Archiwa kategorii: Naleśniki i placuszki

Placki cukiniowe z serem i miętą

placki cukiniowe z serem i miętą1

 

Wracam do tematu cukinii, która mi teraz rośnie jak szalona. Jednym ze sposobów jej wykorzystania są te właśnie placuszki. Początkowo planowałam keftedes, ale przypomniały mi się moje orzeźwiające placuszki z serem i miętą. Stwierdziłam, że na upały zrobię podobne w lżejszej wersji, z cukinią. Okazało się, że to był dobry pomysł – smakowały lekko i orzeźwiająco .

 

PLACUSZKI CUKINIOWE Z SEREM I MIĘTĄ

 

Pół sporej cukinii startej na tarce o grubych oczkach

niepełna szklanka mąki

15 dkg  białego sera ( u mnie twaróg półtłusty)

2 jajka

1/3 szklanki mleka

2 gałązki świeżej mięty

sól, pieprz ziołowy

płaska łyżeczka proszku do pieczenia

olej do smażenia

Startą cukinię przesypałam lekko solą i po 15 minutach dokładnie odcisnęłam z wody.

Ser roztarłam  z jajkami . Dodałam mieszając cukinię , mleko i mąkę z proszkiem oraz posiekaną miętę. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego i nabierać się dobrze łyżką.

Na rozgrzanym oleju smażyłam niewielkie owalne placuszki, najpierw pod przykryciem, gdy się ścięły na wierzchu, odwracałam i dosmażałam bez przykrycia. Odsączałam na papierowych ręcznikach.

Jak już wspomniałam, wyszły pyszne, delikatne a zarazem wyraziste w smaku dzięki przyprawom i mięcie. Ser dobrze komponował się z cukinią, mięta i pieprz ziołowy połączyły smaki w harmonijną całość.

Zjedliśmy je z jogurtem greckim albo z sosem ze świeżych pomidorów. Polecam, bo w tym roku cukinia nie tylko u mnie obrodziła.

Smacznego !

 

placki cukiniowe z serem i miętą

 

Racuchy drożdżowe z bananami

racuchy bananowe1

Bardzo Tłusty Czwartek 2014

Karnawał trwa, pora na smażone słodkości. Moimi ulubionymi są zdecydowanie drożdżowe racuchy, nawet za pączkami specjalnie nie przepadam. Na blogu mam już kilka rodzajów, pokazywanych w okolicach Tłustych Czwartków i Ostatków. przez ostatnie 5 lat działania bloga – trochę się nazbierało !

Teraz zrobiłam coś nowego- do drożdżowego ciasta dodałam bananową papkę. Wyszły pyszne a łyżka wiśniówki w cieście zdziałała cuda – wyrosły puszyste , pięknie pachniały i smakowały.

 

RACUCHY DROŻDŻOWE Z BANANAMI

ok. 1/2 kg mąki

25 g drożdży

szklanka mleka

1/3 kostki masła

2 jajka

2 łyżki cukru i 1 z wanilią

2 małe lub 1 duży banan

szczypta soli

łyżka wiśniówki

olej do smażenia

Drożdże rozrabiamy z łyżeczką cukru w miseczce, dodajemy 1/3 szklanki letniego mleka, mieszamy, posypujemy łyżką mąki i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 10 minut.

Masło topimy i studzimy do temperatury ciała. Cukier roztrzepujemy z jajkami i cukrem waniliowym. Banana po podgrzaniu chwilę w mikrofalówce rozgniotłam na puree i zmieszałam z mlekiem.
Do miski wsypujemy mąkę i szczyptę soli, dodajemy stopniowo mieszając drewnianą łyżką wyrośnięte drożdże, jajka z cukrem, , resztę letniego mleka z bananem , wiśniówkę i stopione masło. Wyrabiamy dokładnie ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki, aż ciasto będzie odstawać od brzegów miski i pojawią się pęcherzyki powietrza.

Ostawiamy w ciepłe miejsce przykryte ściereczką do podwojenia objętości ( ok. 45 minut)

Smażyłam  na ceramicznej patelni z dwu-trzymilimetrową warstwą oleju i  na średnim ogniu, formując łyżką owalne placuszki –  najpierw pod przykryciem, gdy się zrumieniły  od spodu i ścięły  na górze , przewracałam i dosmażałam  bez przykrycia. Odsączałam  na papierowych ręcznikach.
Gorące obtaczałam  w cukrze-pudrze.

