Archiwa tagu: cynamon

Wypiekanie na śniadanie – norweskie bułeczki cynamonowe

cynamonowe bułeczki

 

Rzutem na taśmę udało mi się dołączyć do akcji Wypiekanie na śniadanie. Dawno w niej nie brałam udziału, bo weekendy miałam ostatnio dość zakręcone, a jak już miałam czas, to był wypiek na zakwasie, a to jakoś nie dla mnie . Bułeczki cynamonowe piekłam już dawno, ale takich połączonych nie, więc się zdecydowałam, bo bardzo je lubię. Wyszły niezbyt modelowe, bo mimo zmniejszenia ilości mleka ciasto wyszło mi za luźne, a masło zamiast zmiękczyć rozpuściłam. Ale są puszyste i pyszne , to wstawiam. Nie wszystko musi się udać, a do małych porażek też się trzeba przyznać 🙂

Piekłam z połowy porcji, bo jednocześnie robiłam inne drożdżowe bułeczki, na  wtorkową akcję z okazji premiery książki mojego ulubionego pisarza. Kto chce dołączyć proszę bardzo kliknąć tutaj .

Dziś jest Światowy Dzień Pieczenia, więc z przyjemnością siedziałam przy piekarniku, dedykując bułeczki moim dzieciom 🙂

 

NORWESKIE BUŁECZKI CYNAMONOWE NIGELLI

ciasto:
600g mąki pszennej
100g cukru
1/2 łyżeczki soli
21g (3 saszetki) drożdży błyskawicznych albo 45 g świeżych
100g niesolonego masła
400 ml mleka ( u mnie 300 na pół)
2 jajka

wypełnienie:
150g miękkiego niesolonego masła
150g cukru
1 1/2 łyżeczki cynamonu
1 jajko, rozkłócone, do posmarowania

Ciasto zrobiłam swoją metodą : najpierw zrobiłam rozczyn ,  drożdże rozrobiłam  z łyżeczką cukru w miseczce, dodałam 1/3 szklanki letniego mleka, wymieszałam, posypałam  łyżką mąki i odstawiłam  w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 10 minut.

Masło stopiłam i wystudziłam do temperatury pokojowej. Mąkę   wsypałam do miski, posoliłam troszkę. Cukier  wymieszałam z jajkiem. Do mąki dodawałam  stopniowo mieszając drewnianą łyżką wyrośnięte drożdże, cukier z jajkiem,  resztę letniego mleka   i stopione masło. Wyrabiałam  dokładnie ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki, aż ciasto odstawało od brzegów miski i pojawiły  się pęcherzyki powietrza. Przykryłam ściereczką i odstawiłam do wyrośnięcia na około pół godziny.

Masło miałam zmiękczyć, ale po uformowaniu pracochłonnych japońskich bułeczek byłam już rozkojarzona i roztopiło się w mikrofalówce. Dodałam cukier i cynamon, wstawiłam na chwilę do zamrażalnika, ale niewiele to pomogło. ..

Ciasto rozwałkowałam na omączonym blacie na prostokąt ok. 40 na 25 cm, posmarowałam masą cynamonową (spłynęła trochę przy rolowaniu )  i zwinęłam w rulon. Pokroiłam go na plastry ok 2, 5 cm i ułożyłam w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym ciasno obok siebie. Ciasto było luźne, więc bułeczki słabo zachowały swoją odrębność. Pozwoliłam im podrosnąć kilkanaście minut, posmarowałam roztrzepanym jajkiem  i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 C. Piekłam około 25 minut, do zezłocenia.

Jak już wspomniałam, bułeczki nie są modelowe, ale dają się odrywać, są puszyste i pyszne. U nas zostały zjedzone na podwieczorek a na śniadanie zostało trochę na jutro.

Piekło ze mną kilka osób, linki do lepszych wersji bułeczek można znaleźć tutaj .

Smacznego !

 

cynamonowe bułeczki1

Crumble jabłkowe z budyniem

crumble z budyniem

 

Mojej córce tak zasmakowała szarlotka z budyniem i kruszonką, że domagała się szybkiej powtórki. Z kolei syn nie bardzo lubi spody w formie zbliżonej do tarty, więc poszłam na kompromis . Zrobiłam crumble, czyli jabłka w kruszonce, wzbogacone budyniem. Kruszonki nasypałam na spód, na to jabłka, dalej budyń i na wierzch też kruszonka. Szybkie to, proste a jakie smaczne !

