Dzienne archiwum: 11 sierpnia, 2013

Normandzka tarta z jabłkami

tarta a jablkami

Dziś po raz tysięczny siadam przy komputerze, żeby zrobić wpis na bloga. Przez ponad 5 lat, średnio co dwa dni publikuję nowy przepis . Sprawdziłam na starym blogu na bloog.pl, gdzie zaczynałam – tam pokazuje liczbę dni bloga- jest ich 1918. Ostatnio zwolniłam nieco tempo – wpis nr 500 był 28 października 2010 roku, więc druga 500-tka to prawie trzy lata. Ale od wejścia na durszlak w 2009 roku publikowałam niemal codziennie, czasami nawet po dwa przepisy. Nazbierało się…

W tym czasie najważniejsze dla mnie było nawiązanie blogowych przyjaźni – i to nie tylko przez Internet, ale dzięki wspólnym warsztatom i Blog Forum- też na żywo. Ostatnio najwięcej w Poznaniu, dzięki naszej Wielkopolskiej blogerskiej grupie.

Zastanawiałam się, czym uczcić  ten wpis – i właśnie kilka dni temu dostałam od goszczących u mnie przyjaciół z Normandii , znających moje kulinarne pasje dwie książeczki z przepisami – jedna z terrinami ( które uwielbiam) a druga z najlepszymi normandzkimi deserami :

desery normandzkie

Normandia to kraina jabłek , więc 90 % tych deserów jest z jabłkami. Często z dodatkiem alkoholi na bazie jabłek – calvadosu i wina Pommeau albo cydru – te dwa pierwsze dostałam a cydr zrobiliśmy sami z naszych jabłek, które mniej niż zwykle, ale dopisały w tym roku. Mogłam więc zaszaleć i zrobić tartę jabłkową po normandzku w dawnym stylu !

Tak wygląda w książce :

francuski przepis

Obfitość dań  z jabłek to jedna z cech charakterystycznych mojego bloga ( mam ich około 130), więc na tysięczny wpis taka tarta jest odpowiednia 🙂

Dość już tych wspomnień , przejdźmy do przepisu :

NORMANDZKA TARTA Z JABŁKAMI W DAWNYM STYLU

8 dużych jabłek ( u mnie papierówki)

300 g mąki ( dałam tortową  pół na pół  z krupczatką , obie Lubelli )

25 g zmielonych migdałów

200 g masła

szczypta soli

3 żółtka

100 g cukru

szklanka calvadosu

szklanka śmietany

Mąkę mieszamy z posiekanym masłem i solą, zagniatamy kruche ciasto  ( ja dodałam odrobinę zimnej wody). Wkładamy je na godzinę do lodówki.

Z połowy jabłek i cukru robimy mus ( ja rozgotowałam pokrojone ze skórką z odrobiną wody i przetarłam przez sito). Studzimy.

Resztę jabłek bez obierania kroimy w półplasterki i macerujemy w calvadosie z dodatkiem dwóch łyżek cukru.

Po wyjęciu z lodówki ciasto rozwałkowujemy i wylepiamy nim formę. Nakłuwamy widelcem raz przy razie. wypełniamy musem jabłkowym, na to układamy odcedzone z calvadosu jabłka. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 C na pół godziny.

Wyjmujemy, zalewamy mieszaniną żółtek, śmietany, reszty cukru i zmielonych migdałów. Wstawiamy do piekarnika na około 15 minut.

Podajemy lekko przestudzoną.

Ja piekłam tę tartę wczoraj pod wieczór i rozsiewała takie zapachy, że spróbowaliśmy jej krótko po upieczeniu, ledwo zdążyłam zrobić zdjęcia. Ale i dziś na zimno smakowała  doskonale do porannej kawy.

Na prawdę to przepis godny tysięcznego wpisu !

Smacznego !

tarta z jabłkami 1