Kulinarne koty – Kremik Łukasza z Gotuj z Kukim

kremik1

 

Nie tylko blogerki kulinarne są wielbicielkami kotów – oto pierwszy „Rodzynek” – Łukasz z bloga Gotuj z Kukim. Na blogu Łukasza można spotkać różnorodne smakowite dania. Jedno z nich – placek marchewkowy miałam okazje zjeść, kiedy Łukasz a Anią odwiedzili mnie podczas nudnej rehabilitacji. Na pewno z relacji Łukasza wywnioskujecie , że sympatyczny i ciepły z niego facet 🙂

Jak kot pojawił się w Twoim życiu?

Będąc małym chłopcem nigdy nie przepadałem za kotami, zawszę wolałem psy. Wydawały mi się bardziej przyjazne i towarzyskie. Koty jednak zawsze miały opinię indywidualistów co nie do końca mi pasowało. Miałem w swoim życiu najpierw psa, którego wziąłem z poznańskiego schroniska na Bukowskiej, niestety przedwczesna choroba nowotworowa zabrała go po sześciu latach. Potem długo nie decydowałem się na żadne zwierzę poza rybkami, gdyż bałem się tego bólu kiedy znów przyjdzie czas się żegnać. Jednak przełamałem strach i moje oczy skierowały się na koty, a konkretniej na szkockie zwisłouchy , bo jak to powiedziała moja przyjaciółka są podobne do mnie 😛

Niestety koty te są dość trudno dostępne w Polsce, a z zagranicznych hodowli są bardzo drogie. W czasie jednej z wizyt u innej przyjaciółki zobaczyłem zgraję małych kociaków biegających w salonie. Dwa  rudzielce z białymi skarpetkami i dwa czarne. Jeden rudzik był bardzo przyjaźnie nastawiony, chętny do zabawy i bardzo mi się spodobał. Nosił piękne imię Creme Brulee, które ostatecznie zostało skrócone i spolszczone do Kremik 😛

 

kremik 7

 

Jako, że mieszkam w pokoju na wynajmowanym mieszkaniu musiałem ewentualną adopcję skonsultować z pozostałymi współlokatorami, którzy nie wyrazili sprzeciwu. Od momentu pierwszego spotkania w okolicach listopada do momentu adopcji minęło troszkę czasu i ostatecznie Kremik trafił do nas 5 stycznia bieżącego roku jaki trzymiesięczny kociak. Pamiętam jak wiozłem go wieczorem z Plewisk autobusem i tramwajem w mojej torbie, gdyż nie posiadałem jeszcze transportera . W drodze nie sprawiał żadnych kłopotów, a po wejściu do domu od razu zlokalizował swoją nową kuwetę i czym prędzej ją oznaczył 😛 Jako, że Kremik był przyzwyczajony do ciągłego tulenia i poświęcania mu uwagi dość szybko się zaaklimatyzował u nas w mieszkaniu wzbudzając powszechny zachwyt.

 

kremik5

 

Co w nim najbardziej lubisz?

Oj bardzo wiele rzeczy lubię w moim kocurze . Przede wszystkim to, że jest bardzo kontaktowy co kotom nie często się zdarza. Kremik bardzo szybko podchodzi i daje się głaskać nowym osobom, które nas odwiedzają. Lubię kiedy każdego ranka wchodzi na łóżko, kładzie się na moim brzuchu i swoim zimnym noskiem mnie budzi, wygląda to tak zabawnie bo całe jego wibrysy falują . Lubię jego cowieczorne polowania na muchy i komary i zabawy jego ulubioną kauczukową piłką. Lubię także to jak z zainteresowaniem poznaje nowe rzeczy i miejsca. Robi to bardzo dokładnie, przykładając wagę do najdrobniejszych szczegółów . Podczas niedawnej wizyty u rodziców dokładnie skontrolował każdy kąt w domu czy przypadkiem nie czai się tam jakieś niebezpieczeństwo 😛

 

kremik4

 

Kot w kuchni

Kremik jest z nami stosunkowo krótko i nie mamy jakiś spektakularnych sytuacji kuchennych. Ale jak to kot ciekawski i wszędobylski z wielką chęcią siada na blacie niedaleko deski do krojenia i przygląda się z zaciekawieniem cóż to jego człowiek usługujący 😛 przygotowuje. Często kładzie się na pralce w pobliżu palnika i dogrzewa się . Lubi też bardzo siadać na parapecie wśród doniczek z ziołami . Rzadko, ale się zdarza dokonuje inspekcji lodówki 😛

 

kremik3

 

Co jada Twój kot?

Aktualnie jesteśmy na etapie zmiany suchej karmy. Kremik od niedawna jest kastratem, co jak wiadomo dla kocurów domowych jest zabiegiem niezbędnym. W chwili obecnej jada Purinę Pro Plan dla kotów po kastracji, ale zamierzam mu zmienić pokarm na Trovet Urinary Struvit ASD. Kremik jada również bardzo chętnie mokry pokarm z saszetek i tu jego ulubionym jest Felix by Purina. Czasem dostaje kawałeczki świeżego łososia lub kurczaka. Bardzo chętnie pije wodę, co mnie cieszy bo znam koty które mają z tym problem. Od czasu do czasu dostaje mleko bez laktozy kupowane w Lidlu. Uwielbia również wylizywać kubeczki po jogurtach 😛

kremik2

Najzabawniejsza historia

Taką dla mnie śmieszną historią była ostatnia sytuacja kiedy przywiozłem do domu drapak. Spryskałem go kocimiętką w sprayu i czekałem, aż Kremik ją zwęszy i rozpocznie zabawę. Jak szybko się okazało chyba troszkę przedobrzyłem z kocimiętką bo Kremik wpadł w amok i zaczął się tak gwałtownie ocierać o drapak i tak się prężył jakby miał do czynienia z jakąś piękną kotką 😛 i wyglądało to tak komicznie, że kulałem się ze śmiechu.

Dziękuję za rozmowę 🙂

Cały cykl Kulinarne koty można zobaczyć tutaj .

 

 

3 przemyślenia nt. „Kulinarne koty – Kremik Łukasza z Gotuj z Kukim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.