Archiwa tagu: kiszone rzodkiewki

Chłodnik z kiszonymi rzodkiewkami i śledziem

chłodnik z kiszonymi rzodkiewkami

Na dwa dni upały dały nam odetchnąć, od jutra znów ma być bardzo gorąco. W taką pogodę albo gotuję szybkie, proste dania typu warzywa na pazr-rze, grillowane , z makaronem albo jarzynowe zupy, które można zjeść przestudzone. Najczęściej jednak robię chłodniki, na bazie maślanki, jogurtu lub kefiru, z surowymi i kiszonymi warzywami. Dodatek soku z kiszonych warzyw nie tylko podbija smak , ale też czasem dodaje koloru. Mój ostatni pomysł to chłodnik z kiszonymi rzodkiewkami , do którego dodałam kawałki śledzia. Pasował mi smakowo i kolorystycznie, bo to był śledź, którego zamacerowałam w zalewie od kiszonych rzodkiewek z dodatkiem estragonu. Poza tym podczas upałów mam większą ochotę na kiszonki i słone rzeczy – widocznie organizm domaga się uzupełnienia utraconych wraz z potem mikroelementów i soli. Pomyślałam też sobie, że w staropolskich i aktualnie ekskluzywnych chłodnikach dodaje się raki, a właściwie rakowe szyjki . Nie jest łatwo je zdobyć , więc zadowoliłam się dodatkiem śledzi , lekko zaróżowionych od rzodkiewkowej zalewy.

Oprócz kiszonych rzodkiewek dodałam do chłodnika też plasterki świeżych, poza tym kawałki zielonego ogórka, rucolę, koperek, dymkę i zieleninę. Wszystko to stworzyło smakowite i pożywne danie na upały.

CHŁODNIK Z KISZONYMI RZODKIEWKAMI I ŚLEDZIEM

  • pół litra maslanki
  • duży jogurt naturalny
  • kilka kiszonych rzodkiewek
  • kilka świeżych rzodkiewek
  • mały zielony ogórek
  • 3 -4 łyżki soku z kiszonych rzodkiewek
  • garśc rucoli
  • dymka ze szczypiorem
  • śledź z zalewy, pokrojony na paski
  • garść posiekanego koperku i świeżego majeranku
  • sól ( troszkę, bo składniki słone), pieprz, cząber

Zielony ogórek kroimy na półplasterki, dodajemy posiekaną dymkę i plasterki rzodkiewek, lekko solimy. Dodajemy pokrojone rzodkiewki kiszone wraz z zalewą. Dolewamy jogurt i maślankę, lekko roztrzepując widelcem. Doprawiamy do smaku pieprzem i cząbrem, dorzucamy pokrojone na nieduże paski śledzie. Na koniec posypujemy świeżą zieleniną – koperkiem, rucolą, majerankiem lub tymiankiem, resztą szczypioru. Wstawiamy do lodówki na kilkanaście minut albo i dłużej, by smaki się przegryzły. Zajadamy z kawałkiem chleba albo i bez, bo w czasie upałów sama taka konkretna, zimna zupa wystarczy.

Smacznego !

chłodnik z kiszonymi rzodkiewkami

Kiszone rzodkiewki

 

Kiszone rzodkiewki, zrobione latem przypomniały mi się teraz, w czasie panujących powszechnie infekcji. Sporo osób z mojej rodziny i znajomych po kuracji antybiotykowej nie może dojść do siebie i ma problemy żołądkowo- jelitowe. Trzeba uzupełnić florę bakteryjną , za pomocą jogurtu , najlepiej z dodatkiem mielonego siemienia lnianego  a także naturalnych kiszonek. Właśnie kilka dni temu wyleczyłam skutecznie z takich dolegliwości moją starszą siostrę. Jej zrobiłam naturalny kwas burakowy, bo to jest w tej chwili najskuteczniejsze warzywo do kiszonek, prawdziwa kopalnia witamin i mikroelementów. Rzodkiewki najlepiej ukisić w sezonie, ale jeśli ktoś ma na nie ochotę ( są super dodatkiem np.do japońskich dań) to można zrobić i teraz. A poza tym polecam skorzystanie ze specjalnej kategorii z bloku bloga, kiszonki.

KISZONE RZODKIEWKI

rzodkiewki równej wielkości

łyżka soli kamiennej na litr wody

na słoik:
gałązka kopru,
ząbek czosnku
2 liście wiśni
2 liście czarnej porzeczki- poza sezonem liść laurowy

Umyte rzodkiewki z obciętymi końcówkami układamy ciasno w wyparzonych słoikach. Na dno i wierzch kładziemy po liściu wiśni i czarnej porzeczki, resztą przypraw przekładamy rzodkiewki gdzieś w połowie słoika.
Gotujemy potrzebną ilość wody i na każdy litr rozpuszczamy we wrzącej łyżkę soli kamiennej, najlepiej z minerałami. Ostrożnie, lejąc środkiem po rzodkiewkach, a nie po bokach słoja, zalewamy je do pełna.
Zakręcamy suchymi nakrętkami, po wytarciu brzegów słoja. Zostawiamy na kilka dni w ciepłym miejscu, potem trzymamy je w chłodzie. Nie za długo, bo tracą walory smakowe, tak do 2 miesięcy.

Mnie po tygodniu zszedł kolor, rzodkiewki zrobiły się białe, ale pyszne i chrupiące, kwaskowe i pachnące przyprawami. Polecam nie tylko w celach zdrowotnych.

Słoiczki z domowymi kiszonkami to też doskonałe prezenty dla najbliższych , są zdrowe, smaczne, oryginalne i na pewno zostaną docenione.

Smacznego !

kiszone rzodkiewki