Archiwa kategorii: Ciasta

Sernik jogurtowo-waniliowy

sernik jogurtowo-waniliowy

sernik jogurtowo-waniliowy

Latem prócz serników na zimno lubię też robić lekkie serniczki pieczone , na jogurtach i smakowych serkach. Są przyjemne w smaku , doprawione lekko sokiem z cytryny, limonki czy pomarańczy orzeźwiają podczas upałów lub gorących dni. Ten jest jeszcze z połowy lipca, kiedy  miałam na krzaczkach w ogrodzie porzeczki i maliny, które wykorzystałam jako dodatek ożywiający smak serniczka. Na spodzie ułożyłam herbatniki, doposowując je kształtem do okrągłej tortownicy. Wyszedł pyszny letni sernik, jeden z najbardziej udanych w moim wykonaniu.

SERNIK JOGURTOWO-WANILIOWY

2 paczki herbatników

2 duże jogurty greckie ( po 400 ml)

serek homogenizowany waniliowy ( 125 g)

budyń waniliowy

2 jajka

3-4  łyżki cukru

łyżka soku z cytryny

2 łyżki syropu z dzikiego bzu 

Na dnie natłuszczonej tortownicy ( u mnie o średnicy 24 cm) układamy herbatniki, przycinając końce, nie muszą super dokładnie wypełniac dna.

Jajka lekko ubijamy z cukrem ( ja widelcem, nie trzepaczką, by nie wtłoczyć za dużo powietrza). Mieszając dokładnie ( nie miksując)  dodajemy sok z cytryny, syrop  a potem jogurty i serek. Na koniec dodajemy budyń ( możemy przez sitko, by nie było grudek), raz jeszcze dokładnie mieszamy. Wlewamy masę do formy i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 160 C, bez termoobiegu. Pieczemy ok. pół godziny, potem zmniejszamy do 150 C i dopiekamy aż sernik się zetnie i będzie lekko odstawał od brzegów ( około pół godziny). Na koniec uchylamy piekarnik i studzimy w ten sposób – mnie ten sernik nie opadł.

Po ostudzeniu ozdabiamy go sezonowymi owocami albo tartą czekoladą . Jest pyszny, waniliowy z cytrynowo-kwiatową  nutką, doskonały na lato, zwłaszcza z dodatkiem owoców. Jesli nie zjemy całego od razu, to lepiej trzymać go w lodówce.  Może być ozdobą każdego podwieczorku. Ja ostatnie kawałki jadłam z koleżanką, rozmawiałyśmy wtedy o czytanych ostatnio książkach. Przy takim serniku można spokojnie rozmawiać nawet o autorce poezji.

Mam jeszcze kilka pomysłów na wariacje na temat takiego serniczka, z kolejnymi owocami.

Smacznego !

Ciasto czekoladowo-owsiane z jabłkiem i cynamonem

ciasto czekoladowo-owsiane
ciasto czekoladowo-owsiane

Płatki owsiane są bardzo zdrowe , dobrze działają na organizm i lubię je jeść pod różnymi postaciami. Od dawna robię sobie owsianki na śniadanie prawie codziennie, ostatnio z owocami z ogrodu. Teraz przyszedł mi pomysł na ciasto czekoladowo-owsiane, któremu dla wilgotności dodałam jabłka. Kojarzą mi się one z cynamonem , więc dosmaczyłam nim placek a dla wzmocnienia aromatu wykorzystałam świeżo zaparzoną miętę. Wyszło pyszne ciasto, zdrowsze dzięki płatkom owsianym ,  pełne aromatów, takie comfort food poprawiające nastrój. Lato w tym roku nas nie rozpieszcza, zamiast słońca mamy często pochmurne dni, więc takie ciasto na lepszy humor przyda się czasem. Nie jest trudne w przygotowaniu, szybko się robi i nie wymaga użycia miksera. A jak pogoda dopisze, to jest na tyle trwałe, że można je zabrać też na piknik.

