Archiwa kategorii: Sałatki

Sałatka szopska z kozim serem bałkańskim

sałatka szopska
sałatka szopska

To jeszcze zaległa sałatka ze słonecznych dni jesieni. W tym roku długo mogliśmy się cieszyć świeżymi pomidorami prosto z krzaków, u mnie w ogrodzie te wsadzone do donic owocowały do pierwszych dni listopada. Gdy udało mi się kupić pyszny owczy ser bałkański od Marka Grądzkiego , postanowiłam zrobic klasyczną bułgarską potrawę, sałatkę szopską . Prócz sera bałkańskiego dodałam do niej swoją domową fetę, którą robię macerując w solance wiejski twaróg. Zioła – pietruszkę i miętę miałam prosto z grządki , dorzuciłam od siebie jeszcze nieco oregano. Ocet miałam też domowy – wykorzystałam jabłkowy z dodatkiem malin. Jak widac na zdjęciu – kolorowe liście już leciały z drzew, a trawa pod nimi była jeszcze zielona i soczysta , ostatanie pomidory i reszta warzyw przywoływały za to smaki lata .

SAŁATKA SZOPSKA

4 dojrzałe, mięsiste pomidory

zielony ogórek

kolorowa papryka ( miałam żóltą)

dymka ze szczypiorem

kawałek sera bałkańskiego ( miałam kozi)

opcjonalnie- kawałek fety

natka pietruszki

opcjonalnie – gałązka mięty i oregano

3-4 łyżki oliwy

2 łyżko octu winnego ( miałam domowy jabłkowy)

sól i pieprz do smaku

Pomidory i paprykę pokroiłam w ósemki i jeszcze na pół, ogórka w kostkę, dymkę w paseczki. Wymieszałam wszystko na talerzu. Ser powinien być starty na tarce, ja by wszystko było ładnie równe – pokroiłam też go w kostkę. Wymieszałam wszystko na talerzu po doprawieniu solą ( ostrożnie)  i pieprzem , polałam oliwą i octem jabłkowym. Posypałam natką pietruszki , posiekaną miętą i oregano.

Gdy robiłam zdjęcia w ogrodzie zapach sera przywołał Fiji, naszą kotkę. Oczywiście powąchała sałatkę i sery ją lekko zainteresowały. Moją Rodzinkę zainteresowała sałatka w całości, była pyszna. jeśli znajdziecie jeszcze jakieś dobrze smakujące pomdory, polecam na śniadanie lub kolację.

Smacznego !

Fasolka z orzełkiem w sałatce na Święto Niepodległości

fasolka z orzełkiem w sałatce
fasolka z orzełkiem w sałatce

Historia tej smacznej, białej fasolki z czerwonym znakiem w kształcie orzełka jest niezwykła. Uprawiana była w Polsce już od dawna, podczas zaborów stała się patriotycznym symbolem. Fasolka z orzełkiem przywędrowała wtedy z Kresów Wschodnich wgłąb kraju i była wysiewana miedzy ziemniakami, bo jej uprawa została zakazana. Przekazywano ją sobie w tajemnicy, jak coś bardzo cennego.

Teraz jest wpisana na listę produktów regionalnych i tradycyjnych , dowiedziałam się o niej i dostałam trochę na konferencji prasowej poświęconej tym produktom, dwa lata temu. Kolejną porcję zdobyłam dzięki zaprzyjażnionej restauracji.

Zostało mi jej trochę w szafce po zrobieniu kiedyś sałatki i bardzo sie ucieszyłam, że akurat dziś mogę z niej coś zrobić. Chciałam dodać do niej typowo polskie produkty, wymyśliłam więc – ogórek kiszony, wędzony boczek i buraczki z barszczu ( najpierw ukiszone, potem ugotowane). Dorzuciłam natkę pietruszki i suszony majeranek, okrasiłam olejem lnianym .

FASOLKA Z ORZEŁKIEM W SAŁATCE

1/2 szklanki fasolki z orzełkiem

dwa kiszone ogórki

10 dkg chudego wędzonego boczku

2 buraczki z barszczu

pieprz, łyżeczka mejeranku, 2 łyżki natki pietruszki

2 łyżki oleju lnianego tłoczonego na zimno

Fasolkę namoczyłam na noc, rano ugotowałam odlewając wodę i soląc dopiero pod koniec. Czerwony barwnik jest w tej fasolce bardzo silny, bo woda przyjęła od niego kolor – sama fasolka zrobiła się kremowa a „orzełki” bordowe. Ostudziłam ją, dodałam pokrojone w kostkę kiszone ogórki i buraczki oraz wędzony boczek.

