Archiwa tagu: grzyby

Szakszuka z grzybami i cukinią

szakszuka
szakszuka

Szakszuka to potrawa z jajek wbitych w uprzednio podsmazone czy duszone warzywa. Klasyczna jest z pomidorami, ale w sezonie grzybowym postanowiłam pokazać taką na bazie podsmażonych podgrzybków. Dodałam do nich cukinię z ogrodu , pokrojoną tak, jak tutaj,  jedną z ostatanich z ogrodu ) i kolorową paprykę. Nie mam jeszcze praktyki, więc jajka nie „udusiły” mi sie w całości, tylko lekko rozlane, ale wszystko razem wyszło pyszne. Posypałam szakszukę szczypiorkiem i natką pietruszki, by dodac jej świeżości i koloru.

SZAKSZUKA Z GRZYBAMI, CUKINIĄ I PAPRYKĄ

kilka podgrzybków

cebula

pół młodej cukinii

pół czerwonej papryki

2 jajka

oliwa, masło, sól, pieprz

natka pietruszki, szczypiorek

Oczyszczone grzyby smażymy na oliwie z masłem w towarzystwie pokrojonej cebuli. Gdy juz będą prawie miękkie, dorzucamy pokrojoną w kostkę paprykę. Po chwili dorzucamy półplasterki cukinii , dusimy jeszcze chwlę, doprawiamy solą i pieprzem.

Wbijamy jajka i dusimy pod pokrywką az się zetną. Solimy je jeszcze lekko, posypujemy szczypiorkiem i natką pietruszki.

Zajadamy ciesząc się smakami jesieni. To doskonałe danie na pierwsze lub drugie śniadanie, zjedzone z kawałkiem chleba nasyci nas nie narażając na nadmiar kalorii .

Smacznego !

Patison i cukinia faszerowane kaszą gryczaną z grzybami

warzywa faszerowane 2

 

W ogrodzie mam wszystko ! Nawet grzyby, które pojawiły się pod jabłonką – podgrzybki złotawe i polne pieczarki , bardzo smaczne . Ponieważ patisony rosną nadal w dużych ilościach zostały nadziane grzybami w towarzystwie kaszy gryczanej. Dodatkowo nafaszerowałam tymi dobrociami niewielką cukinię. A że na obiedzie miałam gościa blogerskiego  Piotra z Najsmaczniejszy.com, to jeszcze zrobiłam cukinię nadzianą kaszą jaglaną z warzywami.

 

patison faszerowany2

 

PATISON I CUKINIA FASZEROWANE KASZĄ GRYCZANĄ Z GRZYBAMI

20 dkg kaszy gryczanej

miseczka grzybów

cebula

olej, sól, pieprz

patisony i cukinie

Warzywa wydrążyłam i posoliłam. Po 20 minutach osuszyłam i podsmażyłam w całości w dużym rondlu.

Kaszę ugotowałam wg przepisu. Grzyby po obgotowaniu pokroiłam i poddusiłam z cebulą. Wymieszałam z kaszą, doprawiłam solą i pieprzem.

Nadziałam farszem podsmażone warzywa i wstawiłam do piekarnika na około 20 minut.

Wyszło pysznie, dojadaliśmy do tego surówkę z domowych pomidorów i kiszonych ogórków. Polecam w sezonie warzywno-grzybowym.

Smacznego !

 

faszerowane warzywa

Wegańska pasta grochowa z grzybami

pasta grochowa1

 

Na przyjazd mojej Weganki kombinuję różne pasty do chleba. Ta jeszcze w świątecznych klimatach – groch to reszta z paczki od wigilijnego do kapusty, suszone grzyby tez zostały w sporej ilości. Ugotowałam jedno i drugie, doprawiłam i zmiksowałam – wyszło smakowite zimowe smarowidło do chleba.