CIASTO CZEKOLADOWO-OWSIANE Z JABŁKIEM I MIĘTĄ

szklanka płatków owsianych

szklanka mąki

2 łyżki kakao

2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 szklanki  cukru

1/4 szklanki oleju

2 jajka

pół łyżeczki cynamonu

1/2 szklanki zaparzonej i ostudzonej mięty

2 małe jabłka

Suche składniki zmieszałam w misce, dodałam mieszając olej, miętę i starte na tarce o grubych oczkach  jabłka . Na koniec wbiłam jajka i raz jeszcze dokładnie wymieszałam. Włożyłam ciasto  do natłuszczonej formy i piekłam w 180 C około pół godziny.

Ciasto wyszło wilgotne dzięki jabłkom, płatki owsiane połączyły się ze wszystkim ładnie, zapach cynamonu i mięty połączony z kakao zachęca do próbowania. Płatki owsiane mają sporo magnezu i witaminy B, wływają dobrze na poprawę nastroju, a reszta składników ciasta jeszcze w tym pomaga. Nastrój czasem opada nie wiadomo z jakiego powodu, czasem nie jesteśmy zadowoleni z własnego wyglądu, na przykład jak potrzebujemy fachowej pomocy z orto.info.pl .

Płatki owsiane z dodatkiem kakao są też składnikiem popularnego deseru z czasów niedawno minionych, zwanego szyszkami czy też bardziej obrazowo  „kupą słonia”. Takie ciasto jest jednak bardziej trwałe i aromatyczne.

Smacznego !

Lato na desce i nie tylko

To mocno już sfatygowana deska mojej córki, longboard, którym pasjonuje się od ubiegłej wiosny. Dzięki temu jest częściej na świeżym powietrzu a drobne zakupy w pewniej odległości od domu załatwia błyskawicznie.  Lato na desce jest przyjemne, ale o odpowiednim nawadnianiu się też trzeba pamiętać. Sportowy tryb życia zobowiązuje, toteż woda smakowa z miętą, owocami z ogrodu i ogórkiem nie jest tu przypadkowa.

Aktywny sposób spędzania wolnego czasu , a zwłaszcza trwających teraz wakacji jest teraz bardzo na topie. Nie tylko na lądzie można poszaleć na desce, nad wodą daje ona o wiele więcej możliwości.

Windsurfing nie jest sztuką bardzo trudną, ostatnio spotkałam się z koleżanką, której córka bierze udział w półkoloniach z jego nauką dla dzieci z wczesnych klas szkoły podstawowej i dobrze sobie radzi. Sprzętu też nie trzeba od razu kupować, jest wiele mozliwości jego wypożyczenia, na przykład za pomocą deskshop.pl .

Podczas  ubiegłego weekendu spędziłam jakis czas nad naszym morzem i widziałam, że sporty wykorzystujące wiatr wiejący nad Bałtykiem cieszą się coraz większą  popularnością.

 

Można przeżyć ciekawe przygody , poczuć dreszczyk emocji dając się ponieść wiatrowi, podziwiać widoki morza i plaży. Na przykład taki niewinnie wyglądający latawiec pomoże nam utrzymać się na desce i surfować po falach na tle błękitnego nieba:

Z doświadczeń córki wiem, że w  miejscach gdzie kupuje się sprzęt do surfowania można nabyć też odpowiednie ochraniacze a także części do jego naprawy. Surfowanie doczekało się całej związanej z nim infrastruktury.

A gdy się juz straci kalorie podczas szaleństw lata na desce , możne je sobie uzupełnić w przyjemny sposób. Ciasto czekoladowe z nutką mięty , przełożone musem z owoców będzie do tego odpowiednie. Poniżej zdjęcie, a przepis podam wykorzystując pokazane ne już kiedyś na blogu ciasto i mus :

Ciasto takie jak tutaj – klik, klik przekładamy ulubionym dżemem lub musem jabłkowym , ja wykorzystałam mus podobny do tego, tylko z wiśniami.

