Archiwa kategorii: Wegańskie

Słoneczna pasta z dyni i słoneczna energia

pasta z dyni z suszonymi pomidorami
pasta z dyni z suszonymi pomidorami

Dynia to takie słońce jesieni, jej optymistyczny pomarańczowy ( lub żółty, bo i takie są ) kolor i zawartość karotenu kojarzą się z ciepłem i energią . Pasta z dyni, upieczonej,  z dodatkiem suszonych pomidorów to pyszny dodatek do kanapek ( szczególnie dla wegetarian i wegan) a także do makaronu czy ryżu. Dostarcza nam energii na jesienne zimne dni , niczym słońce.

Jeśli jesteśmy już przy słońcu i energii, to warto poruszyć ważny temat – energii odnawialnej , która nie tylko mniej niszczy naszą planetę, ale też ze zwględu na swoje zróżnicowanie pozwala zapobiegać kryzysom energetycznym . Latem, w czasie upałów, gdy potrzeba więcej energii na klimatyzację , brakuje często wody z rzek o obniżonym poziomie, by chłodzić elementy elektrowni opalanych węglem.

Ten kadr pochodzi z nowego filmu  projektu Punkt Krytyczny Fundacji WWF  Energia odNowa  .  Odcinek ten jest poświęcony właśnie energii pochodzącej ze słońca, czystej, nie niszczącej środowiska i nie tak trudnej do pozyskania.

Ale wróćmy na razie do naszej pasty z dyni :

PASTA Z DYNI Z SUSZONYMI POMIDORAMI 

ok. 1/2 kg pieczonej dyni

garść suszonych pomidorów z zalewy

3 łyżki oliwy od suszonych pomidorów

sól, pieprz, słodka papryka , chili, imbir w proszku

Upieczoną w kawałkach, miękką dynię studzimy i miksujemy wraz z suszonymi pomidorami i zalewą od nich na dość gładką masę , ale nie na zupełną papkę ( no chyba, że ktoś taką lubi). Doprawiamy solą, pieprzem, papryką i imbirem, chili według uznania ( ja daję sporą szczyptę), mieszamy dokładnie.

Jest to doskonała wegańska pasta do kanapek czy makaronu, ale posmakuje nawet amatorom mięsa. Dostarcza organizmowi sporo energii.

Wracając do energii słonecznej – jest coraz popularniejsza w naszym kraju , ale potrzeba jeszcze wielu nakładów i regulacji ze strony państwa (m. in. stałych cen energii), by mogła z powodzeniem zastępować tę trującą środowisko, węglową. O problemach z tym związanych, w małej i dużej skali  opowiada cytowany wyżej film, z którego pochodzą również te kadry :

Nie wystarczy uświadamiać społeczeństwa w sprawie potrzeby rozwoju odnawialnych źródeł energii, trzeba też stworzyć odpowiednie warunki, by ten proces przebiegał bez problemów.

Cukinia kiszona z papryką i cebulą

cukinia kiszona
cukinia kiszona

Cukinia ma to do siebie, że jak się ją posadzi w ogrodzie, to rośnie intensywnie i jest jej sporo. Ja bardzo lubię to warzywo i nie mam problemów z pomysłami na jego wykorzystanie . Od dwóch lat też robię eksperymenty z różnymi kiszonkami , więc cuknia kiszona z ostrzejszymi dodatkami to naturalny efekt tych wszystkich faktów. Ciekawa byłam jak mi wyjdzie, bo słyszłam narzekania, że cukinia w kiszonkach robi się szybko miękka. Swoją otworzyłam po tygodniu z kawałkiem , była jędrna a dodatki ( papryka, cebula, czosnek, seler naciowy) chrupiące. Dałam do niej wszystkie swoje dodatki prócz chrzanu, ostatnie zebrane z krzaków liście wiśni, winogron  i czarnej porzeczki, koper w gałązkach, solankę ze świeżo zagotowanej wody. Jestem bardzo zadowolona z efektu, cukinia kiszona komponuję sie dobrze ze składnikami jesiennych sałatek i kanapek.

