Archiwa kategorii: Sałatki

Sałatka z botwinką i szynką

sałatka z botwinką i szynką
sałatka z botwinką i szynką

Botwinkę bardzo lubię i robię ją w sezonie na różne sposoby. Jako dodatek do zupy na ciepło sprawdza się doskonale, ale i na surowo też ciekawie smakuje. Ta sałatka z botwinką i szynką bardzo nam posmakowała, wykorzystałam do niej nie tylko liście sałat ale i botwinki, razem z ich różowymi łodyżkami, które chrupały jak seler naciowy i pasowały fajnie do rzodkiewki.

SAŁATKA Z BOTWINKĄ I SZYNKĄ

Liście róznych sałat, młodego szpinaku, szczawiu i botwinki

łodyżki botwinki, szczypiorek

jajka na twardo

plastry dojrzewającej szynki ( miałam peklowaną pierś kaczki)

rzodkiewki

oliwa lub olej tłoczony na zimno

sok z cytryny lub dobry ocet ( miałam mniszkowy)

sól, pieprz z młynka

Liście sałat i botwinkę myjemy i osuszamy, układamy na talerzu, lekko solimy. Łodyżki botwinki kroimy na małe kawałki. Na liściach układamy ćwiatki jajek na twardo, plastry szynki i rzodkiewki,posypujemy szczypiorem i kawałkami łodyżek botwinki. Lekko dosalamy ( zwłaszcza jajka), kropimy sokiem z cytryny lub octem, polewamy oliwą lub olejem, posypujemy pieprzem z młynka.

Sałatka jest prawdziwie wiosenna, młode listki fajnie smakują z chrupiącą rzodkiewką . Lubię tę porę roku, kiedy pełno jest młodych warzyw i nowalijek do salatek. Jedynym moim utrapieniem są pyłki roslin, na które mam uczulenie. Problemem są nawet stare, niezbyt szczelne okna – pora pomyśleć o lepszych, na przykład takich jak widziałam na oknabiamar.pl .

Wracając do sałatki – moim ostatanim kulinarnym odkryciem są peklowane w soli piersi kaczki, które doskonale pasują do lekkich wiosennych dań. W tej sałatce z botwinką smakowały znakomicie.

Smacznego !

Wiosenna sałatka z grillowanymi szparagami i cukinią

sałatka z grillowanymi szparagami
sałatka z grillowanymi szparagami

Sałatka z grillowanymi warzywami ma smak o wiele bogatszy, niż taka tylko z surowymi. Lubię łączyć różne faktury składników, wtedy nie tylko doznania smakowe są ciekawsze, sam sposób jedzenia też sprawia większą przyjemność.

W tej wiosennej sałatce połączyłam grillowane warzywa ze świeżymi, dodatkami były też pyszna domowa wędlina z kaczki i ser. Smaku dopełniły zioła, hodowane i dzikie a także suszone- moja ulubiona zielona czubryca.

SAŁATKA Z GRILLOWANYMI SZPARAGAMI Z PIERSIĄ KACZKI I PECCORINO

młode liście szpinaku i sałaty

grillowane lub pieczone szparagi i plastry cukinii

kilka rzodkiewek, kawałek zielonego ogórka

plasty peklowanej piersi kaczki i peccorino

olej rzepakowy tłoczony na zimno

domowy ocet mniszkowy

sól, pieprz z młynka, zielona czubryca

natka pietruszki, krwawnik lub szczypiorek

Umyte młode liście sałaty i szpinaku osuszamy i układamy na talerzu. . Na nich układamy plastry ogórka i rzodkiewek. Solimy, skrapiamy dobrym octem ( może być inny niż mniszkowy). Dorzucamy plastry kaczej piersi i sera, grillowane lub pieczone szparagi i cukinię , posypujemy czubrycą i pieprzem z młynka, natką pietruszki i szczypiorkiem lub dzikim krwawnikiem, który smakuje podobnie ale jest bardziej dekoracyjny. Polewamy lekko dobrym olejem lub oliwą.

Sałatka wyszła pyszna, szparagi grillowane czy pieczone same w sobie smakują doskonale a w takim różnorodnym towarzystwie to kwitnesencja późnej wiosny a nawet lata.

