Archiwa kategorii: Uncategorized

Rigatoni nadziewane szparagami z szynką i serem

rigatoni nadziewane szparagami

W sezonie szparagowym zawsze staram się wymyślać z nimi ciekawe dania. Mieszkam w szparagowym zagłębiu, tej części Wielkopolski, gdzie uprawia się je masowo. Codziennie na straganach mogę kupić świeże i na bieżąco wykorzystywać do obiadów, salatek a nawet kisić na zimę. Kiedy kilka dni temu ugotowałam szerokie rurki makaronowe , wpadłam na pomysł, by warzywa włożyć do środka i tak powstało rigatoni nadziewane szparagami.

Taki makaron można jeść i na cepło, i na zimno, w formie przystawki. Ja zrobiłam już z wystudzonych składników , ale można podgrzać chwilę w piekarniku , wtedy ser się roztopi i będą dodatkowe wrażenia smakowe.

Rigatoni nadziewane szparagami

  • połowa opakowania makaronu rigatoni ( grube rurki)
  • pęczek szparagów, białych lub zielonych
  • wędzona szynka w plastrach
  • dojrzewający ser ( miałam ślesiński, z czosnkiem niedźwiedzim)
  • sól, trochę cukru i mleka do gotowania szparagów
  • rucola, natka pietruszki

Makaron gotujemy według przepisu. Szynkę kroimy na wąskie paski, ser na cieniutkie płaty.

Gotowanie szparagów

Szparagi gotujemy w wodzie z dodatkiem niewielkiej ilości mleka i cukru, solimy pod koniec gotowania, Najlepiej ułożyć je tak, by delikatne główki byłu u góry. Gotujemy kilkanaście minut od zagotowania. Świeżych szparagów nie trzeba obierać, odłamujemy tylko zdrewniałe końcówki. Jeśli szparagi nie są zupełnie świeże, obieramy je cienko obieraczką do warzyw lub nożem. Po ugotowaniu ostrożnie wyjmujemy z wody i odcedzamy na szerokim sicie.

Ugotowany makaron „nadziewamy” szparagami, owijamy paskami szynki i układamy na talerzu. Posypujemy cienkimi płatami dojrzewającego sera . Jeśli podajemy nasze rigatoni nadziewane szparagami na ciepło, zapiekam je chwilę w piekarniku, najlepiej pod grillem. Na zimno – posypujemy ulubionymi ziołami – ja natkę pietruszki i rucolą. Dodajemy świeże lub kiszone warzywa , pomidory będą pasowały, ja wykorzystałam plastry kiszonej marchewki.

Nasze danie jest gotowe – ciepłe może stanowić obiad, zimne- przystawkę lub sałatkę.

Smacznego !

rigatoni nadziewane szparagami 1

Bloger to twórca. Nie tworzysz – nie bloguj ! Refleksje po konferencji blogerskiej w Poznaniu

bloger to twórca

Zwykle relacje z blogowych konferencji piszę w formie reportażu ze zdjeciami. I taka będzie relacja z tegorocznego Influencer Live Poznań, ale za kilka dni. Teraz muszę podzielić się tym, co się dzieje wokół i po konferencji. Część transmisji live została wycofana na wniosek prawnika pewnej blogerki, która poczuła się obrażona. Tak się składa, że o sprawie wiem od początku, jestem też od dawna zaangażowana w problem kradzieży intelektualnej twórczości blogerów, pomagam m. in. wyszukiwać kto nie udostępnia lecz kopiuje rysunki znanych fanpage ( Rynn rysuje, Zapisz Obrazek jako ahgsfds), nagłaśniam kradzieże zdjęć blogerów kulinarnych , wyjaśniam znajomym ( np.resturatorom), że nie wolno do menu czy fanpage brać zdjęć ” z sieci”. To bardzo ryzykowne sprawy, bo mniej więcej rok temu właścicielka restauracji pod Krakowem wylądowała w szpitalu jak dostała faktury od blogerek wyceniających swoje skradzione zdjecia . Ona przeciez nie wiedziała, że nie wolno …

kadr z wywiadu Maćka Budzicha z Krzysztofem Gonciarzem, ILP 2019

Blogerka kandydująca do konkursu Twórcy roku skopiowała przepisy do swojego płatnego e-booka

Kilka dni przed Konferencją na blogerskiej grupie Olga Smile pokazała e-booka pewnej znanej blogerki ze swoimi 9 -ma przepisami skopiowanymi kropka w kropkę, łącznie z …literówkami. Zrobiła się burza, po czym „autorka” e-booka zawarła ugodę z Olgą Smile i wpłaciła jako rekompensatę 9 tysięcy na dwa schroniska. Olga uznała sprawę za zamkniętą, nawet próbowała łagodzić oburzenie komentujących, ale burza już się rozpętała !