CUKINIA KISZONA Z PAPRYKĄ I CEBULĄ

spora cukinia, obrana, bez gniazd nasiennych, pokrojona w grubą kostkę

po pół papryki zielonej i żółtej

cebula pokrojona w grube pióra

po dwie gałązki kopru na słoik

po dwa liście wiśni i czarnej porzeczki na słoik

po 2-3 ząbki czosnku na słoik

gorąca woda , łyżka soli na litr wody

Cukinię obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych ,kroimy w kostkę. Papryki kroimy na wąskie paski, cebulę wzdłuż na części.

Na dno słoików kładziemy liście wiśni i czarnej porzeczki , układamy cukinię  z papryką, cebulą i czosnkiem  w wyparzonych słoikach , ciasno, przekładamy koprem  i zalewamy gorącą wodą z rozpuszczoną w niej solą. Na litr wody dajemy  łyżkę soli,. Lejemy wodę jak przy ogórkach, ostrożnie, po warzywach a nie po szkle, by nie pękło. Na wierzch słoików też kładziemy liście i zakręcamy je wyparzonymi i suchymi nakrętkami.

Lepiej nie trzymać cukinii zbyt długo, tydzień, dwa, ewentualnie trzy – wtedy będzie jędrna i smaczna, poza tym taka świeża ma najwięcej witamin i mikroelementów. Można ją jeść samą , pokrojoną na plastry na kanapkach z serami czy wędliną, dodawac do sałatek. Papryka i cebula ukiszone razem z cukinią też super smakują.

Kiszonki warto jeść, podnoszą nam odporność , a czasie jesiennej pluchy, która teraz panuje to bardzo ważne. Obyśmy nie musieli położyć się do łóżka, chociaż w otoczeniu takim jak z  meble-sfd.com nie byłoby to takie złe 🙂

Smacznego !

 

Wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe

wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe
wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe

Dynia to bardzo wdzięczny temat do kulinarnych eksperymentów, pokazywałam niedawno kiszoną z marchewką – dziś duet dyni z innym warzywem w zupełnie odmiennej formie. Wegańskie ciasto dyniowo-cukiniowe zrobiłam wykorzystując wilgotność warzyw , doskonale sprawdzających się w wypiekach bez jajek. Do dyni pasują świetnie wszelkie korzenne przyprawy, sypnęłam więc cynamonu i nieco imbiru , by smak i aromat ciasta był ciekawszy. Dodałam też trochę  pomarańczowego soku.  Wyszło ciekawe ciasto, lekko rustykalnie popękane , ale w miarę zwarte i nie kruszące się przy krojeniu, pachnące korzennymi przyprawami. Troche w klimatach piernika dyniowego, który kiedyś dawno pokazywałam na blogu.

WEGAŃSKIE CIASTO DYNIOWO-CUKINIOWE

pół szklanki dyni startej na tarce o drobnych oczkach

1/3 szklanki cukinii, startej podobnie

1, 5 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

1/2 szklanki oleju

2 łyżki soku z pomarańczy

1/2 szklanki wody gazowanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dynię i cukinię starłam na tarce o drobnych oczkach , dodałam sok pomarańczowy, olej i wodę gazowaną, mieszałam wszystko w misce łyżką, lekko napowietrzając. Do tego wszystkiego sypałam partiami cukier a potem mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszałam dokladnie, aż skladniki się dobrze połączyły.

Wlałam ciasto do natłuszczonej formy ( tu- okrągła , 24 cm średnicy) i piekłam w 175 C około pół godziny, do suchego patyczka. Popękało lekko, nie wyrosło zbyt wysokie, ale jak już wpsomniałam kroi się dobrze , jest wilgotne i świetnie smakuje. Korzenne przyprawy nadają mu ciekawy aromat i typowo jesienny klimat.

Smacznego !

