Archiwa tagu: dynia

Sernik dyniowy z orzechowym spodem

sernik dyniowy
sernik dyniowy

To było ciasto pieczone na specjalne zamówienie, miałam tremę jak je robiłam choć doświadczenie nabyte z latami blogowania i wymiany doświadczeń kulinarnych daje pewien komfort. Sernik dyniowy powstał na zamówienie Korteza, bo mam takie szczęście, że zaprzyjaźniłam się prawie  z całą ekipą i przed koncertami albo i po częstuję moich ulubionych muzyków ciastem, pieczonym specjalnie z myślą o nich. Oczywiście jeśli koncertują w poblizu miejsca gdzie mieszkam lub przebywam.

Sernik to ulubione ciasto Korteza, wyczytałam to też w jednym z wywiadów i tym większą miałam tremę, no bo z sernikami różnie bywa – czasem mocno opadają . Postanowiłam dodać do ciasta nieco puree z dyni i trochę soku z pomarańczy, by ożywić jego smak , więc ryzyko było spore. Jednak wszystko się udało , sernik dyniowy opadł tylko leciutko a jego smak był zdaniem atrysty zarąbisty . Spód też dodawał smaku bo do zmiksowanych herbatników utrwalonych masłem dodałam orzechy.

SERNIK DYNIOWY NA LEKKO ORZECHOWYM SPODZIE

spód :

2 paczki herbatników ( po 100 g)

1/2 szklanki wyłuskanych orzechów włoskich ( miałam z ogrodu )

2-3  łyżki stopionego masła

masa serowa :

1 kg sera z wiaderka

200 g twarogu ( miałam wiejski, domowy )

50 g miękkiego masła

1/2 szklanki puree z dyni

2 łyżki soku wyciśniętago z pomarańczy

1/2 szklanki cukru-pudru + 2 łyżki cukru z wanilią

4 jajka

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Herbatniki zmiksoowałam wraz z orzechami bardzo drobno, wlałam w to stopione, ciepłe masło i dokładnie wymieszałam. Rozłożyłam na dnie natłuszczonej formy ( 23 na 26 cm) i lekko uklepałam.

Twaróg wiejski wraz  z łyżką cukru-pudru i puree z dyni roztarłam dokładnie drewnianą łyżką. Potem mieszając dokładnie i tak, by nie napowietrzyć za bardzo masy , dodawałam na zmianę po kilka łyżek sera z wiaderka, cukru-pudru i całe jajka. Na koniec ostrożnie wlałam sok z pomarańczy i wmieszałam mąkę ziemniaczaną. Masę wyłożyłam na przygotowany spód z orzechów, herbatników i masła.

Piekłam najpierw w 170 C pół godziny, potem obniżyłam temperaturę do 150 C i dopiekałam około 45 minut, aż brzegi się zrumieniły a patyczek włożony w ciasto był suchy. Studziłam w uchylonym piekarniku. Sernik wyszedł puszysty i jak już wspomniałam, lekko tylko  opadł. Dyniowo-pomarańczowy dodatek świetnie ożywił i podkręcił jego smak a spód z dodatkiem orzechów doskonale go uzupełnił.

Jestem dumna z tego sernika, jak i z tego że nabieram coraz większej wprawy w pieczeniu ciast. Niektóre z nich zabieram też na blogerskie spotkania i zazwyczaj wszystkim smakują. Może pomyślę o tym, by piec na jakieś wydarzenia, na przykład takie jak te z http://www.whatevent.pl/organizacja-konferencji/

W domu największym amatorem serników jest mój syn, mam jeszcze zaległy imieninowy dla niego do zrobienia, pewnie będzie podobny.

Smacznego !

 

 

Słoneczna pasta z dyni i słoneczna energia

pasta z dyni z suszonymi pomidorami
pasta z dyni z suszonymi pomidorami

Dynia to takie słońce jesieni, jej optymistyczny pomarańczowy ( lub żółty, bo i takie są ) kolor i zawartość karotenu kojarzą się z ciepłem i energią . Pasta z dyni, upieczonej,  z dodatkiem suszonych pomidorów to pyszny dodatek do kanapek ( szczególnie dla wegetarian i wegan) a także do makaronu czy ryżu. Dostarcza nam energii na jesienne zimne dni , niczym słońce.

