Archiwa kategorii: Chleby

Chlebek mieszany z suszonymi pomidorami

chlebek mieszany1

 

U mnie w domu teraz świąteczna atmosfera, bo moja starsza Córa przyjechała pobyć trochę z rodziną. Narobiłam trochę wegańskich przysmaków i upiekłam domowy chlebek. Wykorzystałam do niego trzy rodzaje mąki : pszenną, żytnią i pełnoziarnistą. Dodałam też trochę suszonych pomidorów i oregano a dla klimatu nieco oliwy. Wyszedł bardzo smaczny chlebek, który doskonale komponuje się z wegańskimi pastami warzywnymi, o czy będzie nieco później.

 

CHLEBEK PSZENNO-ŻYTNI Z SUSZONYMI POMIDORAMI

30 dkg mąki pszennej

15 dkg mąki zytniej

15 dkg mąki pełnoziarnistej

25 g drożdży

łyżka oliwy

szklanka letniej wody

płaska łyżeczka cukru

łyżeczka soli

kilka suszonych pomidorów

łyżka oregano

Suszone pomidory drobno pokroiłam. Do drożdży dodałam łyżeczkę cukru, roztarłam je, wlałam trochę letniej wody , rozmieszałam i posypałam łyżką mąki. Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Do miski wsypałam  mąkę,  dodałam zioła i suszone pomidory, wymieszałam, posoliłam solidnie.    W to wlałam rozczyn, resztę letniej  wody oraz oliwę. Wymieszałam i wyrabiałam ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki  aż pojawiły się pęcherzyki powietrza . Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, na  około 45 minut.

Przełożyłam ciasto do natłuszczonej keksówki  i zostawiłam do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 40 minut.

Chlebek wyszedł pyszny i aromatyczny. Jedliśmy go z pastami kanapkowym ( np. taką  i taką ),  doskonale do nich pasował.

Smacznego !

 

chlebek mieszany z pastą

Drożdżowy chlebek ziołowy z pełnoziarnistej mąki

chleb pełnoziarnisty1

 

Dawno nie piekłam domowego chleba. Teraz, kiedy można wykorzystywać dojrzale w słońcu pomidory do sałatek i past kanapkowych , taki chlebek jest doskonałym dodatkiem. Postanowiłam, ze wykorzystam do jego upieczenia pełnoziarnistą mąkę , którą dostałam z Lubelli i dodam do ciasta trochę ziół oraz nieco oliwy dla aromatu.  Wyszedł zgrabny i smaczny chlebek, w sam raz do warzywnych dodatków.

 

DROŻDŻOWY CHLEBEK PEŁNOZIARNISTY Z ZIOŁAMI

 

ok. 1/2 kg pełnoziarnistej mąki

3 dkg drożdży

 

łyżeczka cukru
2 łyżki oliwy
szklanka letniej wody

 

1/2 łyżeczki soli

majeranek, oregano, tymianek, bazylia
Najpierw zrobiłam rozczyn – do drożdży dodałam łyżeczkę cukru, roztarłam je, wlałam trochę letniej wody , rozmieszałam i posypałam łyżką mąki. Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

 

Do miski wsypałam  mąkę,  dodałam zioła, wymieszałam, posoliłam solidnie.    W to wlałam rozczyn, resztę letniej  wody oraz oliwę. Wymieszałam i wyrabiałam ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki  około pięć  minut. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, na  około pół godziny.
Przełożyłam ciasto do natłuszczonej keksówki  i zostawiłam do wyrośnięcia na 10 minut. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 40 minut.

Piekłam go pod wieczór a jedliśmy go na śniadanie.  Na przyjazd córki zrobiłam wegańską pastę z fasoli z pieczoną papryką i pomidorami –  przepis będzie niebawem .

chleb z pastą fasolową1

 

Poza tym był domowy twarożek z pomidorami i bazylią oraz pomidorowa sałatka, taka jak ta – klik, klik.