 

Dynia kiszona z marchewką i imbirem

dynia kiszona
dynia kiszona

Bardzo lubię kiszone warzywa i od czasu jak się dowiedziałam, że można w ten sposób przyrządzać inne niż ogórki i kapustę, robię różne ciekawe mieszanki. Dynia kiszona z marchewką, czosnkiem  i imbirem to pomysł inspirowany z jednej strony kolorem, z drugiej dopasowanymi smakami. Zamiast kwiatu kopru , który zwykle dodaję do moich kiszonek wrzuciłam aromatyczny kwiat fenkułu , który nadał dyni i marchewce posmak anyżku. Przywiozłam go sobie z warsztatów w Wilanowie. Moje klasyczne dodatki – liście wiśni, czarnej porzeczki i winogron znalazłam jeszcze w ogrodzie , czosnku wrzuciłam nieco więcej niż zwykle, bo dynia sama w sobie jest mało wyrazista i nawet w kiszonce trzeba ją „podkręcić „. Poza tym imbir i czosnek to sprawdzone dodatki do marchewki, więc w tym duecie z dynią kiszoną dobrze się sprawdziły. Wykorzystałam swoje doświadczenia w robieniu kiszonek, efekt wyszedł bardzo ciekawy.

DYNIA KISZONA Z MARCHEWKĄ, IMBIREM I CZOSNKIEM

dynia pokrojona na nieduże kawałki o grubosci poniżej cm

marchewka pokrojona w plastry 2-3 mm
łyżka soli kamiennej na litr wody
na słoik:
baldachim ( kwiat ) fenkułu, duży albo dwa małe
2-3 ząbki czosnku

3-4 plastry imbiru
2 liście wiśni
2 liście czarnej porzeczki
liść winogrona
kilka nasion kolendry

Pokrojoną dynię i marchewkę układamy ciasno w wyparzonych słoikach. Na dno i wierzch kładziemy po liściu wiśni i czarnej porzeczki, resztą przypraw i imbirem przekładamy warzywa gdzieś w połowie słoika.
Gotujemy potrzebną ilość wody i na każdy litr rozpuszczamy we wrzącej łyżkę soli kamiennej, najlepiej z minerałami. Ostrożnie, lejąc środkiem po warzywach, a nie po bokach słoja, zalewamy słoiki do pełna.
Zakręcamy suchymi nakrętkami, po wytarciu brzegów słoja. Zostawiamy na kilka dni w ciemnym miejscu, potem możemy je wynieść do piwnicy lub spiżarni. Po tygodniu dynia jest przyjemnie miękka ale jędrna, marchewka chrupiąca i wszystko pięknie pachnie czosnkiem i anyżkiem. To jedna z moich najsmaczniejszych kiszonek.

Jesienią kiszę jeszcze różne warzywa ale o tej porze zwykle kończą mi się słoiki. Szukając nowych przeglądałam ostatnio akcesoria do kuchni DoGotowania.pl i znalazłam tam ciekawe z zamknięciem na klipsy, a także inne fajne kuchenne sprzęty. Mam jeszcze w planach sporo kiszonek ( kapusta w całości lub kawałkach z dodatkami), muszę więc sobie coś dokupić.

Kiszonki to jedno z najlepszych źródeł probiotyków i witaminy C, warto poświęcić trochę czasu i przygotować je na pory roku pozbawione naturalnych witamin.

Smacznego !

 

 

 

Placek z cukinii z dzikimi ziołami

placek z cukinii z ziołami
placek z cukinii z ziołami

Jesienią bardzo lubię wytrawne ciasta , więc jak pieliłam jakiś czas temu donice z pomidorami i nazbierałam młodych pokrzyw, lebiody i gwiazdnicy to wymyśliłam placek z cukinii z dodatkiem dzikich i ogrodowych ziół. Z grządek dołożyłam bazylię, oregano i natkę pietruszki, z ich okolic  krwawnik i nieco młodego podagrycznika.

