Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

Pasztet z kurczaka z żurawiną i śliwką

pasztet świąteczny1

 

Na pomysł tego pasztetu wpadłam przypadkiem, gdy zostało mi smażonego kurczaka z obiadu. Dosmażyłam trochę udek , zmiksowałam obrane mięso, dodałam to i owo i upiekłam w formie od babki, żeby ładnie wyglądał. Ponieważ był świąteczny, wrzuciłam do niego suszoną żurawinę i śliwki. Wyszedł pyszny pasztet i chyba nieraz go powtórzę.

PASZTET ŚWIĄTECZNY Z KURCZAKA Z ŻURAWINĄ I ŚLIWKĄ

ok. kg mięsa ze smażonego kurczaka

30 dkg wątróbki z kurczaka

czerstwa bułka

2 łyżki suszonej żurawiny

ok. 10 suszonych śliwek

sól, pieprz biały i ziołowy

imbir, gałka muszkatołowa

Mięso kurczaka oddzieliłam od kości. Wątróbki usmażyłam na oleju.

Żurawinę i pokrojone na kawałki śliwki zalałam szklanką wrzątku. Namoczyłam 15 minut, odcedziłam i w wywarze z nich namoczyłam pokrojoną czerstwą bułkę. Gdy wchłonęła płyn, odcisnęłam ją.

Mięso, wątróbkę i odciśniętą bułkę zmiksowałam razem. Dodałam żurawinę i śliwki, doprawiłam solą, białym i ziołowym pieprzem oraz imbirem i gałką muszkatołową. Włożyłam do formy i piekłam ok. 20 minut w 200 C.

Pasztet wyszedł pyszny, pachnący przyprawami i żurawiną. Był smakowitym uzupełnieniem świątecznego stołu.

Smacznego !

WSZYSTKIM CZYTELNIKOM MOJEGO BLOGA ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W 2014 ROKU !

 

pasztet świąteczny

Sernik pieczony w kąpieli wodnej

sernik na parze

 

Często mam problemy z pieczeniem sernika – ten z rodzinnego przepisu prawie zawsze mi opada. W tym roku postanowiłam pokombinować z przepisami. Właściwe skompilowałam trzy – ten rodzinny, sernik straciatella i ostatnio pieczony w kąpieli wodnej czekoladowy. Wyszedł prawie idealnie – kąpiel wodna spowodowała pewne mankamenty ze spodem , który kiepsko odchodził od formy, ale podważony łopatką do ciasta dawał się wyjąć bez większych problemów, Myślę, że jeśli się najpierw spód upiecze,np. tak, jak we wspomnianym powyżej rodzinnym i dopiero resztę zacznie piec w kąpieli wodnej, to będzie idealny.

 

SERNIK PIECZONY W KĄPIELI WODNEJ

Spód

4yżki miękkiego masła

3 łyżki drobnego cukru

2 łyżki kakao

3/4 szklanki mąki pszennej

Masa serowa

kg sera mielonego na sernik

1/2 kostki masła

1/2 szklanki cukru-pudru

łyżka cukru z wanilią

4 jajka

Składniki na spód zmiksowałam na mokrą kruszonkę i rozprowadziłam, nie ugniatając na dnie wysmarowanej formy ( 26x 36 cm).

Miękkie masło zmiksowałam z cukrem pudrem dodając waniliowy. Miksując na małych obrotach dodawałam po łyżce twarogu, mieszając dokładnie masę przed dodaniem następnej porcji. W połowie tej czynności zaczęłam wbijać do masy jajka na zmianę z serem, za każdym razem dokładnie wszystko mieszając.

Wylałam masę na spód i włożyłam sernik do piekarnika nagrzanego do 180 C, stawiając poniżej dużą blachę wypełnioną dopiero co zagotowaną wodą. Piekłam sernik około godziny, przekładając go w międzyczasie i uzupełniając wyparowaną wodę. Jak się cały ściął a boki lekko zrumieniły , wyciągnęłam go.

Pierwszej porcji spróbowaliśmy ledwo tylko wystygł – bardzo dobry, wilgotny, pachnący wanilią. Najlepszy był następnego dnia.  Rodzince ta nowa odmiana sernika bardzo zasmakowała, no i nareszcie nie opadł – tylko odrobinę przy brzegach. Polecam, zwłaszcza z podpieczonym spodem, jak we wskazówkach powyżej przepisu.

