Archiwa kategorii: Wegańskie

Czekośliwka na dwa sposoby

czekośliwka

Ten pyszny dżem śliwkowy z dodatkiem czekolady obiecywałam sobie zrobić od kilku lat, ale inne zajęcia mi na to nie pozwalały. Dopiero w tym roku, gdy moje drzewo w ogrodzie uginało się od śliwek, prócz zwykłego dżemu, takiego, jak rok temu powstała też czekośliwka. To nie są węgierki, bo tych miałam niewiele, tylko letnie, pyszne i bardzo słodkie śliwki dojrzewające pod koniec lipca. Tak wyglądała pojedyncza gałązka a było ich wiele :

Najlepsze powidła i dżemy są z późnych węgierek, bo są najsłodsze i niewiele cukru trzeba do nich dodawać. Ja do swoich też nie dodawałam dużo, ale w pewnym momencie przesadziłam i dlatego druga wersja czekośliwki jest tylko z dodatkiem kakao, takiego jak do wypieków. Nam nawet bardziej smakowała, ale zacznę od tej tradycyjnej .

CZEKOŚLIWKA

  • 2 kg śliwek
  • ok. 1/2 kg cukru
  • ok. 1/3 szklanki wody
  • 30 dkg gorzkiej czekolady albo 30 g kakao
  • łyżeczka-dwie cynamonu

Czekośliwkę zaczęłam robić tak, jak każdy tradycyjny dżem, czyli od rozgotowania owoców z niedużą ilością wody i ich odparowania. Oczywiście najpierw pozbawiłam śliwki pestek , dzieląc je na połówki, bo tak się wygodniej gotuje. Gdy masa śliwkowa zgęstniała , dosypałam cukier i po wymieszaniu gotowałam na niedużym ogniu często mieszając . Gdy dzem odparował ponownie, wsypałam podzieloną na kwałki czekoladę, rozgotowałam i odparowałam jeszcze trochę ponownie, dodając cynamon do smaku. Jak czekośliwka wylana na zimny talerzyk nie rozlewa się naokoło, jest gotowa.

Druga partię robiłam kilka dni później, gdy śliwki były jeszcze bardziej dojrzałe i słodkie. To do tej części dodałam samo kakao ( i też cynamon), bo dżem był bardzo słodki. Przyznam, że nam też bardzo smakowała, może nawet ciekawiej, niż ta z czekoladą.

Po włożeniu do słoików na gorąco , zakręciłam je , postawiłam do góry nogami i przykryłam ręcznikiem. Niestety dwa słoiki się nie zamknęły i poszły od razu do deserów, na grzanki i na kanapki . Następnym razem lepiej je zapasteryzuję w garnku, jak dżem.

Smacznego !

Cukinia kiszona w mieszance warzywnej z owocami

cukinia kiszona w mieszance warzywnej

Od kilku lat eksperymentuję z kiszonkami , najchętniej wykorzystuję do kiszenia to, co mam w ogrodzie. Oprócz kiszonek jednorodnych robię mieszanki, czasami przełamując smak warzyw owocami. Kiszona cukinia w mieszance warzywnej, z dodatkiem papryki i ogórków, papierówki i kilku śliwek to mój nowy eksperyment. Owoce kisiłam już same z aromatycznymi dodatkami ( papierówki, śliwki) , w takich mieszankach z warzywami też się super sprawdzają. Same przechodzą smakiem warzyw a im z kolei dodają trochę słodyczy, łamiąc słono-kwaśne smaki. W tej kiszonce tylko papryka jest kupiona, reszta warzyw i owoce są z mojego ogrodu. Pierwszy raz robiłam kiszoną cukinię z dodatkiem owoców.

