Archiwa tagu: cynamon

Babka czekoladowo-wiśniowa z cynamonem

babka czekoladowo-wiśniowa 2

 

Dziś w słowach kluczowych , po których czytelnicy trafiają na mój blog znalazłam pytanie ” co zrobić ekstra na Wielkanoc ?” . Pomyślałam, że oprócz tradycyjnych , drożdżowych babek , które nieodmiennie kojarzą nam się z Wielkanocą można upiec taką troszkę inną , w ciekawych smakach. Kakao, które nadało babce czekoladowy smak dobrze komponuje się z wiśniami i cynamonem, do babki dodałam więc nieco musu wiśniowego ( z przetartych owoców z kompotu) i doprawiłam.

 

BABKA CZEKOLADOWO-WIŚNIOWA Z CYNAMONEM

3 jajka
4 łyżki cukru
80 g stopionego masła i 3 łyżki  oleju
2 niepełne szklanki mąki
1/2 szklanka  mleka

1/4 szklanki musi wiśniowego
3 łyżki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki  cynamonu

cukier-puder do posypania

Jajka lekko roztrzepujemy z cukrem trzepaczką ale nie ubijamy . Lekko ubijając dodajemy  olej i  mleko  , mus wiśniowy , następnie mąkę z proszkiem, kakao,  cynamon , na koniec stopione masło    . Ciasto powinno się lekko lać.
Wlewamy  do wysmarowanej tłuszczem formy z kominkiem i pieczemy  w 180 C około 45 minut.

Jeszcze ciepłą podważamy lekko nożem przy brzegach i pozwalamy jej ostygnąć. Wystudzoną powinniśmy wyjąć z formy bez problemu, podkładając talerz i odwracając zdecydowanym ruchem.

Babka była prezentem, nie mam więc zdjęcia kawałka, ale od adresatek prezentu wiem, że była udana. Polecam więc , nie tylko na Wielkanoc .

Smacznego !

Chciałabym się pochwalić wydarzeniem w Poznaniu, w którym niedługo wezmę udział i zachęcić do udziału w nim . To będzie Studencki Master Chef , a ja wraz z koleżankami będę tam jurorką. Poza tym poczęstuję uczestników swoim specjałem ( niespodzianka) i opowiem co nieco o blogowaniu.

Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w studenckim konkursie kulinarnym, który odbędzie się 14.04.2015 w OFF Garbary (https://www.facebook.com/garbaryoff), a dokładniej w Olala cafe (https://www.facebook.com/OlalaCafe)
W ramach powyższego projektu będą z nami blogerzy działający w sferze kulinarnej:
– Agnieszka Cemel (studniasmakow.wordpress.com)
– Grażyna Cholewicka (grazynagotuje.pl)
– Katarzyna Szatkowska (wkrainiesmaku.pl)
Dla najlepszych kucharzy przygotowaliśmy nagrody!
Ciekawa jestem bardzo , jakie potrawy przygotuję studenci i czym się będą różnić od moich ze studenckich czasów 🙂
A oto link do wydarzenia :

 

babka czekoladowo-wiśniowa

Sałatka z pieczonych warzyw z cynamonem

sałatka z pieczonych warzyw z cynamonem

 

To zaległa sałatka, jeszcze z jesieni a przypomniałam sobie o niej widząc  w sklepie bakłażany i dynie. Na pomysł jej zrobienia wpadłam podczas jakiejś dyskusji w komentarzach na Najsmaczniejszym , kiedy ktoś polecał pieczone buraczki z cynamonem. Miałam resztę pieczonych warzyw z obiadu, wykombinowałam więc sałatkę z dodatkiem cynamonu, pieprzu ziołowego i octu balsamicznego. Oliwy już nie dodawałam, bo warzywa były pieczone z jej dodatkiem. Posypałam ją grubo zmielonymi ziarnami i orzechami . Spokojnie można ją zrobić i teraz, bo wszystkie warzywa są dostępne – widać zapasy dyni z ubiegłego roku były spore 🙂

 