Jeśli jesteśmy już przy słońcu i energii, to warto poruszyć ważny temat – energii odnawialnej , która nie tylko mniej niszczy naszą planetę, ale też ze zwględu na swoje zróżnicowanie pozwala zapobiegać kryzysom energetycznym . Latem, w czasie upałów, gdy potrzeba więcej energii na klimatyzację , brakuje często wody z rzek o obniżonym poziomie, by chłodzić elementy elektrowni opalanych węglem.

Ten kadr pochodzi z nowego filmu  projektu Punkt Krytyczny Fundacji WWF  Energia odNowa  .  Odcinek ten jest poświęcony właśnie energii pochodzącej ze słońca, czystej, nie niszczącej środowiska i nie tak trudnej do pozyskania.

Ale wróćmy na razie do naszej pasty z dyni :

PASTA Z DYNI Z SUSZONYMI POMIDORAMI 

ok. 1/2 kg pieczonej dyni

garść suszonych pomidorów z zalewy

3 łyżki oliwy od suszonych pomidorów

sól, pieprz, słodka papryka , chili, imbir w proszku

Upieczoną w kawałkach, miękką dynię studzimy i miksujemy wraz z suszonymi pomidorami i zalewą od nich na dość gładką masę , ale nie na zupełną papkę ( no chyba, że ktoś taką lubi). Doprawiamy solą, pieprzem, papryką i imbirem, chili według uznania ( ja daję sporą szczyptę), mieszamy dokładnie.

Jest to doskonała wegańska pasta do kanapek czy makaronu, ale posmakuje nawet amatorom mięsa. Dostarcza organizmowi sporo energii.

Wracając do energii słonecznej – jest coraz popularniejsza w naszym kraju , ale potrzeba jeszcze wielu nakładów i regulacji ze strony państwa (m. in. stałych cen energii), by mogła z powodzeniem zastępować tę trującą środowisko, węglową. O problemach z tym związanych, w małej i dużej skali  opowiada cytowany wyżej film, z którego pochodzą również te kadry :

Nie wystarczy uświadamiać społeczeństwa w sprawie potrzeby rozwoju odnawialnych źródeł energii, trzeba też stworzyć odpowiednie warunki, by ten proces przebiegał bez problemów.

Śledzie w dyniowej zalewie – wyhacz rybkę

 

śledzie w dyniowej zalewie
śledzie w dyniowej zalewie

Jesień to czas nieciekawej pogody, latających w powietrzu wirusów , trzeba wzmacniać odporność odżywiając się w odpowiedni sposób. Śledzie są bardzo zdrowe, a jeśli je się połączy w zalewie z sokiem od kiszonych warzyw to korzyść będzie dodatkowa . Jedna z moich ulubionych form zalewy do śledzi to ta z połączenia soku od kiszonych ogórków z dobrym olejem i ziołami. Śledzie w dyniowej zalewie to konsekwencja moich kiszonkowych eksperymentów .

Niedawno  ukisiłam dynię i część jej oraz sok z kiszenia dodałam do filetów z matjasa SEKO w oleju rzepakowym. Dostałam je w przesyłce wraz z innymi pysznymi śledziami :

Kiszona dynia była pełna smaku , dodałam do niej imbir, kwiat fenkułu o anyżowym smaku i marchewkę, więc nie dorzucałam już nic więcej do tego bogactwa. Oleju w zalewie było dość, już innego nie dolewałam. Sypnęłam tylko nieco białego pieprzu, bo mi taki pasował do tego zestawu. W zalewie proporcje oleju od matjasów i soku z kiszonej dyni są 1:1

ŚLEDZIE W DYNIOWEJ ZALEWIE

Pudełko matjasów w oleju rzepakowym SEKO

1/3 szklanki  soku z kiszonej dyni

spora szczypta białego pieprzu

Matjasy wyjmujemy z oleju i kroimy na kawałki. Olej wlewamy do słoika , dolewamy sok z kiszonej dyni, sypiemy pieprz i mieszamy. Wkładamy do tej zalewy śledzie i kawałki kiszonej dyni, możemy dodać klika ukiszonych razem marchewek, imbir, kwiat fenkułu – wzmocnimy wtedy smak.

Wkładamy do lodówki na co najmniej dobę, by się smaki „przegryzły” . Najlepsze są po dwóch dniach macerowania się w chłodnym miejscu.