A jak nabierzemy siły, mozemy znów poszaleć na desce 🙂

 

Prosty i szybki placek z letnimi owocami

placek z letnimi owocami
placek z letnimi owocami

Często wynalazki kulinarne i ciekawe przepisy powstają przez przypadek. U mnie dzieje się tak często, bo jak mi braknie czegoś do przepisu, to z reguły nie idę do sklepu  tylko staram się znależć jakieś ciekawe zamienniki . Ten prosty i szybki placek powstał na bazie przepisu często wyszukiwanego u mnie na blogu, jednak nie miałam wszytskich produktów i zmieniłam go nieco. Potrzebowałam ciasto na dużą blachę , a w lodówce było tylko 1/2 kostki masła. Zaryzykowałam dodając nieco oleju, dodałam też atomatyczny syrop z kwiatów dzikiego bzu dla pięknego zapachu. Masło całe poszło do środka ciasta , więc zrezygnowałam też z kruszonki. Zmniejszyłam też ilość cukru, staram się to robic coraz częściej na tyle, by smak potraw nie ucierpiał.

PROSTY I SZYBKI PLACEK Z OWOCAMI

1/2 kostki masła

1/3 szklanki oleju

niepełna szklanka cukru

1/3 szklanki mleka

3 jajka

2 łyżki syropu z kwiatów dzikiego bzu

2, 5 szklanki mąki

2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

owoce – miałam truskawki, brzoskwinie i pomarańcze

Masło rozpuszczamy i studzimy, dodajemy olej. Mieszając drewniną łyżką dodajemy cukier, potem wbijamy po 1 jajku. Dodajemy partiami przesianą makę z proszkiem do pieczenia, cały czas mieszajac i dolewając w międzyczasie mleko i bzowy syrop. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.

Wykładamy ciasto na dużą natłuszczoną blachę , układamy na wierzchu owoce i pieczemy w 180 C około 50 minut, aż wierzch się zezłoci a włożony w ciasto patyczek będzie suchy.

Można go po ostudzeniu posypac cukrem-pudrem , ale tego typu ciasto piezce sie na ładny złoty kolor, więc jest efektowne i dekoracyjne. Pachnie smakowicie i zaraz po wyjęciu z piekarnika sa na nie amatorzy 🙂 Musiałam go szybko wytudzić, jak jest chłodniej, to robię to na parapecie przy wejściu do domu. Problem jest podczas deszczu, właśnie widziałam fajne daszki nad drzwi i okna od metal-gum.com , przydadzą się nie tylko w takiej potrzebie.

Cieszę się, że eksperyment z zamianą skladników ciasta się udał , ten był bardziej wilgotny od tego poprzedniego, mam fajny przepis na prosty i szybki placek , sezon dopiero się zaczyna.

Smacznego !

 

 

Dżem z rabarbaru i truskawek plus ciastka

ciastka z dżemem rabarbarowym
ciastka z dżemem rabarbarowym

Pora na rabarbar zobowiązuje, więc postanowiłam go wykorzystać nie tylko do kompotu. Doskonałym dodatkiem do rabarbaru są truskawki, by złagodzić nieco jego ostry kwaskowy smak i dodać kremowej konsystencji dorzuciłam też poczciwe jabłka, które lubię dodawać do wielu potraw, nie tylko słodkich. Dżem z rabarbaru i truskawek z dodatkiem jabłek udał mi się bardzo i pomyślałam, że wykorzystam go od razu do jakiegoś deseru. Tak powstały wypełnione nim ciastka, z ciasta francuskiego.

DŻEM RABARBAROWO- TRUSKAWKOWY Z JABŁKAMI

kilogram rabarbaru

2 szklanki truskawek

2 duże jabłka ( słodkie)

2, 5  szklanki cukru

1/2 szklanki wody

Umyty i drobno pokrojony rabarbar przesypujemy cukrem, dorzucamy do niego obrane z szypułek truskawki. Jak puszczą sok wkładamy do garnka, dolewamy wodę i dorzucamy obrane i pokrojone dość drobno jabłka. Gotujemy aż owoce się rozpadną, potem kontynuujemy na wolnym ogniu, mieszajac, aż odparuje woda. Jeśli rabarbar był bardzo kwaśny, pod koniec nieco dosładzamy.

Niesty nie mam zdjęcia samego dżemu, ale nie ma czego żałować, bo dżem z rabarbaru nie jest zbyt dekoracyjny. Ciastka nim nadziane wyglądają o wiele ciekawiej.

