Archiwa tagu: Jogurt

Leniwe z miętą – lekkie i puszyste

lekkie leniwe z mieta
lekkie leniwe z mieta

Jak jest gorąco to lubię dodawać miętę do wielu potraw, nadaje im lekkości i świeżości. Odmiana klusek czy pierogów – lekkie leniwe z miętą powstała zamiast placuszków z serem i miętą, które bardzo lubimy. Staram się jeść dietetycznie, dlatego jeśli pozwalam sobie na mączne potrawy, to wolę je gotować niż smażyć. Połączenie mięty z białym serem plus jogurt, by było jeszcze lżej bardzo mi smakuje. Do ciasta dodałam nieco mąki krupczatki, by było bardziej puszyste i dodałam wody gazowanej. Sposób gotowania był taki, jak przy „bardzo leniwych pierogach„, czyli ciasto nabierałam łyżką wprost z miski i wrzucałam do garnka, bez turlania wałeczków. Mnie jest tak wygodnie a pierogi są jeszcze bardziej lekkie i puszyste.

LEKKIE LENIWE PIEROGI Z MIĘTĄ I JOGURTEM

kostka twarogu półtłustego
2 jajka
około szklanki  mąki pszennej

tyle samo krupczatki
1/3 szklanki wody gazowanej

1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego

2-3 gałązki mięty
spora szczypta soli i cukru
Twaróg wkładamy do miski i rozgniatamy drewnianą pałką, ucierając go . Dodajemy jajka, ucieramy dalej. Potemj stopniowo dodajemy mąkę, wodę gazowaną, krupczatkę, jogurt, posiekaną miętę,  sól i cukier, ucierając cały czas. Ciasto powinno być tak gęste, że nabrane na łyżkę trzyma swój kształt.
Zagotowujemy wodę. Możemy z ciasta uformować wałeczki, podsypując mąką i pokroić na zgrabne pierożki. Ale możemy nabierać ciasto dużą łyżką i kłaść bezpośrednio na lekko osolony wrzątek. Gotujemy ok 3 minuty od chwili wypłynięcia, delikatnie mieszając. Wyjmujemy jednego na próbę i przekrawamy – jeśli ciasto w środku jest ugotowane – pierogi są gotowe. Wtedy wyciągamy wszystkie łyżką cedzakową i pozwalamy im odcieknąć na durszlaku.

Można je jeść ze śmietaną, polane stopionym masłem, posypane cukrem , można też z cynamonem czy musem owocowym.  Ja chciałam mieć lekkie i polałam je tylko nieco jogurtem, dublując smaki. Kluski wyszły leciutkie, o świeżym smaku sera wzbogaconym jogurtem. Zdecydowanie bedzie to jeden z moich ulubionych smaków lata.

Smacznego !

 

Lekkie leniwe na jogurcie

Leniwe pierogi to jedno z ulubionych dan mojego syna a że dawno ich w domu nie robiłam, to ugotowałam solidną porcję na jego przyjazd. By jednak samej spróbować tego pysznego dania wymyśliłam wersję mniej kaloryczną. Bazą był chudy twaróg, dodatkiem wzmacniającym smak i lekkość – jogurt naturalny. Sposób formowania od lat u mnie jest taki sam – to „bardzo leniwe pierogi” , nie toczę wałeczków , nie kroję ich na kawałki – nabieram łyżką ciasto wprost w miski i zanurzam we wrzątku. Takie kluski są lekkie i puszyste.

LEKKIE LENIWE PIEROGI NA CHUDYM TWAROGU I JOGURCIE

ok. 30 dkg chudego twarogu
2 jajka
około 2 szklanki  mąki pszennej

1/2 szklanki jogurtu naturalnego
kilka łyżek wody gazowanej
spora szczypta soli i cukru

dodatki : naturalny mus jabłkowy i cynamon
Twaróg wkładamy do miski i rozgniatamy drewnianą łyżką, ucierając go . Dodajemy jajka, ucieramy dalej. Potem stopniowo dodajemy mąkę, wodę gazowaną, jogurt, sól i cukier, ucierając drewnianą cały czas, na w miarę gładką masę. Ciasto powinno być tak gęste, że nabrane  łyżką zachowuje swój kształt.
Zagotowujemy wodę w sporym garnku. Możemy z ciasta uformować wałeczki, podsypując mąką i pokroić na zgrabne pierożki. Ale możemy nabierać ciasto dużą łyżką i kłaść bezpośrednio na wrzątek. Gotujemy ok 3 minuty od chwili wypłynięcia, delikatnie mieszając. Wyjmujemy jednego na próbę i przekrawamy – jeśli ciasto w środku jest ugotowane – pierogi są gotowe.Wtedy wyciągamy wszystkie łyżką cedzakową i pozwalamy im odcieknąć na durszlaku.

