Archiwa kategorii: Ciasta

Paszteciki francusko-drożdżowe ze szparagami

paszteciki francusko-drożdżowe ze szparagami

Podczas gorącej pogody często idę na skróty i posługuję się gotowym ciastem. Tym razem wykorzystałam resztę ciasta francuskiego, które zostało mi od słodkiej tarty z owocami i masą serową. Tego dnia , wykorzystując nagrzany piekarnik robiłam też pizzę i zostało mi trochę ciasta od niej. Farsze do nadziania pasztecików miałam dwa – szpinak z serem , który już kiedyś pokazywałam i mielone mięso z pieczarkami , do którego dodałam zielone szparagi. Sezon na szparagi już powoli się kończy , warto kombinować z nimi różne dania, póki jeszcze możemy się nimi cieszyć. Wykorzytstałam resztę ciasta do pizzy i tak powstały paszteciki francusko-drożdżowe , nadziane mięsem mielonym z pieczarkami i zblanszowanymi szparagami.

paszteciki z mięsem, pieczarkami i szparagami

PASZTECIKI FRANCUSKO-DROŻDZOWE ZE SZPARAGAMI

  • Gotowe ciasto francuskie
  • miseczka ciasta do pizzy
  • ok.20 dkg mięsa mielonego
  • ok. 20 dkg pieczarek
  • łyżka oleju
  • mała cebula
  • zblanszowane zielone szparagi
  • sól, pieprz, zioła prowansalskie

Mielone mięso doprawiamy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. Pieczarki kroimy i dusimy krótko na oleju, mieszamy z mięsem. Szparagi , po odłamamiu zdrewniałych części łodyg przelewamy wrzątkiem na sicie.

Ciasto francuskie lekko wałkujemy, tniemy na pasy szerokości około 20 cm. Na połowie układamy mięso z pieczarkami, wciskamy w nie lekko szparagi. Nakładamy ciasto i zlepiamy, jeśli się lekko przerwie , nie przejmujemy się tym. Na wierzchu „dolepiamy” rozciągnięte ciasto od pizzy. Kroimy na kawałki, takie, jak nam pasuje.

Na wierzchu możemy posmarować lekko olejem , by ładniej się zrumieniły. Wkłądamy do piekarnika nagrzanego do 200 C i pieczemy około 15 minut, aż paszteciki uzyskają złoty kolor. Po wyjęciu studzimy lekko i zjadamy je na ciepło lub, po zupełnym wystudzeniu na zimno.

Takie paszteciki francusko-drożdżowe smakują i wyglądają ciekawiej , niż klasyczne z ciasta francuskiego ( pokazywałam już kiedyś na blogu zapieczone we francuskim cieście same szparagi) . Póki trwa sezon na szparagi ( a już się kończy), warto zrobić takie pyszne przekąski.

Smacznego !

paszteciki francusko-drożdzowe

Tarta z serem i truskawkami na francuskim cieście

tarta z serem i truskawkami

To deser z ubiegłego tygodnia, zrobiony dla Córki Załozycielki bloga z okazji Dnia dziecka. Blog prowadzę już ponad 11 lat, czyli za rok to będzie już jej pół życia 🙂 Dorosłym dzieciom też należy się coś na Dzień dziecka a przeglądając rozmowy moich znajomych zauważyłam, że w tym wieku docenia się prezenty kulinarne – domowe obiadki czy specjalne desery. U mnie to była tarta z serem i truskawkami a obiad też był na specjalne zamówienie – razem upiekłyśmy pizzę i wyszła nam tak dobra, jak nigdy przedtem 🙂 Bardzo się cieszę , że udaje nam się wspólnie przyrządzać nie tylko świąteczne pierniczki czy wigilijne pierogi , ale też czasem zrobić coś dobrego z innej okazji albo i bez. Pierwsza pizza na blogu też była efektem wspólnej akcji 🙂

pierwsza pizza na blogu i jej współautorka

Tartę z okazji Dnia Dziecka zrobiłam samodzielnie, dzień miałam dość zajęty, w kuchni trwa cały czas remont, więc wykorzystałam gotowe ciasto francuskie. By było słodkie i pasowało do reszty, rozwałkowałąm je lekko posypując cukrem-pudrem. Nadzienie to mój ulubiony miks serków z odciśniętych jogurtow greckich i bitej śmietany, wzbogacone esencją waniliową. Oprócz truskawek do deseru dodałam nieco jagód kamczackich, które ku naszej radości urosły na krzakach posadzonych …tej wiosny. Wprawdzie miały już kwiaty , ale było to dla nas spore zaskoczenie 🙂