Ale pyszne wyszły ! Zniknęły błyskawicznie, niewiele zostało do zjedzenia później na zimno. Polecam wszystkim w karnawale .

Smacznego !

 

racuchy bananowe2

Plincki z cukinią

plincki z cukinią

 

Plincki albo plędze to nic innego jak placki ziemniaczane nazywane tak w poznańskiej gwarze. Teraz  ziemniaki są najlepsze na wszelkiego rodzaju kluski i placki, korzystam więc póki mogę. A cukinię dodają do nich między innymi panie z pobliskiego Koła Gospodyń, u których rok temu robiliśmy Święto Pyry. Strzegą swojego przepisu, ale ja po prostu w cieście część ziemniaków zastąpiłam startą cukinią i uzyskałam bardzo zadowalający efekt.

 

PLACKI ZIEMNIACZANE Z CUKINIĄ

1kg ziemniaków

średnia cukinia
duża cebula
2 jajka
3 łyżki mąki ziemniaczanej
niecała szklanka mąki pszennej
sól
olej do smażenia
Ziemniaki ścieramy na drobnej tarce lub partiami traktujemy blenderem. Cukinię bez pestek i cebulę ścieramy też na drobnej tarce, łączymy z ziemniakami, wbijamy jajka, dodajemy mąkę ziemniaczaną i tyle mąki pszennej, aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Solimy do smaku. Smażymy na rozgrzanym oleju, kładąc łyżką owalne placuszki ( 3-4 na patelnię) i rozpłaszczając je, z obu stron na rumiano. Podajemy z cukrem lub z kwaśną śmietaną. Można je też podać z leczo lub gulaszem i to już będzie prawdziwa uczta.

Te z cukinią wyszły pulchniejsze niż klasyczne . Bardzo wszystkim smakowały i polecam póki sezon na ziemniaki jest najlepszy.

Smacznego !

 

plincki z cukinią1

Racuszki z musem jabłkowym

racuszki z musem jabłkowym

To jeszcze przepis z lata, kiedy miałam papierówki. Zrobiłam z nich mus i dodalam do naleśnikowego ciasta. Wyszly puszyste racuszki, idealny smak lata.

RACUSZKI Z MUSEM JABŁKOWYM

Ok. 1, 5 szklanki mąki

2 jajka

1/2 szklanki mleka

3/4 szklanki musu jabłkowego

Płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Olej do smażenia

szczypta cukru i soli

Jajka roztrzepałam sola i cukrem. Dodałam mieszając mus jabłkowy,  mleko i mąkę z proszkiem . Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego i nabierać się dobrze łyżką.

Na rozgrzanym oleju smażyłam niewielkie owalne placuszki, najpierw pod przykryciem, gdy się ścięły na wierzchu, odwracałam i dosmażałam bez przykrycia. Odsączałam na papierowych ręcznikach.

Jak już wspomniałam, placuszki wyszły rewelacyjne, lekkie i puszyste. Zjedliśmy je z bitą śmietaną i wiśniami.Można je zrobić o każdej porze roku.

Smacznego !

racuszki z musem jabłkowym1

Placuszki dyniowe na słono

placuszki dyniowe1

Rozkroiłam następną wielką dynię i konsekwentnie ją przerabiam. Placuszki z dodatkiem warzyw cieszą się u mnie w domu dużym powodzeniem, więc mimo, że niektórzy na dynię kręcą nosem, te zniknęły co do jednego. Zrobiłam je w wersji wytrawnej, ale dyni mam tyle, że i na słodkie chyba się zdecyduję. Do tych dodałam pełnoziarnistej mąki a dla wyostrzenia smaku gałki muszkatołowej oraz słodkiej i wędzonej papryki.