Zrobiłam je z gotowego ciasta francuskiego . Pokroiłam je na paski o szerokości ok.12 cm, po jednej stronie położyłam grubą warstwę dżemu , zostawiąjąc centymetrowy margines. Złożyłam ciasto i ten centymetrowy margines ‚przyklepałam” widelcem, robiąc wzorki. Paski nadzianego ciasta pocięłam na kwadraty i ułożyłam na blasze.

Piekłam w 180 C około 20 minut. Pięknie się zezłociły, wyjęłam je i ostudziłam.

Smakowały doskonale zarówno na ciepło, jak i na zimno. Można je sobie zabrać na piknik czy na wycieczkę. Nie powinny się szybko zepsuć, ale na wszelki wypadek lepiej je zapakować zabezpieczając termicznie, np. w opakowania takie, jak na knauf-industries.pl .

Dżem rabarbarowy w połączeniu z ciastem francuskim super smakuje, słodycz jabłek i truskawek łagodzi naturalny kwas rabarbaru . To były jedne z najbardziej udanych ostatnio moich ciastek.

Smacznego !

 

Wytrawne ciasto z pokrzywą, suszonymi pomidorami i serem

ciasto z pokrzywą
ciasto z pokrzywą

Bardzo lubie piec wytrawne ciasta, teraz w sezonie piknikowym na pewno będę to robić częściej. Takie ciasta łatwo przetransportować, podzielić, wystarczy zabrać w słoiczku jakiś fajny dip na bazie jogurtu i mamy ciekawe danie , którym możemy zaskoczyć uczestników pikniku. To jest z dodatkiem serów, co wzmacnia różnorodność smaków. Jest trwałe, nie zespuje się nawet, jak jest gorąco.

WTRAWNE CIASTO Z POKRZYWĄ, SUSZONYMI POMIDORAMI I SERAMI

Kubek młodych pokrzyw ( z większych górne listki)

60 g suszonych pomidorów z oleju

1, 5 szklanki  mąki pszennej zwykłej

ok. 20 dkg różnych serów

2 jajka

łyżeczka proszku do pieczenia

100 ml oleju

100 ml wody gazowanej

sól, pieprz ( dałam czarny z młynka i ziołowy)

ulubione zioła ( u mnie szczypiorek, suszona bazylia i oregano)

Na formę kwadratową 24 cm

Suszone pomidory pokroiłam drobno, pokrzywy umyłam w kilku wodach, osuszyłam i posiekałam. Jajka roztrzepałam  z wodą i olejem, stopniowo dodawałam przesiane mąki z proszkiem do pieczenia. Doprawiłam w/w ziołami, solą i pieprzami, na koniec dodałam posiekane pokrzywy, sery  i pomidory.

Wlałam ciasto do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką formy. Piekłam w 175 C około 40 minut.

Takie ciasto można zabrać ze sobą też w podróż, np jadąc w góry do ośrodka perlapoludnia.pl razem z dziećmi. Na pewno będzie smakowało.

W sezonie warto wykorzystywać jadalne chwasty do potraw, są smaczne i zdrowe.

Smacznego !

Dzika kuchnia i ekologia. Ciasto i sałatka z chwastów

 

 

W sezonie wiosennym na moim blogu pojawia się sporo przepisów z wykorzystaniem jadalnych chwastów. Są nie tylko aromatyczne i smaczne, ale i zdrowe, to lepsze źródło witamin i mikroelementów, niż często sztucznie hodowane nowalijki. Majowa pokrzywa jest bardzo zdrowa, krwawnik o smaku szczypiorku, aromatyczny czosnaczek dodają potrawom nie tylko smaku. Młode, zebrane przed zawiązaniem kwiatów listki mlecza smakuja jak rucola.  Młody podagrycznik , lekko korzenny ma też właściwości lecznicze, a rosnący dziko szczaw ożywi smak swoją kwaskowościa, mięta doda świeżości.

Dzika kuchnia , wykorzystywania darów natury sprzyja ochronie środowiska. Do hodowania zwierząt a nawet i roślin używamy wiele energii . W Polsce niestety ich głównym źródłem są jeszcze surowce kopalne. Musimy myśleć perspektywicznie o naszym środowisku i dlatego trzeba inwestować w odnawialne źródła energii.

