Archiwa tagu: leczo

Zimowe leczo z kurczakiem i suszonymi pomidorami

leczo zimowe21

 

Leczo to dla mnie typowy smak lata i najbardziej je lubię na przełomie sierpnia i września, w pełni sezonu paprykowo- pomidorowego. Teraz jednak zatęskniłam za tymi smakami i zrobiłam takie bardziej konkretne, na bazie pomidorów z puszki i reszty świeżych warzyw. Wspomogłam się rozmrożoną natką pietruszki , o której niemal zapomniałam – łagodna zima dobrze traktuje pietruszkę naciową, wieloletnią, którą zostawiłam na grządce i dodaję ją do przyrządzanych dań. W ostatniej chwili dorzuciłam kilka aromatycznych suszonych pomidorów z zalewy i trochę oliwy do nich.

 

ZIMOWE LECZO Z SUSZONYMI POMIDORAMI I KURCZAKIEM

 

4 skrzydełka z kurczaka

3 cebule

zielona, czerwona i żółta papryka

2 łodygi selera naciowego

kawałek pora ( jasnozielona część)

puszka pomidorów z zalewą

kilka suszonych pomidorów i łyżka oliwy od nich

sól, pieprz czarny i ziołowy

słodka i wędzona papryka

natka pietruszki

suszona bazylia

szczypta cukru

olej do smażenia

Skrzydełka przyprawiamy solą, pieprzami i papryką, podsmażamy na złoto na oleju i dusimy do miękkości.

Na innej patelni na niedużej ilości oleju z oliwą od suszonych pomidorów podsmażamy al dente pokrojoną na plastry cebulę i pora oraz paski selera naciowego i kolorowej papryki. Smażąc dodajemy sól, pieprz i papryki w proszku, żeby wydobyć ich aromat. Dorzucamy kawałki suszonych pomidorów i natkę pietruszki oraz suszoną bazylię,, smażymy chwilę . Na koniec dodajemy pokrojone pomidory z puszki wraz z zalewą, dodajemy troszkę cukru dla złamania kwaśnego smaku .

Łączymy to wszystko z obranym mięsem ze skrzydełek kurczaka oraz sosem, który się wytworzył podczas ich duszenia. Gotujemy chwilę razem, sprawdzamy smak i ewentualnie doprawiamy.

Ja lubię leczo z chlebem, ale dziś miałam gościa i zrobiłam do tego makaron kolanka – nieźle pasował. Z przyjemnością zaspokoiłam swój apetyt na letnie smaki z zimowymi dodatkami.

Smacznego !

Uwaga – osoby, które polubią mój fanpage od teraz ( stan 955) do stanu 1000 wezmą udział w losowaniu trzech nagród w postaci ręcznie obrębionych płóciennych serwetek ( patrz podstrona serwetki ). Może przydadzą się na wielkanocny stół ? Jeśli lubicie już Grażyna gotuje, to może włączycie opcję – zachęć do polubienia znajomych, dając im szansę na wygraną i śledzenie aktualności ze strony, w tym codziennych propozycji obiadowych dostosowanych  do sezonu 🙂 Serdecznie zapraszam 🙂
https://www.facebook.com/pages/Gra%C5%BCyna-gotuje/177527568962653?ref=hl

leczo zimowe11

 

 

Żółte leczo z fasolką

Na pomysł tego leczo wpadłam, gdy kupiłam na targu żółtą cukinię i pomidory oraz paprykę. Żółty to taki jesienny kolor… Postanowiłam więc zrobić leczo w tej barwie, wzbogacając je o fasolkę szparagową, też z resztą żółtą. Jedynym akcentem zw innym kolorze jest tu bazylia – jej listki są zielone i przyprawy , a szczególnie kolorowy pieprz.

 

ŻÓŁTE LECZO Z FASOLKĄ SZPARAGOWĄ

 

2 kremowe cebule

3 żółte papryki

1/2 żółtej cukinii

4 żółte pomidory

ok. 20 dkg żółtej fasolki szparagowej

garść świeżej bazylii

pieprz ziołowy i kolorowy, papryka w proszku, sól

olej do smażenia

Najpierw wstawiłam do gotowania oczyszczoną fasolkę, tak, by była al dente – w osolonej wodzie na około 15 minut.

