Archiwa kategorii: Uncategorized

Domowe kluski z sosem pomidorowym

kluski w sosie pomidorowym
kluski w sosie pomidorowym

Domowe kluski w sosie pomidorowym to jedno z moich ulubionych dań z dzieciństwa. Mama robiła klasyczny domowy makaron, taki jak do rosołu, tylko do sosu kroiła go na grubsze wstążki. Pamiętam do dziś jak wróciłam do domu po maturze z matematyki i mając przed sobą nieco oddechu przed dalszymi egzaminami ustnymi poczułam ogromne odprężenie po stresie i zjadłam trzy talerze takiego domowego makaronu w sosie pomidorowym. To jedno z moich najwyraźniejszych wspomnień kulinarnych i smak tego dania pamiętam cały czas 🙂

Ostatnio byłam u siostry i postanowiłam nieco przywołać te wspomnienia. Zostało jej nieco sosu pomidorowego od gołąbków, wzbogaciłam go po swojemu i zrobiłam do tego nie makaron ( wymaga to ode mnie czasu i skupienia) ale kluski, które nazywam „rzucane”. Podam tu mój standardowy przepis na sos pomidorowy, bo łatwiej go zrobić od początku niż dopełniać już istniejący.

DOMOWE KLUSKI RZUCANE W SOSIE POMIDOROWYM

kluski rzucane z tego przepisu

sos pomidorowy :

2 świeże pomidory ( mogą być miękkie)

mała cebula

olej do podsmażenia

2-3 suszone pomidory z zalewy

2-3 łyżki przecieru pomidorowego

szklanka rosołu lub bulionu warzywnego

sól, pieprz, nieco słodkiej i ostrej papryki

bazylia świeża lub suszona, ew. zioła prowansalskie

szczypta cukru

opcjonalnie- łyżka mąki

Na oleju podsmażam cebulę, jak zmięknie dodaję pokrojone i obrane ze skórki pomidory ( najlepiej je sparzyć przed obraniem), smażę aż się rozpadną wraz z suszonymi, też pokrojonymi drobno. Na tym etapie, jeśli chcę mieć sos gęstszy, wrzucam łyżkę mąki i mieszam energicznie, by się przesmażyła wraz z pomidorami. Teraz przychodzi kolej na zimny bulion lub rosół, wlewam go do sosu i znów szybko mieszam. Jak się zagotuje dodaję przecier pomidorowy, czasem łyżkę zelewy od suszonych pomidorów, sól, troszkę cukru dla złamania smaku i pozostałe przyprawy według gustu . Ja lubię prócz słodkiej papryki dodać nieco ostrej lub chili, to bardzo ozywia smak sosu. Gotuję wszystko razem, na końcu dosypuję świeże lub suszone zioła.

Taki sos jest dobry nie tylko do klusek,  ale wymieszamy z nimi super smakuje. Bardzo lubię odtwarzać dawne smaki, na szczęście powroty do tradycji kulinarnych są teraz popularne. Można zrobić z tego jakieś ciekawe projekty a o tym jak je wdrożyć nauczyć się np. poprzez szkolenia-semper.pl .

Na moim blogu przepisy rodzinne są często prezentowane i przy okazji wspominam miłe chwile związane z doznaniami smakowymi. Kluski w sosie pomidorowym są jednym z najważniejszych.

Smacznego !

Tort z masą jogurtową na 9 urodziny bloga

 

tort z wiśniami1a
tort z wiśniami

Tak, to już 9 lat mineło od czasu, jak córka założyła mi bloga… Wczoraj byłam w Wilanowie na kolejnych super warsztatach kulinarnych, poznałam nowych wspaniałych ludzi, w tym na żywo znajomych z sieci, spotkałam się z koleżankami z blogosfery i znanymi postaciami kulinariów ( m.in sadziłam sałatę z Gieniem Mientkiewiczem) , przede mną  kolejne kulinarne podróże. To wszystko dzięki temu, że prowadzę bloga, piszę nie tylko o tym, co gotuję, ale i też co widzę, obserwuję i przeżywam. A jest tych emocji w blogosferze sporo i dużo pozytywnej energii. O tym wszystkim mozna na blogu poczytać w kategorii Relacje albo w nowej, Artykuły o życiu.

Dziewiątą rocznicę obchodziłam już jakiś czas temu, kiedy..miałam na to czas, z kilkoma przyjaciółmi z blogosfery. Nie wszyscy dotarli, pogoda nie sprzyjała grillowaniu, były więc dania z patelni, sałatki, zielony placek z chwastów, ciasto drożdżowe z rabarbarem  i tort. Taki w moim stylu – nie za bardzo efektowny wizualnie, ale pełen pysznych smaków.

TORT CZEKOLADOWY Z MASĄ JOGURTOWĄ I WIŚNIAMI

ciasto takie, jak tutaj

serek labneh jogurtów greckich ( bez soli)

150 ml kremówki

3 łyżki cukru-pudru

wiśnie z syropu ( miałam z cynamonem)

Serek robimy w taki sposób, jak tutaj , tylko bez soli ( miałam 500 ml jogurtu) . Ubijamy kremówkę z cukrem-pudrem i miksując na małych obrotach dodajemy po łyżce serka.

Na wystudzone ciasto nakładamy masę serową, ozdabiamy odcedzonymi z syropu wiśniami i ścieramy na wierzch czekoladę.

 

To wszystko, tort wyszedł pyszny i bardzo smakował gościom. Ja dziś świętuję w szczególny sposób – piekę ciasto , które zabiorę na koncert zespołu, który bardzo lubię ( szczególnie solistkę) i mam nadzieję, że uda mi się kolejny etap projektu ciasto dla muzyka

Dziękuję bardzo wszystkim blogowym przyjaciołom i innym ludziom, których dzięki działalności kulinarnej poznałam za wszystkie pozytywne chwile. Dzięki Wam udaje mi się utrzymać nieustanny apetyt na życie.

Smacznego !