Zjedliśmy je z musem jabłkowym i cynamonem, syn dodatkowo z cukrem i śmietaną . Jak zwykle przy kluskach u mojego syna była to solidna porcja, zwłaszcza , że był przed podróżą. A propos podróży, widziałam ostatnio na http://www.mamauto.pl/, że w razie problemów z autami nie pierwszej młodości można poszukać części zamiennych pasujących do różnych modeli. Na szczęście nasz wiekowy , opisany już kiedyś na blogu podczas przygody Antoniego samochód trzyma się dobrze.

A pierogi leniwe w mojej wersji były w skromnej ilości, z niesłodzonym musem jabłkowym i cynamonem, bo staram się wrócić do regularnego zbijania wagi.

Smacznego !

 

Sernik z jogurtów z bazylią i mietą

sernik bazyliowy1

Lekki sernik na jogurtach naturalnych stał się ostatnio ulubioną formą tego ciasta w mojej Rodzince. Ten był robiony na któryś upalny weekend i dodałam do niego dla orzeźwienia moją ulubioną miętę a także bazylię, jak niedawno w deserze. By był nieco bardziej zwarty dorzuciłam do niego  serek homogenizowany naturalny. Miętę i bazylię zmiksowałam z niewielką ilością mleka na gładką emulsję, zabarwiły serniczek na lekko seledynowy odcień.

SERNIK NA JOGURTACH Z BAZYLIĄ I MIĘTĄ

2 jogurty naturalne ( po 400 ml)

serek homogenizowany naturalny

2-3 łyżki cukru ( lepiej brązowy)

3 jajka

budyń śmietankowy lub 3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

2 gałązki mięty i 2 bazylii plus dwie łyżki mleka

listki mięty i bazylii zmiksowałam z mlekiem na emulsję.

Jogurty i serek wymieszałam w misce z cukrem nie miksując. Porem wbijałam po jednym jajku i dodawałam po łyżce budyniu, za każdym razem dokładnie mieszając. Na koniec dolałam emulsję ziołową. Wlałam masę serową do natłuszczonej formy ( 20 na 23 cm) i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 150 C, pod spód kładąc blachę wypełnioną gorącą wodą. Piekłam nieco ponad godzinę, aż sernik się ściął i zaczął odstawać od brzegów. Zmniejszyłam temperaturę do 100 C, po 10 minutach wyłączyłam i zostawiłam uchylony piekarnik aż do zupełnego wystudzenia. Sernik nie opadł , zachował lekko seledynowy od ziół kolor.

Był pyszny i orzeźwiający, polecam nie tylko na upały. Cieszę się, że wpadłam na pomysł jego zrobienia. Tak a propos jutrzejszego święta – myślę, że pasja do gotowania, to pewnego rodzaju spadek, który dostałam od mojej Mamy… Zawsze lubiła gotować i piec, mimo, że było tego sporo na naszą rodzinę ( mam pięcioro starszego rodzeństwa).

Na Dzień Mamy taki serniczek też będzie, jak znalazł.

Smacznego !

sernik bazyliowy2

Domowe mleczko kokosowe i sernik z reszty

sernik kokosowy1

Od dawna przymierzałam się, by zrobić domowe mleczko kokosowe i w końcu się zmobilizowałam. To nie jest trudne , a smakuje równie dobrze co takie z puszki a może i nieco lepiej, bo jest świeże. Produkt jest dostępny bez problemu ( wiórki kokosowe), technika niezbyt skomplikowana. Przejrzałam przepisy i zrobiłam trochę na wyczucie, po swojemu. Uznałam, że wcześniejsze namoczenie wiórków przyniesie dobry efekt. Miałam je zrobić wieczorem, ale byłam zmęczona, w związku z tym wiórki moczyły się całą noc, resztę wody dodałam tuż przed miksowaniem i mleczko wyszło pyszne.

domowe mleczko kokosowe1

Resztę odciśniętych wiórków wykorzystałam do lekkiego serniczka na jogurcie ( zdjęcie u góry ), przepis podam po tym na mleczko.

 

DOMOWE MLECZKO KOKOSOWE

100 g wiórków kokosowych

2 szklanki wrzącej wody

Wiórki zalewamy w miseczce najpierw jedną szklanką wrzątku i zostawiamy na klika godzin a nawet na całą noc. Gdy dobrze namokną , dodajemy drugą szklankę wrzątku i mieszamy. Wkładamy do blendera i miksujemy z przerwami około 3 minuty, tak, by blender się nie przegrzał.