Cukinia kiszona w mieszance warzywnej

  • młoda cukinia
  • 1-2 papierówki
  • czerwona papryka
  • ogórki, mogą być większe
  • 2-3 śliwki
  • ząbek czosnku
  • po 2 liście wiśni i czarnej porzeczki, liść winogrona
  • kwiat kopru i opcjonalnie pietruszki
  • zalewa – litr wrzącej wody, łyżka soli

Cukinię pokroiłam na grube plastry, ogórka, który nieźle wyrósł – też. Jabłko podzieliłam na ćwiartki i pozbawiłam gniazd nasiennych, by było gotowe do zjedzienia, samodzielnie czy w sałatce. Paprykę bez gniazd nasiennych pokroiłam w paski . Wszystko to, wraz z całymi śliwkami poukładałam ciasno w słoiku , przekładając przyprawami. Mam w tym roku dwuletnią pietruszkę , która kwitnie i jej kwiaty, obok kwiatów kopru dodaję do kiszonek. Dwa liście – porzeczki i wiśni zostawiam na wierzch i przykrywam nimi warzywa i owoce po zalaniu , tuż przed zakręceniem. Tak, na wszelki wypadek, by składniki kiszonki , które mogłyby wystawać z wody nie spowodowały zepsucia. Mieszankę do kiszenia zalewam gorącą, dopiero co zagotowaną solanką ( łyżka soli na litr wody) , lejąc ostrożnie po warzywach, tak, by słoiki nie popękały. Kiszonki przez kilka dni trzymam na widoku, na kuchennym blacie, by widzieć, czy nie wycieka z nich woda . Jak zmienią kolor to albo zajadam na bieżąco, albo chowam w chłodne miejsce ( ja-do piwnicy, a te, które będą używane niedługo , na szafkę w przewiewnym przedpokoju). Cukinia kiszona w mieszance warzywnej to nowość, więc spróbowałam jej tydzień po nastawieniu, bo byłam ciekawa smaku. Zarówno warzywa jak i owoce były jędrne , śliwki może nieco mniej, ale były już dojrzałe. Smak ciekawy, owoce złapały smak warzyw a one same nieco złagodniały , dzięki słodyczy owoców. Cukinia w tej mieszance super smakuje i zachowuje jędrność.

Smacznego !

Orzeźwiający koktajl z papierówek i ogórka z miętą

orzeźwiający koktajl z papierówek i ogórka

W tym roku myślałam, że podobnie, jak dwa late temu, papierówek nie spróbuję, bo ich nie będzie na drzewach. Okazało się, że jedno z dwóch drzew zaowocowało całkiem nieźle, a i na drugim trochę jabłek też dojrzało. Cieszyłam się więc ulubionymi letnimi jabłkami w odpowiedni sposób, nie matrwiąc się, co zrobić z ich nadmiarem – tak jak jest w latach „wysypu”. Gotowałam z nich na bieżąco kompoty, soki i musy, robiłam ciasta z ich dodatkiem, na przyjazd dzieci ugotowałam nasze słynne kluski z jabłkami. Teraz, kiedy są już dojrzałe i kremowe ( i niestety mniej soczyste z powodu suszy) , robię z nich też orzeźwiające koktajle. Do papierówek mięta pasuje jak mało do czego, więc jej dodatek był oczywisty. Do koktajlu dodałam ogórka prosto z grządki , soczystego i orzeźwiającego, słodkiego prawie jak melon. Dosłodziłam tylko odrobiną miodu i wyszedł przepyszny, orzeźwiający koktajl, doskonały na upały.

ORZEŹWIAJĄCY KOKTAJL Z PAPIERÓWEK I OGÓRKA

  • 3-4 dojrzałe papierówki lub inne letnie jabłka
  • duży zielony ogórek, wyrośnięty
  • szklanka wody
  • 2 gałązki mięty
  • kilka listków melisy
  • łyżeczka miodu lub brązowego cukru
  • opcjonalnie – kilka kostek lodu

Jabłka kroimy na kawałki, odrzucając gniazda nasienne. Ogórek obieramy , kroimy na kawałki. Wrzucamy wszystko do blendera , przekładając listkami mięty i melisy. Na koniec dodajemy miód lub cukier, wlewamy wodę i ewentualnie dodajemy lód. Miksujemy wszystko na gładką masę .

Polączenie jabłka z miętą zawsze daje orzeźwienie a ogórek jeszcze je wzmacnia. Koktajl jest pyszny, możemy sobie go wypić w czasie upałów na przykład na drugie śniadanie lub podwieczorek .

Smacznego !