Olga Smile to człowiek-instytucja w kulinarnej blogosferze. Pamiętam ją od początku , od kiedy weszłam w blogową społeczność kulinarną za pomocą dawnego Durszlaka ( oj, te Pogaduszki, ile przyjaźni tam zawarłam 🙂 Organizowała akcje kulinarne, opublikowała książkę Smak Imprezy ( potem też inne), prowadziła konkursy. Dba o swoją społeczność , raz wygrałam w konkursie u niej robot i gdy firma przysłała mi gorszy, od razu zainterweniowała i po kilku dniach był już kurier z tym właściwym. Przez kilka lat prowadziła ranking blogów kulinarnych, gdzie kryteriami była nie tylko ilość wejść, ale też publikacje. Nie dziwi mnie więc to, że kradzież tych przepisów wywołała burzę wśród jej czytelników . Blogerka, która skopiowałą przepisy Olgi wycofała się z konkursu na Twórcę roku , zniknął też jej fanpage.

Przepisy kulinarne nie są objęte prawem autorskim.

To prawda, prawo dotyczy tylko zdjęć, które „pożyczane” są z sieci nagminnie. Ale jeśli przepis jest pisany w charakterystyczny sposób i skopiowany na zasadzie „kopiuj-wklej” , to łatwo udowodnić kradzież czyjejś własności intelektualnej. Nie wiadomo tylko, co na to prawo. I pewnie tego trzyma się znana blogerka podejmując …kolejne działania. Ale zanim napiszę o co chodzi, podumam jeszcze o właśności intelektualnej i prawie do niej. Bo u blogerów kulinarnych łatwo tylko udowodnić kradzież zdjęć. Mnie się to zdarzało na początku blogowania, zanim nie zniknęłam w masie kulinarnych blogów. Kiedyś znajomi mi zwrócili uwagę na moje zdjęcie z przepisem w konkursie , który jakiś pan wrzucił …nie zmieniając nawet rodzaju żeńskiego na męski ( piszę często w pierwszej osobie). Przepis wycofano. Innym razem ( dośc dawno) para znanych blogerów , parodiujących pewną sławną blogującą osobę „pożyczyła” sobie zdjęcie z mojego bloga na fanpage ( profilowe). Zauważyłam to przypadkiem, nie zdążyłam zrobić screena, panowie napisali do mnie na messengerze , co wpadło w folder „inne” , zanim coś zrobiłam zdjęcie zostało zmienione. Niesmak pozostał i do dziś nie lubię ich oglądać… tylko zdjęcie mi o tym przypomina…

prozaiczny chleb ze smalcem

Blogerki kulinarne i ich praca często są traktowane lekceważąco. Jestem wyczulona na kradzież czyjejś własności , w tym także pomysłów lecz jakiś czas temu odpuściłam zniechęcona. Było to po tym, jak zwróciłam uwagę znajomej blogerce, że do konkursu na autorski przepis zgłosiła danie, wprawdzie wykonane i sfotografowane przez siebie , ale z przepisu z warsztatów kulinarnych, na których i ja byłam. Ta w rewanżu zarzuciła mi, ze mam na blogu jej zdjęcia. Były – z konkursu, który prowadziłam i pokazanie zdjęć potraw ustalono w regulaminie. Zostałam określona jako „blogerka kłócąca się o pierogi” i obśmiana przez pewnego blogera marketingowego. Dziękuję, postoję. Odpuszczałam potem nawet informacje o moich zdjęciach na innych blogach, bo bywały też takie, które pokazywały sporo „pożyczonych”. Teraz sprawa zdjęć jest już traktowana poważnie, mam jednak inne problemy.