Nie soliłam już, bo wszystkie produkty były dośc słone, dodałam pieprzu i suszonego majeranku oraz drobno posiekaną natkę pietruszki. polałam olejem lnianym i wymieszałam. Wstawiłam na pół godziny do lodówki, by składniki się „przegryzły”.

Sałatka wyszła bardzo smaczna, fasolka z orzełkiem pasowała do wymyślonych przeze mnie dodatków. Cieszę się bardzo, że na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości udał mi się danie z patriotycznym przekazem. Na dodatek mogłam je sfotografować przy zakwitłej nagle nasturcji i nagietku 🙂 Oczywiście zrobiłam też rogale marcińskie a gęś będzie za tydzień, gdy mój syn, dzisiejszy solenizant, zawita do domu.

Miłego świętowania i smacznego !

Surimi z serem na sałacie

surimi z serem na sałacie
surimi z serem na sałacie

Wykorzystuję jeszcze ostatanie dary jesieni z ogrodu, kombinując z nich różne sałatki. Dziś pozbierałam rucolę, fioletowa bazylię  i żółte, małe pomidorki, w lodówce miałam rzodkiewki i sałatkę z zielonych ogórków z czerwoną cebulą. Na dworze już znacznie chłodniej ( na szczęście dziś świeci słońce ) , wymyśliłam więc, że dorzucę coś konkretnego i zrobiłam paluszki surimi z serem pleśniowym na sałacie , dorzuciłam też resztki łososia. Bazą była sałata lodowa, rucola z grządki dodała ostrości sałatce i ożywiła jej kolor, podobnie jak listki wyrazistej w smaku fioletowej bazylii. Polałam ją sosem od sałatki ogórkowej i dodatkowo oliwą, bo zimny wiatr za oknem sprzyja już bardziej kalorycznym potrawom.

SURIMI Z SEREM PLEŚNIOWYM I ŁOSOSIEM NA SAŁACIE

kilka liści sałaty lodowej

garśc rucoli

2 łyżki sałatki z zielonych ogórków z czerowną cebulą

kilka rzodkiewek

kilka paluszków surimi

kawałek wędzonego łososia

żólte pomidorki

listki fioletowej bazylii

sól, pieprz z młynka, łyżka – dwie oliwy

Sałatę lodową i rucolę umyłam, osuszyłam i rozłożyłam na talerzu, lekko posoliłam. Dorzuciłam pokrojone na plasterki rzodkiewki, ogórki z cebulą z  sałatki w wersji bez pasteryzacji , przekrojone na pół małe żołte pomidorki. Na tym poukładałam pokrojone paluszki surimi, kawałki sera brie i wędzonego łososia. Posypałam wszystko pieprzem z młynka , polałam kwaśno-słodkim sosem od ogórkowej sałatki i oliwą, na końcu dorzuciłam listki fioletowej bazylii.

Sałatka jest jednocześnie lekka i konkretna, delikatny smak surimi kontrastują ostrzejsze elementy i dodatki. Fajnie smakuje, zwłaszcza w chłodny, ale słoneczny jesienny dzień. Surimi w towarzystwie rzodkiewki robiłam już kiedyś, ta wersja mi bardziej mi pasuje.

Smacznego !

Sałatka owocowa z syropem z pigwy

sałatka owocowa z syropem z pigwy
sałatka owocowa z syropem z pigwy

Ta jesienna sałatka owocowa z syropem z pigwy to efekt moich wczorajszych warsztatów kulinarnych z przedszkolakami . W szkole podstawowej, do której chodziły moje dzieci jest teraz oddział przedszkolny prowadzony przez zaprzyjaźnioną nauczycielkę. Dzieci poznawały właśnie różne owoce i warzywa, więc najpierw porozmawailiśmy o nich , o witaminkach i ich wpływie na zdrowie a potem dzieci pracowicie kroiły owoce, wrzucały je do miski, obierały listki mięty z gałązek , bo do owoców fajnie pasują a na końcu zajadały ze smakiem. Doprawiłam sałatkę świeżo zrobionym syropem z pigwy, by dodał jej kwaskowego posmaku, zabezpieczył jabłka i gruszki przed sciemnieniem no i dodał witaminek 🙂

SYROP Z PIGWY

Dużą, dojrzałą pigwę umyłam , pokroiłam na małe kawałki , zasypałam obficie cukrem w słoiku  ( wagowo tyle, co owocu) i postawiłam w ciepłym miejscu na noc. Rano odcedziłam syrop przez sito z dużymi otworami. Pigwę zasypałam cukrem raz jeszcze, bo na pewno puści jeszcze więcej soku, który wykorzystam jako zdrowotny dodatek do herbaty, albo jako surowiec do takiego słoiczka .