Staram się wykorzystywać dary dzikiej kuchni w moich daniach, niektóre jadalne chwasty mam w ogrodzie, innych szukam w lesie czy na łące. Czasem są to długie spacery, więc staram się chodzić wygodnie. Sporo ułatwień w tym temacie znalazłam na http://insoles.pl/ . Teraz będę już szukać kwiatów dzikiego bzu na syrop i inne dobroci.

Pamiętam nie tylko o dzikiej kuchni, szparagi są krótko dostępne, więc gotuję je, piekę i grilluję, czarując z nich różne sałatki i inne dania.

Smacznego !

Dzika kuchnia i ekologia. Ciasto i sałatka z chwastów

 

 

W sezonie wiosennym na moim blogu pojawia się sporo przepisów z wykorzystaniem jadalnych chwastów. Są nie tylko aromatyczne i smaczne, ale i zdrowe, to lepsze źródło witamin i mikroelementów, niż często sztucznie hodowane nowalijki. Majowa pokrzywa jest bardzo zdrowa, krwawnik o smaku szczypiorku, aromatyczny czosnaczek dodają potrawom nie tylko smaku. Młode, zebrane przed zawiązaniem kwiatów listki mlecza smakuja jak rucola.  Młody podagrycznik , lekko korzenny ma też właściwości lecznicze, a rosnący dziko szczaw ożywi smak swoją kwaskowościa, mięta doda świeżości.

Dzika kuchnia , wykorzystywania darów natury sprzyja ochronie środowiska. Do hodowania zwierząt a nawet i roślin używamy wiele energii . W Polsce niestety ich głównym źródłem są jeszcze surowce kopalne. Musimy myśleć perspektywicznie o naszym środowisku i dlatego trzeba inwestować w odnawialne źródła energii.

Włąśnie dziś ma miejsce premiera specjalnego filmu dokumentalnemu „Punkt krytyczny. Energia OdNowa” poświęconemu tym działaniom.  Pokaz jest w Warszawie o 15 w Kinoteka PKiN, zapisać się można na stronie  wydarzenia : http://energiaodnowa.pl/pl/.

Jego zapowiedź można zobaczyć tutaj, a zapisać się na bezpłatne pokazy filmów na  stronie wydarzenia. Oprócz dzisiejszego, warszawskiego , będą jeszcze następujące pokazy :

  • w poniedziałek 22 maja Multikino w Krakowie,
  • we wtorek 23 maja Multikino w Galerii Katowickiej,
  • w środę 24 maja Multikino Arkady Wrocławskie,
  • w czwartek 25 maja Multikino Stary Browar w Poznaniu,
  • w piątek 26 maja Multikino w Łodzi,
  • w poniedziałek 29 maja Multikino w Galaxy Centrum w Szczecinie,
  • we wtorek 30 maja Multikino w Gdańsku,
  • w środę 31 maja Multikino w Bydgoszczy,

zawsze o godz. 17.30, pokazy będą bezpłatne, zakończone debatami, wejściówki do pobrania na stronie ( jeszcze raz przypomnę ): http://energiaodnowa.pl/pl/.

A teraz przepis na zielony placek z chwastów :

DZIKI PLACEK WYTRAWNY A CHWASTAMI

kubek liści młodego podagrycznika

kubek górnych liści młodych pokrzyw, przed kwitnięciem

garść liści mięty i druga szczawiu

po garści kilka liści czosnaczka , krwawnika i gwiazdnicy

2 jajka

1, 5  szkl. mąki

1/3 szkl oleju

1/2 szkl wody gazowanej

łyżeczka proszku do pieczenia

sól, pieprz czarny ziołowy

gałka muszkatołowa, kolendra

Szpinak, dobrze wypłukane pokrzywy, resztę chwastów, szczaw  i miętę poddusiłam na oliwie, zmiksowałam i wystudziłam.  W to  wbiłam jajka i mieszając widelcem dodałam kolejno olej, mąkę z proszkiem i wodę gazowaną. Przyprawiłam do smaku.

Wstawiłam do piekarnika na 170 C na około pół godziny.