 

CRUMBLE JABŁKOWE Z KRUSZONKĄ

kruszonka :

6 łyżek masła

6 łyżek cukru

8 łyżek mąki ( najlepiej krupczatki)

 

5-6 jabłek

ugotowany budyń waniliowy

cynamon

Z podanych składników wsypanych do miski zagniatamy palcami kruszonkę. Wysypujemy połową dno natłuszczonej formy ( u mnie 24 cm średnicy, okrągła).

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Przesypujemy cynamonem i jeśli kwaskowe, to niewielką ilością cukru. Rozkładamy je na kruszonce,  na nich rozprowadzamy ugotowany i przestudzony budyń . Posypujemy resztą kruszonki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C, na około pół godziny, aż się zezłoci kruszonka na wierzchu.

Córka uznała, że dobre, ale woli pierwszą wersję. Nie przeszkodziło jej to wcinać, aż miło. Polecam też takie wzbogacone  crumble z innymi owocami- sezon się zaczyna .

Smacznego !

 

crumble z budyniem1

 

Krucha szarlotka z budyniem i kruszonką

szarlotka z budyniem1

 

Szarlotka z budyniem kusiła mnie od dawna, ale jakoś odkładałam jej zrobienie. W ubiegłym tygodniu miałam imieniny i stwierdziłam, że to dobra okazja, żeby ją zrobić. Nie korzystałam z żadnego gotowego przepisu, postanowiłam zaimprowizować na bazie kruchego ciasta, podobnego do tarty z malinami , którą robiłam jakiś czas temu . Na wierzch dałam kruszonkę i wyszła fajna kombinacja kruchego ciasta z wilgotnym nadzieniem.

 

SZARLOTKA NA KRUCHYM CIEŚCIE Z BUDYNIEM I KRUSZONKĄ

Spód:
175 g mąki pszennej
50 g drobnego cukru
szczypta  soli
125 g niesolonego masła
1 duże żółtko
1 – 2  łyżki lodowatej wody
5- 6 jabłek ( ew. łyżka cukru), 1/2 łyżeczki cynamonu
ugotowany budyń śmietankowy lub waniliowy

Mieszamy mąkę z  cukrem i solą.  Dodajemy miękkie masło pokrojone na kawałki, zagniatamy szybko – ciasto powinno zbijać się w okruchy. Dodajemy żółtko zmieszane z wodą i całość wyrabiamy aż powstanie jednolita masa. Z ciasta forujemy dysk, który po zawinięciu w folię odkładamy na 30 – 45 minut do lodówki.

W  międzyczasie możemy ugotować i wystudzić  budyń, zetrzeć jabłka na tarce o grubych oczkach , przesypać cynamonem i jeśli tego wymagają, cukrem.
Schłodzone ciasto wałkujemy (będzie dość suche, nie trzeba będzie podsypywać blatu dużą ilością mąki). Rozwałkowane ciasto przenosimy do   formy  na tartę . Wykładamy formę  ciastem i nakłuwamy gęsto widelcem, raz przy razie.

Nie podpiekałam najpierw spodu, korzystając z doświadczeń z pieczenia tarty normandzkiej, tylko od razu na spód wyłożyłam jabłka starte na tarce i przesypane cukrem z cynamonem, na to przestudzony budyń . Posypałam kruszoną i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 40 minut . Gdy brzegi ciasta  i kruszonka się zrumieniły, wyjęłam szarlotkę z piekarnika.

Na podwieczorek jedliśmy ciepłą, ledwo przestudzoną, ale następnego dnia na zimno smakowała jeszcze lepiej. Domownicy byli zachwyceni i zamówili szybką powtórkę.

Smacznego !

 

szarlotka z budyniem3

 

Muffinki marchewkowe z pełnoziarnistą mąką

muffinki marchewkowe

 

Na wiosnę zachciało mi się jakiegoś lekkiego i zdrowego wypieku. Placki marchewkowe robiłam już z różnymi dodatkami, ale w formie muffinek to dla mnie pierwszy raz. Aby zachować zdrowy i dietetyczny charakter deseru, oprócz pełnoziarnistej mąki dałam też brązowy cukier, a do smaku nieco cynamonu i imbiru. Wyszły smaczne babeczki, które zajadaliśmy z dodatkiem naturalnego jogurtu lekko posłodzonego , doprawionego sokiem z cytryny.

