Archiwa kategorii: Jabłkowe

Mus jabłkowo-gruszkowy z pigwą i pomarańczą

mus jabłkowo-gruszkowy z pigwą i pomarańczą
mus jabłkowo-gruszkowy z pigwą i pomarańczą

Przetwarzanie owoców i warzyw do słoiczków nie skończyło się dla mnie wraz z latem. Jesienne owoce aż kuszą, by i z nich zrobić coś dobrego. Tym razem skorzystałam z pysznych w tym roku jabłek i gruszek i dostepnych już w dobrej cenie pomarańczy przy okazji zakupu pigwy na nalewkę, by zrobić coś ekstra do jedzenia na bieżąco. Mus jabłkowo-gruszkowy z dodatkiem pomarańczy i pigwy przyda się do deserów i owsianki. Gdy gotowałam owoce z cukrem i dodatkiem wanilii stwierdziłam, że nie będę ich odparowywać do końca i odcedzę nieco soku , o ożywczym kwaskowym smaku i walorach zdrowotnych, jakie nadała mu pigwa. Mus niewiele na tym stracił a sok z takiego zestawu owoców okazał się pyszny.

MUS JABŁKOWO-GRUSZKOWY Z PIGWĄ I POMARAŃCZĄ 

3 duże jabłka

2 gruszki ( miałam klapsy)

spora pigwa

2 pomarańcze

1, 5 szklanki wody

3-4 łyżki cukru i jedna cukru z wanilią

Owoce  myjemy, pomarańcze obieramy, resztę zostawiamy ze skórką. Pomarańcze kroimy na plastry , resztę na dowolne kawałki, mniej więcej równej wielkości, razem z gniazdami nasiennymi . Wrzucamy do wody, dodajemy cukry, gotujemy kilkanaście minut od czasu zagotowania na małej mocy palnika. Przykrywamy i zostawiamy kilkanaście minut do ostudzenia. Potem odcedzamy na sicie . Jak już sok dobrze odcieknie , odlewamy go a owoce przecieramy dokładnie przez sito. Wychodzi z tego dość gładki mus , zwarty i pyszny. Doskonała, ożywcza odmiana musu jabłkowego, którego w sezonie papierówkowym robię bardzo dużo i wykorzystuję na różne sposoby.

Smacznego !

Szlachetna jabłoń domowa

jabłoń domowa
jabłoń domowa

Czytelnicy bloga dobrze znają moje zamiłowanie do jabłek i niemal coroczne zmagania z wysypem papierówek w ogrodzie. Nie tylko dla mnie te owoce są takie ważne, stare  ekologiczne gatunki jabłek są coraz częściej odtwarzane i doceniane.

Tradycyjny pejzaż sadu bez bujnych drzew jabłoni obsypanych biało-różowymi kwiatami? – aż trudno sobie to wyobrazić. Nic dziwnego, bowiem jabłoń od lat towarzyszy naszym wspomnieniom. Ta królowa sadów jest najczęściej przez nas uprawianym drzewem owocowym. Występuje powszechnie w klimacie umiarkowanym, a w naszej szerokości geograficznej rośnie aż kilka jej gatunków. Jabłoń domowa potrafi osiągnąć wysokość nawet 10 metrów, a jej drzewa charakteryzują się szeroką i gęstą koroną. Rosnąc w najczystszych regionach, w ekologicznych sadach, obfituje soczystymi owocami, których walorów nie sposób przecenić. Szupinki – potocznie zwane jabłkami, to skarb natury, który skrywa wiele witamin i soli mineralnych. Bogate w wapń, krzem i pektyny są doskonałym źródłem błonnika. Dzięki powróceniu do naturalnych metod rolnictwa, w ekologicznych sadach można dziś odnaleźć niemal całkowicie zapomniane jabłonie domowe: antonówki – jesienną odmianę doskonałą do przetworów, czy championy – twarde, soczyste jabłka, które świetnie nadają się do wyrobu soków. Ekologiczne owoce jabłoni domowej uprawiane są w zgodzie z naturą, bez użycia pestycydów i nawozów syntetycznych. Dzięki swym naturalnym właściwościom, owoce jabłoni domowej długo zachowują świeżość. Nie tracą swych wyjątkowych właściwości odżywczych nawet, gdy są przechowywane w chłodniach przez kilka miesięcy.