jagody kamczackie , krzak posadzony wiosną

TARTA Z SEREM I TRUSKAWKAMI NA FRANCUSKIM CIEŚCIE

  • Połowa płatu ciasta francuskiego
  • łyżeczka cukru-pudru
  • dwa jogurty greckie po 400 ml
  • śmietanka kremówka 250 ml
  • 2-3 łyżki cukru-pudru
  • kilka kropel esencji wanilowej
  • truskawki i jagody
  • mięta do ozdoby

Jogurty wyłożyłam na sito wzmocnione gazą, na kilka godzin w temperaturze pokojowej, potem , po odlaniu serwatki, wstawiłam jeszcze na godzinę do lodówki.

Ciasto francuskie posypałam cukrem-pudrem, lekko rozwałkowałam i wypełniłam nim formę do tarty . Ponakłuwałam widelcem , bardzo gęsto i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 C, na okolo 15 minut. Ciasto upiekło się na złoto , wyjęłam je i wystudziłam.

W międzyczasie ubiłam mikserem śmietankę z cukrem-pudrem , na koniec zwalniając obroty dodawałam po łyżce serek z jogurtów i mieszałam dokładnie, aż zrobiła się gładka masa. Pod koniec ubijania dodałam esencję waniliową.

tarta z serem i truskawkami

Zmiksowaną masę serową wyłożyłam na wystudzone ciasto i zostawiłam na godzinę, by nieco je „zmiękczyla” , by tarta z serem i truskawkami lepiej się dała pokroić. Przed podaniem poukładałam na wierzchu truskawki i jagody, ozdabiając listkami mięty.

Deser wyszedł pyszny, Dzień Dorosłego Dziecka został odpowiednio uczczony. Polecam w sezonie z każdymi dowolnymi owocami .

Smacznego !

Placek szpinakowy z serem i wędzonką

placek szpinakowy z serem i wędzonką

To taki rodzaj wytrawnego tortu, moja wariacja na temat rolady szpinakowej z serem i łososiem. Zrobiłam go na Wielkanoc, jako urozmaicenie zwykłych dań. Placek szpinakowy z serem i wędzonką jest nieco inny – jako sera użyłam tu odcedzonych jogutrów greckich, czyli serka labneh. Zamiast wędzonego łososia dałam pstrąga z Wierzchucina, którego przywiozłam z Festiwalu Smaku w Toruniu, by pozostać też w świątecznych klimatach, dodałam cienkie płaty wędzonego policzka wieprzowego. Nie kupowałam go specjalnie – stanowił część doskonałego wędzonego podgardla, które kupuję w pobliskim sklepie mięsnym. Do sera ( na etapie jogutrów) dodałam też nieco ziół dla podkreślenia smaku – estragon pasujący do ryby i majeranek, taki, jak do białej kiełbasy 🙂

Placek szpinakowy gościł u nas w domu na Wielaknoc w czasach, gdy mieszkała jeszcze w domu moja najstarsza córka. Była najpierw wegetarianką , potem została weganką i specjalnie dla niej wymyśliłam ten placek , dodawałam go nawet do koszyczka ze święconką 🙂 Teraz posłużył za bazę do wytrawnego tortu. Natomiast wegański dołączyłam kiedyś ( oj, dawno temu) do akcji „Wegańska Wielkanoc” na nieczynnym już blogu mojej córki.

PLACEK SZPINAKOWY Z SEREM I WĘDZONKĄ

  • placek szpinakowy zrobiony z tego przepisu
  • serek labneh z dwóch jogutrów greckich ( po 400 g)
  • wędzony pstrąg
  • wędzona szynka lub policzek wieprzowy
  • ulubione zioła ( dałam estragon i majeranek)

Ponieważ Weganka na Wielkanoc do domu już nie przyjeżdża, placek szpinakowy zrobiłam z dodatkiem jajek, czyli wegetariański a nie wegański. Po upieczeniu w kwadratowej formie przekroiłam go na trzy blaty.

Jogurty wymieszałam z ziołami i włożyłam na sito wyłożone gazą. Odciekały przez noc, dla pewności rano włożyłam je jeszcze na sicie na godzinę do lodówki. Serek labneh był gotowy.