Chlebek nie jest i ciężki, lekko wilgotny – kawałek został po dwóch dniach i był jeszcze świeży. Za wszystkimi dodatkami doskonale smakował.

Smacznego !

 

chleb pełnoziarnisty

 

 

Chleb pszenno- żytni na drożdżach

 

Dotychczas piekłam tylko chleby na pszennej mące – tym razem spróbowałam z dodatkiem żytniej i wyszedł taki typowy, swojski chlebek, doskonały do domowego smalcu i kiszonych ogórków. Nieco ciężki, wilgotny i bardzo pachnący, barwę miał zbliżoną do chlebków razowych. Jestem z niego bardzo zadowolona i polecam amatorom swojskich smaków.

 

CHLEB PSZENNO- ŻYTNI NA DROŻDŻACH

ok 30 dkg   mąki pszennej

ok. 30 dkg  mąki żytniej
3 dkg drożdży

łyżeczka cukru
2 łyżki oleju
1- 1, 5 szklanki letniej wody

łyżeczka soli
Najpierw zrobiłam rozczyn – do drożdży dodałam łyżeczkę cukru, roztarłam je, wlałam trochę letniej wody , rozmieszałam i posypałam łyżką mąki. Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Do miski wsypałam obie mąki,  wymieszałam, posoliłam solidnie.    W to wlałam rozczyn, resztę letniej  wody oraz olej. Wymieszałam i wyrabiałam ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki  około pięć  minut. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, na  około pół godziny.
Przełożyłam ciasto do natłuszczonej keksówki  i zostawiłam do wyrośnięcia na 10 minut. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 40 minut.

Jak już wspomniałam chlebek wyszedł pyszny, amatorom prostych smaków polecam nawet na sylwestrową imprezę.

Smacznego !

Jutro wyjeżdżam i nie będę miała czasu. Już dziś życzę więc wszystkim czytelnikom mojego bloga szampańskiego  sylwestra i wiele szczęścia oraz spełnienia marzeń w Nowym Roku !

 

chleb pszenno-żytni na drożdżach

 

 

Chlebek dyniowy z pistacjami i orzechami

 

chlebek dyniowy

Kolejne ciasto na blogu, ale piekłam ich sporo ostatnio , więc pokazuję. Widziałam  na innych blogach ciasta drożdżowe z dynią, postanowiłam i ja podjąć taką próbę. Wybrałam formę słodkiego chlebka, z dodatkiem kawałków orzechów włoskich i pistacji. Bazą był przepis na moje klasyczne ciasto drożdżowe, aby zachować odpowiednią wilgotność wynikającą z dodatku dyniowego przecieru , dałam  mniej jajek.

Wyszedł taki słodki chlebek, nieco podobny w konsystencji do bananowego, w pięknym żółtym kolorze.

 

CHLEBEK DYNIOWY Z PISTACJAMI I ORZECHAMI

1/2 kg mąki pszennej

25 g świeżych drożdży

szklanka mleka

1/3 kostki masła

2 łyżki cukru

łyżka cukru z wanilią

spora szczypta soli

jajko

2/3 szklanki przecieru dyniowego

1/2 szklanki kawałków pistacji i orzechów włoskich

Drożdże rozrabiamy z łyżeczką cukru w miseczce, dodajemy ok. 1/3 szklanki letniego mleka, mieszamy, posypujemy łyżką mąki i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 10 min.

Masło topimy i studzimy do temperatury ciała . Cukry  roztrzepujemy lekko z jajkiem.

Do miski wsypujemy mąkę i sól, dodajemy stopniowo mieszając drewnianą łyżką wyrośnięte drożdże, jajko z cukrem, resztę mleka, przecier dyniowy  i stopione masło. Wsypujemy orzechy i pistacje. Wyrabiamy dokładnie ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki, aż ciasto będzie odstawać od brzegów miski i pojawią się pęcherzyki powietrza. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na 30-50 min.

