Archiwa tagu: labneh

Tort na 10 urodziny bloga

 

Dokładnie 10 lat temu po raz pierwszy zamieściłam przepis na blogu. Założyła mi go moja córka, wtedy 12-laka, bym miała co robić w Internecie i pokazywać to, co gotuję i piekę. Jak kiedyś powiedziała – zakładając bloga dała mi drugie życie. To prawda, wlaśnie najmłodsze z mojej trójki dzieci zaczynało dorastać a ja mieć więcej czasu dla siebie. I zaczęły się przygody : blogerskie spotkania, wyjazdy na warsztaty kulinarne i blogowe konferencje, kulinarne podróże, nawet kilka wygranych konkursów . O tym wszystkim piszę w relacjach. Dziesięć lat to kawał życia i było ono bardzo intensywne. Najważniejsze – poznałam wielu wspaniałych ludzi, nie tylko pasjonatów gotowania i te przyjaźnie i znajomości są dla mnie bardzo cenne.

Tort zrobiłam z ciemnego biszkoptu z masą serowo – śmietanową  z dodatkiem kokosowej śmietanki, ozdobiony truskawkami i miętą. Do części masy dorzuciłam zmiksowane porzeczki z kompotu.

TORT Z MASĄ SEROWO- KOKOSOWĄ I TRUSKAWKAMI

ciasto takie, jak tutaj

masa :

15 dkg wiejskiego twarogu

serek labneh z dwóch jogurtów po 400 ml

200 ml kremówki

2 łyżki śmietanki kokosowej ( z puszki z mlekiem, zebrana przed zamieszaniem)

ok. 3 łyżki cukru-pudru

łyżka zmiksowanych porzeczek

truskawki, mięta

Ubiłam śmietankę z cukrem-pudrem, miksując na najmniejszych obrotach dodałam zmielony wiejski twaróg, śmietankę kokosową i serek labneh.Upieczony ciemny biszkopt podzieliłam na trzy blaty, 1/3 masy odłożyłam i dodałam do niej zmiksowane porzeczki.

Na pierwszy blat położylam połowę białej masy, na drugi tę z porzeczkami. Na wierzch dałam znów białą masę i ozdobiłam ją przy pomocy Córki Założycielki truskawkami i miętą.

Nie jestem dobra w pracach manualnych i dlatego torty wolę dekorować owocami. Ale moje ciasta smakują niemal wszystkim, którzy je zajadają. Zabieram je na blogerskie spotkania a także na koncerty niektórych ulubionych muzyków. To jest dla mnie taki wyjątkowy bonus, akcje Ciasto dla muzyka i przede wszystkim Ciasto dla Korteza pięknie się rozwijają, dają mi wiele radości i satysfakcji. W ciągu  tych dziesięciu latach blogowania wiele się zmieniło, staram się żyć pełnią życia . Dziękuję wszystkim ciekawym ludziom, których na swojej drodze spotkałam i zapraszam po kolejne kulinarne inspiracje i do lektury moich relacji . A przy okazji spotkań na żywo- na ciasto 🙂

Smacznego !

 

Tort z masą jogurtową i owocami

tort z masą jogurtową1

To torcik na okrągłe urodziny mojej Młodszej, założycielki bloga . Przestała już być nastolatką… Chciała lekki torcik na jasnym biszkopcie, z owocami dostępnymi teraz , do których dodałam rozmrożone maliny. Masa jest na bazie serka labneh, który zrobiłam z jogurtów greckich, z dodatkiem bitej śmietany i masła. Wyszedł bardzo ciekawy i ożywczy w smaku torcik, a na ciasto z taką masą mam już zamówienie na Święta.

TORT Z MASĄ JOGURTOWĄ I ZIMOWYMI OWOCAMI

biszkopt taki, jak tutaj

serek labneh z dwóch jogurtów greckich ( zrobiony bez soli)

200 ml śmietanki kremowej i 2 łyżki cukru-pudru

2 łyżki miękkiego masła

owoce do przybrania

Ostudzony biszkopt przekroiłam na trzy blaty. Można je czymś nasączyć, córa nie chciała.

Śmietankę ubiłam z cukrem -pudrem na sztywno. Dodawałam miksując na mniejszych obrotach po łyżce serka , na końcu dodałam bardzo miękkie masło i zmiksowałam do końca. Wstawiłam masę do lodówki na pół godziny.

Przełożyłam blaty biszkopta masą jogurtową, a właściwie serową, posmarowałam resztą na wierzchu, a solenizantka ozdobiła tort owocami.

tort z masą jogurtowąa

 

Torcik wyszedł bardzo delikatny , owoce ożywiły smak masy , wszystko razem super smakowało. Myślę, że w sezonie letnim, ze świeżymi owocami jagodowymi będzie jeszcze lepszy, spróbuję też połączyć tę masę z ciemnym , czekoladowym ciastem.

Najważniejsze, że bardzo smakował solenizantce.

Smacznego !

tort z masą jogurtową2a

 

Malinowy serek labneh do ciasta czekoladowego i deserów

labneh malinowy na cieście1

Serek labneh kojarzy się raczej z wytrawnymi daniami, kulkami ziołowymi, polany oliwą… Jednak na słodko też jest doskonały, co wypróbowałam już kiedyś w kremie do bezy Pavlovej. Trzeba tylko robiąc go dodać mniej soli, wystarczy szczyptę – trochę soli podkreśla przecież słodkie i owocowe smaki.