Zajadamy je z chlebem, mocząc go w zalewie albo na kanapkach. Takie śledzie mają delikatny smak, są aromatyczne i zdrowe. Możemy je potraktować też jako bazę do sałatek, choćby dodając tylko ugotowane ziemniaki i cebulę, jabłko też by pasowało. To typowo jesienne, sezonowe smaki , w takim zestawie bardzo je lubię i polecam wszystkim . Dodatkowo zyskujemy porcję witamin i minerałów wzmacniajacych naszą odpoorność.

Smacznego !

 

Wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe

wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe
wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe

Dynia to bardzo wdzięczny temat do kulinarnych eksperymentów, pokazywałam niedawno kiszoną z marchewką – dziś duet dyni z innym warzywem w zupełnie odmiennej formie. Wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe zrobiłam wykorzystując wilgotność warzyw , doskonale sprawdzających się w wypiekach bez jajek. Do dyni pasują świetnie wszelkie korzenne przyprawy, sypnęłam więc cynamonu i nieco imbiru , by smak i aromat ciasta był ciekawszy. Dodałam też trochę  pomarańczowego soku.  Wyszło ciekawe ciasto, lekko rustykalnie popękane , ale w miarę zwarte i nie kruszące się przy krojeniu, pachnące korzennymi przyprawami. Troche w klimatach piernika dyniowego, który kiedyś dawno pokazywałam na blogu.

WEGAŃSKIE CIASTO DYNIOWO-CUKINIOWE

pół szklanki dyni startej na tarce o drobnych oczkach

1/3 szklanki cukinii, startej podobnie

1, 5 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki oleju

2 łyżki soku z pomarańczy

1/2 szklanki wody gazowanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dynię i cukinię starłam na tarce o drobnych oczkach , dodałam sok pomarańczowy, olej i wodę gazowaną, mieszałam wszystko w misce łyżką, lekko napowietrzając. Do tego wszystkiego sypałam partiami cukier a potem mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszałam dokladnie, aż skladniki się dobrze połączyły.

Wlałam ciasto do natłuszczonej formy ( tu- okrągła , 24 cm średnicy) i piekłam w 175 C około pół godziny, do suchego patyczka. Popękało lekko, nie wyrosło zbyt wysokie, ale jak już wpsomniałam kroi się dobrze , jest wilgotne i świetnie smakuje. Korzenne przyprawy nadają mu ciekawy aromat i typowo jesienny klimat.

Smacznego !

 

Dynia kiszona z marchewką i imbirem

dynia kiszona
dynia kiszona

Bardzo lubię kiszone warzywa i od czasu jak się dowiedziałam, że można w ten sposób przyrządzać inne niż ogórki i kapustę, robię różne ciekawe mieszanki. Dynia kiszona z marchewką, czosnkiem  i imbirem to pomysł inspirowany z jednej strony kolorem, z drugiej dopasowanymi smakami. Zamiast kwiatu kopru , który zwykle dodaję do moich kiszonek wrzuciłam aromatyczny kwiat fenkułu , który nadał dyni i marchewce posmak anyżku. Przywiozłam go sobie z warsztatów w Wilanowie. Moje klasyczne dodatki – liście wiśni, czarnej porzeczki i winogron znalazłam jeszcze w ogrodzie , czosnku wrzuciłam nieco więcej niż zwykle, bo dynia sama w sobie jest mało wyrazista i nawet w kiszonce trzeba ją „podkręcić „. Poza tym imbir i czosnek to sprawdzone dodatki do marchewki, więc w tym duecie z dynią kiszoną dobrze się sprawdziły. Wykorzystałam swoje doświadczenia w robieniu kiszonek, efekt wyszedł bardzo ciekawy.