tort kebabowy , na urodziny mojego syna

Kilka lat temu zdziwiła mnie szalona popularność w wyszukiwarce przepisu na tort kebabowy , który był dosłowną interpretacją prośby mojego skłonnego do żartów syna. Znalazłam na You tube relację jakiegoś ( może znanego, ale nie mnie) vlogera z knajpy chyba w Kielcach, gdzie taki tort robiono ( z pewną różnicą – bułki zamiast ciasta ), a później drugą, gdzie podawano tort kebabowy na urodziny. Być może to przypadek, ale szukając grafik znalazłam zdjęcia z dekoracją bardzo podobną do tej na powyższym zdjęciu. Może to przypadek, przepisy nie są objęte prawem, ale …wkurza mnie fakt, że ktoś być może zarabia na moim pomyśle a ja nic z tego nie mam. Z góry odpowiadam na pytania : mój stan zdrowia nie pozwala na prowadzenie knajpy, sama takich tortów masowo na sprzedaż nie dam rady zrobić.

To są domniemania, ale o jednym wiem na pewno: dawno już znajoma poprosiła mnie o przepis z wykorzystaniem oleju lnianego i za moją zgodą wrzuciła go na prowadzony przez siebie fanpage. Chciałam życzliwie ją wesprzeć na początku pracy, zrobiłam to za free. Jakiś czas później mimochodem mi powiedziała, że te moje śledzie z ogórkami w oleju lnianym robią furorę w pewnym pubie w Dublinie, bo dała ten przepis znajomym ten bar prowadzącym. Ktoś zarabia na moich kreatywnych pomysłach ( przepis nietypowy, mój autorski) a ja nic nie mogę z tym zrobić. Chciałam o tym porozmawiać z kimś kompetentnym na konferencji, ale nie udało się.

Coraz więcej blogerek skarży się na wykorzystywanie „zmodyfikowanych” swoich pomysłów, co też trudno udowodnić. Często też słyszę czy czytam, że popularne blogi „pożyczają” pomysły od tych małych, dzięki temu same mają duży ruch , co przekłada się na ich zarobki, a „maluchy” zostają z niczym. Takie problemy miał na poczatku zaprzyjaźniony blog prezentujący dania z gier komputerowych, mam nadzieję, że to już przeszłość. Prowadzenie popularnego bloga to teraz dość intratne zajęcie i biorą się za to różne osoby. Także takie, które nie są kreatywne, twórcze i „pożyczają” sobie lub „modyfikują” treści prawdziwych twórców . Trzeba to nagłaśniać i piętnować, tak, jak sprawę sprzed kilku dni z Influencer Live Poznań. Bo sprawa, coraz bardziej żenująca dla blogerki „kopiującej” ma ciąg dalszy :

na imprezie jedni się bawią, inni rozmawiają

Straszenie prawnikiem

Gorący temat podjął w swojej prezentacji na konferencji jeden z prelegentów. Nie słyszałam osobiście ale z relacji wiem, że nazwał po imieniu to, co zrobiła znana blogerka i wymienił też nazwę jej bloga. Wczoraj organizatorzy konferencji na wezwanie prawnika musieli usunąć transmisję live tej części konferencji, bo …naruszono dobra osobiste kopiującej blogerki. Ciekawi mnie co ta pani zrobi, bo oficjalnie zawarto ugodę i niby sprawa się zakończyła, ale burza się już rozpętała. Jak bezczelną i …bezmyślną trzeba być, by zarabiając na czyjejś, kradzonej pracy oskarżać jeszcze innych. Niestey blogosfera to przegląd społeczeństwa i tacy ludzie też tam są . Ale jak na pierwszym zdjęciu ( slajd z prezentacji Pawła Tkaczyka) „stoi” – każdy jest redaktorem naczelnym swojego medium , bloger to twórca, jeśli sam nie potrafi tworzyć , to niech znajdzie inne zajęcie. Dla mnie kryterium atrakcyjności bloga to autentyczność jego autora, jak czuję sztuczność i fałsz, to od razu mnie odpycha. Ale jak widać, odbiorców blogów można czasem łatwo nabrać na pozę . Trzeba takie sprawy nagłaśniać i piętnować. Nie wiem, co zrobią prawnicy, ale Internet już tę blogerkę odstawił na boczny tor.