Cukinie obrodziły mi ładnie, więc na wytrawny placek przeznaczyłam młodą średniej wielkości . Starłam ją na tarce tak, jak jędrnego pomidora i pół czerwonej papryki by smak był ciekawszy. Ciasto przyprawiłam zieloną czubrycą, którą bardzo lubię a dla pełni smaku dałam też szczyptę chili. Wyszedł ciekawszy w smaku niż tem, który robiłam kiedyś z kabaczka.

PLACEK Z CUKINII Z ZIOŁAMI

Młoda średnia cukinia starta na grubej tarce

czerwona papryka

spory twardy pomidor

ok. 1, 5 szklanki mąki

1/4 szklanki oleju

kilka łyżek oliwy do podsmażenia

1/3 szklanki wody gazowanej ( dla lekkości ciasta)

2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

sól, pieprz czarny i ziołowy, zielona czubryca, szczypta chili

po łyżce natki pietruszki, bazylii i oregano

miseczka jadalnych chwastów – młoda pokrzywa, lebioda, podagrycznik, gwiazdnica, krwawnik

Chwasty umyłam w kilku wodach, sparzyłam na sitku i posiekałam wraz z ziołami z grządki. Dodałam do nich starte na tarce o grubych oczkach cukinię, paprykę i pomidor.  To ostatnie podpatrzyłam w programie kulinarnym o greckiej kuchni i wypróbowałam przy placuszkach – jest dość proste, skórka zostaje nam na tarce. Wymieszałam to wszystko dokładnie, potem dodałam olej i mieszając wsypałam mąkę z proszkiem. Na koniec wlałam wodę gazowaną i przyprawiłam do smaku w/w przyprawami.

Piekłam w 180 C około pół godziny. Placek z cukinii z ziołami wyszedł wilgotny, smaczny i aromatyczny.  Upieczony został bez jajek, wegański, bo jego adresatką była moja Najstarsza, która przyjechała na trochę do domu. Teraz, jak dzieci są dorosłe i samodzielne staram się sprawiać im przyjemność specjalnymi daniami, bo cóż mi pozostało … Czasem jak przechodzę koło stoisk z zabawkami w sklepach wspominam czasy, kiedy były obiektem zainteresowania moich dzieci. Wyobrażam sobie, jakby moje córki bawiły się czymś takim, jak modino.pl/Klocki-Hello-Kitty-Wieza-Ksiezniczki-80-el-BIG-57046, zwłaszcza, że bardzo lubią koty.

Wegańskie dania, czy to na słodko czy na wytrawnie nie są dla mnie problemem, lubię też jej jeść. A najbardziej lubię, jak jest w domu ktoś, dla kogo je specjalnie przyrządzam.

Smacznego !

 

 

Sałatka grecka plus wersja wegańska

sałatka grecka
sałatka grecka

Sałatka grecka to jedna z naszych ulubionych o tej porze roku. Kiedyś namiętnie oglądałam na Kuchni TV program „Moja grecka kuchnia” i wiele podpatrzonych przepisów, w tym na tę sałatkę weszło na stałe do mojego kulinarnego repertuaru. Sałatkę grecką robiłam tak, jak Grecy, czyli bez sałaty : pomidory, ogórki, czerwona cebula , feta i oliwki. Jednak, jak nawet w którymś ze swoich programów powiedziała Magda Gessler, Polacy lubią sałatę i na prośbę młodszej córki zrobiłam ją w tej wersji.

Dla starszej córki , weganki przeznaczyłam też część tej sałatki, po prostu nie posypałam jej fetą. Początkowo chciałam zamiast sera dodać ciecierzycę , ale stwierdziłyśmy, że warzywa z sokiem z cytryny i oliwą wystarczą. W ten sposób powstał talerz sałatki „dwa w jednym”, wersja zwykła i wegańska.