DYNIA KISZONA Z MARCHEWKĄ, IMBIREM I CZOSNKIEM

dynia pokrojona na nieduże kawałki o grubosci poniżej cm

marchewka pokrojona w plastry 2-3 mm
łyżka soli kamiennej na litr wody
na słoik:
baldachim ( kwiat ) fenkułu, duży albo dwa małe
2-3 ząbki czosnku

3-4 plastry imbiru
2 liście wiśni
2 liście czarnej porzeczki
liść winogrona
kilka nasion kolendry

Pokrojoną dynię i marchewkę układamy ciasno w wyparzonych słoikach. Na dno i wierzch kładziemy po liściu wiśni i czarnej porzeczki, resztą przypraw i imbirem przekładamy warzywa gdzieś w połowie słoika.
Gotujemy potrzebną ilość wody i na każdy litr rozpuszczamy we wrzącej łyżkę soli kamiennej, najlepiej z minerałami. Ostrożnie, lejąc środkiem po warzywach, a nie po bokach słoja, zalewamy słoiki do pełna.
Zakręcamy suchymi nakrętkami, po wytarciu brzegów słoja. Zostawiamy na kilka dni w ciemnym miejscu, potem możemy je wynieść do piwnicy lub spiżarni. Po tygodniu dynia jest przyjemnie miękka ale jędrna, marchewka chrupiąca i wszystko pięknie pachnie czosnkiem i anyżkiem. To jedna z moich najsmaczniejszych kiszonek.

Jesienią kiszę jeszcze różne warzywa ale o tej porze zwykle kończą mi się słoiki. Szukając nowych przeglądałam ostatnio akcesoria do kuchni DoGotowania.pl i znalazłam tam ciekawe z zamknięciem na klipsy, a także inne fajne kuchenne sprzęty. Mam jeszcze w planach sporo kiszonek ( kapusta w całości lub kawałkach z dodatkami), muszę więc sobie coś dokupić.

Kiszonki to jedno z najlepszych źródeł probiotyków i witaminy C, warto poświęcić trochę czasu i przygotować je na pory roku pozbawione naturalnych witamin.

Smacznego !

 

 

 

Krem warzywny z dynią i suszonymi pomidorami

krem warzywny z dynią
krem warzywny z dynią

Sezon na dynię w pełni, jesienią bez zupy z jej udziałem nie może się obejść. Tym razem wymyśliłam krem warzywny z dynią na bazie włoszczyzny jak do rosołu. Suszone pomidory to jeden z aromatycznych jesiennych dodatków, które bardzo lubię i pasował mi do takiego dania bardzo. Jeśli weźmiemy pomidory z zalewy , to może być baza dla zupy wegańskiej, bo oliwa z zalewy uzupełnia świetnie smak warzyw bez wywaru mięsnego. Ja tym razem miałam ochotę  na konkretne smaki, ugotowałam więc zupę na kawałku wędzonego boczku i zmiksowałam go z warzywami. Wyszedł pyszny, rozgrzewający i sycący krem, który w dowolnej ilości ( np. drugi talerz na drugie danie) wystarczy na obiad, zwłaszcza w towarzystwie grzanek. Smakiem się nieco różnił od kremu z dynią pieczoną, który kiedyś pokazywałam na blogu.

KREM WARZYWNY Z DYNIĄ I SUSZONYMI POMIDORAMI

ok. 1/2 kg pokrojonej  dyni bez skóry

2 – 3  marchewki

duża pietruszka, mały seler

jasna część pora

5-6 suszonych pomidorów 

10-15 dkg wędzonego boczku ( opcjonalnie)

sól, pieprz, papryka słodka, szczypta kurkumy, liść laurowy, ziele angielskie

Pokrojoną dynię  wkładamy do garnka, zalewamy wodą ( ile chcemy, od tego zależy gęstość kremu ) , dodajemy boczek, obrane i pokrojone warzywa, sól, ziele angielskie i liść laurowy, suszone pomidory.  Gotujemy do miękkości warzyw i mięsa , po wyjęciu liścia laurowego i kulek ziela doprawiamy pieprzem, papryką, kurkumą i miksujemy na krem.

Zupa jest pyszna, sycąca i aromatyczna. Można do niej zrobić grzanki z chleba, czosnkowe lub zwykłe i wtedy może być kompletnym posiłkiem.

Dynia to bardzo wdzięczny temat nie tylko na zupy . Jest jednym z nieodłącznych elementów jesieni , ozdobą jesiennych targowisk i jarmarków. Jest ich coraz więcej, w sezonie przedświątecznym budowa hal sprzedażowych w coraz nowych miejscach to częste zjawisko. Wśród jesiennych warzyw dynia jest królową , mam jeszcze w zasobach kilka przepisów z jej wykorzystaniem i niedługo je pokażę.

Smacznego !