Mimo, że wiosną przetrzebiłam maliny w ogrodzie , dając więcej przestrzeni krzakom porzeczek  i młodym drzewkom, dały w tym roku piękne plony. Dzięki deszczom są duże i dorodne, może tylko nieco mniej słodkie. Włożyłam już odpowiednią porcję do słoiczków na zimę, jemy też świeże na bieżąco, a na ten weekend zrobiłam malinowy serek jogurtowy. Wykorzystałam go do ciasta czekoladowego, ale można też przełożyć nim herbatniki czy wafle ( z polewą czekoladową na wierzchu będą super smakować, to szybki i prosty deser), albo włożyć do pucharków i podać z owocami ( i ew. bitą śmietaną, ale to już rozpusta ).

MALINOWY SEREK LABNEH

2 jogurty greckie po 400 g

szczypta soli

szklanka malin

cukier do smaku

Posolony lekko jogurt wyłożyłam na sito wyłożone gazą , postawiłam na miskę i wstawiłam do lodówki na noc. Potem zawinęłam gazę  i powiesiłam nad miską jeszcze na kilka godzin. Po kilku  godzinach serek był gotowy i miał właściwą konsystencję – gęstego kremowego twarogu.

Maliny przesypałam cukrem , rozgniotłam, a gdy puściły sok, zmiksowałam. Wymieszałam je w misce z serkiem na gładką masę i wstawiłam do lodówki.

CIASTO CZEKOLADOWO-KAWOWE Z MALINOWYM LABNEH

ciasto czekoladowo-kawowe, takie, jak tutaj

serek labneh malinowy

maliny, czarne porzeczki, ew. wiśnie

polewa czekoladowa

Na wystudzonym cieście rozsmarowałam serek malinowy na grubość ok. 1, 5-2 cm i wstawiłam ponownie do lodówki.

Potem poukładałam na nim maliny i znalezione między gałązkami ostatnie czarne porzeczki ( wydrylowane wiśnie też będą super) i polałam polewą czekoladową. Można posypać jeszcze po wierzchu wiórkami kokosowymi albo posiekanymi orzeszkami czy migdałami.

Smakuje rewelacyjnie, serek jest lekki i doskonale komponuje się z ciastem i dodatkami. Można też go wykorzystać w inny sposób do deserów, jak pisałam wyżej. Dla mnie to jeden z pyszniejszych smaków lata.

Smacznego !

labneh malinowy na cieście2

 

Beza Pavlova z kremem labneh i letnimi owocami

pavlova2

 

To zaległy deser, który zrobiłam na  moje urodziny . Zainspirowałam się bezą, którą Gosia ze Smaków Alzacji przygotowała na piąte urodziny mojego bloga. Tamta była z kremem z dodatkiem serka mascarpone, a ja miałam właśnie świeżo zrobiony labneh z jednego jogurtu i ciekawa byłam, jak to będzie smakować. Masa wyszła doskonała a całość taka, że palce lizać. Zdjęć odkrojonych kawałków nie zdążyłam zrobić, bo nie chciało mi się przerywać świętowania, a potem już nie było czego 🙂

 

PAVLOVA Z KREMEM LABNEH I LETNIMI OWOCAMI

5 dużych białek

szczypta soli

250 g cukru

2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

opcjonalnie- łyżeczka octu ryżowego

masa :

250 ml kremówki

60 g cukru

3/4 szklanki serka labneh

truskawki, maliny, jagody

listki mięty do przybrania

Zimne białka z lodówki ubiłam mikserem ze szczyptą soli, jak zaczęła się robić piana, to ubijałam dalej dodając stopniowo cukier , aż fragmenty piany formowały się we wstążki po podniesieniu trzepaczek. Dodałam mieszając mąkę ziemniaczaną, można też dodać ocet. Przełożyłam bezę na dno tortownicy formując okrąg i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 c, zmniejszając od razu temperaturę do 150 C, po czym piekłam około 50 minut. Studziłam w uchylonym piekarniku.

Śmietankę ubiłam z cukrem mikserem na sztywno, potem zmniejszyłam obroty i miksowałam dodając po łyżce serka, który tym razem zrobiłam bez dodatku soli. Położyłam masę na bezę, udekorowałam owocami i listkami mięty tuż przed podaniem.

Masa z serkiem labneh była pyszna, aksamitna i doskonale smakowała. Cały deser tak samo i zniknął błyskawicznie. Pavlova to doskonały pomysł na świąteczne podwieczorki, zwłaszcza latem.

Smacznego!

 

pavlova1

 

Labneh i kulki ziołowe z niego

labneh

 

Już dawno miałam ochotę na ten arabski serek z jogurtu i w końcu się za niego zabrałam. Przepis wzięłam z bloga Filozofia Smaku, a potem zrobiłam z niego kulki z różnymi ziołami i przyprawami. Labneh  wszystkim nam zasmakował , tym bardziej, że był jedzony z domowym chlebem.

 

LABNEH W POSTACI ZIOŁOWYCH KULEK

 

800 g jogurtu greckiego ( 2 opakowania)

sól

oliwa

moje dodatki :

szczypiorek i pieprz ziołowy ,

świeża mięta i pieprz grubo mielony z kolendrą,

suszony estragon i biały pieprz

wędzona papryka i suszona bazylia

Posolony jogurt wyłożyłam na sito wyłożone gazą , postawiłam na miskę i wstawiłam do lodówki na noc. Potem zawinęłam gazę  i powiesiłam nad miską jeszcze na kilka godzin. Po 5 godzinach uznałam, że serek jest gotowy i ma właściwą konsystencję.

Część zjedliśmy rozsmarowany na chlebie i polany lekko oliwą, z reszty zrobiłam  kulki i obtoczyłam je w w/w przyprawach. Mnie najbardziej smakował ze świeżą miętą. Labneh jest lekki i pyszny, a dzięki przyprawom aromatyczny.

Smacznego !

 

labneh1