Takie jabłka najlepiej chrupać sobie na surowo, a do jakich dań na słodko i wytawnie warto  je jeszcze wykorzystać  pokazuje bogata kategoria jabłkowe z boku bloga .

Smacznego !

Żółta sałatka owocowa z cukinią

Do tej sałatki, w kolorach zbliżonych do żółtego, wykorzystałam ostatanie w tym roku papierówki. Sezon na nie był dość długi, dziś jeszcze pozbierałam i zerwałam z drzewa kilka ostatnich. Prócz kremowych papierówek dałam do sałatki ostatanie owoce z ogrodu – mirabelki i seledynowe winogrona, bardzo słodkie. Owocem spoza ogrodu jest tylko melon, bo żółta cukinia , którą dorzuciłam do sałatki w postaci słodko-kwaśnej ( a’la gruszki w occie)  oraz zielone listki mięty i melisy też są z mojego ogrodu. Żólta sałatka owocowa jest skropiona lekko aromatyczną zalewą od słodko-kwaśnej cukinii, poza tym owoce puściły swój naturalny sok i to wystarczyło by doprawić tę owocową sałatkę o smaku ostatnich dni lata.

Poniżej – ostatania papierówka zerwana dziś z drzewa 🙂

ŻÓŁTA SAŁATKA OWOCOWA Z CUKINIĄ

3-4 jabłka ( miałam papierówki)

kawałek melona

kiść jasnych winogron

garść mirabelek

2-3 łyżki cukinii przygotowanej jak gruszki w occie

łyżka zalewy od cukinii

listki świeżej mięty i melisy

Jabłka i melon obieramy i kroimy na kawałki. Mirabelki dzielimy na pół i wyciągamy pestki. Winogrona dzielimy na pojedyncze kulki. Mieszamy wszystko razem w misce, dodajemy 2-3 łyżki słodko-kwaśnej cukinii z cynamonem wraz z łyżką zalewy. Posypujemy listkami świeżej mięty i melisy. Wkładamy do lodówki na co najmniej kilkanaście minut, by wszystko dobrze się schłodziło.

Taka sałatkę możemy podać na deser, ale połączenie tych owoców i aromatycznej cukinii pasuje też np. do wyrazistych w smaku wędlin i serów. Mozna by się pokusić wtedy, by posypać ją świezo zmielonym pieprzem, np. kolorowym lub młotkowanym z kolendrą. Korzystajmy z darów późnego lata, by cieszyć się smakami świeżych owoców i gromadzić zapasy witamin przed jesienno-zimowym sezonem.

Smacznego !

Szarlotka z kruszonką i podwójnym jabłkiem

szarlotka z kruszonką
szarlotka z kruszonką

Mój sezon jabłkowy powoli dobiega końca, bo ostatanie papierówki spadają z drzew. Potem będę już kupowała jabłka , przeważnie na targu, od znanych mi gospodarzy. Ale póki co szaleję ze swoimi  jabłkami i robię z nich różne pyszności. Wiekszość z nich już pokazywałam na blogu w kategorii jabłkowe. Szarlotka z kruszonką powstała na pożegnanie przed moim wyjazdem na wakacje. Wykorzystałam do niej zarówno mus jabłkowy jak i świeże , surowe jabłka pokrojone w nieduże kawałki. Ciasto jest modyfikacją przepisu rodzinnego, tyle, że nie dzieliłam ciasta by przykryć nim wierzch , tylko posypałam jabłkowe warstwy kruszonką.

SZARLOTKA Z KRUSZONKĄ I PODWÓJNYM JABŁKIEM

2 jajka

1/2 szklanki cukru plus łyżka cukru z wanilią

1/2 kostki miękkiego masła

2 łyżki oleju

50 ml mleka

2 szklanki mąki i łyżka mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

szklanka musu jabłkowego

1/2 łyżeczki z cynamonem

4-5 jabłek

Kruszonka :

3 łyżki masła

3 łyżki cukru

3 łyżki krupczatki

nieco krupczatki do posypania pod musem

Miękkie masło ucieramy z cukrem , po chwili dodajemy po jajku i ucieramy dalej . Dodajemy po trochu mąkę z proszkiem do pieczenia na zmianę z mlekiem i olejem i ucieramy dalej.