Krem z dyni z suszonymi pomidorami

Zima to dobra pora na rozgrzewające zupy, krem z dyni to jedna z moich ulubionych. Dodaję do zup z dyni zawsze jakieś ciekawe warzywa, tym razem był to seler w towarzystwie pietruszki i marchewki . Dodatkowy bonus to domowe suszone pomidory. By podkreślić smak dyni najpierw ją upiekłam , taka jest bardziej aromatyczna . Pomidory dodały swój aromat, wyszła mi jedna z bardziej udanych zup dyniowych.

KREM Z DYNI Z SUSZONYMI POMIDORAMI

ok. 1/2 kg pieczonej dyni

2 – 3  marchewki

duża pietruszka, mały seler

plaster imbiru lub nieco w proszku

5-6 suszonych pomidorów z zalewy wraz z 2 łyżkami zalewy

sól, pieprz, papryka słodka, szczypta chili, liść laurowy

Pieczoną dynię ( resztę warzyw też możemy upiec) wkładamy do garnka, zalewamy wodą ( ile chcemy, od tego zależy gęstość kremu ) , dodajemy obrane i pokrojone warzywa, sól i liść laurowy, suszone pomidory wraz z zalewą, imbir . Gotujemy do miękkości warzyw, po wyjęciu liścia laurowego doprawiamy pieprzem, papryką i chili i miksujemy na krem.

Podajemy z grzankami, w wersji lux ze startym serem, fajnie smakuje też z prażonymi pestkami dyni. Zupa jest pyszna i rozgrzewająca .

Zimą zupy z warzyw korzeniowych to  potrawa sezonowa, więc są najbardziej wskazane . Nie tylko rozgrzewają , ale też sycą , nie mają też sztucznego posmaku warzyw sprowadzanych z daleka. Warto pamiętać o tym nie tylko w domu ale i przy zbiorowym żywieniu, w miejscach jak szpitale , sanatoria czy domy opieki dla niepełnosprawnych.

Nam ta zupa bardzo smakowała, mam jeszcze nieco puree z dyni w zamrażalniku i może ją powtórzę z innymi dodatkami.

Smacznego !

Figi z marynowanymi serami do cukiniowego placka

figi z serami

Sezon na figi w pełni, można je kupić bez problemu, przed domem rosną dorodne winogrona. Sery jako dodatek same nasuwają się na myśl, wykombinowałam więc coś w rodzaju sałatki, a raczej sposobu podania i połączenia tych smaków .

Użyłam do tego dania serów marynowanych w oliwie z suszonymi pomidorami , takich, jak pokazywałam tutaj . Tym razem to była mieszanina łagodnej mozzarelli z wyrazistą fetą i cammembertem. Ułożyłam wszystko na sałacie , dorzuciłam też czarne oliwki i małe żółte pomidorki prosto z grządki.

W sumie nie ma co tu podawać specjalnie przepisu : Pokrojone figi , sery i resztę dodatków układamy na sałacie, skrapiamy oliwą od serów i lekko octem winnym lub jabłkowym ( miałam domowy)  , dorzucamy listki świeżej bazylii i oregano .

Smakuje to wszystko doskonale, zwłaszcza w towarzystwie wina, szczególnie białego 🙂

figi z serami1

Zrobiłam do tego sezonowy placek cukiniowy, z dodatkiem dyniowego puree, bo zarówno cukinie, jak i dynie rosną mi pięknie w ogrodzie.

WYTRAWNY PLACEK CUKINIOWY Z DYNIĄ

ok. 1, 5 szklanki startej na tarce jarzynowej młodej cukinii

2 jajka

1/4 szklanki oleju

1/2 szklanki puree z dyni

 

1/2 szklanki wody gazowanej

sól, pieprz czarny i ziołowy, słodka papryka, gałka muszkatołowa

zielona czubryca

ok. szklanki mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Do placka starłam średnią cukinię, na tarce z dużymi otworami, obcierając brzegi, środek z pestkami zostawiłam. Posoliłam, żeby zmiękła i oddała wodę.

Do odciśniętej cukinii dodałam  olej, puree dyniowe, mąkę z proszkiem do pieczenia,wodę gazowaną i przyprawy . Wbiłam jajka i wymieszałam dokładnie.  Ciasto miało konsystencję gęstego naleśnikowego.