 

WYTRAWNE PLACUSZKI DYNIOWE

2 szklanki utartej na grubych oczkach tarki dyni

2 jajka

szklanka z górką mąki pełnoziarnistej ( miałam Lubelli)

sól, pieprz ziołowy,  papryka słodka i wędzona

gałka muszkatołowa

olej do smażenia

płaska łyżeczka proszku do pieczenia  (dowolnie)

Obraną dynię ( sam miąższ) starłam na tarce  o grubych oczkach i posoliłam. Wbiłam jajka, wymieszałam, dodałam mąkę i  przyprawiłam solą, pieprzem ziołowym , słodką i wędzoną papryką oraz gałką muszkatołową .Zamieszałam dokładnie. Kto chce placuszki bardziej puszyste może dodać proszku do pieczenia, ale nie jest to konieczne.

Na patelnię z rozgrzanym olejem kładłam łyżką owalne placuszki i smażyłam, aż się zrumieniły od spodu i ścięły na wierzchu, potem przewracałam i dosmażałam z drugiej strony. Odsączyłam z tłuszczu na papierowych ręcznikach.

Jedliśmy je z sosem pomidorowym ze świeżych pomidorów albo z czosnkowym. Jak już wspomniałam, moi Panowie nie przepadają za dynią, ale w takiej wersji bardzo im  smakowała. Sosy też pasowały, wynalazłam kolejne pyszne jesienne danie.

Smacznego !

 

placuszki dyniowe2

Placuszki z cukinii z pomidorem

placuszki cukiniowe1

 

Dochowałam się w tym roku własnych cukinii i nie mogłoby się obejść na blogu bez cukiniowych placuszków. Te są trochę nietypowe, bo dodałam do ciasta starte pomidory. Podejrzałam kiedyś w programach o greckiej kuchni szybki sposób na przecier z surowych pomidorów – jędrne owoce ( pamiętacie, że pomidor to nie warzywo ? ) ściera się na tarce o drobnych oczkach . Skórka zostaje w ręku a w miseczce mamy samą pomidorową surową pulpę !

Do ciasta dałam mąkę pełnoziarnistą , co uczyniło je zdrowszymi a smak ciekawszym.

 

PLACUSZKI CUKINIOWE Z POMIDOREM

średnia młoda cukinia

2 jędrne pomidory

2 jajka

szklanka z górką mąki pełnoziarnistej ( miałam Lubelli)

sól, pieprz ziołowy, słodka papryka

olej do smażenia

płaska łyżeczka proszku do pieczenia  (dowolnie)

Obraną cukinię starłam na tarce  o grubych oczkach ( nie miała jeszcze dobrze wykształconych pestek, więc starłam całą) i posoliłam, żeby pozbyć się wody, która potem utrudnia smażenie. Po 15 minutach odcisnęłam ją.

Pomidory starłam na tarce o drobnych oczkach , dodałam do cukinii. Wbiłam jajka, wymieszałam, dodałam mąkę i  przyprawiłam solą, pieprzem ziołowym i słodką papryką, bo mi to pasowało do pomidorów i ożywiało smak. Potem znowu zamieszałam dokładnie. Kto chce placuszki bardziej puszyste może dodać proszku do pieczenia, ale nie jest to konieczne.

Na patelnię z rozgrzanym olejem kładłam łyżką owalne placuszki i smażyłam, aż się zrumieniły od spodu i ścięły na wierzchu, potem przewracałam i dosmażałam z drugiej strony. Odsączyłam z tłuszczu na papierowych ręcznikach.

Taka wersja cukiniowych placuszków bardzo nam posmakowała. Jedliśmy je z sosem czosnkowym ( jogurt, majonez, czosnek, pieprz) doprawionym świeżą bazylią. Pomidory i przyprawy bardzo ożywiły smak cukinii w placuszkach.

Smacznego !

 

placuszki cukiniowe

 

 

Cukiniowe keftedes i tzatziki

cukiniowe keftedes1

 

Wczoraj oglądałam program Roberta Makłowicza z greckiego Korfu i zobaczyłam te kotleciki z cukinii i sera. W ogrodzie mam jeszcze kilka młodych cukinii, mięta i pietruszka też rośnie, sera grackiego wprawdzie nie miałam, ale zastąpiłam go innym i dziś na obiad zrobiłam pyszne greckie keftedes z cukinii i sera. Do tego Makłowicz podał kupione tzatziki – ja zrobiłam sama z własnych ogrodowych ogórków i mięty. W przepisie była małą cukinia i jedno jajko- ja miałam większą cukinię, więc dodałam dwa jajka.

