Archiwa tagu: biszkopt

Biszkopt z pianką i truskawkami

biszkopt z pianką i truskawkami

 

Latem lubię łączyć pieczone ciasta z formą zimnego deseru. Mam taki przepis na proste ciasto biszkoptowe, które bardzo dobrze pasuje jako spód pod tego typu słodkości. Truskawki chyba najlepiej sprawdzają się w takich deserach.

To ciasto przygotowane na letni, poprzedni upalny weekend rozeszło się błyskawicznie. Podaję przepis teraz, bo może komuś się przyda jeszcze na Dzień Taty 🙂

 

BISZKOPT Z PIANKĄ I TRUSKAWKAMI

biszkopt, taki jak tutaj

500 ml kremówki i 3 łyżki cukru-pudru lub 2 śnieżki

2 galaretki

miseczka truskawek

Biszkopt najlepiej upiec w głębszej formie, żeby pianka się zmieściła. Jeśli urośnie za wysoki, można go odpowiednio ściąć, a resztę podać np. przełożoną konfiturą.

Galaretki rozpuszczamy w  nieco mniejszej ilości wody , 1, 5 szklanki na jedną. Studzimy dokładnie mieszając. Gdy zaczynają gęstnieć, dodajemy ubitą z cukrem-pudrem śmietankę lub śnieżkę, dokładnie mieszamy. Masę wstawiamy na chwilę do lodówki. Kładziemy cienką warstwę  na placek i wtykamy w nią truskawki, wstawiamy do lodówki na około 15 minut, resztę pianki trzymając w pokojowej temperaturze, żeby za szybko nie zastygła.

Gdy pianka z truskawkami zastygnie, wykładamy na ciasto jej resztę i ponownie wkładamy do lodówki. Po 2-3 godzinach możemy kroić placek.

Jest nie tylko smaczny, ale i efektowny. Warto zrobić go w sezonie owocowym, nie tylko z truskawkami.

Smacznego !

 

biszkopt z truskawkami i pianką

 

 

Placek z masą krówkową i gruszkami w czekoladzie

gruszkowy z czekoladą

Wprawdzie nie w formie serduszka, ale to istna rozkosz dla podniebienia, odpowiednia na dzisiejszy dzień. Pulchny biszkopt posmarowany masą krówkową, z gruszkami gotowanymi z cynamonem i imbirem, polany polewą czekoladową.  Zdaniem Rodzinki- jeden z najbardziej udanych ostatnio moich wypieków.

 

BISZKOPT Z MASĄ KRÓWKOWĄ I IMBIROWYMI GRUSZKAMI W CZEKOLADZIE

2 jajka
2/3 szklanki cukru
szklanka mleka

2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia

puszka masy krówkowej

3-4 gruszki

po pół łyżeczki cynamonu i imbiru

3 łyżki cukru, 2 szklanki wody

polewa czekoladowa

Jajka miksujemy z cukrem na puszystą masę. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy mąkę na przemian z mlekiem . Ostatnią partię mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia. Wylewamy na średnią , natłuszczoną blachę i pieczemy w 180C   około pół godziny, aż się zezłoci i do suchego patyczka.

Gruszki obieramy, kroimy w ósemki i wrzucamy do wrzącej wody z cukrem, cynamonem i imbirem, gotujemy ok 5 minut na wolnym ogniu. Odcedzamy, studzimy.

Wystudzony biszkopt smarujemy masą krówkową, układamy na niej gruszki i polewamy polewą czekoladową, na przykład taką . Jak polewa zastygnie, placek jest gotowy.

Jak już wspomniałam, puszysty biszkopt, masa krówkowa, aromatyczne gruszki i polewa czekoladowa świetnie do siebie pasują.

Smacznego !

gruszkowy z krówką

Opóźniony wpis z tęczowym tortem mojej córki

Schowek01

 

Ten wpis miał się ukazać w niedzielę po południu. Nawet zapowiedziałam go na Facebooku i poszłam na zimowy spacer niedaleko domu, a wpis planowałam zrobić po powrocie. Nawet nie bardzo chciało mi się wychodzić, spieszyło mi się, żeby pochwalić się tym tortem. Trzeba było posłuchać przeczucia… na spacerze złamałam nogę , wylądowałam nawet na kilka dni w szpitalu, bo groziła mi operacja. Na szczęście obyło się bez niej, ale mam gips nad kolano na około 6 tygodni.  Dobrze, że w sobotę zdążyłam córci pomóc z tym tortem. Był na specjalną okazję – urodziny Pati, jaj najlepszej przyjaciółki. A zdjęcia są autorstwa innej koleżanki , świetnie gotującej mimo nastoletniego wieku Kasi.