Włożyłam je do natłuszczonej foremki ( 24 na 24 cm) i piekłam w 175 C około pół godziny.

Placek jest dobry i na ciepło i na zimno – taki można zabrać np. na piknik – pogoda sprzyja. Smakuje najlepiej z sosem czosnkowym lub jakimś dipem na bazie jogurtu i /lub majonezu.

Jako uzupełnienie sałatki z figami i serami spisał się doskonale. Uwielbiam smaki późnego lata, obfitość warzyw i owoców, z których można wyczarować tyle pyszności. Cieszmy się nimi i korzystajmy z witamin przed jesiennymi pluchami i zimowymi chłodami.

Smacznego !

placek cukiniowy z figami1

Proste ciasto z dyniowym puree i jabłkami

ciasto z dynią3

 

Sezon dyniowy w pełni, a ja w tym roku pokazałam tylko wegański piernik z pomarańczową królową jesieni . Co nie znaczy, że nic nie robiłam, było kilka dań pokazywanych już na blogu , na bazie dyni pieczonej.  Dziś ciasto zwykłe, proste w wykonaniu , na bazie mojego szybkiego placka z jabłkami.

SZYBKI PLACEK Z DYNIOWYM PUREE I JABŁKAMI

2szklanki mąki

2 jajka

1/3 szklanki oleju

2/3 szklanki mleka

1/2  szklanki puree z dyni ( dynia upieczona i zmiksowana)

4  łyżki cukru i 1 cukru z wanilią, szczypta cynamonu

2 łyżeczki proszku do pieczenia

dwa jabłka

łyżka syropu z pigwy

polewa czekoladowa

posiekane orzechy do posypania

Jajka wbijamy do miski i roztrzepujemy  razem z cukrem i cukrem waniliowym. Dolewamy olej, mleko, syrop,  mieszamy .Dodajemy stopniowo mąkę, puree z dyni,   proszek do pieczenia, mieszamy. Jeżeli ciasto będzie za gęste (powinno powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego) , dodajemy więcej mleka.
Obieramy jabłka, kroimy drobno, mieszamy z ciastem.

Wykładamy ciasto do natłuszczonej formy  ( ja o średnicy 24 cm) . Pieczemy w 180 C około 45 minut, do zrumienienia wierzchu i suchego patyczka.

Ja po wystudzeniu pokryłam wierzch polewą czekoladową i posypałam orzechami. Swoimi, z ogrodu  – w tym roku było ich sporo. Muszę pomyśleć, jak sobie poukładać zapasy na zimę w kuchni – mam sporo różnych posuszonych herbatek w pojemnikach, trzeba to jakoś pomieścić , nieco przemeblować kuchnię. Chyba poszukam inspiracji na http://www.grupainterio.pl/

Póki co ciasto dyniowe z polewą czekoladową i orzechami, z jabłkami nutką pigwy znika błyskawicznie.

Smacznego !

 

ciasto z dynią4

Wegański piernik dyniowy

piernik dyniowy wege

 

Piernik dyniowy robiłam już kiedyś, tym razem przyszła pora na wersję wegańską. Puree owocowe lub warzywne to doskonały środek spulchniający dla ciast pieczonych bez jajek. To z dyni jest bardziej konkretne niż na przykład mus jabłkowy, dlatego ciasto wyszło nieco ciężkie i wilgotne. Jak to do piernika , dodałam dla smaku i zapachu nieco kawy.

WEGAŃSKI PIERNIK DYNIOWY

2 niepełne szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

2  łyżki kakao

1/2 łyżeczki cynamonu

spora szczypta  imbiru

łyżka cukru z wanilią

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/3 szklanki oleju

3/4 szklanki mocnej kawy

1/2 szklanki puree z dyni

Suche składniki zmieszałam w misce.  Olej  dodałam do miski z suchymi składnikami , mieszając widelcem. Potem dodałam kawę, puree dyniowe  i dokładnie wymieszałam.

Piekłam w 175 C około 45 minut. Leciutko się kruszył przy krojeniu, ale ciasta bez jajek czasem tak mają.

Jak widać, to nic trudnego , robi się szybko i łatwo  a smakuje doskonale. W dyniowym sezonie polecam nie tylko weganom czy alergikom.

Smacznego !

piernik dyniowy wege1