Miesięczne archiwum: Lipiec 2018

Do Gdyni nie tylko turystycznie

 

Gdynia to najmłodsza część Trójmiasta, zbudowana w ciągu kilku lat jako zaplecze portu dla Polski w latach międzywojennych. Turystom kojarzy się przede wszystkim z pięknym nadbrzeżem , gdzie można spotkać jego największą atrakcję – żaglowiec  Dar Pomorza . Samo miasto jest bardzo przestronne, zbudowane w modernistycznym stylu w  nowoczesny sposób i dobrze skomunikowane z całym Trójmiastem. Dla mnie prócz Skweru Kościuszki, portu i pięknego nadbrzeża kojarzy się z dużymi blogerskimi spotkaniami, See Bloggers, które odbywały się na terenach Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego.

Ostatnio gdy byłam w Trójmieście specjalnie udałam się na dworzec kolejowy, by obejrzeć odnowione przepiękne mozaiki i mimo, że nie przepadam za  frytkami  ani jedzeniem z Mc Donalds, to specjalnie poszłam tam coś zjeść, by podziwiać odrestaurowane elewacje.

Budowę Gdyni, miasta, które powstało w kilka lat zawdzięczamy inżynierowi Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu. To jego imię nosi wyższa uczelnia w Gdyni , gdzie można zdobyć umiejętności w dziedzinie biznesu i administracji.

Trójmiasto to piękne miejsce na to, by spędzić w nim najlepsze lata swojego życia – a za takie lata uważa się czas młodości przypadający na studia. Połączenie czasu nauki i korzystania z licznych dóbr kultury i rozrywki w takim miejscu jak Gdynia to bardzo ciekawe rozwiązanie. O tym, jakie umiejętności są do zdobycia na gdyńskiej uczelni możemy zobaczyć na wsaib.pl . Do dyspozycji są tam też unikalne projekty pozwalające zaplanować atrakcyjnie swoją karierę .

Piękne miasto , które zbudował w ciągu zaledwie kilku lat patron uczelni, Eugeniusz Kwiatkowski sprzyja młodym ludziom nie tylko pod względem nauki. W Gdyni rozrywkę na najwyższym poziomie zapewniają liczne teatry z muzycznym na czele, duże koncerty odbywają się też w Hali Widowiskowo-Sportowej , sama do dziś z sentymentem wspominam jeden z nich. I najważniejsze – bliskość morza ze wszystkimi jego atrakcjami.

Makaron razowy z bobem i ziołami

makaron razowy z bobem
makaron razowy z bobem

O tej porze roku, przy obfitości warzyw i owoców łatwo jest wymyślać dania obiadowe. Makaron jako podstawa sprawdza się doskonale, zwłaszcza w zdrowej, razowej wersji. W sezonie letnim nie trzeba cięzkich sosów, wystarczy dodać ugotowane, podsmażone czy zgrillowane warzywa, nieco świeżych, ulubione zioła i przyprawy , polać to wszystko dobrym olejem lub oliwą i obiad gotowy . Ja prócz bobu dodałam do makaronu ciecierzycę i świeży pomidor, posiekany ząbek czosnku, rucolę  i świeże zioła : kolorową bazylię, tymianek  i natkę pietruszki. Kombinacja wiedziona intuicją , udała się i bardzo mi smakowała.

MAKARON RAZOWY Z BOBEM I ZIOŁAMI

Opakowanie makaronu razowego

szklanka bobu

1/2 szkalnki ciecierzycy z puszki

2 pomidory, garść rucoli

bazylia zwykła, cytrynowa i fioletowa, natka pietruszki, tymianek

2 ząbki czosnku

sól, pieprz ziołowy ( miałam staropolski)

kilka łyżek dobrego oleju lub oliwy

Makaron gotujemy al dente. Bób gotujemy według tego przepisu, obieramy. Pomidor kroimy na nieduże kawałki. Czosnek kroimy w drobną kostkę, taki jest lepszy, niż przeciskany przez praskę.

Na talerzach z makaronem układamy warzywa. Posypujemy posiekanymi lub rozdrobnionymi w ręcę ziołami , lekko dosalamy i posypujemy pieprzem ziołowym. Na koniec polewamy olejem tłoczonym na zimno lub oliwą.

Taka kombinacja smaków a zwłaszcza dodatek czosnku i ziół to kwinesencja  lata – obiad prócz gotowania bobu jest prosty w wykonaniu, warto wypróbować taki letni posiłek.

Smacznego !

Zadbajmy o siebie na emeryturze

Każdy wiek ma swoje wymagania, jednak im jesteśmy starsi, tym bardziej powinniśmy dbać o to, jak jadamy . Nie musi być to jedzenie nudne, właśnie wtedy, kiedy mamy już nieco więcej czasu – zdabajmy o siebie i przeznaczmy  go na smaczne i urozmaicone posiłki. Zdrowe odżywianie się jest bardzo ważne. Ta sałatka na zdjęciu powyżej ma w sobie wszystko, co jest potrzebne do zbilansowanego posiłku : warzywa świeże i kiszone, nabiał w postaci sera , lekką domową wędlinę z kurczaka i zdrowy tłuszcz w postaci oleju tłoczonego na zimno.

Warto tez pamiętać o odpowiednim nawadnianiu organizmu , woda też nie musi być nudna – w sezonie owocowym warto dodać do niej nieco owoców i ziół, co podniesie jej walory smakowe :

woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem
woda ziołowa z truskawkami i ogórkiem

A by zatroszczyć się o siebie w odpowiedni sposób musimy mieć też nieco spokoju i poczucia stabilności. Niepewnośc finansowa, borykanie się z kłopotami z dopięciem budżetu może zniweczyć nasze starania albo mocno je utrudnić.

