Archiwa kategorii: Napoje

Woda nie musi być nudna

woda smakowa ogórek mięta2
woda smakowa ogórek mięta2

Woda jest nam niezbędna do życia- to stwierdzenie tak oczywiste, że aż banalne. Odpowiednie nawodnienie organizmu jest warunkiem naszego dobrego samopoczucia. Oczywiście pijemy też inne napoje, herbaty, kawę, soki , ale woda jest najłatwiej przyswajalna i najzdrowsza. Zanim napiszę, jak sobie urozmaicam picie wody, wspomnę o kilku objawach, które powinny nas zaniepokoić wtedy, gdy nasz organizam nie jest odpowiednio nawodniony.

Oczywiście częste odczuwanie pragnienia i suchość w ustach , to objawy proste i łatwo je sobie z brakiem wody skojarzyć. Sucha skóra czy zakwasy  – to już nie jest tak oczywiste , a wiadomo, że gdy produkujemy mniej potu i naturalnych olejów ,  skóra nie jest odpowiednio chroniona a mięśnie, które składają się m. in. z wody częściej się kurczą. Dlatego tak ważne jest uzupełnianie zapasów wody w czasie wzmożonego wysiłku, np. podczas treningu.

Bóle czy zawroty głowy a nawet podwyższone tętno też mogą wynikać z odwodnienia, a także podniesona temperatura czy brak koncentracji. Zanim zaczniemy dociekac innych przyczyn tych objawów, warto sprawdzić, czy uzupełnienie braku wody nie pomoże nam tego opanować. Woda pita w odpowiednich ilościach może nam też pomóc opóźnić efekty starzenia się – np. zachowac jędrnośc skóry .

Chociaż picie wody staje się coraz bardziej „na czasie”, nie każdy lubi ją tylko w czystej postaci. Na zdjęciach powyżej pokazałam moje wody smakowe – z miętą i ogórkiem, doskonałą na upały i owocową – tu możemy się dostosować do sezonu i dorzucać do wody te owoce, które są najbardziej dostępne. Zawsze i bardzo wskazany jest dodatek plasterków cytryny, wspomaga trawienie i uzupełnia witaminy.

Wody powinniśmy pić dużo i mieć ją dostępną w każdym niemal miejscu. Różnego rodzaju i wielokości pojemniki widziałam ostatnio na http://wodaaquavita.pl/ , każdy znajdzie tam coś dla siebie z perlistego źródła.

Latem, gdy mam w ogrodzie obfitość owoców, przygotowuję sobie specjalne kostki do zamrażalnika, np. ze skoncentrowanym sokiem jabłkowym i miętą, wtedy wystarczy wrzucić je do szklanki z wodą i mieć zimną, smakową wodę już po chwili.

Na koniec przypomnę, jak ważne jest picie odpowiedniej ilości wody przy odchudzaniu. Im więcej mamy do zrzucenia, tym więcej powinniśmy jej pić, oczywiście nie przekraczając rozsądnych dla organizmu ilości.

 

Spersonalizowane prezenty

Prezenty dla najbliższych osób to bardzo ważna sprawa i trzeba ją dobrze przemyśleć. Ja bardzo lubię robić je osobiście , szczególnie takie jadalne i wtedy staram się trafiać jak najlepiej w gust odbiorcy i sprawić mu jak największą przyjemność. Na zdjęciu powyżej widać wydziergane na drutach ocieplacze na kubki. Te są w formie klasycznej, takie sweterkowe, ale na przykład dla miłośników kotów robię specjalnie spersonalizowane, na przykład takie :

 

To była pierwsza próba, potem je udoskonaliłam. Jednak nie zawsze zadowolimy odbiorców naszych prezentów tym, co możemy zrobić sami. Zwłaszcza młodzież woli zostać obdarowana modnymi gadżetami , którymi może się pochwalić przed rówieśnikami. Tak już jest, w pewnym wieku opinia najbliższego otoczenia jest najważniejsza i trzeba to wziąć po uwagę.

Niedawno widziałam opracowanie mówiące o tym, jak wielką uwagę młodzi ludzie zwracają uwagę na telefony swoich koleżanek i kolegów. Bajery , w które są one wyposażone też odgrywają dużą rolę.