Jest dobry na ciepło i na zimno, najlepszy z dodatkiem dipu czosnkowego na jogurcie.

SAŁATKA Z MŁODYCH MLECZY Z POKRZYWĄ ,  GWIAZDNICĄ I BLUSZCZYKIEM KURDYBANKIEM

miseczka młodych liści mlecza ( zebranych zanim zawiążą się kwiaty)

po garści młodych pokrzyw, babki lancetowatej , gwiazdnicy i bluszczyka kurdybanka

posiekane ząbki czosnku ( 2-3)

łyżka soku z cytryny, dwie łyżko dobrego oleju

sól, pieprz czarny i ziołowy, opcjonalnie zielona czubryca

Rośliny  dokładnie płuczemy , oderwane od łodyżek liście pokrzywy parzymy na sicie. Od mleczy odcinałam dolne końcówki, bo są najberdziej gorzkie. Mieszamy razem, doprawiamy solą, pieprzami, ew. ziołami , sokiem z cytryny i oliwą.

Gościom wydarzenia , które opisywałam niedawno , sałatka bardzo smakowała. Dodam przy tym, że projekty podróży kulinarnych Niech Cię Zakole odkrywajacych lokalne smaki są też zaprojektowane w sposób sprzyjający ekologii, wykorzystując doskonałą komunikację publiczną Bydgoszczy i jej okolic. Powiedzenie – Myśl globalnie- jedz lokalnie znajduje tu odzwierciedlenie w praktyce .

Smacznego !

 

 

 

Sałatka z ciecierzycy- dekonstrukcja hummusu

sałatka z ciecierzycy
sałatka z ciecierzycy

Miałam w planach zrobienie hummusu, ale gdy ugotowałam ciecierzycę wpadłam na pomysł by podać ją w formie sałatki , z takimi samymi składnikami, jak do hummusu. Planowany grill, na którym można by zrobić grzanki z chleba i posmarować je hummusem ze względu na paskudną pogodę przemienił się w kolację przygotowaną w garnkach i na patelni, sałatka bardziej więc pasowała do koncepcji. Natka pietruszki, powielkanocna rzeżucha a nawet jadalne chwasty w postaci podagrycznika i krwawnika dodały świeżego akcentu, czosnek i pieprz ostrości a oliwa i sok z cytryny dopełniły smaku. Na koniec zamiast tahiny – prażony sezam.

SAŁATKA Z CIECIERZYCY O SMAKU HUMMUSU

szklanka ciecierzycy

ząbek czosnku albo i dwa

po łyżce natki pietruszki, rzeżuchy i mieszanki jadalnych chwastów ( krwawnik, młody podagrycznik)

2 łyżki oliwy, łyżka soku z cytryny

sól, pieprz z młynka

łyżka-dwie prażonego sezamu

Ciecierzycę namoczyłam na noc , ugotowałam ją do miękkości, ratując w ostatanim momencie, bo zajęta czymś zapomniałam o niej i woda się wygotowała, a ziarna uzyskały ciemnobeżowy kolor i lekko orzechowy smak 🙂 Polecam, ale pod kontrolą 🙂

Do wystudzonej dodałam posiekaną zieleninę , sól, pieprz z młynka, oliwę i sok z cytryny. Po wymieszaniu wszystko posypałam prażonym sezamem.

Sałatka bardzo smakowała gościom. Coraz częściej na spotkaniach kulinarnych dania warzywne cieszą się większym zainteresowaniem, niż te mięsne. Widac już wpływ ekologii i dbałości o środowisko, bo do produkcji dań , które nie są wege potrzeba więcej energii i wody. Anomalie pogodowe , które są efektem niszczenia środowiska nie dotyczą tylko odległych rejonów świata , my też je odczuwamy. Ulewy i zimno nękają nas na przykład teraz , na przełomie kwietnia i maja…

O tym, jak ważna w ochronie środowiska jest energia odnawialna będzie można przekonać się oglądajac specjalny film dokumetalny , który będzie miał premierę 14 maja. Na bezpłatne pokazy w kilku polskich miastach można zapisać się na stronie  energiaodnowa.pl .

Warto pamiętać, że o przyszłości naszej planety decydują też nasze codzienne wybory konsumenckie.