 

WEGAŃSKA PASTA Z GROCHU I SUSZONYCH GRZYBÓW

szklanka grochu

garść suszonych grzybów

łyżka oliwy

sól, pieprz czarny i biały

majeranek,  cząber ( po pół łyżeczki)

Groch namoczyłam na noc, następnego dnia ugotowałam do miękkości w tej samej wodzie. Grzyby też namoczyłam i ugotowałam osobno. Odcedziłam jedno i drugie ( wywar z grzybów wykorzystałam do sosu), wystudziłam, dodałam soli, obu pieprzów, majeranku i cząbru . Zmiksowałam,  na koniec wymieszałam z łyżką oliwy.

Myślę, że z dodatkiem smażonej cebuli też by była niezła – spróbuję tak następnym razem. Pasta była tak dobra, że wszyscy ją podjadali.

Smacznego !

 

pasta grochowa

Conchiglioni z farszem od uszek i grzybowym sosem

cinchiglioni z farszem z uszek

 

U nas w domu wszyscy uwielbiają farsz do wigilijnych uszek na bazie gotowanej fasoli i suszonych grzybów oraz smażonej cebuli. Robię go zawsze sporo i mimo pokaźnej ilości uszek ( około 100) zawsze trochę zostaje. Ten farsz jest tak pyszny, że wykorzystuję go do nadziewania różnych dań, nawet mięsnych roladek. W tym roku skorzystałam z prezentu od Lubelli , w którym dostałam m. in. makaronowe muszle. Nadziane uszkowym farszem i polane grzybowym sosem smakowały doskonale.

 

CONCHIGLIONI Z FARSZEM OD USZEK

opakowanie makaronu conchiglioni ( duże muszle ) – miałam Lubelli

kubek farszu od uszek

sos grzybowy :

2 łyżki masła

2 łyżki mąki ( z czubkiem)

1, 5 szklanki wywaru od gotowania suszonych grzybów

sól, pieprz świeżo zmielony

Masło rozpuściłam na patelni, wsypałam mąkę i mieszając zrobiłam rumianą zasmażkę. Rozprowadziłam ją mieszając dokładnie zimnym wywarem z grzybów. Po zagotowaniu chwilę jeszcze pogotowałam. Doprawiłam solą i pieprzem.

Muszle ugotowałam według przepisu. Farsz od uszek podgrzałam, nadziałam nim ciepłe ugotowane conchiglioni. Polałam sosem grzybowym.

Nadziewane muszle zawsze doskonale smakują, ale z takim farszem i sosem były znakomite.

Smacznego !

 

cinchiglioni z farszem z uszek1

Bitki wołowe z suszonymi pomidorami i grzybami

bitki wołowe1

 

Świeże warzywa nie są już tak atrakcyjne jak latam i wczesną jesienią, jako dodatki do mięs wybieram więc ostatnio te suszone. Pomidory suszyłam sama, zapas grzybów dostałam od Joli i Piotra ze starga.pl. jedne i drugie dodane do mięsa w sosie nadają im wspaniały aromat i ciekawy smak. Zamiast cebuli dodałam pora, żeby było bardziej aromatycznie.

 

BITKI WOŁOWE Z SUSZONYMI POMIDORAMI I GRZYBAMI

 

ok. 1/2 kg wołowiny bez kości

kawałek pora ( biała część)

po garści suszonych pomidorów i grzybów

sól, pieprz czarny i ziołowy

papryka słodka i ostra

kilka ziaren jałowca

ziele angielskie, liść laurowy

olej do smażenia

mąka

Mięso kroimy na plastry w poprzek włókien, rozbijamy dość cienko. Posypujemy solą, pieprzami i paprykami i obtaczamy w mące z obu stron.  Smażymy w rondlu na rozgrzanym oleju z dodatkiem pokrojonego w plasterki pora , na rumiano . Dodajemy namoczone wcześniej suszone pomidory i grzyby wraz z wodą, w której się moczyły, smażymy chwilę. Podlewamy wodą, albo bulionem lub rosołem. Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie i zgnieciony jałowiec. Dusimy pod przykryciem do miękkości, uzupełniając wyparowaną wodę.

Najlepiej smakują z kaszą gryczaną, ale można je zjeść też z ziemniakami czy pyzami drożdżowymi. Kiszone ogórki lub surówka z nimi będą dobrym dodatkiem.

