Dzienne archiwum: 15 lipca, 2012

Jabłkowe słodkości dla blogowych gości

babeczka malinowa

 

Obrodziły mi w tym roku znowu papierówki i letnie jabłuszka, zaproponowałam więc okolicznym blogerkom spotkanie przy jabłkowych daniach u mnie. Wakacyjne wyjazdy i plany nie wszystkim pozwoliły na dotarcie, pojawiła się Gosia z Amku- Amku ze swoim mężem i miło spędziliśmy czas przy jabłkowych smakołykach i wieczornym grillu. Na obiad zrobiłam zimną zupę jabłkowąkluski z jabłkami i pudding ryżowo-jabłkowy,  do picia soki jabłkowe ze świeżą miętą i malinami.

Podwieczorek spędziliśmy przy mojej popisowej szarlotce, piance jabłkowo-miętowej oraz nowościach, na które podam przepisy – zimnych babeczkach jabłkowo-malinowych i crumblach jabłkowo – malinowych.

 

 

ZIMNE BABECZKI JABŁKOWO- MALINOWE

 

2 szklanki musu jabłkowo-malinowego

galaretka malinowa i łyżka żelatyny

Musy jabłkowe z dodatkami robię rozgotowując owoce z niewielką ilością wody i cukrem do smaku – sok odcedzam do picia po rozcieńczeniu, owoce gotowane ze skórką przecieram przez sito.

Galaretkę wraz z żelatyną rozpuściłam w szklance wrzątku i wystudziłam dokładnie mieszając. Gdy zaczęła tężeć, wymieszałam ją z musem jabłkowo – malinowym i włożyłam do silikonowych foremek na muffinki. Wstawiłam do lodówki na kilka godzin – wyjmowały się bez problemów, można dla pewności przed wyjęciem zanurzyć je na chwile w gorącej wodzie.

Wyszły pyszne, smakiem trochę przypominały żelki. Na zdjęciu – powyżej.

crummal1

CRUMBLE JABŁKOWO- MALINOWE Z CYNAMONOWĄ NUTĄ

 

5-6 papierówek

szklanka malin

kruszonka :

3 łyżki masła

5 łyżek cukru

2 łyżki kaszki manny, 2 łyżki krupczatki

1/4 łyżeczki cynamonu

Z powyższych składników zagniotłam kruszonkę, częścią wysypałam natłuszczoną formę, położyłam na to obrane i pokrojone jabłka oraz maliny, przysypałam resztą kruszonki. Piekłam ok 20 min w 200 C.

Deser wyszedł pyszny, jabłka i maliny pasują do siebie i do kruszonki.

Po spacerze nad rzekę zasiedliśmy do grilla.  Jako dodatki zrobiłam sałatki z dodatkiem jabłek – z porów i pomidorowo-paprykową, sałatę z pomidorami w winegrecie , oraz chutney jabłkowy z chrzanem. Dojadaliśmy też małosolne ogórki.

Bardzo miło spędziliśmy czas, rozmawiając nie tylko o jedzeniu. Gosiu, dziękuję za sympatyczną wizytę .

Muszę dodać, że Gosia była tuż przed porodem i dwa dni po wizycie u mnie urodził się jej synek 🙂

A już wkrótce na blogu jabłkowy konkurs z nagrodami 🙂

Smacznego !

jablka