Smacznego !

I jeszcze chciałabym się pochwalić : Za utworzenie Wielkopolskiej Grupy Blogerów Kulinarnych i propagowanie lokalnych dań gazeta Poznań Nasze Miasto zgłosiła mnie do plebiscytu Patriotycznie zakręceni . Można na mnie głosować , nawet kilka razy dziennie . Z góry dziękuję, odwdzięczę się pysznymi przepisami na blogu 🙂

Głosowanie jest tutaj- klik, klik .

 

sernik na parze1

Pieczona kaczka z pomarańczami i anyżem

kaczka z pomarańczami1

 

U nas w domu w pierwsze święto Bożego narodzenie nie gotujemy obiadu – zjadamy jeszcze potrawy wigilijne, żeby dłużej nacieszyć się ich smakiem. Za o w drugie święto jest zawsze rosołek i jakieś dobre mięso na drugie danie. W tym roku Postawiliśmy na kaczkę i to tradycyjną, z pomarańczami. Przepis wzięłam z mojej francuskiej książki kulinarnej „L’authentique ciusine de nos grand-meres”, wzbogacając go nieco od siebie. Kaczka wyszła wyśmienita , wytworzyła doskonały sos , do którego zrobiłam drożdżowe pyzy.

 

KACZKA FASZEROWANA POMARAŃCZAMI Z ANYŻEM

kaczka ( miałam pekina ok. 2, 5 kg)

2-3 pomarańcze

sok z 1/2 pomarańczy

sól, pieprz biały i ziołowy

imbir, estragon

2-3 gwiazdki anyżu

kawałek kory cynamonowej

oliwa

rosół do podlewania

Z kaczki wyjęłam szyję i odcięłam końcówki skrzydeł, które wykorzystałam do rosołu. Umyłam ją i osuszyłam. Ponacinałam skórę na piersiach uważając, żeby nie ponacinać mięsa. Natarłam kaczkę solą, pieprzami i imbirem, z zewnątrz i w środku, do środka dodałam jeszcze sporo estragonu.  Z zewnątrz potraktowałam  ją jeszcze sokiem pomarańczowym i oliwą. Odstawiłam do lodówki na ok. 2 godziny.

Do środka włożyłam obrane i podzielone ma cząstki pomarańcze, gwiazdki anyżu i cynamon. Zaszyłam skórę .  Położyłam kaczkę piersiami do góry na blasze wysmarowanej olejem i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 180 C. Piekłam nieco ponad dwie godziny, co 20 minut polewając rosołem a potem wytworzonym sosem. Po godzinie pieczenia odwróciłam kaczkę piersiami do dołu na około 40 minut, potem odwróciłam ją znowu. Na ostatnie 20 minut zwiększyłam temperaturę w piekarniku do 200 C, żeby skórka się zbrązowiła. Sprawdziłam wbijając widelec, czy mięso jest dość miękkie i wyciągnęłam.

Po wyjęciu z piekarnika pozwoliłam kaczce „odpocząć” ok. 10 minut, żeby soki w mięsie zastygły. Sos z blachy przelałam na patelnię i zagęściłam go łyżką mąki rozprowadzoną w niewielkiej ilości wody.

Podałam kaczkę z pyzami drożdżowymi, które doskonale pasowały do sosu i mięsa. Do tego zrobiłam sałatę z ogórkami i pomidorami w winegrecie.

Ale była pyszna ! Pomarańcze ze środka dopełniały smak mięsa, które było soczyste i kruche zarazem. Pyzy z sosem i sałata świetnie do kaczki pasowały. Polecam na specjalne okazje.

Smacznego !

kaczka z pomarańczami

 

 

Drożdżowe paszteciki cebulowo-makowe i pieczarkowo-porowe

paszteciki wigilijne

 

Paszteciki z ciasta drożdżowego nie są stałą pozycją naszego wigilijnego menu, ale w tym roku postanowiłam je zrobić. Zrezygnowałam z tradycyjnego nadzienia z kapusty z grzybami, bo mam ją i w pierogach, i z łazankami i jako samodzielne danie. Zainspirowałam się cebularzami i zrobiłam do drożdżowych pasztecików nadzienie ze smażonej cebuli z makiem. Drugą opcją był mój ulubiony duet- pory i pieczarki, duszone na oliwie. Obydwa nadzienia w zestawieniu z drożdżowym ciastem wypadły znakomicie i musiałam schować paszteciki , bo by zostały pożarte prosto z blachy 🙂 Trochę ubyło, ale starczy spokojnie na Wigilię.