Przecedzamy powstałą masę przez gęste sitko, najlepiej wyłożone gazą, dobrze odciskamy. Z tej ilości wychodzi około 400 ml mleczka.

 

domowe mleczko kokosowe

Jeżeli nie używamy go od razu, to musimy je przed dolaniem do potrawy zamieszać, bo rozwarstwia się, jak to zwykle mleczko kokosowe. Na wierzchu utworzy się nieco śmietanki kokosowej, nie tyle, ile na mleku z puszki, ale też można ją wykorzystać do deserów.

Ja większość mleczka dodałam do ryżu z krewetkami, ale o tym będzie innym razem. Dolałam też sobie do kawy , super smakowała.

Teraz chcę się pochwalić delikatnym serniczkiem kokosowym, do którego dodałam świeżo wyciśnięte wiórki. Zrobiłam go na gęstym jogurcie i w mikrofalówce, bo masy nie było wiele i nie warto  mi było  odpalać piekarnika. Ale kto chce może go upiec w 150 C , pewnie około 40 minut. Myślę, że można go zrobić też ze zwykłych wiórków kokosowych.

LEKKI SERNICZEK KOKOSOWY

ok. 2/3 szklanki odciśniętych z mleczka wiórków kokosowych

ok. 500 ml gęstego jogurtu

3 łyżki cukru i 1 cukru z wanilią

łyżka śmietanki kokosowej

1 jajko

łyżka mąki ziemniaczanej

Najpierw wymieszałam jogurt z cukrami. Po chwili dodałam mieszając widelcem odciśnięte wiórki kokosowe i śmietankę. Potem wbiłam jajko i dalej mieszając dosypałam mąkę ziemniaczaną . Gdy wszystko było wymieszane na gładką masę wlałam ją do natłuszczonego naczynia żaroodpornego ( 22 na 12 cm) i wstawiłam do mikrofalówki na 500 W na 15 minut. Potem zwiększyłam moc na 600 W i włączyłam jeszcze na 3-4 minuty. Sernik jest gotowy, gdy jest cały ścięty.

Po wyjęciu wystudziłam i trzymałam w lodówce. Smakował doskonale, był delikatny a kokosowa nuta świetnie go ożywiała.

Smacznego !

sernik kokosowy

 

Sernik z jogurtów greckich

sernik jogurtowy1

Lekki sernik z jogurtów greckich upiekłam na imieniny mojej córki. Bardzo lubi serniki i wiedziałam, że to ciasto na pewno upiekę, zastanawiałam się tylko  w jakiej formie. Jest wiosna , wybrałam więc lekką wersję .

Przeglądając przepisy w sieci widziałam takie z osobno ubijanymi białkami jajek i z dodatkiem oleju. Jakoś mi to nie pasowało, pamiętałam jednak , że kiedyś dawno, jeszcze zanim prowadziłam bloga robiłam sernik na bazie jogurtów greckich , z jajkami ostrożnie dodawanymi w całości. Taka wersja sprawdza mi się i w klasycznych sernikach, więc zrobiłam ten sernik ” na czuja”, z resztą ze sporą tremą, czy mi nie opadnie.

By urozmaicić smak dodałam jeden twarożek waniliowy . Polecane w przepisie budynie zastąpiłam mąką ziemniaczaną, by sernik był bardziej naturalny. Spód zrobiłam ze zmielonych herbatników i roztopionego masła.

SERNIK Z JOGURTÓW GRECKICH

2 jogurty greckie ( po 400 ml)

serek homogenizowany waniliowy

1/3 szklanki cukru

10 dkg herbatników

2 łyżki masła

3 jajka

3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

Herbatniki zmieliłam drobno w blenderze, wymieszałam ze stopionym masłem i wyłożyłam ( dociskając) tą masą dół posmarowanej olejem tortownicy ( średnica 24 cm). Podpiekłam spód około 10 minut, potem wystudziłam.

Jogurty i serek wymieszałam w misce z cukrem za pomocą drewnianej łyżki. Porem wbijałam po jednym jajku i dodawałam po łyżce mąki ziemniaczanej, za każdym razem dokładnie mieszając. Wylałam masę serową na spód i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 160 C, piekłam godzinę, aż sernik się ściął i zaczął odstawać od brzegów. Zmniejszyłam temperaturę do 100 C, po 10 minutach wyłączyłam i zostawiłam uchylony piekarnik aż do zupełnego wystudzenia. Sernik nie opadł , upiekł się na kremowo.