SAŁATKA Z PIECZONYCH WARZYW Z CYNAMONEM I ZIARNAMI

Warzywa pieczone z oliwą i ziołami :

buraczki, marchew, dynia łososiowa

bakłażan, żółta papryka

1/2 łyżeczki cynamonu

spora szczypta pieprzu ziołowego

łyżka octu balsamicznego

po łyżce pestek dyni i słonecznika, kilka orzechów laskowych

Nie ma wielkiej filozofii w przygotowaniu : warzywa wymieszałam z cynamonem, ziołowym pieprzem i octem balsamicznym, posypałam lekko zmielonymi w blenderze pestkami i orzechami. Zostawiłam na kilkanaście minut, by smaki się „przegryzły”.

Sałatka okazała się niezwykle  pyszna, cynamon pasował i do buraczków i dyni jak i reszty warzyw, ocet balsamiczny dodał swojego smaku a pestki chrupkości.  Polecam i na ciepło, i na zimno.

Smacznego !

 

sałatka 5

Golonka indycza z suszonymi śliwkami i cynamonem

golonka indycza2

 

Do indyczych golonek miałam pewien dystans , odstraszały mnie twarde ścięgna, które są przy kości. Jednak gdy ostatnio gościłam u siostry, pomagałam jej piec indycze golonki właśnie i poradziłam sobie z tymi ścięgnami wyciągając je bez problemu pod koniec procesu przyrządzania. Postanowiłam więc spróbować , wybierając aromatyczne przyprawy , dodając suszone śliwki i podlewając czerwonym winem.

 

GOLONKA INDYCZA Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI W CZERWONYM WINIE

2-3  golonki z indyka
sól, pieprz czarny i ziołowy
spora szczypta cynamonu
gałka muszkatołowa
kolendra, gałązka pietruszki
szklanka czerwonego wina
olej do smażenia
szklanka rosołu
kilka suszonych śliwek
Mięso nacieramy solą i obficie przyprawami, bez gałki muszkatołowej, którą dodamy na końcu.Smażymy na rozgrzanym oleju z każdej strony na rumiano, a nawet brązowo. Podlewamy winem, żeby smak „odkleił się ” z patelni, mieszamy. Dodajemy trochę nasion kolendry i gałązkę pietruszki oraz suszone  śliwki. Dusimy na średnim ogniu, podlewając na zmianę rosołem i winem. Na końcu dodajemy szczyptę gałki muszkatołowej i redukujemy sos. Przed podaniem wyjmujemy twarde ścięgna, podważając je przy kości.

Taka „golonka w lżejszej wersji” bardzo nam posmakowała , przyprawy ,wino i śliwki podkreślały smak mięsa. Podałam ją z pyzami drożdżowymi i surówką z mieszanej kapusty.

Smacznego !

 

golonka indycza1

Kulinarne impresje spotkania „Zapach kobiety ” w Cucinie

 

cucina przekąski1

 

Ostatnio w Poznaniu sporo się dzieje, będzie trochę relacji w najbliższym czasie. Razem z Anią z Green Plums byłam niedawno w Cucinie na warsztatach „Zapach kobiety”.  Skusiło nas to, że oprawę kulinarną tego wydarzenia robił Ernest Jagodziński, szef kuchni Cuciny. I od aromatycznych przekąsek popijanych  winem  zaczęło się spotkanie. Z kulinarek byłyśmy tylko my, ale poznałyśmy sporo nowych znajomych.

 

cucina przekąski

 

Aromatyczne sery i wędliny w przekąskach i popijane wino wprawiły nas w dobry nastrój. Mnie najbardziej smakowały pomidorki koktajlowe z kozim twarożkiem i ziołami. Potem menager Cuciny Paulina Prusiecka  pokazała nam delikatesy restauracji  i nowy nabytek- piec do pizzy opalany drewnem.

 

cucina delikatesycucina piec

 

Przeszłyśmy do sali spotkań, gdzie najpierw posłuchałyśmy o specyfice zapachów i aromaterapii, a po wypiciu wody różanej  przystąpiłyśmy do tworzenia własnego zapachu. Pełne emocji  i ciekawości wąchałyśmy fiolki z zapachami, by się nam nie myliły – w międzyczasie kawę, taka mieloną. Zapachy były anonimowe, dopiero na końcu dowiedziałyśmy się, jakie preferujemy.