Włąśnie dziś ma miejsce premiera specjalnego filmu dokumentalnemu „Punkt krytyczny. Energia OdNowa” poświęconemu tym działaniom.  Pokaz jest w Warszawie o 15 w Kinoteka PKiN, zapisać się można na stronie  wydarzenia : http://energiaodnowa.pl/pl/.

Jego zapowiedź można zobaczyć tutaj, a zapisać się na bezpłatne pokazy filmów na  stronie wydarzenia. Oprócz dzisiejszego, warszawskiego , będą jeszcze następujące pokazy :

  • w poniedziałek 22 maja Multikino w Krakowie,
  • we wtorek 23 maja Multikino w Galerii Katowickiej,
  • w środę 24 maja Multikino Arkady Wrocławskie,
  • w czwartek 25 maja Multikino Stary Browar w Poznaniu,
  • w piątek 26 maja Multikino w Łodzi,
  • w poniedziałek 29 maja Multikino w Galaxy Centrum w Szczecinie,
  • we wtorek 30 maja Multikino w Gdańsku,
  • w środę 31 maja Multikino w Bydgoszczy,

zawsze o godz. 17.30, pokazy będą bezpłatne, zakończone debatami, wejściówki do pobrania na stronie ( jeszcze raz przypomnę ): http://energiaodnowa.pl/pl/.

A teraz przepis na zielony placek z chwastów :

DZIKI PLACEK WYTRAWNY A CHWASTAMI

kubek liści młodego podagrycznika

kubek górnych liści młodych pokrzyw, przed kwitnięciem

garść liści mięty i druga szczawiu

po garści kilka liści czosnaczka , krwawnika i gwiazdnicy

2 jajka

1, 5  szkl. mąki

1/3 szkl oleju

1/2 szkl wody gazowanej

łyżeczka proszku do pieczenia

sól, pieprz czarny ziołowy

gałka muszkatołowa, kolendra

Szpinak, dobrze wypłukane pokrzywy, resztę chwastów, szczaw  i miętę poddusiłam na oliwie, zmiksowałam i wystudziłam.  W to  wbiłam jajka i mieszając widelcem dodałam kolejno olej, mąkę z proszkiem i wodę gazowaną. Przyprawiłam do smaku.

Wstawiłam do piekarnika na 170 C na około pół godziny.

Jest dobry na ciepło i na zimno, najlepszy z dodatkiem dipu czosnkowego na jogurcie.

SAŁATKA Z MŁODYCH MLECZY Z POKRZYWĄ ,  GWIAZDNICĄ I BLUSZCZYKIEM KURDYBANKIEM

miseczka młodych liści mlecza ( zebranych zanim zawiążą się kwiaty)

po garści młodych pokrzyw, babki lancetowatej , gwiazdnicy i bluszczyka kurdybanka

posiekane ząbki czosnku ( 2-3)

łyżka soku z cytryny, dwie łyżko dobrego oleju

sól, pieprz czarny i ziołowy, opcjonalnie zielona czubryca

Rośliny  dokładnie płuczemy , oderwane od łodyżek liście pokrzywy parzymy na sicie. Od mleczy odcinałam dolne końcówki, bo są najberdziej gorzkie. Mieszamy razem, doprawiamy solą, pieprzami, ew. ziołami , sokiem z cytryny i oliwą.

Gościom wydarzenia , które opisywałam niedawno , sałatka bardzo smakowała. Dodam przy tym, że projekty podróży kulinarnych Niech Cię Zakole odkrywajacych lokalne smaki są też zaprojektowane w sposób sprzyjający ekologii, wykorzystując doskonałą komunikację publiczną Bydgoszczy i jej okolic. Powiedzenie – Myśl globalnie- jedz lokalnie znajduje tu odzwierciedlenie w praktyce .

Smacznego !

