Dzienne archiwum: Kwiecień 18, 2013

Fuzja kuchni polskiej z indyjską

 

de volaille indyjskie

 

Kilka dni temu doszła do mnie paczka z pysznymi produktami formy Patak’s. W słoiczkach znajduje się pyszny chutney z mango, korma – sos curry z mleczkiem kokosowym, pasta tandoori , marynowany z ostrymi przyprawami czosnek oraz  tikka masala. Organizatorzy akcji promocyjnej tej formy  spytali nas , czy zechcemy wykorzystać te produktu do połączenia ich z kuchnią polską. Dla mnie to w graj – jestem miłośniczką polskiej kuchni w każdym wydaniu, również eksperymentatorskim i wyzwania mnie bardzo kuszą.

W dniu przyjścia paczki robiłam dla Córci naleśniki z musem jabłkowym . Spróbowałam , jak będzie do nich smakował słodko-ostry chutney z mango i to był strzał w dziesiątkę. Dodatek mangowego chutney’a  ożywił i uatrakcyjnił tradycyjne polskie naleśniki z musem jabłkowym i nadał im egzotyczny i atrakcyjny smak. Chutney z mango najbardziej mi smakował ze wszystkich produktów.

nalesniki z chutney

 

Na drugi ogień poszła korma – w miarę łagodny sos curry z mleczkiem kokosowym. Tak mi się zamarzyły z nim kopytka i zasmażana kapusta oraz mielone do tego. Ale to fajnie smakowało ! Kopytka z zasmażaną kapustą są niezbyt wyraziste w smaku i korma bardzo je ożywiła i uzupełniła. A do tradycyjnych polskich mielonych dodałam zmielonej kolendry zamiast majeranku, żeby zbliżyć je do indyjskich smaków.

 

kopytka po indyjsku1

 

Myślałam, co zrobić z marynowanym w ostrych przyprawach czosnkiem i podpasował mi do śledzi po kaszubsku. Dodałam do nich tradycyjne w przepisie rodzynki a łyżkę marynowanego czosnku dla kontrastu. Wyszły pyszne ! Ale mi smakowały ! Jestem miłośniczką śledzi i na blogu mam sporo przepisów z ich udziałem, ale te zagoszczą na moim stole nieraz .

Marynowanego czosnku dodałam też do sałaty w winegrecie z dodatkiem młodych mleczy.

Ta sałatka była dziś dodatkiem do tradycyjnych polskich kotletów de volaille, które  podałam w towarzystwie ryżu i tikka masali, panierowane w wiórkach kokosowych, żeby je zbliżyć do indyjskich smaków. Przy okazji zauważyłam, że nie mam na blogu przepisów na de volaille i nadrabiam to niedopatrzenie.

 

KOTLETY DE VOLAILLE PANIEROWANE W WIÓRKACH KOKOSOWYCH

 

3 filety z piersi kurczaka

masło

posiekana natka pietruszki

sól, pieprz młotkowany z kolendrą

jajko

wiórki kokosowe

olej do smażenia

Filety rozbijamy niezbyt cienko. Posypujemy solą i pieprzem ( u mnie z kolendrą, po indyjsku). Nakładamy cienkie plastry zimnego masła, posypujemy posiekaną natką i zawijamy w roladki. Panierujemy w rozbełtanym jajku i wiórkach kokosowych. Smażymy na złoto z każdej strony.

W towarzystwie ryżu i pikantnej tikka masali smakowały bardzo ciekawie , inaczej, niż zazwyczaj i niezwykle atrakcyjnie.

Pastę tandoori, najbardziej pikantną będę dawkowała ostrożnie – może zamarynuję w niej  mięso na grilla w najbliższy weekend, albo dodam ją do dań wegetariańskich dla córki, amatorki ostrzejszych smaków.

Jak już wspomniałam, z przysłanych produktów najbardziej ucieszył mnie chutney z mango , na drugim miejscu korma. Pozostałe produkty , najbardziej pikantne, będę stosowała stopniowo i ostrożnie do różnych dań, zarówno z rodzimej, jak i egzotycznej kuchni.

Smacznego !

 

aa