Archiwa kategorii: Wigilijne

Śledzie w oleju z czosnkiem niedźwiedzim

sledzie z czosnkiem niedźwiedzim

Te śledzie robiłam wczesną jesienią, ale przypomniały mi się teraz i najwyższa pora, aby je pokazać. Smak czosnku zwykłego jest wzbogacony aromatycznym suszonym czosnkiem niedźwiedzim, zamiast zwykłego pieprzu dodałam ten o ciekawszym smaku, czyli cytrynowy. Wyszły pyszne śledzie, które zadowoliły swoim smakiem nawet takiego śledziożercę , jak ja 🙂

ŚLEDZIE W OLEJU Z CZOSNKIEM NIEDŹWIEDZIM

4 płaty matjasów

2 ząbki czosnku

łyżeczka pieprzu cytrynowego

łyżeczka suszonego czosnku niedźwiedziego

olej lniany lub rzepakowy tłoczony na zimno- tyle, by przykrył śledzie

Matjasy moczymy do pożądanego poziomu słoności. Kroimy je na kawałki i układamy ciasno w słoiku, każdą warstwę posypując pieprzem cytrynowym i czosnkiem niedźwiedzim i przekładamy plasterkami zwykłego czosnku. Śledzie polewamy stopniowo olejem, nie tak, by w nim pływały, ale by były zanurzone.

Wstawiamy do lodówki , najlepiej na dwie doby, jeśli uda Wam się tyle wytrzymać, by nie spróbować. Ja skosztowałam już na drugi dzień, jednak o dwóch dniach były znacznie lepsze. Polecam nie tylko na Wigilię.

Smacznego !

śledzie z czosnkiem niedźwiedzim1

Wegańskie pierogi ze szpinakiem i pieczarkami

pierogi ze szpinakiem i pieczarkami

Te pierogi zrobiłam dla mojej córki weganki, gdy przyjechała do domu jesienią. Pomyślałam, że przepis przyda się i teraz, bo prócz tradycyjnych pierogów wigilijnych z kapustą i grzybami warto zrobić też trochę innych, zwłaszcza, jak w domu są wegetarianie i weganie . Takie pierogi na pewno będą smakowały przy świątecznym stole tym, co nie jadają mięsa a myślę, że i wszystkim innym.

Ciasto, które robię do pierogów od lat jest bez jajek i mleka, więc spełnia wymogi wegańskiej diety. Farsz z jakichkolwiek warzyw łatwo wymyślić . Ten ze szpinaku robiłam często z serem, z pieczarkami też ciekawie smakował.

PIEROGI ZE SZPINAKIEM I PIECZARKAMI

ciasto, takie, jak tutaj

ok. 1/2 świeżego szpinaku lub nieco mniej mrożonego ( najlepiej liście)

25 dkg pieczarek

cebula, 2 ząbki czosnku

sól, pieprz , gałka muszkatołowa

olej do smażenia

Na oleju podsmażyłam pokrojone na paski pieczarki z posiekaną cebulą, jak już były prawie miękkie, dorzuciłam opłukany i osuszony szpinaki i smażyłam dalej. Na końcu dodałam pokrojony drobno czosnek i doprawiłam solą, pieprzem ( sporo )  i gałką muszkatołową.

Gdy warzywa przestygły, odcedziłam je z sosu, który puściły. Farszem nadziewałam pierogi, po sklejeniu gotowałam w posolonym wrzątku, minutę – dwie od wypłynięcia.

Wyszły pyszne, smakowały nie tylko Wegance. Planuję powtórzyć je , może nie tyle na Wigilię, ale na Święta. Przy robieniu tradycyjnych z kapustą i grzybami dorobię też nieco i z tym farszem.

Smacznego !

pierogi ze szpinakiem i pieczarkami1

Tatar ze śledzia z kiszonymi buraczkami

tatar ze sledzia1

Tatar ze śledzia robiłam dotąd tylko na warsztatach kulinarnych, w końcu postanowiłam zrobić go sama. Wykorzystałam do niego matjasy w oleju rzepakowym SEKO, które zachwyciły mnie smakiem na warsztatach kulinarnych. Postanowiłam dodać do śledzi kiszone buraczki, by bardziej pasowały do  świątecznych klimatów. Grzybki marynowane też są ekstra – to kurki zebrane w Borach Tucholskich, które dostałam jako jurorka Festiwalu Smaku w Grucznie i trzymałam na specjalną okazję.