KEFtEDES Z CUKINII I SERA

średnia młoda cukinia

ok. 25 dkg dojrzewającego sera ( najlepiej greckiego)

2 jajka

po łyżce posiekanej mięty i natki pietruszki

sól, mielona kolendra ( dodałam od siebie)

tarta bułka do gęstości

oliwa do smażenia

Cukinię obrałam i starłam na tarce o grubych oczkach. Posoliłam i odstawiłam, by puściła wodę na kilkanaście minut. Odcedziłam. Dodałam starty na takiej samej tarce ser ( nie powinien być twardy), wbiłam jajka, doprawiłam kolendrą i wymieszałam. Dodałam do gęstości tartej bułki ( około pół szklanki ). Ciasto powinno byś takie, żeby można było uformować kotleciki. Robert Makłowicz formował je w dłoniach, ja kładłam ciasto łyżką na patelnię z rozgrzaną oliwą i rozpłaszczałam na patelni ( spieszyłam się).

Smażyłam aż się zrumieniły od spodu, kilka minut, potem odwracałam i dosmażałam z drugiej strony. Odsączałam na papierowych ręcznikach, bo „piją” sporo tłuszczu.

Podałam z domowymi tzatzikami. Były pyszne, zielenina a zwłaszcza mięta dodała smakowi aromatu i lekkości a tzatziki doskonale do nich pasowały.

Smacznego !

cukiniowe keftedes

Placuszki z serem i miętą

placuszki z serem i mietą

 

W czasie wakacji, kiedy jest więcej czasu na pichcenie częściej robię ulubione potrawy moich dzieci. Jedną z nich są właśnie takie placuszki z naleśnikowego ciasta z różnymi dodatkami.

Mięta to dobry składnik potraw na lato.  Kiedy ostatnio robiłam placuszki , do ciasta dodałam ją w towarzystwie białego sera. Wyszły mi jedne z najlepszych placuszków jakie robiłam !  Smakowite i orzeźwiające  a jednocześnie konkretne w smaku.

 

PLACUSZKI Z SEREM I MIĘTĄ

Ok. 1, 5 szklanki mąki

2 jajka

1/2 szklanki mleka

ok. 15 dkg białego sera

Płaska łyżeczka proszku do pieczenia

łyżka posiekanej mięty

Olej do smażenia

szczypta cukru i soli

Ser roztarłam  z jajkami, sola i cukrem. Dodałam mieszając mleko i mąkę z proszkiem oraz posiekaną miętę. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego i nabierać się dobrze łyżką.

Na rozgrzanym oleju smażyłam niewielkie owalne placuszki, najpierw pod przykryciem, gdy się ścięły na wierzchu, odwracałam i dosmażałam bez przykrycia. Odsączałam na papierowych ręcznikach.

Jak już wspomniałam , placuszki wyszły rewelacyjne w smaku, puszyste, bardzo orzeźwiające i idealne na lato.

Smacznego !

 

placuszki z serem i mietą1

Naleśniki cynamonowe z musem jabłkowo- miętowym i bitą śmietaną

naleśniki cynamonowe1

 

Dziś na Facebooku trwa akcja ” Cała Polska smaży naleśniki ” i z przyjemnością do niej przystąpiłam. Produkuję ostatnio trochę musu jabłkowego jako efekt uboczny gotowania soków do picia . Teraz miałam dwa rodzaje – jabłkowo- miętowy i jabłkowo-porzeczkowy, z białymi porzeczkami, które mi jeszcze zostały na krzaku.

Jabłek jest tak akurat na bieżące potrzeby ( poprzednio przez dwa lata miałam spory wysyp), nawet nadwyżkę spadów z dwóch dni spod trzech drzew zaczęliśmy przerabiać na cydr i właśnie sobie fermentują. Papierówki już spadają kremowe , z prawie brązowymi pestkami a letnie czerwone już są słodziutkie , z fragmentami galaretowatego miąższu.