 

cucina zapachy1

 

Okazało się, że  lubię zapachy moich ulubionych przypraw – cynamonu, który dodaję też czasem do mięsa ( dania kuchni greckiej), trawy cytrynowej, lawendy. Do tego intensywny aromat drzewa sandałowego. Po kropli lub więcej dodawałyśmy aromaty do bazy- olejku migdałowego. Mój w końcu wyszedł inaczej, niż  wyobrażałam sobie po składnikach, ale w sumie spodobał się mnie i domownikom.

cucina zapachy2

 

 

W doskonałych humorach, obdarowane aromatami i voucherami na aromaterapię zakończyliśmy spotkanie kremową zupą ze szparagów.

Okazało się, że moje upodobania zapachowe pokrywają się z kulinarnymi, co było dla mnie ciekawym odkryciem. Poza tym poznałam nowe  osoby i zyskałam kolejne czytelniczki bloga.

 

Wypiekanie na śniadanie – norweskie bułeczki cynamonowe

cynamonowe bułeczki

 

Rzutem na taśmę udało mi się dołączyć do akcji Wypiekanie na śniadanie. Dawno w niej nie brałam udziału, bo weekendy miałam ostatnio dość zakręcone, a jak już miałam czas, to był wypiek na zakwasie, a to jakoś nie dla mnie . Bułeczki cynamonowe piekłam już dawno, ale takich połączonych nie, więc się zdecydowałam, bo bardzo je lubię. Wyszły niezbyt modelowe, bo mimo zmniejszenia ilości mleka ciasto wyszło mi za luźne, a masło zamiast zmiękczyć rozpuściłam. Ale są puszyste i pyszne , to wstawiam. Nie wszystko musi się udać, a do małych porażek też się trzeba przyznać 🙂

Piekłam z połowy porcji, bo jednocześnie robiłam inne drożdżowe bułeczki, na  wtorkową akcję z okazji premiery książki mojego ulubionego pisarza. Kto chce dołączyć proszę bardzo kliknąć tutaj .

Dziś jest Światowy Dzień Pieczenia, więc z przyjemnością siedziałam przy piekarniku, dedykując bułeczki moim dzieciom 🙂

 

NORWESKIE BUŁECZKI CYNAMONOWE NIGELLI

ciasto:
600g mąki pszennej
100g cukru
1/2 łyżeczki soli
21g (3 saszetki) drożdży błyskawicznych albo 45 g świeżych
100g niesolonego masła
400 ml mleka ( u mnie 300 na pół)
2 jajka

wypełnienie:
150g miękkiego niesolonego masła
150g cukru
1 1/2 łyżeczki cynamonu
1 jajko, rozkłócone, do posmarowania

Ciasto zrobiłam swoją metodą : najpierw zrobiłam rozczyn ,  drożdże rozrobiłam  z łyżeczką cukru w miseczce, dodałam 1/3 szklanki letniego mleka, wymieszałam, posypałam  łyżką mąki i odstawiłam  w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 10 minut.

Masło stopiłam i wystudziłam do temperatury pokojowej. Mąkę   wsypałam do miski, posoliłam troszkę. Cukier  wymieszałam z jajkiem. Do mąki dodawałam  stopniowo mieszając drewnianą łyżką wyrośnięte drożdże, cukier z jajkiem,  resztę letniego mleka   i stopione masło. Wyrabiałam  dokładnie ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki, aż ciasto odstawało od brzegów miski i pojawiły  się pęcherzyki powietrza. Przykryłam ściereczką i odstawiłam do wyrośnięcia na około pół godziny.

Masło miałam zmiękczyć, ale po uformowaniu pracochłonnych japońskich bułeczek byłam już rozkojarzona i roztopiło się w mikrofalówce. Dodałam cukier i cynamon, wstawiłam na chwilę do zamrażalnika, ale niewiele to pomogło. ..