Wkładamy ciasto do natłuszczonej keksówki i stawiamy w ciepłe miejsce na około 10 minut, żeby lekko podrosło. Pieczemy w nagrzanym do 200 C około pół godziny, do suchego patyczka.

Chlebek dyniowy nadziany orzechami był tak smaczny, że jedliśmy go jak ciasto, bez żadnych dodatków.

Smacznego !

 

Światowy Dzień Chleba – chlebek czosnkowy z ziołami i słonecznikiem

Dziś na Światowy Dzień Chleba to, co mi wychodzi najlepiej – chlebek drożdżowy ze smakowymi dodatkami. Zachęcona powodzeniem ostatnio pieczonego z siemieniem lnianym , dodałam go trochę do tego chlebka ( tym razem w całości) , poza tym wrzuciłam ziarna słonecznika , trochę ulubionych ziół i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dla wzmocnienia aromatu ziół zastosowałam niewielką ilość oliwy, przez co chlebek wyszedł wilgotny a mimo to puszysty. Na razie spróbowałam kawałek – reszta czeka na kolację.

 

CHLEB DROŻDŻOWY Z CZOSNKIEM, SŁONECZNIKIEM I ZIOŁAMI

pół kilo mąki pszennej
3 dkg drożdży

łyżeczka cukru
2 łyżki oliwy
szklanka letniej wody

3 ząbki czosnku

łyżeczka oregano, szałwii i majeranku
łyżka ziół prowansalskich

3 łyżki łuskanego słonecznika

łyżka siemienia lnianego

1/2 łyżeczki soli
Najpierw zrobiłam rozczyn – do drożdży dodałam łyżeczkę cukru, roztarłam je, wlałam trochę letniej wody , rozmieszałam i posypałam łyżką mąki. Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Do miski wsypałam mąkę,  posoliłam solidnie, dodałam zioła, przeciśnięty przez praskę czosnek , ziarna słonecznika i siemię lniane.    W to wlałam rozczyn, resztę letniej  wody oraz oliwę. Wymieszałam i wyrabiałam ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki  około pięć  minut. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, na  około pół godziny.
Przełożyłam ciasto do natłuszczonej keksówki  i zostawiłam do wyrośnięcia na 10 minut. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około pół godziny.

Sprawdziłam patyczkiem, czy jest już suchy, chwilę wystudziłam w uchylonym piekarniku. Wyłożyłam na mokrą ściereczkę, żeby łatwiej wyszedł z keksówki. Po kilkunastu minutach obwiodłam go nożem i wyjęłam z formy, po czym wystudziłam na kratce.

Jak już wspomniałam chlebek jest przyjemnie wilgotny a jednocześnie puszysty. Pachnie ziołami i czosnkiem a ziarna nadają  mu ciekawą strukturę. W pełni doceniony będzie wieczorem, na razie wszyscy objedli się zrolowaną pizzą, którą upiekłam na obiad przy okazji. O niej  będzie jutro.

Smacznego !

 

Chleb drożdżowy z siemieniem lnianym na zdrowe śniadanie w szkole

 

Kilka dni temu na prośbę mojej koleżanki nauczycielki byłam w szkole , żeby z dziećmi z drugiej klasy zrobić zdrowe śniadanie, porozmawiać o zdrowym odżywianiu i blogach kulinarnych. Ponieważ trwa sezon na świeże warzywa, wybrałam kilka atrakcyjnych w formie mini-dań – pomidora nadziewanego twarożkiem, łódki z zielonych ogórków z nadzieniem z sera i szynki połączonych naturalnym  jogurtem, z żagielkami z plastrów sera i wiosłami ze szczypiorku oraz jajka faszerowane z rzodkiewką i koperkiem.

Do tego upiekłam drożdżowy chlebek z dodatkiem siemienia lnianego, który bardzo dzieciom zasmakował.