Przy telefonie fajnym spersonalizowanym podarunkiem może być opakowanie na telefon, które teraz ma  dużo możliwości co do wzoru , koloru czy kształtu. Można nawet sobie zamówić spersonalizowane etui, z dowolnym zdjęciem lub motywem , widziałam taką usługę na https://zaprojektujetui.pl/ . To bardzo fajny prezent dla kogoś bliskiego, wybór wzoru ma niemal nieograniczone możliwości, każdy znajdzie coś dla siebie.

A potem można się umówić przez telefon na przykład na dobrą herbatkę. Te aromatyczne napoje są ostatnio moją specjalnością, w okresie gwiazdkowym rozdałam sporo różnych ziół i mieszanek w płóciennych torebkach, cieszą się powodzeniem, więc robię wciąż nowe na bazie ususzonych ziół.

Zadbajmy o siebie

Okres poświąteczny to czas by pomyśleć o sobie po kulinarnych i nie tylko szaleństwach , by zadbać o kondycję zdrowotną i ogólną. Warto pomyśleć nieco o diecie  i oczyszczeniu organizmu , zrobić sobie dobre ziołowe herbatki czy zdrowe koktajle. Nie muszą być to jakieś specjalne mieszanki, czasem można połączyć przyjemnie z pożytecznym i na przykład wypić pokazaną na obrazku powyżej czarną herbatkę z suszonym jabłkiem i cynamonem, ten ostatni pobudzi nam przemianę materii i na dodatek pomoże też w razie przeziębienia.

Na oczyszczenie organizmu dobra jest też stata poczciwa pokrzywa, której jedzenie wiosną na surowo , w sałatkach, zupach i sosach propoaguję od kilku lat. Herbatka z suszonej pokrzywy, z dodatkami smakowymi, jak np skórka cytrynowa czy trawa cytrynowa całkiem dobrze smakuje a jej działanie dla dobra organizmu , ułatwiające pozbycie się z niego szkodliwych substancji jest nie do przecednienia i warto zadbać o siebie i w ten sposób .

Herbatek z pokrzywy można używać nie tylko zewnętrznie . Łyżka ziół zalana wrzątkiem w szklance wody , dodana do płukania włosów ( raczej ciemnych ), pomoże im odzyskać dobrą koncycję. Podobnie maseczki naturalne na twarz na bazie jogurtu i innych naturalnych składników.

Jednak by zadbać dokładnie o swoją kondycję warto oddać się w ręce fachowców i ich specjalistycznego sprzętu.

Wizyta u fryzjera , w salonie kosmetycznym czy u masażysty na pewno nas podniesie na nogi po świątecznym zmęczeniu. Watro zadbać o to, by wybrane przez nas miejsce miało odpowiednie wyposażenie, na przykład takie, jakie mozna nabyć za pomocą activeshop.com.pl . Dobry sprzęt bedzie gwarancją odpowiedniej jakości usług , naszego zadowolenia i poprawy samopoczucia.

A w domu możemy sobie dodatkowo zrobić zdrowy koktajl na bazie szpinaku, natki pietruszki czy jarmużu i cytrusów.

 

 

 

 

 

 

Herbatka z róży z liśćmi jeżyn i dzikiego bzu

herbatka z róży z liśćmi
herbatka z róży z liśćmi

Od kilku lat zaczęłam robić sama kompozycje herbatek na bazie ziół, liści , owoców i kwiatów. Na blogach zielarskich szukam informacji o właściwościach różnych ziół, szukam też ich w książkach, które mam i wciąz nowe kupuję. Dwa lata temu dowiedziałam się o właściwościach liści jeżyn i dzikiego bzu – są bogate w naturalną rutynę , żródło witaminy C wzmacniającej odporność I mają działanie antybakteryjne. Od tego czasu zaczęłam je zbierać i suszyć , podobnie jak wcześniej liście malin. Herbatka z róży z liśćmi jeżyn i dzikiego bzu na pewno podniesie nam odpornośc o tej porze roku a i ulży przy bólu gardła i przeziębieniu. Staram się w swoich herbatkach zachowywać całe liście, bo zaparzone z takich właśnie najlepiej oddają ich cenne właściwości.

HERBATKA Z DZIKIEJ RÓŻY Z LIŚĆMI JEŻYN I DZIKIEGO BZU

3 łyżki ususzonych liści jeżyn

3 łyżki ususzonych liści dzikiego bzu

łyżka suszonych owoców dzikiej róży

Liście najlepiej zbierać i suszyć zanim zawiążą się kwiaty, ale można też użyć młodych, niedawno wyrosłych liści w późniejszych okresach. Suszymy rozłożone lub powieszone, zebrane w pęki w zacienionym miejscu. Staramy się zachować całe liście.