SAŁATKA GRECKA PLUS WERSJA WEGAŃSKA

pół główki sałaty masłowej

kilka pomidorów

zielone ogórki

czerwona cebula

garść oliwek ( miałam nadziewane pastą paprykową)

kawałek sera feta

sól, pieprz, sok z cytryny, oliwa

świeże oregano i grecka, drobna bazylia

Umytą i osuszoną sałatę ułożyłam na talerzu, dodałam plastry obranych w paski ogórków , posoliłam i skropiłam sokiem z cytryny. Świeże ogórki łączone z pomidorami niszczą w nich witaminę C, lecz jeśli potraktuje się je jakimś kwasem ( ocet, sok z cytryny), to proces ten nie nastąpi. Potem dodałam pomidory, oliwki  i plastry czerwonej cebuli, polałam wszystko oliwą . Część sałatki posypałam pokruszoną fetą , zostawiając nieco samych warzyw dla Weganki. Dorzuciłam jeszcze listki świeżego oregano i pachnącej mocno, drobnej, greckiej bazylii.

Całość wyszła bardzo smaczna, tym bardziej, że zarówno ogórki jak i pomidory mieliśmy z własnego ogrodu. W tym roku jest mało owoców, ale cukinie i ogórki rosną ładnie. Własny ogród daje wiele korzyści i coraz więcej możliwości zastosowań ekologicznych. Czytałam niedawno o przydomowych oczyszczalniach ścieków , takich jak na sedyment.com.pl , to bardzo ciekawe rozwiązanie.

Póki co korzystam z ogrodowych warzyw i zioł, robiąc różne sałatki i gromadząc zapasy witamin na zimowy czas.

Smacznego !

 

Panzanella klasyczna z domowych pomidorów

panzanella klasyczna
panzanella klasyczna

Sezon  na pomidory trwa w pełni, staram się cieszyć ich smakiem na wszystkie możliwe sposoby. Jedną z najsmaczniejszych postaci pod którą można zjeść  pomidory jest panzanella klasyczna, prosta sałatka z nich i pieczonego chleba, z dodatkiem pieczonej papryki i kaparów, w sosie winegret. Pomidory miałam swoje, z ogrodu, prócz koktajlowych dodałam te duże, które mi pięknie wyrosły. Smakują po prostu słońcem a ich zapach zachęca do jedzenia i to w sporej ilości.

PANZANELLA KLASYCZNA

kilka pomidorów czerwonych i żółtych, małych i dużych

kilka  grzanek czosnkowych

pieczona papryka

2 ząbki czosnku, 2- 3 łyżki kaparów

listki zielonej i fioletowej bazylii

świeże oregano

sól, pieprz czarny i ziołowy

2 łyżki oliwy i łyżka octu jabłkowego

Kromki czerstwego chleba natarłam rozkrojonym ząbkiem czosnku, skropiłam oliwą, pokroiłam w kostkę i włożyłam do piekarnika nagrzanego do 180 C, razem z pokrojoną na paski papryką. Po 20 minutach były upieczone, lekko je przestudziłam. Chleb połamałam.

Pokrojone pomidory posoliłam , poczekałam aż puszczą sok. Dodałam kawałki upieczonej papryki i kapary, wymieszałam z winegretem z domowego octu, czosnku  i oliwy. Posypałam pokrojoną zieleniną i ciepłymi grzankami.

W sezonie pomidorowym to jedna z najlepszych sałatek, smak pomidorów i czosnkowych grzanek, dobry winegret, świeża bazylia  – wszystko to kojarzy się z pełnią lata.

Smacznego !

Ogórki kiszone z marchewką i papryką

ogórki kiszone z marchewką
ogórki kiszone z marchewką

Od dwóch lat zaczęłam kisić inne niż ogórki czy buraczki warzywa i często dodawałam do nich marchewkę. Ogórki kiszone z marchewką i papryką powstały więc z ciekawości nowego smaku, jak też mieszanki zachowają się w nowym połączeniu. Kisiłam już ogórki z papryką, to jeden z naszych ulubionych smaków, teraz przy dodawaniu marchewki postanowiłam poeksperymentować z przyprawami. Liście wiśni i czarnej porzeczki dodaję obowiązkowo, kwiat kopru i czosnek też, ale zrezygnowałam z chrzanu. Dorzuciłam za to kilka nasion kolendry, bo do marchewki mi pasuje. Eksperyment uważam za udany, smak wyszedł bardzo ciekawy.