Grażyna Cholewicka

Zabawnie i na luzie

Dzięki temu zdjęciu , zabawnie podpisanemu udało mi się zdobyć kilka nagród na różnych fanpage ( w tym udział w KotFerencji  🙂 . Większość osób  czytających mojego bloga wie, że koty często towarzyszą mi w kuchni, w ogrodzie, w pracy przy komputerze. Widoczny na zdjęciu czarny  Nuki szczególnie lubi ze mną przebywać, z resztą z wzajemnością. Jest trochę nietypowy jak na kota , bo reaguje na swoje imię, na zawołanie, jak siądę i klapnę ręką o swoje nogi czy miejsce na kanapie obok, to do mnie przybiega. Jest obiektem wielu żartów i zabawnych powiedzeń , wniósł w moje życie wiele radości i ciepła. Jak skończył 10 lat, dostał torcik ( sernik, bo …bardzo lubi) i razem z córką, w odpowiednich czapeczkach  dmuchałyśmy w urodzinowe świeczki .

Swoje zamiłowanie do kotów lubię prezentować w różny sposób, na przykład poprzez kocie gadżety. Bardzo podobają mi się zabawnie zrobione  koszulki z motywami zwierzęcymi, oczywiście najbardziej te kocie.

Takie koszulki , robione techniką 3D dają wrażenie trójwymiarowości i pozwalają się w pewnien spsób zidentyfikować ze swoim zwierzątkiem. Na tulzo.com mozna znaleźć wiele ciekawych wzorów, nie tylko w kocich motywach.

Moda koszulkowa rządzi się swoimi prawami. Na różne okazje można wykorzystać zabawne napisy i pokazać swoje podejście do życia z dużą dozą humoru.

Na moim blogu koty wnoszą też sporo zabawnego zamieszania , zwłaszcza, jak mi wejdą w kadr podczas robienia zdjęć. Czasem z tego korzystam jak z efektów specjalnych, no, bo kto się nie uśmiechnie , gdy zobaczy takiego testera blogowych dań 🙂

Komfort przy komputerze

Przy komputerze spędzam sporo czasu , pracując nie tylko nad blogiem , staram się więc, by podczas pracy było mi wygodnie i przyjemnie. Na zdjęciu powyżej są kubeczki z wydzierganymi w wolnych chwilach ocieplaczami, by herbata czy kawa nie wystygła mi za szybko, gdy skupiając sie na pracy zapominam , że ją sobie przygotowałam. Podczas chłodniejszych dni bardzo mi się to przydaje. Pracując przy komputerze muszę dość inetsywnie myśleć, więc czasem przygotowują sobie małe co nieco do przegryzienia i by nie przesadzać z iloscią niezdrowego cukru , staram się, by były to w miarę naturalne i zdrowe przekąski. Przygotowuje więc sobie chipsy jabłkowe albo specjalne batoniki z dodatkiem suszonych owoców, ziaren i orzechów czy migdałów.

Długi czas spędzany przy komputerze wymaga jednak odpowiedniego miejsca do siedzenia. Musi być ono wygodne dla kręgosłupa, ergonomiczne , takie, by każdy  podczas pracy – czy też w czasie rozrywki, jaką dają gry komputerowe ( w Poznaniu trwa właśnie na terenie Targów wielka imreza z tym związana ) nie męczył się szybko i miał poczucie komfortu. Ciekawe rozwiązania tego problemu można zobaczyć na dxracerkrzesla.pl . Sposób konstrukcji tych krzeseł został zaczerpnięty z odpowiednich foteli samochodowych – teraz dostosowane są one dla osób spędzających dużo czasu przy komputerze podczas pracy czy rozrywki . Są zaprojektowane i wykonane z dbałością o szczegóły, która zadowoli nawet bardzo wymagających użytkowników.

 

Sam fotel nie zawsze wystarczy , czasem przydają się dodatkowe akcesoria , które pomagają pokonać problemy  związane z długotrwałym siedzeniem. Do foteli dostosowane są odpowiednie poduszki dające  odpoczynek kręgosłupowi w newralgicznych miejscach  czy też poręczne podnóżki, pozwalające przyjąć wygodną podczas długiego siedzenia pozycję.