Pstrąga obrałam , wędzony policzek wieprzowy pokroiłam na cienkie plasterki i potem na paski.

Blat szpinakowego placka smarowałam serem, kładłam wędzonkę, dodawałam kolejną warstwę sera . Na to kolejny blat zielonego placka , ponownie ser, wędzony pstrąg i wędlina , na górę położyłam najładniejszy kawałek ciasta. Docisnęłam mocno, by wszystko się ładnie skleiło i placek szpinakowy z serem i wędzonką gotowy. Wstawiłam go do lodówki, by się dobrze związał.

Podawałam krojony w plastry. Był ciekawostką na wielkanocnym stole, przyznam jednak, że domownicy woleli tradycyjne dania. Tak to już jest, że święta mają swoje kulinarne tradycje i niełatwo wprowadzić coś nowego. Ale po świętach został doceniony.

Smacznego !

placek szpinakowy z serem

Ciasto na 11 urodziny bloga

ciasto na urodziny
ciasto na urodziny

To ciasto upiekłam specjalnie na ogólnopolskie spotkanie blogerów w Poznaniu 11 urodziny bloga świętowałam wraz z przyjaciółmi z blogowe rodziny i z nowymi znajomymi.

Już w dyskusji na grupie Influencer Live Poznań moje ciasto było zapowiadane i oczekiwane. Udało mi się nim poczęstować wszystkich, którzy się tego domagali i wszystkich, którzy na nie czekali.

Ciasta były dwa: drożdżowe z rabarbarem i wegańskie czekoladowe, podobne do tego.

Wrażenia z konferencji przekażę niebawem w osobnym wpisie, teraz świętuje urodziny i zapraszam wszystkich, by uśmiechnęli się tak, jak moi przyjaciele na poniższym zdjęciu.

Ciasto czekoladowo-kawowe z masą serową na zimno

ciasto czekoladowo-kawowe
ciasto czekoladowo-kawowe

Na niedawno zakończony długi weekend upiekłam kilka ciast a zrobiłam z nich jeszcze więcej . Bardzo lubię czekoladowe ciasta z dodatkiem masy serowej na zimno, tym razem wzbogaciłam jeszcze jego smak  kawą a masę serową – wanilią . Ciasto ozdobiły na wierzchu truskawki ze słoika , latem zasypane tylko cukrem , by nadawały się do deserów. Masę serową zrobiłam mieszaną, wykorzystałam do niej serek z jogurtu, domowy , tłusty twaróg i serki waniliowe. Do takiej masy ciasto czekoladowo-kawowe pasowało doskonale.

CIASTO CZEKOLADOWO-KAWOWE Z MASĄ SEROWĄ NA ZIMNO

2 szklanki mąki

2/3 szklanki cukru

2 łyżki kakao

łyżka mielonej kawy

pół łyżeczki cynamonu i opcjonalnie- szczypta kardamonu

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 szklanki oleju

2 łyżki musu jabłkowego

2/3 szklanki mleka

jajko

MASA SEROWA

szklanka sera z jogurtu

20 dkg tłustego twarogu

2 łyżki cukru-pudru i łyżka cukru z wanilią

2 serki waniliowe po 125 g

truskawki z syropu

kawałek czekolady

Wszystkie suche składniki ciasta zmieszałam w misce, potem mieszając drewnianą łyżką dodawałam po kolei : olej, mus jabłkowy i mleko. Na koniec wbiłam jajko i dokładnie wszystko wymieszałam. Włożyłam ciasto do wysmarowanej tłuszczem formy ( 24 na 30 cm) i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 C. Piekłam około pół godziny .

Gdy ciasto czekoladowo-kawowe się piekło zrobiłam masę serową. Zmiksowałam twaróg z serkiem z jogurtów i cukrami, potem miksując na małych obrotach dodałam stopniowo serki waniliowe . Wstawiłam masę do lodówki, by stężała.

Wystudzone ciasto podzieliłam na dwie części. Jedną włożyłam do pojemnika i po nałożeniu na nią masy serowej , włożyłam do lodówki. Przed podaniem położyłam na cieście truskawki z syropu i starłam na wierzch czekoladę. Drugą część przełożyłam musem z pieczonych jabłek z cynamonem.

Obydwie wersje ciasta wyszły pyszne , serowa cieszyła się większym powodzeniem.

Smacznego !