Owoce dzikiej róży przywiozłam z niedawnej podróży na Podlasie , dosuszyłam je rozłożone na tacce na kaloryferze. Wymieszałam je z liśćmi w odpowiednich proporcjach.

Używamy łyżki mieszanki na szklankę wrzątku, można też zaparzyć herbatkę w czajniczku, rozlewać do filiżanej trochę esencji i dopełniać gorącą wodą. Dodatek miodu do lekko przestudzonej polepszy jej smak i wartość leczniczą. Cytryny już nie trzeba, taka herbatka ma naturalnie lekko kwaskowy smak, trochę naturalnej słodyczy też w niej jest, wiec i bez miodu doskonale smakuje.

Ja takie herbatki zapakowane w płócienne torebki przenaczam m.in na prezenty, z karteczką z nazwą bloga. Jest to rodzaj gadżetu reklamowego, podobnego do tych, które można znależć na promotiontops.pl .

Ziołowe mieszanki do picia  warto robić i potem ich używać , naturalne sposoby wzmacniania odporności zawsze są najlepsze.

Smacznego !

Świeże soki robione domowym sposobem

W tym roku jabłka w moim ogrodzie nie dopisały, cieszę się więc teraz tymi, które kupuję na targu , z tych samych straganów od lat, bo wiem, że sprzedawane są z własnych sadów i ogrodów . Jadam je same, robię kompoty i musy do ciasta , ale chyba najbardziej smakują mi świeże soki z nich, zrobione za pomocą sokowirówki.

Pijąc świeże soki nie musimy się obawiać konserwantów czy sztucznych barwników, których możemy się czasem spodziewać w sokach kupowanych w sklepie. Możemy też sobie komponowac smaki takie, jak nam pasują – bardziej lub mniej słodkie, z orzeźwiającymi dodatkami.

Te soki, które są na zdjęciu są zrobione z moich jabłek wtedy, gdy było ich w ogrodze sporo. Każdy jest doprawiony inaczej.

Smak jabłka z miętą jest jednym z najbardziej orzeźwiających , jak dla mnie- ulubiony. Gałązki mięty wkładamy razem z jabłkami do sokowirówki, tyle, ile nam smakuje 🙂

Innym prostym i ciekawym dodatkiem jest cynamon, wystaczy sypnąć nieco mielonego do szklanki. Wpływa korzystnie na przemianę materii i dodaje aromatu.

Klasycznym dodatkiem warzywnym do soku jabłkowego jest marchewka, wzbogaca sok o słodycz i pożyteczny dla zdrowia karoten. Ja robię te soki w proporcji pół na pół .

Soki z jabłek i marchewki można robić przez cały rok, w sezonie jesiennym i zimowym dostarczają nam potrzebnych witamin i mikroelementów, wzmacniają odporność .

Warto spróbować takich soków zrobionych za pomocą sokowirówki, np. takiej, jakie mozna kupić na meru.pl . Są tam też wyciskarki do cytrusów, które w sezonie jesienno-zimowym są łatwiej dostępne i bardziej potrzebne ze względu na obecnośc niezbędnej dla podniesienia odporności na infekcje witaminy C.

Do soków z różnych owoców możemy dodawać warzywa korzeniowe czy zielone, zioła, kiełki. W ten sposób możemy np. „przemycić” dzieciom potrzebne organizmowi składniki z warzyw czy ziół, których osobno nie lubią zjadać, np. z bogatej w witaminę C natki pietruszki.

Natka pietruszki dodana wraz ze świeżym imbirem do soku z cytryny jest zalecana jako napój do picia od rana, zapewniający dobrą przemiane materii ( odchudzanie ) i podnoszący odpornośc na przeziębienia.

Z samym imbirem doskonale smakuje sok z pomarańczy. Możemy też dołożyć do niego listki świeżej melisy czy bazylii, to bardzo podnosi aromat.

Wracając do tematu sokowirówek – ja wykorzystuję je nie tylko do soków, ale i do robienia pulpy z owoców czy ziemniaków.

W czasach obfitości jabłek robimy w domu cydr na własne potrzeby, jego pierwszym etapem jest pulpa jabłkowa, którą wytwarzamy za pomocą sokowirówki – łączymy potem sok z wytłoczynami.