Siedząc przy komputerze na  tak wygodnym krześle można być odpornym nawet na takie pokusy, na jakie ja jestem narażona w towarzystwie mojego domowego pomocnika , który uwielbia siadać w pobliżu mojego miejsca pracy 🙂

 

Kuchnia bez granic

kuchnia bez granic
kuchnia bez granic

Jednym z moich zwyczajów dotyczących podróży, tych dalszych i tych bliższych jest przywożenie z nich przepisów kulinarnych . Czasami są to przekazy ustne lub podpatrzone, czasami książki kucharskie. Tę ze zdjęcia powyżej przywiozłam z Francji i odtwotrzyłam kilka przepisów , cieszyły się sporym powodzeniem u domowników. W tym przypadku nie miałam problemu ze zrozumieniem tych przepisów, bo język francuski znam dość dobrze. Łatwo też było z innym daniem kuchni bez granic – czeskimi knedlikami, w końcu to podobny język. Nie było też kłopotu z odtworzeniem przepisu na cepeliny jedzone w Wilnie – to też danie spotykane w polskiej kuchni kresowej.

W swojej kulinarnej bibliotece mam też książki nie tylko w językach, które znam.

Tłumaczenie przepisów na własne potrzeby może wystarczyć na poziomie wpisów na bloga. Czasami jednak wymagane są tłumaczenia tekstów specjalistycznych , których słownictwo trzeba dokładnie znać lub dokumentów, do których potrzebny jest tłumacz przysięgły. Wtedy warto skorzystać z fachowej pomocy, na przykład takiej, jaką możemy uzyskać poprzez centrumtlumaczen.pl .

Korzystając z fachowych tłumaczeń nie musimy wybierać w ciemno. Możemy sprawdzić , czy język , który nam jest potrzebny jest dostępny i poprosić o szybką wycenę ( ta usługa jest bezpłatna) , by przekonać się jakiego rodzaju wydatki nas czekają.

Każda dziedzina wymagająca tłumaczenia wymaga fachowców znających się na specjalistycznym słownictwie. Czasami potrzeba też szybkiego, ekspresowego tłumaczenia , by sprawnie załatwić swoje sprawy. Jeśli wszystko to znajdziemy w jednym miejscu, mamy ułatwione działania i nie musimy tracić wiele czasu.

Oszczędzając czas dzięki zlecaniu zadań fachowcom możemy sobie pozwolić na przykład na upichcenie dla najbliższych pyszności – choćby  takiej normandzkiej tarty z jabłkami 🙂

 

Coś więcej na odporność

herbatki na odporność
herbatki na odporność

Lato powoli ma się ku końcowi, nieuchronnie zbliża się pora chłodnych dni, kiedy łatwo będzie złapać przeziębienie. Ja jak co roku robiłam zapobiegliwie zapasy , z tego, co miałam dostępne i co pomoże na odpornośc organizmu i jego wzmocnienie. Suszyłam różne zioła na herbatki, robiłam wzmacniające syropy. Na bieżąco wykorzystywałam pełne witamin sezonowe owoce i warzywa do sałatek, surówek i koktajli , by zrobić zapasy niezbędnych do zachowania zdrowia witamin i mikroelementów. Przez cały sezon letni na bieżąco kisiłam warzywa i dojadałam je do posiłków , zrobiłam też spore zapasy kiszonych ogórków z różnymi dodatkami. W ten sposób dbałam o odporność swoją i najbliższych od wewnątrz.

sałatka z kiszonymi warzywami
sałatka z kiszonymi warzywami

Ciepłe tegoroczne lato sprzyjało też pływaniu, w tym roku zaliczyłam kilka plaż nad jeziorami i morzem. Po rzece pływałam tylko łódką i to właśnie tam, podczas dyskusji kulinarnej zaczęły się też wspomnienia z podróży. Rozmowa zeszła na charakterystyczny dla Skandynawii sposób na odporność – sauny i kąpiele w kontrastowych temperaturach. W niektórych rejonach sauny są niemal przy każdym domu. Przy okazji ktoś wspomniał, że teraz , w domach, w których są do etgo warunki można sobie zainstalować gotowe sauny z piecami.

 

Sauny fińskie suche pozwalają na korzystanie z dobroczynnych suchych kąpieli w wysokiej temperaturze w domowym zaciszu. Grzeją je specjalne piece na drewno lub elektryczne wyłozone spacjalnymi kamieniami do kąpieli parowych, pozwalają na osiągnięcie wysokiej temperatury i wilgotności rzędu 10-15 %. Spory ich wybór można zobaczyć np. na https://homegarden.com.pl/sauny-finskie .

Nie wychodząc z domu możemy korzystać z dobroczynnych właściwości sauny, poprawić krążenie, zahartowac organizm, dotlenić skórę, odprężyć się i zrelaksować. W tym ostatnim mogą dodatkowo pomóc aromatyczne olejki lub zioła, których można jeszcze pod koniec lata nazbierać .