 

DROŻDŻOWE PASZTECIKI Z CEBULĄ I MAKIEM ORAZ Z POREM I PIECZARKAMI

ciasto :

Ok. 1/2 kg mąki pszennej
30 g drożdży
1/2 szklanki mleka

około 3/4  szklanki letniej wody

3 łyżki  oleju
1 jajko
łyżeczka cukru
łyżeczka soli

farsz cebulowo-makowy :

2 duże cebule

2 łyżki maku

olej, sól, cukier

Farsz pieczarkowo-porowy :

1/2 pora ( jasna część)

ok. 15 dkg pieczarek

sól, pieprz, cząber

oliwa

Cebulę pokroiłam w półplasterki, podsmażyłam na oliwie z dodatkiem sporej szczypty cukru i soli do smaku. Gdy zmiękła, dodałam mak i jeszcze kilka minut smażyłam. Ostudziłam.

Pieczarki pokroiłam w paski, podsmażyłam na oliwie. Potem dodałam pokrojone w półplasterki pory, smażyłam dalej, podlałam odrobiną wody i dusiłam do miękkości. doprawiłam solą, pieprzem z młynka i sporą szczypta cząbru. Ostudziłam.

Drożdże roztarłam z cukrem, dodałam trochę letniego mleka, posypałam łyżką mąki i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Do miski wsypałam pół kilo mąki, sól i wlałam wyrośnięty rozczyn. Dodałam jajko, olej , letnią wodę  i wymieszałam dokładnie. Wyrobiłam ciasto drewnianą łyżką, aż odstawało od brzegów miski. Postawiłam w ciepłe miejsce do podwojenia objętości ( około 45 minut).

Wyrośnięte ciasto podsypałam mąką i wyrzuciłam na omączony blat. Rozwałkowałam na prostokąt o grubości 3-4 mm. Pocięłam na paski szerokości ok. 12 cm, na połowie układałam farsz, zostawiając wolny centymetr ciasta do sklejenia. Przykryłam nadzienie ciastem, docisnęłam brzegi i pokroiłam paszteciki na kwadraty. Ułożyłam je na blasze w ciepłym miejscu i posmarowałam mlekiem wierzchy. Zostawiłam na ok. 10 minut, aby podrosły nieco. Wstawiłam do piekarnika na 180 C, na około 20-25 minut, do zezłocenia wierzchów.

Jak już wspomniałam, paszteciki wyszły pyszne. Drożdżowe ciasto pasowało do jednego i drugiego nadzienia. Na pewno będą przebojem wigilijnej wieczerzy.

Smacznego !

 

paszteciki wigilijne1

WSZYSTKIM CZYTELNIKOM MOJEGO BLOGA ŻYCZĘ RADOSNYCH ŚWIĄT W MIŁEJ RODZINNEJ ATMOSFERZE . NIECH ŚWIĄTECZNE POTRAWY ZBLIŻĄ WAS PRZY STOLE I WPRAWIĄ W ŚWIĄTECZNY NASTRÓJ PEŁEN POGODY I RADOŚCI.

choinka

Tort z masą orzechową i piernikowym kremem

tort z masą orzechową1

 

To był tort urodzinowy dla mojego męża i córki , obchodzone tydzień temu. U nas świąteczna atmosfera zaczyna się zawsze trochę wcześniej. W tym roku urodziny były wspólne,mimo kilkudniowej różnicy a tort postanowiłam zrobić z masą orzechową, taki już w świątecznych klimatach. Wierzch tortu posmarowałam piernikowym kremem, który zrobiłam już drugi rok z rzędu na bazie pierniczków ze starego rodzinnego przepisu.