Smak śledzi wzbogaciłam pieprzem i tymiankiem, bo tak się dobrze komponują z buraczkami.

TATAR ZE ŚLEDZI Z KISZONYMI BURACZKAMI I KURKAMI

Kilka matjasów w oleju ( miałam te z olejem rzepakowym SEKO )

kilka buraczków ukiszonych w kwasie burakowym

3 łyżki marynowanych grzybków ( miałam kurki)

pieprz, tymianek

cebula, szczypiorek

Wszystkie składniki tatara pokroiłam w równą kostkę o grubości kilku  mm. Cebulę po pokrojeniu w kostkę sparzyłam i wymieszałam z filetami śledziowymi i olejem, dodając pieprz i tymianek do smaku. Śledzie powinny stanowić zwartą masę.

Jeśli buraczki ukiszone w kwasie są zbyt twarde jak na Wasz gust ( czasem takie wychodzą), można je chwilę pogotować by zmiękły a potem po odcedzeniu wymieszać z łyżka kwasu burakowego, by nabrały smaku i koloru.

Na środku talerza ułożyłam okrągły kopczyk ze śledzi , otoczyłam go wianuszkiem grzybków a potem buraczków. By dodać koloru i świeżości posypałam śledzie przy brzegu posiekanym szczypiorkiem, który sama wyhodowałam na parapecie z cebul puszczających kiełki , zanurzając je w słoikach z wodą.

Taki tatar to nie tylko smaczny ale też dekoracyjny sposób podania śledzi, z kiszonymi buraczkami i tymiankiem doskonale smakował. Polecam nie tylko w sezonie świątecznym. Matjasy w oleju akurat dobrze się do tego dania nadają. Inne dania ze śledzi SEKO można zobaczyć w tym wpisie .

Smacznego !

tatar ze sledzia

 

Śledzie w kwasie burakowym z cynamonem

śledzie w kwasie burakowym 1

O przepisie  na śledzie w kwasie burakowym usłyszałam na warsztatach SEKO z Dominiką Wójciak – podobno robił je jakiś znany szef kuchni. Kwas burakowy lubię, robię swój a śledzie uwielbiam w niemal każdej postaci, więc chętnie spróbowałam je zrobić. Dominika opowiadała , że te śledzie były w korzennych smakach, ja dodałam od siebie cynamon, bo próbowałam już go połączyć z buraczkami i bardzo mi zasmakował.

Dodatkowym atutem tych śledzi jest piękny purpurowy kolor.

ŚLEDZIE W KWASIE BURAKOWYM Z CYNAMONEM

6 płatów śledzia matjas

szklanka kwasu burakowego

łyżeczka pieprzu ziołowego

1/2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki cukru

Śledzie wymoczyłam do pożądanego smaku, by nie były zbyt słone. Do kwasu burakowego dodałam trochę cukru dla złamania smaku, pieprz ziołowy  i cynamon. Zalałam pokrojone na kawałki śledzie w słoiku i wstawiłam do lodówki, by się przegryzły i nabrały koloru.

Po dobie były już smaczne,  po dwóch jeszcze lepsze. Kolor jest równie atrakcyjny, co smak.

Śledzie, to nie jedyne ryby, które lubię, w sumie to lubię je prawie wszystkie. Złapałam się kiedyś na tym, że nawet oglądając rybki w akwarium mam myśli…konsumpcyjne 🙂 Ostatnio zdarzyło się tak u znajomych, mieli piękne akwarium wyposażone dzięki akcesoriom z http://www.plantica.pl/ a moje myśli krążyły wokół tego, jak można by te rybki…

Tymczasem zajadam się śledziami, te w kwasie burakowym są ciekawe i pyszne.

Smacznego !

śledzie w kwasie burakowym

Kostka z ciasta makowego

kostka makowa2

Podczas robienia poświątecznych porządków w lodówce znalazłam resztę masy makowej, tak ponad pół szklanki. Gdy myślałam, co z niej zrobić, przypomniał mi się przepis z zawieszonego niestety bloga Eweliny na ciasto makowe, które zrobiłam kiedyś  w mini-wersji. Tym razem tartą bułkę postanowiłam zastąpić kaszką manną, której dodałam nieco więcej.