Dania z ziemniaków, które trzeba zetrzeć i odcedzić z soku , jak kartacze, cepeliny i szare kluski robi sie znacznie łatwiej, gdy ziemniaki przepuści się przez sokowirówkę. Dla mnie to o połowę mniej pracy. Teraz ziemniaki są najlepsze na takie smakołyki, więc sokowirówka będzie wykorzystywane nie tylko do świeżych soków.

Smacznego !

 

Aromatyczne herbatki ziołowe z dodatkami

aromatyczne herbatki
aromatyczne herbatki

Pisałam juz kilka razy na blogu o tym, że staram się wykorzystywać dary natury  a każdy możliwy sposób. Suszę różne rośliny z ogrodu i robię na ich bazie aromatyczne herbatki , z ziół, kwiatów i suszonych owoców. Próbuję różnych kombinacji, sprawdzam, jak smakują i jakie mają działanie na samopoczucie moje i bliskich. Zgłębiam też wiedzę na ten temat, przede wszystkim z książek i tu nieocenione są dzieła pani Hanny Szymanderskiej, jak „Zioła w kuchni” czy „Z łąki na talerz”.

Staram się suszyć liście w całości , bo z doświadczenia wiem, że ich właściwości są wtedy najlepsze – i napary lepiej smakują i ich lecznicze działanie jest skuteczniejsze. Robiłam to intuicyjnie, pamiętając z rodzinnego domu Mamę rozcierającą w dłoniach liście majeranku tuż przed przyprawieniem potrawy. Niedawno na jednym ze spotkań kulinarnych dowiedziałam się od organizatorki , że właśnie taki sposób suszenia czy zaparzania naparów z całych liści wydobywa z nich olejki eteryczne w pełni, więc intuicja mnie nie zawiodła.

Moją herbatkę z mięty , całe suszone liście zabieram często na wyjazdy, czy to na spotkania kulinarne czy na kurację i zawsze znajomi, których nimi częstuję podziwiają jej zapach i skuteczność. Taka mięta zaparzona z całych liści przynosi ulgę żołądkowi po niejednych kulinarnych szaleństwach czy konsekwencjach zbiorowego żywienia na kuracji…

Dodatek jabłka do mięty wzmaga jej smak, latem można taką herbatkę pić na zimno a zimą dorzucić do niej cynamonu dla wzmocnienia zapachu i działania .

Często zapominamy, że liście wielu roślin, których kwiaty czy owoce pomagaja nam w niektórych dolegliwościach mają też podobne  własciwości. Lićie malin czy jeżyn działają przeciwzapalnie, łagodzą nieżyty gardła i mają przyjemny lekko kwaskowy smak. Dodatek owoców dzikiej róży czy płatków malwy to wzmaga a kwiatowy aromat płatków róży czy jest kolejnym atutem aromatycznej herbatki.

Znamy wszyscy dobroczynne działanie oleju z nasion wiesiołka, a mało kto wie, że jego liście mają nieco podobnych właściwości a dodatkowo napar z nich łagodzi stresy. Podobnie liście dzikiego bzu zebrane w odpowiednim momencie mają właściwości takie same, jak kwiaty i mieszanki kwiatów z liśćmi są równie skuteczne w zwalczaniu gorączki i łągodzeniu bólu gardła . Ciekawiej też smakują.

W ubiegły weekend miałam okazję zaprezentowac swoje herbatki, zapakowane w dwóch wersjach ( te ozdobne nadają się np. na prezenty) na Festiwalu Kwiatów Jadalnych w  Dobrzycy, w pięknym otoczeniu Ogrodów Hortulus Spectabilis i obiecałam ich nabywcom, że napiszę o nich na blogu. Relacja z wydarzenia ukaże się dodatkowo na blogu niebawem.

Takie herbatki parzy się ( około łyżki na szklankę wrzątku) 5-10 minut i wypija przecedzone. Parzyć je można w tradycyjnym czajniczku , albo w zaparzaczu, na przykład takim jak z centrumhurt.pl . Ja mam w domu już kilka czajniczków do różnych rodzajów herbatek , bardzo je lubię i kolekcja ich się powoli powiększa.

Warto skorzystać z darów natury, dla poprawy smaku potraw i zdrowia. Docenimy to zwłaszcza zimą.

Smacznego !

Woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem

woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem
woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem

Lato nieśmiało puka do naszych drzwi, trafiło się  już kilka dni, o których można powiedzieć, że było gorąco. Pić się chce nie tylko podczas upałów, dobre nawadnianie organizmu jest ważne dla każdego i o każdej porze roku. Teraz , gdy zaczyna się sezon na świeże , dojrzałe w naturalny sposób owoce woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem to doskonały sposób na ugaszenie pragnienia i dostarczenie nam odpowiedniej ilości płynów.

Truskawki z miętą to jedno z moich ulubionych połączeń. Kilka plasterków zielonego ogóka doda naszej wodzie smakowej świeżości. Zamiast plasterka cytryny, używanej w sezonie zimowym i wiosenno-jesiennym dorzucam listki zielonej melisy. Połączenie tych smaków jest bardzo harmonijne i najważniejsze – nie potrzeba dodawać cukru, by napój był smaczny. A przecież eliminacja cukru jest bardzo ważna w każdej niemal diecie i dla wszystkich osób dbających o zdrowy sposób żywienia.

WODA SMAKOWA Z TRUSKAWKAMI, OGÓRKIEM , MELISĄ I MIĘTĄ

kilka pokrojonych dowolnie truskawek

kilka plastrów zielonego ogórka ( obranych lub nie, jak lubicie)

2-3 gałązki świeżej mięty

kilka listków melisy ( też najlepiej świeżej)

woda, mineralna, filtrowana lub prosto z kranu tam, gdzie można tak ją pić

Pokrojone na kawałki owoce i ogórek w plasterkach  wrzucamy do dzbanka, dodajemy lekko zgniecione ( by wydobyć aromat) gałązki mięty i listki melisy, zalewamy wszystko zimną wodą. Najlepiej poczekać co najmniej kilkanaście minut , by smaki się wydobyły i przeszły do wody. Można dzbanek uzupełniać przez jakiś czas tylko wodą, bo smaki się koncentrują i spokojnie dadzą się rozpuścić.

Ja bardzo rzadko kupuję soki w kartonach, mimo różnych zapewnień o ich naturalności, jest w nich sporo cukru, którego teraz staram się unikać. Rozmawiałam o tym ostatnio ze znajomymi, poruszaliśmy też inne problemy, takie jak korzystanie z usług tkwindykacja.com .

Wody smakowe z dodatkiem ziół to najlepszy sposób na zaspakajanie pragnienia latem, korzystajmy z lata i świeżych owoców na wszystkie sposoby.

Smacznego !

Naturalne antybiotyki przeciw infekcjom

Już kilka razy na blogu pokazywałam moje „czarodziejskie” zioła , herbatki, syropy  i soki, które pomagają w naturalny sposób opanować infekcje. Rok temu pisałam m. in. o widocznej na powyższym zdjęciu herbatce z liści malin i owoców dzikiej róży, pełnej naturalnej witaminy C , wspomagającej odporność.

Teraz chcę przypomnieć jeszcze to i owo, ale najpierw napiszę o naturalnym antybiotyku, czyli miksturze z czosnku. Dostałam ją od sąsiadki, gdy moja Najstarsza zachorowała na anginę w sobotę przed Wielkanocą i nie można było dostać się do lekarza. Po trzech dniach dziecko było zdrowe, a ja robię tę miksturę niemal na okrągło , leczę nią często siebie i rodzinkę. Dla dzieci trzy razy dziennie po łyżce, dla dorosłych nawet cztery, zapobiegawczo wystarczy łyżka- dwie.

LECZNICZA MIKSTURA Z CZOSNKU

8 ząbków czosnku

sok z całej cytryny

2 szklanki przegotowanej ostudzonej wody

miód do smaku ( opcjonalnie)

Czosnek kroimy drobno i rozcieramy lub przepuszczamy przez praskę. Mieszamy z wyciśniętym z cytryny sokiem, dodajemy miód ( nie jest to konieczne, niektórzy wolą bez miodu), mieszamy raz jeszcze i dolewamy wody. Trzymamy w chłodnym miejscu, przed zażyciem najlepiej postawić słoik z miksturą w temperaturze pokojowej, by nie drażnić gardła.

mikstura z czosnku
mikstura z czosnku

Innym skutecznym domowym medykamentem jest syrop z cebuli.Nie będę tu wrzucać zdjęcia, syrop wydziela się po przesypaniu dowolnie pokrojonej cebuli obficie cukrem . Trzeba ją postawić w ciepłym miejscu w kubku lub miseczce i pić sok po łyżce klika razy dziennie. Kto unika cukru, może jeść po prostu surową cebulę, np. na kanapkach czy w sałatkach.

