Sok z czarnego bzu

sok z czarnego bzu1

 

Pokazywałam już na blogu przetwory z kwiatów czarnego bzu, teraz pora na te z owoców. Sok z owoców czarnego bzu to prawdziwa kopalnia witamin . Zrobiłam go specjalnie z myślą o zimowych przeziębieniach. Na pewno pomoże zwalczać infekcje, dodany do herbaty lub wody.

Zbierając czarny bez pamiętajmy, by robic to w miejscach oddalonych od drogi. Ja zbierałam w lesie. I jeszcze jedno : nie wolno spozywać surowych, nieprzetworzonych owoców czarnego bzu.

 

SOK Z OWOCÓW CZARNEGO BZU

ok. kg owoców czarnego bzu

ok. szklanki cukru

szklanka wody

opcjonalnie – łyżka soku z cytryny

Dawniej robiłam sok z owoców czarnego bzu w sokowniku, teraz już się zdekompletował, a szkoda, bo często mi go brakuje ( zwłaszcza w porze wysypu jabłek 🙂

Owoce umyłam,   „zdjęłam” widelcem z gałązek – tylko te dojrzałe. Przesypałam cukrem i zostawiłam na pół godziny w szerokim garnku z grubym dnem by puściły sok.

Potem wlałam wodę, zamieszałam i zagotowałam. Zmniejszyłam płomień i gotowałam jeszcze około 15 minut tak, by owoce popękały.

Odcedziłam sok na gęstym sicie, wlałąm do wyparzonych słoiczków i pasteryzowałam około 15 minut.

Pijemy rozcieńczony, z herbatką lub wodą.

Jak już wspomniałam , taki sok ma lecznicze właściwości ( dużo witaminy C, witaminy z grupy B i olejki eteryczne. Warto go zrobić, walory smakowe też odgrywają dużą rolę. Pomoże nie mniej, niż herbatka.

Smazcznego i na zdrowie !

 

sok z czarnego bzu

 

 

(Odwiedzone 1 682 razy, 1 dzisiaj)

4 przemyślenia nt. „Sok z czarnego bzu

  1. Kiedyś kiedyś wiem, że pijałam takie soki. Potem nadszedł czas studiowania i przeprowadzki do dużego miasta i się jakoś zapomniało. Co ciekawe, teraz po wielu latach i przy zdobyciu odpowiedzialności za własne życie, człowiek zaczyna doceniać soczki babć i dziadków. Szczególnie dobry jest czarny bez, aż się człowiek cieszy, że na nowo odkrył jego smak 🙂

  2. Pyszny i bardzo zdrowy!
    Mnie kuszą owoce czarnego bzu na drzewach pod lasem, ale jakoś mi ostatnio ciągle czasu brakuje i też troszkę chęci…
    Uściski Grażynko :*

  3. Nie jest to tak intensywny sok jak taki, który dawniej robiłam w sokowniku, ale wymaga rozcieńczenia do picia . To raczej sok nie napój, ale kwestia nazwy jest umowna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.