Smacznego !

 

bitki wołowe2

Leśny gulasz z wołowiny z grzybami

gulasz z suszonymi grzybami

 

W tym roku najpierw grzybów było jak na lekarstwo, potem jak wysypały, to nie mieliśmy czasu wybrać się na grzybobranie. Na szczęście poprzedni weekend spędziłam blisko grzybowego miejsca, znaleźliśmy trochę kozaków do ususzenia, poza tym dostałam całą paczkę grzybów suszonych od Joli i Piotra.  Kiedy robiłam gulasz, dodałam do niego właśnie takie świeżo ususzone kozaki. Zamarzyły mi się leśne smaki, dodałam więc dla aromatu jałowiec i tymianek. Wyszło pyszne i aromatyczne danie .

 

GULASZ WOŁOWY Z SUSZONYMI GRZYBAMI I JAŁOWCEM

Ok. 60 dkg wołowiny

cebula

garść grzybów suszonych ( kozaki) – mogą być też świeże

jałowiec, ziele angielskie, liść laurowy

rosół lub bulion do podlewania

olej do smażenia

sól, pieprz,papryka słodka

tymianek

Wołowinę pokroiłam w kostkę, obsypałam solą, pieprzem z młynka i słodką papryką i podsmażyłam partiami na patelni z rozgrzanym olejem z dodatkiem cebuli pokrojonej w piórka. Grzyby namoczyłam na pół godziny w szklance wody . Gdy cała wołowina się zrumieniła, przełożyłam ją do rondla, dodałam grzyby z wywarem ,dwa rozgniecione ziarna jałowca, liść laurowy , ziele angielskie i nieco tymianku, dusiłam pod przykryciem , podlewając stopniowo bulionem. Gdy mięso było miękkie, podałam je z kaszą gryczaną .

Grzyby i przyprawy nadały mięsu prawdziwie leśnego aromatu. Można to danie zrobić i ze świeżymi grzybami, należy je podsmażyć po mięsie i dodać przed podlaniem bulionem. O tej porze roku warto sobie sprawić taką ucztę.

Komu podobają się moje przepisy, aktualne i archiwalne , może śledzić je na fanpage bloga na facebooku – wystarczy polubić moją stronę. Codziennie około południa podaję propozycje dań obiadowych dostosowane do sezonu .

Smacznego !

 

gulasz z suszonymi grzybami2

 

 

Pierogi z kaszą gryczaną i grzybami

 

Wczoraj w relacji z warsztatów kulinarnych wielkopolskich blogerów wspomniałam o tych pierogach. Przepis powstał spontanicznie, jak tylko zobaczyliśmy na stole ugotowaną kaszę gryczaną i grzyby. Ciastem zajął się Piotrek z  „Damsko-męskiego spojrzenia na kuchnię” i zrobił to po mistrzowsku.

Ja zrobiłam z półtorej porcji, bo tyle trzeba na moją Rodzinkę, na dodatek kilkanaście zamroziłam już sobie na Wigilię – dołączą do tradycyjnych u nas pierogów z kapustą i grzybami i ruskich .

 

PIEROGI Z KASZA GRYCZANA I GRZYBAMI

Farsz :

szklanka kaszy gryczanej
2 łyżki suszonych grzybów
1 cebula
2 łyżki masła

sól, pieprz, tymianek

Ciasto :

1,5 szklanka mąki pszennej
1/2 szkl. mąki durum
1 szklanka wrzącego mleka
szczypta soli

2 łyżki masła
1 duży por ( jasnozielona część)
szczypta soli i cukru

Kaszę ugotowałam na sypko, grzyby namoczyłam i podgotowałam. Wywar zużyłam następnego dnia do sosu do zrazów, czym sobie zasłużyłam na wyjątkowe pochwały Rodzinki za pyszny sos . Grzyby pokroiłam w paseczki i podsmażyłam na maśle z pokrojoną cebulą ( akurat miałam w domu tylko czerwoną ). Połączyłam je z kaszą, doprawiłam solą, pieprzem i tymiankiem.