Po spróbowaniu okazał się pyszny, lekki i puszysty. Bardzo jestem z niego zadowolona i na pewno go powtórzę, może z jakimś posmakiem cytryny czy pomarańczy.

Smacznego !

sernik jogurtowy

 

 

Placuszki jogurtowe z miętą

placuszki jogurtowe z miętą

Bardzo lubię miętę jako przyprawę, zarówno do dań słodkich jak i do mięsa. W placuszkach naleśnikowych z dodatkiem sera czy jogurtu sprawdza się doskonale, ożywia smak i nadaje im świeżości. Szczególnie smakują takie placuszki podczas upałów, jedzone też  na zimno.

Miętę do ogródka wysadziłam z kupionej w sklepie doniczki kilka lat temu. Rozrosła się od tego czasu tak, że dochodzi już pod drewniane drzwi garażu, ale ja się tą jej bujnością nie martwię. Ścięłam już trochę do ususzenia, dodaję świeże gałązki do napojów, posiekane i utarte z cukrem listki do deserów. Tzatziki z jej dodatkiem to ulubiony letni sos moich dzieci. O  mohito w wersji vergin lub klasycznej nie wspominając…

PLACUSZKI JOGURTOWE Z MIĘTĄ

Ok. 1, 5 szklanki mąki

2 jajka

szklanka  jogurtu naturalnego

łyżka posiekanych lisków mięty

Płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Olej do smażenia

łyżeczka  cukru i szczypta soli

Jajka roztrzepałam sola i cukrem. Dodałam mieszając jogurt,  miętę  i mąkę z proszkiem . Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego i nabierać się dobrze łyżką. Jeśli jest za gęste, można dodać nieco mleka.

Na rozgrzanym oleju smażyłam niewielkie owalne placuszki, najpierw pod przykryciem, gdy się ścięły na wierzchu, odwracałam i dosmażałam bez przykrycia. Odsączałam na papierowych ręcznikach.

Jak już wspomniałam, wyszły pyszne , orzeźwiające . Można je spokojnie zabrać na wiosenny lub letni piknik.

Smacznego !

 

placuszki jogurtowe z miętą1

Proste i zdrowe ciasto jogurtowe z bakaliami

placek z bakaliami3

 

Podczas poprzedniego weekendu nie miałam czasu na żaden wymyślny placek, postanowiłam, że zrobię zdrowszą wersję mojego prostego ciasta , które zazwyczaj piekę  z jabłkami. Te sobie podarowałam, dodałam suszone owoce i rodzynki , olej ograniczyłam do minimum a mleko zastąpiłam naturalnym jogurtem. Cukier też dodałam brązowy, żeby było zdrowiej .
Nawet polewa czekoladowa jest zrobiona z gorzkiej czekolady. Zmiany nie wpłynęły na smak ciasta, było równie atrakcyjne, jak oryginalne.

 

PLACEK Z MĄKI PEŁNOZIARNISTEJ Z BAKALIAMI

2, 5 szklanki mąki pełnoziarnistej

3 jajka

3 łyżki  oleju

mały jogurt naturalny

1/2  szklanki wywaru z rodzynek

2-3   łyżki cukru brązowego

2 łyżeczki proszku do pieczenia

suszone śliwki, morele, żurawina i rodzynki – po pokrojeniu ok. pół szklanki

150 g gorzkiej czekolady

Suszone  śliwki i morele kroimy na kawałki. Rodzynki i ewentualnie żurawinę parzymy- wywar wykorzystujemy po ostudzeniu, nada ciastu dodatkowy smaczek.

Jajka wbijamy do miski i roztrzepujemy widelcem razem z cukrem . Dodajemy  olej, jogurt, mieszamy . Dodajemy stopniowo mąkę, proszek do pieczenia i wywar z rodzynek , mieszamy  ponownie.
Na końcu  dodajemy  do ciasta bakalie  . Wkładamy wszystko  do natłuszczonej formy ( ja 26 na 30 cm)i pieczemy w 180 C około 45 minut, do zrumienienia wierzchu i suchego patyczka.

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce , rozprowadzamy po wierzchu przestudzonego ciasta.

Bardzo mi ta zdrowsza wersja placka smakowała, Rodzinka też nie narzekała , chyba będę robić częściej .

Smacznego !