SAŁATKA OWOCOWA Z SYROPEM Z PIGWY

3 jabłka

3 gruszki

2 pomarańcze

3 kiwi

kiśc winogron

3-2 duże śliwki

2 brzoskwinie

2-3 gałązki mięty

1/2 szklanki syropu z pigwy

łyżka soku z cytryny

Wszystkie owoce po umyciu kroimy na mniej więcej równe kawałki, dodajemy listki mięty, polewamy syropem z pigwy, cytrynowym sokiem  i dokładnie mieszamy. Taka sałatka ze świeżych owoców dostepnych jesienią nie tylko doskonale smakuje , ale też jest bardzo zdrowa. Niektóre dzieci dodały sobie do niej rodzynek ( bo porównywaliśmy winogrona świeże i suszone, rozmawiając o zaletach suszonych owoców). Syrop z pigwy ożywił jej smak, no i walory prozdrowotne.

Z pigwy robiłam kiedyś też mus, z dodatkiem jabłek, który potem wykorzystałam do placka. Wyszedł pyszny, więc polecam i taką formę wykozrystania tego owocu.

Smacznego !

Figi z serem i orzechami na rucoli

Figi z serem na rucoli
Figi z serem na rucoli

Kiedy w sklepach pojawiły się świeże figi i pomyślałam sobie, że choć same w sobie doskonale smakują, to warto podać je w towarzystwie czegoś, co bedzie uzupełniać ich smak. Figi z serem lubią się bardzo, zwłaszcza z takim wyrazistym w smaku , pikantna rucola prosto z grządki jest dobrą bazą do sałatki łączącej je. Dołożyłam jeszcze słodkie bardzo w tym roku winogrona i świeże orzechy, zebrane niedawno pod drzewem. Listki bazylii , zielonej i fioletowej oraz świeżego oregano uzupełniły smak rucoli. Sery miałam dwa – cammembert i wiejski twaróg , zrobiony domowym sposobem w solance i przez to intensywny w smaku. Figi lubią się z miodem, wiec do polania sałatki zrobiłam winegret z łyżki miodu, cydrowego octu i oliwy. Prócz ziół i dressingu nie dawałam już żadnych przypraw, leciutko posoliłam tylko zieleninę na talerzu, przed ułożeniem dodatków. Wystarczyło, smak wyszedł doskonały.

FIGI Z SEREM , WINOGRONAMI I ORZECHAMI NA RUCOLI

kilka świeżych fig

garść czerwonych i zielonych winogron

po kawałku cammemeberta i twarogu z solanki

kilka wyłuskanych orzechów

spora garść rucoli

2 gałązki oregano

garść listków bazylii , zielonych i czerwonych

sól

po łyżce miodu, oliwy i octu cydrowego ( miałam domowy, z własnego cydru )

Umytą i wysuszoną rucolę ułożyłam na talerzu , dorzuciłam listki oregano i bazylii, lekko posoliłam. Ułożyłam na zieleninie pokrojone figi i sery, dodałam winogrona, posypałam kawałkami orzechów.

Z miodu, octu i oliwy zrobiłam sos, którym polałam wszystko. Ale to było pyszne ! Słodkie figi i winogrona, słone sery, pikantna rucola, chrupiące orzechy i do tego słodko-kwaśny sos z nutą oliwy… Wszystko sezonowe, sporo wprost z ogrodu – taki sposób podania fig bardzo mi się udał. Polecam, póki sezon na figi i winogrona trwa .

Smacznego !