Emerytura w dzisiejszych czasach rzadko pozwala na pokrycie wszystkich zapotrzebowań odpowiednich do wieku. Warto pomysleć o dodatkowych źródłach utrzymania, na przykład takich , jakie oferują niektóre fundusze inwestycyjne.

Jedną  z takich możliwości jest renta dożywotnia. Wystarczy skończyć 65 lat i być właścicielem swojego mieszkania, by móc ją sobie zapewnić.  Taką waloryzowaną corocznie i z bezpłatnym pakietem w zakresie opieki medycznej i prawnej oferuje np. familiasa.pl . Zadbajmy o siebie, zapewniając sobie stały dochód wolny od podatku i brak kłopotów związanych z opłacaniem  ubezpieczenia czy też podatków od nieruchomości.

 

Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania jest to, że mieszkanie, na które czasem pracowaliśmy całe życie teraz na nas zarabia. Możemy więcej czasu poświęcić na to, by prowadzić zdrowy tryb życia i zadbać o siebie pod każdym względem.

 

 

Śliwki w kruszonce z cynamonem

W sezonie owocowym niewiele trzeba, by zrobić pyszny deser. Mam teraz dużo pracy, bo sypią się z drzew jabłka , teraz dojrzały też śliwki. Nie robię więc pracochłonnych ciast, pierwsze ze śliwkami zrobiłam bardzo proste. To crumble owocowe, czyli śliwki w kruszonce. Zrobiłam tę kruszonkę klasyczną – masło, cukier i mąka , za to śliwki posypałam cynamonem , by zyskały dodatkowy aromat. Do kruszonki sypnęłam też nieco cukru z wanilią, domowego, który zrobiłam sobie jakiś czas temu. Deser wyszedł pyszny, śliwki same w sobie mają doskonały smak i każde ciasto z nimi zaspokoi najbardziej wyrafinowane apetyty. Mam śliwki okrągłe, fioletowe , w tym roku wyjątkowo słodkie.

ŚLIWKI W KRUSZONCE Z CYNAMONEM I WANILIĄ

4 łyżki masła

5 łyżek cukru i jedna z wanilią

6 łyżek mąki krupczatki lub zwykłej pszennej

około kilograma śliwek

łyżeczka cynamonu

Umyte śliwki przekrawamy na pół i wyjmujemy pestki. Sładniki kruszonki  wkładamy do miski  i krusząc je palcami mieszamy aż pozlepiają się w grudki, ja wolę takie nieduże. Dno formy ( miałam okrągłą, 24 cm średnicy) wysypujemy cienką warstwą kruszonki, układamy ciasno śliwki skórką do dołu obok siebie, posypujemy je cynamonem. Na wierzch sypiemy resztę kruszonki, tak, by przykryła śliwki cienką warstwą.

Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i pieczemy 20-30 minut, do zrumienienia się kruszonki. Moje śliwki były bardzo soczyste, więc sok zmieszał się z kruszonką i deser wyszedł bardzo zwarty, ale lekko chrupiący. Zjadłyśmy od razu z córką ( to było na jej życzenie) na ciepło , smakowało doskonale . Lody do tego na pewno będą pasowały, tak samo, jak i bita śmietana. Śliwki w kruszonce to szybki i pyszny deser, polecam na cały sezon. Prosty w wykonaniu jest mój szybki placek ze śliwkami, przebój blogowej wyszukiwarki.

Smacznego !

Kiszone papierówki z korzennymi dodatkami

Od lat obiecywałam sobie , że zakiszę te zielone jabłuszka i jakoś mi tak zeszło aż do tego roku. Jest ich bardzo dużo  w tym roku, toteż zanim dojrzały do robienia soków i musów , zakisiłam nieduży słoiczek na próbę. Innne jabłka kisiłam już wcześniej jako dodatki do warzywnych kiszonek i bardzo mi smakowały w takim zestawieniu, dodawały słodyczy warzywom a same od nich przejęły intensywny smak. Tym razem włożyłam do słoika jabłka same, za to z dodatkami podobnymi do tych, które dodaję do kiszonych ogórków. Są to korzennie pachnące liscie wiśni i czarnej porzeczki , gałązki koperku, dorzuciłam też nieco kolendry. Dodałam też kawałek cynamonowej kory. Zalałam je taką samą solanką, jak wszystkie warzywa ( łyżka soli na litr wody), pominęłam też dodatek cukru zalecany przy kiszeniu jabłek. Kiszone papierówki zaskoczyły mnie smakiem.

KISZONE PAPIERÓWKI

nieduże papierówki, całe lub w połówkach

na słoik – po dwa liście wiśni i czarnej porzeczki, gałązka koperku i kolendry

kawałek cynamonu

łyżka soli na litr gorącej wody

opcjonalnie- łyżeczka cukru

Umyte jabłka układamy w słoiku , przekladając je przyprawami – liście układamy na dnie i na górze słoika. Zalewamy gorącą wodą z rozpuszczoną w niej solą i zakręcamy . Stawiamy na kilka dni w ciepłym miejscu. Jabłka zaczną zmieniać kolor, gdy staną się złoto- żólte , można je już jeść. Ja otworzyłam je po ponad tygodniu, były jędrne , smakowały inaczej, niż te, kiszone z warzywami. Może dlatego, że nie były mocno dojrzałe, wydaje mi się też, że trochę cukru by nie zaszkodziło.

Na pewno będą dobrym dodatkiem do różnych sałatek ( kusi mnie , by zrobić taką z jabłek kiszonych i świeżych). Same dojadane do mięs czy kanapek też będą super smakowały. Zrobię teraz następną porcję, już z tych bardziej dojrzałych.

Smacznego !