Jabłka obieramy i kroimy na cienkie kawałki lub plasterki. Ciasto wykładamy do natłuszczonej formy ( ja miałam o średnicy 24 cm) , posypujemy lekko mąką i wykładamy mus jabłkowy. Na niego kładziemy pokrojone jabłka i posypujemy cynamonem.

Składniki kruszonki mieszamy w misce ( możemy w tej samej, co ciasto) i posypujemy na jabłka. Wstawiamy do piekarnika na 180 C na około 50 minut i pieczemy do suchego patyczka i zrumienienia wierzchu.

Ciasto wyszło pyszne, wilgotne i chrupiące na wierzchu . Podwójna porcja jabłek świetnie smakuje , kruszonka dodaje szarlotce efektu chrupkości. W sezonie jabłkowym , na musie i świeżych papierówkach to wspaniały smak lata.

Smacznego !

Cukinia kiszona z jabłkiem i marchewką

cukinia kiszona z jabłkiem
cukinia kiszona z jabłkiem

Młode cukinie zbliżone są do ogórków nie tylko wyglądem, toteż dodajęje do kiszonek na podobnych zasadach. Ostatnio jak kisiłam ogórki został mi jeden średni i wykorzystałam go do warzywnej mieszanki na bazie żółtej cukinii . W porze wysypu jabłek dodałam do słoika dwie papierówki podzielone na pół ( nabrały zielonego koloru od ogórka,na zdjęciu na talerzu po prawej) . Poza tym prócz chrzanu dałam wszystkie przyprawy takie, jak do kiszenia ogórków, koper nie tylko w formie kwiatu, ale też w gałązkach.  By mieszanka była bogatsza ,dorzuciłam jeszcze pokrojoną w grube plastry marchewkę i czerwoną paprykę. Cukinia kiszona z jabłkiem i tymi dodatkami okazała się bardzo smaczna i orzeźwiająca, co w tym upale ma duże znaczenie.

 

CUKINIA KISZONA Z JABŁKIEM I MARCHEWKĄ

nieduża młoda cukinia  ( miałam żółtą)

2-3 papierówki

średni ogórek

marchewka

czerwona papryka

ząbek czosnku

na słoik – gałązka i kwiat kopru,po dwa liście wiśni i czarnej porzeczki, liść winogron

solanka – łyżka soli na litr wrzącej wody

Umyte warzywa pokroiłam w grube plastry, jabłka na połówki, paprykę w paski. Włożyłam do wyparzonego słoika przekładając liśćmi i koprem i dodając ząbek czosnku. Zalałam gorącą solanką na bazie soli kamiennej i zakręciłam wyparzonym wieczkiem.

Spróbowałam po dwóch tygodniach, cukinia i pozostałe warzywa były jędrne ,marchewka i ogórek chrupiące. Jabłka przeszły smakiem warzyw a one same zyskały nutę słodyczy. Pyszna mieszanka,polecam w porze urodzaju cukinii. Warto robić kiszonki i zajadać je teraz , w czasie upałów, bo uzupełniają witaminy i mikroelementy wypocone przez nasz ogranizm. Są też doskonałą bazą do sałatek, zup i chłodników.

Smacznego !

 

 

Smoothie jabłkowo-miętowe na orzeźwienie

smoothie jabłkowo-miętowe
smoothie jabłkowo-miętowe

Podczas upałów wysilam swoją kreatywność, by robić orzeźwiające dania i napoje. Na szczęście mam w ogrodzie sporo mięty i dodaję ją do wielu potraw, bo bardzo ją lubię. Jej dodatek do dań mięsnych ( na przykład klopsików ) powoduje, że spokojnie mozna je jeść na zimno. Obiasy robię przeważnie lekkie, warzywne, sporo chłodników . Napoje teraz są na bazie papierówek, zarówno woda z sokiem, jak i wody smakowe czy sorbety. O tej porze sa już dojrzałe, kruche i soczyste, wykorzystuję je więc do koktajli. Teraz robię najprostsze smoothie jabłkowo-miętowe, bardzo orzeźwiające, tylko z jabłek , mięty i wody.