Ciasto rozwałkowałam na omączonym blacie na prostokąt ok. 40 na 25 cm, posmarowałam masą cynamonową (spłynęła trochę przy rolowaniu )  i zwinęłam w rulon. Pokroiłam go na plastry ok 2, 5 cm i ułożyłam w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym ciasno obok siebie. Ciasto było luźne, więc bułeczki słabo zachowały swoją odrębność. Pozwoliłam im podrosnąć kilkanaście minut, posmarowałam roztrzepanym jajkiem  i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 C. Piekłam około 25 minut, do zezłocenia.

Jak już wspomniałam, bułeczki nie są modelowe, ale dają się odrywać, są puszyste i pyszne. U nas zostały zjedzone na podwieczorek a na śniadanie zostało trochę na jutro.

Piekło ze mną kilka osób, linki do lepszych wersji bułeczek można znaleźć tutaj .

Smacznego !

 

cynamonowe bułeczki1

Crumble jabłkowe z budyniem

crumble z budyniem

 

Mojej córce tak zasmakowała szarlotka z budyniem i kruszonką, że domagała się szybkiej powtórki. Z kolei syn nie bardzo lubi spody w formie zbliżonej do tarty, więc poszłam na kompromis . Zrobiłam crumble, czyli jabłka w kruszonce, wzbogacone budyniem. Kruszonki nasypałam na spód, na to jabłka, dalej budyń i na wierzch też kruszonka. Szybkie to, proste a jakie smaczne !

 

CRUMBLE JABŁKOWE Z KRUSZONKĄ

kruszonka :

6 łyżek masła

6 łyżek cukru

8 łyżek mąki ( najlepiej krupczatki)

 

5-6 jabłek

ugotowany budyń waniliowy

cynamon

Z podanych składników wsypanych do miski zagniatamy palcami kruszonkę. Wysypujemy połową dno natłuszczonej formy ( u mnie 24 cm średnicy, okrągła).

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Przesypujemy cynamonem i jeśli kwaskowe, to niewielką ilością cukru. Rozkładamy je na kruszonce,  na nich rozprowadzamy ugotowany i przestudzony budyń . Posypujemy resztą kruszonki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C, na około pół godziny, aż się zezłoci kruszonka na wierzchu.

Córka uznała, że dobre, ale woli pierwszą wersję. Nie przeszkodziło jej to wcinać, aż miło. Polecam też takie wzbogacone  crumble z innymi owocami- sezon się zaczyna .

Smacznego !

 

crumble z budyniem1

 

Krucha szarlotka z budyniem i kruszonką

szarlotka z budyniem1

 

Szarlotka z budyniem kusiła mnie od dawna, ale jakoś odkładałam jej zrobienie. W ubiegłym tygodniu miałam imieniny i stwierdziłam, że to dobra okazja, żeby ją zrobić. Nie korzystałam z żadnego gotowego przepisu, postanowiłam zaimprowizować na bazie kruchego ciasta, podobnego do tarty z malinami , którą robiłam jakiś czas temu . Na wierzch dałam kruszonkę i wyszła fajna kombinacja kruchego ciasta z wilgotnym nadzieniem.

 

SZARLOTKA NA KRUCHYM CIEŚCIE Z BUDYNIEM I KRUSZONKĄ

Spód:
175 g mąki pszennej
50 g drobnego cukru
szczypta  soli
125 g niesolonego masła
1 duże żółtko
1 – 2  łyżki lodowatej wody
5- 6 jabłek ( ew. łyżka cukru), 1/2 łyżeczki cynamonu
ugotowany budyń śmietankowy lub waniliowy

Mieszamy mąkę z  cukrem i solą.  Dodajemy miękkie masło pokrojone na kawałki, zagniatamy szybko – ciasto powinno zbijać się w okruchy. Dodajemy żółtko zmieszane z wodą i całość wyrabiamy aż powstanie jednolita masa. Z ciasta forujemy dysk, który po zawinięciu w folię odkładamy na 30 – 45 minut do lodówki.

