Archiwa tagu: galareta

Galantyna z drobiu w galarecie

Na Wielkanoc jednym z najczęściej wyszukiwanych przepisów są galarety . Ja je bardzo lubię i czesto robię w róznych formach. Pokazywałam już wieprzową ( z nóżek), drobiową  i mieszaną , teraz coś innego. W galarecie zatopiłam drobiowe mięso, ugotowane w rosole i zmiksowane. Galareta jest naturalna, na łapkach z zagrodowych kurczaków, które  można nabyć  w Autostraganie,  na poznańskim Zielonym Targu, albo na bydgoskim Frymarku.

GALANTYNA Z DROBIU W GALARECIE

1/2 kg drobiowych łapek

ok. kg mięsa z kurczaka ( skrzydełka, korpus)

włoszczyzna

liść laurowy, ziele angielskie

sól, pieprz w ziarnach

majeranek, pieprz biały, łyżeczka musztardy

Do zimnej wody włożyłam umyte łapki i mięso z kurczaka, posoliłam, dodałam przyprawy . Po godzinie gotowania dodałam włoszczyznę. Mięso wyjęłam wcześniej, jak już było miękkie, łapki  gotowałam pół godziny dłużej, do zupełnej miękkości.

Obrałam i zmiksowałam mięso z kilkoma łyżkami galarety, przyprawiłam i uformowałam roladkę. Jak zastygła pokroiłam ją i  zalałam przecedzonym wywarem, dodając pokrojoną w plasterki marchewkę, wlałam do foremki  wysmarowanej cienko olejem, zamieszałam, wystudziłam i wstawiłam do lodówki.

Podając pokroiłam ją w plastry.

Była pyszna, naturalna galareta doskonale zastygła, mięso przyprawione pasowało do niej. Polecam wszytskim na Wielkanoc.

Smacznego !

Terrina i galareta z gęsiego rosołu

galareta z gesi

Na każdych warsztatach z gęsiną, w których uczestniczyłam prowadzący zwracali uwagę na to, by efektywnie wykorzystać każdą tuszkę . Gęsi do tanich nie należą, a wszystkie ich części są pyszne, więc warto pobawić się w obieranie mięsa, żelowanie, mielenie, wytapianie , by stworzyć jak najwięcej smacznych dań. U mnie na blogu można sporo z nich zobaczyć w kategorii gęsina, dziś dorzucam dwa kolejne. Obydwa są na bazie gęsiego rosołu, wykorzystałam mięso w nim ugotowane a do terriny jeszcze nieco wątróbki usmażonej w gęsim smalcu. Przepisy podam równolegle, bo mięso podzieliłam na obydwa te dania.

GALARETA I TERRINA Z GĘSI

na galaretę :

mięso ugotowane w rosole

marchewka

rosół gęsi

żelatyna

nieco octu ( miałam domowy wiśniowy) do polania, warzywa konserwowe

Na terrinę

mięso z rosołu ze skórą

kawałek gęsiej wątróbki

gęsi tłuszcz

żelatyna

dwie łyżki majonezu, nieco musztardy ( opcjonalnie)

kieliszek czerwonego wina

garść suszonej żurawiny

sól, biały pieprz, tymianek

Ugotowane mięso z gęsiego korpusu i dolnych części skrzydeł obieramy od kości. ładniejsze kawałki przeznaczamy na galaretę, mniej efektowne ze skórą – na terrinę.

Odmierzamy potrzebną nam do zalania galarety ilość rosołu , sprawdzamy, czy jest dobrze doprawiony, by galareta miała intensywny smak – jak nie, to doprawiamy według gustu – solą, pieprzem, ew.tymiankiem. Odpowiednią ilość żelatyny ( wg przepisu na opakowaniu) namaczamy w zimnej wodzie, jak napęcznieje, zalewamy gorącym rosołem i mieszamy, by się rozpuściła. Zalewamy tym mięso w naczyniu o ładnym kształcie i wstawiamy do lodówki. Podajemy z sokiem z cytryny, octem i konserwowymi warzywami.

galareta z gesi2

Wątróbkę gęsią usmażyłam na gęsim tłuszczu, wystudziłam. Żurawinę namoczyłam w winie.

Mięso z gęsiego rosołu wraz z wątróbką i żurawiną zmiksowałam na gładką masę . Żelatynę namoczyłam kilku łyżkach  zimnego  rosołu  na około 5 minut  , później dodałam 1/3 szklanki gorącego i tymianek , wymieszałam aż się rozpuściła. Dodałam do  mięsa po wyjęciu gałązek zioła. Po ponownym wymieszaniu dolałam też wino, uzupełniłam o  majonez i musztardę, doprawiłam pieprzem. Włożyłam do naczynia wysmarowanego olejem i wstawiłam do lodówki na kilka godzin.

Jedno i drugie gęsie danie jest pyszne, polecam nie tylko na sylwestrowe imprezy.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO I NAJSMACZNIEJSZEGO W NOWYM ROKU ! NIECH WSZYSTKIM SPEŁNIA SIĘ MARZENIA  !

terrina z gęsi

 

Galareta wieprzowo-drobiowa

 

 

Trochę jestem zdziwiona, ale przepis na galaretę wieprzową jest na pierwszym miejscu pośród wyszukiwanych z mojego bloga . Dzielę się więc kolejnym, tym razem mieszanym, wieprzowo-drobiowym.

Galareta, zwana też zimnymi nóżkami, a dawniej żartobliwie „meduzą ” ( w garmażerkach była w małych okrągłych porcjach), ma tylu zagorzałych zwolenników, co przeciwników. Moje dzieci jej nie cierpią, ja z mężem bardzo lubimy – toteż robię tylko dla nas a czasem dla gości.