SMOOTHIE JABŁKOWO-MIĘTOWE

4-5 dojrzałych papierówek

2-3 gałązki mięty

szklanka wody

kilka kostek lodu

Jabłka kroimy ze skórką na kawałki, pozbawiając je gniazd nasiennych. Listki mięty zdejmujemy z gałązek. Wkładamy wszystko do kielicha blendera, dodając kostki lodu i na końcu wodę. Miksujemy na gładką masę.

Taki napój jest idealny na upały, jeśli dodamy nieco mniej wody i jest bardziej gęsty, to spokojnie możemy wypić na drugie śniadanie czy podwieczorek. W taki upał spokojnie nasyci nie tylko nasze pragnienie.

Papierówki są nietrwałe, wiec na potrzeby upalnych dni , które być może czekają nas jeszcze latem robię w foremkach kostki lodu z listkami mięty , które potem wystarczy tylko reozpuścić w wodzie, by mieć ozreźwiający napój. Nie słodzę soków, w tym roku owoce mają tyle naturalnej słodyczy, że nie trzeba im pomagać. A jeśli ktoś koniecznie chce, to może i smoothie i napoje doprawić nieco brązowym cukrem.

Smacznego !

 

Kiszone papierówki z korzennymi dodatkami

Od lat obiecywałam sobie , że zakiszę te zielone jabłuszka i jakoś mi tak zeszło aż do tego roku. Jest ich bardzo dużo  w tym roku, toteż zanim dojrzały do robienia soków i musów , zakisiłam nieduży słoiczek na próbę. Innne jabłka kisiłam już wcześniej jako dodatki do warzywnych kiszonek i bardzo mi smakowały w takim zestawieniu, dodawały słodyczy warzywom a same od nich przejęły intensywny smak. Tym razem włożyłam do słoika jabłka same, za to z dodatkami podobnymi do tych, które dodaję do kiszonych ogórków. Są to korzennie pachnące liscie wiśni i czarnej porzeczki , gałązki koperku, dorzuciłam też nieco kolendry. Dodałam też kawałek cynamonowej kory. Zalałam je taką samą solanką, jak wszystkie warzywa ( łyżka soli na litr wody), pominęłam też dodatek cukru zalecany przy kiszeniu jabłek. Kiszone papierówki zaskoczyły mnie smakiem.

KISZONE PAPIERÓWKI

nieduże papierówki, całe lub w połówkach

na słoik – po dwa liście wiśni i czarnej porzeczki, gałązka koperku i kolendry

kawałek cynamonu

łyżka soli na litr gorącej wody

opcjonalnie- łyżeczka cukru

Umyte jabłka układamy w słoiku , przekladając je przyprawami – liście układamy na dnie i na górze słoika. Zalewamy gorącą wodą z rozpuszczoną w niej solą i zakręcamy . Stawiamy na kilka dni w ciepłym miejscu. Jabłka zaczną zmieniać kolor, gdy staną się złoto- żólte , można je już jeść. Ja otworzyłam je po ponad tygodniu, były jędrne , smakowały inaczej, niż te, kiszone z warzywami. Może dlatego, że nie były mocno dojrzałe, wydaje mi się też, że trochę cukru by nie zaszkodziło.

Na pewno będą dobrym dodatkiem do różnych sałatek ( kusi mnie , by zrobić taką z jabłek kiszonych i świeżych). Same dojadane do mięs czy kanapek też będą super smakowały. Zrobię teraz następną porcję, już z tych bardziej dojrzałych.

Smacznego !