Na patelnię z rozgrzanym olejem dodawałam stopniowo – pokrojone w półplasterki cebule, paski papryki, kawałki cukinii i smażyłam mieszając. Dodałam przyprawy, żeby wydobyć ich aromat, smażyłam chwilę. Podlałam odrobiną wody i dusiłam pod przykryciem. Gdy wszystko zmiękło, włożyłam pokrojone pomidory i odcedzoną fasolkę oraz porwane na kawałki listki bazylii. Dusiłam, aż pomidory się rozpadły, sprawdziłam, czy trzeba jeszcze doprawić i odrobinę dosoliłam.

Żółte leczo okazało się bardzo smaczne, dodatek fasolki wzbogacił je w białko i pasował smakowo. Zjedliśmy je z chlebem, a panowie bardziej konkretnie – z grubym makaronem.

Polecam tę ciekawą kolorystycznie wersję lecza, póki jesień obdarza nas warzywami we wszelkich odmianach.

Smacznego !

Zachęcam do polubienia strony mojego bloga na Facebooku – pokazuję tam prócz aktualności archiwalne przepisy z bloga ( a ma on 4 lata), z sezonowych produktów 🙂

Placki ziemniaczane z kurczakowym leczo

Placki ziemniaczane prezentowałam już na moim blogu, ale to było dawno i teraz nieco wzbogaciłam przepis. Poza tym zrobiłam do nich leczo a kurczakiem. Teraz ziemniaki, już nie takie młode, ale świeże, są najlepsze na placki i kluski – przepis więc na pewno się przyda.

W Wielkopolsce placki ziemniaczane nazywane są plinckami. Organizowane są teraz Święta Pyry , gdzie można je zjeść ze straganów, bywają też stałym składnikiem kiermaszów po dożynkach. Ja jadłam niedawno plincki na dożynkach w pobliskiej wsi i jak wszystko dobrze pójdzie, to w towarzystwie blogerek z wielkopolskiej grupy będą smażyć razem z paniami z Koła Gospodyń słynne w naszej okolicy plincki wargowiecke, z pewnym tajnym składnikiem. Jeśli jest jakiś bloger wielkopolski, który nie zna jeszcze naszej grupy, to proszę o kontakt i zapraszam na smażenie plincków do Wargowa w sobotę 22 września. A teraz przepis na moje, ziołowe.

PLACKI ZIEMNIACZANE ZIOŁOWE Z KURCZAKOWYM LECZO

Placki :

Ok. 2 kg ziemniaków

Duża cebula

2 jajka

Ok. 2 szklanek mąki

Sól, majeranek, tymianek, oregano

Olej do smażenia

Ja sobie ułatwiam pracę i zamiast trzeć ziemniaki na drobnej tarce, przepuszczam je wraz z cebulą przez sokowirówkę i wykorzystują i sok i pulpę. Mieszam je w misce, wbijam jajka, dodaję mąkę i mieszam – ciasto powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego. Tym razem dosypałam zioła i oczywiście dosoliłam do smaku.

Smażyłam placki na cienkiej warstwie oleju moją metodą – najpierw pod pokrywką , jak się ścięły, odwracałam i dosmażałam bez przykrycia. Odsączałam na papierowych ręcznikach.

Z tej porcji wyszło mi około 30 placków, z czego lwią część zjadł mój syn, wielki amator potraw z ziemniaków.

Część zjedliśmy z naturalnym jogurtem i cukrem, ale najbardziej smakowały nam w towarzystwie leczo z kurczaka.

LECZO Z KURCZAKIEM DO ZIEMNIACZNYCH PLACKÓW

4 podudzia z kurczaka

Duża cebula

2 kolorowe papryki

4 pomidory

Sól, pieprz kolorowy, papryka wędzona, świeża bazylia

Olej do smażenia

Na oleju podsmażyłam kurczaka w towarzystwie cebuli i poddusiłam trochę. Potem dodałam pokrojoną paprykę i przyprawy, gdy wszystko było prawie miękkie, wrzuciłam pokrojone pomidory i listki bazylii. Dusiłam aż pomidory się rozpadły. Mięso obrałam i pokroiłam na kawałki.

Wprawdzie to nie były placki po węgiersku, ale kurczakowi leczo pasowało do ziemniaczanych placków znakomicie.

Smacznego !

Przypominam, że zbieram na indeks dla Kacpra w ramach Akademii Przyszlości. Szczegoły we wpisie z 3 wrzesnia. Widget do wpłat jest z boku bloga 🙂

Leczo ze szparagami

leczoszpa

 

Już końcówka szparagów, ale może jeszcze gdzieś znajdziecie. U mnie reszta z pęczka wylądowała w leczo. Dodałam do niego ostatni słoik kabaczka w pomidorach, który  znalazłam w piwnicy. Wyszło smaczne letnie leczo . Zamiast kabaczka można dodać dostępną już cukinię.