I tak nie wyszło tego ciasta zbyt wiele, więc nie chciało mi się na tę ilość odpalać piekarnika, zrobiłam więc je w mikrofalówce.

Jak się „upiekło „, to od razu skojarzyło mi się z ulubionymi ciasteczkami moich córek ( i też moimi), drobnymi biszkopcikami obsypanymi makiem i połączonymi dżemem ( dawno ich nie widziałam, ale z rozmysłem nie zaglądam do cukierni, gdzie bywają). Postanowiłam je pokroić w kwadratową kostkę , poprzekrawać i przełożyć dżemem i kremem pierniczkowym.

KOSTKA Z CIASTA MAKOWEGO

2/3 szklanki masy makowej
jajko
4-5 łyżek kaszki manny
1 łyżka wiórków kokosowych ( opcjonalnie)
½ łyżeczki proszku do pieczenia

Do przełożenia – ulubiony dżem, krem piernikowy

Jajko roztrzepałam lekko  trzepaczką rózgą, dodałam mieszając masę makową,  i wiórki, kaszkę mannę i proszek do pieczenia. Włożyłam do posmarowanego cienko olejem prostokątnego  naczynia i wstawiłam do mikrofalówki , najpierw na 400 W, na 3 minuty, potem na 7 minut na 600 w i  ciasto było gotowe.

W piekarniku najlepiej piec je w 170 C około pół godziny, do suchego patyczka.

Po wystudzeniu, jak już wspomniałam, pokroiłam ciasto w kostkę, przekroiłam każdy kawałek w poprzek i przełożyłam dżemem jabłkowo-jeżynowym a część kremem piernikowym.

W tej postaci smakowało doskonale, a reszta masy nie zmarnowała się .

Smacznego !

kostka makowa

 

 

Wegański piernik na musie jabłkowym

wegański piernik

 

W tym roku na Święta moja Weganka była w domu, więc oczywiste było zaplanowanie wegańskiego ciasta. Piernik to wdzięczny temat, w ciastach bez jajek lubię jako spulchniacza używać musów owocowych lub warzywnych. Prócz przyprawy do piernika dosmaczyłam wegański piernik kawą, tym razem zbożową. Zamiast miodu dodałam aromatyczny syrop akacjowy zrobiony latem.

Miałam piernik polukrować, lecz czasu brakło, więc posypałam go cukrem-pudrem , imitującym nieobecny podczas tegorocznych, niemal wiosennych Świąt śnieg 🙂

 

WEGAŃSKI PIERNIK NA MUSIE JABŁKOWYM

2 niepełne szklanki mąki

1/2  szklanki cukru

2 łyżki syropu akacjowego

łyżka kakao

1/2 łyżki przyprawy do piernika

spora szczypta  imbiru i cynamonu, mielona kolendra

łyżka cukru z wanilią

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/3 szklanki oleju

3/4 szklanki zaparzonej i wystudzonej kawy zbożowej

1/2 szklanki musu jabłkowo-pigwowego

Suche składniki zmieszałam w misce.  Olej  dodałam do miski z suchymi składnikami , mieszając widelcem. Potem dodałam kawę, syrop, mus jabłkowo-pigwowy  i jeszcze raz wymieszałam.

Piekłam około 50 minut w 180 C, do suchego patyczka.  Mus jabłkowo-pigwowy nadał mu ciekawy smak i wilgotną konsystencję. Smakował nie tylko Wegance 🙂

Podczas tegorocznych Świąt doszłam do wniosku, że muszę za rok przeorganizować pracę , bo przygotowania kompletnie mnie wykończyły. W efekcie nie bardzo miałam siłę  cieszyć się tymi Świętami, no może trochę dzień po Wigilii, kiedy na obiad jedliśmy jeszcze wigilijne potrawy . Marzę o solidnym wypoczynku w jakimś fajnym miejscu. Może takim, jakie znalazłam pod adresem http://perlapoludnia.pl/

Piernik długo się trzyma, Weganka zabrała sobie na drogę a my dojadamy resztę.

Smacznego !