 

 

 

 

Ser w solance i sałatka wiosenna z nim

sałatka z serem solankowym i ogórkami
sałatka z serem solankowym i ogórkami

W mojej diecie redukującej wagę jadam dużo „zielska”, czyli sałatek na bazie surowych warzyw . Nawet jak jestem poza domem robię takie sałatki i czasem udaje mi się zachęcać do ich jedzenia amatorów konkretniejszych smaków, niż zielenina 🙂

Dodaję do nich też  sery albo i chude mięsa czy wędliny. Twaróg w solance to pomysł, na który wpadłam , gdy myślałam, czym zastąpić w sałatkach dość kaloryczną fetę. Podpatrzyłam w zaprzyjaźnionej agroturystyce produkcję „domowej fety”, na bazie wytwarzanego na miejscu twarogu. Ser, pokrojony w kostkę zanurzony był w solance z dodatkiem ziół. Ja dodałam od siebie nieco suszonych pomidorów , czarnuszkę   i zrobiłam to na razie z kupionym chudym twarogiem. Wodę do zanurzenia sera posoliłam płaską łyżeczką soli na szklankę .

SAŁATKA Z SEREM SOLANKOWYM, RZODKIEWKĄ I OGÓRKAMI

Liście sałaty lodowej i kapusty pekińskiej

czerwona cebula

kilka rzodkiewek

ogórki musztardowe ( ze Spichlerza Smaków)

twaróg z solanki w kawałkach ( plus suszone pomidory z zalewy)

sól, pieprz czarny i ziołowy

zioła, jakie lubicie ( miałam mieszankę, coś tam z lubczykiem)

olej, ocet jabłkowy z malinami, nieco zalewy od ogórków

Na umyte, osuszone i porwane liście sałat ( lekko posolone) , układamy pokrojone rzodkiewki, czerwoną cebulę i ogórki, dorzucamy kawałki sera z solanki ( nawet te, co się rozpadły) i suszone pomidory z zalewy. Polewamy oliwą lub dobrym olejem i octem jabłkowym, możemy dodać nieco zalewy od ogórków, posypujemy pieprzem i ulubionymi ziołami. Voila, sałatka gotowa 🙂

Wyszła pyszna, warzywa pasowały do sera, całość razem to harmonijna kompozycja smaków. Doskonała na wiosenną kolację.

Czasem decyzja o zrobieniu sałatki na kolację zapada spontanicznie, gdy kupię coś odpowiedniego. Gdy  robię zakupy to nie lubię pakować ich do jednorazowych torebek  foliowych, staram się zawsze mieć przy sobie  jakąś torbę z materiału. Wykorzystuję często reklamowe, takie, jak widziałam wraz z innymi gadżetami na promotiontops.pl . Mam nawet kilka w różnych kolorach, by pasowały mi do ubrania, które mam na sobie. Nie narażam naszego środowiska na zniszczenia, folia rozkłada się latami.

Tę sałatkę można też włożyć do pojemnika i zabrać na piknik, od kilku dni jest bardzo ciepło, korzystajmy więc z uroków natury.

Smacznego !

Sałatka z fasolką , serem i kabanosem

sałatka z fasolką i kabanosem
sałatka z fasolką i kabanosem

Fasolka, która jest składnikiem tej sałatki jest wyjątkowa – to produkt regionalny, a nawet narodowy – fasolka z orzełkiem. Dostałam ją od właścicielki zaprzyjaźnionej restauracji i obiecałam, że wymyślę z nią jakąś ciekawą sałatkę. Jest wiosna, ale jeszcze wczesna, więc bazą jest sałata lodowa i nieco kapusty pekińskiej, a do fasolki pasują mi moje domowe kiszone buraczki, ser pleśniowy , krajowy , nieco podwędzanej szynki i wspaniałe kabanosy od Napoleona, jeden z produktów Niech Cię Zakole. Są z jagnięciny , doskonale doprawione i ususzone tak, że zabierają je turyści nawet na safari.

