Archiwa tagu: czereśnie

Ocet akacjowy i sałatka z czereśniami

ocet akacjowy
ocet akacjowy

Od kilku lat robie domowe octy i udają mi się coraz ciekawsze. Kiedy kilka tygodni temu nazbierałam sporo kwiatów akacji na syrop i herbatkę , pomyślałam, by zrobić z nich aromatyczny ocet, podobnie, jak robiłam z kwiatów mniszka lekarskiego. Dodałam do niego matkę octową z domowego octu jabłkowego i jedno pokrojone jabłko, by ułatwic fermentację. Udał mi się, jast smaczny i aromatyczny. Juz go dodałam do sałatki z ogórków i kombinowanej na bazie sałaty , z czereśniami i wędzonym twarogiem.

OCET AKACJOWY

50 kiści kwiatów akacji

jedno jabłko

litr wody

2 łyżki cukru

matka octowa z octu jabłkowego ( opcjonalnie )

Kwiaty po rozsypaniu na jasnej powierzchni na kilkanaście minut ( by wyszły małe robaczki) wkładamy do słoika, dodajemy opcjonalnie całe jabłko ze skórką pokrojone drobno ( tylko bez ogonka), cukier rozpuszczony w wodzie i resztę wody, jeśli mamy, to dorzucamy matkę octową, przykrywamy gazą umocnioną gumką i odstawiamy najpierw na tydzień w ciepłe miejsce. Napój  będzie się burzył po dwóch dniach, potem się uspokoi. Po tygodniu wyjmujemy kwiaty i nadal trzymamy w ciepłym miejscu , za dwa tygodnie ocet będzie miał przyjemny kwaskowy smak –  będzie gotowy.

SAŁATKA Z CZEREŚNIAMI I WĘDZONYM TWAROGIEM Z AKACJOMYM DRESSINGIEM

Mieszanka sałat – lodowa, strzępiasta, rucola, młody szpinak

garść czereśni

ok. 10 dkg wędzonego twarogu

ogórki z tej sałatki

bazylia fioletowa i cytrynowa ( świeże listki), mięta

sól, pieprz ziołowy, 2 łyżki oliwy i dwie łyżki octu akacjowego

Umyte i osuszone sałaty lekko solimy, układamy na talerzu. Dodajemy ogórki, pokruszony twaróg i wydrylowane czereśnie. Posypujemy pieprzem ziołowym, polewamy oliwą i octem, dorzucamy listki bazylii i mięty.

Lubię dodawać owoce i sery do sałaty z fajnym dressingiem , w tej postaci sałatka smakowała doskonale , polecam na letnie kolacje czy śniadania. Zamiast octu akacjowego można dodać inny aromaryczny, jabłkowy też będzie dobry.

Smacznego !

Knedle jogurtowe z czereśniami

knedle z czereśniami

Czereśnie już mi się kończą, Rodzinka zażyczyła sobie knedli z nimi. Pomysł przyszedł dość nagle, nie miałam w domu ziemniaków ani odpowiedniego sera, zrobiłam więc improwizowane ciasto. Ziemniaki zastąpiłam mąką ziemniaczaną a ser jogurtem.

 

KNEDLE JOGURTOWE Z CZEREŚNIAMI

0, 5 szklanki maki ziemniaczanej

2  szklanki mąki pszennej

jajko

mały jogurt naturalny

sól, cukier do smaku

około 50 wydrylowanych czereśni

Mąki zmieszałam w misce, wbiłam jajko, dodałam jogurt i wyrabiałam  stopniowo. Pod koniec dodałam sól i cukier  i wyrabiałam kilka minut, aż ciasto zrobiło się plastyczne.