 

wegański piernik1

Wigilia

choinka11

Miałam zrobić wpis z przepisem, ale jestem daleko w polu z przygotowaniami, więc złożę tylko życzenia i przypomnę mój  wiersz z pierwszego wigilijnego wpisu na blogu w 2009 roku, czyli…6 lat temu 🙂 Niewielu ze znajomych wtedy czytało mój blog, a ci nieliczni pewnie nie pamiętają. Kto chce poszukać jakiegoś wigilijnego przepisu, może zajrzeć pod kategorię z boku : wigilijne.

Wiersz  nieco się zdezaktualizował, bo Mała już duża, a w przygotowaniach pomaga mi już tylko Młodsza, bo Starsza jeśli przyjeżdża ( lada moment) , to na ostatnią chwilę, bo z daleka 🙂 czekają na nią wegańskie pierniczki , nie tylko na choince :

 

pierniczki na choince

Zatem poproszę najpierw o chwilę zadumy…

ZAWSZE W WIGILIĘ…

Zawsze w Wigilię
Jestem bardzo zmęczona…

Robię dwanaście potraw
Z wielkim trudem
Pomaga mi córka
Mała i duża
Lepimy sto uszek
Bo każdy je lubi
A w kuchni pachnie
Kapustą i kutią
Choinka ubrana
Już stoi w pokoju
Zajmuję wciąż Małą
Bo jest niecierpliwa
Gdy wszystko gotowe
Siadamy do stołu
Staramy się życzyć
Nie tylko „wesołych”
Jest barszczyk z uszkami
I to, co kto lubi
Mała je szybko
Bo czeka prezentów
A potem szukamy
Ich pod choinką
Cieszymy się każdym
Miłym drobiazgiem
Spokojnie czytamy
Gwiazdkowe prezenty
Zjadamy słodycze
I kolęd słuchamy

Zawsze w Wigilię

Jestem bardzo szczęśliwa…

WSZYSTKIM MOIM BLOGOWYM PRZYJACIOŁOM ŻYCZĘ RADOSNYCH ŚWIĄT W MIŁEJ ATMOSFERZE WYWOŁANEJ CIEPŁYMI ROZMOWAMI  PRZY STOLE ZASTAWIONYMI DOMOWYMI PRZYSMAKAMI

Grażyna

choinka

 

Śledzie czosnkowe z majerankiem

śledzie czosnkowe

Te śledzie jadłam pierwszy raz kilka dni temu na imprezie promującej kultywowanie kulinarnych tradycji Gminy Inowrocław. Zostałam tam zaproszona przez poznaną na Festiwalu Smaku w Grucznie szefową lokalnego stowarzyszenia kulinarnego. Poznałam tam mnóstwo zakręconych kulinarnie osób i próbowałam wielu pysznych potraw.

Jako jurorka miałam trudne zadanie, ale pośród wigilijnych potraw i deserów na bazie maku wyróżniały się śledzie autorstwa sympatycznej Pani Tereski. Pozostałe jurorki też były tego zdania, więc nagrodę przyznałyśmy jednogłośnie. A potem poprosiłam o przepis.

JURYino sledź1

I tu okazało się, ze siła smaku tkwi w prostocie. Czosnek, majeranek, trochę pieprzu – jak przy białej kiełbasie 🙂 I niewiele oleju, śledzie mają być tylko zalane , nie pływać. Poza tym mają stać co najmniej dwie doby w lodówce w słoiku.

ŚLEDZIE CZOSNKOWE Z MAJERANKIEM

4 płaty matjasów

4 ząbki czosnku

łyżka majeranku

pieprz do smaku, olej

Śledzie moczymy do pożądanego smaku. Układamy w słoiku , przesypując drobno pokrojonym czosnkiem i majerankiem oraz pieprzem ( ja z młynka), zalewamy olejem, ale nie tak, by pływały. Wstawiamy do lodówki co najmniej na dwie doby, by się ‚przegryzły”.

Ja zrobiłam dwa dni temu, dziś spróbowałam – pyszne ! Na pewno będą jednym z przebojów Wigilii.

Smacznego !