Surówka z cukinii i ogórków

surówka z cukinii i ogórków

Młode cukinie są bardzo delikatne i doskonale nadają się do jedzenia na surowo, po odpowiednim zamarynowaniu. Mam taką swoją ulubioną sałatkę z zielonych ogórków, którą jadam na świeżo lub zapasteryzowaną na zimę i pomyślałam, że dodatek cukinii ciekawie ją urozmaici. Teraz wracają upały , więc surówka z cukinii i ogórków do grilla czy obiadu bardzo się przyda. Do klasycznego przepisu dodałam nieco mięty i pieprz cytrynowy, co dodało jej świeżości i wzmocniło orzeźwiający smak. Cukinię trzeba pokroić na cieniutkie plasterki i najpierw nasolić , najlepiej razem z ogórkiem- kiedy warzywa puszczą wodę, łatwiej wchłoną przyprawy .

SURÓWKA Z CUKINII I OGÓRKÓW

  • młoda cukinia
  • 2 zielone ogórki
  • mała młoda cebula
  • sól, łyżeczka cukru
  • pół łyżeczki pieprzu cytrynowego
  • 3 łyżki octu jabłkowego ( miałam domowy)
  • 3 łyżki oleju neutralnego w smaku
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • kilka listków świeżej mięty

Obrane cukinie i ogórki kroimy na cienkie plasterki , przesypujemy solą ( około łyżeczki). Po 15 minutach odciskamy z wody i dodajemy cienko pokrojoną na półplasterki cebulę. Dosypujemy cukier i pieprz cytrynowy, mieszamy z octem i olejem. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki, koperek i porwane na drobne kawałki listki mięty. Wstawiamy do lodówki co najmniej na 15 minut , by smaki się „przegryzły” . Surówkę można przechowywać w lodówce w słoiku przez kilka dni. Najlepiej smakuje zimna, można ją dojadać do dań z grilla jak i też do obiadu. Pokrojone na plasterki warzywa nadają się też jako dodatek do kanapek. Ja w sezonie gdy są papierówki, dorzucam do niej czasem trochę jabłek pokrojonych na plasterki podobnego rozmiaru , dodają fajny element chrupiący do miękkich warzyw. Neutralna cukinia w takiej surówce przejmuje smak ogórka i dodatków, wszystko razem tworzy interesujący, letni smak.

Surówkę można zapasteryzować w słoikach na zimę, tak jak podobną z ogórków.

Smacznego !

Leczo z cukinią i papierówką

leczo z cukinią i papierówką

W tym roku rozsądniej zaplanowałam sadzenie roslin w ogrodzie i cukinii mam akurat tyle, ile nam potrzeba. Pierwszą dorodną, która urosła przeznaczyłam na jedno z moich ulubionych letnich dań, warzywne leczo. Do klasycznego zestawu , czyli cebuli, papryki i pomidorów najbardziej lubię dodawać wypełniacz w postaci cukinii, kabaczka czy patisona. To warzywa smaczne, o ciekawej konsystencji , które z wyrazistymi dodatkami i przyprawami charakterystycznymi do tego dania doskonale smakują. W sezonie, kiedy lecą mi jabłka z drzew dorzucam je do czego się da , więc ta wesja to leczo z cukinią i papierówką. Letnie, kwaskowe jabłka dodały potrawie ciekawego smaku, lekkości i świeżości.

LECZO Z CUKINIĄ I PAPIERÓWKĄ

  • średnia, młoda cukinia
  • 2 cebule
  • kolorowa papryka ( miałam czewoną, żółtą i zieloną)
  • 3-4 miękkie pomidory
  • 2-3 średnio dojrzałe papierówki
  • świeża bazylia, oregano i pietruszka
  • sól, pieprz, papryka słodka wędzona
  • olej do smażenia


Leczo to potrawa łatwa w przygotowaniu, bo można ją robić etapami, smażąc a potem dusząc kolejno dorzucając poszczególne składniki .

Najpierw na sporej patelni lub w rondlu podsmażamy lekko pokrojoną w plastry lub piórka cebulę. Do niej dorzucamy paski kolorowej papryki i smażymy dalej. Na tym etapie warto dodać pieprz i paprykę, by podsmażone oddały lepiej swój smak. Gdy cebula z papryką zmiękną , dorzucamy obraną (lub nie, jeśli skóra jest miękka) i pokrojoną na półplasterki cukinię. Gdy i ona zmięknie, dodajemy pokojone pomidory a na końcu kawałki jabłek.