Zupa owocowa przecierana

zupa owocowa przecierana
zupa owocowa przecierana

Zaczął się u mnie najlepszy czas w ogrodzie i w kuchni- czas wysypu letnich jabłek. Mam dwa drzewa papierówek i jedno letnich, czerwonych jabłek, których nazwy nie znam. Od teraz moja rodzinka zasiadając do posiłków będzie pytać – czy są w tym jabłka ? 🙂 Dodaję je bowiem do potraw słodkich i wytrwanych. W tym roku są wyjątkowo wcześnie, już widać  brązowe pestki w opadających papierówkach, jak i w tych czerwonych , w tym roku, tak jak maliny- wyjątkowo słodkich. Jeszcze nie zrobiłam zdjęcia w tym roku , więc przypomnę z archiwum bloga, jak to wygląda . Po ubiegłorocznej jabłkowej posusze bardzo się cieszę, że znów mam obfitość tych owoców 🙂

Robię już moje słynne soki jabłkowo- miętowe, mieszane z porzeczkami i wiśniami, przeciery owocowe. Niedługo będą pierwsze kluski z jabłkami, na pewno zrobię niejedno mięso z jabłkowym sosem, mnóstwo deserów i ciast, papierówki z grilla – moja kategoria „jabłkowe „ wzbogaci się o nowe przepisy. Na razie zrobiłam przecieraną zupę owocową, zaciągniętą mąką ziemniaczaną, którą zjedliśmy na zimno. Nie bardzo lubię makaron do takiej zupy, czasem robię kluseczki z kaszki manny, tym razem była tylko dodatkiem do konkretnego drugiego dania, więc była podana bez niczego.

ZUPA OWOCOWA PRZECIERANA – Z JABŁEK I WIŚNI

ok. 1/2 kg papierówek

szklanka czerwonych i białych porzeczek

5 szkalnek wody

2-3 łyżki cukru, plus jedna z wanilią

spora szczypta cynamonu

kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej

Jabłka kroimy na kawałki i na tym etapie ( podobnie jak pierwsze śliwki- są i robaczywki) odkrawamy zanieczyszczone części, skórki zostawiamy. Umyte porzeczki wraz z jabłkami dodajemy do wody, słodzimy i po zagotowaniu, na małym ogniu gotujemy aż zmiękną. Wylewamy wszystko na sito, do wywaru owocowego dodajemy mąkę ziemniaczaną rozbełtaną w 1/2 szklance zimnej wody i zagotowujemy.

Ciepłe owoce przecieramy przez sito , dodajemy do owocowego wywaru, mieszamy dokładnie , doprawiamy cynamonem. Zupa smakuje i na ciepło, można do niej zrobić kluseczki ( dobre będą miętowe) , dobra jest letnia ale najlepsza na zimno. Cynamon i wanilia fajnie ożywiają smak zupy, może być ona tez potraktowana jako letni deser.

Smacznego !

Jabłka kiszone z warzywami na dwa sposoby

jabłka kiszone
jabłka kiszone

Pierwsze jabłka zakisiłam w mieszance warzywnej rok temu, razem z czerwoną kapustą. Posmakowały mi i przypomniałam sobie o nich podczas zimowego uzupełniania zapasów zdrowych słoiczków, zrobiłam więc jabłka kiszone w dwóch wersjach. Jedna z nich to marchewka, brokuł i ćwiartki kapusty , takiej delikatnej spiczastej. Druga jest na czerwono, z buraczkami i też marchewką, plus oczywiście cebula i czosnek. Dodatki wybrałam ( dosłownie) ze słoika z kiszonymi ogórkami , dodałam też nieco od siebie. Jabłka zakiszone w takim towarzystwie doskonale smakują a warzywa zyskują sporą nutę naturalnej słodyczy.

 

JABŁKA KISZONE Z WARZYWAMI NA DWA SPOSOBY

2 jabłka na słoik

2 ćwiartki małej główki białej kapusty ( miałam spiczastą)

marchewka, cebula, 2 ząbki czosnku, kawałek brokuła

gorąca woda z solą – łyżka na litr

liśc laurowy , nasiona kolendry, gałązka koperku

liśc wiśni i czarnej porzeczki, kwiat kopru – wyjęte ze słoika z kiszonymi ogórkami

Jabłka kroję na ćwiartki , układam w wyparzonym słoiku przekładając warzywami. Marchewkę kroję w cienkie plastry, bo taka jest gotowa do chrupania nawet po tygodniu kiszenia, cebulę w ćwiarki w poprzek, bo wychodzą wtedy ładne kawałki. Przekładam wszystko liśćmi i przyprawami, zalewam osoloną wodą , gorącą, ostrożnie lejąc po warzywach, by słoik nie pękł. Zakręcam wyparzoną i wytartą do sucha nakrętką i ustawiam w ciepłym miejscu na tydzień ( teraz, zimą) . Najlepsze są po 10-14 dniach, ale można je trzymać i dłużej.