Doprawiona jest moim domowym octem mniszkowym i dobrym olejem rzepakowym tłoczonym na zimno. Zielenina – szczypior wyhodowany na parapecie, natka pietruszki z grządki i młody podagrycznik – efekt pielenia grządki 🙂

SAŁATKA Z FASOLKĄ Z ORZEŁKIEM, BURACZKAMI , SEREM I KABANOSEM

liście sałat, jakie lubicie czy macie

kilka buraczków z kwasu burakowego

1/2 kubka ugotowanej fasolki

kawałek zielonego ogórka

kabanos ( miałam jagnięcy)

1/2 serka pleśniowego z pieprzem

kawałek lekko podwędzonej szynki

szczypior, młode chwasty ( miałam podagrycznik), natka pietruszki

olej tłoczony na zimno, dobry ocet ( miałam mniszkowy)

sól, cząber suszony

Na umytych i osuszonych liściach sałaty układamy pokrojone warzywa, ser i wędliny, fasolkę, polewamy winegretem z octu i oleju z cząbrem , posypujemy   posiekanymi ziołami. Solimy opcjonalnie, sery i wędliny może wystarczą.

To wszystko, możemy już zajadać ze smakiem. Dodatek fasolki sprawia, że nie musimy dojadać pieczywa, sałatka jest dość konkretna. Kiszone buraczki to źródło witamin i mikroelementów, tak samo, jak młode chwasty. Taką sałatkę mogą zjeść zarówno osoby będące na diecie odchudzającej, jak i seniorzy. Dieta to istotny element dbania o zdrowie, a opieka medyczna to dodatkowy aspekt – widziałam ostatnio na http://www.domyopiekiolimp.pl/ jak dużą przywiązuje się do tego wagę.

Fasolka z orzełkiem, polskie sery , regionalne wędliny , olej rzepakowy tłoczony z Kujaw , moje kiszonki i domowe octy- wyszła mi też przy okazji sałatka patriotyczna 🙂

Smacznego !

 

Sałata z buraczkami i zieloną czubrycą

 

sałata z zieloną czubrycą
sałata z zieloną czubrycą

Od 2009 roku biorę zawsze udział w akcji Małgosi – PInkcake przywołującej wiosnę, więc to już dziewiąta jej edycja. To dla mnie duża przyjemność , lubię zielony kolor wiosną , choć przez cały rok dominuje u mnie kolor wody – niebieski.  Ta akcja na moim blogu zawsze przywołuje wiosnę , od zieloności na blogu robi się ciepło wokół  i przyroda budzi się do życia. W tym roku też tak jest, za oknem słońce, ciepło i zima już chyba nie odważy się wrócić .

SAŁATA Z BURACZKAMI , MOZZARELLĄ I ZIELONĄ CZUBRYCĄ

pół główki sałaty lodowej

kilka liści kapusty pekińskiej

2-3 buraczki ugotowane w barszczyku

kulka mozzarelli

czerwona cebula

ocet jabłkowy z malinami, olej

sól, pieprz ziołowy, zielona czubryca

Umyte liście sałat osuszamy i układamy na talerzu, solimy lekko. Na tym układamy pokrojone buraczki, piórka cebuli i mozzarellę. Polewamy winegretem z dobrego oleju lub oliwy i octu smakowego, posypujemy zieloną czubrycą i pieprzem ziołowym.

Sałatka jest sezonowa, bo buraczki jako warzywo korzeniowe są wiosną dobre, sałata powoli smakuje jak sałata a suszone zioła są czasem tak samo dobre, jak i świeże – przynajmniej tak jest z czubrycą.

Wiosna mobilizuje mnie do zmian nie tylko w diecie. Może uda mi się coś zrobić , by było ładniej w kuchni, na przykład położyć jakieś tapety ścienne. Takie zmywalne, by przetrzymały moje kuchenne szaleństwa, bo jak gotuję, to robię wokół czasem straszny bałagan i ważne jest, by móc doprowadzić miejsce pracy do porządku w miarę szybko.

Akurat tę sałatkę można zrobić łatwo i nie trzeba wielkiego bałaganu. Niech nam będzie zielono, niech żyje wiosna !

Smacznego !