 

Mąki zmieszałam w misce, posoliłam i zaparzyłam wrzącym mlekiem, mieszając energicznie widelcem. Potem wyrzuciłam ciasto na omączony blat i wyrabiałam, aż stało się elastyczne ( bardzo szybko). Jak przestygło do temperatury ciała, wałkowałam je na omączonym blacie – cieniej, niż na warsztatach , bo tak lubię , na 2-3 mm.

Córcia wycinała szklanką pierogi ( szło jej to błyskawiczne), razem nakładałyśmy farsz i zlepiałyśmy po czym gotowałam je w osolonym wrzątku, kilka minut od wypłynięcia. Przekroiłam jednego na próbę – nie było już surowego ciasta, można było odcedzać.

Na wierzch zrobiłam karmelizowanego pora – pokroiłam jasnozieloną część dużego pora w półplasterki, podsmażyłam na maśle z dodatkiem niewielkich ilości soli i cukru. Taki por jest bardzo pyszny i podkreśla smak pierogów.

Pierwszy raz robiłam pierogi z ciasta zaparzanego mlekiem i jestem nim zachwycona – i łatwo się robi, podatnie wałkuje, nie lepi do blatu, dobrze się skleja. I jest bardzo smaczne ! Całe pierogi były pyszne, część już sobie zamroziłam na Wigilię. Polecam wszystkim , jako wigilijne danie i nie tylko .

A te pierogi to mój 888 wpis na blogu 🙂

Smacznego !

Zapraszam na mój fanpage na Facebooku – rozpoczęłam cykl propozycji obiadowych z archiwum bloga, codziennie około południa pojawia się nowa, dostosowana do sezonu. Kto nie ma pomysłów na obiady – niech korzysta :)

 

Zrolowana pizza z grzybowym farszem

 

Kiedy piekłam chlebek na Światowy Dzień Chleba, postanowiłam wykorzystać piekarnik i zrobić pizzę, ale taka nietypową – zrolowaną, z farszem. Połowa jest z moim kultowym farszem do wigilijnych uszek, z fasoli, suszonych grzybów i cebuli. Jednak moi Panowie lubią konkrety, więc druga połowę zrolowałam z serem żółtym i szynką.

Jak zwijałam pizzę w rulon, rozciągnęła mi się na dłuższą niż forma, więc uformowałam ją półkoliście – wyszedł mi taaaaki wielki rogal :

 

 

Na dodatek pięknie wyrósł – czyż nie wygląda imponująco ? Ale dość dygresji – pora na przepis :

 

ZROLOWANA PIZZA Z GRZYBOWYM FARSZEM I SEREM Z SZYNKĄ

 

60 dkg mąki pszennej
30 g drożdży
1/4 szklanki mleka

szklanka wody
1/4 szklanki oleju
1 jajko
łyżeczka cukru
łyżeczka soli
szynka
plastry żółtego sera

Farsz, taki, jak do uszek
Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam  letnie mleko, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam pół kilo mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam jajko, olej , wodę i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około pół godziny).
Do wyrośniętego ciasta wsypałam resztę mąki, wyrobiłam znowu, wyrzuciłam na omączony blat i rozwałkowałam na długość blachy a nawet większą…
Posmarowałam ciasto oliwą i położyłam na nim plastry szynki, sera a na drugą połowę farsz grzybowo-fasolowy. Zwinęłam w rulon i przerzuciłam na blachę, formując pokazane wyżej półkole, bo nie chciało mi się zmieścić wzdłuż. Zostawiłam 10 min w ciepłym miejscu, żeby podrosło.
Piekłam w 200 C około pół godziny.

Jak już wspomniałam, ku mojej uciesze, wyszedł z tego imponujący nadziany wytrawnym farszem rogal 🙂

Lekko przestudzoną pizzę pokroiłam w grube plastry, zjedliśmy z keczupem i oregano, a ja nawet bez niczego, bo mi tak smakowała. Nie tylko mi, mimo sporej objętości poszła prawie cała na obiad.

Smacznego !