OGÓRKI KISZONE Z MARCHEWKĄ I PAPRYKĄ

ogórki, nie za grube

paski kolorowej papryki

marchewka pokrojona w plastry 2-3 mm
łyżka soli kamiennej na litr wody
na słoik:
baldachim ( kwiat ) kopru, duży albo dwa małe
ząbek czosnku
2 liście wiśni
2 liście czarnej porzeczki
liść winogrona
kilka nasion kolendry
Umyte ogórki układamy ciasno w wyparzonych słoikach. Na dno i wierzch kładziemy po liściu wiśni i czarnej porzeczki, resztą przypraw przekładamy ogórki gdzieś w połowie słoika. Paprykę i plastry marchewki kładziemy w górnej części słoi.
Gotujemy potrzebną ilość wody i na każdy litr rozpuszczamy we wrzącej łyżkę soli kamiennej, najlepiej z minerałami. Ostrożnie, lejąc środkiem po warzywach, a nie po bokach słoja, zalewamy słoiki do pełna.
Zakręcamy suchymi nakrętkami, po wytarciu brzegów słoja. Zostawiamy na kilka dni w ciemnym miejscu, gdy ogórki zmienią kolor na zielono-złoty, możemy je wynieść do piwnicy lub spiżarni. Po tygodniu są już dobrze ukiszone, kto woli wersję małosolną, może spróbować po 3-4 dniach. Papryka czasem traci nieco jędrność, jednak ogórki i marchewka są chrupiące i bardzo przyjemne do przegryzania bardziej konkretnych dań .

Teraz w sezonie pikników i wydarzeń plenerowych ogórki małosolne czy kiszone w słojach lub kamiennych garnkach są , czasem z pajdą chleba ze smalcem , nieodzownym elementem kulinarnym takich spotkań . Takie wydarzenia doczekały się już profesjonalnej organizacji, jak np. whatevent.pl . Można nie tylko zrobić ciekawe wydarzenia od początku do końca, ale też wybrać dodatkowe atrakcje na eventy czy też ciekawe wyposażenie. Niebanalne imprezy firmowe zorganizowane w ten sposób na pewno długo zapadną w pamięć.

Muszę nieskromnie przyznać, że moje kiszone ogórki w różnych wersjach są doceniane coraz bardziej, ostatnio przez gości z Francji na lokalnym spotkaniu.

Smacznego !

Wegańskie ciasto z cukinią i jabłkiem

ciasto z cukinią i jabłkiem
ciasto z cukinią i jabłkiem

W ogrodzie cukinie rosną mi intensywnie i przerabiam je na różne sposoby. Często robię ulubione o tej porze roku leczo, dodaję ją do różnego rodzaju sałatek,czasem te z  faszeruję i duszę . To wszystko są sposoby na wytrawnie, natomiast niektóre warzywa doskonale sprawdza się jako dodatek do słodkich ciast. Wymyśliłam sobie ciasto z cukinią, czekoladowe, z dodatkiem duszonego cukiniowego puree  i świeżego, startego jabłka. Owoce i mus z cukinii nawilżyły dobrze ciasto, więc nie dodawałam już jajka, wyszło więc wegańskie .  Płynnym elementem była miętowa herbatka . Dodatek kakao i cynamonu nasunął się od razu, całość wyszła bardzo harmonijna w smaku.

WEGAŃSKIE CIASTO CZEKOLADOWE Z CUKINIĄ I JABŁKIEM

1, 5 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

2 łyżki kakao

1/3 szklanki oleju

1/2 szklanki wystudzonej miętowej herbaty

1/2 szklanki przecieru z duszonej cukinii

2 łyżeczki proszku do pieczenia

duże jabłko starte na tarce o drobnych oczkach

1/2 łyżeczki cynamonu

Mąkę, kakao, cukier, proszek do pieczenia i cynamon  wsypałam do miski i wymieszałam. Dodałam mieszając łyżką olej, przecier z cukinii, starte jabłko, miętową herbatę. Wymieszałam wszystko jeszcze raz dokładnie. Piekłam około 40 minut w 180 C, do suchego patyczka.