 

Dietetyczna sałata z pieczonymi buraczkami i topinamburem

 

sałata z pieczonymi buraczkami
sałata z pieczonymi buraczkami

Zrobiło się nieco cieplej, wróciłam więc do regularnego dbania o redukcję wagi, choć łatwo mi teraz nie idzie. Pierwsze – 6 a nawet 7 kilo do Świąt, potem były wyjazdy, karnawałowe imprezy, dużo stresu zajadanego słodyczami , trudno o regularność w takich warunkach. Mimo to staram się przestrzegać podstawowych zasad , jeść regularnie, nie pić przy posiłkach tylko pól godziny przed i po, jadać mało kalorycznie a czekoladę jak już to tuż po obiedzie ew. do kawy , też po obiedzie. Używam też „spalaczy tłuszczu” – domowych octów, kiszonych warzyw, cynamonu do kawy… Waga znów nieco drgnęła w dół, oby tak dalej.

Dziś na drugie śniadanie taka sałatka plus kawałek razowego chleba ( nie mogę żyć bez chleba) , zapewne wygarnę nim dressing z domowego octu i dobrego oleju.

SAŁATA Z PIECZONYM BURACZKIEM I MARYNOWANYM TOPINAMBUREM

podłużny buraczek i dwie bulwy topinamburu, upieczone

kilka liści sałaty lodowej i ew. kapusty pekińskiej

czerwona cebula

szczypior z dymki ( wyhodowany w słoiczku z wodą na parapecie z kiełkującej cebuli)

domowy ocet jabłkowy z malinami

olej rzepakowy tłoczony na zimno

zielona czubryca, troszkę soli , ew. pieprz ziołowy czy zwykły

Upieczony i obrany topinambur włożyłam na kilka dni do domowego octu zmieszanego pół na pól z wodą. Buraczki obrałam , ostudziłam.

Na talerzu ułożyłam liście, lekko posoliłam. Dorzuciłam plastry buraczków, piórka cebuli, szczypiorek, plastry topinamburu z zalewy. Posypałam czubrycą, szczypiorem, polałam łyżką zalewy octowej z topinamburu i olejem rzepakowym tłoczonym na zimno.

Sałatka dobrze smakuje z chlebem, którym możemy wygarnąć resztę dressingu. Jest zdrowa i dietetyczna, doskonała na wiosnę. O tej porze roku trzeba dbać o siebie szczególnie, nie tylko o odżywianie, ale też o wygląd zewnętrzny. Widziałam ostatnio , jakie są możliwości pod tym względem na http://www.activeshop.com.pl/ .

Na blogu niedawno dodałam nową kategorią z przepisami niskokalorycznymi, kogo to interesuje, to zapraszam.

Smacznego !

 

 

Śledzik w sałatkach

Dziś ostatni dzień karnawału, pożegnanie mięsa i przywitanie postnego śledzika. Na tę okazję dostałam przesyłkę od SEKO , by wypróbować , do czego się śledzie nadają 🙂 Wprawdzie przepisów na śledzie na moim blogu jest sporo, ale zawsze gotowa jestem coś nowego wymyślić.

Ja wybrałam sobie słoiki typo „Beczka śledzi ” i matjasy w oleju :

Zrobiłam z nich dwie sałatki, bardziej konkretną i lżejszą. Do tej konkretnej wykorzystałam ziemniaki z obiadu, one były bazą.

SAŁATKA ZIEMNIACZANA Z MATJASAMI W OLEJU SEKO

kilka ugotowanych ziemniaków

2-3 matjasy w oleju

2 ogórki konserwowe

jabłko

papryka czerwona

2 łyżki oleju od śledzi

łyżeczka musztardy

sól, pieprz, estragon

Wszystko kroimy na kawałki, doprawiamy solą, pieprzem i ziołami, dodajemy olej i musztardę, mieszamy. Wkładamy do lodówki, by smaki się „przegryzły”.

Druga jest lżejsza i bardziej w moim stylu , na bazie kapusty pekińskiej i śledzi z „beczki” w oleju z suszonymi ziołami . Dodałam do niej pyszny ser wędzony, z zaprzyjaźnionej agroturystyki.