Dziki bez jest też wspaniałym naturalnym lekarstwem, od znajomych wiem, jak był doceniany podczas wojny na Bałkanach, gdy brakowało lekarstw.

Z jego kwiatów robię herbatkę i syrop, a nawet nalewkę.

Syrop z dzikiego bzu dodany do kompotów i soków z malin , nawet już w fazie przygotowania doskonale rozgrzewa i leczy stany przeziębienia.

Gdy dziki bez przekwitnie, zawiązują się granatowe owoce, które na surowo są niejadalne, ale sok z nich ma podobne właściwości do syropu i herbatki z suszu.

Na kaszel ( sama to teraz skutecznie wypróbowałam) doskonały jest majowy miodek z kwiatów mniszka lekarskiego. Łagodzi też ból gardła.

Warto latem zadać sobie trud i zrobić domowe lekarstwa, ususzyć kwiaty, czy liście.Muszę też wspomnieć o domowych octach jabłkowych i kwiatowych, które też nie wymagają wiele trudu przy zrobieniu, a pomagają na ból gardła w napojach i płukankach.

Ja do apteki po lekarstwa na przeziębienie czy infekcje chodzę rzadko i w ostateczności. Najbardziej wszyscy jesteśmy narażeni na choroby zimą. Prócz tego, co w nas w środku warto też pomyśleć o zewnętrznym ociepleniu domu czy mieszkania, słyszałam, że izolacja pur  dobrze się sprawdza pod tym względem.

Życzę wszystkim zdrowia i zachęcam, by w przyszłym roku poszukali czystych miejsc, gdzie można pozbierać zioła czy kwiaty na naturalne lekarstwa.

Smacznego !

Zdrowy koktajl szpinakowy z gruszką i pietruszką

koktajl szpinakowy2

Koktajle owocowe i warzywne najczęściej robię razem z córką i wspólnie je konsumujemy. Wykorzystujemy jeszcze jesienną obfitość owoców i warzyw. Do tego dodałam sporo pietruszki naciowej, która w tym roku pięknie mi wyrosła i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie też dopisze. Bazą był szpinak , słodyczy i masy o aksamitnej konsystencji dodały jesienne soczyste gruszki. By koktajl łatwiej się miksował i nie był za gęsty, dolałam soku jabłkowego, domowego, z naszych papierówek. O jabłkach też nie zapomniałam, wybrałam kupione już koksy o cytrynowym posmaku.

KOKTAJL SZPINAKOWY Z GRUSZKĄ I PIETRUSZKĄ

kubek umytego szpinaku

pół szklanki natki pietruszki ( najlepiej naciowej, ale zwykła też da radę )

niepełna szklanka soku jabłkowego

2 -3 spore soczyste gruszki

1-2 jabłka

Pokrojone owoce wkładamy do blendera , przekładając liśćmi szpinaku i natką pietruszki, dolewamy sok jabłkowy lub wodę i miksujemy wszystko na gładką masę.

To wszystko, pozostaje nam tylko wypić koktajl ze smakiem, najlepiej – w miłym towarzystwie. Można też zabrać go ze sobą do pracy czy do szkoły – to doskonałe i zdrowe źródło energii.

Mnie i córce przydał się podczas przygotowań do remontu w jej pokoju. Popijając koktajl szukałyśmy ciekawych tapet na http://www.centrumtapet.pl/ . Jest tam ich spory wybór i niełatwo się zdecydować , ale każdy, łącznie z dziećmi może znaleźć tam coś dla siebie. Mnie wpadły w oko też fajne okleiny na meble, bo myślę o odświeżeniu tych z kuchni a także różnorodne naklejki , które mogą urozmaicić czy pokój czy kuchnię.

Wracając do koktajlu – córce bardziej smakował ten, niż letnie smoothie , robione na bazie papierówek.  Szpinak i pietruszka nie tylko zapewniają piękny kolor , ale też dają dużo energii.