Na tym etapie możemy posolić leczo i dodać posiekane świeże zioła. Dusimy wszystko razem aż pomidory się rozpadną. Jabłka też lekko się rozpadną , jeśli zostaną kawałki, to będzie ciekawe urozmaicenie. Sprawdzamy, czy nie trzeba doprawić pieprzem lub papryką, jeśli leczo jest zbyt kwaśne, możemy złamać lekko smak odrobiną cukru.

Leczo z cukinią i papierówką podajemy z chlebem albo kluskami lub grubym makaronem. Ja najbardziej lubię z chlebem, moje dzieci wolą z kluskami lub makaronem. Świeże letnie jabłuszka dodały fajnej świeżości i lekkości. Kto lubi konkretne smaki, może dodać podsmażonej kiełbasy i/lub wędzonki , ja miałam ochotę na typowo warzywne. Pyszne smaki lata.

Smacznego !

Sałatka z bobem i pieczarkami

sałatka z bobem i pieczarkami

W sezonie na młody bób staram się wykorzystywać go na różne sposoby. Najbardziej smakuje mi taki świeżo ugotowany, na ciepło, ale jako sładnik warzywnych sałatek doskonale się sprawdza. Pasują do niego zarówno gotowane, jak i świeże warzywa – wykorzystując te składniki zrobiłam sałatkę z bobem i pieczarkami. Dodałam też do niej resztę ugotowanej na parze fasolki szparagowej z obiadu . Ze świeżych warzyw dorzuciłam pomidory i zioła z grządki , dodało to sałatce lekkości. Sam bób z pieczarkami już fajnie smakuje, pozostałe warzywa ciekawie uzupełniły ten smak.

SAŁATKA Z BOBEM I PIECZARKAMI

  • miseczka ugotowanego i obranego bobu
  • miseczka duszonych pieczarek
  • garść ugotowanej na parze fasolki szparagowej
  • dwa mięsiste pomidory
  • garść świeżej bazylii i majeranku lub oregano
  • oliwa czosnkowa ( może być zwykła)
  • sól i pieprz do smaku

Bób ugotowałam w dużej ilości wody, dokładny opis jak go ugotować jest tutaj. Jeszcze ciepły obrałam ze skórek.

Pieczarki udusiłam na niewielkiej ilości oleju z dodatkiem wody, krótko, by nie były za miękkie. Wystudziłam. Fasolkę szparagową ugotowaną na parze miałam z obiadu, mozna ją też ugotować tradycyjnie, w wodzie. Pokroiłam ją na mniejsze kawałki.

Na talerzu wymieszałam ugotowany bób i fasolkę, dodałam wystudzone duszone pieczarki. Dorzuciłam pomidora pokrojonego na niezbyt duże kawałki. Wszystko lekko posoliłam ( bób i fasolka były solone w gotowaniu), dolałam oliwy czosnkowej ( dwie łyżki). Na koniec posypałam wszystko świeżymi, porwanymi listkami bazylii i majeranku , ale oregano też się nada.

Sałatka jest dość konkretna a jednocześnie lekka dzięki dodatkowi świeżych pomidorów i ziół. Można zjeść ją z chlebem lub bez na kolację, albo jako dodatek do grillowanego mięsa. W sezonie na świeży bób warto taką zrobić.

Smacznego !