 

TORT Z MASĄ ORZECHOWĄ I PIERNIKOWYM KREMEM

4 jajka

3/4 szklanki cukru

szklanka mąki

łyżka mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

masa :

500 ml kremówki

3 łyżki cukru-pudru

łyżka żelatyny

trochę mleka

łyżka kakao

1/2 szklanki zmielonych orzechów

krem czekoladowo-piernikowy

orzechy i rodzynki do przybrania

Jajka utrzepałam z cukrem na puszystą masę, potem dodawałam mieszając mąki z proszkiem. Piekłam ok.30 min w 180 C.

Po ostudzeniu przekroiłam biszkopt na trzy blaty.

Śmietanę utrzepałam z cukrem-pudrem, dodając na końcu kakao.Potem wymieszałam ze zmielonymi orzechami.  Żelatynę zalałam zimną wodą, a gdy namokła, dodałam do niej trochę mleka i rozpuściłam w kuchence mikrofalowej przez minutę na 300 W i dokładnie rozmieszałam. Dodałam do ubitej śmietany z dodatkami, wymieszałam. Wstawiłam na kilka minut do lodówki, żeby nieco zastygła.

Blaty smarowałam masą orzechową i złożyłam. Wierzch tortu posmarowałam kremem piernikowym, pomagając sobie łyżką maczaną w gorącej wodzie. W podobny sposób posmarowałam masą boki tortu.

Wierzch ozdobiłam kawałkami orzechów i sparzonymi rodzynkami a także resztą zmielonych orzechów.

Tort wyszedł pyszny, godny podwójnych urodzin. Spokojnie można zrobić taki na Święta.

Smacznego !

 

tort z masą orzechową

Pierogi z serem , suszonymi pomidorami i miętą

pierogi z serem i suszonymi pomidorami

Takie pierogi zrobiłam niedawno z córką przy okazji lepienia na blogową wigilię. Pomysł nadzienie z sera i suszonych pomidorów nie jest mój, tylko Gruszki z fartuszka, która taki farsz przygotowała na wspólne lepienie pierogów. Doprawiłam go po swojemu, dodając smażoną cebulkę i w ostatniej chwili suszoną miętę, której mam pod dostatkiem z własnego ogródka. Mięta doskonale uzupełniła smak tego farszu.

PIEROGI Z SEREM, SUSZONYMI POMIDORAMI I MIĘTĄ

Ciasto :

ok. 1/2 kg mąki

sól, łyżka oleju

wrząca woda

farsz :

Kostka twarogu półtłustego

kilka suszonych pomidorów z zalewy

cebula

oliwa

mięta suszona, sól morska, pieprz czarny z młynka i ziołowy,

papryka słodka i wędzona

Twaróg pokruszyłam w misce. Na oliwie podsmażyłam pokrojoną w piórka cebulę i pokrojone drobno suszone pomidory. Ostudziłam, wymieszałam z farszem. Doprawiłam łyżeczką suszonej mięty, solą ,  pieprzami i paprykami.

Do miski z mąką wsypałam sól, dodałam olej i mieszając widelcem dolewałam wrzątek, aż zrobiła się jednolita kula. Wyjęłam ją na omączony blat i wyrobiłam elastyczne ciasto. Zostawiłam je do wystudzenia na blacie około pół godziny.

Rozwałkowałam partiami ciasto bardzo cienko , bez problemów- ciasto jest bardzo elastyczne i dobrze się klei, na dodatek nie rozkleja przy gotowaniu . Wykrawałam krążki dużą szklanką, wraz z Córą napełniałyśmy farszem i sklejałyśmy.

Gotowałam w osolonym wrzątku, ok. 2- 3 minuty od wypłynięcia.

Pierogi wyszły pyszne, farsz był bardzo aromatyczny dzięki pomidorom, mięcie i przyprawom. Jeśli macie w domu osoby kręcące nosem na kapustę lub kaszę z grzybami jako nadzienie  pierogów, to polecam nawet na Wigilię.

Smacznego !

pierogi z serem i suszonymi pomidorami2

 

Śledzie w domowej zalewie octowej

sledzie w occie

 

Przepisów na śledzie na moim blogu jest sporo, ale takich jeszcze nie pokazywałam. Wprawdzie śledziki w zalewie octowej można kupić gotowe w słoiczku, ale takie domowe można sobie zrobić według własnego gustu. Ja do zalewy dodałam nieco marchewki, cebulę, ziele angielskie, liść laurowy i ziarna pieprzu. Często do śledzi dodaję estragon , ale takie mam już w innej zalewie z olejem – więc do zalewy octowej dla aromatu dodałam trochę cząbru, który też pasuje do śledzi.