Patison kiszony w mieszance warzywnej

patison kiszony
patison kiszony

Bardzo lubię smak kiszonych warzyw i prócz moich kultowych kiszonych ogórków przyrządzam w ten sam sposób też inne warzywa, zwłaszcza te, które mam w ogrodzie. A ostatanio prócz żótej cukinii mam też sporo patisonów. Te warzywa kojarzą się raczej z konserwowanymi w octowej zalewie , ja jednak po udanych eksperymentach z kiszoną cukinią spróbowałam je zakisić . Wykorzystałam nieduże egzemplarze, dla lepszego efektu przekroiłam je na pół. Do słoika razem z patisonami włożyłam też młode żółte cukinie, plastry marchewki, dla podostrzenia smaku dołożyłam czerwoną paprykę i czerwoną cebulę, dałam też więcej niż zwykle czosnku. Do mojego klasycznego zestawu kiszeniowego z liśćmi wiśni i porzeczki dodałam też kilka ziaren kolendry, które wyrosły mi z samosiejek na grządce.

PATISON KISZONY W MIESZANCE WARZYWNEJ

2-3 młode patisony

2 młode cukinie ( miałam żółte)

czerwona cebula

spora marchewka

czerwona papryka

na słoik : po 2 liście wiśni i czarnej porzeczki, liśc winogron, kwiat kopru

kilka ziaren kolendry, 3-4 ząbki czosnku, kawałek korzenia i liścia chrzanu

gorąca woda , duża łyżka soli na litr

Warzywa pokroiłam na mniejsze kawałki, marchew w grube plastry ( taka najlepiej się chrupie), cebulę na ćwiartki . Na dno słoika włożyłam po liściu wiśni i czarnej porzeczki, potem poukładałam ciasno kawałki warzyw przekładając je pozostałymi przyprawami, dwa liście zostawiłam do przykrycia na wierzchu. Zalałam gorącą solanką, przykryłam liśćmi i zakręciłam.

Otworzyłam po tygodniu, warzywa były jędrne, smak zblizony do ogórków małosolnych, nastepnym razem poczekam jeszcze klika dni dłużej. Myślę, że spokojnie na zimę można sobie taką mieszankę zrobić. Jest też doskonałą bazą do sałatek – teraz, w sezonie wystarczy dodać do pokrojonych z niej warzyw pomidory ( najlepiej polne) albo jabłka czy poszatkowaną słodką kapustę i sałatka gotowa. Ja wczoraj zrobiłam na rucoli z pomidorem, dodałam olej i 2 łyżki zalewy jako dressing , posypałam świeżą bazylią , ozdobiłam kwiatami rucoli ( to te żółte). Pyszna i pełna witamin , polecam wszystkim takie kiszone mieszanki.

Smacznego !

 

Szynka peklowana w soli z melonem i winogronem

szynka peklowana w soli z melonem i winogronem 1
szynka peklowana w soli z melonem i winogronem 1

Sezon bogaty w świeże warzywa i owoce jest dobra okazją do próbowania różnych ich kombinacji. Kiedy kupiłam piękny, słodki i soczysty melon to od razu pomyślałam by podać go obok zdecydowanej w smaku szynki i innych ciekawych dodatków. Zbiegło się to z niedawną dyskusją kulinarną ( w łódce na Warcie ) , w której opowiadałam o peklowanej w soli z cukrem piersi gęsiej lub kaczej. Koleżanka zapytała, czy w podobny sposób można zrobić coś z wieprzowiny. Najpierw wpadłam na pomysł, że można tak przygotować odcięty wzdłuż kawałek karkówki tej samej wielkości. Ale w międzyczasie kupiłam sporą porcję schabu, przy którym z boku była wąska część polędwicy, taka wielkości sporego filetu z kaczej piersi. Zapeklowałam ją więc tym sposobem, skrapiając lekko zeszłoroczną nalewką z pigwy.  Szynka peklowana w soli z melonem została przygotowana  w formie mini-szaszłyczków , z dodatkiem ogrodowych winogron, pomidorków i bazylii a także cammemberta . Kolejnym elementem z ogrodu jest młoda cukinia w plasterkach, przygotowana jak ogórki w sosie sojowym.

Polędwicę peklowałam dwie doby w lodówce, po dokładnym wypłukaniu i osuszeniu smakowała doskonale .