Młoda kapusta ze szparagami w białym winie

mmłoda kapusta ze szparagami
młoda kapusta ze szparagami

To zupełnie świeże danie , które poznałam wczoraj i pomagałam przy jego gotowaniu. Padał deszcz, po zrobieniu zakupów postanowiłam odwiedzić koleżankę i zasiedziałam się przy rozmowie aż do pory obiadowej. Na obiad miała być młoda kapusta ze szparagami, nie byłabym sobą , gdybym nie przerobiła tego przepisu po swojemu 🙂 Białe wino zostało dolane spontanicznie, bo …akurat było pod ręką i to nalane do kieliszków . Moim pomysłem było też dodanie plasterków marchewki , bo bardzo lubię duet kapusty z marchewką . Zamiast nielubianego przeze mnie kminku ( koleżanka posypała sobie na talerzu) dodałyśmy posiekany koperek (oj, młoda kapusta go lubi)  i szczyptę kuminu. Soku z cytryny też dodałam hojnie i w połączeniu z białym wytrawnym winem dla mnie danie było zbyt kwaśne, więc z kolei ja lekko złamałam sobie jego smak na talerzu odrobiną syropu cukrowego. Dojadałyśmy do tego bagietkę wyjadając smaczny sosik , były też grzanki z serem, z Cammembertem, o którym niedawno pisałam . Wspólne gotowanie ( i biesiadowanie) poszło nam tak dobrze, że następnym razem chyba to sfilmuję 🙂

MŁODA KAPUSTA ZE SZPARAGAMI W BIAŁYM WINIE

mała główka młodej kapusty

pół pęczka szparagów ( miałam białe)

duża marchewka

sól i pieprz do smaku

kieliszek białego wina ( albo dwa razy po pół kieliszka 😉

łyżka posiekanego koperku, szczypta kuminu

sok z połówki cytryny ( albo nieco mniej)

2-3 łyżki mąki

kminek ( można pominąć) , opcjonalnie troszkę cukru lub syropu cukrowego

Kapustę szatkujemy , zalewamy wodą tak, by była lekko przykryta, dodajemy pokrojone szparagi , plasterki obranej marchewki i gotujemy do miękkości, pilnując, by woda się nie wygotowała. Solimy, pieprzymy do smaku i dodajemy posiekany koperek. Wlewamy białe wino i sok z cytryny. Jak wszystko się razem chwilę pogotuje, dosypujemy mąkę, intensywnie mieszając . Ja bym ten etap też pominęła, ale z mąką potrawa ma swoistą, przyjemną konsystencję.

W gotowaniu co chwilę przeszkadzały nam telefony do koleżanki. Rozkręca ciekawy biznes, bo hotelik rodzinny Pies na wczasach już ma tyle zgłoszeń, że nie nadąża z ich realizacją . Pieski mają sie czuć komfortowo, jak w rodzinie, więc nie może ich być zbyt wiele w jednym, nawet dużym domu. Szuka więc chętnych ( na razie w Wielkopolsce) , by stworzyć wielką Rodzinę Pies na wczasach . Wszystko opisane jest na stronie, kto zechce i ma warunki to zapraszam do kontaktu.

Zjadłyśmy więc nasze danie  lekko przestudzone, ja akurat tak lubię . Z bagietką maczaną w sosiku i w towarzystwie grzanek z dobrym serem , popijane wytrawnym białym winem smakowało wyśmienicie. Polecam w sezonie szparagowym z całego serca.

Smacznego !

 

Sałatka z kwiatami klonu w aromatycznym winegrecie

sałatka z kwiatami klonu
sałatka z kwiatami klonu

Odkrywam wciąż nowe uroki dzikiej kuchni i ta sałatka to wynik kolejnych eksperymentów. Zainspirowała mnie jak zwykle autorka książek o jadalnych chwastach i kwiatach, Gosia z Trochę Innej Cukierni . Sałatka z kwiatami klonu powstała gdy przeczytałam  u niej  o tych kwiatach  i młodych listkach, które Pinkcake zajada na surowo, smaży w tempurze i robi z nich napar. Klon rośnie u mnie przed domem, ale tuż przy ulicy, która niestety znów się zrobiła ruchliwa. Byłam jednak z córką na lodach sprzedawanych przy basenie w pobliskim lesie ( kilkadziesiąt metrów od domu, więc dobrze mam 🙂 Znalazłam klon, którego gałęzie były dość nisko i delikatnie go podskubałam, pilnując, by nie zrywać kwiatów wraz z młodymi listkami w jednym miejscu i nie oszpecić drzewka. Dodałam je do sałatki kombinowanej z obiadowej sałaty w winegrecie i warzyw ugotowanych na parze. Do winegretu dolałam aromatyczny ocet akacjowy własnej produkcji i syrop z nawłoci .