Kruche ciastka kokosowe

kruche ciastka kokosowe
kruche ciastka kokosowe

Ciastka robię rzadko, częściej w takie drobne wypieki bawią się moje córki, ja wolę konkretne ciasta , pieczone na dużej blasze, ewentualnie muffinki. Tym razem miałam zapotrzebowanie na ciastka, zrobiłam więc kokosowe na bazie kruchego ciasta. Inspirowałam się kilkoma gotowymi przepisami, ale w końcu dodałam swoje modyfikacje i efekt wyszedł udany. Pierwszego dnia ciastka kokosowe były bardzo kruche, następnego przyjemnie zmiękły , zachowując zalety kruchości. Zrobiłam je według zasad przygotowania kruchego ciasta, mieszajac najpierw wszystkie suche skladniki z masłem i na końcu szybko dodając jajko i przepisową ilość mleka. Dałam też nieco proszku do pieczenia, by były bardziej puszyste. Wyszły nieco lżejsze, niż zwyczajowe kruche ciastka, dzięki dodatkowi wiórków kokosowych i właśnie mleka. Nastepnym razem zrobię je z mleczkiem kokosowym, by wzmocnić ten smak.

KRUCHE CIASTKA KOKOSOWE

10 dkg wiórków kokosowych

2 szklanki mąki

płaska łyżeczka proszku do pieczenia

15 dkg masła

1/2 szkalnki cukru

1/4 szklanki mleka ( można dać kokosowe)

duże jajko

W misce wymieszałam wszystkie suche skladniki z posiekanym zimnym masłem i zrobiłam coś w rodzaju kruszonki. W to wbiłam jajko i wlałam mleko, szybko wyrobiłam na jednolitą masę.

Na blasze wyłożonej papierem, przy pomocy córki ( jak już wspomniałam jest lepsza w małych formach) ułożyłam łyżką kawałki ciasta w sporych odległościach od siebie, lekko je spłaszczając.

Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 175 C i piekłam około 15 minut, aż uzyskały złoty kolor. Z piekarnika rozchodził się bardzo smakowity zapach a ciastka kokosowe po spróbowaniu okazały się kruche i smaczne. Jak już wspomniałam , nastepnego dnia przyjemnie zmiękły .

Robi się je w miarę szybko i łatwo, polecam nie tylko miłośnikom kokosowych smaków.

Smacznego !

 

Ciasto z gruszkami i serem

ciasto z gruszkami i serem
ciasto z gruszkami i serem

To moja wariarcja na temat włoskiego ciasta z gruszkami i serkiem mascarpone, z wykorzystaniem pysznego wiejskiego twarogu. Gruszki są teraz pyszne i słodkie, ciasta z nimi wychodzą wilgotne i doskonale smakują. Twaróg wiejski jest cięższy i ma inną konsystencję niż włoski serek, zmieszałam go więc pół na pół z serkiem labneh z odciśniętego jogurtu, który sama zrobiłam. Zastanawiałam się, czy nie dodać cynamonu, ale on lepiej pasuje do czekoladowych ciast ( mam jedno takie popisowe ) , dodałam więc trochę cukru waniliowego, z Gdańskiego Spichlerza Smaków ( link w bocznym pasku bloga). Zrobiłam to ciasto z gruszkami i serem na podwieczorek , akurat syn wpadł do domu, dzieci więc spróbowały od razu świeżego, bo takie najlepiej smakuje. Nowy rodzaj jesiennego ciasta został powitany z dużym entuzjazmem.

CIASTO Z GRUSZKAMI I SEREM

2 szklanki mąki

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

3 jajka

2/3 szkalnki drobnego cukru + szczypta  cukru z waniliowego

150 g dobrego twarogu i 150 g serka labneh lub 300 g mascaropne

3 łyżki oleju

3 łyżeczki proszku do pieczenia

5 sporych gruszek

Gruszki najlepiej wybrać niezbyt soczyste, by ciasto nie przekształciło się w zakalec. Trzy gruszki po obraniu kroimy w kostkę i oprószamy mąką, dwie zostawiamy na wierzch, pokrojone w plastry.

Twaróg zmiksowałam najpierw z serkiem labneh na gładką masę.