Dziś przepis na nóżkach wieprzowych, z dodatkiem drobnych części kurczaka i indyczej szyi. Dla uatrakcyjnienia dodałam konserwowy  groszek, czasem dodaję też kukurydze z puszki. To moja pierwsza propozycja do akcji wielkanocnej i przy okazji do kurczakowej.

 

GALARETA WIEPRZOWO-DROBIOWA

 

2 nóżki wieprzowe

ok. 1/2 kg drobnego mięsa z kurczaka, z kośćmi

szyja z indyka

włoszczyzna

1-2 ząbki czosnku ( opcjonalnie)

liść laurowy, ziele angielskie

sól, pieprz w ziarnach

pół szklanki konserwowego groszku

Do zimnej wody włożyłam umyte nóżki i mięso , posoliłam, dodałam przyprawy i obrane, zgniecione ząbki czosnku. Po godzinie gotowania dodałam włoszczyznę. Mięso drobiowe wyjęłam wcześniej, jak już było miękkie, nóżki gotowałam godzinę dłużej, do zupełnej miękkości.

Obrałam i pokroiłam drobiowe mięso, dodałam pokrojoną w plasterki marchewkę, groszek i zalałam przecedzonym wywarem. Wlałam do foremki wysmarowanej cienko olejem, zamieszałam, wystudziłam i wstawiłam do lodówki.

Taka galareta nie trzęsie się , jak meduza – jest sztywna, daje się łatwo wyjąć z formy po chwilowym zanurzeniu w gorącej wodzie i kroić na kawałki.  Hejterów nie zachęcam a entuzjastom bardzo polecam.

Smacznego !

 

Galareta wieprzowa z czosnkiem

 

Taką właśnie galaretę z nóżek wieprzowych w formie od babki robiła na Wielkanoc moja Mama. W tym roku postanowiłam i ja tak zrobić – dziś na próbę, reszta galarety w słoiku w lodówce, powędruje do foremki w sobotę wieczorem, żeby była gotowa na niedzielne śniadanie.

Oprócz nóżek wieprzowych dodałam do galarety  mięso z kością, które odkroiłam od kawałków schabu i karkówki przeznaczonych na świąteczne pieczenie. Robiłam wszystko według przepisu zapamiętanego z rodzinnego domu. Z jednym wyjątkiem – niedawno na jakimś blogu ( nie pamiętam którym, jak autor przeczyta, proszę mi przypomnieć) przeczytałam o dodaniu czosnku do smaku, a że czosnek bardzo lubię, dodałam kilka ząbków – i wtedy zobaczyłam na blogach, że to dziś Dzień Czosnku. Dodaję ją więc do czosnkowej akcji, polecając z czystym sumieniem, bo smak galarety zdecydowanie lepszy od tradycyjnej…

GALARETA WIEPRZOWA Z CZOSNKIEM

2 nóżki wieprzowe

ok. 1/2 kg mięsa wieprzowego z kością

3 ząbki czosnku

włoszczyzna

liść laurowy, ziele angielskie

sól, pieprz w ziarnach

Do zimnej wody włożyłam umyte nóżki i mięso z kością, posoliłam, dodałam przyprawy . Po godzinie gotowania dodałam włoszczyznę. Mięso wyjęłam wcześniej, jak już było miękkie, nóżki gotowałam godzinę dłużej, do zupełnej miękkości. Pod koniec dodałam  obrane i  zgniecione ząbki czosnku.

Obrałam i pokroiłam mięso, dodałam pokrojoną w plasterki marchewkę, zalałam przecedzonym wywarem, wlałam do foremki od babki wysmarowanej cienko olejem, zamieszałam, wystudziłam i wstawiłam do lodówki.

Po kilku godzinach zastygła, zanurzyłam foremkę na chwilę w gorącej wodzie, podważyłam brzegi , przyłożyłam talerz i przewróciłam do góry nogami. Wyszła bez problemów.

Bardzo lubię taka galaretę, a że i czosnek lubię,  jej odmieniony nieco smak bardzo przypadł mi do gustu. Smacznego !

Ten przepis nie zdobył oficjalnej nagrody, ale jest najczęściej wyszukiwanym przez czytelników bloga moim przepisem 🙂

 

 

 

 

Galareta z kurczaka

To danie to u mnie najczęstszy sposób wykorzystania rosołowego mięsa. Bardzo lubię mięsne galaretki a po ugotowaniu i zjedzeniu rosołu, wystarczy pokroić mięso, do rosołu dodać żelatynę, ozdobic na kolorowo i już gotowe:

GALARETKA Z KURCZAKA

mięso z rosołu
marchewka – też z rosołu
kilka łyżek konserwowego groszku
jajko na twardo
żelatyna w odpowiedniej ilości

Wyjmujemy mięso z rosołu i kroimy je na kawałki. Żelatynę w ilości podanej na opakowaniu, w zależności od tego, jaką porcją rosołu zalewamy galaretkę, namaczamy w zimniej, przegotowanej wodzie. Gdy napęcznieje, zalewamy ją gorącym rosołem i rozpuszczamy, energicznie mieszając.
Do mięsa dodajemy pokrojoną marchewkę i groszek a kto lubi i kukurydzę. Na dnie naczynia układamy pokrojone jajko na twardo, układamy mięso z warzywami i zalewamy rosołem z rozpuszczoną żelatyną. Studzimy i wstawiamy do lodówki na conajmniej 2 godziny ( na kolację zdąży zastygnąć).
Podajemy z sokiem z cytryny lub jakimiś warzywami w zalewie octowej, np. sałatką szwedzką. Ja najbardziej lubię do galaretki sałatę w sosie winegret, ale o niej innym razem. Smacznego!