W Warszawie nie tylko na warsztatach

wieżowce w warszawie
wieżowce w warszawie

Przyznam szczerze, że to miejsce w Warszawie widuję najczęściej – tu bowiem wysiadam z pociągu i idę przeważnie na autobus, by jechać dalej na jakieś wydarzenie kulinarne. Przejeżdżając przez Stolicę wypatruję nie tylko zabytków ale też rozglądam się uważnie i zastanawiam się – jak tu się żyje, jak  mieszka. Mam wśród młodych znajomych blogerów kilka osób , które przeniosły się to w poszukiwaniu ciekawszej pracy i mieszkają w Warszawie już jakiś czas. Jak dotąd wszyscy są zadowoleni ze zmiany.

Zastanawia mnie też w jaki sposób są wykorzystywane pomieszczenia w najbardziej atrakcyjnych  częściach miasta.

 

W Warszawie można wynajmować nieruchomości najwyższej klasy wraz z kompleksową obsługą dotyczącą ich użytkowania. Takie usługi oferuje m.in . loco-estate.com . Z dowolnego miejsca na ziemi , w najważniejszych językach, którymi mówi się na świecie można zająć się swoją nieruchomością i otrzymać przy tym niezbędną pomoc.

W najciekawszych miejscach Stolicy, w zalezności od tego, czy szukamy miejsca na spokojne mieszkanie czy tez chcemy prowadzić biznes w centrum, znajdziemy do wynajęcie czy kupienia odpowiednie do tego lokum.

Podczas wizyt w stolicy przejeżdżam przez różne jej części i jesli nie jadę metrem, to z ciekawością obserwuję jak przez ostatnie lata miasto się rozwija by spełniać coraz bardziej różnorodne fukcje. W czasie dłuższych wydarzeń korzystam z coraz ciekawszych i wygodniejszych możliwości noclegu. Ciekawe, co zauważę nowego za tydzień, kiedy będę jechała na Warszawski Festiwal Kulinarny do Villi Intrata przy pałacu w Wilanowie 🙂

Ogrodowe plany

 

ogrodowe sałatki

Lubię robić zdjęcia moich sałatek, deserów i obiadowych dań w ogrodzie. Od wiosny dowczesnej jesieni nie brakuje w nim miejsc , na tle których miseczki i talerze ciekawie wyglądają. Większą część ogrodu pokrywa trawnik , ale jak widać na zdjęciu powyżej , nie tylko trawa w nim rośnie . Przez lata powyrastały w nim różne dziko rosnące rośliny ogrodowe, które malowniczo się prezentują i ożywiają przestrzeń trawnika. Zdjęcia robione w takich miejscach wyglądają bardzo ładnie.

Mam jednak część ogrodu do ponownego zagospodarowania i myślę, co by tu ciekawego jeszcze zrobić , by nie był nudny.

Latem w ogrodzie szukam cienia i chłodu. Mamy miejsca, gdzie owocowe drzewa dają miły cień, ale podczas upałów to nie zawsze wystarcza. Mnie najbardziej ochładza woda, pomyślalam więc, by część ogrodu przeznaczyc na oczko wodne. Teraz można kupić gotowe konstrukcje do nich i wszystkie potrzebne akcesoria, wybrać odpowiednie miejsce i cieszyć się obecnością wody w ogrodzie. Woda nie tylko daje ochłodę ale i uspokaja, stwarza nastrój odpowiedni do wypoczynku. Ciekawe rozwiązania dotyczące oczek wodnych widziałam na plantica.pl .

Można je połączyć ze spływającym strumykiem tworzącym kaskadę i zrobić sobie przyjemny kącik do wypoczynku. Takie ogrodowe oczka wodne , urządzone w ciekawy sposób , z odpowiednimi roślinami a nawet rybkami mogą nam urozmaicić  wypoczynek bez potrzeby dalszego wyjazdu .

oczka wodne- akcesoria

 

Latem, gdy dużo czasu spędza się w ogrodzie można przemyśleć takie możliwości i zaplanować coś więcej, niż doniczkowe zioła do sałatek.