Nabierałam na dłoń spory kawałek ciasta, rozpłaszczałam na elipsę, wkładałam po dwie czereśnie  , zawijałam je i formowałam knedle wielkości sporego  jajka. Wrzuciłam je na lekko osoloną wodę  i gotowałam ok. 7 minut od wypłynięcia. Wyłowiłam najpierw jeden, przekroiłam na pół i sprawdziłam, czy ciasto w środku dobrze się ugotowało. Nie było surowe, więc wyłowiłam wszystkie łyżką cedzakową.

Robiłam je wczoraj, spiesząc się, bo szykowałam się do wyjazdu na imprezę kulinarną. Nie wiedziałam czy dam radę z tak pracochłonnym daniem, tym bardziej, że z knedlami mam różne doświadczenia… ale odbyła się szybka rejestracja czasu pracy potrzebnego na  różne czynności i dałam radę.

Nietypowe knedle wyszły nie mniej pyszne, niż tradycyjne.

Smacznego !

knedle czereśniowe1

 

Konfitura truskawkowo- czereśniowa z kwiatowym aromatem

konfitura truskawkowa

 

Kiedy zobaczyłam u Pinkcake konfiturę truskawkową z kwiatami czarnego bzu, od razu wiedziałam, że ją zrobię . Dodawałam syrop z kwiatów czarnego bzu do soku i kompotu z truskawek , bardzo mi smakowało to połączenie. Kwiatowy aromat podkręca smak truskawek. Pomysł dodania do konfitury czereśni zrodził się spontanicznie, bo właśnie  zerwałam owoce na kompot do obiadu. Porozdzielałam je na połówki pozbawiając pestek i dorzuciłam do gotujących się już truskawek. Ale pyszna konfitura wyszła !

 

KONFITURA TRUSKAWKOWO-CZEREŚNIOWA Z KWIATAMI DZIKIEGO BZU

kilogram truskawek

pół kilo czereśni

20 – 25 dkg cukru

trochę soku z cytryny ( łyżeczka wystarczy, ale ile kto lubi)

kilka baldachimów kwiatów czarnego bzu

 

bez dziki

 

Umyte i obrane truskawki pokroiłam na kawałki i przesypałam cukrem. Włożyłam do szerokiego garnka i podgrzewałam powoli, aż puściły sok. Włożyłam kwiaty czarnego bzu, gotowałam na małym ogniu często mieszając, by się nie przypaliło. Gdy truskawki zaczęły się rozpadać, dorzuciłam połówki wypestkowanych czereśni, sok z cytryny i dalej powoli gotowałam mieszając , do gęstości. Wyjęłam bzowe baldachimy.

By sprawdzić konsystencję , najlepiej zrobić  „próbę talerzyka ” – łyżeczkę konfitury wylewamy na zimny talerzyk, gdy się nie rozpływa na boki- konfitura jest gotowa.

 

konfitura truskawkowa3

Gorącą włożyłam do wyparzonych słoików i zakręciłam, postawiłam do góry dnem pod ręcznikiem. To powinno wystarczyć do pasteryzacji, ale i tak  pasteryzowałam kompoty  z truskawek ( z dodatkiem syropu z bzu i z akacji), więc dla pewności gotowałam słoiczki w garnku wyłożonym ściereczką z wodą do 3/4 wysokości 20 minut pod przykryciem. Zostawiłam do wystudzenia w przykrytym garnku, by nabrały koloru i aromatu.

Część zostawiłam do kanapek śniadaniowych. Ale pyszna ! Czereśnie podkreśliły smak truskawek i kwiatowy aromat konfitury. Smak lata w pełni !

Smacznego !

 

konfitura truskawkowa4

 

 

Kompoty czereśniowe z syropem akacjowym

kompoty czereśniowe

 

Czereśnie  mi w tym roku dopisały i zawekowałam sobie sporo. Część w postaci zwykłych kompotów, część z dodatkowym efektem smakowym  –  syropem  akacjowym, którego trochę w tym roku zrobiłam. Najpierw dodałam trochę tego syropu do zwykłego kompotu ugotowanego na bieżąco do picia i bardzo nam zasmakował. Kwiatowo-miodowy aromat syropu akacjowego pasuje do dorodnych czereśni i otwarty zimą taki kompot będzie pachniał i smakował latem .