JABŁKO KISZONE Z BURACZKAMI I MARCHEWKĄ

Robię je tak samo, jak buraczki z marchewką i cebulą, dodając do słoika ćwiartki jabłek. Mają przepiękny kolor i doskonale smakują. Barszczyk z dodatkiem kwasu z nich to poezja 🙂

Jabłka kiszone z warzywami przejmują smaki od nich, oddają swoje warzywom a jak smakują soki od nich – bajecznie 🙂 O tej porze roku mozna spokojnie kisić warzywa korzeniowe dodając do nich nieco jabłek, to nie tylko źródło witamin i mikroelementów ale też pysznych dodatków do sałatek. Jeśli nie zdązymy jesienią, w porze najlepszych warzyw zrobić zapasów na zimę, spokojnie można to nadrobić. Logistyka domowej spiżarni nie jest łatwa ale do opanowania, w trudniejszych sprawach mozna skorzystać z pomocy na xbsgroup.pl

W kiszenie różnych mieszanek warzywno- owocowych wkręciłam się dośc mocno, korzystam z nich i póki co sezon grypowy udaje mi się omijać bez problemu.

Smacznego !

 

Dżem z cukinii z jabłkiem

dżem z cukinii z jabłkiem
dżem z cukinii z jabłkiem

Pomysł na dżem z cukinii z jabłkiem przyszedł mi rok temu, jak miałam sporo musu jabłkowego z letniego wysypu papierówek i obfite plony cukinii. Mus jabłkowy wszyscy bardzo lubimy, wykorzystuję go na różne sposoby, do wypieków i deserów a ten niesłodzony także jako dodatek do mięs i serów czy pieczonych warzyw. W sezonie mam musu zazwyczaj sporo, więc próbuję urozmaicać go różnymi dodatkami . Teraz padło na cukinię, bo zrobiona kiedyś w słodko-korzennych klimatach bardzo mi posmakowała , uznałam więc, że i na dżem się nada. Z korzennych smaków cukinii na słodko-kwaśno zostawiłam cynamon idealnie pasujący do jabłek.

DŻEM Z CUKINII Z JABŁKIEM

duża dobrze dojrzała cukinia, ale nie przerośnięta

2 szklanki musu jabłkowego ( miałam słodki)

1/2 szkalnki cukru plus dwie łyżki cukru z wanilią

1/3 szklanki wody

1/2 łyżeczki cynamonu

Obraną , wydrążoną i pokrojoną drobno cukinię wrzucamy do garnka, dolewamy wodę, dodajemy cukier i dusimy, aż się rozpadnie. Dorzucamy mus jabłkowy, mieszamy razem, dosypujemy cynamon. Gotujemy na małej mocy palnika, aż wszystko się dobrze rozmiesza. Gorący dżem nakładamy do wyparzonych lub zdezynfekowanych słoików , zakręcamy i pasteryzujemy dokładnie  . Nigdy nie wiadomo, gdzie taki dżem może trafić 🙂

Jadalne prezenty są teraz bardzo doceniane , coraz więcej osób woli dostać coś, co ktoś zrobił własnoręcznie z myślą o adresacie. Czasami chcelibysmy obdarować takim prezentem tez kogoś, kto mieszka daleko.

Przesyłanie jadalnych prezentów to niełatwa sprawa. Najpopularniejszą formą przesyłki są usługi kurierskie, które starają się stwarzać klientom coraz to nowe udogodnienia. Można już czasem zamiawiać je przez telefon, kupić od razu wszystko, co jest potrzebne do pakowania. Teraz już nawet przesyłki zagraniczne łatwo jest realizować i to niezależnie od rozmiaru czy specyfiki pakunku .

Warto pomyśleć o jadalnych prezentach dla swoich bliskich, którzy mieszkają daleko. Na pewno docenią to, że ktoś zrobił coś smacznego specjalnie i zadał sobie trud, by to wysłać w odpowiednim czasie.

Smacznego !