Jajka z cukrem i tym z wanilią ubiłam mikserem na puszystą , jasną masę. Miksując na mniejszych obrotach dodałam do nich ser a potem olej. Mieszajac drewnianą łyżką dosypałam przesiane mąki z proszkiem do pieczenia, tak, by wszystko delikatnie się połączyło. Na koniec dodałam oprószone mąką gruszki pokrojone w kostkę. Po wyłożeniu na natłuszczoną blachę ( 22 na 30 cm) ułożyłam na wierzchu pozostałe gruszki w plastrach.

Piekłam w 160 C około 50 minut, aż wierzch stał się złoty a patyczek wbity w ciasto wyszedł suchy. Placek pięknie pachniał , zaraz wszyscy zaczęli zaglądać do kuchni, łącznie z kotami 🙂

Smakował doskonale, prawie jak serniczek , ser i gruszki nadały mi wilgotności , zachował jednocześnie puszystość. Na pewno wejdzie do stałego repertuaru moich domowych wypieków.

Smacznego !

Szarlotka z kruszonką i podwójnym jabłkiem

szarlotka z kruszonką
szarlotka z kruszonką

Mój sezon jabłkowy powoli dobiega końca, bo ostatanie papierówki spadają z drzew. Potem będę już kupowała jabłka , przeważnie na targu, od znanych mi gospodarzy. Ale póki co szaleję ze swoimi  jabłkami i robię z nich różne pyszności. Wiekszość z nich już pokazywałam na blogu w kategorii jabłkowe. Szarlotka z kruszonką powstała na pożegnanie przed moim wyjazdem na wakacje. Wykorzystałam do niej zarówno mus jabłkowy jak i świeże , surowe jabłka pokrojone w nieduże kawałki. Ciasto jest modyfikacją przepisu rodzinnego, tyle, że nie dzieliłam ciasta by przykryć nim wierzch , tylko posypałam jabłkowe warstwy kruszonką.

SZARLOTKA Z KRUSZONKĄ I PODWÓJNYM JABŁKIEM

2 jajka

1/2 szklanki cukru plus łyżka cukru z wanilią

1/2 kostki miękkiego masła

2 łyżki oleju

50 ml mleka

2 szklanki mąki i łyżka mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

szklanka musu jabłkowego

1/2 łyżeczki z cynamonem

4-5 jabłek

Kruszonka :

3 łyżki masła

3 łyżki cukru

3 łyżki krupczatki

nieco krupczatki do posypania pod musem

Miękkie masło ucieramy z cukrem , po chwili dodajemy po jajku i ucieramy dalej . Dodajemy po trochu mąkę z proszkiem do pieczenia na zmianę z mlekiem i olejem i ucieramy dalej.

Jabłka obieramy i kroimy na cienkie kawałki lub plasterki. Ciasto wykładamy do natłuszczonej formy ( ja miałam o średnicy 24 cm) , posypujemy lekko mąką i wykładamy mus jabłkowy. Na niego kładziemy pokrojone jabłka i posypujemy cynamonem.

Składniki kruszonki mieszamy w misce ( możemy w tej samej, co ciasto) i posypujemy na jabłka. Wstawiamy do piekarnika na 180 C na około 50 minut i pieczemy do suchego patyczka i zrumienienia wierzchu.

Ciasto wyszło pyszne, wilgotne i chrupiące na wierzchu . Podwójna porcja jabłek świetnie smakuje , kruszonka dodaje szarlotce efektu chrupkości. W sezonie jabłkowym , na musie i świeżych papierówkach to wspaniały smak lata.

Smacznego !

Śliwki w kruszonce z cynamonem

W sezonie owocowym niewiele trzeba, by zrobić pyszny deser. Mam teraz dużo pracy, bo sypią się z drzew jabłka , teraz dojrzały też śliwki. Nie robię więc pracochłonnych ciast, pierwsze ze śliwkami zrobiłam bardzo proste. To crumble owocowe, czyli śliwki w kruszonce. Zrobiłam tę kruszonkę klasyczną – masło, cukier i mąka , za to śliwki posypałam cynamonem , by zyskały dodatkowy aromat. Do kruszonki sypnęłam też nieco cukru z wanilią, domowego, który zrobiłam sobie jakiś czas temu. Deser wyszedł pyszny, śliwki same w sobie mają doskonały smak i każde ciasto z nimi zaspokoi najbardziej wyrafinowane apetyty. Mam śliwki okrągłe, fioletowe , w tym roku wyjątkowo słodkie.

