Bieguni Olgi Tokarczuk i cyfrowi nomadzi

O wydanej w 2008 roku książce „Bieguni” Olgi Tokarczuk stało się znów głośno za sprawą niedawnej Międzynarodowej Nagrody Bookera , którą dostała za angielskie tłumaczenie  Jennifer Croft . Doceniona została uniwersalność nieustannej podróży przez różne miejsca i czasy. Kto szuka opowieści trzymającej w napięciu przez cały czas ten może się rozczarować – w książce historii jest wiele , co chwilę podążając za narratorką znajdujemy się w innym miejscu kuli ziemskiej , przeskakujemy też w czasie. Ciągłości tam nie ma.

Tutułowi „Bieguni” odnoszą się do prawosławnego odłamu starowierców , którzy uważają , że zło nie może nas dosięgnąć, jeśli jesteśmy w ruchu. Spotykamy ich w jednym z wątków , w Moskwie przy stacji metra, gdy udręczona opieką nad chorym synem Annuszka postanawia zapomnieć swój adres i spędzać czas w podróży …

Dwuetapowa opowieść o poszukiwaniu żony zaginionej na chorwackiej wyspie ( Kunicki – woda i ląd) wprowadza pojęcie, które mnie się bardzo spodobało. Kairos – to moment zwrotny w życiu człowieka, ulotna chwila, ta właściwa, gdy pora  podjąć decyzję o zmianach. Trzeba uważać, by tego momentu nie przegapić…

Podróż i ruch to osnowa całej książki – prócz krótkich historii poznajemy filozofie podróży na lotniskach ( i w wykłądach tam prowadzonych) , w hostelach i hotelach, podczas lotów samolotem . Jest też i wątek jakby dla mnie – o nocnych pociągach dla osób, które boją się latać samolotem. Aż nabrałam chęci, by się w taką podróż znów wybrać 🙂

W podróżach w czasie poznajemy historię pewnego nieudolnego sułtana i odkrywcy ścięgna Achillesa, kolekcji anatomicznej zakupionej przez rosyjskiego cara i pielgrzymek do cudownych relikwii. Trudno wymienić wszystkie wątki , łączy je to, że zdaniem narratorki ( autorki ? ) właśnie w podróży  możemy poznać i zrozumieć ład wszechświata.

Ten pęd do podróży, gotowość do spakowania się i ruszenia w każdej chwili przypomina mi trochę ludzi związanych z twórczością internetową, Cyfrowych Nomadów. Możliwośc pracy zdalnej i zarabiania pieniędzy tam, gdzie się chce mieszkajac jednocześnie w pięknych, ciepłych miejscach , w których koszty utrzymania są niewysokie stworzyła nowy trend, ogarniający coraz szersze kręgi, w tym osoby mi znane z blogosfery. Czyżby w ruchu, w ciągłej podróży lub gotowości do niej współczesni młodzi ludzie znajdowali poczucie bezpieczeństwa ? Chociaż – paradoksalnie – i w książce i wśród Cyfrowych Nomadów zdarzają się ludzie, którzy podróżują po to, by dowiedzieć się, że ich miejsce jest tam, skąd pochodzą.

Książkę można czytać spokojnie , odkładając na chwilę po zapoznaniu się z poszczególnymi historiami. Ja znalazłam w niej kilka momentów do gruntownego przemyślenia, dlatego wracam do niej ponownie, czytając z upodobaniem  fragmenty, które zrobiły na mnie największe wrażenie.

„Bieguni ” po międzynarodowej nagrodzie zostały wznowione i są dostępne w sprzedaży bez problemu, ja mam stąd :

Warto też zwrócić uwagę na ilustracje , nawiązujące do podobieństwa  dróg i map do elementów ludzkiego organizmu. Droga jest w nas a my w drodze.

 

(Odwiedzone 34 razy, 1 dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.