 

 

 

Tort z masą jogurtową na 9 urodziny bloga

 

tort z wiśniami1a
tort z wiśniami

Tak, to już 9 lat mineło od czasu, jak córka założyła mi bloga… Wczoraj byłam w Wilanowie na kolejnych super warsztatach kulinarnych, poznałam nowych wspaniałych ludzi, w tym na żywo znajomych z sieci, spotkałam się z koleżankami z blogosfery i znanymi postaciami kulinariów ( m.in sadziłam sałatę z Gieniem Mientkiewiczem) , przede mną  kolejne kulinarne podróże. To wszystko dzięki temu, że prowadzę bloga, piszę nie tylko o tym, co gotuję, ale i też co widzę, obserwuję i przeżywam. A jest tych emocji w blogosferze sporo i dużo pozytywnej energii. O tym wszystkim mozna na blogu poczytać w kategorii Relacje albo w nowej, Artykuły o życiu.

Dziewiątą rocznicę obchodziłam już jakiś czas temu, kiedy..miałam na to czas, z kilkoma przyjaciółmi z blogosfery. Nie wszyscy dotarli, pogoda nie sprzyjała grillowaniu, były więc dania z patelni, sałatki, zielony placek z chwastów, ciasto drożdżowe z rabarbarem  i tort. Taki w moim stylu – nie za bardzo efektowny wizualnie, ale pełen pysznych smaków.

TORT CZEKOLADOWY Z MASĄ JOGURTOWĄ I WIŚNIAMI

ciasto takie, jak tutaj

serek labneh jogurtów greckich ( bez soli)

150 ml kremówki

3 łyżki cukru-pudru

wiśnie z syropu ( miałam z cynamonem)

Serek robimy w taki sposób, jak tutaj , tylko bez soli ( miałam 500 ml jogurtu) . Ubijamy kremówkę z cukrem-pudrem i miksując na małych obrotach dodajemy po łyżce serka.

Na wystudzone ciasto nakładamy masę serową, ozdabiamy odcedzonymi z syropu wiśniami i ścieramy na wierzch czekoladę.

 

To wszystko, tort wyszedł pyszny i bardzo smakował gościom. Ja dziś świętuję w szczególny sposób – piekę ciasto , które zabiorę na koncert zespołu, który bardzo lubię ( szczególnie solistkę) i mam nadzieję, że uda mi się kolejny etap projektu ciasto dla muzyka

Dziękuję bardzo wszystkim blogowym przyjaciołom i innym ludziom, których dzięki działalności kulinarnej poznałam za wszystkie pozytywne chwile. Dzięki Wam udaje mi się utrzymać nieustanny apetyt na życie.

Smacznego !

 

Sernik chałwowy, pyszny i puszysty

sernik chałwowy
sernik chałwowy

Ten sernik chałwowy zrobiłam na Wielkanoc specjalnie na zamówienie młodszej córki, która miała akurat wtedy imieniny. Bazą był przepis na sernik, który robiłam kiedyś w improwizowanych warunkach i nie opadł. Chałwę dodałam i nieco zmieniłam proporcje, trochę intuicyjnie, toteż z duszą na ramieniu oczekiwałąm efektów. Ciasto wyszło nieco gęstsze niż zwykle ale w końcu jak wyrosło, to potem troszeczkę opadło, jednak nie na tyle, by źle wyglądało czy smakowało. Sernik wyszedł pyszny, puszytsy ale tak syty, że nie można było go wiele na raz zjeść.

SERNIK CHAŁWOWY

Spód

4 łyżki miękkiego masła

3 łyżki drobnego cukru

2 łyżki kakao

3/4 szklanki mąki pszennej

Masa serowa

kilogram sera mielonego na sernik

200 g twarogu półtłustego w kostce

300 g chałwy waniliowo-czekoladowej

1/2 szklanki cukru-pudru

3  jajka

Składniki na spód zmiksowałam na mokra kruszonkę i rozprowadziłam, lekko  ugniatając na dnie wysmarowanej masłem formy ( 24 na 28 cm).

Twaróg z kostki zmiksowałam dokładnie z pokruszoną chałwą i cukrem pudrem . Ucierając dalej  drewnianą łyżką dodawałam po łyżce twarogu mielonego , na przemian z jajkami mieszając dokładnie masę przed dodaniem następnej porcji.