Specjalne okazje – nie tylko kulinarnie

Na codzień nie lubię przerostu formy nad treścią. W moim gotowaniu i pieczeniu przede wszystkim chcę, by to, co robię wszystkim smakowało. Oczywiście dbam o estetykę podawanych dań, ale nie jest ona dla mnie celem samym w sobie. Ale są specjalne okazje , na które staram się wykorzystać maksymalnie te niewielkie zdolności manualne, które posiadam , bo sytuacja tego wymaga. Wtedy udaje mi się zmobilizować i wychodzą mi rzeczy nie tylko smaczne, ale też ładne wizualnie , jak na przykład ten tort. Podobnie , gdy robię coś dla kogoś, kogo szczególnie lubię i podziwiam – wtedy sama myśl mnie uskrzydla i udają mi się ciekawe pod względem smaku i pięknie wyglądajace ciasta – to było pieczone dla Korteza i jego ekipy 🙂

 

Specjalne okazje to często ważne chwile w życiu i warto wtedy poszukać czegos na prawdę wygodnego i dającego poczucie komfortu. Szczególnie, gdy wiąze się to z transportem i trzeba pojechać czymś innym niż auto, które na co dzień mamy do dyspozycji. W takich specjalnych momentach z pomocą nam przyjdzie wynajem aut luksusowych . Możemy sobie wybrać model, który nam pasuje i wynająć go na czas, jaki jest nam potrzebny.

Takie auta można już teraz wynająć bez konieczności odstawienia ich w tym samym miejscu – w dużych miastach są miejsca, gdzie po przejechaniu bez określonego limitu kilometrów możemy je oddać najemcy. Ceny brutto zawierają w sobie ubezpieczenie i wszelkie inne opłaty. Istnieje też mozliwość dostarczenia auta na adres klienta. Wybór aut jest też dostosowany nie tylko na specjalne okazje.

 

Możemy więc wygodnie i bez problemów udać się w wybrane przez siebie miejsce, by spędzić tam szczególnie miłe chwile. Może to będzie takie miejsce, wynajmowane na specjalne okazje, które niedawno zwiedzałam ? Lub inne równie piękne …

pszczyna zamek

 

Gdy czas nas pospiesza

To jeden z moich sposobów na szybkie słodycze do kawy na wypadek wizyty niespodziewanych gości. Muffinki, tu czekoladowe z piernikowymi dodatkami, nie zostały upieczone w piekarniku, tylko w kuchence mikrofalowej. To urządzenie pozwala nam bardzo oszczędzać czas , sam proces pieczenia trwa około sześć – siedem minut a muffinki, wiadomo – robi się szybko. Trzeba zmieszać suche składniki, dodać mokre i gotowe . Można więc  w pół godziny po zapowiedzi wizyty być gotowym i jeszcze nakryć do stołu 🙂

Oczywiście w międzyczasie kontrolujemy czas, spoglądając co kilka chwil na zegarek. W kuchni zwykle mamy go w zasięgu wzroku,  ale gdy wychodzimy z domu, wygodniej jest mieć go na ręce.

W czasie rozpowszechnienia telefonów komórkowych z różnymi ciekawymi funkcjami zegarki wydawały się być zbędne. Każdy ma przy sobie telefon pokazujący czas i mnóstwo innych mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy. Jednak od pewnego czasu zegarki zaczęły wracać do mody. Ja sama, gdy idę gdzieś i się spieszę , wolę nie tracić czasu na wyjmowane telefonu z torebki ( oj, bywa, że skryje się gdzieś na samym dnie ) i sprawdzić czas spoglądając na rękę.

Zegarki, jak wszystkie elementy stroju, podlegają modzie. Mogą być doskonałym uzupełnieniem stylu ubierania się. Obecnie każdy może znaleźć coś dla siebie, na przykład z oferty zegarkicentrum.pl

Zegarki do swojego stroju czy stylu ubieranie się dostosują bez problemu i starsi i młodsi, kobiety i mężczyźni. Stanowią często ozdobę, tak samo, jak biżuteria. Mogą być też ciekawym prezentem dla bliskiej osoby.

A wracając do błyskawicznych dań, oszczędzających czas – kilka lat temu do córki przyszło kilkoro przyjaciół , zabrałam się za placek z jabłkami, prosząc tylko młodych pomocników o pokrojenie jabłek i sprawdzanie czasu na zegarku. Od czasu rozpoczęcia przygotowań do wyjęcia ciepłego, pachnącego z mikrofali minęło – 25 minut 🙂