Wyszło pyszne ciasto, aromatyczne dzięki przyprawom , wilgotne od musu z cukinii i tartego jabłka, brak jajka wcale nie wpłynął na jego konsystencję – nie kruszyło się przy gotowaniu. Na dodatek jest szybkie i proste w przygotowaniu . Można je zrobić bez problemu, nawet na niedawno zapowiedzianą wizytę gości.

W naszym ogrodzie cukinie rosną w części ogrodu oddzielonej od tej tzw „biesiadnej” , gdzie jest stół, krzesła  i grill . Na razie mamy to rozwiązane w sposób bardziej naturalny, ale widziałam na ogroland.pl ogrodzenia, które dają nowe możliwości. Teraz często jadamy w ogrodzie, także desery i ciasta do kawy. Korzystamy często ze sprzyjającej pogody , po deszczowym lipcu stęskniliśmy się za posiłkami na świeżym powietrzu. Ciasta z sezonowymi dodatkami są ich obowiązkowym elementem.

Smacznego !

 

 

 

Owsianka z owocami jagodowymi i miętą

owsianka z owocami jagodowymi
owsianka z owocami jagodowymi

Obie z córką lubimy jadać owsiankę na śniadanie. Teraz mamy najprzyjemniejszy czas , bo wystarczy wyjść na kilka minut do ogrodu, oblecieć krzaczki i wraca się z miseczką świeżych owoców, które wystarczy tylko umyć, obrać z szypułek, dorzucić do owsianki, dodać coś naturalnego dla słodyczy ( lub nawet nie, jeśli owoce są dośc słodkie), czasem jakieś pestki czy orzechy i już możemy jeść. Ja dorzuciłam jeszcze nieco porwanych listków mięty, bo bardzo lubię ją dodawać do owoców.  Zamast posypać owsiankę ziarnami czy orzechami, dodałam do niej łyżkę wiórków kokosowych.

Staram się używać płatków jak najmniej przetworzonych, najchętniej pełnoziarnistych i raczej unikam błyskawicznych, ale mam je w rezerwie, bo czasem jak się spieszę, to i z takich robię owsianki.

OWSIANKA Z OWOCAMI JAGODOWYMI I MIĘTĄ

3 łyżki płatków owsianych i łyżka wiórków kokosowych

wrzątek , tyle, by zalać płatki centymert nad ich powierzchnię

łyżka miodu z mniszka lekarskiego

maliny, porzeczki czarne i czerwone

kilka listków świeżej mięty

Płatki owsiane wymieszane z wiórkami kokosowymi zalewamy wrzątkiem , tak, by było go centymetr ponad powierzchnię. Przykrywamy i zajmujemy się owocami – myjemy je, obiaramy z szypułek, rozdrabniamy listki mięty.

Po czasie określonym na opakowaniu dolewamy do płatków miodek z mniszka lub jakiś inny naturalny „dosładzacz” , albo i nie, jeśli potrafimy się bez niego obejść. Dodajemy owoce, posypujemy listkami mięty i zajadamy.

Pomysł owsianki z wiórkami kokosowymi i kolorowymi owocami zaczerpnęłam z ksiązki Suzanny Bingemer „Superfoods – żródło energii prosto z natury”. Jest w niej wiele informacji na temat produktów mających najwięcej wartości odżywczych , dających energię i poprawiających samopoczucie. Owoce jagodowe mają dużo antyoksydantów, zwalczających wolne rodniki , wzmacniających odporność  i  pomagających zwalczać nowotwory. W sezonie warto ich jeśc jak najwięcej, najlepiej surowych, w sałatkach, owsiankach i koktajlach.

Smacznego !