Wyłożyłam masę na spód i włożyłam sernik do piekarnika nagrzanego do 160 C. Piekłam sernik około godziny, obracając go w międzyczasie. Jak się cały ściął a boki lekko zrumieniły , wyłączyłam piekarnik i studziłam sernik przy uchylonym, patrząc czy nie opadnie.

Udał się , opadł tylko niewiele, był pyszny, puszytsy  i wilgotny, chałwa dała mu konkretny, ciekawy smak. Jest nieco cięższy, niż serniki, które piekę, ale taka już jego uroda.

Zazwyczaj piekę serniki w tortownicy, ale na święta idzie ich sporo i wybieram większe blachy. Ciekawa jestem czy technika wyrobu blach do ciasta też poszła do przodu i czy robi je się takimi metodami jak na http://gieciewalcowanie.pl/ . Swoją drogą ta moje do sernika jest już sfatygowana i muszę sie rozejrzeć za jakąś bardziej nowoczesną.

A sernik chałwowy polecam nie tylko na święta i specjalne okazje.

Smacznego !

Wielkanocny zając drożdżowy

Ubiegłego lata kupiłam od znajomej blogerki formę – zająca i nie mogłam się doczekać, kiedy go wypróbuję na Wielkanoc 🙂 Próba ogniowa była na moje imieniny, 1 kwietnia,  obchodzone wesoło z kulinarnymi przyjaciółmi na Zielonym Targu w Poznaniu. Zając udał się, smakował a teraz upiekłam go razem z babką w klasycznej formie. Ciasto jak zwykle drożdżowe, tym razem z posmakiem pomarańczy i pigwówki, której dodałam zwyczajem mojej Mamy, by  lepiej urosło.

DROŻDŻOWY ZAJĄC NA WIELKANOC

niecały kilogram  mąki pszennej

10 dkg  stopionego masła i 2 łyżki oleju

50 g drożdży

1, 5 szklanki mleka

sok z połowy pomarańczy

3 jajka i 2 żóltka

5 łyżek cukru i łyżka z wanilią

szczypta soli

łyżka nalewki z pigwy

cukier-puder do posypania

Najpierw roztarłam drożdże z łyżeczką cukru, dodałam letnie mleko ( 1/3szklanki ), posypałam łyżką mąki i odstawiłam do wyrośnięcia. W międzyczasie stopiłam i przestudziłam masło ,  wymieszałam cukier  z jajkami za pomocą trzepaczki.

Do miski wsypałam mąkę i sól, dodawałam stopniowo mieszając : wyrośnięty rozczyn, jajka z cukrem, resztę mleka, wyciśnięty z pomarańczy sok , olej i  stopione masło w temperaturze pokojowej. Wyrabiałam drewnianą łyżką, w międzyczasie dolałam nieco aromatycznej nalewki z pigwy. Gdy ciasto zaczęło odstawać od brzegów miski i pojawiły się pęcherzyki powietrza, odstawiłam je w ciepłe miejsce ( obok garnka z gotującą się peklowaną szynką ) na pół godziny do wyrośnięcia .

 

Wyrośnięte ciasto przełożyłam do formy- zająca, do klasycznej na babkę i 3 małych babeczkowych foremek ( na prezenty dla znajomych), poczekałam ok. 5 minut, aż ciasto zacznie pracować. Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 C i piekłam ok. 45 minut ( te większe) , małe były gotowe po pół godzinie.

Z babkami mam już doświadczenie, ale ze  sporą tremą wyjęłam zająca – udał się, więc po wystudzeniu posypałam go cukrem-pudrem . Pogoda za oknem niestety taka, że skojarzył mi się ze śniegiem, oby nas nie zaskoczył…

Babki już spróbowałam, wyszła pyszna, zając czeka na deser po wielkanocnym śniadaniu.

Jesli ktoś jeszcze szuka inspiracji na jutro, polecam mój wybór domowych, prostych w wykonaniu wędlin i dodatków do nich. Zapraszam też jeszcze na bogatą ofertę wielkanocnych przepisów.

WSZYSTKIM CZYTELNIKOM BLOGA ŻYCZĘ RADOSNYCH I SMACZNYCH ŚWIĄT

Smacznego !