ŚLIWKI W KRUSZONCE Z CYNAMONEM I WANILIĄ

4 łyżki masła

5 łyżek cukru i jedna z wanilią

6 łyżek mąki krupczatki lub zwykłej pszennej

około kilograma śliwek

łyżeczka cynamonu

Umyte śliwki przekrawamy na pół i wyjmujemy pestki. Sładniki kruszonki  wkładamy do miski  i krusząc je palcami mieszamy aż pozlepiają się w grudki, ja wolę takie nieduże. Dno formy ( miałam okrągłą, 24 cm średnicy) wysypujemy cienką warstwą kruszonki, układamy ciasno śliwki skórką do dołu obok siebie, posypujemy je cynamonem. Na wierzch sypiemy resztę kruszonki, tak, by przykryła śliwki cienką warstwą.

Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i pieczemy 20-30 minut, do zrumienienia się kruszonki. Moje śliwki były bardzo soczyste, więc sok zmieszał się z kruszonką i deser wyszedł bardzo zwarty, ale lekko chrupiący. Zjadłyśmy od razu z córką ( to było na jej życzenie) na ciepło , smakowało doskonale . Lody do tego na pewno będą pasowały, tak samo, jak i bita śmietana. Śliwki w kruszonce to szybki i pyszny deser, polecam na cały sezon. Prosty w wykonaniu jest mój szybki placek ze śliwkami, przebój blogowej wyszukiwarki.

Smacznego !

Tort na 10 urodziny bloga

 

Dokładnie 10 lat temu po raz pierwszy zamieściłam przepis na blogu. Założyła mi go moja córka, wtedy 12-laka, bym miała co robić w Internecie i pokazywać to, co gotuję i piekę. Jak kiedyś powiedziała – zakładając bloga dała mi drugie życie. To prawda, wlaśnie najmłodsze z mojej trójki dzieci zaczynało dorastać a ja mieć więcej czasu dla siebie. I zaczęły się przygody : blogerskie spotkania, wyjazdy na warsztaty kulinarne i blogowe konferencje, kulinarne podróże, nawet kilka wygranych konkursów . O tym wszystkim piszę w relacjach. Dziesięć lat to kawał życia i było ono bardzo intensywne. Najważniejsze – poznałam wielu wspaniałych ludzi, nie tylko pasjonatów gotowania i te przyjaźnie i znajomości są dla mnie bardzo cenne.

Tort zrobiłam z ciemnego biszkoptu z masą serowo – śmietanową  z dodatkiem kokosowej śmietanki, ozdobiony truskawkami i miętą. Do części masy dorzuciłam zmiksowane porzeczki z kompotu.

TORT Z MASĄ SEROWO- KOKOSOWĄ I TRUSKAWKAMI

ciasto takie, jak tutaj

masa :

15 dkg wiejskiego twarogu

serek labneh z dwóch jogurtów po 400 ml

200 ml kremówki

2 łyżki śmietanki kokosowej ( z puszki z mlekiem, zebrana przed zamieszaniem)

ok. 3 łyżki cukru-pudru

łyżka zmiksowanych porzeczek

truskawki, mięta

Ubiłam śmietankę z cukrem-pudrem, miksując na najmniejszych obrotach dodałam zmielony wiejski twaróg, śmietankę kokosową i serek labneh.Upieczony ciemny biszkopt podzieliłam na trzy blaty, 1/3 masy odłożyłam i dodałam do niej zmiksowane porzeczki.

Na pierwszy blat położylam połowę białej masy, na drugi tę z porzeczkami. Na wierzch dałam znów białą masę i ozdobiłam ją przy pomocy Córki Założycielki truskawkami i miętą.

Nie jestem dobra w pracach manualnych i dlatego torty wolę dekorować owocami. Ale moje ciasta smakują niemal wszystkim, którzy je zajadają. Zabieram je na blogerskie spotkania a także na koncerty niektórych ulubionych muzyków. To jest dla mnie taki wyjątkowy bonus, akcje Ciasto dla muzyka i przede wszystkim Ciasto dla Korteza pięknie się rozwijają, dają mi wiele radości i satysfakcji. W ciągu  tych dziesięciu latach blogowania wiele się zmieniło, staram się żyć pełnią życia . Dziękuję wszystkim ciekawym ludziom, których na swojej drodze spotkałam i zapraszam po kolejne kulinarne inspiracje i do lektury moich relacji . A przy okazji spotkań na żywo- na ciasto 🙂

Smacznego !