SAŁATKA ZE ŚLEDZI W OLEJU Z SUSZONYMI ZIOŁAMI I KAPUSTY PEKIŃSKIEJ

środek kapusty pekińskiej

zielony ogórek

pomidor

kawałek wędzonego sera zagrodowego ( miałam z Gzinianki)

cebula i zalewa od śledzi

Na liściach kapusty pekińskiej ( może być też ulubiona sałata) ułożyłam pokrojone ogórki, pomidory, ser i śledzie, polałam zalewą od śledzi wraz z cebulą. Tej sałatki nawet nie trzeba wstawiać do lodówki, można ją jeść od razu.

Obie były pyszne, mnie ta lżejsza bardziej smakowała. Na dzisiejszego śledzika i jutrzejszy postny dzień nadają się doskonale.

Smacznego !

Resztkowa sałatka z łososiem

resztkowa sałatka z łososiem
resztkowa sałatka z łososiem

Przysłowie mówi, że kobieta zrobi z niczego trzy rzeczy : nakrycie głowy, awanturę i sałatkę 🙂 Awantur nie lubię organicznie, nakrycia głowy interesują mnie tylko, gdy jest zimno lub świeci mocno słońce, za to sałatki z tzw. „przeglądu lodówki” to moja specjalność.

Niedawno przekonałam kilka nowo poznanych osób, by nie wyrzucały resztek ziemniaków czy makaronu i robiły z nich proste i smaczne sałatki. Czasem wystarczy do ugotowanych, zimnych ziemniaków dodać nieco pokrojonej cebuli, musztardę, olej lub oliwę, zioła, pieprz i już prosta i pyszna sałatka gotowa. Ja miałam akurat w lodówce resztki serów i wędzonego łososia, rzodkiewki, a kiszone ogórki są u mnie zawsze ( latem robię spore ich zapasy), więc moja sałatka jest znacznie bogatsza w smaki.

SAŁATKA RESZTKOWA Z ZIEMNIAKÓW Z ŁOSOSIEM

kilka ziemniaków ugotowanych z obiadu

czerwona i biała cebula

resztki serów

kawałek wędzonego łososia ( mogą być też brzuszki)

ogórki  kiszone

kilka rzodkiewek

szczypiorek lub inna zielenina

sól, pieprz, tymianek

oliwa, sok z kiszonych ogórków, ew. musztarda

Najpierw cebulę kroimy w piórka lub kostkę, solimy. Resztę składników też kroimy, na mniej więcej równe kawałki a  z oliwy, czegoś kwaśnego ( ocet, sok z ogórków, musztarda), pieprzu i ziół robimy sos typu winegret. Polewamy nim ziemniaki z rybą i dodatkami, posypujemy zieleniną. I pyszna sałatka gotowa.

Ryba jest tutaj ważnym elementem. Gdyby ktoś mnie spytał, co lubię jeść najbardziej, to odpowiem bez wahania, że ryby i owoce morza plus sery i warzywa, ale dokładnie w tej kolejności. Lubie też patrzeć na ryby , nie tylko jak na obiekty konsumpcji. Wprawdzie ze względu na koty w domu ( a propos, dziś jest ich dzień, więc wrzucam zdjęcie mojego Nuka) nie mam akwarium , ale w innych domach bardzo mi się podobają. Ciekawe pomysły na urządzenie akwarium widziałam na plantica.pl , można też pomyśleć o tym, jak ładne akwarium może ożywić wnętrze domu. W zasadzie koty też lubią patrzeć na rybki, to dla nich taka żywa i interaktywna telewizja. Ja o moje bym się bała, bo już dość mam problemów z tym, że polują nie tylko na myszy ale i na ptaki w ogrodzie. Ala dla kotów nie wychodzących to na pewno ciekawy widok. Ludzi też widok wody i pływających rybek uspakaja i odstresowuje. A oto dzisiejszy bohater obchodzący swoje święto, który dla mnie jest źródłem uspokojenia po ciężkich chwilach. Ciekawe, czy tym swoim zielonym spojrzeniem zahipnotyzowałby rybki w akwarium :

Natomiast sałatką z łososiem był barrrrrdzo zainteresowany. Dziś z okazji święta na pewno dostanie coś specjalnego a sałatkę zostawi swoim człowiekom 🙂

Smacznego !