SAŁATKA Z KWIATAMI KLONU W AROMATYCZNYM WINEGRECIE

Mieszanka sałat z młodym szpinakiem

zielony ogórek

pomidor

dymka ze szczypiorem

opcjonalnie -trochę warzyw ugotowanych na parze ( kalafior, cukinia, marchew, pieczarki)

młode kwiaty i listki klonu

sól morska, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie

2 łyżki octu jabłkowego lub innego ( miałam akacjowy)

łyżka miodu lub 2 łyżki syropu kwiatowego ( miałam z nawłoci)

2 łyżki oleju tłoczonego na zimno ( miałam rzepakowy)

Kwiaty i listki klonu moczymy na trochę w wodzie, by pozbyć się ewentulanych „lokatorów”, płuczemy kilka razy, osuszamy na sitku.

Umyte i osuszone sałaty rozkładamy na talerzu , dodajemy pokrojony w półplasterki ogórek i pomidor oraz pokrojoną dymkę ze szczypiorem, lekko solimy. Dorzucamy gotowane warzywa, jeśli takie mamy , kwiaty i listki klonu. Posypujemy pieprzem ziołowym i ulubionymi, pasującymi nam ziołami. Miód lub syrop mieszamy z octem i olejem, ubijamy lekko widelcem , polewamy warzywa i dodatki.

Sałatka z kwiatami klonu to ciekawe doznanie smakowe. Listki są chrupiące i słodkawe, kwiaty mają lekką goryczkę , podobną do cykorii, którą dobrze jest przełamać słodkim dodatkiem do winegretu. Myślę, że warto by było dodac jakiś słodki owoc, np. kiwi czy mandarynkę albo gruszkę czy słodkie jabłko. Muszę zrobić i taką wersję, póki jeszcze można zerwać  młode kwiaty klonu. Dzikie rośliny na wiosnę są ważnym  źródłem witamin i mikroelementów, dobrze jest z nimi eksperymentować.

Smacznego !

Sałatka z buraczków i pomarańczy Anthony’ego Bourdaina

sałatka z buraczków i pomarańczy
sałatka z buraczków i pomarańczy

KIlka dni temu przypomniałam sobie o tej sałatce i jej Autorze, gdy na jakimś kanale kulinarnym w tv trafiłam na program z Anthonym Bourdainem. Zrobiłam ją zeszłej wiosny, by wspomnieć przy okazji o książce Apetyt, z jego przepisami i wspomnieniami. To zupełnie inna książka  niż Kill Grill, którą czytałam z mieszanymi uczuciami, bo niezwykle ciekawe kulinarne opowieści przeplatane były dość wulgarnymi fragmentami, które bynajmniej nie były tam konieczne . W Apetycie sałatka z buraczków i pomarańczy to ulubiona jego córki , głównej bohaterki książkowych anegdot. Znany kucharz wyznał miedzy innymi, że ma większą tremę, gdy robi rano naleśniki dla koleżanek i kolegów córki niż wtedy, gdy ocenia jego dania w restauracji jakaś wysoka kulinarna komisja 🙂

Autor tak pisał o tej sałatce ” To dyżurne danie w naszym domu. Moja córka po prostu je pochłania.” A wstęp do książki zaczyna się cytatem z Anny Kareniny ” Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne…” i komentarzem : Tołstoj oczywiście nie spędził ani chwili z moją szczęśliwą rodziną …  Czyżby wybór cytatu to był zły omen ?! Słynny kucharz mimo, że miał szczęśliwą rodzinę skończył podobnie, jak Anna Karenina, mimo złudzenia pogody i beztroski , które biją z jego książki… Cóż, różne są twarze depresji.

Zostały po nim wspaniałe przepisy, właśnie odnalazłam zdjęcia ulubionej sałatki jego córki, którą zrobiłam po przeczytaniu książki , gdy jeszcze żył i nie opublikowałam od razu. Potem zbierałam się za napisanie odpowiedniego postu, ale ciężko mi szło i dopiero kilka dni temu znów sobie o tym przypomniałam.