 

MUFFINKI MARCHEWKOWE Z PEŁNOZIARNISTĄ MĄKĄ

 

szklanka startej drobno marchewki

szklanka mąki pełnoziarnistej ( dałam Lubelli)

1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia

2-3 łyżki brązowego cukru

cynamon, imbir do smaku

1/4 szklanki oleju

1/3 szklanki mleka

2 jajka

Suche składniki ( w tym marchewkę) wymieszałam w misce, dolałam mieszając łyżką olej, mleko a na końcu wbiłam jajka i wszystko dokładnie wymieszałam. Nałożyłam do natłuszczonej olejem formy na muffinki ( 12 sztuk) do 2/3 wysokości  i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 C. Piekłam około 25 minut, aż zaczęły odchodzić od brzegów foremek.

Wystudzone jedliśmy same lub polane naturalnym jogurtem lekko doprawionym cukrem pudrem i sokiem z cytryny. Wyszły pyszne, puszyste i bardzo smaczne. Polecam na wiosnę 🙂

Smacznego !

 

muffinki marchewkowe1

 

Ciasto karmelowo-miodowe

ciasto karmelowe

 

Co roku piekę z córkami pierniczki ze słynnego rodzinnego przepisu. Jego bazą jest karmel a robienie karmelu i dodawanie do niego pierwszych produktów jest dla mnie najbardziej stresującą czynnością. W tym roku poszło gładko, ale jak zwykle w garnku, w którym robiłam karmel, zostały jego resztki przyklejone do dna i brzegów. Wlałam więc do garnka zimne mleko i mieszając podgrzewałam powoli. Uzyskałam mleko karmelowe, które postanowiłam wykorzystać do ciasta. Upiekłam je wczoraj, na mikołajkowy podwieczorek i muszę przyznać, ze miałam z tym wiele szczęścia – gdy ciasto „dochodziło” w piekarniku, wczorajszy orkan Ksawery zerwał jakąś linię i wyłączyli prąd. Ciasto spokojnie doszło w ciepłym jeszcze piekarniku a ledwo trochę ostygło zjedliśmy je  na podwieczorek prze świecach 🙂

 

CIASTO KARMELOWO- KAWOWO-MIODOWE

2, 5 szklanki mąki

 

3 jajka

 

1/3 szklanki oleju

szklanka mleka

2 łyżki karmelu

łyżka kawy rozpuszczalnej

2 łyżki cukru i 1 cukru z wanilią

2 łyżki płynnego miodu

łyżeczka cynamonu i 1/2 łyżeczki imbiru

łyżka startej skórki cytrynowej

 

2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

rodzynki, kandyzowana skórka pomarańczowa

Do karmelu dodać zimne mleko i mieszając podgrzewać, aż się rozpuści. Do gorącego dodać kawę rozpuszczalną, wymieszać. Ostudzić.

 

Jajka wbić do miski i roztrzepać widelcem razem z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać olej, mleko karmelowe z kawą, wymieszać.Dodawać stopniowo mąkę, proszek do pieczenia imbir i cynamon, rodzynki i skórkę cytrynową oraz pomarańczową kandyzowaną , wymieszać. Jeżeli ciasto będzie za gęste, dodać trochę mleka .

Wysmarować tłuszczem średnią formę do pieczenia, wlać ciasto ( powinno powinno mieć konsystencję gęstej śmietany). Piec w 180 C około 45 minut, do zrumienienia wierzchu i suchego patyczka.

Wyszło pyszne ciasto w świątecznym klimacie, spokojnie można zrobić je na Boże Narodzenie – jest w miarę szybkie i łatwe. Dobre też będzie przełożone powidłami lub dżemem, polane lukrem albo  polewą czekoladową.

Smacznego !