 

KOMPOTY CZEREŚNIOWE Z SYROPEM Z AKACJI

Czereśnie

syrop z cukru ( 3/4 szklanki cukru na litr)

po dwie łyżki syropu z akacji na słoik

Czereśnie myjemy, odrywamy ogonki, układamy w wyparzonych słoikach i zalewamy wystudzonym  syropem . Cukier najlepiej rozpuścić w gorącej wodzie i ostudzić, syrop do zalania może być letni lub zimny, ale nie gorący. Zalewamy do 3/4 wysokości słoika, podczas pasteryzacji owoce puszczą jeszcze własny sok. Dolewamy syrop, wycieramy do sucha brzegi słoików i zakrętki, zakręcamy.

Wstawiamy do garnka wyłożonego ściereczką  ( aby nie popękały przy zbyt bliskim kontakcie z palnikiem). Nalewamy wody do 3/4 wysokości słoików. Wstawiamy garnek przykryty pokrywką,  po zagotowaniu zmniejszamy płomień, aby spokojnie bulgotały przez około 30 minut. Zostawiamy słoiki w przykrytym garnku do ostudzenia – wtedy kompoty nabierają pięknego zapachu i koloru.

Przypuszczam, że zimą to będą jedne z moich ulubionych kompotów.

Smacznego !

 

czereśnie

Konfitura czereśniowa

konfitura czereśniowa

 

Moje czereśnie już są mocno dojrzałe a ostatnie deszczowe dni nie sprzyjały ich zbieraniu. Zostały tylko wysoko na drzewie, gdzie trudno sięgnąć. Wczoraj jednak mój mąż znalazł jeszcze sporą obsypana gałąź w zasięgu drabiny i zerwał, do zjedzenia i trochę na konfitury. Zdjęcia są marne, bo wyładował mi się aparat, a rodzinka już czekała na konfiturę do śniadania.

 

KONFITURA CZEREŚNIOWA

kilogram czereśni

ok. 1/2 kg cukru

niepełna szklanka wody

Czereśnie pozbawiłam pestek, zbierając wyciekający sok w miseczce, nad którą je drylowałam. Wrzuciłam je do szerokiego niskiego garnka z niedużą ilością wody. Dodałam też sok, który z nich wyciekał, żeby konfitura była bardziej intensywna. Gotowałam na średnim ogniu , potem na małym, aż woda i sok odparowały, cały czas mieszając . Wtedy dodałam cukier , zamieszałam intensywnie, zwiększyłam moc palnika i mieszałam mocno, aż cukier się rozpuścił. Potem na małym ogniu, mieszając dość często gotowałam konfiturę aż znowu odparowała. Należy uważać, żeby cukier nie zaczął brązowieć i zmieniać się w karmel, bo konfitura nam stwardnieje. Wtedy dolewamy nieco wody, chwile gotujemy i kończymy gotowanie.

Zrobiłam próbę na talerzyku – łyżeczkę konfitur nalałam na środek talerzyka – nie rozlewała się naokoło, więc była dobra. Taki sposób gotowania konfitur, bazujący na odparowywaniu najpierw bez cukru, potem z nim poznałam do mojej Mamy. Nie wymaga żadnych pektyn ani żelfixu, jest naturalny a konfitura pyszna. Zrobiłam ją wczoraj wieczorem, niedużą ilość, więc nie pasteryzuję, bo jest tak pyszna, że pójdzie na bieżąco – jutro pewnie do naleśników.

Smacznego !

 

konfitura czereśniowa2

Knedle z czereśniami

knedle czereśniowe

 

Czereśnie dojrzewają mi w szybkim tempie i mam ich w tym roku dość sporo. Od kilku dni gotuję z nich wytęsknione kompoty na bieżąco do picia, a wczoraj zrobiłam na obiad knedle z czereśniami. Aby nie było za dużo lepienia, kładłam po dwie wydrylowane czereśnie do każdego knedla. Ciasto zrobiłam klasyczne, z dodatkiem ziemniaków, ale bez sera.