Warunki pracy miałam bardzo dobre, bo to szkoła niepubliczna, polsko-angielska i w klasie jest 11 uczniów. Przy pomocy wychowawczyni udało nam się wszystko zrobić bardzo sprawnie, po czym dzieci zjadły śniadanie z moim chlebkiem na udekorowanych przez siebie stołach.

A oto przepis na chlebek :

 

CHLEBEK DROŻDŻOWY Z SIEMIENIEM LNIANYM

pół kilo mąki pszennej
3 dkg drożdży i łyżeczka cukru
2 łyżki oliwy

spora szczypta soli
1/2 szklanki letniego mleka

3/4 szklanki letniej wody

2 łyżki mielonego siemienia lnianego

Najpierw zrobiłam rozczyn – do drożdży dodałam łyżeczkę cukru, roztarłam je, wlałam  letnie mleko , rozmieszałam i posypałam łyżką mąki. Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Do miski wsypałam mąkę,  posoliłam solidnie, dodałam siemię lniane, wymieszałam. W to wlałam rozczyn, letnią   wodę oraz oliwę. Wymieszałam i wyrabiałam ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki  około pięć  minut. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, co zajęło około pół godziny.
Przełożyłam ciasto do natłuszczonej keksówki  i zostawiłam do podrośnięcia, tak z 10 minut. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około pół godziny.

 

Jak widać na zdjęciu chlebek wyszedł lekki i puszysty i doskonale uzupełniał zdrowe śniadanie. Bardzo dobrze mi się pracowało  dziećmi a i one chyba były zadowolone, bo dostałam od nich książkę ze wspaniałymi przepisami na dania z użyciem czekolady.

A propos szkoły – Przypominam, że zbieram na indeks dla Kacpra w ramach Akademii Przyszłości. Szczegóły we wpisie z 3 września. Widget do wpłat jest z boku bloga :)

Smacznego !

 

 

Chlebek cebulowy z suszonymi pieczarkami i winem

 

Akcja „Pieczywo w godzinę ” bardzo przypadłą mi do gustu. Właściwie wszystkie moje chlebki powstają w podobnym czasie – rosną w pół godziny, pieką się tyle samo, potrzeba jeszcze kilkunastu minut na wyrośnięcie zaczynu, podrośnięcie chlebka w formie i prace przygotowawcze – w sumie nie dłużej niż 80-90 minut. Aby ciasto szybciej rosło, stawiam je często na piecu obok garnka z gotującą się zupą lub inna potrawą, to znacznie przyspiesza rośnięcie.

Na pomysł takiego chlebka wpadłam, gdy sięgałam po suszone pomidory, a one stały w szafce za suszonymi pieczarkami. Pomyślałam – czemu nie i wtedy przypomniała mi się ryba po parysku, z pieczarkami, porem i białym winem. Pora zastąpiłam cebulą, a do ciasta dodałam białe wino. Wyszedł aromatyczny i smakowity chlebek.

 

CHLEBEK CEBULOWY Z SUSZONYMI PIECZARKAMI I BIAŁYM WINEM

 

pół kilo mąki pszennej
3 dkg drożdży i łyżeczka cukru
2 cebule
2 łyżki oliwy
pół szklanki letniej wody

pół szklanki białego wina

garść suszonych pieczarek
po łyżce ziół prowansalskich  i majeranku

sól
Najpierw zrobiłam rozczyn – do drożdży dodałam łyżeczkę cukru, roztarłam je, wlałam trochę letniej wody, rozmieszałam i posypałam łyżką mąki. Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 5 minut.
Cebule pokroiłam i zeszkliłam na oliwie, potem wystudziłam nieco.
Do miski wsypałam mąkę,  posoliłam solidnie, dodałam zioła i pokruszone drobno pieczarki . W to wlałam rozczyn, resztę wody, wino  i cebulę wraz z oliwą, w której  się smażyła. Wymieszałam i wyrabiałam z pięć minut. Przykryłam ściereczką i odstawiłam do podwojenia objętości, co zajęło około pół godziny.
Przełożyłam ciasto do natłuszczonej keksówki i pozwoliłam, żeby trochę podrosło w niej, tak z 5  minut. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około pół godziny.