 

ciasto karmelowe1

 

Konkursowe roladki z wieprzowiny z bakłażanem i cynamonem

roladki z bakłażanem

 

Jak już wspomniałam w poprzednim wpisie, na konferencji Food Blogger Fest miałam przyjemność gotować z blogerami i pasjonatami gotowania pod okiem Grzegorza Łapanowskiego dla wszystkich uczestników . Blogerzy bardzo sobie chwalili naszą kuchnię – ja przygotowywałam piersi kaczki w miodowo- sojowej glazurze ze smażonymi jabłkami  na kremie selerowym.

Ale żeby dostać się na warsztaty ( bo prócz gotowania była i nauka), musiałam wystartować w konkursie Kamisa Trendy w smakach. Spośród kilku trendów wybrałam najbliższy mi – mięso i cynamon. Tę przyprawę dodaje się chętnie do mięsa w mojej ulubionej kuchni greckiej i robiłam już z cynamonem i miętą dolmady i klopsiki. Tym razem postawiłam na smaki zbliżone do bułgarskiej lutenicy – posypane cynamonem i papryką roladki z wieprzowej szynki nadziałam bakłażanem, papryką i pomidorem. Efekt się spodobał jury, bo konkurs wygrałam .

 

ROLADKI Z SZYNKI WIEPRZOWEJ Z CYNAMONEM I BAKŁAŻANEM

ok. 1/2 kg mięsa z szynki wieprzowej

4 plastry bakłażana

4 plastry pomidora

8 pasków kolorowej papryki

sól  morska, papryka słodka

cynamon

3 suszone pomidory

bulion do podlewania

olej do smażenia

Plastry bakłażana posoliłam , żeby pozbyć się goryczki, po 20 minutach opłukałam i wysuszyłam.

Mięso pokroiłam na plastry w poprzek włókien, rozbiłam , posypałam solą morską, lekko cynamonem i słodką papryką. Na każdy kawałek mięsa położyłam cienki plaster bakłażana i pomidora oraz po dwa paski papryki. Zawinęłam ciasno roladki i położyłam je na patelni z rozgrzanym olejem złączeniem do dołu ( wtedy się nie rozpadają ). Obsmażyłam je na rumiano z każdej strony. Potem dodałam pokruszone suszone pomidory , podlałam bulionem i dusiłam pod przykryciem do miękkości, uzupełniając wyparowany bulion. Na końcu sos zredukowałam.

Cynamon dodaje ożywczego smaku  mięsu, w połączeniu z papryką i nadzieniem roladek smakował bardzo ciekawie. Rodzince te roladki bardzo smakowały i cieszę się, że dzięki temu przepisowi mogłam pod okiem Grzegorza Łapanowskiego gotować pyszności dla blogerskiej braci.

Smacznego !

 

roladki z bakłażanem2

Wegańskie muffinki kawowe z cukinią

mufinki wegańskie

 

Każdy kto z różnych względów ( alergia, weganizm )  zajmuje się wypiekami bez jajek ma na to swoje sposoby. Moim ulubionym jest dodanie spulchniającego puree z owoców lub warzyw. Cukinia idealnie do tego się nadaje i dlatego przygotowując słodkości na przyjazd córki- weganki postanowiłam zrobić muffinki z jej dodatkiem. Obraną i pokrojoną  cukinię podsmażyłam krótko na oleju, dodałam nieco wody i dusiłam do miękkości. Potem ją zmiksowałam i puree do wypieków gotowe .

 

WEGAŃSKIE MUFFINKI KAWOWE Z CUKINIĄ

1,5 szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

łyżka kakao

1/3 szklanki oleju

1/3 szklanki mleka sojowego

1/2  szklanki mocnej kawy

1/2 szklanki puree z cukinii

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

spora szczypta cynamonu i mniejsza kardamonu

Mąkę, kakao, cukier, proszek do pieczenia i przyprawy wsypałam do miski i wymieszałam. Dodałam mieszając łyżką olej, mleko sojowe,puree z cukinii i kawę. Wymieszałam dokładnie. Łyżką nakładałam  do muffinkowej formy do 2/3 wysokości. Z tej ilości wyszło mi ich 12.  Piekłam około 25 minut w 180 C.

Muffinki wyszły smaczne i aromatyczne, lekko wilgotne dzięki cukinii. W smaku była zupełnie niewyczuwalna, dominował smak kawy i przypraw. Polecam wszystkim amatorom ciast bez jajek.