 

ŚLEDZIE W DOMOWEJ ZALEWIE OCTOWEJ

5-6 filetów śledziowych typu matjas

szklanka  wody
3 łyżki octu 6% lub 1, 5 – 10 %
płaska łyżeczka soli
1/2 łyżeczki  cukru
kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu
szczypta  ziaren gorczycy
1/2  cebuli

liść laurowy

kawałek marchewki

1/2 łyżeczki cząbru

Śledzie płuczemy moczymy w wodzie do pożądanego smaku – można zmieniać wodę, żeby przyspieszyć ten proces.

Wodę z pokrojoną cebulą , marchewką i przyprawami gotujemy kilka minut, przykrywamy pokrywką, żeby smaki się „przegryzły” i studzimy do temperatury pokojowej.

Śledzie kroimy na kawałki, układamy w słoiku i zalewamy zalewą. Wstawiamy do lodówki na co najmniej kilka godzin. Najlepsze są po kilku dniach.

Oprócz tych śledzi i w/w w oleju robię jeszcze imbirowe i po kaszubsku. Warto już dziś zabrać się za przygotowanie śledzi, żeby dobrze nabrały smaku na Wigilię.

Smacznego !

 

sledzie w occie1

 

Relacja z wigilii wielkopolskich blogerów kulinarnych

bombki z piernika

 

Takie piernikowe bombki dostaliśmy w prezencie od gospodyni Wigilii, Agnieszki z bloga Studnia smaków. Spotkaliśmy się u niej w kameralnym gronie ( wina przedświątecznego rozgardiaszu), aby wspólnie popróbować przywiezionych ze sobą potraw i poczuć już  świąteczny klimat.

Każdy przygotował danie wytrawne i słodkie, w tym ostatnim okazało się, że mamy festiwal pierników. Ale zacznę od konkretów : Agnieszka zrobiła pyszne pierożki drożdżowe nadziewane kiszoną kapustą. Pierogi były i moje , tradycyjnie gotowane, z kaszą gryczaną i grzybami i z kapustą i grzybami z dodatkiem suszonych pomidorów.

 

pierogi na wigilii

Piotr z najsmaczniejszy.com.pl przywiózł domowe piwo, pyszne śledzie z koperkiem w zalewie z dodatkiem białego wina i skandynawski deser ryżowy na ciepło, a Jola z z Piotrem ze straga.pl rybę w pomidorach i piernik z powidłami. Do ryb można było zjeść pyszny domowy chleb Agnieszki.

Karmel-itka przywiozła ciasta francuskie nadziewane serem i czekoladowe muffinki z nutką piernika.

ciastka ady

 

 

Kasia z W Krainie Smaku  zrobiła zapiekankę świąteczną z ziemniaków, mięsa i kapusty z grzybami i piernik z majonezowego ciasta. Do picia mieliśmy mój wigilijny barszczyk i zimową herbatkę od Ani z Green Plums . Ja na słodko zrobiłam oczywiście też piernik, z bakaliami , zabrałam też drobne pierniczki, które piekłam z córcią tydzień temu i już prawie zmiękły.

Rozmawialiśmy o wigilijnych potrawach w naszych domach i doszliśmy do wniosku, ze Wigilia to nie pora na innowacje typu sushi, każdy woli tradycyjne , sprawdzone potrawy. Przy wspólnym biesiadowaniu czas minął nam bardzo szybko. Na koniec dostaliśmy piernikowe bombki i gwiazdki z witrażykami od Agnieszki , a ja obdarowałam gości serwetkowymi gwiazdkami do powieszenia na choince – można je zobaczyć na podstronie bloga – serwetki.

Rozeszliśmy się nie tylko objedzeni przysmakami ale też naładowani pozytywną energią i z poczuciem świątecznej atmosfery.

 

 

Piernik z bakaliami i wyniki konkursu Lubelli

piernik bakaliowy

 

Ten piernik upiekłam na wczorajsze spotkanie wigilijne wielkopolskich Blogerów Kulinarnych. Relacja będzie później, teraz podam przepis i wyniki świątecznego konkursu z Lubellą.