 

KNEDLE Z CZEREŚNIAMI

 

1/2  kg ugotowanych  ziemniaków

3 szklanki mąki

jedno jajko

sól, cukier do smaku

około 50 wydrylowanych czereśni

Ciepłe ziemniaki  rozgniotłam dokładnie ugniataczką. Wystudziłam trochę, ale do jeszcze ciepłych dodałam mąkę,wyrabiając stopniowo. Pod koniec dodałam sól i cukier,  jajko i resztę mąki, wyrabiałam kilka minut, aż ciasto zrobiło się plastyczne.

 

Nabierałam na dłoń spory kawałek ciasta, rozpłaszczałam na elipsę, wkładałam po dwie czereśnie , zawijałam je i formowałam knedle wielkości sporego  jajka. Wrzuciłam je na lekko osoloną wodę ( na tę ilość w dwóch garnkach) i gotowałam ok. 7 minut od wypłynięcia. Wyłowiłam najpierw jeden, przekroiłam na pół i sprawdziłam, czy ciasto w środku dobrze się ugotowało. Nie było surowe, więc wyłowiłam wszystkie łyżką cedzakową.

Jedliśmy je polane naturalnym jogurtem  i posypane cukrem. To był chyba pierwszy w tym roku prawdziwy letni obiad, odpowiedni na upały. Czereśnie są już dosyć słodkie o knedle z nimi smakowały wyśmienicie.

Smacznego !

 

knedle czereśniowe1

 

 

Placek drożdżowy z czereśniami, rabarbarem i kwiatową kruszonką

ciasto drożdżowe z kwiatową kruszonką

 

Placek drożdżowy lubię z każdymi owocami. Tym razem włożyłam na jego wierzch pierwsze w tym roku czereśnie z ogrodu i ostatni rabarbar. Pomyślałam, żeby urozmaicić kruszonkę i dorzuciłam do niej trochę kwiatów czarnego bzu, które nazbierałam w pobliskim lesie na syrop. Przy okazji w cieniu znalazłam jeszcze kilka  ostatnich kwitnących kiści akacji, dorzuciłam do kruszonki i ich płatki. Wyszło mi jedno z najlepszych ciast drożdżowych, które zrobiłam, z aromatem czarnej porzeczki, uzyskanym z nalewki.

 

PLACEK DROŻDŻOWY Z CZEREŚNIAMI, RABARBAREM I KWIATOWĄ KRUSZONKĄ

 

1/2 kg mąki pszennej

1/4 kostki stopionego masła

3 łyżki oleju

30 g drożdży

szklanka mleka

3 jajka

4 łyżki cukru i jedna z wanilią

łyżka nalewki z czarnej porzeczki ( z odrobiną alkoholu ciasto lepiej rośnie )

szczypta soli

dwie łodygo rabarbaru

szklanka wydrylowanych czereśni

Kruszonka :

 

1/2 szklanki płatków akacji i końcówek kwiatów czarnego bzu

3 łyżki masła

3 łyżki cukru

3 łyżki mąki

 

Najpierw roztarłam drożdże z łyżeczką cukru, dodałam letnie mleko ( pół szklanki ), posypałam łyżką mąki i odstawiłam do wyrośnięcia. W międzyczasie stopiłam i przestudziłam masło ,  wymieszałam cukry  z jajkami.

Do miski wsypałam mąkę, posoliłam troszkę, dodawałam stopniowo mieszając : wyrośnięty rozczyn, jajka z cukrem, resztę mleka, olej, stopione masło w temperaturze pokojowej, nalewkę z porzeczki . Wyrabiałam drewnianą łyżką aż ciasto zaczęło odstawać od brzegów miski i pojawiły się pęcherzyki powietrza. Postawiłam przykryte w ciepłym miejscu do podwojenia objętości, co trwało około pół godziny.