Smacznego !

 

mufftnki wegańskie1

 

 

Naleśniki cynamonowe z musem jabłkowo- miętowym i bitą śmietaną

naleśniki cynamonowe1

 

Dziś na Facebooku trwa akcja ” Cała Polska smaży naleśniki ” i z przyjemnością do niej przystąpiłam. Produkuję ostatnio trochę musu jabłkowego jako efekt uboczny gotowania soków do picia . Teraz miałam dwa rodzaje – jabłkowo- miętowy i jabłkowo-porzeczkowy, z białymi porzeczkami, które mi jeszcze zostały na krzaku.

Jabłek jest tak akurat na bieżące potrzeby ( poprzednio przez dwa lata miałam spory wysyp), nawet nadwyżkę spadów z dwóch dni spod trzech drzew zaczęliśmy przerabiać na cydr i właśnie sobie fermentują. Papierówki już spadają kremowe , z prawie brązowymi pestkami a letnie czerwone już są słodziutkie , z fragmentami galaretowatego miąższu.

Ale wróćmy do naszych naleśników. Zrobiłam je z mojego klasycznego przepisu na wodzie gazowanej ( podpatrzone u Roberta Makłowicza), z dodatkiem mielonego cynamonu, bo pasuje do jabłkowego musu. Bita śmietana to dla uczczenia ogólnopolskiego naleśnikowego święta 🙂

 

NALEŚNIKI CYNAMONOWE Z MUSEM JABŁKOWYM

2 jajka
szklanka mleka
szklanka wody gazowanej
1, 5 szklanki mąki
szczypta soli, szczypta cukru
Łyżeczka cynamonu

śmietana kremówka i cukier puder

mus jabłkowo- miętowy i jabłkowo-porzeczkowy

maliny do ozdoby i smaku

Olej rzepakowy do smażenia

Jajka rozbijamy i roztrzepujemy. Dodajemy mleko, potem mąkę i cynamon na zmianę z wodą gazowaną, roztrzepujemy lekko trzepaczką- rózgą.  Na koniec szczypta soli i spora cukru.Mieszamy trzepaczką dokładnie, żeby nie było grudek.  Dobrze, jak ciasto trochę odpocznie, wystarczy 15 minut.

Smażymy na rozgrzanej patelni cienko posmarowanej olejem,  z obu stron.

Jak już wspomniałam – musy jabłkowe z dodatkami to produkt uboczny soków , które gotuję teraz na bieżąco do picia.  Umyte jabłka ze skórką kroję na kawałki, odrzucam gniazda nasienne, zalewam ok 2 szklankami wody, dodaję cukru według gustu i albo gałązkę mięty albo owoce, które mam na stanie – teraz mam jeszcze białe porzeczki. Gotuję ok. 15 minut, odcedzam. Sok rozcieńczam wodą do picia a owoce przecieram przez durszlak na mus.

Naleśniki cynamonowe posmarowałam musem jabłkowym i zwinęłam w rulony. Dodałam bitej śmietany i posypałam malinami.

Moja Rodzinka może jeść takie dania,  nie tylko latem, bardzo często i z wielkim upodobaniem. W takiej wersji , cynamonowe i z musem jabłkowym – bardzo wszystkim smakowały.

Smacznego !

 

naleśniki cynamonowe

 

Kawa cynamonowa dla Ani z Green Plums i deser serowy w herbatnikach

kawa

W czwartek miałam miłe odwiedziny. Ania a Green Plums nie mogła być na naszej grupowej pierogowej imprezie , korzystając więc z okazji, ze obowiązki służbowe przywiodły ją w pobliże mojego miasta powiatowego, przyjechała do mnie na kawkę.  Słonko trochę zaszło i zrobiło się chłodniej, więc dodałam do kawy cynamonu.

Przy tej kawie rozwiązały nam się języki. Wprawdzie niemal co dzień korespondujemy na Facebooku o sprawach codziennych , zainteresowaniach czytelniczych i pisarskich, wspieramy się nawzajem w rozwiązywaniu małych i większych problemów, ale rozmowy na żywo nic nie zastąpi.