SZYNKA PEKLOWANA W SOLI Z MELONEM I WINOGRONEM

kilkanaście plastrów polędwicy peklowanej w soli z cukrem

tyle samo kawałków melona odpowiedniej wielkości

kawałek cammemberta lub innego wyrazistego sera

garść winogron w kulkach

żółte pomidorki koktajlowe i kawałki czerwonych

cukinia przygotowana jak ogórki w sosie sojowym

listki zielonej i fioletowej bazylii

Na wykałaczki lub małe patyczki szaszłykowe nadziewałam składniki szaszłyczków w następującej kolejności : pomidorek żółty, szynka, melon, fioletowa bazylia, ser, czerwony pomidor, zielona bazylia, szynka, melon, cukinia w sosie sojowym, kulka winogrona. Kierowałam się nie tylko względami smakowymi, ale też kolorystycznymi, to dość bajeranckie danie i spokojnie może być ozdobą każdej, nawet bardzo eleganckiej imprezy. Ale można je też spokojnie zrobić na zwykłą kolację i zaskoczyć domowników. My wypróbowaliśmy do tego tegoroczny domowy cydr, sądzę, że lekkie białe lub czerwone półwytrawne wino będzie też pasowało. Smak wyrazistej wędliny  w towarzystwie melona sam w sobie jest super, a z tymi dodatkami został jeszcze podkręcony.

Smacznego !

szynka peklowana w soli z melonem
szynka peklowana w soli z melonem

Żółta sałatka owocowa z cukinią

Do tej sałatki, w kolorach zbliżonych do żółtego, wykorzystałam ostatanie w tym roku papierówki. Sezon na nie był dość długi, dziś jeszcze pozbierałam i zerwałam z drzewa kilka ostatnich. Prócz kremowych papierówek dałam do sałatki ostatanie owoce z ogrodu – mirabelki i seledynowe winogrona, bardzo słodkie. Owocem spoza ogrodu jest tylko melon, bo żółta cukinia , którą dorzuciłam do sałatki w postaci słodko-kwaśnej ( a’la gruszki w occie)  oraz zielone listki mięty i melisy też są z mojego ogrodu. Żólta sałatka owocowa jest skropiona lekko aromatyczną zalewą od słodko-kwaśnej cukinii, poza tym owoce puściły swój naturalny sok i to wystarczyło by doprawić tę owocową sałatkę o smaku ostatnich dni lata.

Poniżej – ostatania papierówka zerwana dziś z drzewa 🙂

ŻÓŁTA SAŁATKA OWOCOWA Z CUKINIĄ

3-4 jabłka ( miałam papierówki)

kawałek melona

kiść jasnych winogron

garść mirabelek

2-3 łyżki cukinii przygotowanej jak gruszki w occie

łyżka zalewy od cukinii

listki świeżej mięty i melisy

Jabłka i melon obieramy i kroimy na kawałki. Mirabelki dzielimy na pół i wyciągamy pestki. Winogrona dzielimy na pojedyncze kulki. Mieszamy wszystko razem w misce, dodajemy 2-3 łyżki słodko-kwaśnej cukinii z cynamonem wraz z łyżką zalewy. Posypujemy listkami świeżej mięty i melisy. Wkładamy do lodówki na co najmniej kilkanaście minut, by wszystko dobrze się schłodziło.

Taka sałatkę możemy podać na deser, ale połączenie tych owoców i aromatycznej cukinii pasuje też np. do wyrazistych w smaku wędlin i serów. Mozna by się pokusić wtedy, by posypać ją świezo zmielonym pieprzem, np. kolorowym lub młotkowanym z kolendrą. Korzystajmy z darów późnego lata, by cieszyć się smakami świeżych owoców i gromadzić zapasy witamin przed jesienno-zimowym sezonem.

Smacznego !

Sałatka z kiszoną cukinią i pomidorami

sałatka z kiszoną cukinią
sałatka z kiszoną cukinią

Korzystam z dobrodziejstw tegorocznego urodzaju warzyw i owoców i robię z nich różne sałatki . Bogactwo cukinii zagospodarowuję na różne sposoby – zakisiłam jej trochę z innymi warzywami, by smak był ciekawszy. Właśnie tę kiszoną cukinię i ogórka z tego samego słoika ( był też skladnikiem mieszanki) dodałam do ogrodowych pomidorów , by ożywić ich smak. Dorzuciłam też paprykę , cebulkę i nieco świeżego ogórka. Jako dressing wykorzystałam atomatyczną zalewę z kiszonki i olej pieprzowy tłoczony na zimno – nie tzreba było dodawać przypraw, by smak sałatki był pyszny.