Całość pieczenia zajęła mi godzinę i 20 minut. Efekt – doskonały, smakował najbardziej z masłem i domową wędliną, dobry był też z serem i pomidorkiem z domowej sałatki.

Smacznego !

 

Chlebek czosnkowy z suszonymi pomidorami i ukraińska słonina

 

Mam dziś coś odpowiedniego i wysokokalorycznego na aktualną pogodę ! Znajomi mojego męża z Ukrainy przywieźli swoje lokalne przysmaki – dwa rodzaje słoniny, wędzoną i soloną w beczce. Myślę, że przy tych mrozach znajdzie się niejeden amator tego rodzaju wędliny, szczególnie, jeśli się to popije czymś wysokoprocentowym 🙂

Upiekłam do tego chlebek drożdżowy z czosnkiem, suszonymi pomidorami i ziołami.

 

CHLEBEK CZOSNKOWY Z SUSZONYMI POMIDORAMI I ZIOŁAMI PROWANSALSKIMI

 

pół kilo mąki pszennej
3 dkg drożdży i łyżeczka cukru
3 łyżki oliwy
szklanka letniej wody

3 ząbki czosnku

garść  suszonych pomidorów
łyżka ziół prowansalskich1/2 łyżeczki soli
Najpierw zrobiłam rozczyn – do drożdży dodałam łyżeczkę cukru, roztarłam je, wlałam trochę letniej wody , rozmieszałam i posypałam łyżką mąki. Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Do miski wsypałam mąkę,  posoliłam solidnie, dodałam zioła, przeciśnięty przez praskę czosnek   i pokrojone drobno suszone pomidory. W to wlałam rozczyn, resztę letniej  wody oraz oliwę. Wymieszałam i wyrabiałam ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki  około pięć  minut. Przykryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, co zajęło około pół godziny.
Przełożyłam ciasto do natłuszczonej keksówki  i zostawiłam do podrośnięcia, tak z 10 minut. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około pół godziny.

Chlebek wyśmienicie smakował – jedliśmy go z masłem, ze smalcem i z wspomniana wyżej słoniną, w towarzystwie moich kiszonych ogórków .

A oto jaką  stylizację do tego dania na śniegu wymyślił mój mąż :

Smacznego i na zdrowie !

 

Maślano-kokosowe bułeczki na konkurs

Rozpoczęła się druga edycja konkursu Kulinarny Blog Roku. W ubiegłorocznej w głosowaniu miałam mierne wyniki, ale odniosłam duży sukces, bo dwa moje przepisy wyróżnił Piotr Bikont, który jest jurorem. Znajdą się one w specjalnej książce kucharskiej z najlepszymi przepisami blogerów – w maju była to zielona sałatka z truskawkami a w listopadzie kandyzowany arbuz.

W tym miesiącu tematem są słodkie maślane wypieki i dobrze się złożyło, bo takie bułeczki chodziły za mną od dawna. Maślane, słodkie, z dodatkiem wiórków kokosowych i takiegoż mleka. Bazą jest rodzinny przepis na słodkie bułeczki.

 

MAŚLANE BUŁECZKI W KOKOSOWYM SMAKU

 

1/2 kg mąki pszennej

30 g świeżych drożdży

szklanka mleka kokosowego

4 łyżki wiórków kokosowych

100 g masła

4-5 łyżek cukru

2 jajka

Drożdże rozrabiamy z łyżeczką cukru w miseczce, dodajemy ok. 1/3 szklanki letniego mleka kokosowego, mieszamy, posypujemy łyżką mąki i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 10 min.