Ale wróćmy do naszych naleśników. Zrobiłam je z mojego klasycznego przepisu na wodzie gazowanej ( podpatrzone u Roberta Makłowicza), z dodatkiem mielonego cynamonu, bo pasuje do jabłkowego musu. Bita śmietana to dla uczczenia ogólnopolskiego naleśnikowego święta 🙂

 

NALEŚNIKI CYNAMONOWE Z MUSEM JABŁKOWYM

2 jajka
szklanka mleka
szklanka wody gazowanej
1, 5 szklanki mąki
szczypta soli, szczypta cukru
Łyżeczka cynamonu

śmietana kremówka i cukier puder

mus jabłkowo- miętowy i jabłkowo-porzeczkowy

maliny do ozdoby i smaku

Olej rzepakowy do smażenia

Jajka rozbijamy i roztrzepujemy. Dodajemy mleko, potem mąkę i cynamon na zmianę z wodą gazowaną, roztrzepujemy lekko trzepaczką- rózgą.  Na koniec szczypta soli i spora cukru.Mieszamy trzepaczką dokładnie, żeby nie było grudek.  Dobrze, jak ciasto trochę odpocznie, wystarczy 15 minut.

Smażymy na rozgrzanej patelni cienko posmarowanej olejem,  z obu stron.

Jak już wspomniałam – musy jabłkowe z dodatkami to produkt uboczny soków , które gotuję teraz na bieżąco do picia.  Umyte jabłka ze skórką kroję na kawałki, odrzucam gniazda nasienne, zalewam ok 2 szklankami wody, dodaję cukru według gustu i albo gałązkę mięty albo owoce, które mam na stanie – teraz mam jeszcze białe porzeczki. Gotuję ok. 15 minut, odcedzam. Sok rozcieńczam wodą do picia a owoce przecieram przez durszlak na mus.

Naleśniki cynamonowe posmarowałam musem jabłkowym i zwinęłam w rulony. Dodałam bitej śmietany i posypałam malinami.

Moja Rodzinka może jeść takie dania,  nie tylko latem, bardzo często i z wielkim upodobaniem. W takiej wersji , cynamonowe i z musem jabłkowym – bardzo wszystkim smakowały.

Smacznego !

 

naleśniki cynamonowe

 

Racuszki jogurtowe z kwiatami czarnego bzu

racuszki  z kwiatami bzu1

Jeszcze gdzieniegdzie kwitnie czarny bez – ja zrobiłam z niego w tym roku syrop, ususzyłam kwiaty na herbatkę, maceruje się też nalewka, o której innym razem. Dziś pokazuję zrobione w ubiegłym tygodniu ( co widać na zdjęciach) racuszki jogurtowe , z drobno pociętymi kwiatami bzu ( eliminowałam zielone łodyżki, bo Rodzinka ich nie lubi). Wyszły pyszne i puszyste placuszki, danie kojarzące się nieodmiennie z początkiem lata.

 

RACUSZKI JOGURTOWE Z KWIATAMI CZARNEGO BZU

1, 5 szklanki mąki

1/2  szklanki jogurtu naturalnego

1/3 szklanki wody gazowanej

łyżeczka proszku do pieczenia

2 jajka

łyżeczka cukru

szczypta soli

miseczka  końcówek kwiatów czarnego bzu

olej do smażenia

Jajka roztrzepujemy z cukrem i solą, dodajemy jogurt i mąkę z proszkiem, na koniec wodę gazowaną i kwiaty bzu,  dokładnie mieszamy.  Ciasto powinno być gęstsze od naleśnikowego.

Nabieramy łyżką solidne porcje i kładziemy na patelnię z cienką warstwą rozgrzanego oleju. Smażymy, aż się zrumienią u dołu i zetną u góry, przewracamy i dosmażmy z drugiej strony. Odsączamy na papierowych ręcznikach.

Zjedliśmy je posypane cukrem, częściowo z musem jabłkowo- czereśniowym ( przetarte przez sito owoce z kompotu), albo bez niczego. We wszystkich wersjach smakowały doskonale. Kwiaty czarnego bzu, podobnie jak akacjowe  , świetnie smakują z dodatkiem naleśnikowego ciasta, w różnych wersjach- też smażone po prostu zanurzone w cieście.

Smacznego !

 

racuszki  z kwiatami bzu