Dzienne archiwum: 14 października, 2015

Kapusta kiszona po alzacku

kapusta garnie1

 

Staram się z każdej podróży przywieźć nowe lokalne przepisy. Nie inaczej jest i teraz, po powrocie z wyprawy kulinarnej do Alzacji. Obowiązkowym zakupem była książka z kulinarnymi przepisami z tego regionu. Jak widać, na okładce jest właśnie sztandarowe danie zarówno aktualnego sezonu jak i  całej krainy.

To właśnie święto kiszonej kapusty obok święta wina było celem naszej wycieczki. O samej uroczystości napiszę innym razem ( czekam na zdjęcia, bo moje się nie udały), na razie podaję przepis na kiszoną garnirowaną kapustę po alzacku . Na zdjęciu poniżej porcja, którą jedliśmy podczas lokalnego święta w miasteczku w pobliżu niemieckiej granicy.

 

kapusta alzacka

KAPUSTA KISZONA GARNIROWANA

Na kilogram kiszonej kapusty :

liść laurowy, ziele angielskie, tymianek, bulion warzywny, kieliszek białego wytrawnego wina

Po kilka kawałków różnych kiełbas ( ja miałam białą i śląską)

wędzony i peklowany boczek

peklowane i ugotowane mięso ( miałam od szynki)

ziemniaki ugotowane w mundurkach

ew. chleb lub bagietka

Kapustę z przyprawami gotujemy w bulionie z dodatkiem białego wina do miękkości. Mięso gotujemy osobno ( peklowane według tego przepisu), kiełbaski lekko podsmażamy. Boczek możemy podgrzać w wywarze z gotowania peklowanego mięsa. Na tym wywarze z dodatkiem soku z gotowanej kiszonej kapusty zrobiłam kujawski biały barszczyk 🙂

W oryginalnym przepisie francuskim są jeszcze pulpety z gęsiego mięsa, ale to na razie zostawiłam sobie na później .

Układamy wszystko jak na załączonym obrazku, dodając nieco ziemniaków pozbawionych mundurków. Francuzi dodają jeszcze chleb, ale oni jedzą chleb prawie do wszystkiego. Jak gościłam przyjaciół z Normandii, to prosili o chleb nawet do naszych tradycyjnych obiadowych dań. Mają zwyczaj wycierania nim reszty smaków z talerzy.

W Alzacji kapusta jest bardzo cienko szatkowana, toteż jedzona jest …jak spaghetti, nawijana na widelec a mięsa i wędliny dojadane są w towarzystwie doskonałych miejscowych musztard.

Wino , którym popijaliśmy to danie i użyte  też do podlania to alzacki riesling, który przywiozłam sobie w towarzystwie innych. Jechaliśmy autobusem i nie miałam takich problemów jak moja znajoma wracająca z podróży samolotem, gdzie wszystko podlegało ścisłej kontroli. Na szczęście mogła zostawić spokojnie auto na parkingu http://modlinparking.pl/lotnisko/

Riesling uszlachetnił proste danie i posmakowało mojej Rodzince. Mnie smakowało i tak, bo bardzo lubię gotowaną kiszoną kapustę jako dodatek do dań mięsnych z ziemniakami. Alzacka wersja jest wyśmienita.

Smacznego !

kapusta garnie