 

LECZO Z KABACZKIEM I SZPARAGAMI

 

2 cebule

zielona i czerwona papryka

pół pęczka szparagów

słoik kabaczka w pomidorach

olej do smażenia

sól, pieprz , papryka słodka i wędzona

bazylia i tymianek

Na oleju podsmażyłam pokrojoną w krążki cebulę, dodałam paski papryki oraz obrane i pokrojone na kawałki szparagi. Dodałam pieprz i papryki, smażyłam razem  kilka minut. Gdy warzywa zmiękły, ale były al dente, włożyłam kabaczki ze słoika i dodałam szklankę zalewy pomidorowej od nich. Posoliłam, dodałam zioła i poddusiłam jeszcze kilka minut, aby smaki się połączyły.

Jedliśmy je z chlebem, szparagi wzbogaciły smak lecza, razem z kabaczkami i zalewą z zaprawionych w ubiegłe wakacje pomidorów to był prawdziwy smak lata.

Smacznego !

 

leczoszparago

 

Gruba pizza a nutką leczo

Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Pizzy. Moje dzieci uznały to za doskonały pomysł, bo dawno pizzy nie robiłam… No, ale dzisiaj nie mogło się bez niej obejść. Zrobiłam taką, jak lubimy – puszystą i na grubym cieście. Jako dodatki wybrałam szynkę, wędzonego kurczaka oraz paprykę i cebulę – usmażone, jak do leczo, na to pulpę z pomidorów z puszki i oczywiście ser żółty na koniec. Zniknęła szybko, a była jej blacha na cały piekarnik. No, ale jeśli chodzi o pizzę, to moje dzieci mogą duuużo !

GRUBA PIZZA Z PAPRYKĄ

3 szklanki mąki pszennej
30 g drożdży
½ szklanki letniego mleka
łyżeczka cukru
czubata łyżeczka soli
5-6 łyżek oleju
1 jajko
szklanka letniej wody

puszka pomidorów
czerwona papryka
2 cebule
papryka w proszku, pieprz
kilka plastrów szynki
udko z wędzonego kurczaka
miseczka startego żółtego sera
bazylia lub oregano do posypania

Drożdże rozcieramy z łyżeczką cukru, zalewamy letnim mlekiem, mieszamy, posypujemy łyzką mąki i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypujemy makę i sól, dodajemy wyrośnięte drożdże, mieszamy. Wlewamy olej i wodę, wbijamy jajko, mieszamy dokładnie. Ciasto powinno mieć konsystencję bardzo gęstej śmietany. Ubijamy lekko, nie za długo, bo pizza będzie za bardzo puchata i gruba. Kto lubi cienką, niech nie ubija wcale. Odstawiamy do podwojenia objętości, przykryte ściereczką, w ciepłe miejsce ( ja na kaloryfer) na ok 45 minut.
Po tym czasie wylewamy ciasto na natłuszczoną blachę, wyrównujemy i zostawiamy z 5 minut, aby podrosło. Wtedy smażymy na oleju cebulę i paprykę, posypując na końcu pieprzem i słodka papryką w proszku.
Na cieście układamy plastry szynki i kawałki wędzonego kurczaka. Na to rozkładamy usmażona paprykę z cebulą. Wstawiamy do nagrzanego pikarnika na 200 C, na ok. 20 min. Gdy pizza z szynką urośnie i brzegi się zaczną rumienić, wykładamy na to posiekane pomidory z puszki i posypujemy startym żółtym serem. Wkładamy na tę samą temperaturę na ok. 15 minut, aż ser się roztopi ,  brzegi ładnie zrumienią a zapach z piekarnika wypełni cały dom i zawoła domowników na obiad… Dziś ich wołać nie musiałam! Przed podaniem posypujemy oregano lub bazylią, kto lubi, może jeszcze polać keczupem, choć moim zdaniem pomidorów jest dość, ale wytłumaczcie to dzieciom… Zjedliśmy wszystko na jedno posiedzenie, do czego przyczyniło się głównie moje potomstwo. Aha, do tego była lekka sałatka z kapusty pekińskiej, ale o niej innym razem.
Niech się święci Międzynarodowy Dzień Pizzy ! Smacznego!