Ania przywiozła mi do przeczytania książki – dwie kucharskie – Bułgarię z serii Pascala i Włoską wyprawę Jamiego ( bardzo lubię kuchnię południowej Europy) oraz „Przygodę z owcą ” naszego ulubionego Harukiego Murakamiego, za co byłam jej bardzo wdzięczna.  Kiedyś z braku czasu jej nie dokończyłam i musiałam oddać. Teraz zaczęłam od początku i skończyłam wczoraj o 2 w nocy , bo nie mogłam się oderwać. W kolejce do przeczytania czeka moja córa i jej koleżanka, również wielbicielki Murakamiego.

 

książki od Ani

 

Kawę z cynamonem sparzyłam w dzbanku – mielona kawa i kawałki kory cynamonowej zalane wrzątkiem i dobrze zaparzone. Ja piłam ją z mlekiem, Ania też z cukrem. Jak już wspomniałam, przez ponad godzinę buzie nam się nie zamykały i bynajmniej nie tylko o jedzeniu i blogowaniu rozmawiałyśmy. Ania należy do tych osób, przy których nie czuję różnicy pokolenia ( jest rok starsza od mojej córki), możemy rozmawiać o wszystkim.

Deser z herbatnikami jest przy okazji, bo mi się sporo przepisów nazbierało – Ania jadła ze mną ciasto czekoladowo- miętowe i piankę podobną do tej , tylko bez malin, za to w środku z musem jabłkowo – miętowym uzyskanym ze słoiczka zawekowanych z listkami mięty papierówek. Zdjęcia nie zrobiłam, bo mam podobne na blogu, na przykład taką , jak na zdjęciu poniżej.

czekoplacekpianka jabłko-mieta

 

Czas nam miło minął, jak znów sprawy zawodowe sprowadzą Anię w pobliże, to powtórzymy spotkanie z radością. A teraz przepis na szybki deser serowo-malinowy na herbatnikach

 

SZYBKI DESER SEROWO-MALINOWY NA HERBATNIKACH

6 małych paczek herbatników

30 dkg mielonego twarogu

8 dkg masła

2 łyżki cukru-pudru

1/2 szklanki malin z kompotu

Miękkie masło miksujemy z cukrem-pudrem na puszystą masę. Dodajemy miksując po łyżce twarogu. Na koniec mieszamy z rozgniecionymi widelcem malinami.

Połowę herbatników układamy w naczyniu. Smarujemy masą, przykrywamy resztą ciastek. Wstawiamy do lodówki do zastudzenia. Po kilku godzinach kroimy wzdłuż ciastek.

Smacznego !

deser serowy w herbatnikach1

 

 

 

Placek z masą krówkową i gruszkami w czekoladzie

gruszkowy z czekoladą

Wprawdzie nie w formie serduszka, ale to istna rozkosz dla podniebienia, odpowiednia na dzisiejszy dzień. Pulchny biszkopt posmarowany masą krówkową, z gruszkami gotowanymi z cynamonem i imbirem, polany polewą czekoladową.  Zdaniem Rodzinki- jeden z najbardziej udanych ostatnio moich wypieków.

 

BISZKOPT Z MASĄ KRÓWKOWĄ I IMBIROWYMI GRUSZKAMI W CZEKOLADZIE

2 jajka
2/3 szklanki cukru
szklanka mleka

2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia

puszka masy krówkowej

3-4 gruszki

po pół łyżeczki cynamonu i imbiru

3 łyżki cukru, 2 szklanki wody

polewa czekoladowa

Jajka miksujemy z cukrem na puszystą masę. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy mąkę na przemian z mlekiem . Ostatnią partię mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia. Wylewamy na średnią , natłuszczoną blachę i pieczemy w 180C   około pół godziny, aż się zezłoci i do suchego patyczka.

Gruszki obieramy, kroimy w ósemki i wrzucamy do wrzącej wody z cukrem, cynamonem i imbirem, gotujemy ok 5 minut na wolnym ogniu. Odcedzamy, studzimy.

Wystudzony biszkopt smarujemy masą krówkową, układamy na niej gruszki i polewamy polewą czekoladową, na przykład taką . Jak polewa zastygnie, placek jest gotowy.

Jak już wspomniałam, puszysty biszkopt, masa krówkowa, aromatyczne gruszki i polewa czekoladowa świetnie do siebie pasują.

Smacznego !

gruszkowy z krówką