SAŁATKA Z KISZONĄ CUKINIĄ, OGÓRKIEM I POMIDORAMI

kilka kawałków kiszonej cukinii

ogórek kiszony i świeży

pomidor malinowy

garść żółtych pomidorkó koktajlowych

młoda cebula

kawałek świeżej papryki

sól, łyżka oleju lnianego z pieprzem

dwie łyżki zalewy z kiszonych warzyw

Zielony i kiszony ogórek pokroiłam na plasterki, dodałam cebulę i kawałki kiszonej cukinii. Dorzuciłam do wszystkiego pokrojony pomidor malinowy i żółte koktajlowe pomidorki, paski papryki i lekko posoliłam . Polałam olejem pieprzowym i sokiem z kiszonki , wymieszałam. Można dodać jeszcze ulubione zioła, ale tak przyprawiona sałatka doskonale smakuje.

Latem, w czasie upałów warto dodawać kiszone warzywa i sok z nich do sałatek, surówek czy chłodników. Kiszonki są zdrowe, mają dużo pożytecznych witamin i mikroelementów i pomagają uzupełniać ich bilans , gdy tracimy je razem z potem.

Sałatka z ogrodowych pomidorów z kiszonymi dodatkami bardzo nam smakowała do śniadania, zrobiłam więc i podobną do obiadu – latem pasuje niemal do wszystkiego.

Smacznego !

 

Sałatka na rucoli- naturalnie zdrowa

sałatka na rucoli
sałatka na rucoli

Jak co roku o tej porze – w pełni lata – korzystam jak tylko mogę z bogactwa warzyw i owoców, by przyrządzać zdrowe potrawy. Staram się zapewniać sobie i bliskim zapas witamin, by nabrać sił i odporności zanim nadejdą jesienne pluchy, zimowe szarugi, wiosenne osłabienie. Warzywa i owoce, które mam przeważnie z własnego ogrodu wzbogacam naturalnymi dodatkami , które je urozmaicają i wzmacniają zdrowe właściwości potraw. Dziś do kolacji była  sałatka na rucoli z pomidorkami koktajlowymi, gruntowym ogórkiem , winogronami i papierówką , wzbogacona olejem lnianym tłoczonym na zimno , ziarnami słonecznika i ziołami z grządki.

SAŁATKA NA RUCOLI Z OLEJEM LNIANYM I PESTKAMI SŁONECZNIKA

dwie garście rucoli

ogórek gruntowy

kilka pomidorków koktajlowych ( żółte i czerwone )

dojrzała papierówka

garść kulek winogron ( pierwsze, które dojrzały 🙂

sól, pieprz cytrynowy

łyżka octu jabłkowego  ( miałam domowy)

dwie łyżki oleju lnianego tłoczonego na zimno

łyżka łuskanego słonecznika

świeża mięta i bazylia ( u mnie fioletowa)

Sałatę myjemy , osuszamy i układamy na talerzu. Na niej kładziemy pomidorki i plasterki ogórka, lekko solimy. Dokładamy winogrona i kawałki jabłek, polewamy dobrym octem i olejem tłoczonym na zimno, posypujemy na wierzchu pieprzem cytrynowym . Na koniec dodajemy listki mięty i bazylii i  łuskany słonecznik.

Taka sałatka na rucoli smakuje  najlepiej z domowym chlebem, którym można na końcu wyjeść resztę sosu 🙂 Mój ulubiony to razowy z ziarnami – jest w nim i siemię lniane i czarnuszka i słonecznik , samo zdrowie :

Pieczenie chleba w domu nie jest takie trudne, teraz bez problemów można kupić zdrowe mąki lub nawet gotowe ich mieszanki z naturalnych składników i dobrać do nich dodatki w postaci ziaren i przypraw, urozmaicających smak i dodających witamin . Ciekawy wybór zarówno jednych jak i drugich widziałam ostatnio na naturalniezdrowe.pl .

W porach, gdy już będzie mniej świeżych, sezonowych warzyw i owoców można urozmaicać dania suszonymi , najlepiej w naturalny sposób owocami lub pomidorami. Moim zdaniem lepiej dodawać takie, niż kupować świeże sprowadzane z daleka i konserwowane nie wiadomo czym.

Niewiele trzeba, by do naszych codziennych posiłków dodać zdrowe, naturalne elementy. Pamiętajmy o dobrych olejach, ziarnach , odpowiednich mąkach czy makaronach zapewniających nam odpowiednią dawkę witamin i mikroelementów.

Smacznego !