W  międzyczasie możemy ugotować i wystudzić  budyń, zetrzeć jabłka na tarce o grubych oczkach , przesypać cynamonem i jeśli tego wymagają, cukrem.
Schłodzone ciasto wałkujemy (będzie dość suche, nie trzeba będzie podsypywać blatu dużą ilością mąki). Rozwałkowane ciasto przenosimy do   formy  na tartę . Wykładamy formę  ciastem i nakłuwamy gęsto widelcem, raz przy razie.

Nie podpiekałam najpierw spodu, korzystając z doświadczeń z pieczenia tarty normandzkiej, tylko od razu na spód wyłożyłam jabłka starte na tarce i przesypane cukrem z cynamonem, na to przestudzony budyń . Posypałam kruszoną i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 40 minut . Gdy brzegi ciasta  i kruszonka się zrumieniły, wyjęłam szarlotkę z piekarnika.

Na podwieczorek jedliśmy ciepłą, ledwo przestudzoną, ale następnego dnia na zimno smakowała jeszcze lepiej. Domownicy byli zachwyceni i zamówili szybką powtórkę.

Smacznego !

 

szarlotka z budyniem3

 

Muffinki marchewkowe z pełnoziarnistą mąką

 

 

Na wiosnę zachciało mi się jakiegoś lekkiego i zdrowego wypieku. Placki marchewkowe robiłam już z różnymi dodatkami, ale w formie muffinek to dla mnie pierwszy raz. Aby zachować zdrowy i dietetyczny charakter deseru, oprócz pełnoziarnistej mąki dałam też brązowy cukier, a do smaku nieco cynamonu i imbiru. Wyszły smaczne babeczki, które zajadaliśmy z dodatkiem naturalnego jogurtu lekko posłodzonego , doprawionego sokiem z cytryny.

 

MUFFINKI MARCHEWKOWE Z PEŁNOZIARNISTĄ MĄKĄ

 

szklanka startej drobno marchewki

szklanka mąki pełnoziarnistej ( dałam Lubelli)

1, 5 łyżeczki proszku do pieczenia

2-3 łyżki brązowego cukru

cynamon, imbir do smaku

1/4 szklanki oleju

1/3 szklanki mleka

2 jajka

Suche składniki ( w tym marchewkę) wymieszałam w misce, dolałam mieszając łyżką olej, mleko a na końcu wbiłam jajka i wszystko dokładnie wymieszałam. Nałożyłam do natłuszczonej olejem formy na muffinki ( 12 sztuk) do 2/3 wysokości  i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 C. Piekłam około 25 minut, aż zaczęły odchodzić od brzegów foremek.

Wystudzone jedliśmy same lub polane naturalnym jogurtem lekko doprawionym cukrem pudrem i sokiem z cytryny. Wyszły pyszne, puszyste i bardzo smaczne. Polecam na wiosnę 🙂

Smacznego !

 

muffinki marchewkowe1

 

Ciasto karmelowo-miodowe

ciasto karmelowe

 

Co roku piekę z córkami pierniczki ze słynnego rodzinnego przepisu. Jego bazą jest karmel a robienie karmelu i dodawanie do niego pierwszych produktów jest dla mnie najbardziej stresującą czynnością. W tym roku poszło gładko, ale jak zwykle w garnku, w którym robiłam karmel, zostały jego resztki przyklejone do dna i brzegów. Wlałam więc do garnka zimne mleko i mieszając podgrzewałam powoli. Uzyskałam mleko karmelowe, które postanowiłam wykorzystać do ciasta. Upiekłam je wczoraj, na mikołajkowy podwieczorek i muszę przyznać, ze miałam z tym wiele szczęścia – gdy ciasto „dochodziło” w piekarniku, wczorajszy orkan Ksawery zerwał jakąś linię i wyłączyli prąd. Ciasto spokojnie doszło w ciepłym jeszcze piekarniku a ledwo trochę ostygło zjedliśmy je  na podwieczorek prze świecach 🙂

 

CIASTO KARMELOWO- KAWOWO-MIODOWE

2, 5 szklanki mąki

 

3 jajka

 

1/3 szklanki oleju

szklanka mleka

2 łyżki karmelu

łyżka kawy rozpuszczalnej

2 łyżki cukru i 1 cukru z wanilią

2 łyżki płynnego miodu

łyżeczka cynamonu i 1/2 łyżeczki imbiru

łyżka startej skórki cytrynowej

 

2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

rodzynki, kandyzowana skórka pomarańczowa

Do karmelu dodać zimne mleko i mieszając podgrzewać, aż się rozpuści. Do gorącego dodać kawę rozpuszczalną, wymieszać. Ostudzić.