Piernik jest łatwy w przygotowaniu. jest to lekka modyfikacja rodzinnego przepisu. Pachnie przyprawami korzennymi i kawą. Dodałam do niego trochę bakalii i posypałam cukrem-pudrem.

 

PIERNIK KAWOWY Z BAKALIAMI

2, 5 szklanki mąki ( dałam tortową Lubelli, którą dostałam w świątecznej paczce)

2 jajka

1/3 kostki margaryny, stopionej i ostudzonej

1/2 szklanki mleka

łyżka kawy rozpuszczona w 1/2 szklanki wody

2 łyżki cukru i 1 cukru z wanilią

2 łyżki płynnego miodu

łyżeczka cynamonu i 1/2 łyżeczki imbiru, szczypta gałki muszkatołowej

łyżka przyprawy do piernika

2 łyżeczki proszku do pieczenia

rodzynki, posiekane orzechy, kandyzowana skórka pomarańczowa

cukier-puder do posypania

Jajka wbić do miski i roztrzepać widelcem razem z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać , mleko i ostudzoną  kawę, wymieszać. Dodawać stopniowo mąkę na zmianę ze stopioną margaryną, mieszając cały czas. Wsypać  proszek do pieczenia, przyprawę do piernika,  imbir i cynamon, rodzynki, orzechy  i skórkę z pomarańczową kandyzowaną , wymieszać. Jeżeli ciasto będzie za gęste, dodać trochę mleka .

Wysmarować tłuszczem średnią formę do pieczenia, wlać ciasto ( powinno powinno mieć konsystencję gęstej śmietany). Piec w 180 C około 45 minut, do zrumienienia wierzchu i suchego patyczka. Ostudzony posypać cukrem-pudrem , ale można też polukrować albo polać polewą czekoladową.

Piernik pięknie pachniał i smakował uczestnikom Wigilii.

Smacznego !

A teraz wyniki konkursu. Przepisów na pierogi było mnóstwo, różnorodne zarówno pod względem ciasta jak i nadzienia. Wybór był bardzo trudny . Po naradzie z domowymi miłośnikami pierogów zadecydowałam, że najbardziej podobają mi się drożdżowe pierogi z pieczarkami Marty i pierogi z kurkami w cieście kartoflanym Joli. Proszę obie nagrodzone o dane do wysyłki, które przekażę organizatorowi ; Imię, nazwisko, adres  i nr telefonu, na adres grazyna0071@wp.pl  A oto zdjęcia nagrodzonych pierogów :

pierogi1

pierogi-z-kurkami

 

Bitki wołowe z suszonymi pomidorami i grzybami

bitki wołowe1

 

Świeże warzywa nie są już tak atrakcyjne jak latam i wczesną jesienią, jako dodatki do mięs wybieram więc ostatnio te suszone. Pomidory suszyłam sama, zapas grzybów dostałam od Joli i Piotra ze starga.pl. jedne i drugie dodane do mięsa w sosie nadają im wspaniały aromat i ciekawy smak. Zamiast cebuli dodałam pora, żeby było bardziej aromatycznie.

 

BITKI WOŁOWE Z SUSZONYMI POMIDORAMI I GRZYBAMI

 

ok. 1/2 kg wołowiny bez kości

kawałek pora ( biała część)

po garści suszonych pomidorów i grzybów

sól, pieprz czarny i ziołowy

papryka słodka i ostra

kilka ziaren jałowca

ziele angielskie, liść laurowy

olej do smażenia

mąka

Mięso kroimy na plastry w poprzek włókien, rozbijamy dość cienko. Posypujemy solą, pieprzami i paprykami i obtaczamy w mące z obu stron.  Smażymy w rondlu na rozgrzanym oleju z dodatkiem pokrojonego w plasterki pora , na rumiano . Dodajemy namoczone wcześniej suszone pomidory i grzyby wraz z wodą, w której się moczyły, smażymy chwilę. Podlewamy wodą, albo bulionem lub rosołem. Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie i zgnieciony jałowiec. Dusimy pod przykryciem do miękkości, uzupełniając wyparowaną wodę.

Najlepiej smakują z kaszą gryczaną, ale można je zjeść też z ziemniakami czy pyzami drożdżowymi. Kiszone ogórki lub surówka z nimi będą dobrym dodatkiem.

Smacznego !

 

bitki wołowe2