Bounty z procentami na herbatnikach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To mój pierwszy samodzielny wpis na nowej stronie, po przenosinach ze starego bloga. Tytuł został ten sam- Grażyna gotuje , zmienił się tylko adres. Kto chce zanotować nowy – proszę, gotowy link : Grażyna gotuje

Witam wszystkich starych znajomych i nowych gości !

Jako, że nowości należy uczcić procentami, na powitanie u mnie ciasto trochę pijane. Masę bounty robiłam niedawno do czekoladowego ciasta ( był u mnie wtedy mój siostrzeniec, student informatyki, autor nowej strony).  Niedawno zauważyłam u Beatki ciasto pijak i bardzo mi się spodobało. Postanowiłam zrobić coś podobnego, na bazie masy bounty, bo jestem wielbicielką kokosowych smaków.

 

BOUNTY Z PROCENTAMI

2 paczki herbarników

kilka łyżek wiśniówki do ich nasączenia

Masa :

szklanka mleka

10 dkg masła

1/2 łyżki cukru

15 dkg wiórków kokosowych

1/2 białej czekolady

cukier waniliowy

4-5 łyżek ajerkoniaku

 

Polewa czekoladowa

Do garnka z mlekiem wsypałam wiórki i pogotowałam 20 minut. Potem dodałam masło, cukier i czekoladę, wymieszałam z gorącą masą aż się wszystko rozpuściło. Na końcu wlałam ajerkoniak i wymieszałam dokładnie.

Nasączone wiśniówką herbatniki ułożyłam w formie, rozprowadziłam na nich równomiernie masę i przykryłam również nasączonymi herbatnikami. Polałam to ciepłą polewą czekoladową z rozpuszczonej z odrobiną śmietanki gorzkiej czekolady.

Wystudziłam bounty do temperatury pokojowej i wstawiłam na kilka godzin do lodówki.

Ależ to było pyszne ! Zrobię coś podobnego na Wielkanoc , może z nieco inną masą. Polecam wszystkim na świąteczny deser. Smacznego !

 

(Odwiedzone 494 razy, 1 dzisiaj)

29 przemyśleń nt. „Bounty z procentami na herbatnikach

  1. Grażyno, cieszę się że się przeniosłaś, ponieważ na moim komputerze nie mogłam dodawać komentarzy na blogi w serwisie bloog.pl. I w żaden sposób nie mogłam pokazać, że zaglądam. To było strasznie irytujące. Teraz na nowej stronie będę mogła bez przeszkód umieszczać komentarze pod Twoimi przepisami.

    Przepis na bounty bardzo ciekawy. Szkoda tylko że mój T nie znosi kokosa 🙁

  2. jak ja lubię takie ciasta 🙂 pysznie wygląda!
    p.s. fajnie, że się przeniosłaś, bo tak jak Shinju nie mogłam zostawiać komentarzy na Twoim starym blogu a byłam częstym gościem 🙂
    pozdrawiam

  3. I ja jestem zdecydowanie milosniczka kokosowych smakow! Brzmi pyszie Grazyno 🙂

    I mam nadzieje, ze mlo bedzie Ci sie tu na nowej stronie blogowac 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  4. Uwielbiam bounty, uwielbiam kokosowe wypieki ,bo ja w ogóle kokos lubię:)
    A takie bounty z procentami chętnie bym skosztowała.
    Mniam!

    Grazynko, zycze powodzenia na swojej wlasnej stronie! :)))
    Pozdrowienia:)
    majana

  5. Przejście na jaśniejszą stronę mocy jak widać się udało i muszę przyznać, że to nowe oblicze bardzo mi się podoba, szczególnie kiedy takiemu otwarciu towarzyszy bounty 🙂 A nie myślałaś może o wypożyczeniu siostrzeńca ? Pozdrawiam!

  6. Gratuluję Grażynko odważnej decyzji! Pięknie tu u Ciebie 🙂 Szkoda tylko,że chwilowo nie wyświetlasz się na durszlaku. Ja czekam już 1,5 miesiąca po drobnej korekcie nazwy na ponowną akceptację. Normalnie można się załamać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.