 

Jajka wbić do miski i roztrzepać widelcem razem z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać olej, mleko karmelowe z kawą, wymieszać.Dodawać stopniowo mąkę, proszek do pieczenia imbir i cynamon, rodzynki i skórkę cytrynową oraz pomarańczową kandyzowaną , wymieszać. Jeżeli ciasto będzie za gęste, dodać trochę mleka .

Wysmarować tłuszczem średnią formę do pieczenia, wlać ciasto ( powinno powinno mieć konsystencję gęstej śmietany). Piec w 180 C około 45 minut, do zrumienienia wierzchu i suchego patyczka.

Wyszło pyszne ciasto w świątecznym klimacie, spokojnie można zrobić je na Boże Narodzenie – jest w miarę szybkie i łatwe. Dobre też będzie przełożone powidłami lub dżemem, polane lukrem albo  polewą czekoladową.

Smacznego !

 

ciasto karmelowe1

 

Konkursowe roladki z wieprzowiny z bakłażanem i cynamonem

roladki z bakłażanem

 

Jak już wspomniałam w poprzednim wpisie, na konferencji Food Blogger Fest miałam przyjemność gotować z blogerami i pasjonatami gotowania pod okiem Grzegorza Łapanowskiego dla wszystkich uczestników . Blogerzy bardzo sobie chwalili naszą kuchnię – ja przygotowywałam piersi kaczki w miodowo- sojowej glazurze ze smażonymi jabłkami  na kremie selerowym.

Ale żeby dostać się na warsztaty ( bo prócz gotowania była i nauka), musiałam wystartować w konkursie Kamisa Trendy w smakach. Spośród kilku trendów wybrałam najbliższy mi – mięso i cynamon. Tę przyprawę dodaje się chętnie do mięsa w mojej ulubionej kuchni greckiej i robiłam już z cynamonem i miętą dolmady i klopsiki. Tym razem postawiłam na smaki zbliżone do bułgarskiej lutenicy – posypane cynamonem i papryką roladki z wieprzowej szynki nadziałam bakłażanem, papryką i pomidorem. Efekt się spodobał jury, bo konkurs wygrałam .

 

ROLADKI Z SZYNKI WIEPRZOWEJ Z CYNAMONEM I BAKŁAŻANEM

ok. 1/2 kg mięsa z szynki wieprzowej

4 plastry bakłażana

4 plastry pomidora

8 pasków kolorowej papryki

sól  morska, papryka słodka

cynamon

3 suszone pomidory

bulion do podlewania

olej do smażenia

Plastry bakłażana posoliłam , żeby pozbyć się goryczki, po 20 minutach opłukałam i wysuszyłam.

Mięso pokroiłam na plastry w poprzek włókien, rozbiłam , posypałam solą morską, lekko cynamonem i słodką papryką. Na każdy kawałek mięsa położyłam cienki plaster bakłażana i pomidora oraz po dwa paski papryki. Zawinęłam ciasno roladki i położyłam je na patelni z rozgrzanym olejem złączeniem do dołu ( wtedy się nie rozpadają ). Obsmażyłam je na rumiano z każdej strony. Potem dodałam pokruszone suszone pomidory , podlałam bulionem i dusiłam pod przykryciem do miękkości, uzupełniając wyparowany bulion. Na końcu sos zredukowałam.

Cynamon dodaje ożywczego smaku  mięsu, w połączeniu z papryką i nadzieniem roladek smakował bardzo ciekawie. Rodzince te roladki bardzo smakowały i cieszę się, że dzięki temu przepisowi mogłam pod okiem Grzegorza Łapanowskiego gotować pyszności dla blogerskiej braci.

Smacznego !

 

roladki z bakłażanem2