Wyłożyłam ciasto na natłuszczoną blachę , dałam mu chwilę podrosnąć w ciepłym miejscu a w międzyczasie zrobiłam kruszonkę. Do masła dodałam cukier, mąkę i płatki kwiatów, wymieszałam i pokruszyłam palcami na drobne, zbite kawałki.

Ułożyłam kawałki rabarbaru i pozbawione pestek czereśnie na cieście i posypałam kruszonką.

Wstawiłam do piekarnika na 180 C na około 45 minut, do zbrązowienia wierzchu i suchego patyczka.

Spróbowałam ledwo przestygniętego – był pyszny, owocowy, aromatyczny , dobrze wypieczony. Smakował wszystkim i mimo, że była tego spora blacha, właśnie dojadamy resztę.

Smacznego !

 

ciasto drożdżowe z kwiatową kruszonką1

 

Crumble czereśniowo-porzeczkowe z kokosową kruszonką

 

Cieszę się owocami z ogrodu i wykorzystuję je na różne sposoby. Jednym z najprostszych są owoce zapieczone w kruszonce, czyli crumble. Zrobiłam kruszonkę na kaszce mannie , którą dodałam zamiast mąki i wzbogaciłam ją wiórkami kokosowymi, które pasują świetnie do porzeczek.

 

CRUMBLE CZEREŚNIOWO-PORZECZKOWE W KOKOSOWEJ KRUSZONCE

 

szklanka czerwonych i czarnych porzeczek

pół szklanki czereśni

3 łyżki masła

5 łyżek cukru

3 łyżki kaszki manny

2 łyżki wiórków kokosowych

Owoce obrałam, czereśnie pozbawiłam pestek. Z masła, kaszki, cukru i wiórków zagniotłam kruszonkę. Wysypałam nią dno formy do tarty, na to rozrzuciłam owoce i przysypałam resztę kruszonki. Zapiekłam w 190 C około 20 minut.

Pyszny owocowy deser, kokosowa kruszonka z kaszką była bardzo chrupiąca,  pasowała do czereśni i porzeczek. Na pewno powtórzę, obowiązkowo z papierówkami, które zaczynają mi się już sypać z drzew.

Smacznego !

 

Dodaję je do akcji czereśniowej,  wypieków bez mąki i wakacyjnych słodkości:

Kompot rabarbarowy na trzy sposoby

komrabzo

Powoli mija pora na rabarbar, kompoty robię już z innych owoców, chcę jeszcze pokazać, jakie robiłam na bazie rabarbaru- może jeszcze się komuś przyda. Ten pierwszy , na zdjęciu powyżej jest z dodatkiem syropu z kwiatów czarnego bzu.

KOMPOT RABARBAROWY Z SYROPEM Z BZU

 

4-5 łodyg rabarbaru

2 łyżki cukru

2 łyżki syropu z kwiatów czarnego bzu

Rabarbar kroimy na kawałki , zalewamy wodą , dodajemy cukier i gotujemy na wolnym ogniu 10 minut od zagotowania. Studzimy, dodajemy syrop z bzu, mieszamy.

I drugi :

KOMPOT RABARBAROWO- JABŁKOWY

 

4-3 łodyg rabarbaru

4łyżki cukru

2-3 jabłka

szczypta cynamonu

Rabarbar kroimy na kawałki , zalewamy wodą , dodajemy obrane i pokrojone jabłka, cynamon, cukier i gotujemy na wolnym ogniu 15 minut od zagotowania. Studzimy.

 

komrajab

 

Trzeci jest podobny, tylko bez cynamonu – dodałam za to garść pierwszych czereśni :

 

komcze

 

A na koniec sympatyczna piosenka o rabarbarze do posłuchania : klik

Kompoty dodaję do rabarbarowej akcji :