Masło topimy i studzimy do temperatury ciała ( sprawdzamy palcem). Cukier roztrzepujemy lekko z jajkami.

Do miski wsypujemy mąkę i sól, dodajemy stopniowo mieszając drewnianą łyżką wyrośnięte drożdże, jajka z cukrem, resztę mleka kokosowego i stopione masło. Wyrabiamy dokładnie ukośnymi uderzeniami drewnianej łyżki, aż ciasto będzie odstawać od brzegów miski i pojawią się pęcherzyki powietrza. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na 30-50 min.

Z wyrośniętego ciasta formujemy spore kulki i układamy na natłuszczonej blasze, zostawiamy na 10 min do podrośnięcia. Pieczemy ok 30 min w 180 C.

Część została zjedzona już na ciepło, bez niczego. Dobre były przekrojone, posmarowane masłem i miodem lub dżemem. Zdecydowanie muszę powtórzyć ten wypiek !

Komu bułeczki się podobają, może na nie zagłosować tutaj – klik, klik.

Dodaję je też do akcji śniadaniowej.

Smacznego !

 

Bułeczki cynamonowe

 

Czaiłam się na takie bułeczki już od dawna i gdy widziałam je na blogach, wpisywałam w komentarzach, że muszę takie zrobić. W końcu nie skorzystałam z żadnego przepisu, jako bazę wzięłam rodzinny przepis na słodkie bułeczki, a masę do posmarowania zapamiętałam . Ciasto wyszło mi trochę luźne, ale dzięki temu bułeczki są puszyste. Piekłam je wczoraj, dziś zostało tylko po jednej na podwieczorek. Mnie najbardziej smakowała do porannej kawy.

 

BUŁECZKI DROŻDŻOWE Z MASĄ CYNAMONOWĄ

 

60 dkg mąki

30 g drożdży

1/4 kostki masła

2 jajka

3 łyżki cukru i jedna cukru z wanilią

szklanka mleka

1/2 łyżeczki soli

 

Masa :

1/2 kostki masła

2 łyżeczki cynamonu

4 łyżki cukru

Najpierw roztarłam drożdże z łyżeczką cukru, dodałam 1/2 szklanki letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam do wyrośnięcia. W międzyczasie stopiłam i przestudziłam masło i wymieszałam cukier z jajkami.

Do miski wsypałam mąkę ( oprócz 3/4 szklanki, którą zostawiłam na później), posoliłam , dodawałam stopniowo mieszając : wyrośnięty rozczyn, jajka z cukrem, resztę mleka, stopione masło w temperaturze pokojowej. Wyrabiałam drewnianą łyżką aż ciasto zaczęło odstawać od brzegów miski i pojawiły się pęcherzyki powietrza. Postawiłam przykryte w ciepłym miejscu do podwojenia objętości, co trwało około 40 minut.

W międzyczasie zmiękczyłam masło ( w mikrofalówce, pół minuty na 300 W), wymieszałam je z cukrem i cynamonem.

Do wyrośniętego ciasta dodałam resztę mąki i wyrobiłam. Podzieliłam je na dwie części, każdą rozwałkowałam na omączonym blacie na prostokąt ok. 40 na 25 cm, posmarowałam masą cynamonową i zwinęłam w rulony. Pokroiłam je na plastry ok 2, 5 cm i położyłam na natłuszczonych blachach ( z każdego rulonu wyszło mi 12 bułeczek, zajęły dwie blachy wielkości piekarnika). Postawiłam je w ciepłym miejscu na 10 min, do podrośnięcia.

Piekłam w 180 C około 20 min, do zrumienienia. Zapach wydobywający się z piekarnika przywołał domowników i część bułeczek została zjedzona na ciepło. Na zimno tez były pyszne  . Mam polecenie szybkiej powtórki !

Smacznego !