SAŁATKA Z BURACZKÓW Z POMARAŃCZĄ I CZERWONĄ CEBULĄ

Ok 1/2 kg małych buraczków

2 łyżki oleju rzepakowego lub z pestek winogron

1/2 średniej czerwonej cebuli

pomarańcza

2 łyżeczki octu cydrowego

kilka liści świeżej mięty

sól i pieprz czarny z młynka

Buraczki po wyszorowaniu i obcięciu korzeni pieczemy skropione łyżką oleju w 230 C, ok.45 minut, aż włożony w nie widelec nie będzie stawiał oporu . Gdy wystygną lekko, obieramy je , po wystudzeniu do temperatury pokojowej kroimy na plastry grubości pół centymetra. Podobnie kroimy obraną pomarańczę. Dodajemy cienkie plasterki cebuli, mieszamy z octem i resztą oleju. Na koniec dodajemy porwane listki mięty , doprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem. A potem „pochłaniamy” jak córka słynnego kucharza. Ja też ją pochłaniałam, razem z córką. Muszę ją teraz też zrobić, już zapomniałam, jak bardzo mi smakowała.

Książkę dostałam dzięki księgarni internetowej. Wracam do niej często, nie tylko po przepisy.

Smacznego !

Kapusta pekińska kiszona z marchewką i jabłkiem

kapusta pekińska kiszona
kapusta pekińska kiszona

Kiszonki robię przez cały rok, bo to najlepsze źródło witamin wzmacniające odporność. Tej zimy ( odpukać) jakoś udało mi się unikać infekcji typu katar, kaszel czy ból gardła, chyba dzięki naturalnym witaminom i domowym środkom przeciwko przeziębieniom. Teraz zimą kiszę przede wszystkim buraczki i brukselkę a moja najnowsza produkcja to kapusta pekińska kiszona z marchewką i jabłkiem, z dodatkiem cebuli i niezbędnego do kiszonek czosnku. Latem i jesienią dodaję liście wiśni, czarnej porzeczki i winogron, teraz nie mam do nich dostępu , więc wykorzystuję liście wyjęte ze słoików z kiszonymi ogórkami , które przygotowane w dużej ilości na zapas otwieram na bieżąco. Do tej kiszonki dołożyłam też kwiaty kopru i gałązkę świeżego. Kapusty nie szatkowałam, dałam liście pokrojone na dwa-trzy kawałki.

KAPUSTA PEKIŃSKA KISZONA Z MARCHEWKĄ I JABŁKIEM

kilka liści kapusty pekinskiej

spora marchewka pokrojona na plasterki

jabłko

mała cebula, dwa ząbki czosnku

gałązka świezego koperku

opcjonalnie – dodatki ze słoika z kiszonymi ogórkami

gorąca solanka – łyżka soli na litr wody

W słoiku, który zdezynfekowałam minutę na średniej mocy w mikrofali układałam ciasno liście kapusty pekińskiej pokrojone na mniejsze kawałki, przekładając je plasterkami marchewki, ćwiartkami jabłka  i cebuli , czosnkiem i dodatkami ze słoika z ogórkami – liśćmi wiśni , czarnej porzeczki i winogron , kwiatami kopru i świezym koperkiem. Zalałam wszystko gorącą solanką i po wytarciu brzegów słoika – zakręciłam wyparzoną i suchą zakrętką. Postawiłam na kuchennym blacie i zostawiłam na ponad tydzień – okolo 10 dni. W miedzyczasie kapusta zmieniła kolor, jaśniejąc tak, jak ogórki. Najbardziej lubie takie tygodniowe kiszonki, jednak z kapustą wolałam poczekać jeszcze kilka dni.

Po otwarciu wszystko było jędrne i bardzo smaczne.Jabłko dodane do warzyw łagodzi ich smak i dodaje im słodyczy. Jest to w sumie gotowa mieszanka na sałatkę z kiszonych warzyw, można kapustę, cebulę  i jabłko pokroić drobniej, dodać np. świeże jabłko , trochę świeżej poszatkowanej  kapusty pekińskiej lub zwykłej, trochę dobrego oleju, soku z kiszonki, zieleniny i pyszna sałatka gotowa. Polecam kiszenie warzyw przez cały rok, warto mieć na bieżąco świeże witaminy.

Smacznego !