Tort był z mojego przepisu na biszkopt, z podwójnej porcji,  w sześciu kolorach tęczy uzyskanych dzięki spożywczym barwnikom. Krem  był z paczki, bo dość stresu było już  z blatami…

1

 

TORT TĘCZOWY Z KREMEM  WANILIOWYM

 

2 porcje ciasta na biszkopt, takiego, jak tutaj

barwniki spożywcze w 5 kolorach ( żółty z naturalnego biszkoptu)

krem  waniliowy z paczki ( też dwie porcje)

Po utrzepaniu  biszkoptu rozdzielamy ciasto na połowę i każdą z nich  na 3 części. Dodajemy barwniki rozpuszczając je w niewielkiej ilości wody tuż przed wylaniem ciasta do formy i włożeniem do piekarnika . Pieczemy każdy blat osobno przez około 15 minut, obracając w międzyczasie, do suchego patyczka. Reszta ciasta może sobie spokojnie czekać na swoją kolej, nic mu się nie stanie.

zielonypomaranczowy

 

Krem robimy według przepisu . Przekładamy krążki ciasta kremem, układając je w odpowiedniej kolejności, na wierzchu smarujemy masą, wygładzamy łopatką maczaną w gorącej wodzie i ozdabiamy za pomocą rękawa cukierniczego. Wstawiamy do lodówki, żeby masą stężała.

Tort wyszedł bardzo efektowny, goście urodzinowi podziwiali i smakowali. Dziwili się tylko , że każdy kolor smakuje tak samo. Pomyślałam więc, żeby następnym razem dodać aromaty, np miętowy do zielonego, migdałowy do niebieskiego itp…

Teraz na blogu będą zaległe wpisy i zdjęcia, trochę ich mam . Jak znam siebie, to nie wytrzymam i gotować też będę, jak tylko przyzwyczaję się do nowych warunków bytowania…

Smacznego !

tort teczowy3

 

 

 

 

Rolada biszkoptowa z masą malinową

 

Wczoraj miałam gości na podwieczorku , napiekłam sporo ciasta. Dawno nie robiłam rolady biszkoptowej i chciałam wypróbować, czy mi się uda. Wymaga to trochę ekwilibrystyki , bo trzeba gorące ciasto zdjąć z blachy, zawinąć w ściereczkę , ostudzić, potem rozwinąć, rozłożyć nadzienie i powtórzyć zawijanie. Ta właśnie ostatnia czynność nie do końca mi się udała, bo zrobiłam za dużo nadzienia i spłynęło mi w większości do środka rolady. Ale ponieważ efekt zrolowanego ciasta udało mi się uzyskać, to pokazuję .

 

ROLADA BISZKOPTOWA Z NADZIENIEM MALINOWYM

 

4 duże jajka

3/4 szklanki cukru

szklanka i łyżka mąki pszennej

łyżka mąki ziemniaczanej

2-3 łyżki wody gazowanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa :

200 ml kremówki

200 ml gęstego jogurtu naturalnego

3 łyżki cukru-pudru

3/4 szklanki malin ( miałam rozmrożone)

galaretka malinowa i szklanka wody

Jajka ubiłam z cukrem w mikserze na puszysta masę. Miksując na najniższych obrotach dodawałam mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Potem dodałam wodę gazowaną i na koniec mąkę ziemniaczaną, mieszając ostrożnie już tylko łyżką.

Ciasto wylałam na natłuszczoną formę, taką na cały piekarnik. Piekłam w 180 C około 20 minut, do suchego patyczka.

Po wyjęciu z piekarnika położyłam na mokrej ściereczce, żeby ładnie zeszło z formy i podważyłam brzegi nożem. Po kilku minutach podważyłam ciasto i ostrożnie zdjęłam na suchą ściereczkę i zwinęłam w roladę. Zostawiałam do wystudzenia.

Galaretkę malinową rozpuściłam w szklance wody ( połowa przepisowej ilości)i studziłam dokładnie mieszając. Gdy zaczęła tężeć, ubiłam z cukrem-pudrem  śmietankę i dodałam jogurt miksując. Do tego przyszły rozgniecione maliny ( zostawiłam część w całości, na środek ciasta), na koniec wlałam ostrożnie miksując tężejącą galaretkę. Wstawiłam do lodówki do zastudzenia na 10 minut.

Rozwinęłam ostudzoną roladę i posmarowałam masą. Ale niestety za grubo, czego efekt widać na zdjęciach. Powinnam zrobić centymetrową warstwę, nie więcej ! Na środku ułożyłam maliny i zawinęłam ostrożnie z powrotem. Wstawiłam do lodówki, żeby masa zastygła.

Moja córka stwierdziła, że wygląda jak nadziewane ciasto . Ale była bardzo smaczna, malinowa masa świetnie się komponowała z delikatnym biszkoptem. Poszła prawie cała na podwieczorek.

Smacznego !