 

placek z bakaliami2

Zimny jogurtowiec z jagodami

jogurtowiec jagodowy

 

To deser bardzo aktualny, nie tylko ze względu na pogodę, ale i na sezon. Smak nadają mu jagody a konsystencję galaretka. Wyjęty prosto z lodówki doskonale zaspokaja apetyt na coś słodkiego i coś zimnego, orzeźwiającego. Jest lżejszy niż sernika na zimno, bo zrobiony na bazie naturalnego jogurtu.

 

JOGURTOWIEC Z JAGODAMI

 

2 duże jogurty naturalne ( po 400 g)

2-3 łyżki cukru

2/3 szklanki jagód

galaretka i łyżka żelatyny

Galaretkę ( o czerwonej lub żółtej barwie) razem z żelatyną rozpuszczamy w połowie przepisowego wrzątku i studzimy często mieszając. Umyte jagody przesypujemy cukrem, i jak puszczą sok, to miksujemy. Mieszamy je z galaretką jak zaczyna zastygać, dodajemy tez lekko utrzepując ręczną trzepaczką lub widelcem jogurty.  Wlewamy masę do odpowiedniego naczynia i zastudzamy w lodówce. Po 2-3 godzinach deser jest gotowy.

Można go zrobić z każdymi sezonowymi owocami, ale z jagodami wygląda i smakuje najbardziej efektownie. Na letni podwieczorek w upalny dzień, do mrożonej kawy- idealny.

Smacznego !

 

 

jogurtowiec jagodowy1

 

 

Labneh i kulki ziołowe z niego

labneh

 

Już dawno miałam ochotę na ten arabski serek z jogurtu i w końcu się za niego zabrałam. Przepis wzięłam z bloga Filozofia Smaku, a potem zrobiłam z niego kulki z różnymi ziołami i przyprawami. Labneh  wszystkim nam zasmakował , tym bardziej, że był jedzony z domowym chlebem.

 

LABNEH W POSTACI ZIOŁOWYCH KULEK

 

800 g jogurtu greckiego ( 2 opakowania)

sól

oliwa

moje dodatki :

szczypiorek i pieprz ziołowy ,

świeża mięta i pieprz grubo mielony z kolendrą,

suszony estragon i biały pieprz

wędzona papryka i suszona bazylia

Posolony jogurt wyłożyłam na sito wyłożone gazą , postawiłam na miskę i wstawiłam do lodówki na noc. Potem zawinęłam gazę  i powiesiłam nad miską jeszcze na kilka godzin. Po 5 godzinach uznałam, że serek jest gotowy i ma właściwą konsystencję.

Część zjedliśmy rozsmarowany na chlebie i polany lekko oliwą, z reszty zrobiłam  kulki i obtoczyłam je w w/w przyprawach. Mnie najbardziej smakował ze świeżą miętą. Labneh jest lekki i pyszny, a dzięki przyprawom aromatyczny.

Smacznego !

 

labneh1

Sałata z rybą i mozzarellą w jogurtowym sosie

sałatka z rybą 2

 

Naszła mnie ochota na jakąś lekką a smaczną sałatkę z konkretnymi dodatkami. W lodówce miałam sałatę lodową i masłową, rzodkiewkę i dymkę ze szczypiorem. Do takiego zestawu lubię sos z jogurtu naturalnego i musztardy. Aby wzbogacić sałatkę w białko dorzuciłam trochę mozzarelli i kawałki wędzonych szprotek. Nieco przypraw i ziół – wyszła pyszna wiosenna sałatka, taka, na jaką miałam akurat ochotę.

 

SAŁATA Z RYBĄ I MOZZARELLĄ W JOGURTOWYM SOSIE

 

kilka liści sałaty lodowej

kilka liści sałaty masłowej

3-4 rzodkiewki

dymka ze szczypiorem

mała czerwona cebula

1/2 kulki mozzarelli

kilka wędzonych szprotek

1/2 szklanki jogurtu naturalnego

łyżka oliwy

łyżeczka musztardy

sól morska, pieprz z młynka

estragon, tymianek ( suszone)

Umytą i osuszoną sałatę rwiemy na kawałki. Dodajemy posiekaną dymkę, solimy. Łączymy jogurt z oliwą i musztardą i z tym sosem mieszamy sałaty. Na wierzchu układamy półplasterki rzodkiewki, kawałki sera i szprotek. Solimy lekko, posypujemy pieprzem z młynka i ziołami. Uzupełniamy sałatkę posypując posiekaną czerwoną cebulą i szczypiorkiem.

Wszystkie składniki pasują do sosu, sałatka ma ciekawy i ożywczy smak a dzięki dodatkowi  sera i ryb może stanowić samodzielne danie, choćby na dzisiejszą kolację.

Smacznego !

 

sałatka z rybą 1