w innym zielony.

arbuz polski1apolski arbuz zielony

Sezon grillowy jeszcze trwa, do mięsa z grilla taka sałatka doskonale pasuje, jest pyszna i orzeźwiająca. Jadłam podobną na grillowej imprezie z Sokołowem, była z arbuza z fetą i miętą – ja dodałam jeszcze młody szpinak jako bazę , a z ziół melisę i bazylię.

Do dressingu wykorzystałam domowy ocet jabłkowy z wiśniami i aromatyczny syrop akacjowy. Można zastosować też sok z cytryny i miód, albo iść w inna stronę i dodać nieco zmielonego świeżo pieprzu.

SAŁATKA Z ARBUZA Z FETĄ I MIĘTĄ NA SZPINAKU

dwie garście młodego szpinaku

kawałek arbuza

15 dkg fety

po garści liści mięty, bazylii i melisy

2 łyżki octu jabłkowego ( miałam domowy, z wiśniami)

2 łyżki syropu z akacji

odrobina soli ( opcjonalnie)

Umyty i osuszony szpinak ułożyłam na talerzu i leciutko posoliłam ( feta jest słona), ułożyłam na nim kawałki arbuza i sera, dorzuciłam listki ziół. Z octu i syropu akacjowego zrobiłam dressing mieszając lekko i polałam nim sałatkę . Włożyłam ją do lodówki i podałam schłodzoną . W gorący dzień początku jesieni smakowała doskonale , soczysty i słodki arbuz w kontraście ze słoną fetą i w połączeniu z zieleniną to pyszne połączenie.

Smacznego !

sałatka z arbuzem i fetą1