Smacznego !

koktajl szpinakowy1

Wpis nr 1500 – kandyzowane listki mięty i likier miętowy

kandyzowane listki mięty

Dziś po raz 1500 zasiadam przed komputerem by zrobić wpis na bloga . Od maja 2008 roku  tyle się nazbierało ! Na starym blogu, który wisi sobie na bloog.pl widać, ile dni istnieje – 3033, więc mniej więcej co drugi dzień publikuję. I wciąż mam nowe pomysły, w zapasie nieco sfotografowanych dań. Ostatnio jest też dużo relacji, bo nie brak ciekawych wydarzeń kulinarnych, w których biorę udział. Czasem mam potrzebę napisania o czymś spoza kulinariów, luźno z nimi związanym, dodałam więc na blogu nową kategorię dziennikarską – Artykuły o życiu.

Wpis numer 1000 był w sierpniu trzy lata temu, kto jest ciekawy, może zajrzeć – jest tam nieco historii bloga. Po raz kolejny napiszę, jak bardzo się cieszę, że dzięki temu, że go prowadzę poznaję wielu wspaniałych ludzi i przeżywam super przygody, nie tylko kulinarne.

1500 wpisów

Wraz 1500 wpisem na blogu na facebookowej stronie bloga liczba polubień zbliża się też do tej samej liczby 🙂 mam nadzieje, że osiągnie ją lada dzień, kto chce polubić i dostawać codziennie sezonową propozycję na obiad w cyklu „dziś na obiad proponuję” oraz inne bieżące i aktualne ciekawostki, to proszę bardzo – klik, klik 🙂 , albo z boku, w zakładkach.

fanpage 1488

Przejdźmy do przepisu – kandyzowane listki mięty zauważyłam na blogu Komarki i ujęły mnie swoja urodą. Są doskonałym i aromatycznym dodatkiem do deserów, tortów czy drinków.

Przygotowanie ich jest proste, wymaga tylko cierpliwości – każdy listek smarujemy lekko ubitym  białkiem i maczamy w drobnym cukrze z obu stron, kładziemy do wyschnięcia w przewiewnym i zacienionym miejscu, najlepiej na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Latem takie listki wysychają w ciągu kilku godzin , najlepiej jednak zostawić je na dobę. Potem trzymamy w pudełku.

Jedną porcję tych listków oddałam na aukcję Allegro na rzecz hospicjum dla dzieci na Blog Conference Poznań, reszta jest przeznaczona na specjalne okazje. Zabieram się za kolejną transzę , by zdążyć przed jesienią. To dość żmudne zajęcie, ale jak się lubi miętę i pomyśli o efekcie, to może być nawet relaksujące .

Teraz pora na równie przyjemny miętowy wytwór, czyli likier. Przepis dostałam od znajomej i jest on prosty : Likier powinien mieć około 16 % alkoholu, więc nie robiłam go na spirytusie, tylko na czystej wódce. Poza tym w pierwszej fazie, macerowania się liści mięty , zapomniałam o nim – stał sobie spokojnie na kominku i zamiast tydzień, macerował się miesiąc. Wyszło mu to na dobre, bo krótko po zmieszaniu z syropem już nieźle smakował. Poza tym – nie bardzo wiem, skąd w prezentowanych w sieci likierach taki piękny zielony kolor. Mi wyszedł zielono-brązowy, jak herbata miętowa. Wiem  jakie rośliny dają piękną zieleń, ale wolałam nie ryzykować i nie psuć smaku, a dodanie barwników sztucznych w ogóle nie przyszło mi do głowy.

LIKIER MIĘTOWY

Gałązki świeżej mięty, dużo, ile wejdzie do słoika

szklanka dobrej czystej wódki

1, 5 szklanki wody

3/4 szklanki cukru

Umytą miętę upychamy w słoiku i zalewamy wódką na tydzień albo i dłużej.

likier miętowy1

W międzyczasie potrząsamy słoikiem, ja tak robiłam na początku, potem zapomniałam, więc wstrząsnęłam solidnie tuż przed odcedzeniem. Liście dobrze wycisnęłam.

Z cukru ( można jego część zastąpić miodem) i wody gotujemy syrop, studzimy. Mieszamy z odcedzonym alkoholem i odstawiamy na jakiś czas, im dłużej, tym lepiej. Ja swój zrobiłam w butelce po 10-letnim Porto, więc zyskał dodatkowy smaczek.

Likier jest dobry sam ( popijany do kawy i czegoś słodkiego) , jako dodatek do deserów , może być też bazą letnich drinków, ale wtedy lepiej zrobić nieco mocniejszy.

Na świętowanie 1500 wpisu na blogu nadaje się doskonale.

Smacznego i na zdrowie !

likier miętowy