śledzie czosnkowe1

 

Wigilijna kapusta z fasolą

fasola z kapustą

 

O tej wigilijnej potrawie usłyszałam od pewnej znajomej, z którą często rozmawiam na kulinarne tematy. U niej  w domu ( rodzice pochodzą z Wielkopolski, nie wie, z jakiego regionu przywędrowała ta potrawa) jada się biała kapustę gotowaną z fasolą, lekko posłodzoną. Do mnie taka forma kapusty nie przemawia , przerobiłam więc ją nieco na pikantnie, dodając  suszone pomidory,   tymianek i wzbogacając kapustą kiszoną. Przypomina nieco klimatem moją ulubiona kapustę z grochem.

 

WIGILIJNA KAPUSTA Z FASOLĄ

mała główka kapusty

opcjonalnie – szklanka kapusty kiszonej

szklanka fasoli „piękny Jaś”

olej

sól, pieprz w ziarnach , ziele angielskie, liść laurowy

kilka suszonych pomidorów

łyżeczka tymianku lub innych ulubionych ziół

Fasolę zalewamy na noc wodą, potem gotujemy w nowej wodzie do miękkości, solimy po ugotowaniu.

Poszatkowaną białą kapustę gotujemy w wodzie z dodatkiem oleju, przypraw i suszonych pomidorów. Gdy się ugotuje, dodajemy połowę fasoli, resztę rozcieramy na puree z odrobiną wody, w której się gotowała i zagęszczamy potrawę, mieszając. Jeśli chcemy zrobić wersję z kapustą kiszoną, gotujemy ją osobno i dodajemy przed fasolą. Na koniec doprawiamy  jeszcze według gustu.

Przed Świętami mam zawsze problem z umieszczeniem wszystkich produktów i dań w lodówce, korzystam więc z nieogrzewanego garażu ( jest nim tylko z nazwy, od dawna nie trzymamy w nim auta), mam tam półki jak w spiżarni. Prowadzą do niego drzwi prosto z kuchni. Teraz często ich używam , czasem mając zajęte ręce i stare ciężkie drzwi nieraz sprawiają mi kłopot. Widziałam nowoczesne drzwi na http://www.moric.pl/, może uda się nasze wymienić na bardziej odpowiednie.

Tymczasem na półkach w garażu stoją słoiki z zawekowaną kapustą z grzybami, jutro jej część wyląduje w pierogach a ta z fasolą dla pewności ( jest ciepło) poczeka sobie na Wigilię w lodówce.

Smacznego !

 

fasola z kapustą1

Piernik z masą mascarpone

piernik z masą mascarpone

 

Uwielbiam piernik jako ciasto i w sezonie okołoświątecznym  często robię jego różne wersje. Ta jest z poprzedniego weekendu ( o tej z aktualnego będzie niebawem, niektórzy  uczestnicy Blogowigilii w Warszawie może się ucieszą przepisem), upieczona z myślą o dzieciach. Zrobiłam go w stylu tiramisu, spód z kawowym dodatkiem, masa z serka mascarpone z bitą śmietaną.

PIERNIK W STYLU TIRAMISU

1/2 porcji ciasta takiego, jak tutaj

250 g serka mascarpone

200 ml śmietanki kremówki

2-3 łyżki cukru-pudru

posypka do piernika

Ciasto upiekłam w okrągłej formie ( 23 cm średnicy) i wystudzłam.

Śmietankę ubiłam z dwoma łyżkami cukru-pudru. Serek zmiksowałam z łyżką tegoż, dodawałam miksując śmietankę, aż się wszystko połączyło na gładka masę. Wyłożyłam ją na upieczony spód w zamkniętej tortownicy, włożyłam do lodówki by zastygła – najlepiej zrobić to na noc, ale na 2-3 godziny też wystarczy. Możemy posypać masę ciemnym kakao, tartą czekoladą, u mnie na życzenie dzieci była posypka do piernika. Klimat świąteczny już u nas panuje 🙂

Mam już część prezentów, wyraziłam też życzenia do Świętego Mikołaja zgodne z moimi zainteresowaniami 🙂 Może dostanę coś z nazwą bloga, np  szklanego, co można zamówić na http://www.cels.pl/ ? 🙂

Póki co sprawdza się mój pomysł, że najlepszą wizytówką  bloga są jadalne prezenty, którymi częstuję sporo osób w sezonie świątecznym. Ten piernik też został doceniony nie tylko przez Rodzinkę.

Smacznego !

piernik z masą mascarpone1